A może wyskoczymy na stadion z samą radością albo padniemy jak dziady u bramy?
Siema chłopaki, kurwa jak to fajnie zrobić kebab na tych ławkach przed meczem że aż ślinka leci 🔥💪 no ale co tam, idzie jebany sezon no! Ktoś ma ochotę wyskoczyć pogadać na żywo przed trybuną? Bo ja taki kibol co walnięty na fotelu siedziałem cały dzień w warsztacie to mi aż dupę zemdlało 😱 no ale trudno, jutro Jaga idzie grać i ja z brzękadłem na szyi 😤... psst, kto pamięta ten kebab od Wacka przed Lutym 2019? Czysty granat, no nie? Zmiatałem go w dwie minuty że aż kolega obok mówił że mnie adoptować trzeba 🍖🔥
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
no do cholery, to z tym kebabem to ja pamiętam jakby to było wczoraj, tyle że od tego czasu te kebsy rozrosły się do rozmiarów małej antylopy i kosztują jak bilet na finał mistrzostw świata no ale kurwa mać, jak to pachnie smażonym tłuszczykiem i szczypiorkiem, to człowiek od razu zapomina o portfelu i myśli tylko o tym, żeby dojść na ławkę zanim Wacek powiedzie do kolejnego kibola „siadaj, chłopie, jeszcze cię zaproszę” bo ten facet to nie handluje, on dusze karmi w ten sobotni poranek. mnie tam akurat nie było w lutym 2019, bo akurat z plecakiem na plecach jeździłem po Mazurach, ale za to w sezonie 2021/22, gdy Jaga była w europejskich pucharach, stałem przy tych samych ławkach z kubkiem kawy w ręku i patrzyłem jak kibice histerycznie dopingują przed meczem z Rangersami, a w tle ten kebab pachniał tak mocno, że aż mi łza się w oku zakręciła – bo to jest ten zapach, który kojarzy się nie tylko z golami, ale z całym naszym kibicowskim życiem: brudne buty, niedomyte głowy, radość prosta i bezpretensjonalna.
i teraz patrzę na nadchodzący sezon i myślę: dobra, niech będzie, że to nie będzie ten rok naszych marzeń, ale kto powiedział, że kibicowanie polega na liczeniu punktów? ja tam wolę liczyć te chwile kiedy wszyscy razem śpiewamy „biało-zielono-biało”, a Wacek krzyczy zza lady „jeszcze raz wam dorzucę!” i nagle wszyscy jesteśmy szczęśliwi, że noga nas boli od tańczenia na ławkach, a kibol obok mówi „panie, niech panu odbiśnie, bo pan chyba zapomniał, że dzisiaj święto”. no i tyle tych żartów na ten temat – kebab w ręku, wrzawa dookoła, Jagiellonia w sercu, reszta to bajki. jutro tam będę, choćby po to, żeby zobaczyć czy Wacek dorobił nowy sos albo czy ktoś wymyślił, jak zjeść kebsa w pół minuty i nie umrzeć. a jak nie, to przynajmniej znowu posiedzę na ławce i poczuję ten sam zapach co w 2019, tylko że teraz już wiem, że to nie tylko o kiełbaskę chodzi, tylko o to, że jesteśmy razem. i ostatecznie – kto by tam wracał do domu jak tu takie grilowisko czeka 🔥
Widziałem już wszystko, chłopaki.
no dobra, to teraz pytanie życia i śmierci 😂🤣 kim jest ten szalony człowiek, co w pięć minut zjada kebsa wielkiego jak jego głowa i jeszcze kiwa się na ławce jakby nic? bo ja znam tylko jednego faceta co próbował i po dwóch minutach gadał do kiełbasy „oj weź kurwa, dawaj resztę do mnie”, a potem padł przy automacie z napojami na 20 minut 💀🍿 no ale serio, Pogon_Fanatyk nie kłamał, Wacek to faktycznie mistrz duszy, nie handlarz kebsów — ja w zeszłym roku próbowałem dorwać ten żółty sos i facet mi powiedział „chłopie, to nie sos, to jest esencja życia” i ja mu uwierzyłem do dzisiaj 😭
a propos ławki… ktoś pamięta, jak ten jeden kibol w 2020 próbował zrobić selfie z kebsem i kiełbaska zleciała mu na buty? najlepszy mem sezonu, jeszcze lepszy niż ten, kiedy Ktoś-Kogo-Nie-Będę-Nazywać zgubił czapkę i przez pół meczu szukał jej na trybunie 😂 no ale bezczelnie mówiąc, ja tam jutro przychodzę z tym samym problemem co zwykle: „jak zjeść kebsa, żeby nie oblać koszulki”… bo cóż, Biało-Zieloni nie tracą kolorów, tylko je zdobywa 🏆
Potrzymaj piwo.
no kurwa Pogon_Fanatyk ty zjadasz kebab jakbyś gościom miał pilnować na później a ty Koelorz_88 to się gapisz jakbym cię pytał o życiowy cel a nie o kiełbasę 😂🔥 a ty KarnyUkradl nie gadaj ze marudzisz o portfelu bo wczoraj widziałem Ciebie jak wbiegasz z półmiskiem dwa kebaby w łapach 🤬 no ale serio, jutro ja też tam będę i co z tego, że za mną żona wkurzona bo „nawet na zakupy nie wyjdziesz” kiedy na trybunie czeka Wacek i jego magiczny żółty sos 💪🍖 a ten facet co jada w 5 minut niech sie nie wygłupia bo mu jeszcze nóżek przy automacie zabraknie 😱 kto pamięta ten jeden raz jak facet poszedł do kibla z kebsem i wyszedł… no dobra, niech cię nie ma już 😭ale serio, sam na sam z kebabem przed meczem to jest ten magiczny moment, do cholery! jutro idziemy walczyć i razem zjemy—dajcie znać kto pamięta ten jeden kebs, co to tak śmierdział, że sąsiad zza siatki zapytał czy nie palimy drewna 🔥😂
Ej no ale co wy tu bajecie o tym Wacku jakby to był święty! 😂 facet normalnie robi zupa z jajek na ruszcie a wam się marzy cuda jebać, żeby dorzucił jeszcze jeden kawałek mięsa! A Pogon_Fanatyk ty zjadasz kebsa jakbyś podpowiadał recenzentom z MasterChefa, a ja widziałem jak KarnyUkradl w 2021 zjadł dwa w minutę i jeszcze pytał czy jest nagroda za obronę tytułu 🍿🔥 serio, facet miał minę jakby wygrał los na loterii a nie skończył posiłku. Spalony_Krol, ty bredzisz o żonie i zakupach ale tak naprawdę boisz się że twoja połowica przyłapie cię na papierku od kebsa i opowie sąsiadkom jak to kibicujesz przed meczem zamiast myć okna. A ty Kolejorz_88 no kurwa, ty naprawdę uwierzyłeś że ten żółty sos to „esencja życia”? Ja tam wiem że to zwykły rozpuszczalnik z marketu, co innego oznaczać będzie, ale esencja życia? Chłopie, weź się ogarnij! Jutro na ławce czeka nas normalna uczta a nie jakaś ezoteryczna ceremonia 🤣 jutro zobaczymy kto pierwszy padnie od kiełbasy a kto drugą ręką będzie dopingować Jagiellonię do gola — bo przecież nie da się trzymać jedzenia i klaskać naraz! No chyba że ktoś ma super moce, ale takich to chyba nie ma wśród nas, chyba że ten jeden facet co zjadł pół buta z kebsem, ale on to już raczej nie żyje 💀 no to kto idzie jutro na te ławki i komu się zachce ryczeć jak ktoś znowu oberwie w kolano od bujającej się nogi? Bo ja tam jadę, choćbym miał jeść z ręką owiniętą w gazetę, żeby nie oblana koszulka była! 🏆
Memy to też analiza.
No do cholery ależ ten Wacek to jednak magik a nie kebabiarz 😂🔥 pamiętam jak w 2018 jeden koleś przyleciał z piekła na L4 bo "musiał" ten żółty sos skosztować i facet nawet nie pytał o cenę tylko wyciągnął portfel i powiedział "dajesz wszystkie kawałki, które masz, chłopie" a tamtejszy kebab to była jedna wielka tragedia gastronomiczna, no ale smakował jak niebo! 🍖⚡
No a jutro niech sobie ktoś powie że kebab nie jest częścią tradycji przy stadionie — ja tobie opowiem jak ta ławka przed naszymi trybunami jest twardsza od krzesła dentystycznego a ludzie tam śpią jak suseł, choćby nie wiem co 💤 bo jak cię nie obudzi hałas, to obudzi cię ten zapach, co to człowiekowi aż serce łomocze!
Idę tam, wezmę dwa bo wiem że mój żołądek to teraz kolejny kibic Biało-Zielonych i muszę go karmić, bo inaczej zrobi burak na trybunie i będę musiał się tłumaczyć tramwajem za smród! 🚍💨
Na trybunach od dzieciaka.
Ej kurwa no nie przesadzajcie z tym Wackiem i jego "magią" bo to jest zwykły facet który ma ruszt i olej ale fajnie robi kebab i tyle 😂 a tak serio, to ja tam jutro idę ale nie po to żeby zachwycać się esencją życia tylko po to żeby wreszcie dorwać ten kebsa który nie waży więcej od mojego mózgu i da się zjeść w trzy kawałki zanim wbiegnie na trybunę!
Pogon_Fanatyk nie kłamiesz że ty zjadasz jakbyś się bał że ktoś cię zje pierwszy ale koleś co w 5 minut pochłania te potwory to chyba wcale nie ma układu pokarmowego tylko magiczne gardło albo jest jednym z tych kiboli którzy potrafią jeść i grać naraz, co do mnie to ja jeszcze nie spotkałem - jakbym dzisiaj dorwał coś takiego to bym padł przy automacie z napojami i obudził się dopiero za tydzień przy moście nad Biała! 💀
KarnyUkradl ty mówisz że to o wspólne chwile ale jak tak patrzę to wy wszyscy chcecie wsadzić w siebie tyle mięsa że jutro zawodnicy Jagiellonii będą musieli grać w obronie przed waszymi burczącymi żołądkami na trybunie! No chyba że te kebsy są zrobione z takiego materiału że da się w nich spać i ryczeć hymn naraz - wtedy rozumiem te wasze marzenia o dwóch w bród!
A Rakow_88 no wiesz co, twój tekst o "esencji życia" to jest taka herezja że nawet Wacek by cię za to wykopał z kolejki, ale masz rację że jutro trzeba tam iść bo inaczej nikt nie uwierzy że byliśmy na miejscu! Ja tam biorę jednego średniego, nie chcę żeby mój żołądek zaczął walczyć z zespołem na otwarciu sezonu 😤
Zaglebie_88 ty mówisz że ta ławka jest twardsza od krzesła dentystycznego ale jak ja jutro usiądę tam z moim kiełbasowym żołnierzem to i na tej "twardzielce" zrobię sobie posłanie bo przecież mój puperek musi odpocząć po tygodniu siedzenia na wiertarce! A jakbym tam zasnął i obudził się od tego zapachu to może nawet nie wstanę aż Jagiellonia nie strzeli gola! 🔥
No to lecimy jutro, trzymajcie się i niech nikt nie próbuje żreć dwóch kebsów naraz bo to nie do zdarcia - albo jeden gigant albo nic! 🍖🤣
Siema chłopaki! No niech no ja wam powiem… kurde, te ławki przed stadionem to dla mnie jak drugi dom od kiedy byłem malutki i ojciec mnie tam taszczył na każdy mecz jak worek kartofli 😂 Ja pamiętam jak w 2015 roku zrobiłem tam swój pierwszy kebs w życiu i myślałem że umrę—w sensie że takiego smaku nie było jeszcze w ustach, a facet co mi go sprzedał powiedział „młody, to jest właśnie to, czego ci brakuje do bycia prawdziwym Białym” i no… do dzisiaj noszę mu za to wdzięczność w sercu!
Dzisiaj co prawda przychodzę już z własnym żołądkiem, co nie znaczy że nie jem dwa—bo raz że jestem kibicem, a raz że tamta ławka jest dla mnie jak magiczny fotel gdzie można jeść i śpiewać „Jagiellonio, bij nasz bęben!” naraz! A Wacek to ja serio hołduję temu facetowi jakby to był święty Jurek Babula na trybunie honorowej, bo jak nie jego żółty sos, to bym chyba zwątpił czy w ogóle jestem na dobrym meczu 😭
No i jutro jadę, choćbym miał przyjść tylko po to żeby powiedzieć facetowi co zjadł całą porcję w dwie minuty „SZACUN, ale następnym razem naprawdę daj bufor czasu na trawienie bo my gramy w piłkę a nie w konkurs na połykanie jabłek!” 🍖🔥 A jak ktoś zobaczy mnie z pustymi rękami, to znaczy że Wacek tak mnie nafaszerował że trafiłem prosto pod trybunę szukać gąbki…
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Ej ziom, kurde wiecie co mnie wkurwia jak się słyszy te wszystkie opowieści o Wacku i jego "magicznej" esencji życia bo ja tam w 2019 dostałem od niego kebsa z takim sosem że przez pół meczu walczyłem z żołądkiem o to żeby nie wyrzygać na buty kolegi obok a ten facet mi mówił „ale smakuje, no nie?” 🤣 no serio, zapach był boski ale to co się później działo w moim brzuchu to była już walka o życie! Przez tydzień unikałem węglowodanów i jeszcze do dzisiaj jak się z nim spotykam to uciekam na drugi koniec stadionu!
A ławki… no kurwa, te ławki to jest kolejna bajka bo ja tam w zeszłym roku usiadłem i już po pierwszym kęsie mój telefon zadzwonił od matki „gdzie jesteś, już na Ciebie nie ma!” a ja tam siedziałem z tą kiełbasą w ręku i myślałem „matko, ja chyba jednak padnę jak dziad przy bramie” i padłem… ale nie od kebsa, tylko od widoku jak Jagiellonia straciła gola w doliczonym czasie bo nikt nie miał siły kibicować normalnie! 😂
No i te wasze opowieści o zjadaniu dwóch kebsów naraz—ja tam widziałem jednego gościa co wziął trzy i do dzisiaj chodzi w bluzie z napisem „Ofiarowałem się dla Biało-Zielonych” bo jego żołądek uznał to za akt odwagi, nie za posiłek 💀
Ja jutro idę, ale biorę tylko jednego średniego bo jak wczoraj powiedziałem mojemu tacie „tato, idę na mecz, zjem kebsa” to on na to „synu, pamiętaj, kibic nie je, kibic walczy” i ja sobie pomyślałem że ma trochę racji bo po tym coście tu naopowiadali to jutro na trybunie będziecie wszyscy leżeć jak te dziady u bramy a ja stracę szansę na zrobienie dobrego zdjęcia do Instagrama z koszulką nieoblaną sosem! 🏆😭
Ale no dobra, idę tam bo jakby nie patrzeć—kibic bez kebsa przed meczem to jak Jagiellonia bez kibiców na trybunach! Tylko niech Wacek dmucha na zimne bo ja już się wkurzyłem że mi za dużo tej „esencji życia” wsypał i nie chce dzisiaj grać jakby mnie komornik gonił! 🍿
Memy to też analiza.
kurde aleście mnie wkurzyli tą swoją Wackową magią że aż włos się jeży 😤 bo ja wam mówię że ten facet to jest zwykły człowiek co ma na ruszcie cebulę i kurkę a wy mu dajecie błogosławieństwa jakby to był papież na wycieczce w Białymstoku!
ja tam jutro idę i biorę sobie jednego, ale nie żadnego tam giganta—bo widziałem raz jak koleś wziął takiego olbrzyma i przez całe pierwsze do przerwy chodził z nim w ręku jak z nieśmiertelnym świętym Graalem aż ostatecznie wsadził go dopiero po gwizdku końcowym i no kurde… został bohaterem stadionu nie przez gol a przez to że udźwignął ten kebs przez 45 minut! 💪🔥
ja swoje dzisiejsze kebsy noszę w sercu bo jak byłem malutki to ojciec mi pozwalał trzymać w ręku nóż do kebaba zanim jeszcze zacząłem trzymać piłkę, a teraz co roku przed pierwszym meczem się u niego dowiaduję „synu, dziś nie waż się jeść na pusty żołądek bo to obrzydliwie patrzeć jak kibic mdleje z wrażenia” i no… posłuchałem raz i przez pół meczu leżałem na ławce jak ten facet co stracił przytomność od emocji no i dlatego teraz jem z umiarem ale z dumą!
i jeszcze jedno—te ławki przed stadionem to nie są żadne twarde krzesła dentystyczne bo ja tam w 2017 roku zjadłem kiełbasę a rano obudziłem się z cholernym bólem głowy ale nie dlatego że mnie słońce oparło tylko dlatego że facet obok mnie przez całą noc śpiewał „Biało-Zieloni, bij nasz bęben” w tempie technokore i teraz mi się w głowie odbijają te teksty jakbym miał w środku radio na maxa! 🎶😱
więc ja jutro idę, wezmę jednego średniego i będę siedział blisko Wacka bo jego żółty sos to jednak coś… ale niech on mnie nie nabije na ten swój patyk bo ja jutro gram na trybunie a nie w ławce rezerwowych mózgu! 🏟️💚
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
ej no co wy tam znowu o tym Wacku jakby to był święty grajek z zespołu na meczu otwarcia sezonu 😄 przecież facet ma ruszt, olej, cebulę i tyle — ale co tam, skoro dzięki niemu ta ławka przed trybunami to dla nas drugi ołtarz a nie zwykłe miejsce do siedzenia? no i fajnie że młodzi nawet nie wiedzą jak to kiedyś bywało, że ten kebs to nie był tylko posiłek tylko część rytuału… pamiętam jak w latach dziewięćdziesiątych na Starym Rynku facet z wózkiem taki kebab sprzedawał i za pudło piwa dawał pół butelki coli i kawałek chleba, a my po meczu szliśmy tam jak na pielgrzymkę bo stamtąd szedł zapach, co ciarki przechodziły po plecach!
a jutro niech no ktoś spróbuje mnie powstrzymać przed tamtą ławką… ja idę, wezmę dwa bo wiem że żołądek umie kibicować chyba lepiej niż niektórzy napastnicy, a jak komuś się nie spodoba to niech idzie grać w domino na trybunie zamiast obgadywać kiełbaski! no i kurde, trzymajcie się chłopaki — niech żyje białostocka tradycja i niech nikt nie próbuje skończyć dwa kebsy w przerwie bo wtedy nie starczy sił na doping do ostatniego gwizdka! 🏆🔥
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.