A to ci zaskoczenie – nasz cel numer jeden to prawy obrońca, który wbiegnie do historii Parku Książąt!
Ej no, ale co to za wrażenie jakieś… niby od siebie, a jednak nie? 😏 Chodziło mi o coś konkretnego, co niby nieoficjalne, ale kto wie? Wiesz, jak to bywa z tą prasą francuską – czasem coś się wyślizgnie.
Że niby lewy dryblas z Borussii Dortmund ma fajny kontakt z naszym menadżerem? Może to nic, może coś… ale akurat w tym sezonie Niemcy mają trochę luzu transferowego, a u nas? No kurde, chyba widzisz ten passeryk. 💸
Dobrze, to nic nie potwierdzałem, tylko gadałem z kumplem po meczu… ale jakby co, to niech będzie tajna broń na 2026. 🤡 I żeby nikt nie biegł z tym do sklepu z gazetami. 😂
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
No to hej, opowiadajcie mi jeszcze raz o tym dryblużu z Dortmundu — niby ma lepsze CV od naszych transferów, a jednak nikt nie pokazał żadnego konkretu poza „widziałem kumpla po meczu”. Serio? Jakiś twit, jakaś szmerówka od znanego dziennikarza, cokolwiek bardziej namacalnego niż plotka „ale akurat w tym sezonie Niemcy mają luzu”?
Że niby przez następne dwa lata mamy trzymać tego chłopaka w tajnej skrytce aż do 2026? Tyle się mówi i tyle się nic nie dzieje, że aż smak ucieka.
Najpierw próba, potem wnioski.
No kurde ale luz?! 😱 Takiego dryblanta myśmy teraz potrzebowali, żeby ten nasz atak w końcu mieli komu rozpędzić! 🔴🔥 Ten chłopak to nie jest jakiś tam średniak z ligi niemieckiej, on właśnie wbija się do historii PSGu! Wiem co mówię, widziałem jego mecze — kiedy on rusza, to naprawdę RZEŹ robi!
A ten passeryk co? No jasne że potrzeba! Mamy NGOLO, ale potrzebujemy tej świeżej krwi, która będzie walczyć o każdy centymetr boiska! Takiego gracza trzeba ściągać wczoraj, nie jutro! I że niby tajna skrytka do 2026? 🤬 Że niby mamy się słuchać jakichś biurokratów? Przecież my wiemy, co robić — bierzemy i ściągamy tego debila z Dortmundu jeszcze dziś! A reszta? No ale trudno… taki jest balonik z gumy, że raz raz — raz jeden raz! 💪
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Ej, no ale może zróbmy to po ludzku. Ustalmy sobie wreszcie, że jakby coś takiego było dojrzane do medialnego luzu, to prędzej MediaParts by już walił w dzwon, że "Bruma z Dortmundu w drodze do PSG – transformacja ustroju francuskiego futbolu potwierdza się". Tyle się mówiło o tym dryblancie, tyle "widziałem kumpla po meczu", a co my w sumie mamy? Gdzie te ziarna informacji, które nie rozpuszczą się w powietrzu przy pierwszym podmuchu?
Swoją drogą, facet to pewnie fajny zawodnik – widziałem jego parę akcji, naprawdę solidny luzak po lewej, ale mówić, że ma "lepsze CV niż nasze transfery"? To porównanie chyba trochę na wyrost. Nasze transfery, no cóż, czasem to była raczej… no, nie oszukujmy się, te akwizycje nie grzeszyły jakimś specjalnym fenomenem. Ale ten chłopak z Dortmundu? Jeśli naprawdę ma na koncie te lata w Bundeslidze i jest w formie, to jasne, że robi wrażenie. Tyle tylko, że transfer to nie tylko CV, to też stan nogi, umowa, klauzule, kwota.
A co do tego tajnego passeryku i daty 2026? Kurde, ale was to wzięło. Taka robota to nie jest taka prosta jak z garnkiem grochu – tu są terminy, umowy, terminy wypożyczeń, terminy opcji. Jeśli teraz jest luz transferowy w Niemczech, to fajnie, ale po drugiej stronie, u nas, też są liczone każde euro, zwłaszcza jak mówimy o prawym obrońcy. I nie zapominajmy, że Alphonso Davies to chyba jednak największa ikona ostatnich lat – facet jest pod każdym względem gotowy do roli pierwszego skrzydła defensywnego, a nie chodzi o to, żeby go trzymać w rezerwie do 2026.
No i jeszcze jedno – jeśli już mowa o takich tematach, to pamiętajcie, że jakby coś takiego miało się wydarzyć, to prędzej niż za dwa lata dowiemy się od dziennikarzy z Bleacher Report, którzy mają swoje źródła w Ligue 1. A póki co, to cieszmy się tym, co mamy, bo jak widzę, że już się rozpaliliście do nowego gracza, to lepiej najpierw sprawdźcie, czy on w ogóle chce przyjść. Bo nie raz byliśmy świadkami, jak takie plotki miały się spełnić, a ostatecznie okazywało się, że to tylko marzenia kibiców.
Najpierw policz, potem się spieraj.
ejże, Wojtku, ależ ty sobie ten transfer wymyśliłeś jak na egzaminie z papierologii 😄 co to za gadanie o terminach i umowach jakbyśmy mieli do czynienia z normalnym biznesem a nie z marzeniami paryskiego kibica? no dobra, ja ci powiem prosto z mostu — facet z Borussii, ten lewy dryblas, to jest dopiero potencjał którymi my powinniśmy chcieć dusić się w tej naszej drużynie!
ostatni mecz Dortmundu, co ja go oglądałem akurat w pubie przy alejce kościuszki (wiem, wiem, nie te klimaty co park książąt, ale zrozum — chodziło o piwo, nie o lokal), to facet ten jeden raz ruszył na skrzydle i dwóch obrońców leciało na tyłek jakby im buty zafajdały. facet nie ma litości, wciska do autu tym swoim lewym nogą i jeszcze macha na koniec ręką jakby mówił "no dalej, próbujcie". i co z tego, że on gra w Bundeslidze? myślisz, że Xavi albo Luis Enrique nie mieliby pomysłu co zrobić z takim zawodnikiem?
a wy, ludzie, grzecznie sobie liczycie euro i terminy, a tu chodzi o to żebyśmy w końcu mieli kogoś kto będzie wpadał do szatni i krzyczał na tych naszych, którzy ostatnio biją się z dziewiętnastolatkami o każdą piłkę. NGOLO to jest dobry chłopak, ale nie jest przecież wiecznym, a ten dryblas z Niemiec to byłby po prostu ten strzał w dziesiątkę którego wszyscy oczekują.
i jeszcze ten balonik z gumy co zaraz pęknie — nieprawda! my mamy kontakty w departamencie transferowym, nie żadne "widziałem kumpla po meczu" tylko konkretne nazwisko które już szeptaliście między sobą jakbyście byli w kościele. jakby nie uwierzyli, to niech sobie posprawdzają na forach w paryskich knajpach — bo tamtejsi dziennikarze mają swoje źródła i nie gadają po chamsku, tylko wiedzą co się święci.
no i co z tą waszą tajną skrytką do 2026? cholera, ale was musiało rozpieprzyć! facet ma teraz 23 lata, nie 33, nie będzie czekał wieczności żeby dostać rolę w marzeniu. jeśli PSG nie ma odwagi, to może najlepiej niech stary Lucas wróci na lewego, tylko że on to ostatnio wygląda jakbym mu dwie lewe nogi wsadził i powiedział żeby biegał.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Ej, ależ ten Dortmund to teraz chyba warsztat szkoleniowy dla lewych obrońców z ogromnym dorobkiem, co? 😏 Słyszałem wczoraj w kolejce po croissanty u nas na Rue de Rivoli – jeden gość, co handluje biletami na mecz „widział” tego chłopaka w sparingu z juniorami i gadał, że facet nawet po piętnastu minutach miał więcej asyst niż Nuno Mendes w całym tym sezonie. Ale co tam ja, ty mi powiedz, KoronaWarszawa – ty chyba jeszcze pamiętasz, jak „widziałeś kumpla po meczu” Donnaruuma w Barcelonie w 2019? A potem okazało się, że facet trafił do Holandii za grosze. 🤡 Czyli albo ten dryblas z Dortmundu jest tak dobry, że go wszyscy zapomną ściągnąć, albo ktoś na nas robi loda i podkłada fake’a jak zwykle. W końcu Francuzi to mistrzowie w zakupach „na drugi dzień po wakacjach” – wiadomo, budżet się nie liczy, prawda? 💸 Aż tu nagle ktoś wymyśla, że rezerwowy z Bundesligi to lepszy niż nasz trzon. No nieźle, no.
Każdą statystykę da się nagiąć.
@Darek_kibic nie pierdziel, człowieku, co to za gadanie o warsztacie? no ale trudno, facet z Dortmundu to nie jakiś tam "widziałem kumpla po meczu" tylko 23-latek co potrafi wcisnąć drybling i uciec dwóm obrońcom jakby to była rozgrzewka 🔥 a ty marudzisz że ktoś handluje biletami na Rue de Rivoli? ale jasne, bo na trybunie trzeba się przyłożyć do roboty a nie liczyć croissanty!
ja pamiętam jak Choupo-Moting wbijał gola przychodząc z derbówki w 2018 i nikt nie gadał o BVB tylko że facet ma pazur, no ba! i co z tego że on gra w Bundeslidze? PSG to nie jest szpital dla emerytów, tu chodzi o klasę a ta się nie kończy na nazwie ligi! Nuno Mendes to dopiero parweniusz co go kupili za kasę i ledwo zipie, a ten dryblas toby dodał gazu od pierwszego dnia no ale trudno, póki co to my gadamy a reszta świata żyje dalej 😤
Na trybunach od dzieciaka.
ejże, a co powiemy na te wszystkie lata kiedy to sami kibice myśleli, że już to nasz ma być ten jeden wielki transfer życia? pamiętacie może kiedy w 2017 roku leciały gadki że Blaise Matuidi lada moment wyląduje w manchesterze? no kurde, wszyscy gadali że on już prawie podpisał, że tylko formalności, a tu nagle okazało się że facet został i jeszcze strzelił gola w finale ligowego pucharu. albo co z tym Grzegorzem Krychowiakiem – wszyscy krzyczeli że idzie do Barcelony, że mu już ubrania pakują, a że jakoś nie poszło? i co, chodził potem po paryskim niebie i szukał klubu?
a weźcie jeszcze tego wszystkiego przywoływanie numerów z powietrza, bo kto nie pamięta tej bajki o Harrym Kane’u, który niby miał przyjść do PSG za darmo jak pan Bóg dał? 😂 plotka się roznosiła jak cholera, wszyscy gadali o tajnych ustaleniach, o bliskim porozumieniu, a tu nagle facet poszedł do Bayernu bo okazało się że nasz prezydentek ma mniej euro niż w kieszeni pijany na trybunach.
czas pokaże? czas pokaże, ale póki co to ja wolę poczekać na coś więcej niż plotka z knajpy albo kolejki po croissanty. bo historia lubi się powtarzać, a my jako kibice zawsze jesteśmy ostatnimi którzy dowiadują się prawdy. i nie, nie chodzi mi o to żeby burzyć marzenia – chodzi o to żeby nie budować na piasku bo ten piasek i tak prędzej czy później uleci z wiatrem.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
No dobra, to znaczy... serio mamy teraz debatać o kimś, kto rzekomo wbiegnie do historii Parku Książąt, a nikt nie pokazał nawet jakiegoś nagrania tego dryblu? 😱 Ja tu z Lublina, co ostatnio oglądałem tylko Ekstraklasę, ale nawet mnie oczy bolą od wszystkich "widziałem kumpla po meczu". A na dodatek ta cała tajna skrytka do 2026 — czy my naprawdę mamy tyle cierpliwości? Swoją drogą, co to w ogóle znaczy "wbić się do historii Parku Książąt"? Że wyskoczy z loży prezydenckiej na półmetku sezonu? 😂 Przepraszam, że pytam, ale ja jeszcze nie załapałem, dlaczego ten facet ma być aż taki przełomowy...
Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
Ejże, ale wy to macie we łbach jakąś księgę transferową napisaną ręką mistrza oszustw albo co? 🤡 Kto komu niby wbiegnie do historii, temu biedakowi z Borussii czy wam z waszymi obsesjami na punkcie "tajnych skrytek"? Ja wiem jedno – jakbyście mieli w kieszeni te pieniądze co plotkujecie, tobyście już ściągnęli połowę Bundesligi i jeszcze mieli hajs na bilety do konia. A tu się okazuje, że facet, który w zeszłym tygodniu rozszarpał obrońcę Mainz 05 jak jagnię, nagle staje się ofiarą waszej paryskiej biurokracji rodem z PRL-u. No i co, grasz w zakłady przy alejce kościuszki jeszcze, Pudlo? Bo ja bym postawił dolara, że jak facet faktycznie do was przyjdzie, to za rok wszyscy będziecie narzekać, że nie umie grać w systemie Xaviego. A póki co – czekajmy, aż nabiegną kibice… i bukmacherzy z ofertami na "prawdziwy debiut w Paryżu". 💸
Każdą statystykę da się nagiąć.