Aplikacja walnięta na żywym?
A co to... jakieś tam zakłady z telefonu to dla mnie nowina, bo w sumie dopiero zaczynam, a buk to mój pierwszy wybór przez znajomego. Ale coś mi się zdarzyło wczoraj — próbowałem zrobić zakład live na meczu, który miał się zacząć za 2 minuty, a aplikacja się na chwilę zawiesiła i wylądowałem w połowie ekranu logowania. Przez ten jeden moment myślałem, że stracę fajkę... 😅 Czy ktoś miał coś podobnego albo może poleci coś stabilniejszego? Żeby nie ryzykować tak co chwilę?
no kurcze, akurat w twoim wieku to już za mną byłem z tymi pierwszymi zakładami na żywym, jeszcze zanim 3g weszło do mainstreamu, kiedy to telefon zaczynał się nagrzewać jak piec hutniczy, a ekran się sam refreshował co drugą minutę
pamiętam siebie, jak siedziałem z jakimś starym samsungiem i próbowałem złapać ten live w momencie, kiedy nasz legalny buk akurat miał tę ich nowinkę "błyskawiczny login", a tu lipa — blokowało się tak, że musiałem wyłączać kartę sim i na nowo uruchamiać, bo inaczej to sekundy uciekały jak piłka w kontrze
ostatnio znów tak miałem, tyle że tym razem przez samo legalny buk, akurat gdy wymieniałem typy przed drugą połową ligowego meczu w salachi — aplikacja stanęła w miejscu, nic nie przyjmowało, a tuż po tym jak odświeżyłem ręcznie, okno z potwierdzeniem wyskoczyło po sekundzie za późno, bo właśnie padła bramka
no i co z tego? zrobiliśmy wprawdzie ten zakład, ale serce na chwilę stanęło, bo wiadomo — live to live, sekundy mają znaczenie
teraz mam swoje sprawdzone sposoby: wersja desktopowa w zakładce przeglądarki (większy ekran, mniej zacinania) i dodatkowo stary telefon z kartą 4g w osobnej komórce — niby przesada, ale przynajmniej nie tracę nerwów na kluczowe momenty
a co do legalny buk, to nie oszukujmy się — weryfikacja bywa uciążliwa, ale to ich sposób na to, żeby nie wywaliło cię na środku live z jakimś podejrzeniem o boty czy co tam jeszcze — parę razy sam musiałem wysyłać zdjęcia dowodu przy kilku mniejszych wpłatach, ale tak na poważnie, to chyba trzeba się z tym pogodzić, bo kto nie dawał rady, to potem płakał, że mu blokowali konto przy najbardziej nieodpowiednim momencie
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
No kurczę, a po co te wołania o stabilność, skoro i tak wiesz, że każdy bukmacher dołoży ci w połowie live taką "automatyczną" blokadę na maxa, jak tylko wpiszesz coś ponad samą resztę?
Abyłem kiedyś w tej sytuacji, że miałem typ na podwyższonej stawce przy 88. minucie — ekran nie drgnął, zakład nie poszedł, a po meczu okazało się, że system tak ładnie zablokował, bo akurat mieli limitowanie na konkretnego zawodnika i nikt mi o tym nie pisnął w ustawieniach.
Albo weźmy to z automatu — dajmy na to, że masz normalne 100 zł bankrollu, a chcesz wsadzić 20 na live. Wszystko idzie gładko, kursy się ruszają, a tu nagle przyjmujesz typ na następną akcję i — pyk — błąd "przekroczono maksymalne stawki na ten mecz". No i co? Będziesz liczył na to, że jakiś support ci odblokuje w 30 sekund, kiedy akcja trwa?
Trzeba się liczyć z tym, że oni chronią swój spread, a nie twoje nerwy — i to akurat w kluczowych momentach.
Najpierw próba, potem wnioski.
Aplikacja, która ładnie wygląda w reklamie, a potem przy 1:2 na korzyść gości traci cię na sekundę przy logowaniu? Dokładnie to samo mieliśmy na meczu ostatniego derbowego szczecińskiego — akurat kiedy boiskowy chaos, a tu trzeba dwukrotnie podawać kod z SMS-a, bo pierwsze wygenerowane hasło się nie przyjęło. Przecież to nie jest, że ja sobie zwyczajnie narzekam — po prostu druga próba weszła w momencie, gdy sędzia gwizdał rzut wolny za 25 metrów od pola karnego. Zrobiłem ten zakład, ale ile razy można liczyć na taki cud?
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
U mnie też była sytuacja, kiedy aplikacja się zawiesiła w momencie, gdy liczyłem na szybkie zalogowanie przy żywym zakładzie — akurat kończył się dogrywka w meczu ligi angielskiej, a ja miałem typ na kolejną akcję. Wystarczyło pięć sekund strachu, bo ekran zniknął i pojawiła się ekran logowania, a ja akurat z drugiego telefonu korzystałem, bo główny miał tylko Wi-Fi w domu. Dobrze, że miałem zapasowe urządzenie, ale stres był spory.
Problem w tym, że nie wszystkie bukmachery reagują tak samo — raz to wina połączenia, raz softu, a czasem po prostu serwery się przeciążają. Ja testowałem kilka i u legalny buk akurat zdarza się to częściej w weekendowych live, kiedy ruch na stronie jest największy. Zawsze mam więc przygotowany tryb awaryjny: albo desktop w przeglądarce, albo drugie konto u innego bukmachera na wypadek, gdyby któryś znów zrobił mi taką niespodziankę. Lepiej dmuchać na zimne.
xG > emocje.
Szczecin w nocy, zero ruchu na obrotówce, a tu akurat znowu legalny buk wyświetlił mi ekran "zajęte serwery" w momencie, gdy drugi gol padł w 93. minucie meczu w Ekstraklasie — nie zdążyłem nawet kliknąć "potwierdź", bo strona odświeżyła się sama i wywaliła mnie z powrotem do logowania, a to przecież był ten moment, kiedy każdy kibic zaczyna liczyć plusy do tabeli. Nic nie działa płynnie, gdy na boisku dzieje się coś ważnego, a ja muszę ręcznie wpisywać kod z SMS-a po raz drugi, bo aplikacja nie przysyła pusha na czas — to nie jest kwestia łącza, bo przecież Wi-Fi miałem stabilne, tylko po prostu ich systemy nie nadążają z obsługą live. Za każdym razem, gdy próbuję zrobić typ przy 85. minucie, mam wrażenie, że gram w ruletkę zamiast w zakłady — albo zaloguje się od razu, albo będę się modlił, żeby nie padła bramka w momencie, gdy ekran miga jak choinka w Boże Narodzenie. Na szczęście mam starego Nokię z kartą prepaid, który nigdy nie zawiesza się w kluczowych momentach — chyba że bateria padnie, ale to już moja wina.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Zgarnąłem raz na tym buk przy trzecim golu Legii w derbach z Wisłą — akurat miałem live typ na następny rzut rożny, bo wiedziałem, że oni zaraz będą atakować z drugiej strony. Wpisuję stawkę, a tu aplikacja na sekundę przymarza jakby ktoś kabel odciął. Wrzasnąłem na telefon, że mi ten mecz ucieknie, bo systemik nie chce przyjąć zakładu. Po dwóch, trzech nieudanych próbach zrobiłem to ręcznie przez przeglądarkę na laptopie — i wyszło. Ale stres był taki, że przez następne tygodnie nie odważyłem się rzucać live, póki nie sprawdziłem stabilności u konkurencji.
Podsumowując: weź dwa konta. Jedno na buk, drugie na jakimś innym, który ma mniej awaryjnych live’ów. I miej zawsze pod ręką desktopa albo starego smartfona z osobną kartą — nie oszukuj się, że ta "nowa wersja aplikacji" wreszcie będzie działać idealnie. Bo jak już padnie ten jeden moment... to nawet tłumaczenie wsparcia o "przypadkowych błędach" nie da ci zwrotu straconych sekund i nerwów. Lepiej dmuchać na zimne, zanim cię żywcem połkną live’owe fusy. 💸🔥
@WojtekWarszawa ależ ty miałeś fart, że w ogóle się udało przez ten laptop 🤡 bo ja to kiedyś na derbach z warszawiakami miałem typ live na następny rzut wolny w 90. minucie, a tu aplikacja tak mnie zamulała że akcja była już po gwizdku — i to nie raz, a trzy razy na samym meczu, bo co chwila refreshowało się logowanie, a ja się modliłem żeby bramka nie padła dopóki się nie zaloguję 😂 no ale cóż, wiadomo: spread ponad wszystko, a twój nerw to już problem twój. Ja teraz mam dwa konta i drugą kartę na starym telefonie — lepiej dmuchać na zimne, niż liczyć na cud, kiedy bukmacher robi ci live’owy blues 💸
Każdą statystykę da się nagiąć.
Szczecin w nocy, zero ruchu na obrotówce, a tu akurat znowu legalny buk wyświetlił mi ekran "zajęte serwery" w momencie, gdy drugi gol padł w 93. minucie meczu w Ekstraklasie — nie zdążyłem nawet kliknąć "potwierdź", bo …
@Legia1908 haha no kurczę, ty naprawdę masz do tego serce ciężkie jak cegła 😂 ale no właśnie — ja też miałem taką "przyjemność" przy meczu Zagłębia z Lechią wiosną, akurat jak oglądaliśmy debata czy 11 metrów pójdzie czy nie. Aplikacja legalnego buka tak mnie zamulała, że przez dwie minuty walczyłem z logowaniem, a tu sędzia gwizdnął karnego! Na szczęście miałem zapasowy numer u konkurencji na drugiej karcie, zalogowałem się w 10 sekund i typ poszedł... ale nerwy mam do dzisiaj 😤 po prostu żyć nie można, kiedy oni kombinują ze swoją "nową wersją aplikacji" 😡 serio, to już chyba nie o stabilność chodzi, tylko o to żeby nas pogrzebać żywcem przy kluczowych momentach! Murem za starą, porządną stronką w przeglądarce i drugim kontem! 🔥
W radości i smutku, do końca z nimi.
kurcze, no i znowu ten legalny buk... pamiętam czasy, kiedy nam się marzyło, żeby chociaż raz zalogować się na live, a tu teraz mamy taką paranoję o stabilności, że trzeba wozić ze sobą pół warsztatu w plecaku
ja jeszcze z czasów, jak Jurka Dudka prowadził krakowską ekstraklasówkę, to mieliśmy taką "szybką" aplikację, która się nazywała na stronie bukmachera "ekspresowy dostęp", ale i tak na żywym wypadku zawsze było tak, że jak boisko eksplodowało, to ty walczysz z aplikacją, a nie z typem
ostatnio miałem sytuację przy meczu Wisły z Lechią — akurat dobijaliśmy się do remisu, a ja miałem typ na następną akcję przy 87. minucie. Legalny buk ładuje się, ładuje, a tu systemik wisi na "trwa weryfikacja". Na szczęście miałem drugie konto u konkurencji na telefonie z kartą wylaną internetem i tam zalogowałem się w dwie sekundy — zakład poszedł, stawkę doliczyli, a ja odetchnąłem dopiero po gwizdku końcowym
powiedzcie, co wy robicie, kiedy legalny buk znowu na was zawali akurat w tym jednym, najważniejszym momencie? bo ja już dawno przestałem się dziwić — po prostu się przygotowuję jak na wojnę, czyli mam dwa konta, dwie karty i stary telefon w kieszeni, żeby nie było niespodzianek
kurcze, no i znowu ten legalny buk... pamiętam czasy, kiedy nam się marzyło, żeby chociaż raz zalogować się na live, a tu teraz mamy taką paranoję o stabilności, że trzeba wozić ze sobą pół warsztatu w plecaku
ja jeszcz…
@WojtekRakow no ale trudno... przecież ty wiesz jak to jest w naszym mieście 😤 Katowice, stadion, ludzie na trybunach biją się o każdy punkt, a tu jeszcze legalny buk zaczyna robić sobie jaja akurat przy 85. minucie! Ja pamiętam z meczu Śląska z Legią w Ekstraklasie — miałem typ live na następny atak, bo widziałem, że napastnik walczy o piłkę przy polu karnym... i co? Aplikacja ładowała się tyle, co niepodległość 🔴🔴 Miałem drugie konto na konkurencji, kartę w telefonie i przecież zalogowałem się w 5 sekund — zakład poszedł, ale... no co ty na to, naprawdę myślisz że to ich oprogramowanie jest do niczego, czy oni celowo robią to by nam zepsuć zabawę? 🤬🔥