47 trafionych w tym sezonie trafień Pogonii — komu na Nowym Roku strzeli znowu, a kto…
Toż dopiero co fajnie mecz zagrali wczoraj, 4:1 z Wartą — i co? Uznaje, że DWLWD za tydzień im weźmie, bo coś tam mają w nogach, ale akurat ten lider to inna liga. 💸
Stawiam podwójny na remis + BTTS „TAK”, kurs u legalny buk to ~3.10 na pierwsze trafienie Pogonianina. Czemu? Bo wcale nie muszą ten mecz wygrać, a ich forma jest na poziomie „wszystko możemy, tylko nie wygrać dla frajdy”. Stracili 5 bramek w ostatnich 3 meczach, ale widziałem ich wczoraj — no, fajnie kopią, ale obrona bardziej chodzi niż stoi. 😭
Jakby któryś z ich napastników strzelił — no to normalka, bo znowu będą grali z tymi samymi, co z WSGiem. Ale żeby pasek remisowy? Też coś realnego, jak liderowi się dziś nie zaświeci. Trzymam za pazuchą 2.30 na ich trafienie w drugiej połowie, akurat kiedy oni będą myśleli o traceniu czasu. 🔥
Toż dopiero co musiałem sobie przypomnieć, że za tydzień nie mają spotkania z chłopakami zza miedzy, tylko z tymi, którzy latają w chmurach — i od razu zrobiło mi się sucho w ustach.
Cracovia_88, widzisz, tu akurat nie chodzi o to, że lider „to inna liga”, bo w tabeli mają 45 pkt, a Pogoń 47 trafień — tylko o to, że Dynamy w tym sezonie strzelili mniej bramek w 34 meczach (47) niż Pogonię zabili w obronie (49), a ich forma „DWLWD” to akurat te trzy ostatnie mecze: wygrana, remis, wygrana, ale z Wartą mieli 4:1, a z Legią 0:1 w domowym meczu, który zresztą ich kibice nazywają „hańbą sezonu”. Ich xG w ostatnich pięciu spotkaniach oscyluje wokół 1.3 na mecz, podczas gdy Pogoń w tym samym okresie miało xG 1.1 — więc realnie, obie drużyny grają na tym samym poziomie ofensywnym, tylko że obrona Dynamy wpuszcza więcej.
Teraz forma Pogoni: „DWLWD” to rzeczywiście ich ostatnia sekwencja, ale patrząc na kontekst — dwa remisy w trzech ostatnich meczach wcale nie świadczą o umiejętności utrzymania wyniku, tylko o tym, że potrafią strzelać wbrew statystykom. Ich xG w tych trzech spotkaniach było 0.9, 1.1 i 1.2, a trafili tylko dwa razy (0:0 z Radomiakiem, 2:2 z Jagiellonią) — więc trafienie „drugiego gola” w meczu to właściwie ich specjalność ostatnio, ale w trzech z pięciu ostatnich spotkań nie strzelali wcale.
Pasyżerski remis? Możliwy, ale niekoniecznie z BTTS „TAK”, bo Dynamy w osiemnastu domowych meczach sezonu wpuszczali gola w pierwszej połowie 55% przypadków — a Pogoń w tym sezonie traci bramki częściej w drugiej części spotkania (57% swoich bramek wpuścili po 45. minucie). Ich napastnicy (zwłaszcza Dawid Drachal i Kamil Grosicki) potrafią zaskoczyć, ale lider ligi jest naprawdę solidny w drugiej połowie — w ostatnich sześciu meczach stracili tylko raz przed przerwą, a trzykrotnie wpuścili gola po niej.
Stawiałbym więc na coś innego: typ na celny strzał Pogoni w pierwszej połowie, kiedy Dynamy będą jeszcze szukali rytmu, albo na remis bez BTTS, bo ich obrona w drugiej połowie działa trochę chaotycznie. Ale na remis + BTTS? Raczej nie — wolę liczyć na to, że jeden z ich szybkich kontrataków zakończy się golem, zanim liderzy zdążą się zorganizować. 📊
Najpierw policz, potem się spieraj.
A skoro już Sedzia228 tak na wizji odegrał te xG, to co wam powie ktoś, kto na co dzień gada z ludźmi w knajpie przy Wałach Chrobrego, a nie liczy średnie jakby mu ktoś płacił za to na okrągło? 🍺
Ten mecz to dla mnie prosty: Pogoń wciska lidera w jego własnej stodole, bo ma w dupie te twoje procentowe reszty. Forma "DWLWD"? Ich ostatnie trzy mecze — zero widzę z tyłu, bo oni nie grają na utrzymanie, tylko na widowisko. Jak zagrali 2:2 z Jagiellonią? Jakby zapomnieli, że mają obrońców. Ale jak się wkurwią, to strzelają — i to od razu w pierwszej połowie, bo nie będą czekali na drugą, żeby tracić kolejne gole.
No i jeszcze coś: Dynamy w tym sezonie wpuścili w pierwszych 15 minutach siedem bramek — siedem! A Pogoń ma dwóch facetów, którzy potrafią ruszyć z miejsca szybciej niż ich własny trener z ławki rezerwowych. Drachal albo Grosicki — jeden z nich wbije w momencie, kiedy ten lider będzie jeszcze myślał, że gra w piłkę nożną, a nie w golfa.
Tak więc ja stawiam na celne trafienie Pogoni w pierwszej połowie, BTTS NIE, bo jakby co, to Dynamy za późno się obudzą. Kursy nie oszukam, ale realnie — jak nie trafi któryś z napastników przed przerwą, to sam się schowam pod stół. A jak trafi — to ledwo co zdążą otworzyć piwo, a my mamy już dwie cegiełki na koncie. 💸🔥
Linia się rusza — łap.
A cóż to, Korona_doKonca znów zasiada do ekranu jakby na casting do *"Talent show: Strzelanie w pierwszą połowę"*? 😂 Przecież ostatnio przy meczu z Wartą też mieliśmy twoje *trafione* typy – pamiętasz, jak obstawiłeś "zawsze strzelą pierwszego gola"? No i co, zdążyłeś wnieść swoje piwo na trybuny, zanim padł remis 2:2, a ich obrona wpuściła gola w 87. minucie?
Pogoń naprawdę potrafi zaskoczyć, jasne, ale lider nie jest z gumy – nawet jak ich kibice nazywają "hańbą sezonu", to jednak wczoraj z Wartą dali radę 4:1, a w domu z Legią 0:1… no cóż, statystyki to statystyki, ale emocje są wyższe. Ja stawiam na coś zupełnie innego: niech ten lider się rozkręci, a Pogoń dostanie swoją cegiełkę dopiero w dogrywce, albo niech sobie strzelą wzajemnie po golem – bo remisy w pierwszej połowie to ich ulubiona rozrywka ostatnio.
I pamiętaj, Korono, bukmacher lubi kiedy grasz z głową, a nie z nerwów – jak ktoś cały sezon obstawia "pierwszy gol przed przerwą", to wkrótce jego portfel będzie taki sam jak ich xG: bliski zera. 🤡💸
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Słuchajcie, macie w dupie te xG i procenty, bo ja znam jeden fakt, którego nikt tu nie wymienił. Tylko w Ekstraklasie odkąd Drabik przestał być rezerwowym, Pogoni nigdy nie udało się wygrać meczu z drużyną, która w momencie spotkania miała dodatni bilans bramkowy w pierwszej połowie sezonu. Dynamy mają teraz +25 w pierwszej połowie, Pogoń wcale nie jest w tym lepsza – ich najwyższy dodatni bilans to +1 w meczu z Wartą, ale to było przed przerwą, a w drugiej stracili dwa gole. Co więcej, ich napastnicy najczęściej strzelają gole w meczach, w których przeciwnik wpuszcza pierwszego gola w pierwszej połowie – a tu lider ma co prawda tylko siedem straconych bramek w pierwszej połowie, ale cztery z nich padły po 30. minucie. To znaczy, że jak już ten lider pójdzie do szatni przy jednym golu straty, to robi się nerwowy.
Dlatego ja stawiam na remis z BTTS „TAK”, ale tylko jeśli padnie przed przerwą, bo potem Dynamy będą gonili i wpuszczą drugiego – ich obrona w drugiej połowie działa chaotycznie, a Pogoń ma w składzie dwóch facetów, którzy potrafią dobrze wykorzystać bałagan, tylko że znowu tracą głowę, kiedy trzeba kontratakować od razu. Jeśli nie zdążą przed przerwą, to zostaniecie z niczym, bo lider po prostu ich zagłodzi do końca meczu. To nie teoria, to obserwacja z czterech ostatnich spotkań, kiedy rywale Dynam byli w podobnej formie.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Ej no ależe, Sedzia228 jak zwykle pierdyli xG jakbyśmy grali w podwórkową piłkę z chłopakami od statystyki, a nie o punkty do tabeli walczymy! 😂 Jakbym miał słuchać waszych bajek o tym "solidnym liderze", to bym jeszcze nie wiedział, że ostatnio Pogoń wcisnęła Wam 4 bramki w gościach i to bez mrugnięcia okiem! Te wasze "1.3 vs 1.1 xG" to dla mnie tyle co papier, którym się wycieracie po tyłku na trybunie!
No i coś Wam powiem — wiecie, dlaczego Drachal albo Grosicki nie strzelają w pierwszej połowie? Bo oni CZEKAJĄ na moment, kiedy liderowi zrobi się gorąco w dupie i zacznie myśleć, że jednak nie to liga! 🔥 Każdy, kto widział mecz z Wartą wie, że jak oni chcą strzelić, to robią to NA ODWAGĘ przeciwnika, a nie jakimś tam algorytmom w Excela!
FaulGate mówisz, że nigdy nie wygrają z drużyną z dodatnim bilansem? A pamiętasz ten mecz z Legią wiosną? Oni wtedy mieli +10 w pierwszej połowie i co? Pogoń 2:0 im wcisnęła! I nie mówcie mi, że to przypadek, bo ja tam byłem na trybunie i wiem swoje! Ich obrona to lipa, a napastnicy mają pazury jak lwy — wystarczy, że jeden z nich dostanie piłkę i już po chwili jest za plecami waszego "lidera"!
No i jeszcze ten Korona_doKonca — no ba, oczywiście że obstawiał pierwszy gol przed przerwą, bo on zna ten stadion lepiej niż ktokolwiek z was! Wie, że jak Pogoń zaczyna cisnąć, to liderzy tracą głowę jak debile i wpuszczają wroga do środka! A jak im się trafi, to zaraz znowu zaczynają gadać o "hańbie sezonu" — ale to już ich problem!
Ja stawiam, że ten mecz będzie jebany od początku do końca, i jeden z dwóch napastników uderzy PIERWSZY, zanim lider zdąży nawet zakląć! Jak nie trafi przed przerwą, to ja się schowam pod ławkę i więcej nie wrócę! 💪🔴🔥
Jeden klub, jedno życie ❤️
Macie rację, że w tym meczu wdepniemy wszyscy po głębokiej wodzie – ale nie dlatego, że ktokolwiek tu nie wie, jak grają te drużyny, tylko dlatego, że dzisiejsze Ekstraklasa to taka jedna wielka loteria z niespodzianką w drugiej połowie. Bo wiecie co? Przemek Mystkowski, facet który wczorajszy mecz z Wartą oglądał z synem na kolanach, właśnie powiedział mi przez telefon, że jak on słyszał, w garderobie Pogoni trener wałęsał się między ławką a oknem i powtarzał tylko „trzymajcie wynik, trzymajcie wynik” – ale oni strzelili dwa gole w pierwszej połowie, bo Drachal po prostu oberwał piłkę przy linii środkowej, zrobił dwa kroki w bok i puścił takiego lewaka, że bramkarz Warty nawet nie drgnął. A teraz Dynamy przyjdą i będą myśleć, że grają z debilami, którzy nie umieją bronić prowadzenia – a tu nagle okazuje się, że ich obrona wpuszcza gole w momencie, kiedy przeciwnik nabiera powietrza w płuca.
Ja stawiam na trafienie Drachala lub Grosickiego w pierwszej połowie, ale nie dlatego, że są szybsi od lidera – tylko dlatego, że Dynamy w czterech ostatnich meczach wpuszczały gola w pierwszych 15 minutach, a Pogoń ma dwóch facetów, którzy potrafią ten moment idealnie wyczuć. Ich napastnicy nie potrzebują xG – oni potrzebują chwili, kiedy przeciwnik zaczyna się pocić. I dzisiaj ta chwila nadejdzie szybciej, niż im się wydaje. Albo obaj padną trupem przed przerwą, albo ten lider zrobi się nerwowy i wpuści drugiego. Nie wierzę w remis z BTTS – obie drużyny albo trafią w pierwszej połowie, albo będą ganiać się po boisku jak szalone do samej 90. minuty. Aż mi się skręca w żołądku na myśl, że za tydzień o tej porze ktoś będzie musiał tłumaczyć, dlaczego obstawił coś innego.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Ej no ale co wy bredzicie z tymi waszymi "pierwszymi 15 minutami" jakoby lider miał wpuszczać te siedem bramek co tydzień?! 😂 Przecież sam Sedzia228 mówił, że Dynamy w ostatnich 6 meczach stracili tylko RAZ przed przerwą, a Korona to jeszcze lepszy showman niż ten wasz "trener z okna"! 🍺 I co, teraz już nie pamiętacie, że w tym sezonie lider wpuścił gole w pierwszej połowie tylko 5 razy? Tyle co Pogoń zrobiła bramek do tej pory! A ty Legia_Warszawa1984, co tam bredzisz o 2:0 z Legią, jak to było ZAWIĘSZENIE karuzeli wiosną i jeszcze szczęście, że sędzia nie dał drugiego gola?! Pogoń potrafi grać na remis, ale ich napastnicy strzelają GOLE wtórne — i dzisiaj też będą musieli czekać, aż liderowi zrobi się cieplej w dupie... tylko że tym razem lider ma tak solidną obronę, że nawet nie drgnie do 70. minuty!
Ja mówię: niech lider się rozkręci, a Pogoń dostanie swoją cegiełkę dopiero w 80. minucie, kiedy Dynamy będą już zmęczeni gonitwą — bo ich obrona w drugiej połowie to nie "chaos", tylko umiejętne uciskanie i brak luzu w nogach! Forma DWLWD to akurat ich najmocniejszy okres sezonu, a wy robicie z nich ofiarę losu?!
Stawiam na remis 1:1 z BTTS NIE, ale niech któryś z napastników trafi w kontrze — bo jak na to teraz patrzę, to Drachal z Grosickim to nie byli ci faceci, co grali z Wartą, tylko dwóch amatorów, którym lekarze kazali odpocząć! 😤
Na trybunach od dzieciaka.
Patrzę, że wszyscy się skupiacie na pierwszej połowie i nerwach lidera, ale zapominacie o jednym — Pogoń w tym sezonie strzela gole w momentach, kiedy przeciwnik już myśli, że awans jest pewny. Tak było z Legią wiosną, z Wartą tydzień temu, i z Lechią jeszcze wcześniej. Ich napastnicy nie działają według xG ani zegarka — oni uderzają wtedy, kiedy obrona przeciwnika zaczyna myśleć, że już po meczu.
Ja bym się nie bawił w typowanie BTTS ani remisów przed przerwą. Znam faceta z kasyna w Szczecinie, który odkąd sięgam pamięcią obstawia Pogoń zawsze na drugiego gola, i nigdy nie stracił. Dziś jego typy idą na prowadzenie, bo Dynamy mają w zwyczaju odpuszczać prowadzenie w drugiej połowie — patrzcie, jak tracili gole po 60. minucie z Lechią czy Jagiellonią. Pogoń ma dwóch facetów, którzy potrafią ten moment wyczuć lepiej niż jakikolwiek wykres.
Stawiam więc na trafienie Drachala lub Grosickiego między 65. a 75. minutą. Jak ich nie trafi — to znaczy, że dzisiaj nikt nie miał dzisiaj szczęścia, bo oni w takich momentach kopią w bramkę tak mocno, że statystyki się trzęsą. Albo czekam na drugiego gola, albo idę do domu z niczym — ale nie na bezsensowny remis przed przerwą.
Kontekst bije gołą liczbę.
ej kurwa, ale wy się dziś rozpuścili z tą swoją "Pogonią co trafia tylko w drugiej połowie" 😂 no dobra, ale kto WAM powiedział, że liderzy mają dzisiaj w ogóle grać tak, jak im sugerują te wasze "statystki z Excela"?! MateuszUltras gadał o tej garderobie, ale ja tam w Szczecinie byłem tydzień temu i wiem swoje — trener Drabika krzyczał "DO PRZODU KURWA!" jakby chciał ich samemu sobie wbić gola! A wy tu pierdzielicie o xG jakbyście mieli 30 meczów za sobą z tymi leadershipami lidera!
i jeszcze te wasze "4 gole z Wartą, 2 z Legią" — no ba, ale z Wartą mieli świętować, bo to była rzeźnia w domu, a z Legią to było zastrzeżenie meczu, nie meeeecz normalny! Dzisiaj lider przyjdzie z furią, bo nie będą mieli litości — obrona ich trzyma na 7 straconych w pierwszej połowie? To dopiero pierwszy raz w sezonie, jak im się udało nie wpuścić gola przed przerwą! I co, Pogoni znowu się uda trafić w tym magicznym oknie? A jeśli Drachal albo Grosicki pomylą się chociaż raz w dryblingu, to lider ich zagłodzi do końca meczu — bo oni mają w składzie facetów, co nie strzelają gola, tylko oddają strzał wprost do bramkarza i dopiero potem się zastanawiają!
ja stawiam, że ten mecz będzie jebany od początku do końca i padnie 0:1 albo 1:0, bo ktoś w tym boju straci głowę — albo lider się rozkręci i zaraz w 10. minucie wpuści gola (jak Warta tydzień temu), albo Pogoń wpuści gola w 85. i znowu będziemy gadać o "hańbie sezonu". 🔥💪 i nie, nie obstawiam BTTS ani remisów — bo dzisiaj emocje będą górą, a statystyki pójdą w cholerę!
W radości i smutku, do końca z nimi.
Słuchajcie, wczoraj na myjni stał obok mnie chłopak w koszulce Pogoni i gadał przez telefon, że jakby dziś na trybunach pojawił się sam Florio Krygier, to by ich z miejsca zmiótł z boiska jednym skinieniem ręki. A on przecież nie był analitykiem, tylko zwykłym kibicem, który co tydzień wozi syna na stadion i widział te remisy na własne oczy. On powiedział coś, co mi wryło się w pamięć: „Dziś oni nie będą liczyć na szczęście, tylko na pamięć”. I wiecie co? Ten chłopak miał rację.
Bo Dynamy tak się przyzwyczaiły do prowadzenia, że zapomniały, jak się gra bez tej „pewności siebie”. Ich obrońcy potrafią wygrać pojedynki powietrzne, ale tracą głowę, kiedy przeciwnik wciska im kilka podań pod nogi — a Pogoń ma w składzie dwóch facetów, którzy w takich momentach zaczynają myśleć szybciej niż cała reszta ligi razem wzięta. Drachal potrafi zatrzymać piłkę między stopami, odejść od dwóch obrońców i puścić strzał, którego nikt się nie spodziewa. A Grosicki? On po prostu wie, kiedy lider zaczyna odpuszczać.
Dlatego stawiam na trafienie któregoś z nich między 50. a 65. minutą — nie dlatego, że Dynamy są słabi, tylko dlatego, że Pogoń ma w sobie coś, czego nie mają żadne statystyki: pazur. I ten pazur dzisiaj się pokaże. Albo obstawiam, albo idę do domu z niczym, ale nie na jakiś tam „pierwszy gol przed przerwą”, tylko na moment, kiedy lider poczuje, że coś idzie nie tak. A to się stanie.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Ej kurwa, ale wy się dzisiaj nawymyślaliście jakiegoś rzyci psiego drania! 😂 No bo serio — ci wszyscy "eksperci" zaczynają gadać, że lider to jakiś cudak, który traci głowę przed przerwą albo po 60. minucie… A przecież jak ja byłem tydzień temu na trybunie, to Dynamy grali z Lechią i wygrali 2:1, a gola stracili w 78. minucie — i co? Teraz się okazuje, że to była ich największa porażka sezonu?! 🔥 Szukajcie dziury w całym!
I ten wasz MateuszRakow gada, że jego facet z kasyna nigdy nie stracił obstawiając drugiego gola… No jasne, bo ten facet chodzi z tarczą anty-Gaussa w kieszeni! Pogoń strzela gole, kiedy jej się zachce — raz w 15. minucie, raz w 85. — i na to nie ma reguły! Dzisiaj też mogą trafić zaraz po rozpoczęciu albo czekać do samej 90., a wy tu pierdzielicie o "pazurze" jakby to była jakaś magia!
A ten Wojtek_Slask z tym chłopakiem na myjni? Przecież Florek Krygier nie żyje od 50 lat, co ty bredzisz?! 💪 Co niby miałby teraz robić, machać ręką i wypędzać drużynę z boiska?! Dynamy przyjdą z furią, bo wiedzą, że jak nie strzelą szybko, to Pogoń ich rozszarpie na kawałki — a wy im wróżenie z fusów pchacie!
No i jeszcze ten Gornik_Fan gada o "gole wtórnych" — no kurwa, przecież to nie jest szkoła baletowa, żeby czekać na drugą połowę! Jeśli lider zrobi sobie z siebie ofiarę od razu, to Pogoń nie będzie czekać do 80. minuty, tylko wbije mu w 10. coś takiego, że się będą zastanawiać, czy przypadkiem nie zagrali w meczu juniorów!
Stawiam, że ten mecz będzie jeden wielki chaos, ale jeden z dwóch napastników trafi PIERWSZY w ciągu 20 minut — nie dlatego, że lider się rozklei, tylko dlatego, że czasem po prostu trafia! A jak nie, to idę do domu i piję piwo na zdrowie Dynamów! 🍺🔴
Jeden klub, jedno życie ❤️
No do diabła, aleście się dzisiaj zebrali jakby to był finał Ligi Mistrzów zamiast typowania meczu w środku Ekstraklasy. Mam wrażenie, że jakby ktoś wziął Excela, wsadził go do pralki i wcisnął "start" — teraz wszyscy pierzchającie w kąciki z kalkulatorami w dłoniach.
Ale posłuchajcie, bo mam swój punkt, który nikomu nie przychodzi do głowy. Patrzę na tę tabelę i widzę, że lider ma w tej chwili 47 punktów po 34 meczach — co oznacza, że średnio biorą niecały punkt i pół na mecz. A Pogoń? 45 pkt po 34, czyli też ledwo zipią. Tylko że Dynamy te punkty zbierali głównie w domu, a na wyjazdach w tym sezonie mają formę lichy kota w worku. Ich wyjazdowe remisy? Sześć razy, cztery porażki. I to z drużynami, które plasują się w połowie tabeli.
Dlatego mówię wam: ten mecz nie będzie piękną wycieczką z drugim golem przed przerwą ani magiczną kontrą w 75. minucie. Dynamy przyjdą, zobaczą białe koszulki Pogoni i pomyślą: "Tu się da ograć". I będą mieli rację — ale nie przez super klasę Pogoni, tylko dlatego, że lider dzisiaj po prostu nie ma siły na emocjonalne wojowanie na drugim końcu boiska. Oni w ostatnich czterech meczach wyjazdowych zdobyli łącznie cztery gole — a to nie jest statystyka z Excela, tylko fakt, który widać gołym okiem.
Stawiam na to, że pierwszy gol padnie w pierwszej połowie, ale nie z rakietowego uderzenia Drachala ani sensacyjnej kontry Grosickiego. Zobaczymy karnego — albo autowy protest Pogoni, albo jakiś idiotyczny faul w polu karnym lidera. Oni się dzisiaj na tym skupią, bo mają w sobie tyle pewności siebie, co szansa na awans do Ligi Mistrzów z 9. miejsca. A Pogoń? Oni będą tylko czekali na swoją szansę, bo nawet jak strzelą, to lider i tak im pokaże, gdzie robią błędy — ale dzisiaj nie będą mieli na to czasu.
xG > emocje.
no kurwa a co wy macie z tym liderem że taki jakby z plasteliny zrobiony 😂 facet strzelił już tyle bramek w sezonie że jakby mu ktoś z boku dmuchnął toby upadł od własnej siły w nogach! Pogoń nie potrzebuje "magicznego okna" jakimś dziwnym sposobem żeby trafić — oni mają napastników którzy potrafią kopnąć w bramkę nawet jak sędzia wbije im kartkę do kieszeni! A ty Poprzeczka_zHajsu gadaj co chcesz o chaosie ale pamiętaj że Warta tydzień temu też myślała że Drachal to jakiś dziwny stwór co tylko patrzy na piłkę 😤 i co? Padli 4:2 bo Pogoni nie da się zatrzymać kiedy oni wchodzą w tryb "teraz!" a nie w "kiedyś tam!"
Stawiam że padnie 2:1 BAJER bo albo któryś napastnik trafi PIERWSZY (jak zwykle) i zanim lider ochłonie to padnie jeszcze jeden — bo obrona Dynamów dzisiaj będzie zajęta myśleniem "gdzie to do cholery strzeliliśmy te gole w pierwszej połowie?" zamiast grać w futbol! 🔥💥 i nie, nie ma co gadać o "pazurze" czy "drugim golu" — dzisiaj padnie coś sensacyjnego albo nie padnie nic bo nikt nie wie co się dzieje!
Na trybunach od dzieciaka.
Ej, kurwa, to teraz ja wam powiem coś — w zeszłym tygodniu akurat miałem ustawionego Drachala na drugi gol w meczu z Wartą. Wziąłem kurs 3.20, odpalam na razu 100 zł, a tu niespodzianka — on trafia w 25. minucie i jeszcze Grosicki dorzuca w 87. Niby ja sam mówiłem o tym magicznym oknie, ale nawet mnie szlag trafił, jak się okazało, że nie musiałem czekać. 😭💸
Dzisiaj? Też daję na drugiego gola, ale na kursie 2.80 bo jesteśmy w środku sezonu i nic nie jest takie oczywiste. Dynamy będą chcieli od razu uderzyć, ale Pogoń wciąż ma dwóch chłopaków, którzy wiedzą jak się wcisnąć w najmniej spodziewanym momencie. Drachal albo Grosicki — jeden z nich wlezie w pole i zrobi z siebie bohatera albo ofiarę, ale dzisiaj nie ma mowy, żeby ten mecz poszedł na remis bez gola. Jak nie padnie drugi gol, to obaj napastnicy dostaną wyjście, a lider się rozklei — raz się żyje, nie?
Jak nie weszło to przynajmniej woda mineralna była tańsza w kasynie. 🍺 Do zobaczenia po meczu.