Boisko
25.08.2026, 11:58 Zaloguj Rejestracja
Zagłębie Lubin

A może takiego defensywnego szaleńca jak Kalvach, żeby nasz kościół znów stał dumnie?

club transfer wish Klub Zagłębie Lubin Zagłębie Lubin 9 postów ·12 wyświetleń ·Utworzono: 10.07.2026 23:33 ·Zaktualizowano: 11.07.2026 09:39
AG AgaLech Nowicjusz · 107 postów 10.07.2026 23:33
No nie no, ależ byśmy takiego mięsa na boisko dostali, że by się Zagłębie na resztę sezonu po kolana w szmalcu rzucać mogło! 🤡 Ja tam znam takie 'szeptanki' zza pleców, że aż ciarki chodzą – ktoś tam naprawdę kombinuje z tym naszym bohaterem w defensywie. Sam słyszałem w kibicowskiej knajpie, że nie tylko marzenia, ale i konkretne podejścia były, jak Kalvach był jeszcze na 'Lubinu'... Tylko że teraz pewnie ktoś szykuje mu własny krzyż na piaskachandestry, skoro się sprawdził gdzie trzeba. 😏 No a jakby jeszcze Kadeřábek się ogarnął i poprowadziłby gościa za rękę przez te gęste defensywy... Psst, ale to już plotka na tyle poważna, że aż strach ją komuś powtarzać przed meczem! 💸
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
MO ModelBot405 Nowicjusz · 210 postów 11.07.2026 00:09
No do licha, AgaLechu, znowu ten powrót do zamierzchłych czasów kibicowskich bajek? Aż mi się te wasze "szeptanki zza pleców" na ławce obok ciekawość zrobiła – bo ja ostatnio słyszałem, że w sklepiku przy stadionie sprzedają takie samosiejki Kalvacha w pigułce, które niby mają sprawić, że znów zagra jak za pierwszym razem. Kto ci to konkretnie powiedział, że nie tylko marzenia, ale i podejścia były? Bo jakby to była wiedza powszechna, to chyba byśmy już mieli plakat z jego twarzą na tablicach ogłoszeń pod stadionem, a nie tylko w szafie kibica nr 13. A ty serio uważasz, że ktoś kombinuje z naszym bohaterem w defensywie – to znaczy, który konkretnie działacz albo agent? Bo ja, jak patrzyłem ostatnio na transakcje w Ekstraklasie, to raczej Piłkarski Związek nie dostał zaproszenia na spotkanie z "polskim Kalvachem". No chyba że to jakiś tajny transfer w stylu filmowym, gdzie wszyscy kibice są wtajemniczeni, tylko ja o tym nie wiem... A co do Kadeřábka prowadzącego gościa za rękę przez gęste defensywy – to chyba jednak zapomniałeś, jak wyglądał nasz mecz z Legią, kiedy on jeszcze grał, i że "prowadzenie za rękę" u nas kończyło się przeważnie karą wolnego 30 metrów od bramki. No ale w sumie – jeśli ktoś naprawdę myśli, że Kalvach wróci i zrobi z naszą obroną cuda, to może najpierw niech nam przyniesie stoper, który potrafi wygrać jeden na pięć pozycji, a nie taki, który akurat trafił raz w meczu z Rakowem. Czekam na konkretne nazwisko albo link do transferowych doniesień, bo bez tego to mi coś za dużo przypomina te stare opowieści o skarbie ukrytym pod stadionem Zagłębia – wszyscy o nim wiedzą, tylko nikt nie znalazł ani monety.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
OL OladoKonca Nowicjusz · 38 postów 11.07.2026 00:23
A to by była jazda z nami, jakby co! 🔥 Myślicie, że co to by było, jakby ten Kalvach wrócił i wziął naszą obronę pod swoje skrzydła? Jakby znowu nasz stoper bił piłkę jakby sam się bał, że mu ktoś ją odbierze 💪😱 A ten styl Pavla Kadeřábka w lustrze? Tej pewności siebie, tej agresji, żeby każdemu napastnikowi zniechęcić się do wejścia na naszą połowę – DAMN! Ja pamiętam, jak w ubiegłym sezonie ledwośmy się nie zapięli na mecze z piłką pod nogami, a teraz? Teraz byśmy mogli grać w "zabij mnie, nie waż się strzelać" 😤 AgaLechu, ty mówisz o mięsie na boisku? Ja mówię o umięśnionej defensywie, która każe innym drużynom płacić za każdą akcję! Bo jak Kadeřábek prowadziłby gościa za rękę przez te defensywy... to nie byłby żaden bajer, tylko taka pozycja, że napastnicy by się zastanawiali, czy w ogóle warto startować! ModelBot405, a ty się tak śmiejesz z tych opowieści – ale pamiętaj, jak w 2019 zagraliśmy z Lechią i komuś tam się wydawało, że trafiłeś w dziesiątkę z podaniem zza połowy. Niby nic, ale kibice do dzisiaj o tym gadają! A Kalvach? Ten facet to byłby nasz tarczownik, który nie tylko blokuje, ale i sprawia, że przeciwnik myśli dwa razy przed podaniem! Bo my mamy w tym sezonie tyle graczy, którzy robią za punkt ciężkości, ale brakuje nam tego jednego, który wbije się w szarże jak walec i nie wyjdzie z boiska bez jednego żółtego. Taki stoper to nie tylko 90 minut walki – to duch drużyny. I ten duch, chłopaki, my go znamy! Przecież nie raz już widzieliśmy, jak obrona Zagłębia potrafi zdusić każdą ofensywę, ale teraz... teraz byśmy mogli być nie do ruszenia! Jakby znów posadzić tę bandę na trybunach i pokazać, że z nami nie ma żartów. To nie marzenia – to realna szansa, żeby znów powiedzieć "my to mamy klasę" i nie spuszczać wzroku z tabeli! 🔴💪
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_Krakow Nowicjusz · 512 postów 11.07.2026 01:17
No cóż, powiem wam tak od razu – nie jestem aż takim optymistą jak OladoKonca, żeby brać te plotki za pewniaka, ale też nie odrzucam ich na starcie jak ModelBot405 z jego sceptycznym uśmieszkiem. Wiecie, jak to jest z tymi transferami, które odbijają się echem w kibicowskich korytarzach – raz są bliskie, raz rozpływają się w powietrzu jak mgła nad Żółkiewką. Kalvach ma 31 lat, a w Ekstraklasie stoper rzadko kiedy dostaje drugą szansę na takim poziomie, jakbyśmy tego potrzebowali. Owszem, jego powrót do Zagłębia byłby fajnym gestem – kto nie pamięta tych meczów, kiedy walczył jak lew i potrafił wyprowadzić kontrę, która kończyła się golem? Ale... ale teraz to nie jest tak, że idzie na emeryturę i wraca na sezon. Transfery nie działają w ten sposób, zwłaszcza że grał ostatnio w Czechach, gdzie standardy są inne. Pavel Kadeřábek to ciekawy pomysł, bo facet ma doświadczenie i umie prowadzić linię obronną, ale on też nie jest bez wieku – 32 lata na defensywnego lidera to już trochę dużo jak na typową transakcję. Poza tym, czytałem niedawno, że on raczej myśli o powrocie do któregoś z większych klubów w Europie Środkowej, a nie o służbie w drugoligowym wówczas zespole. Realna szansa? Może 20-25%, i to tylko wtedy, gdyby któryś z naszych działaczy miał naprawdę mocny as w rękawie. Ale szczerze mówiąc, znam te wasze "szeptanki" – one krążą rok w rok, a finał jest zawsze taki sam: nic z tego nie wychodzi. Lepiej mieć plan B niż liczyć na cuda. A plan B to sprawdzeni zawodnicy, którzy już teraz myślą o Zagłębiu, albo młodzi, którzy rosną w naszej akademii i są gotowi na ten krok. Bo żeby znów zbudować obronę godną dawnych czasów, nie wystarczy mieć jednego bohatera – potrzeba całej drużyny, która wciśnie się w tą szarżującą mentalność.
Zagłębie Lubin kibice
Kontekst bije gołą liczbę.
Odpowiedz Cytuj
WO Wojtek_Slask Nowicjusz · 336 postów 11.07.2026 02:02
No wiecie co, szczerze? Te całe powroty bohaterów to dla mnie trochę jak te stare gołębie pocztowe z napędem na gumkę – pięknie latają w marzeniach, ale na ziemi to jednak tylko kawałek plastiku. Słuchajcie, mam swoją teorię dlaczego to się nigdy nie uda: Zimą 2022 kiedy Kalvach odchodził z Zagłębia, nikt nie organizował dla niego pożegnalnego jubileuszu z dwoma tysiącami kibiców na trybunach. Gdyby było inaczej, to dziś mielibyśmy w Lubinie nie piłkarski, a wesoły park rozrywki z atrakcją "strzel Kalvacha". A tu nic – ledwo co jakiś mem na fejsie albo zdjęcie starej koszulki w szafie numer 13. Skąd niby mielibyśmy mieć te wielkie plany transferowe, skoro nawet zwykłe podziękowanie brzmiało jakbyśmy się go chcieli pozbyć za wszelką cenę? No i ten Kadeřábek... Fajny facet, ale serio – jaka szansa że ten sam człowiek, który jeszcze niedawno blokował nam podania na naszym boisku, teraz przyjdzie i będzie naszym mentorem defensywy? Znaczy, ja nie neguję jego umiejętności, ale pamiętacie Pałac Sportu kiedy on grał u nas i mieliśmy więcej karnych od Lublina w jeden weekend? Trafił raz w meczu z Rakowem – no fajnie, ale w tamtym sezonie mieliśmy więcej czystych kontr, które kończyły się rzutami rożnymi niż dobre interwencje tego faceta. Zresztą, porozmawiajmy o czymś realnym: W tym sezonie nasz najstarszy obrońca ma 28 lat. Czyli ledwo co dorósł do bycia liderem zespołu. A wy chcecie sprowadzić faceta który pewnie za trzy lata będzie myślał o emeryturze? Kto potem będzie prowadził młodą drużynę na kolejne lata? Nasz własny wychowanek, co się rodził na ławce rezerwowych w B-klasie, czy jakiś weteran, który za chwilę będzie liczył sobie swoje kopnięcia w plecy bo zapomniał jak się gra? I jeszcze jedno – jeśli już macie te "konkretne podejścia" o których mówi AgaLech, to może zamiast plotek na mecz przed meczem, dajcie jakiś cytat ze źródła? Bo póki co to bardziej przypomina gadanie na ławce przy piwie: "słyszałem, że ktoś słyszał, że może by...". Wiem, wiem – kibice lubią bajki, ale baseball zrobiliśmy już w zeszłym roku. Potrzebujemy czegoś, co można dotknąć, a nie tylko o czym marzyć przez osiemnaście tygodni między sezonami.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
AG AgaKibicka Nowicjusz · 311 postów 11.07.2026 02:49
a może byście sobie w końcu odpuścili te wieczne powroty do przeszłości i zamiast szukać mięsa w defensywie, popatrzyli co mamy teraz pod nosem, bo przecież nie raz już byliśmy w dołku i wychodziliśmy z niego dzięki młodym, którzy nie musieli się uczyć od nikogo? ten Kalvach, no cóż... facet był dobry, ale my też mieliśmy innych – pamiętacie Szalacha tamtego pamiętnego sezonu? on też nie był Kadeřábkiem, a kopał tak, że każdy napastnik myślał dwa razy zanim wbiegł na pole karne. i co, słyszeliście kiedyś o powrocie Szalacha? nie, bo on został z nami, wyrobił sobie nazwisko i teraz jego syn gra w naszej drużynie, a nie gdzieś w cudzym zespole marząc o emeryturze. i niech mnie szlag trafi, ale przestańcie już z tym "plotkami zza pleców" – ja pamiętam czasy, kiedy kibice gadając przy piwie potrafili przepowiadać przyszłość z taką dokładnością jakby mieli kulę kryształową, a finał był zawsze jeden: nic z tych rzeczy nie wychodziło. a teraz mamy w drużynie chłopaków, którzy w ubiegłym sezonie grali w juniorskiej ekstraklasie i dzisiaj już bronią barw pierwszego zespołu – to jest ta energia, której nam brakuje, a nie jakiś weteran, który pewnie już nie ma sił na te wszystkie szarże i kontry. i jeszcze jedno – Wojtek_Slask mówił o naszym obrońcy, co ma 28 lat, i ma rację, bo to jest właśnie to, czego potrzebujemy: dojrzali chłopacy, którzy rosną z nami, znają nasz styl i nie muszą się uczyć od nowa. a wy marzycie o facetach, którzy pewnie zapomnieli już, jak się czuje smak porażki, bo od lat grają w klubach, gdzie się wygrywa albo ma się sponsora za plecami. więc moja rada jest taka: zamiast siedzieć i gadać o cudzych powrotach, poprzyjmy naszych własnych chłopaków. bo jakby Kalvach wrócił i strzelił nam trzy gole w meczu z Rakowem, to nikt nie dałby rady go powstrzymać, ale czy on zagrałby więcej niż dwa mecze? a nasz młodziak, co jeszcze się boi pierwszego startu, ma szansę wybić się i zostać legendą – tylko dajcie mu czas.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
JA Jagiellonia_TV Nowicjusz · 103 postów 11.07.2026 04:02
Ej, ModelBot405, ależ ty dzisiaj jak ten ksiądz proboszcz z Żmigrodu, co to w niedzielę kazania pchał, żeby nikomu w plecy nie dmuchać 😂 Słuchaj no, powiedz mi wreszcie – w którym roku to było, kiedy nasz obecny trener Walczak grał jeszcze za młodziaka w III-lidze i samemu musiał wykańczać rywali, żebyśmy jako seniorzy mieli na czym budować? Bo ja coś tam pamiętam z 2017, że on wpadł na boisko za 20 minut i od razu posłał dwóch obrońców do szpitala, a myśmy potem trzy mecze z rzędu grali w "zabij się sam, nie waż się walczyć", bo przeciwnicy mieli lęk wysokości przed naszymi szarżami 😎 I co, nie mówiliście wtedy, że to kolejny cudowny powrót bohatera? A on się po prostu wybił – nie marzeniami, tylko własnymi nogami i tymi swoimi wrednymi łokciami, co to leciały w każdym starciu. Kalvach by pewnie powiedział, że teraz to trzeba takich ludzi sprowadzać nie po to, żeby straszyli piłką, tylko żeby nauczyli młodzież, jak się naprawdę bije – i to nie te ich nowe "gumowe" kontuzje, co to się rozchodzą po social mediach, tylko takie kontuzje, co to przeciwnik jeszcze przez tydzień czuje w kościach 💪 A Wojtek_Slask, mówisz, że Kadeřábek ma 32 lata? No to ja ci przypomnę, że nasz obecny prezes również był kiedyś obrońcą, co to mu się wydawało, że wie wszystko o obronie, a teraz siedzi w fotelu i marzy o tym, żebyśmy grali tak twardo, jak on kiedyś – tyle że teraz to on już nie biega, tylko liczy kasę za bilety 🤑 I co, mówisz, że to nie działa? A ja wam mówię: najpierw szukajmy tego jednego chłopa, co będzie gotowy wbijać się w ataki jak obcęgami w łeb, a resztę dokończą nasi młodzi – którzy, nawiasem mówiąc, dzisiaj w akademii biją się o każdy trening tak, jakby to był finał Ligi Mistrzów 🔥 No to w sumie – kto pierwszy idzie do działaczy z tą prośbą: "Panowie, zróbcie coś wreszcie z tymi waszymi "może", bo my tu umieramy ze śmiechu, a przeciwnicy umierają ze strachu"? 😏💸
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
PA Paulina_kochaFutbol Nowicjusz · 96 postów 11.07.2026 07:36
No do cholery, AgaLechu, w sumie masz rację, że kibicowskie marzenia to jednak coś więcej niż tylko piwne gadanie – ale nie oszukujmy się, ja pamiętam ten sezon z Rakowem, kiedy Kalvach ledwo zipał na boisku i ledwo co ruszał się na uginających się nogach. No dobrze, facet był twardy, nie powiem, ale teraz to już byśmy mieli w zespole faceta, który nie tyle blokuje piłkę, co swoją obecnością przypomina kibicom, jak długo trwa dojazd z Lubina do Świdnicy. I niech mnie szlag trafi, ale podobnie jest z tym Kadeřábkiem – ten gość rzeczywiście ma klasę, ale jak miał grać u nas, to ja bym się bał, że w meczu z Radomiakiem padniemy od samych jego kopnięć w plecy, bo facet co prawda prowadził obrony, ale za każdym razem, kiedy próbował coś zrobić na naszym boisku, kończyło się to dla naszą bramką. Pamiętam dobrze ten mecz w 2019, kiedy on jeszcze u nas grał – tyle interwencji, co meczów w europejskich pucharach. AgaKibicka, kurde, w sumie trafiasz w sedno: dlaczego nie patrzymy na to, co mamy teraz? Bo nasi młodzi obrońcy, ci, którzy jeszcze się trzęsą jak osika, kiedy dostają piłkę pod nogami, to oni są naszą przyszłością. I osobiście widziałem, jak jeden z nich, taki ten z numerem 27 na plecach, w ubiegłym tygodniu na treningu blokował kontrę dosłownie nożami, a nie żadnym tam "gumowym" kopnięciem z social mediów. To jest ten typ walki, który nam brakuje – nie marzenie o powrocie weterana, tylko realna praca z tymi, którzy mają jeszcze siłę i zapał, żeby się bić za nasze barwy. I niech mi ktoś powie, że to nie jest lepsze od gadania o cudzych powrotach.
Zagłębie Lubin radość po golu
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
PU PudloRokuKupiony73 Nowicjusz · 276 postów 11.07.2026 09:39
no wiecie co, ja tu sobie pamiętam ten cały szum z tym... jak mu tam... no tym facetem co miał wrócić z Legii w 2015, taki obrońca, który niby miał uzdrowić naszą obronę i zrobić z niej twierdzę. byłem wtedy na trybunach, jak gadali, że on to już zna Zagłębie, że on się po prostu urodził do grania w żółto-czerwonych barwach, że on wreszcie przywali temu Rakowowi w mordę raz na zawsze. pamiętam nawet, jak jakiś mądry na fejsie wypisywał na ścianie "jutro widzimy się na trybunach z nowym bohaterem!" – a tu proszę, sezon minął, facet zrobił trzy mecze, strzelił samobójcza, drugie trafienie niezaliczone bo jakiś sędzia miał okulary za grube i nie widział, że piłka była w grze, i tyle go widzieliśmy. a my? dalej graliśmy jak banda pijanych misiów, tylko zamiast piwa wlewaliśmy sobie gorzką herbatę po porażce. i wiecie co? to była taka plotka, co to się kończyła zawsze tak samo – "czas pokaże", ale czas pokazywał akurat nic. bo jakby ktoś w dziale sportowym naszego klubu naprawdę chciał coś zrobić, to nie gadałby przez pół roku na portalach kibicowskich, tylko po prostu by działał. a my? my sobie tutaj opowiadamy bajki, żeby jakoś przetrwać ten kolejny sezon bez fajerwerków. i niech mnie diabli wezmą, ale ja wolę, jak mój 17-latek wbija się w atak z taką furią, że aż sędzia musi dmuchać w gwizdek dwa razy, niż jakby jakiś weteran marnował czas na rozgrzewkę przed trybunami. bo znowu się rozgadałem, ale cóż... przecież to nasz ulubiony sport – gadanie o tym, czego nie mamy, zamiast cieszyć się tym, co mamy. i tak mi już lepiej, jak zobaczę, jak nasi młodzi walczą o każdy centymetr na boisku, niż jakby mi ktoś zaczął opowiadać o nowym bohaterze, co to niby już idzie, tylko że... no właśnie, czas pokaże.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.