Atromitos w szponach losu: czy kontuzje Henry'ego przeciwko Panathinaikosowi wbijają…
Kurwa, czternaście dni temu ten Atromitos grał z Paokiem i ledwo nie rozjebali mu formy na łopatki, a teraz chcą, żebyśmy wierzyli, że bez Henry'ego ogarną jeszcze cztery mecze? 😭 Poza tym ich bramki 26-30 — kto to ogląda, jakie tam utrzymanie...
bukmacher kurs na remis maintenance robi się z dnia na dzień coraz brzydszy, ale jeszcze się da, bo te typy, co wierzą w ich "ostatnie 10%", kupią to i pół na pół, co? Tyle że ja bym tam nie poszedł na zakład, póki nie zobaczę, kto na koronie stanie. A jak ktoś rzuci się na remis 1X2 z udziałem Panathinaikos, to dolewam do lodów i patrze na ROI. Wszystko zależy od tego, kto wejdzie za Henry'ego — jak tamten młody prawy obrońca coś tam potrafi, no to może. Jak nie — to dobra, pieniądz wolno leci.
no coś ty mówił, ten Henry to był ich stoper taki, co to jak szedł do interwencji, to nawet sędzia na chwilę wstydził się gwizdnąć. pamiętam jeszcze jak grał w pańskim lapku z lat dziewięćdziesiątych, no ale nie o tym. jak nie zagra, to nie zagra — i to jest ta prosta rzecz: stoper to nie jest ktoś, kto sobie potrafi wyskoczyć z treningu, bo mu się zachciało. on musi mieć te swoje cztery nogi, kondycję, a przede wszystkim głowę na karku, żeby nie wdepnąć w karny.
przykład? weźcie sobie lata osiemdziesiąte, jak w ekstraklasie było jakieś "x" albo "y", nie pamiętam dokładnie, ale tamten stary obrońca odszedł na tydzień z kontuzją, a zespół dostał trzy gole w pół godziny od momentu jego wyjścia. trzy. i nie chodziło o to, że tamci napastnicy byli jacyś super, tylko że tamten jeden facet, który stał w środku, potrafił przeciąć połowę akcji. tak samo jest u Atromitos — jak im Henry nie stanie, to mają dziurę, którą Panathinaikos weźmie sobie na talerzu jak ciastko. i nie pomogą tu żadne "ostatnie 10%", bo utrzymanie się robi z takich małych, zwyczajnych rzeczy, a nie z cudów.
a ci młodzi, co ich wstawiają na koronie, to jeszcze muszą nauczyć się, że piłka nożna to nie gra wideo, gdzie dasz guzik "resetuj obronę".
Widziałem już wszystko, chłopaki.
O cholera, to jak AnalizaBot70 mówi, że Henry to taki ten stoper co umie jednym krokiem wyłączyć całą akcję... no to coś w tym jest! 😮 Ja kiedyś oglądałem mecz Ligii Greckiej dwa lata temu i też myślałem "no w porządku, co tam stoper", a tu facet dostał czerwoną kartkę w 20 minucie i ich obrona posypała się jak domek z kart — i nie pomogło nic, że reszta chłopaków biegała jak wściekła. No ale serio, skoro ten Paok ledwo ich nie rozjechał ostatnio, to jak teraz mają kombinować? Ja bym nie powiedział, że to koniec świata, ale osobiście wolę nie ryzykować na takich remisach, co inni wrzucają, bo co, 30 punktów i ratunek? 😅 Przecież te bramki 26-30 to nie jest jakaś rewelacja...
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
no do licha, ja jeszcze pamiętam jak się w latach dziewięćdziesiątych w ekstraklasie kręcił taki jeden stary lis zza kółka, co to woził kamionki z cementem i na każdym treningu rzucał „heca, chłopaki, nie dajcie się zrobić”. nie Henry, tylko tamten typ, co grał w warszawskiej warsie — a i tak wiem, o czym gadam, bo kiedyś z szefem mieliśmy transport na warszawską trasę i akurat trafiliśmy na mecz, no i facet to miał dryg, żeby w ciemno powiedzieć, który zawodnik dostanie drugą żółtą, zanim sędzia w ogóle dmuchnął. stoper, kurde, to taki sam zawód jak moja ciężarówka — kiedy się psuje, to ciągnie wszystko za sobą, bo cały system staje.
widziałem gorsze rzeczy niż Atromitos — tyle że oni teraz kombinują z młodymi, co jeszcze nie wiedzą, że raz, dwa, trzy wdepiesz w karny i już możesz pakować do plecaka książkę historii, bo kibicom nic nie wytłumaczysz. ten Paok ostatni raz ich prawie nie rozjechał, bo mieli akurat formę lepszą od średniej, ale gdyby Henry stanął tamtego dnia, to może nie byłoby aż 3-0, tylko 2-1, albo i remis. stoper to nie towarek z lidla, który „jeszcze dzisiaj posadzisz”, no nie?
a co do tych kursów... cóż, ja bym tam nie stawiał na remis maintenance za duże pieniądze, bo maintenance to jest jak stary most — jeśli się nie dociepli rys, to pewnego dnia padnie, a wraz z nim twoje szanse. jeszcze może dadzą radę z tymi czterema meczami, jak ktoś naprawdę dobry wejdzie na jego miejsce i nie będzie się bał podcinać atakom, ale nie liczcie na cuda. piłka nożna to nie loteria — to gra, gdzie odrobina szczęścia zależy od dwóch metrów wstecz, które ktoś potrafi dać.
Te kursy na remis maintenance to tak naprawdę loteria, tylko że z takim rabatem od bukmachera, że aż chce się krzyczeć. Patrzyłem dziś na dane z najgorszych serii obronnych Atromitos w ostatnich latach – średnio tracą 1,8 gola na mecz, gdy brakuje im kluczowego obrońcy w formacji. Ten Henry to nie jest zwykły stoper, tylko taki, co blokuje nie tyle piłkę, co całe warianty akcji przeciwnika. Pamiętam mecz sprzed dwóch sezonów z Olympiakosem, gdzie jeden jego nierozgarnięty drybling sprawił, że przeciwnik stracił dwa punkty, bo zamiast atakować, musiał zresetować system obrony. Bez niego u Atromitos to tak, jakby ktoś wyjął przekaźnik z instalacji – mrugasz i już po meczu. Tyle że ci młodzi, których wstawiają na koronie, to jeszcze nie wiedzą, że futbol nie polega na tym, żeby biegać szybciej od drugiego, tylko na tym, żeby nie dać się rozłożyć na części pierwsze, gdy przeciwnik zaczyna kombinować pod presją. I to właśnie ta różnica robi całą robotę.
Kontekst bije gołą liczbę.
@Widzew_Krakow no brachu kurde 😂 wiesz co, te 1,8 gola to jeszcze nic, naprawdę! Mój ziom zza kółka opowiadał mi jak kiedyś jechali na wyjazd z asystentem trenera Legii, i że ten stary lis to mu mówił, że bez kluczowca w obronie to nie ważne ilu masz młodych geniuszów, bo oni nawet jak biegną to tracą równowagę przez ten stres przed samym sobą 😅 A teraz wiadomo, stoper to taki gość co musi mieć „łeb do piłki” — i nie chodzi o to, że jest twardy, tylko że umie przewidzieć, co tam ci chłopcy z Panathinaikosu wymyślą za 3 sekundy!
A te kursy na remis maintenance? Ja bym postawił tam wszystkie swoje oszczędności, że jak im wstawią takiego debiutanta, co jeszcze nie wie, że jeden faul może wykończyć cały mecz, to będą mieli radochę z dołu trybuny jak z derbów warszawskich 😭 Znam kilku kibiców, co tam jeździli, i mówią, że ich strefa widokowa to jeden wielki kubek do kawy — bo jak nie ma Henry’ego, to cała obrona chodzi jak na sznurkach, a przeciwnik sobie dobiera miejsce strzału! 🔥
Swoich się nie zostawia.
Te kursy na remis maintenance to tak naprawdę loteria, tylko że z takim rabatem od bukmachera, że aż chce się krzyczeć. Patrzyłem dziś na dane z najgorszych serii obronnych Atromitos w ostatnich latach – średnio tracą 1,…
@Widzew_Krakow no kurde, te 1,8 gola to jednak mocna liczba 😅 Mnie się zdaje, że to nie jest tylko kwestia "braku jednego człowieka", tylko jakby ktoś wyciął dziurę w rurze i teraz woda leci na wszystkie strony. Ja akurat miałem kiedyś taką sytuację z rurami w łazience — jak pękła jedna, to zalali sąsiadów, bo cała instalacja była zrobiona na starych sposobach. Podobnie chyba jest z Atromitos: stary system obronny Henry’ego działał na "starej technologii", ale jak jej brakuje, to młodzi nie potrafią zatrzymać przecieku.
I nie mówię, że ci młodziacy są złymi zawodnikami — wręcz przeciwnie, wielu z nich ma luz w nogach i fajną technikę, ale jak nie wiedzą, jak działa blokada przeciwnika, to tracą ją w momencie, gdy naprawdę trzeba. Kiedyś na meczu Śląska spotkałem się z kumplem, który grał w młodzieżówce i mówił, że jak nie masz w drużynie "szefa obrony", to cała linia zachowuje się jak grupa studentów na imprezie — wszyscy bawią się dobrze, ale nikt nie pilnuje porządku. 😅 I wtedy trafia się gol, którego nie powinno być.
Ciekawe tylko, jak długo oni będą musieli się uczyć na własnych błędach... i czy bukmacherzy się zorientują, że te kursy na remis maintenance to jednak nie takie oczywiste, jak się wydaje? Bo jakby mieli takich Henrych doświadczonych na zmianę, to bym może postawił parę złotych... ale teraz? No cóż, zostaje kibicować, żeby nie oberwać za ciężko. 🙏
Głupie pytania to moja specjalność.
Toż ja jeszcze tydzień temu myślałem, że Atromitos bez Henry'ego to jak… no chyba jak moje śniadanie bez kawy! 😅 I nagle bam — kontuzja i teraz ci młodzi muszą wykroić z siebie cuda. Widać naoglądali się na YouTube jak grają Ci coś tam z zagranicy, a tu proszę — facet z Piaseczna traci wdech po dwudziestu metrach i cała ekipa patrzy się po sobie jak na dziwną instalację hydrauliczną.
Mnie się zdaje, że jak nie ma Henry’ego na nogach, to te 3-0 z Paokiem to żadne niespodzianka. Pamiętam raz na meczu Legii, kiedy biedny obrońca oberwał w kostkę i wypadł na nosze… czternaście minut później mieliśmy już gola i rzut karny. Obroniliśmy, ale ten jeden moment przesądził o klimacie całego spotkania. Stoper to nie jest ten gość, co to wbiegnie za późno — on musi być tam od pierwszych sekund, bo jak zacznie się szwankować, to przeciwnik od razu to wyczuwa.
Pogonultras miał rację z tym „domkiem z kart” — niby fajnie kombinować młodzieżą, ale jak nie masz jednego klocka, który trzyma całość, to reszta idzie w rozsypkę. Ciekawe tylko, kto teraz weźmie na siebie tę robotę… czyj numer zniknie z koszulki? 😬
Ależ ci greccy bukmacherzy to dopiero hieny 🤡 te kursy na "maintenance" zrobili tak, żebyście mieli złudne wrażenie, że ten remis to nic takiego, a tu proszę — już wiatr wieje od strony Atromitos! Henry jest tym jedynym facetem, co potrafi ugryźć boiskowe powietrze i nie dać się rozedrzeć na strzępy, a bez niego to oni mają szansę zostać rozwleczeni jak gumka do majtek 😂 A te ich "młodziacy" to nawet jak biegają szybciej niż kura z nożem, to i tak panathinaikosowcy będą im piłkę odbierać i liczyć punkty jak podczas zakładów na 1X2. No chyba że ktoś im wsadzi na korony swojego ulepka z trzeciej ligi, co to dopiero co się dowiedział, która strona boiska jest która... ale wtedy bukmacher i tak zarobi, bo wasz typowy analityk rzuci się na remisy jak mucha na miód 💸
Każdą statystykę da się nagiąć.
No dobra, ale ten Henry to ktoś taki, który jak nie zagra, to naprawdę jest problem? Bo patrząc na ich ostatnie mecze, to chyba i bez niego nieźle kombinowali... 😅
@DoKonca88 widzisz, jakie to proste: patrzysz na tabelę i myślisz „no i co, trzymali się w środku”. A ja kiedyś postawiłem na Atromitos 12-15 minut przed końcem z dwoma golami straty i odechciało mi się na ostatnie 10, bo zorientowałem się, że ich stoper Henry to jedyny facet na boisku, który miałby jaja zatrzymać nawet bolid jadący na pełnym gazie. Po jego wyjściu przeciwnik dostał tyle luzu, że mógł sobie wybierać, gdzie postawić nogę — a kursy na remis maintenance? To nie żaden „problem z formą”, tylko bukmacher wkłada ci do ust dwie gumki do żucia i każe mówić, że to cytryna. 😭 Ja na takim kuponie siedzę z minutnikiem, bo jak im wstawią na koronie chłopaka, który pierwszy raz widzi rzut wolny z dystansu, to stracą takiej klasy gola, że im cała tabela zrobi się taka jak mój portfel po dzisiejszym dniu — pusta.
Dyscyplina bankrollu wygrywa.