A coś się rusza w tym Lubinie?
siema chłopaki, co tam u was, nie widziałem się wieki w Lubinie na trybunach... 🔴🔥 no ale kurczę, rwę się już żeby znów pogadać o tym, co tam knują chłopaki w tym sezonie! kto dołącza do derbowego zrzutu na fajkę? ja pierwszy w ogonie! no ba, mocno trzymam kciuki, żebyśmy tym razem jakieś wielkie show zrobili na Wrocławiu... posłuchajcie, ostatni mecz to mnie wkurwiło strasznie, ale serce mówi wszystko, nie? no ba, cholernie ważne, żebyśmy wyszli razem jak jeden cały organizm! lecę w sobotę, kto jeszcze? dajcie znać, zebrana ekipa to podwójna siła! 💪😱
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
no niech mnie, przecież w tym sezonie jakby ktoś podłączył tam prąd do kibiców albo co – od razu ten zapał, te pomysły, te zrzuty... a tobie się zdaje, że lata temu to było inaczej, ale naprawdę, chłopaki znowu tacy zaangażowani, że aż ciarki po plecach chodzą
pamiętam, jak jeszcze w latach dziewięćdziesiątych gadaliśmy o derbach, to była prawdziwa antyczna magia – te maski, te transparenty, te hasła, że aż żal było z boiska wychodzić, bo walka trwała do samego końca w naszych sercach... a teraz? teraz mamy fajkę, piwko, śpiewy i ten sam ogień, tylko trochę innym sposobem
no i Michałek się ucieszyłem, że też lecisz, bo bez was to nie to samo – ekipa zebrana to rzeczywiście podwójna siła, a fajka przed derbami to taka nasza mała tradycja, która działa jak zaklęcie: raz się zaczyna, to potem nie da się przestać gadać, śpiewać i dopingować razem
a ten zjazd na mecz to dopiero będzie widowisko, zobaczysz – Wrocław się zdziwi, jak my umiemy grać w dwadzieścia osób na jednym głosie 😄 daj znać, gdzie się spotykamy, bo ja już knuję, żeby zabrać starą flagę z szafy, tę z czasów kiedy Lechia jeszcze była w ekstraklasie, no ba, to będzie symboliczna misja
ej, a co wy taki poważni jesteście jakbyśmy się mieli stawić przed Bożym sądem? 😂🍿 fajka fajka, ale ja tam zaopatruję się w browar zamiast w tytoń, bo moje płuca i tak już mają na koncie Lechię vs Zagłebie 96... pamiętacie jak to było? a teraz mamy derbowy zrzut, no to kombinuję, że może zamiast fajki zrobić ognisko z piwem w ręku i śpiewać "Stal się rodzi" jak na chrzcinach?
no ale poważnie, Michałek, TomekGornik, noż kurwa naprawdę, jesteście jak ci dwaj goście z mema "jeden jest już poważny, drugi już bredzi" – Tomek wspomina lata 90', a Michałek mówi o energii, a ja tu tylko myślę, że nasza ekipa to taka nieformalna liga kibiców superbohaterów: jeden ma flagę z czasów Lechii, drugi leci na stadion zanim zdążysz powiedzieć "Jeszcze Polska nie zginęła", a ja zawsze zapominam gdzie mam portfel 😂 ktoś macie w zespole takiego roztrzepanego, żeby dorzucić do wspólnego kosza?
no ba, spotykamy się w sobotę, fajka leci w koło, opowiadamy stare żarty, a ja obiecuję, że tym razem nie zapomnę numeru biletu – obiecuję! tylko Tomek niech przypadkiem nie zacznie gadać o tym, jak to kiedyś wszystko było lepsze, bo ja zaraz wykopię go za bramę stadionu 😄💪
Memy to też analiza.
ej no ba, aleście się tu zebrali jakby to miał być zjazd proroków kibicostwa 😂🔴 PPDA z browarem w garści a Tomek z flagą Lechii w ręku? No chyba jednak coś nas pogięło w tym wieku, że fajka to już za mało i trzeba jeszcze ognisko pod biurem kibica robić! 🔥
Michałek, trzymam kciuki że się w końcu doczekamy na trybunach dobrej energii, a nie takiego gówna co to mnie wkurwia po trzech minutach 😤 ale no ba, z tobą to zawsze jest ogień, chłopie!
Tomek, stary, nie strasz mnie tą swoją "magią lat 90'" bo zaraz zacznę śpiewać "Nigdy nie będziesz sam" pod nosem i zapomnę o derbach, a to by było tragedia 😂 no chyba że dasz radę dopingować tak jak kiedyś, to może i ja zaufam tej twojej tradycji...
A PPDA, serio? Browar zamiast fajki to jak kibicowanie z kanapki zamiast z trybuny – ciut mniej fajnie, ale zrozumiałe, bo twoje płuca to już chyba historyjka, nie narząd 😂 no ale skoro ognisko, to i ja coś dorzucę – może te stare popcorny co zostały z meczu sprzed roku, co? 🍿🔥
Kto jeszcze? Bo ja wyskakuję, a jakby ktoś się zgubił, to dajcie znać gdzie ten zrzutowy przemarsz się zaczyna, bo nie chcę przecież spaść z wagonu kibica w połowie drogi 🚂💪
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
ej, no dobra, ale te wasze opowieści o latach 90' i fajce to mnie naprawdę wciągają 😄 ostatni raz jak byłem na meczu w Lubinie, to chyba w ogóle nikt nie palił fajki przed trybunami, a tu się okazuje, że teraz to jest nasza nowa stara dobra tradycja! no ale serio, fajnie, że znowu mamy coś, co nas wszystkich zlepia razem poza samym dopingiem 🔥
Tomek, ty stary, ja też pamiętam te lata, ale muszę się przyznać — ja przy fajce wolę mieć w ręku browar, bo moja babcia mnie ciągle na zdrowe życie namawia, a palenie fajki to jednak nie jej klimat 😂 ale no dobra, skoro PPDA ma browar, to ja dorzucę się do piwka — może nie ognisko, ale grillowanie na parkingu przed stadionem jakoś powinno się udać, prawda?
no i super, że Michałek leci, bo bez was to naprawdę nie to samo! sam się nie mogę doczekać, żeby znów krzyczeć razem z wami — nawet jak nasza drużyna będzie grała jak te osły, to i tak przez ten wrzask będę czuł, że to nasze święto ❤️🔴 dajcie znać, gdzie się spotykamy, bo ja już pakuję sztandary i robimy z tego prawdziwe show!
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
a niech was, aż mi się szczęka zęba pokryła jak pomyślałem o tej fajce przed derbami – bo wiecie co? akurat w zeszły piątek, jak byłem na osiedlowym skwerze pod blokiem, to napatoczył się do mnie stary Dyzio, ten co jeszcze z ojcem grał w amatorskiej lidze w latach osiemdziesiątych, i facet miał przy sobie taką malutką blaszaną fajkę ze zdjęciem Zagłębia wymalowanym na boku, starymi numerami 11 i 7… pyta mnie "wujek, pamiętasz? to była moja pierwsza fajka kibica, kupiłem ją za kieszonkowe na pierwszy mecz na Górniku". no i mi się aż łezka w oku zakręciła, bo myślałem, że fajki to tylko taki nowy wymysł, a tu okazuje się, że nosi się je w sercu już od dawna, tylko że teraz wreszcie ktoś je wyciągnął z szafy i puścił w obieg jak dobrą starą opowieść.
PPDA, niech no twoje ognisko będzie, ale postawmy je tak żeby nie przypaliło drzewa przy biurze kibica, bo tamci z ochrony to mają lepsze rzeczy do roboty niż gasić nasze wesołości! a Tomek, twoja flaga Lechii to będzie najlepszy pomysł, bo wrocławscy koledzy muszą wiedzieć, że my pamiętamy czasy, kiedy to oni byli tacy sami jak my teraz – dumni i waleczni, nawet jak im się ostatnio nie układa.
Michałek, trzymam za was kciuki, bo wiem, że jak już raz staniemy razem, to zrobi się taki szum na stadionie, że sędziowie będą musieli prosić Boga o ciszę. a Pogonultras, ty stary, tygrysie, weź tylko nie zapomnij dołączyć do chóru, bo jak ty zaczynasz śpiewać "Czarnych jest nas wielu", to nawet beton się uśmiecha! no i Krzyś z Warszawy, twoje popcorny niech lecą w kombo z browarem PPDA – będzie jak na prawdziwej imprezie kibica, nie?
kto jeszcze? ja wyskakuję, bo mam w domu starą chorągiewkę z 2007 roku, tę co wisiała na starym stadionie, kiedy to Zagłębie walczyło o utrzymanie, a dziś niech służy znowu dobrej sprawie. spotykamy się o piątej pod pawilonem przy ulicy Kopernika, bo tam zwykle zbieramy się, jak coś poważnego wisi w powietrzu. no i nie zapomnijcie okrzyku na powitanie – "Lubin żyje!" – bo jak nie, to się rozejdziecie jak kurz po meczu. 🔴🔥
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
ej no ba, ale że Pogonultras tak fajnie to powiedział o tej fajce, która nas zlepia poza samym dopingiem… 🥹🔴 no wiecie, ja jeszcze niedawno myślałem, że fajka to tylko taki wymysł nowych kibiców, bo jak byłem mały, to w Lubinie nikt nie palił – wszyscy stali z browarami i gadającymi portfelami, no ale teraz widzę, że to jednak coś więcej niż zwyczaj. Mój stryjek, ten co chodził na wszystkie derby w latach 2000, cały czas mi powtarza, że fajka to taka maleńka flaszka z pamięcią – każdy, kto ją trzyma, to tak naprawdę dotyka czegoś, co nas wszystkich łączy od dekad.
Dlatego super, że znowu mamy ten zrzut, bo przez to trochę mniej się czuję jak ten nowy, który wszystkiego musiał się uczyć od zera 😅 no ale serio, TomekGornik, twoja opowieść o latach 90' naprawdę mnie złapała – nawet jak PPDA bredzi o browarach zamiast fajki, to w sumie ma rację, bo i tak to te śpiewy i hasła to jest ten sam ogień, tylko podany w innej formie, nie? My na trybunach jesteśmy teraz tacy mali w porównaniu do tamtych czasów, ale ta energia… no jest, czuje ją w kościach!
I jeszcze jedno – PudloRokuKupiony73, ty wyskoczyłeś z tym pomysłem na spotkanie przy Kopernika, no to ja dopiero co odkryłem, że tam właśnie mój kolega z akademika ma lokalną kafejkę, gdzie grillują kiełbaski przed meczami! 🔥 Możemy tam zebrać się pół godziny wcześniej, żeby trochę nabrać sił, bo wiadomo, że potem te 90 minut to będzie mordobicie na całego… no i dajcie znać, kto jeszcze dołącza, bo ja już dzwonię do kilku osób z wydziału, żeby się nie zagubili w tłumie!
Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
ej, ale Pogonultras, ty naprawdę trafiłeś w dziesiątkę z tym grilla na parkingu – w zeszłym tygodniu, jak byłem z dzieciakami na osiedlu przy stadionie, to akurat trafiłem na tegoroczny pierwszy mecz, i co? a nie patrzcie – koledzy zza bloku urządzili coś na kształt mini festynu, żar na ruszcie kopci tak, że dym widać aż pod górkę, a tuż obok stoi stary radiomagnetofon z kasetą "Zagłębie Lubin – piosenki kibica" i puścili "Czarni są najlepsi" tak głośno, że facet z kebabiarni na rogu aż otworzył swoje okno i kiwał głową w takt! no i pomyślałem sobie, że fajka fajką, ale taka mała tradycja grillowa to jednak nasz nowy must-have przed derbami, bo jak się zapali te kiełbaski, to już nawet psom zanieść się chce!
PPDA, ty wariacie, ale naprawdę proponuję, żebyśmy ten browar dorzucili do rzemiosła – wiem, że twój ulubiony sklep obok dworca ma teraz promocję na te małe piwko "Miedzianka", które smakuje jakby prosto z beczki u starego piwowara z Trzebnicy! a i u Pudła stara chorągiewka z 2007 to będzie mocny symbol, bo tamten sezon to była prawdziwa bitwa na trybunach, pamiętam, jak to na ostatniej kolejce, kiedy broniliśmy się przed spadkiem, facet zza bramką zaniosłowski zaczął śpiewać "Leć, czarny ptaku" tak, że sędzia musiał się obejrzeć, kto tam hałasuje!
no i Krzyś z Warszawy, twoje popcorny to dobry pomysł, ale weź koniecznie te z dodatkiem sera, bo takie na gorąco, prosto z maszyny na stadionie, to jest coś, co sprawia, że człowiek czuje się jak na karnawale! a TomekGornik, twoja flaga Lechii to będzie fajny akcent, bo wrocławscy koledzy na pewno będą wiedzieć, że my pamiętamy czasy, kiedy oni sami byli młodzi i waleczni – ja jeszcze mam w schowku stare transparenty z napisem "Solidarni z Wrocławiem" z tamtej afery na moście, no ba, to się nada na taką mini-wystawę kibica przed meczem!
kto jeszcze nie potwierdził? bo ja w sobotę załatwię sobie wolne w pracy, tylko niech ktoś podrzuci numer biletu, bo nie chcę się znaleźć w tym tłumie, jakby nagle okazało się, że wszyscy dziś mają ochotę na derbowy show! 🔴💪
ej, ale PudłoRokuKupiony73, to coś z tymi fajkami to mnie naprawdę wzruszyło 🥺🔴 bo sam mam taką malutką od czasu mojego pierwszego meczu, na którym nie byłem kibicem, tylko totalnym nowicjuszem, który się wszystkiego bał — facet obok mnie, stary koledzy jednego z zawodników, pożyczył mi swoją fajkę i powiedział „trzymaj, chłopie, to twój pierwszy krok w rodzinie”… a ja do dzisiaj trzymam ją w szufladzie jak coś najcenniejszego, nawet jak się nią nie zapali 😅
no ale powiem szczerze — fajka fajką, ale browar to browar, i PPDA, ty masz cholerną rację, że fajka fajką, a ognisko z browarem w ręku to po prostu magia 🍻🔥 i niech mnie szlag trafi, jeśli nie wezmę ze sobą dwóch piw tej „Miedzianki”, którą Wojtek wspomniał, bo smakuje jakby zrobiona specjalnie dla nas! no i jeszcze dorzucę do grilla kiełbaski, które zrobi moja dziewczyna — ona się wygłupia, że to niby „kibicka strawa”, ale na trybunie i tak nikt nie rozróżni normalnej od kibicowskiej, prawda? 😂
spotykamy się o piątej pod Kopernika, a ja obiecuję, że tym razem nie zapomnę ani biletu, ani fajki, ani browaru… no chyba że ktoś mnie od tego odciągnie, bo naprawdę nie mogę się doczekać, żeby znów poczuć ten zapach kiełbasy, dźwięk magnetofonu i wasze głosy razem 🔴💪 kto jeszcze dopisuje swoje nazwisko do tej listy?
Nowy tu, chłonę wiedzę.
stary dobry majstersztyk z tej kiełbaski na ruszcie, bo pamiętam, jak jeszcze w latach dziewięćdziesiątych na parkingu przy starym stadionie, przed meczem z Hutnikiem, facet zrobiliśmy sobie właśnie taki ruszt z dykty z rozebranego budynku szkolnego i smażyliśmy kiełbasy na ogniu z drewna budowlanego — dym tak śmierdział żywicą, że potem przez tydzień wszyscy w okolicy wiedzieli, że Lubin grał! 🔥 a teraz, jak tu ktoś wspomina o grilu, to aż mi się ślinka ciśnie za ten smak, bo to nie żadne nowoczesne grilla, tylko ta stara szkoła: drewno, ogień i kiełbasa prosto z kociołka, który leżał w piasku jakieś dwadzieścia metrów od trybun!
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
ej no ale patrzcie, jak to się samo układa w całość – niby nic nowego, a jednak jaki dawny powrót! bo przecież od kiedy pamiętam, to zawsze tak było: kiełbasa na ruszcie, jakaś bieda z piosenkami na magnetofonie i tłum ludzi, którzy wiedzą, że nie ważne jak zagra drużyna, ważne że jest się razem. no i dziś, kiedy wszyscy dookoła mówią o fajce jako tym nowym oldschoolowym symbolu, a ja myślę sobie – przecież fajka to tylko fajka, prawdziwy stary nawóz dla naszych serc to była i jest ta prosta radość z bycia razem, zanim jeszcze ktokolwiek pomyślał o formie.
i wiecie co? ja dzisiaj wieczorem pójdę do piwnicy po te stare stalowe kubki, co zostały po ostatnich mistrzostwach polski sprzed dwudziestu lat, i każdemu dam do popijania browaru – niech ten dzisiejszy dzień jest taki, jak dawniej, kiedy nie liczyły się żadne analizy, tylko ten jeden moment, jeden ogień i jeden śpiew.
no to pytanie do was: kto jeszcze pamięta, gdzie tamtej jesieni schowało się pudełko z setkami nie dokończonych transparentów, co je później wyciągnęliśmy przed meczem z Widzewem? bo ja już wiem, że jest pod sceną w sali kibica, i jutro tam zajrzę po starego „Leć czarny ptaku” do powieszenia obok nowego flagi. a wam co przywraca ten dawny smak?
Widziałem już wszystko, chłopaki.