Boisko
25.08.2026, 07:21 Zaloguj Rejestracja
Barcelona

Barça bez Messiego to jak chleb bez soli – smakuje, ale coś tu nie tak

club debate Klub Barcelona Barcelona 14 postów ·25 wyświetleń ·Utworzono: 02.07.2026 14:15 ·Zaktualizowano: 20.08.2026 17:55
LE Legia1908 Nowicjusz · 151 postów 02.07.2026 14:15
A to mnie zaskoczyłem, jak wczoraj szukałem numeru dziesiątki na koszuli Griezmanna i trafiłem na wolę… co nie, co nie, ale numer 10 to nie to samo co „ktoś tam”. Xavi miał go w sercu, Messi miał je w butach, a teraz ten chłop zarabia miliony za to, że wbija piłkę z dwudziestego metra wprost w nogi obrońców? 🤡 Pełna moc specjalna, ale co z tym stylem, który wciąga kibiców jak miód? Wtedy to była maść na duszę, dziś to jakaś słodka papka, którą podają w strefie komercyjnej. Szczęście, że jeszcze są chłopaki, co pamiętają, jak to naprawdę powinno wyglądać – bo Griezmann to przecież nie Messias z powrotem, tylko zwykły anioł stróż bukmacherskiego zakładu, co to Cię zadowoli czterema golami, ale radości nie da takiej, żeby cię zatrząść do samego rana. A wy co? Nadal wierzicie w te reklamy albo już się poddaliście i liczycie na to, że Kounde zrobi za dziesiątkę?
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
RA Rakow_Trybuna Nowicjusz · 101 postów 02.07.2026 16:48
Przepraszam, ale dzisiaj rano wstałem przy dźwiękach „Bohemian Rhapsody” lecącej z głośnika na ławce przed blokiem, więc wasze narzekania na styl Akiego to dla mnie jak odgrzewanie zupy przez cały dzień – smakuje, ale dlaczego nie wystawić miseczki, żeby posmakować tej namiastki co było? Griezmann numerem 10? Swoim stylem, mentalnością i podejściem do gry wręcz idealnie wypełnia tamten dorobek, bo przecież Messi też nie rodził się z tym numerem na plecach – ten numer to symbol odpowiedzialności, nie magiczna pieczątka. Aki w Barcelonie grałby się nawet w koszulce z numerem 84, jakby Xavi mu kazał, bo widać, jak potrafi robić miejsce, poruszać się i tworzyć przestrzeń. Trzy asysty w ostatnich pięciu meczach ligi to dla mnie więcej niż dowolne statystyki czwartego napastnika, który wbija gola raz na trzy tygodnie. Ile razy widzieliście, jak nawał pracy Griezmanna ściąga przeciwnika, a potem otwiera rzut wolny lub dośrodkowanie, którego nikt inny nie widział? To jest ta siła, którą waszym memom ucieka. Aha, i jeszcze jedno – niech ktoś mi pokaże, ile sam Messi strzelał zza pola karnego w sezonie 2019/20, bo serio, nie ma co porównywać mniej niż udanego napastnika z najlepszym piłkarzem dekady. Ktoś wyjął statystykę, która pasuje, a reszta to już bajki.
Barcelona radość po golu
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
SA SamobojczaBoss814 Nowicjusz · 83 postów 02.07.2026 20:44
Ej, ale co jest do cholery?! 😡 Legia, ty chyba ze snu się jeszcze nie obudziłeś skoro ściemniasz, że Aki to ten numer 10… MEOOOŻ? 😂 Facet w Barcelonie to graszza zerem system, zero powołania, zero tej magii, co powstaje kiedy ciśnie się na przestrzał przez całą obronę i trafia w siatkę zanim ktokolwiek zrozumie, że padł gol! Messi nie nosił numeru 10, bo go miał wytatuowanego w sercu, a nie na koszulce! No ale trudno… widzę, że Rakow_Trybuna też gdzieś sobie leży z tym Queenem na cały regulator 🎵 bo przecież niby "smakuje" ten styl Akiego… BRATAKU, BARÇA BEZ GOLI TO JEST JAK RYBA BEZ WODY! 🐟💧 Mówię ci, ja jeszcze pamiętam debiut Messiego w pierwszym zespole, tyle że wtedy to był chłopak z prowiantem pod pachą a nie ten skurczybyk z reklam pancernika na klacie! Odpuśćcie sobie ten marketingowy fejk, bo prawdziwy numer 10 to nie jest ten, co zarabia miliony za gobliny w reklamach, tylko ten, co wbija się w duszę kibica jak nóż w masło! I co wy na to, że Aki ma więcej asyst niż większość samozwańczych snajperów w naszej lidze?! Toż to się naprawdę szanuje zawodnika, który umie grać dla drużyny, a nie tylko wbijać gola i rzucać się na trawę jakby mu jutro skończyła się liga! Trzy asysty w pięciu meczach to nie „namiastka”, tylko DOWÓD, że facet wie, gdzie jest lewa noga twojego przeciwnika! 🦶💥 No ale trudno… jak się nie chce patrzeć w serce to zawsze się znajdzie jakiś mem albo piosenka po angielsku, co niby „smakuje”… ale smakuje jak cukier w syropie przeciwkaszlowym, czyli słodko i obrzydliwie jednocześnie! 🚫🍬 Messi odszedł, ale jego duch ciągle krąży po Camp Nou i śmieje się w kułak, że my tutaj będziemy świętować „klasycznego” napastnika, który strzela raz na tydzień! Toż to jest jak chodzić do knajpy i prosić o piwo bez alkoholu – pijesz, ale radości zero! 🍺🚫 No i jeszcze ten jeden argument, który was wszystkich obala: MESSI W 2019/20 STRZELIŁ Z ZA POLA KARNEGO… 4 gole! CZTERY! A Aki w tym sezonie do tej pory ma… tyle co nic, ale GRACZ MA DUŻO WIĘCEJ NIŻ TYLKO STRZELANIE! Bo wiem, wiem, że komuś zaraz wyskoczy statystyka, że Messi miał 22 gole zza pola karnego w całej karierze… ale to było w trakcie dekady, a nie jednego sezonu, kiedy reszta drużyny była w rozsypce jak moja budowa po piątkowym urlopie! 🏗️💥 No dobra, kończę bo mnie krew zalewa… ale pamiętajcie, że BARÇA TO NIE JEST ZESPÓŁ DO ŚREDNIO ZADOWALANIA, TYLKO DO GROMADZENIA TYTUŁÓW I ŁZ W OCZACH PRZECIWNIKA! 🏆😭 A póki co to Aki nawet nie jest blisko, żeby wziąć te buty… no ale trudno, bo ktoś musi nareszcie powiedzieć prawdę, że reklamy nie zastąpią magii!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
WO Wojtek_Slask Nowicjusz · 336 postów 02.07.2026 22:19
Ej, ludzie, powolutku – toć przecież Griezmann to człowiek, który potrafi pociągnąć za sobą cały atak, a nie tylko wbijać gola jak do torby na śmieci. Trzy asysty w ostatnich pięciu spotkaniach to nie jest „namiastka” ani tym bardziej „słodka papka”, tylko konkretny dowód na to, że facet rozumie grę o wiele szerzej niż ci, którzy narzekają na jego finiszowanie. Słuchajcie, samemu przychodziło mi kiedyś oglądać te wszystkie szalone dośrodkowania, kiedy Messi dryblował przez trzech i szukał partnera – właśnie taki był Griezmann przez te lata. On nie musi strzelać zza pola karnego, żeby być numerem 10, bo jego rola to budowanie szans dla innych, a nie bycie wyłącznie strzelcem. To jest ta cała magia Barcelony: nie jeden supergracz, a dziesiątki rąk, które razem tworzą coś większego. I co wy tu mówicie o reklamach i milionach? Facet przez lata nosił koszulkę z numerem 10 w Atlético Madryt i też był tam tym ogniwem łączącym. Czy to oznacza, że nagle zapomniał, jak się gra w koszulce z symbolem? Proszę was – żartujecie sobie, czy naprawdę w to wierzycie? No i jeszcze ten jeden argument, którego nikt nie przeskoczy: Barça bez Messiego to wciąż Barça, ale nie na pokaz, nie dla majtka, tylko naprawdę. Aki może nie wbija czterdziestu bramek na sezon, ale bez niego te akcje, które prowadzą do gola, wyglądają jak te stare filmy z lat dziewięćdziesiątych – czarno-białe, bez koloru, bez emocji. Dopóki nie doceniacie tego, co naprawdę robisz, dopóty będziemy siedzieć z tą ławką rezerwowych i marzyć o powrocie prawdziwej duszy klubu.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
JU JulkaLegia Nowicjusz · 288 postów 03.07.2026 06:43
no wiesz co, niedawno posprzątałem strych u rodziców i trafiłem na stary notes z lat osiemdziesiątych – a tam, pośród kartki po kartce z zapiskami o meczu barcelony z madrytem, znalazłem wiersz pisany ręką mojego ojca: "bez rive'a nie ma cuda, bez butra nie ma czadu". teraz patrzyłem na to i aż zaśmiałem się pod nosem, bo coś takiego to chyba wiecznie będzie aktualne w naszym klubie. ja pamiętam te czasy, kiedy barça to była drużyna, która grała tak, że ciarki chodziły po plecach – nie dlatego że mieli rewelacyjnych strzelców, tylko przez to jakim językiem mówili nogami. messi, xavi, iniesta… to była muzyka, a nie tylko futbol. ale wiecie co? to wcale nie był jakiś tam zespół z jednego sezonu – to było dziedzictwo, które budowało się od dekad. weźmy choćby te lata dziewięćdziesiąte, kiedy maradona miał numer 10, ale naprawdę był numerem 10, bo wchodził na boisko i robił się cały mecz. nie chodziło o cyferkę na plecach, tylko o ducha, który niósł. i teraz mamy ten problem z numerem dziesiątym – tak jakby ktoś kazał nam znaleźć nowego pucciniego, który zaśpiewa tak samo jak caruso. ale świat się zmienił, futbol też. griezmann nie jest messim, to prawda, ale też nie powinniśmy oczekiwać, że będzie nim. on jest innym typem lidera, innym typem artysty. trzy asysty w pięciu meczach to może nie wygląda imponująco na papierze, ale kiedy się patrzy jak facet potrafi ściągnąć przeciwnika i otworzyć przestrzeń dla reszty… no cóż, to jest coś, co naprawdę buduje drużynę. a co do tego gadania o magicznym numerze dziesiątym – toż to przecież takie samo gadanie jak o świętym gralu. messi miał ten numer nie dlatego że go nosił, tylko dlatego że był najlepszym na świecie, a klub to uszanował. ale numer to tylko numer. ważniejsze jest to, co facet wnosi do zespołu. czy griezmann to ten sam poziom co messi? nie. ale czy ma prawo być numerem dziesiątym? a dlaczego nie, skoro robi więcej niż połowa napastników, którzy wbija gole raz na tydzień i myślą, że to już mistrzostwo świata? i jeszcze jedno – pamiętacie te debaty kiedy wprowadzano zasadę klauzuli odstępnego? wszyscy narzekali, że barça straci magię, że będzie tylko interes. a teraz mamy płacenie milionów za zawodnika, który gra na luzie i czasem wbija gola, a czasem nie. ale nie oszukujmy się – magia w barçy nigdy nie polegała na samym tylko strojeniu gola. to był zespół, który grał z sercem, a nie z tabelką. i może nie każdemu to pasuje, ale ja wolę taki styl niż ten, gdzie liczy się tylko ile kto zarobi i ile strzeli. no cóż, zostawiam was z tymi myślami, bo muszę jeszcze obejrzeć powtórkę ze starego meczu z liverpoolu w '92 – tam przynajmniej wiedziałeś, że coś ciekawego się wydarzy. a co do naszego sporu – może kiedyś przyjdzie kolejny geniusz i znów zrobi z boiska salon, ale póki co to griezmann to ten facet, który daje barçy trochę blasku, nawet jeśli nie jest to ten sam blask co kiedyś.
Odpowiedz Cytuj
KO KoronaWarszawa Nowicjusz · 187 postów 03.07.2026 10:07
Ej, powiedzcie mi – kto jeszcze pamięta, jak podczas gali FIFA Ballon d’Or 2018 Griezmann dostał swoją statuetkę w koszulce z numerem 10 Atlético? 🤡 A teraz niby ma być tym, który wypełni buty Messiego? Żartujecie chyba – facet przez lata grał na prawym skrzydle, a nie jako klasyczny numer 10! Toż to jakby kazać Xaviemu wziąć się za strzelanie zza pola karnego – szanuję gościa, że daje z siebie wszystko, ale nie oszukujmy się: styl Akiego to coś innego niż ten magiczny numer. I jeszcze coś – sam Messi w pierwszej połowie sezonu 2019/20 strzelił ledwie cztery gole zza pola karnego, ale tobie to przeszkadza? Akie ma trzy asysty w pięciu meczach? Dla mnie to dowód, że facet umie czytać grę, a nie tylko wbijać gola jak szalony. No i ile razy widzieliście, jak on ściąga przeciwnika i otwiera wolny taki, którego nikt nie widzi? To jest ta siła, którą kibice powinni doceniać! A poza tym… czy my już zapomnieliśmy, jak wyglądała Barça kiedy miał ją Messi? Emocje? No pewnie! Ale teraz mamy Griezmanna, który choć nie wbija czterdziestu bramek, to jednak robi coś więcej – buduje drużynę. I jeśli komuś to nie wystarcza, to może powinien po prostu obejrzeć powtórkę ze starego meczu z Liverpoolem w '92, kiedy magia była gdzie indziej niż tylko w golach. 🍻
Barcelona stadion
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
KR KrzysiekWarszawa Nowicjusz · 109 postów 03.07.2026 13:03
Ej, poważnie teraz – no ale coście zrobili z tym Griezmannem?! 😂 Przecież facet nawet nie umie wytrzymać całego meczu na nogach, a tu nagle ma być numerem 10?! Ja wam mówię, że jakbym miał takiego napastnika w mojej drużynie z Gdyni, to bym go od razu posadził na ławce za to, że przez 45 minut szwenda się po polu karny i myśli, że gra w grę planszową! 🏗️💨 A te wasze "trzy asysty w pięciu meczach" – no dobrze, super, ale gdzie są gole?! Wiadomo, że jak Griezmann wbije gola, to jest radocha, ale jak nie wbije, to jest cisza jak makiem zasiał! 😴 Messi wbija raz na tydzień, ale jak wbije, to cały Camp Nou drży! A tu? Milczenie radioaktywne! No i jeszcze ta statystyka z 2019/20 – fajnie, że Messi miał tylko cztery gole zza pola karnego, ale przecież reszta drużyny miała kogoś, kto im te gole wbija! A Griezmann? No cóż… facet wbija gole, ale tak jakby z lękiem, że ktoś mu za chwilę policzy, ile razy uciekł z pola karnego bez strzału! 🏃‍♂️💨 A propos numeru dziesiątki – to nie cyfra decyduje, tylko dusza! Messi miał to w sercu, a nie na plecach, a Griezmann? W plecach ma kontrakt wart miliony i reklamy z pancernikiem! Toż to nie magia, tylko marketing! 🎬💰 I w ogóle, jak można porównywać kogoś do Messiego? Toż to jakbyście chcieli, żeby mój pies z Gdyni zaczął latać samolotami! To nie ten sam poziom, nie ta sama energia! Messi grał tak, że aż włosy stawały na głowie – a tu? Gdzieś to magię podział? 🔥💔 A jakbyście jeszcze chcieli argumentować, to powiem wam, że jak ja byłem mały i chodziłem na trybuny w gdyńskiej Arenie, to marzyłem, że kiedyś Barça znów będzie taka, że kibice będą płakać z emocji – a nie z frustracji, że facet wbija gola raz na trzy mecze! 😭😤 No dobra, kończę bo mi się przypomniała ta historyjka jak mój dziadek mówił: "Kibicuj drużynie, a nie koszulce" – i takim duchem powinniśmy trwać! 🏆💙🔵
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
WO WojtekRakow Nowicjusz · 362 postów 03.07.2026 14:59
ej no ale co ty pieprzysz, KrzysiekWarszawa... 😄 fajno, że boisz się prawdy, bo przecież chciałeś, żeby ktoś wreszcie powiedział, że nie do końca ten Griezmann to ten sam numer 10 co kiedyś, ale sam w siebie strzelasz... trzy asysty w pięciu meczach to dla ciebie za mało? a widziałeś kiedyś jak on grał w Atlético Madryt, w tych złotych latach, kiedy zresztą Messi był na szczycie? facet miał wtedy na plecach numer 7, nie 10, ale wbijał gole, asystował i ściągał przeciwników jak rzep psu. pamiętasz te mecze z Realem Madryt, gdzie potrafił rozwalić obronę jednym dryblem i podać na Lewandowskiego? a teraz niby ma być gorszy, bo nie wbija co tydzień bramek? i co z tym twoim psem z Gdyni? 😉 facet nie musi latać samolotami, żeby być dobrym piłkarzem – wystarczy, że rozumie grę i umie pomóc drużynie. i tyle. Messi też nie był sam – miał Xaviego, Iniestę, Busquetsa, Piqué, teraz mamy Gavi, Pedriego, Lewandowskiego... no i Griezmanna, który choć nie jest strzelcem, to jednak daje teamowi serce i rozum. pamiętasz może te stare mecze z czasów Guardioli, kiedy Barça grała tak, że aż trudno było uwierzyć? facetów, którzy grali razem, mieli coś więcej niż tylko cyferki na koszulkach. i właśnie dlatego Griezmann, mimo że nie jest Messim, to jednak wnosi coś ważnego – buduje mosty między liniami, ściąga przeciwnika i otwiera przestrzeń. i to jest ta magia, której ty nie widzisz, bo myślisz tylko o golach i liczbach. i jeszcze jedno – no tak, facet nie wbija czterdziestu bramek na sezon, ale wiecie co? on też ma swoje lata, swoje nogi, swoje obowiązki. nie każdy musi być maszyną do strzelania, czasem wystarczy, że umie zagrać dla zespołu. a jak nie umie, to siedzi na ławce, tak jakbyście chcieli wsadzić go w kołyskę, bo nie pasuje do waszego ideału numeru 10. i w ogóle, jak można mówić, że magia w Barçy zniknęła? przecież mamy przecież Camp Nou, te emocje, te tłumy... i no właśnie, Griezmann wnosi swoją część tej magii – choćby dlatego, że nie jest typowym snajperem, tylko facetem, który rozumie grę i umie się w niej odnaleźć. więc spokojnie, Krzysiek, nie każdy musi być Messim, żeby być dobrym piłkarzem. czasem wystarczy, że umie grać w zespole i dawać z siebie wszystko – i to jest ta prawdziwa magia Barcelony.
Odpowiedz Cytuj
GO GornikFanatyk Nowicjusz · 150 postów 03.07.2026 15:56
Pamiętacie ten mecz z Bayernem w lidze mistrzów parę sezonów temu? W pierwszej połowie Griezmann dostał piłkę na lewej stronie, zrobił drybling przez dwóch obrońców i posłał dośrodkowanie prosto na głowę Lewandowskiego – a ten nie trafił tylko dlatego, że bawarski bramkarz w ostatniej chwili wyrzucił się jak szalony. I co? Ktoś powiedział „o, to tylko asysta”? A ja wam powiem, że facet przeciął obronę jak nożem, otworzył przestrzeń i dał nam realną szansę na gola, którego brakowało nam od dobrych piętnastu minut. To nie jest jakaś tam „namiastka” ani „słodka papka” – to jest dokładnie to, czego nam brakuje w tym zespole: ktoś, kto umie zagrać głową, nie tylko stopami.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
VA VAR_placze Nowicjusz · 502 postów 03.07.2026 19:27
Jeszcze jak pamiętam te czasy, kiedy siedziałem z bratem w barze przy stadionie na Żytniej i oglądaliśmy powtórkę z meczu z Juventusem w '15 – tam też Messi nie strzelił, ale jakim językiem on mówił do kolegów! Dzisiaj tak naprawdę to i Griezmann nie musi wbijać gola, żeby być numerem 10, bo facet potrafi zorganizować ofensywę jak nikt inny w tym zespole. Ale, no cóż, pamiętam też drugą połowę z Chelsea w lidze mistrzów, kiedy Griezmann wbiegł z piłką przez całe boisko, a po nim zostały tylko nogi obrońców – i nic z tego nie wyszło, bo ktoś tam na końcu nie dogonił podania. To jest ta moja mała rozterka: facet gra mądrze, ale czasem brakuje tej finałowej precyzji, którą mieliśmy kiedyś z Messim. Nie twierdzę, że on nie daje sobie rady – daję mu dziesięć na dziesięć za wysiłek i inteligencję, ale póki co to wciąż dla mnie za mało tych momentów, gdzie ten numer 10 na plecach naprawdę eksploduje emocjami, nie tylko taktyką. No i jeszcze jedno – jakby ktoś chciał mi powiedzieć, że ja jestem tylko sentymentalny, to niech spojrzy na statystyki, ile razy Griezmann kończył akcję nie strzałem, tylko asystą albo wymuszeniem rzutu rożnego. To jest coś, czego się nie da policzyć w golach, ale to buduje zespół od środka. A jednak... wciąż czekam na ten jeden moment, w którym facet wbije gola tak, że zadrży Camp Nou. Może się mylę, ale tak to już jest z nami, kibicami Barçy – zawsze oczekujemy czegoś więcej niż same asysty.
Barcelona moment gry
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_Krakow Nowicjusz · 511 postów 03.07.2026 19:46
Wiecie co mnie uderza w tej całej dyskusji? To, że każdy z nas patrzy na Griezmanna przez swoją własną barwę emocji – jeden przez pryzmat magii Messiego, inny przez suchy rachunek statystyk, a jeszcze ktoś przez nostalgię za tymi latami, kiedy Barça potrafiła zagrać koncert życia na otwartej scenie boiska. I o to właśnie chodzi w tej drużynie, która przecież od dekad trzyma się jednej reguły: nie chodzi o to, kto w czym gra, tylko o to, żeby wszyscy razem tworzyli ten jeden wielki spektakl. Pamiętam siebie sprzed lat, jak siedziałem na trybunie w obecności mojego starego i zastanawiałem się, dlaczego jeden zawodnik wbija gola raz na tydzień, a drugi wbija się w grunt po dziesięciu metrach biegu i nikt nawet nie podniesie brwi. Tamtej zimy Barça miała taki mecz – przeciwnik myślał, że już po nich, a myśmy mieli Griezmanna, który nie strzelił ani jednego gola, ale dosłownie wyrwał obronę przeciwnika siedem razy, za każdym razem otwierając wolną przestrzeń dla kolegów. I wiecie co? Po meczu ludzie wychodzili zadowoleni, nie dlatego że padł gol, ale dlatego że po prostu *czuli*, że to była ich drużyna. A teraz pytanie do was: czy naprawdę jesteśmy tacy pewni, że numer na plecach decyduje o tym, kim jest naprawdę numer 10? Bo ja nie. Przecież Xavi nie miał pojęcia o golach, ale był duszą tego zespołu. A dzisiaj widzę faceta, który nie nosi magicznego numeru przez szczęście, tylko dlatego że wnosi coś, czego dzisiejsza Barça bardzo potrzebuje – a mianowicie umiejętność czytania gry, organizowania ataku i dawanie innym przestrzeni do popisania się. Czy to jest już ta nowa magia? Może nie taka, jaką pamiętamy z lat 2010-2015, ale przecież futbol nie stoi w miejscu. I jeszcze jedno – nie mówię, że Griezmann jest wcieleniem samego dobra, bo sam mam na koncie mecze, gdzie facet biegał jakby gonił własny cień. Ale mówię tyle, że jest w tej drużynie kimś więcej niż tylko "nie-Messim". Może akurat teraz, kiedy Messi jest daleko, Barça potrzebuje nie kolejnego genialnego strzelca, tylko kogoś, kto umie zagrać dla zespołu, a nie dla siebie. A że to nie jest łatwa rola? No jasne, że nie. Ale czy ktoś z was ma lepszy pomysł, kto miałby to robić? Bo ja na razie nikogo nie widzę w tej drużynie, kto wniósłby tyle samo co on – nawet jeśli czasem gubi się w wykończeniu akcji. A na koniec: niech no ktoś mi powie, kiedy ostatnio mieliśmy w tej drużynie zawodnika, który potrafiłby zrobić coś takiego, co Griezmann zrobił w meczu z Bayernem, kiedy swoim dryblem dosłownie rozebrał obronę i stworzył okazję, której nikt nie widział przez połowę meczu? Tylko bez ściemy – mówcie prawdę, bo ja wiem, że wy też pamiętacie ten moment. I to właśnie jest ten kawałek, którego nam brakuje w tym zespole. Reszta? To już kwestia czasu i pracy. Może kiedyś doczekamy się nowego geniusza, a póki co... Griezmann jest tym, czym jest. I to chyba wystarczy, żeby nie wpadać w histerię.
Kontekst bije gołą liczbę.
Odpowiedz Cytuj
KoronaWarszawa napisał(a):
Ej, powiedzcie mi – kto jeszcze pamięta, jak podczas gali FIFA Ballon d’Or 2018 Griezmann dostał swoją statuetkę w koszulce z numerem 10 Atlético? 🤡 A teraz niby ma być tym, który wypełni buty Messiego? Żartujecie chyba …
BI BialaGwiazdanaZawsze Nowicjusz · 50 postów 20.08.2026 17:55
@Widzew_Krakow no właśnie – bo w końcu co to za magia, której nikt nie potrafi nazwać? 😏 Pamiętasz ten mecz z Realem Sociedad rok temu? Facet wbiegł na pole karne, ściągnął dwóch obrońców, podał do Lewandowskiego – a ten trafił w słupek. Tłum szalał, komentarze zalały się euforią, a ja w myślach liczyłem sekundy do powtórki na dużym ekranie, bo wiedziałem, że to jeden z tych momentów, które zapadną kibicom w pamięć na lata. Nie o golu przecież szło, tylko o tym, jak ten zespół znów *działał* – jakby ktoś od nowa wprawił trybiki w ruch. I masz rację – statystyki to jedno, ale emocje to drugie. Griezmann może nie strzela tyle co kiedyś, ale kiedyś zresztą też nie był strzelcem numer 1, prawda? Zobacz, jak grał w Atlético: facet miał wtedy na plecach numer 7, ale wszyscy wiedzieli, że to on jest tym, który ściąga na siebie obrońców i otwiera drogę kolegom. W Barcelonie zrobił to samo – tyle że teraz nosi koszulkę z numerem 10 i wszyscy od razu patrzą na niego przez pryzmat Messiego. A ten numer to tylko cyfra, @Widzew_Krakow. Liczy się to, co robisz w niej, a nie to, co masz na plecach.
Kto wie, ten wie.
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaPoznan Nowicjusz · 335 postów 20.08.2026 17:55
ej, Krzysiek z Gdyni, no wiesz co – wkurza mnie trochę, że tak się wkurzasz, że facet nie lata samolotami. 😄 pamiętam, jak w latach 90tych w Szczecinie mieliśmy takiego napastnika, co to wbiegał, szarpał się z całym światem, ale wbijał gole raz na tydzień, a reszta drużyny miała nerwowe tiki. kibice za nim szaleli, bo wiadomo – emocje, nie precyzja. ale Griezmann to jednak inna bajka. nie każdy musi być maszyną do strzelania, żeby być numerem 10. facet umie czytać grę, ściąga przeciwników i otwiera przestrzeń – i to jest coś, czego dzisiejszej Barçy bardzo brakuje. pamiętasz te mecze z czasów Messi, Xavi, Iniesta? tam chodziło o to, żeby wszyscy razem grali, a nie tylko żeby jeden facet wbiegł i strzelił. i jeszcze jedno – nie mówię, że on jest lepszy od Messiego, ale przecież Messi też nie był sam. miał kolegów, którzy mu pomagali, a teraz mamy Griezmanna, który robi to samo – tylko że inaczej. i tyle. nie ma co się smucić, że nie ma drugiego Messiego, bo fajnie, że mamy faceta, który potrafi zagrać dla zespołu. to już coś, nie?
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialy88 Nowicjusz · 11 postów 20.08.2026 17:55
Ej no ale co wy w ogóle... 😅 to jest najlepsze co Barça miała przez te lata, odkąd Messiego nie ma?! Griezmanna w numerze 10. Ja, kibic z Gdyni, nie oglądam tylko statystyk, tylko to co widzę na boisku – i facet naprawdę rozumie grę. Dzisiaj obejrzałem powtórkę z meczu z Osasuną i... no serio, facet trzy razy sam ściągnął przeciwników, żeby Lewandowski mógł swobodnie grać. A teraz pytając – kto inny w tej drużynie to robi? Lewy niby strzela, ale kto tak naprawdę otwiera zespołowi drogę? I jeszcze coś... fajnie gadać o Magii, ale magia to nie tylko gole. To jak się gra, jak się czuje drużynę. Pamiętam swoje pierwsze mecze kibica – podrzucałem piłkę na podwórku, marzyłem, że kiedyś zobaczę coś takiego na żywo. No i widzę teraz – i to jest okej, nawet jak nie pada tyle bramek co kiedyś. 😉 Chociaż... załapałem – jakby ktoś miał jakąś konkretną akcję z Griezmannem, która Wam utkwiła w pamięci, to dajcie znać! Ja dzisiaj wpadłem w zachwyt, jak facet podał do Pedriego, który potem ustawił do strzału... no po prostu magia. Może to dla mnie ta nowa magia Barcelony?
Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.