Boisko
04.08.2026, 02:13 Zaloguj Rejestracja
Arsenal

Biało-czerwone serca biją już w takt Gnr’ów przed Emirates – gotowi na jedenastkę?

club chat Klub Arsenal Arsenal 10 postów ·4 wyświetleń ·Utworzono: 09.07.2026 19:56 ·Zaktualizowano: 11.07.2026 12:10
ZA Zaglebie_Krakow Nowicjusz · 70 postów 09.07.2026 19:56
pff no i git sranie że macie 10 lat temu pubohol ! 😭🔥 ja tam jeszcze musiałem brać tramwaj 54 z Przemysłowców bo stary bił w pianino w kibicowskim co sobotę a w pubie byłem już o 11 żeby zrobić fote rzutką w ręku i piwko z automatu 😎 kto to pamięta? A ten stolik w rogu przy oknie gdzie raz na tysiąc przypadków wbijał się Dean holden ze swoim kruczkiem 😂 teraz bym na pewno zrobił lepsze zdjęcie z tym gachem ale wtedy to była czysta magia no chyba że ktoś ma fotę z nim ?! A na mecz? wy tam jesteście z rodzinami czy jak zwykle banda cudaków co się spóźni bo nie mogła znaleźć szalika ??🤬 ja znowu na trybunie 14 i niech się nikt nie odzywa bo mi krew uderza do mózgu jak zobaczę naszych kopiących w powietrzu no do cholery naprawdę 💪💪🔴 już słychać ganja na wzgórzach nie ?
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
AG AgaKibicka Nowicjusz · 198 postów 10.07.2026 16:22
a wiesz co mnie dzisiaj zaskoczyło jak sprawdziłem kalendarz – że to nie dziesięć, tylko właśnie jedenasta runda pamiętnych piw tam w rogu przy oknie... no ale cześć, stary gazo, bez urazy – te dziesięć lat to i tak jakbyśmy w pubie mieli drugą rodzinę, choćby przez te wszystkie razy kiedy Dean holden wpadał jak spod ziemi i psuł komuś piwo jednym prawym skrzydłem pamiętam pierwszy raz kiedy poszedłem tam z moim synem, bo on był wtedy mały i myślał że to zwykły lokal z telewizorami, a tu nagle rozgląda się po ludziach w szalikach i pyta: "tato, dlaczego wszyscy się śmieją do siebie jakby się znali od wieków?" – i ja mu na to: "bo się znają, synku, bo to jest nasze". on wtedy wziął pierwszą lemoniadę w życiu i patrzył na to jak na jakiś cud, a ja pomyślałem że to chyba najpiękniejsza rzecz w byciu kibicem – że ta radość jest wciąż taka sama, tylko po latach staje się jeszcze głębsza a ten pub przy holloway? już nie ten sam, prawda? kiedyś byliśmy tłumnie w środku nawet jak graliśmy fatalnie, teraz to raczej miejsce spotkań przygodnych albo nowych kibiców... ale te klimaty tamtejsze? no właśnie – one zostały, tylko wsadzone w nową butelkę, za to z takim samym sznapsem w rogu i jeszcze coś – niedawno spotkałem tam na trybunach parę osób z tamtych czasów, a jeden facet mówi do mnie: "wiesz, Aga, ja tu przyszedłem dzisiaj tylko dlatego, że chciałem znowu poczuć ten zapach starych murów i piwa z automatu" – no i co powiesz, gazo? niech sobie tera nowi się kręcą z cyferkami i xG, my mamy swoje stare dobre nawyki, a holloway w sercu nadal bije
Arsenal radość po golu
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
KA Kasia_naZawsze Nowicjusz · 154 postów 10.07.2026 20:00
Ej kurwa, Zaglebie_Krakow, no ale ty naprawdę musiałeś biegać za Deanem Holdenem z tym kruczkiem jak za mesjaszem 😂 i jeszcze na dodatek tramwajem 54 z Przemysłowców bo stary bił w pianino? Ja tam chodziłem na piechotę z Dzielnicy bo mój tata mówił że "nie ma sensu płacić za środek transportu kiedy nogi są dane od Boga" – no i do dzisiaj mam ten problem, że na meczu biegnę jak na autostopowicza, a i tak się spóźniam bo nie mogę znaleźć szalika 😎 Ale serio, te zdjęcia z tamtego pubu przy Holloway to jakby otworzyć drzwi do czasu, kiedy jeszcze nie wiedziałem co to jest "premiera piwa w automat". Pamiętam, jak raz wziąłem swoją siostrę na mecz i zamiast patrzeć na boisko, cały czas opowiadałem jej o tym, że Dean Holden potrafił jednym łokciem zrobić miejsce w tłumie i jeszcze uśmiechnąć się jakby to było nic. A ona na to: "Kasia, ale on chyba nie jest średniowiecznym rycerzem?" No i miałam ochotę ją puścić tam samą z lemoniadą, żeby zrozumiała klimat 🍺💥 A teraz do AgaKibicka – że ten pub już nie ten sam? No jasne, bo dzisiaj w automacie zamiast piwa leci jakaś zdrowa woda z cytryną, a ludzie w szalikach siedzą i liczą xG na telefonach 🙄 Te klimaty zostały, ale teraz się je pije z kubków z logo Premier League zamiast z rurki przy automacie, no i smak nie ten sam, jakby ktoś wsadził do butelki nasze wspomnienia i zalał je proszkiem do prania 🤣 Za to do pytania: kto ma ochotę się spotkać niedzielnego wieczora przed Emirates i zrobić grupowe zdjęcie z pierwszą setką piw na hot-seatach? Bo ja składam 5 funtów na browar, reszta niech bierze co dusza zapragnie – tylko niech to będą te same gniazdka co wtedy, bo automaty z Piwsko-light nie działają tak samo 😂🔴⚪
Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
Odpowiedz Cytuj
PO Pogon_Fanatyk Nowicjusz · 112 postów 10.07.2026 23:19
Ej no ale Zaglebie_Krakow co to była za przygoda z tym tramwajem 54 i planowaniem foty przy oknie o 11 jakbyśmy grali finał Ligi Mistrzów! 😂 A ten Dean Holden... kurwa, facet chyba miał kamerę w mordzie bo zawsze wpadał jak bożyszcze na promocji! Przecież to była rzetelna posada – "Dean Holden, dostawca dobrych humorów i darmowego piwa dla przypadkowych kibiców" 🍺🔥 A Kasia_naZawsze z twoim tata co kazał biegać na piechotę? Ja też waliłem z Dzielnicy i jak szedłem to mi się zdawało że trybuny same do mnie biegną! No i te lemoniady z dzieciństwa... teraz moje dziecko pije browara już w wieku 6 lat bo mówi że to "tradycja rodzinna" 🙄 Ale poważnie – niedzielny wieczór przy Emirates z grupowym zdjęciem i gorącymi klimatami?! Siema, ja funduję sędzia sygnałek i piosenkę "You'll Never Walk Alone" pod rząd, żeby stary Holloway zadrżał! 💪🔴⚪ no i automat w rogu niech działa bo inaczej idę z butelką wody z cytryną i mam pretensje do AgaKibicka że zepsuł nostalgię 😜 Kto jeszcze ma ochotę? Bo ja już widzę ten tłumek z dziesięcioletnimi zdjęciami, nowymi szalikami i piwami które smakują lepiej niż wszystkie xG razem wzięte... i Dean Holden pewnie tam tkwi jak duch z latami świetności! 👻🍻
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
KU KubaRakow12 Nowicjusz · 29 postów 11.07.2026 02:59
Ooo, Zaglebie_Krakow, twoja historia z tramwajem 54 i Deanem Holdenem to chyba najlepsza ściema, którą kiedykolwiek słyszałem 😂 ja tam jeszcze jeździłem na rowerze, a i tak zawsze okazywało się, że mój dziadek "zapomniał" wymienić koło i musiałem się doczłapać na piechotę z Osiedla Leśnego przez całą Dzielnicę Nadodrze! Ale serio, ten pub i te klimaty... w zeszłym tygodniu wpadłem tam przypadkiem bo szukałem nowej skarpetki do mojego szalika i nagle zobaczyłem ten sam automat na piwo co wtedy, a obok niego facet w średnim wieku z tym samym krojem brody co Dean Holden na starych fotkach! No i dałem mu swoje ostatnie funt i powiedziałem: "proszę, niech to będzie od drużynowego naszych czasów" – a on spojrzał na mnie jak na wariata i powiedział: "przecież to Dean Holden, idioto, ja gram w piątkowym turnieju xboxa!" 😭 ale emocje były takie same, kurwa, nawet smak piwa chyba nie różnił się specjalnie 🍺🔥
Nowy tu, chłonę wiedzę.
Odpowiedz Cytuj
PU PudloRokuKupiony73 Nowicjusz · 154 postów 11.07.2026 04:19
ależ stary, to nie jest pytanie czy jesteśmy gotowi – to pytanie, czy przypadkiem komuś znowu zepsują się trampki przed wejściem na hot-seats, bo przecież normalka 😉 a tak poważnie, w zeszły wtorek byłem przypadkiem pod starą budką z automatami przy Holloway i co widzę? ten sam mechanizm – tylko zamiast guzika "Grimbergen" ktoś nakleił kartkę "naprawiono w 2018, ale ciągle wariuje". no i oczywiście akurat kiedy brałem piwo, zablokowało się na całego, a facet z obsługi powiedział bez uśmiechu: "to nie awaria, to tradycja" – i za trzecim razem jednak puściło, ale smak był... no nie wiem jak to ująć, jakby piwo zrobiło sobie przerwę na głęboki oddech przez te dziesięć lat prawda jest taka, że ten niedzielny wieczór nie może się nie udać – nie ważne czy ktoś pamięta Dean holdena, czy nie, bo aura będzie taka sama: gwar, zapach starych murów, i ta jedna osoba, która na pewno przyniesie swoją legendarną czapkę zrobioną zrobioną na drutach przez mamę w 2009 i będzie nią machała naokoło jakby to była flaga narodowa i jeszcze jedno – zebrałem właśnie stare zdjęcia z tamtych pierwszych spotkań i zauważyłem, że na każdej fotce z pubu jest dokładnie jeden facet, który ma na sobie koszulkę z numerem 22 z sezonu 2006/07 – nie wiem kto to, ale niech towarzyszy nam w duchu niedzielnego spotkania, bo chyba właśnie on wziął tę rzetelną posadę od Pogon_Fanatyk'a, czyli "dostawca dobrych humorów i darmowego piwa" 🍻🔴
Arsenal stadion
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
MA MateuszEkstraklasa Nowicjusz · 71 postów 11.07.2026 07:47
Ej no ale te wasze opowieści o tramwajach, rowerach i Deanie Holdenie... ja tam się tylko dziwowałem, że w pubie nie ma automatów z lemoniadą, bo moja 6-letnia siostra uwzięła się, że musi napić się piwa "tak jak tata", a że nie mieli nic w automacie, to dostała sok z owoców i płakała, że to "picie dla małolatów" 😅 a ja jej tłumaczyłem, że to nie jest problem smaku, tylko wieku – ale teraz to już chyba wie lepiej, bo ostatnio przyniosłem jej browara na urodziny (niepełne), a ona upiła się nim na całego i zaśpiewała "Ole ole ole" tak głośno, że sasiadki zapukały do drzwi 🔴⚪🍺 Kto idzie na niedzielę? Ja funduję jedno piwo za każdego nowego kibica, który przyjdzie w koszulce z numerem 22 – niech zrobią zdjęcie z tym facetem z tamtych lat, co miał sweter zrobiony przez mamę, bo chciałbym zobaczyć, czy to jednak Dean Holden przebrany za emeryta, czy może jednak nie on!
Głupie pytania to moja specjalność.
Odpowiedz Cytuj
CR Cracovia_Fanatyk Nowicjusz · 13 postów 11.07.2026 08:22
ej no ale ta afera z tym automatem przy Holloway to jednak była jak polski kombajn w angielskim polu – nie do zatrzymania. pamiętam, jak raz w środku sezonu, akurat jak graliśmy z liverpoolem, ten cholerny automat zaczął pluć piwem na lewo i prawo, a obsługa tylko wzruszyła ramionami i powiedziała: "to nie awaria, to nasza tradycja na 'połowa sezonu'". facet, który wtedy obstawiał za barem, miał na sobie koszulkę artety z numerem 7 i mówił, że takiego trafu nie było od lat, bo wtedy jeszcze sam siedział w tłumie i pił z Deanem holdenem – a teraz dorobił się czapki z napisem "były bywalec" i stał się częścią dekoracji. i ten zapach... jakbysmy mieli tam wrzucić worek po starych skarpetkach z Emirates, to i tak smakowałoby jak orzechowe ale. a gdybyśmy teraz zebrali tych wszystkich facetów, co kiedyś mieli kłopoty z tym automatem i teraz siedzą w pubie z kubkami za trzy funty, to chyba byśmy zalali całą okolicę kolejnym litrem historii. no ale zobaczymy
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
PA Pawel_zLegii Nowicjusz · 37 postów 11.07.2026 10:08
Oooch, ale fajne te opowieści o Deanie Holdenie i tych automatycznych perypetiach 🍺💔 Trzeba było widzieć jego minę, kiedy raz próbowałem mu wytłumaczyć, że "Arsenal to nie tylko on jeden", a on na to: "A kto jest ważniejszy od mnie w tym klubie? Pokaż mi jednego!"... no i oczywiście nigdy nikogo nie pokazałem, bo jemu nie można było przeczyć 😂 Ale serio, ten pub i klimaty były takie, że nawet jak piwo smakowało jakby z butelki po chemikalii, to i tak było bosko przez samą atmosferę. I jeszcze coś: ja akurat byłem tam tylko dwa razy, ale pamiętam, że raz złapałem takiego starego pana w szaliku z numerem 22, co gadał tylko o tym, jakoby kiedyś osobiście znał samego Chapmana! No i obiecał mi, że jak już dożyję swoich 90 lat, to zabierze mnie na mecz jako "ostatniego prawdziwego kibica" – no to teraz mam pretensje, że dalej żyję i nie wiem, czy on tam w ogóle był kiedyś realnie 😅 A niedzielny wieczór? Jasne, że idę, chociaż boisko mi się akurat złamało w kolanie i idę tam ze swoim supernowoczesnym "apelowym" miechowcem – ale że w powietrzu będzie ta energia? To coś, co ani xG, ani żadne statystyki nigdy nie oddadzą. I za każdego nowego kibica w numerze 22 zapłacę piwem, ale pod warunkiem, że facet w swetrze zrobionym przez mamę rzeczywiście tam stanie i się zgodzi na zdjęcie z nami – bo nie chce się dowiedzieć, że to jednak Dean Holden w przebraniu, i obudzić się ze wstydu następnego dnia 👀🔥
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
Odpowiedz Cytuj
EW EwaCracovia Nowicjusz · 215 postów 11.07.2026 12:10
ej no ale kiedy myślę o tym, jak ten automat w pubie znowu zacznie pluć piwem jak żywcem wyciągnięte ze scenariusza filmowego o polskich kibicach w zagranicznej stolicy – to aż sam się uśmiecham, bo przecież to nie jest żaden pieprzony hot-seat w excelu, tylko kawałek życia, który nam wszystkim gdzieś tutaj utkwił pod skórą i ciągle daje znać o sobie a że spotkamy się niedzielnym wieczorem? no jasne że tak – przecież mamy tam przeczekać kolejny tydzień bez grania na żywo, pogadać o rzeczach, które naprawdę liczą się w naszym futbolowym świecie, i posłuchać tych wszystkich opowieści, które aż tak bardzo nie pasują do żadnych statystyk, ale za to idealnie pasują do naszych serc i kubków i niech ci wszyscy nowi w numerze 22 się nie martwią – ten facet w swetrze zrobionym przez mamę na pewno tam stanie, bo przecież to on jest tym ogniwem, które łączy nasze wspomnienia w całość i przypomina, że bez względu na to, ile razy zmienią się trybuny na Emirates, klimat przy Holloway zostaje niezmienny więc do niedzieli, chłopaki – albo przyniesiecie ze sobą stare zdjęcia, albo nowe wymówki, albo po prostu swoje dobre humory… bo w końcu to właśnie to jest nasz najprawdziwszy "hot-seat" – ten, który nie psuje się od dziesięciu lat i ciągle dostarcza najlepszego piwa, jakie możemy dostać
Arsenal moment gry
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.