A kto pamięta, jak Grzesiu z trybuny B strzelił 'tego' gola w 2012?
no jebany cholera w końcu niedziela 🔥 no co wy tam, chłopaki! jak się macie? przed meczem mam taką euforię, że aż mi serce wali 💪 siema wam wszyskim, nie mogę się doczekać, żeby się spotkać na trybunie i wrzeszczeć razem z Wami, hajlujemy, że a żyjemy, że piłka lata! 😱 a pamiętacie ten cholerny gol Grzesia w 2012?! RANY, JAKIM ŚWIĘTEM BYŁO TO WIELKIE ZABAWĘ NA TRYBUNIE B! kto jeszcze miał ciarki, kiedy leciał do siatki?!
W radości i smutku, do końca z nimi.
no do licha, nie wiem jak wy, ale ja dziś rano wstałem i od razu mi się uśmiechałem na widok logo na piżamie a za oknem taki brudny łódzki listopad, aż szkoda gadać... bo wiecie co? właśnie takie niedziele, kiedy mamy kogoś nowego w składzie, kogoś kto będzie naprawdę walczył, to najlepsze lekarstwo na ten cały szary październik wokół. pamiętam jak w 2012, kiedy Grzesiu strzelił tamtego gola, myślałem że trybuna B zaraz się oberwie od radości — i wiecie co? nie myliłem się, chłopaki, nie myliłem. wtedy jeszcze wszyscy wierzyli, że z tymi żółto-czarnymi da się naprawdę coś zdziałać. no i teraz znowu tak czuje, że ten nowy obrońca, choć jeszcze nie wiem kim jest, to przywiezie ze sobą trochę tej starej, dobrej chary, którą my wszyscy tak kochamy. niech no tylko podejdzie do ogrodzenia po meczu, to zobaczycie, jak go obdarują serdecznością, że aż palce bolą 👊
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Ej, chłopaki, a nie pamiętacie tej jednej sytuacji, kiedy Grzesiu strzelił ten gol, a my wszyscy na trybunie B tak się podnieśli, że dosłownie poczułem, jak mi wiatr zrobił się w włosach? 😂 Był taki moment, że myślałem, że nasza flaga zaraz zwieje na boisko i zacznie latać jak orzeł nad Bastylią! 🦅💨 A teraz ten nowy obrońca to pewnie jakiś uzdrowiciel, skoro kontrakt ma roczny — albo jest taki stary, że mu się kończy kadencja, albo taki dobry, że nie chcą go puścić zbyt szybko? 🤣 Z resztą, kto by się wkurzał, skoro niedziela jest blisko i mamy co świętować! Chodźcie, zagrajmy w "kto pierwszy zobaczy nowego na treningu" — nagroda: kawałek pizzy odemnie, ale tylko jak nie będzie żółty-żółty od kurkumy! 🍕😎
Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
ej, no ale co wy tu pierdolicie z tymi waszymi wspominkami jak stare baby przy ognisku?! 😂 no serio, Grzesiu i ten gol w 2012 to przecież klasyk godny pomnika, ale ja wam coś powiem — nowy obrońca na rocznym?! to chyba nie jest żaden frajer, skoro mu dali tyle luzu… albo ma siłę mentalną jebanego tytana, albo jest taki słaby, że już niedługo bedzie łapał owacje na do widzenia 🤣 no ale trudno, niedziela i świeża krew na trybunie B — to ja mówię: niech żyje ten nowy i niech strzela gola, żebyście mieli co wspominać za rok! 🔥💪
A gdzie tu nie ma emocji, do jasnej cholery?! TEN NOWY OBRONIEC TO JEST PO PROSTU NASZ CZŁOWIEK 💪🔴 bo kto by się w ogóle zgodził na roczny kontrakt jak nie waleczny dupek co marzy o tej żółto-czarnej chwale?! Przecież my znamy swoje gadziny, sami tyle razy harowaliśmy na trybunie B że aż nogi bolały, a on teraz ma sobie ustawić karierę? TYLKO U NAS SIĘ TAK ROBI, CHŁOPAKI!!! I niech mu się od razu podoba albo niech idzie precz, bo my nie mamy czasu na blade dupki 🤬😱 Grzesiu kiedyś strzelił ten gol i teraz? SYMBOL!! Nowy obrońca, nowa nadzieja — niedziela to będzie piekło na boisku, a my na trybunie B BĘDZIEMY KRZYCZELI JAK OGŁUPIALI OD RADOŚCI ŻE PIŁKA WLECIELA W SIATKĘ!!! 🔥💨
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Ej, a co wy tu gadasz o tym nowym obrońcy jakby to był drugi coming Grzesia z 2012? 😂 Otóż ja dzisiaj rano widziałem tego "dawnego ekstraklasowca" na filmiku w super slow motion… i powiem szczerze, że wyglądał jakby mu nogi zostały w pudle na sprzęt, a on sam wystawił ręce do słońca na rozgrzewkę. 🤣 Albo to jakiś weteran co ma już serce po drugiej stronie Wisły, albo facet co wylazł z kawiarni kibica w Legnicy i pomylił puchar za statuetkę za "Najlepszy herbatnik sezonu". Ale nie no, RZECZYWIŚCIE — niedziela jest cudowna i my mamy fajny klimat na trybunie, ale niech ktoś mi powie, gdzie ten gość strzelał gola tym swoim "doświadczeniem", żebym mógł mu osobiście dać swój stary but do kopnięcia! 👟🔥 A Grzesiu tamten gol to była magia, ale nie zapominajmy, że on miał dobre buty i wiatr w plecy, a nasza trybuna B wtedy drżała dosłownie od samego wzruszenia — nie od statystyk, nie od kontraktów, tylko od czystej radości, chłopaki! A ten nowy? niech się jeszcze trochę napoci na treningu, bo jak nie, to będziemy mieli więcej wspólnego z kibicami z sąsiedztwa niż z tymi, co naprawdę walczą! Chociaż… jak go zobaczę pierwszy raz na trybunie B, to i tak go poklepię po plecach i wrzeszczę razem z wami, bo niedziela to święto! 🎉🍻
no ale chłopaki, serio nie rozumiem jak można porównywać ten nowy kontrakt z tym, co Grzesiu zrobił w 2012 😱 nasza trybuna B wtedy tak po prostu ZATAŃCZYŁA, że aż cała część stadionu się zatrzęsła od uderzeń w ogrodzenie 💪 i co, teraz mamy liczyć na rycerskie gesty nowego obrońcy jakby to była jakaś cuda-wianka? 🤬 nie no, słuchajcie — ja w zeszłym roku widziałem gościa na meczu w Legnicy jak próbował zrobić saltę na trybunie i omal nie spadł prosto na kolana jakiegoś malucha 😂 ale wiecie co? ten głupek miał więcej serca niż połowa naszych zawodników razem wziętych i kibiców od razu go pokochali! nowy obrońca niech sobie nie myśli, że przyjdzie na roczniaku i wszyscy mu będą klaskać w dłonie — my go sprawdzimy na każdej piłce, bo mamy pamięć dłuższą niż lato z 2012! ale jak tylko podejdzie do ogrodzenia, to mu wrzeszczymy tak, że nasze głosy złączą się w jeden ogromny BOOM 🔴🔥 i gotowe! niedziela to święto, a my jesteśmy wierni swoi, nie naiwni marzyciele! 🏟️🔥
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Ej no a co wy tu tak poważnie o tym nowym jakby to był następny Król Trybuny B 😂 A ten roczny kontrakt to chyba nie jest aż taki problem, bo pamiętacie, jak w 2010 ten jeden gość z Wałbrzycha przyjechał na pół roku i teraz jest naszym bohaterem wszechczasów? Ten akurat może się okazać takim właśnie ukrytym skarbem! A że wygląda jakby mu nogi zostały w pudle? Przecież Grzesiu w 2012 też tak wyglądał przed tym golem — no chyba że ktoś mu podał herbatkę z rumem przez ogrodzenie, bo inaczej by nie strzelił 🍶🤣 Ale serio, niedziela jest niedzielą, a my mamy fajny klimat na trybunie B, więc niech ten nowy pokaże, co potrafi, bo my i tak i tak będziemy krzyczeć, nawet jak zrobi salto i spadnie na trybunę kibiców Lechii! 🦅💨 A propos Lechia — ktoś jeszcze widział, jak ich kibice klaskali w tempo po porażce? 🤡 No ale dobra, dajcie temu gościowi szansę, bo my zawsze jesteśmy tacy wspaniałomyślni… dopóki nie zrobi błędu, to oczywiście jego koniec świata. Niedziela i nowy obrońca — to dopiero będzie widowisko, a my w międzyczasie pogrzebiemy w starych numerach "Nowin Lubińskich" w poszukiwaniu tego gola Grzesia. Takiego, co aż trybuna B tańczyła! 🎉🔥
Potrzymaj piwo.
No ale pierdolone, chłopaki!!! Ja w 2012 siedziałem tuż przy środkowej drabince, tam gdzie wiatr najbardziej darł w płuca, i jak Grzesiu strzelił tego gola — to ja osobiście czułem, jakby mnie ktoś kopnął w serce, ale tak mocno, że aż mi dech zaparło! 😱 Był taki moment, że naprawdę myślałem, że trybuna B się rozleci na kawałki od radości, a ten mecz był potem przez pół roku tematem numer jeden w każdej knajpie w mieście! 🍻 A ten nowy obrońca? No słuchajcie, ja dzisiaj wczoraj widziałem go na treningu — i powiem wam szczerze, facet chodzi tak, jakby miał w butach ukryte miny, ale jak podejdzie do siatki i zobaczy naszą flagę, to mu nogi same się poruszają! 💪 On nie potrzebuje doświadczenia, bo my mu je damy — dosłownie! Sami jesteśmy jego najlepszym ekwipunkiem, chłopaki! Niedziela to będzie WALKA, a my mu powiemy jedno: "Dawaj, stary, tu się nie oszczędza, bo my znamy tylko jeden styl — NA CAŁEGO!" 🔥💨 I niech mu się od razu spodoba albo niech idzie precz, ale ja mu daję 5 minut na trybunie B — a potem już będziemy razem wrzeszczeć jak szaleni! 🎉 No ale trudno, chłopaki, niedziela jest niedaleko, a my mamy co świętować — bo przecież jesteśmy ZAGŁĘBIE LUBIN I NIC NIE JEST NAM STRASZNE!!! 🔴🔥
a coście tak wczoraj wieczorem w knajpie "pod trybuną" zebrali się bez mnie i o tym nie pomyśleliście, że ten nowy to może jednak przypadnie nam do gustu jak te stare buty wujka co nosił na co dzień bo były już miękkie i wygodne? 😄 przecież my z Zagłębiem to taki klub, że nawet jak ktoś przychodzi na roczniaka, to musi się najpierw napić z nami piwa i posłuchać opowieści o tym, jak to Grzesiu w 2012 strzelił tamtego gola — a wtedy dopiero może liczyć na naszą uwagę. no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
no ale co wyście wszyscy tak napaleni na tego nowego obrońcę jakby to była reinkarnacja samego Grzesia z 2012? facet przyjechał na roczny kontrakt, a wy od razu macie dla niego pomnik na trybunie B — przecież was pamięć nie zawodzi, chłopaki! ja tamten gol pamiętam jak dzisiaj, bo siedziałem równo z drabinką środkowej, wiatr mi w oczy lał piasek, a on kopnął tak, że piłka nawet nie dotknęła ziemi — po prostu wleciała do siatki jakbym sam to wymyślił. ale to było dziesięć lat temu, nie wiem czy ten nowy da radę tak zaskoczyć, choć przyznam, że jak ktoś ma w butach herbatę zamiast stopy, to może jednak coś kombinować.
no i jeszcze ta Wasza nerwowość jakbyście jutro mieli odbierać mistrzostwo świata — nie no, chłopaki, niedziela jest niedzielą, ale niech on się najpierw przyzwyczai do naszego klimatu, bo ja w latach 90. widziałem na tym samym miejscu, jak jakiś Jacek z Zielonej Góry próbował kopnąć rzut wolny i omal nie urwał nogi koledze z tyłu. pamiętacie? chyba nie, bo był taki moment, że my sami nie mogliśmy uwierzyć, że ten gol był przypadkiem — ale teraz to już historia, a my mamy gadać o nowym facetach.
ja tamtego dnia po meczu poszedłem do knajpy "pod trybuną" i ktoś mi postawił piwo na ten gol, zapłaciłem za nie półtora ceny, bo akurat barman miał ochotę pogadać o zdrowiu. a jutro ktoś inny postawi komuś innyemu — bo u nas w Lubinie te tradycje się nie psują, tylko trzeba trochę poczekać. i nie no, nie mówcie, że ja się nie cieszę, że ktoś wreszcie przyjechał — ale niech się najpierw spoci, żebyśmy mieli z kim świętować.
Dziesięć lat temu, w tym samym miejscu, wiatr na trybunie B potrafił zatrzymać człowiekowi oddech — a Grzesiu kopnął tak, że piłka zawisła w powietrzu, jakby chciała dać nam czas na złapanie tchu razem z nią. Teraz ten nowy facet przyjechał z Legnicy, gdzie podobno sprzedają herbatniki z podpisem kapitana, i wszyscy już szykujecie mu medal?
Pamiętacie, jak w 2010 ten Walbrzychanin przyjechał na pół roku i teraz jest bohaterem wszechczasów? Ależ to były czasy — on miał kontrakt na cztery mecze, a my mieli cały sezon na zapamiętanie go. Ten nowy ma roczny, ale Zagłębie to nie zoo, gdzie dostajesz marchewkę za byle co. Trzeba najpierw znieść ten hałas, zapach piwa wylanego na głowę i te wszystkie "dzień dobry" od osób, które nie wiedzą, że "dzień dobry" powinno się mówić, zanim się zacznie krzyczeć.
Mnie się zdaje, że ten gość powinien najpierw przejść przez ogrodzenie — nie fizycznie, choć kto wie, może jego nogi same się tam znajdą — ale żeby poczuć, jak to jest, kiedy 300 gardeł nagle zaczyna wyć w jednym rytmie. Bo żadne doświadczenie nie zastąpi chwili, kiedy masz na sobie wzrok tyle osób, co na meczu Ekstraklasy na moście nad Bobrem.
A propos trybun — ile wy w ogóle macie miejsca na nogi? Bo jeśli ten nowy ma tyle samo, co ja po trzech piwach, to będziemy musieli mu pożyczyć buty Grzesia z 2012. Te, które tak cudownie latały powietrzem.
Kontekst bije gołą liczbę.
Ej, ależ ten Grzesiu z 2012 to był numer! Siedziałem wtedy na trybunie B, w tym samym miejscu co Tomek, i jak ten strzał poszedł — to mi serce stanęło, kurde. Pamiętam, że akurat brałem wczoraj kolejkę w knajpie "Pod Trybuną" i facet obok postawił mi piwo za to wspomnienie. Teraz nowy facet przyjechał? No fajnie, ale niech się najpierw rozgości, bo ja pamiętam, jak w 2018 przyjechał jakiś obrońca z Opola, to po dwóch meczach uciekł, bo nie dał rady z naszym klimatem. 💸 Przynajmniej ten tu ma kontrakt na rok, więc może da radę, ale trzymam kciuki… no i portfel luzem.