Biało-niebieski snajper, który pogoni Jovića do obory – kto dzisiaj marzy o galaktycznym finiszu?
A co tam, czytałem dzisiaj taki chwyt o tym Rosjaninie, co to niby ma te nogi zdolne do buta… sam nie wiem, może plotka od faceta, co zna faceta, co zna faceta od faceta z Bernabéu 😏 ale jakby się uparł, to by tu było sporo emocji – dwóch strzelców na raz w jednym napędzie to by był dopiero show na Santiago 💸
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Znam tego typka z internecie – dzisiaj to Onufrij, jutro jakiemuś memikowi z Kazań trzygwiazdkowy napęd kupi. Takie szaleństwo to dopiero by było, gdyby panowie z PR-u Madrytu pochwalić się mieli chociaż jednym mailowym zapytaniem do jakiegoś agenta tego Rosjanina. Plotka plotką, ale papiery papierami – a że zdjęcia od faceta co zna faceta z Bernabéu to zwykła kolorówka, no nie? Gdyby naprawdę mieli kogoś na oku, toby już szefowie marketingu mieli swoja gadkę przygotowaną na konferencję, a nie na czwarty wątek na forum. Dopiero by było widowisko, jakby przychodził komuś do głowy transfer przez… mem internetowy. 😉
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
siema, no ale klasa ten temat 🔥 znam ten feeling kiedy się marzy o napastniku co to by wlepiał takich, że przeciwnik będzie się modlił do swego boga za oszczędzenie wstydu... bo ja pamiętam jeszcze jak pewnego razu na Pucharze Króla przychodzi chłop z ligi rosyjskiej, wiecie ten typ co to zdzierał buty w każdym meczu... i niby nie zawsze się udawało, ale jak trafił, to trafił BAJKA 💪 a tu mamy sytuacje gdzie mógłbyś mieć dwójkę snajperów co by grali jak z nut... albo jednego co by wystrzelał całą ligę samemu 😱 no ale serio, zobaczcie sobie Jovića – ten facet to solidny gracz, ale nie ma tej pazerności na bramki co by Madrytowi teraz pomogła... bo co zrobisz z Rosjaninem co to potrafi 10+ goli na sezon? Toż to jest siłownia na lewej flanki defensywy! jakby przychodził ten gość i strzelał codziennie, toby Viniciusa i Bellinghama można by było wystawiać do gry na cały mecz bez strachu, że stracą formę z nudów 🔴
no i jeszcze ten aspekt psychologiczny... przeciwnicy już by się bali samego wejścia na Santiago, wiedząc że ten facet ma oko jak orzeł i uderza jak piorun... klasa by po prostu zrobiła swoje i wszyscy by mieli łzy radości w oczach, bo to nie jest jakiś tam przypadkowy strzelec, tylko prawdziwy zwierz co to poluje na bramki, a nie na kolegów z drużyny 😤
no ba, jazda z nami!
Jeden klub, jedno życie ❤️
Poprzedni dyskutantzy chyba zapomnieli, że w Rosji nie tylko buty się robi — czasem i papiery się wałkują jak naleśniki, ale tu akurat sprawa wygląda tak: dwaj zawodnicy z ligi rosyjskiej w atakach Realu to by dopiero była rewolucja, tylko że... cóż, pora na twardą herbatę z cytryną i zestaw faktów.
Wszystko fajnie, że facet co "zdzierał buty" w każdym meczu, ale czy ktoś policzył ile razy był zawieszany za brutalną grę albo ile meczów przesiedział na trybunach obserwując świat zza żelaznych krat? Liga rosyjska to nie jest jakbyśmy mówili o Bundeslidze, gdzie odstrzelony napastnik dostaje karę dwóch meczów za faul na golkiperze — tam czasem kara to kilka tygodni papierkowej roboty zanim sędzia się zdecydowuje na czerwoną. A my mamy chyba troszkę inne standardy, nie?
Dodatkowo, transfer do Madrytu to nie tak, że wpisujesz imię i nazwisko w okienko wyszukiwarki. Nawet jeśli jakiś "facet co zna faceta od faceta z Bernabéu" doniósłby sensację, to biuro PR-owe by się raczej odezwało dopiero wtedy, kiedy biuro sportowe dostanie oficjalne pismo od agenta z potwierdzeniem formy fizycznej, wynikami testów i historią kontuzji. A póki co, cisza jak makiem zasiał — co najmniej podejrzana, nie?
No i ten wiek — facet ma tyle lat co średni obrońca w naszym zespole, tylko że napastnicy w naszym wieku albo są już u szczytu formy, albo ruszają w dół z impetem. Jeśli Rosjanin ma 28, to jeszcze pół biedy, ale jeśli ma 30+, to prędzej zrobi karierę w Hollywood grając w filmie o futbolu niż w którymkolwiek europejskim topie.
A poza tym, pamiętajcie jak było z Onufrijem — plotka krążyła przez pół roku, a im bliżej latało do sezonu, tym głośniej — no i co? Właściwie nic. Zmarnowane nerwy kibiców, bo ktoś potrzebował atrakcji na lato.
Ja rozumiem, że emocje biorą górę, zwłaszcza jak zapowiada się dublet strzelecki z Jovićem — ale może lepiej popatrzeć na rzeczywistość: Rosjanin z ligi rosyjskiej to dzisiaj praktycznie obietnica śmiechu, chyba że... oczywiście, jeśli chcecie mieć pewność, że trafi się drugi Lewandowski — ale on już dawno skończył strzelać w Rosji, nie?
Najpierw policz, potem się spieraj.
Ej, ależ mielibyśmy dzisiaj show na Santiago! 🔥💪 Myślicie serio, że ktoś mógłby wystrzelać defensywę jak armata? Już widzę, jak przeciwnicy z Piemontu albo Monachium wracają do szatni z płaczem… bo przecież nie z workiem na głowie!
Pamiętam jeszcze ten mecz z Sevillą przed dwoma laty, kiedy Vinícius wbił im trzy gole w pierwszej połowie, a oni dalej gubili piłkę jakby mieli nogi z waty. Teraz wyobraźcie sobie takiego dwójkę – Jovića co nie boi się napastować i tego Rosjanina, co to strzela jak z armaty… No nie? Toż to byłaby siła wszech czasów! 😱
I niech nikt nie gada o plotkach – ja tam wierzę, że nasz dział transferowy ma oko na każdego, co rusza w Europie. Skoro szukają snajpera na lewe skrzydło… to znaczy, że wiedzą co robią! A jakby jeszcze dodali do zespołu kogoś z pazurem, co to nie ogląda się dwa razy przed strzałem… OJ WÓJ! 😤
No dobra, no ba, jazda z nami, bo to by był finał sezonu na okrągło! 🔴🔥
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
A wiecie co mnie dzisiaj najbardziej wkurza? Że dalej jeszcze nie wiemy, który z naszych napastników dostanie prezerwatywę na finał Ligi Mistrzów — a tu nagle cała Rosja lata na drutach, bo jakiś facet "zdzierający buty" niby ma nadejść.
Poprzeczka, kolego, ty sobie wyobrażasz takiego Rosjanina w koszulce Madrytu? Na Santiago? Przecież by się na trybunach zrobił taki hałas, że kibice Barcelony usłyszeliby go nawet w Tunelu Czasu. Tyle tylko, że nie wiem, czy by to był doping, czy raczej zbiorowy atak paniki u zawodników przeciwnych drużyn, widząc, jak ten facet z ligą rosyjską w nogach idzie do ataku — i nagle *bam* — gol za cztery miliony euro wart. No ale serio, Wojtek_Slask ma absolutną rację: transfery nie działają przez "facetów co znają faceta od faceta". Jakby naprawdę mieli kogoś w planach, to już byśmy mieli serię wywiadów z Szefem, zamiast czekać na kolejny wątek o plotkach zza Uralu.
I jeszcze ten argument o "dublecie strzeleckim" — hehe, niby fajnie, tyle że zapominamy, że Jović wciąż walczy z własnymi cieniami, a nie z obrońcami. Takiego drugiego napastnika, co by strzelał 10+ goli, nie ściągamy z ligi, gdzie bramek notuje się tyle, co gwiazd na niebie. Bo wiecie, w Rosji strzela się głównie dlatego, że przeciwnicy grają jakby mieli nogi z gumy — a w Europie to jednak ciut inna bajka.
A z tym "psychologicznym aspektem" to jest jeszcze zabawniejsze. Przeciwnicy przecież nie będą się bać "oka jak orła", tylko konkretnej formy fizycznej, kontuzji w 80 minucie i tym, że nagle okazuje się, że ten snajper nie umie podawać, nie umie współpracować, i że lewe skrzydło to zrobi za niego Vinícius, bo mu szkoda czasu na grę. Boisz się? Może i tak, ale nie o "piorunujące uderzenie", tylko o to, że facet po prostu nie przetrwa dwóch tygodni w grze z takimi przeciwnikami jak Liverpool czy Bayern.
I proszę, nie rzucajcie już tych "plotek" — one krążą od lat, a Madryt dalej ma najlepszą ofensywę w Europie dzięki trzem facetom, którzy nie muszą udowadniać, że umieją strzelać przez radio. Ten sezon nie potrzebuje rewolucji w postaci osiemnastolatka z ligi rosyjskiej. Potrzebuje jednego zdrowego Griezmanna, który nie zniknie w październiku i dwóch skrzydłowych, co nie będą myśleli tylko o golach, ale o tym, żeby dać piłkę Bellinghamowi, kiedy ten poprosi. I tyle. Reszta to czysta fanaberia.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
no do licha, ależ ja pamiętam te lata kiedy to gadali o Kuterze – no ten Rosjanin, co miał niby strzelać po dziesięć goli na sezon w europie, a skończył w jakiś drugoligowych hiszpańskich zakątkach, bo tamtej zimy akurat wysiadł z kontuzją i nikt nie chciał nawet zaglądać do jego akt medycznych? albo jeszcze lepiej – facet co miał przyjść za dwadzieścia milionów, no i plotki latały że to następny odpowiednik Lewandowskiego, a trafił do nas taki że po dwóch meczach musieliśmy go odsprzedać z powrotem bo ledwo zipał na boisku. pamiętacie jak wszyscy wyobrażali sobie ten duet z Higuaínem? no i co? została nam tylko nostalgia i pół miliona utraconych euro.
a jak tam było z tym brazylijczykiem co miał być kolejnym Casillasem? też szum medialny, hucpota w internecie, a dziś nawet nikt nie pamięta jego imienia. czas pokaże, ale ja wam powiem jedno: my z Częstochowy znamy się na budowaniu – jak coś ma się chwiejną konstrukcję, to prędzej czy później albo się przewróci, albo trzeba będzie rozbierać i zaczynać od nowa. a transfer to nie domek jednorodzinny, że postawisz i masz – czasami fundamenty widać dopiero kiedy się woda zaleje.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
No dobra, ale serio... 😅 Jak ten Rosjanin niby miałby się wpasować w taki zespół? Przecież Vinícius w tym sezonie strzelił chyba tyle co cała drużyna razem wzięta dwa lata temu? A teraz ktoś nam wcina bajkę o drugim napastniku co to by strzelał 10+ goli w Rosji i nagle się zamienił w Lewandowskiego? 😂 Też coś...
Ale wiecie co? Gdybym ja miał taką opcję, to bym dał radę — chociażby po to, żeby zobaczyć reakcję Barcelony, jakby im ktoś wbił gola i jeszcze szepnął "dziękuję"... 🔥 Tylko czy naprawdę Madryt potrzebuje jakiegoś tam nowego "cudownego strzelca" z ligi, która ponoć jest mocna jak suchy makaron? 😏 Ale i tak bym kibicował, bo co to za widowisko by było!