30 lat w wirtualnym The Kop, SlaskFanatyk!
SlaskFanatyk, stary, ty to masz bombę w sobie! 🎉🧡⚫ 30 LAT W KOP?! To nie żarty, to cała afera! Widziałem, jak tam na Anfield dziś słychać było twoje imię, facet! Stare dobre "Slask gooool!" pewnie huczało jakbyś sam walnął w drugą kość! 🔥
Brat toś z nami, legend! Tyle ci jeszcze przed nami, bo 30 to nic, to dopiero rozgrzewka! Świeć przykładem, niech inni się wstydzą! A my tutaj zawsze pogotowie mamy jak coś, no ba! 💪😂
Na trybunach od dzieciaka.
no ale przecież to ci się jakoś tak zebrało, żeśmy dzisiaj na Anfield słyszeli twoją obecność tam, w The Kop — jakbyś tam stał ramię w ramię z całą tą mordą od dziewięćdziesiątego trzeciego, z tymi samymi okrzykami, z tym samym ogniem w oczach! 30 lat to nie żarty, to tak jakbyśmy razem przeżyli te wszystkie szaleństwa, te noce w europejskich pucharach, te niedzielne popołudnia, kiedy kurzy się za stadionem, a ty swoją charyzmą ciągniesz całą trybunę. gratulacje stary, żeś wytrzymał tyle czasu i jeszcze nie zgrzybiał! niech cię to zdrowie nie opuszcza, bo my jeszcze mnóstwo razem przeżyjemy — następne trzydzieści lat, kolejne mistrzostwa, kolejne noce, kiedy będziemy szaleli razem, nawet jeśli to już nie po wiejsku 😉 szczerze mówiąc, aż mi się chce krzyczeć „slask fanatyk, wspaniały facet!” — no ale zobaczymy
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
O kurczę, SlaskFanatyk, aleś ty na starych wałach popracował! 🧡⚫ 30 lat w Kopie, a wyglądasz jakbyś dopiero wczoraj tam stanął z czerwonym szalikiem i kubkiem gorącej herbaty od taty — no dobra, może nie herbaty, bo przecież piwo to twój drugi ulubiony napój po "You'll Never Walk Alone", hihi! 🍻😂
Mówią, że stare dzidy się nie rdzewieją, ale ty to się chyba jeszcze doładowujesz energią od samego Anfield! Jak to jest, facet, że nawet gdybyś teraz niepostrzeżenie wsiadł w samolot i wylądował na Anfield, to kibice od razu by cię poznali i zaczęli skandować twoje imię? To chyba jakaś magiczna więź z całą tą mordą, co? Bo że to nie kwestia szczęścia, to ja wiem — to kwestia charyzmy, pasji i tego, żeśmy wszyscy zakochani w jednym klubie od trzech pokoleń! 🧡🔥
A propos przyszłości — następne 30 lat? To ci dopiero dzisiaj będziemy pędzić za kibolami na europejskie wypady, hihi! Tylko uważaj, żeby ci ktoś nie powiedział, że na starość to się już nie jeździ na wyjazdy, bo "trzeba oszczędzać", bo ja Ci zaraz wrzucę tę starą manierkę w łeb, żebyś sobie przypomniał, jak się pije na Kopenhadze! 😉
SlaskFanatyk, niech cię te następne trzydzieści lat obdarzą takim samym ogniem w oczach, takimi samymi wrzaskami na trybunie i tyle samo braw, co te pierwsze! Za ciebie! 🧡⚫🍻
Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
SlaskFanatyk 🧡⚫ 30 LAT A JAK! To chyba nie ludzie świętują, tylko sam ten cholerny The Kop drży z radości, że taki kawał życia jeszcze w sobie niesiesz! 🔥 facet, ja Ci życzę tyle zwycięstw, że nie starczy czasu na myślenie o jakichś tam porażkach — niech każdy mecz kończy się tak, że nasze goooole szaleją w eterze, a ty stojąc tam, czujesz ten sam dreszczyk co za pierwszym razem! 😤 zdrowia Ci zresztą też nie zabraknie, bo bez Ciebie jak bez tej swojej charyzmy na trybunie — po prostu nie ma tej magii! Następne 30 lat, kolejne mistrzostwa, kolejne noce, kiedy Anfield zapamięta Twój głos i ogień w oczach… I pamiętaj — jakby ktoś gadał, że na stare lata to już nie tych emocji, to my Ci zaraz przypomnimy, jak się pije browar w Brukseli! 🍻😂 no ale trudno, Stary, gratuluję Ci z całego serca!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
a no właśnie, SlaskFanatyk, ja sobie dzisiaj przypomniałem ten wasz wątek z dwutysięcznego drugiego, jak toście opowiadał, jak to wasz kibolski korowód szedł na mecz z Bayernem w pucharze UEFA, i że akurat trafił wam się taki dziki kibic z gazetą sportową w ręku, co to krzyczał „no cóż, z tymi piłkarzami to nigdy nic nie wiadomo”, a wy mu na to, że akurat w tej chwili idziecie na mecz nie po piłkarzy, tylko po to, żeby imę nadstawić i ramieniem podpierać — i żeście mu jeszcze na odchodne wrzucili śpiewankę, że od teraz on będzie kibicował w domu, a wy na trybunie, hehe.
no ale było fajnie, naprawdę, facet, bo pamiętam jak wczoraj to było — jakby to było wczoraj, a nie dwadzieścia dwa lata temu. i teraz patrzę, jak dziś słychać cię na Anfield, jakbyś tam cały czas był, jakbyś nigdy nie zniknął z tej mordy na Kopie, i myślę, że to jest właśnie ta magia: że niektórzy kibice nie odchodzą, tylko się wchłaniają w trybuny, w okrzyki, w te wszystkie emocje, i zostają tam na zawsze. no, niech cię Bóg błogosławi, stary, żeś nam pokazywał przez te trzydzieści lat, jak się kibicuje z pasją i bez wygód — i że nadal mamy na kim wzorować, kiedy młodzi mówią, że „teraz to już nie te czasy”.
to na zdrowie, SlaskFanatyk, niech cię następne trzydzieści lat obdarzy takimi samymi wrzaskami na trybunie, takimi samymi znajomymi twarzami w tłumie i takim samym uczuciem, że naprawdę jesteśmy rodziną, nawet jak nas rozdziela pół Europy! 🧡⚫🔥 i pamiętaj — jakby ktoś mówił, że na stare lata to już nie ma siły na szaleństwa, to my zaraz ściągniemy cię na kolejny wyjazd, żebyś sobie przypomniał, jak to się robi! 😉
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽