Biało-zielona mżawka czy deszczowe dopingowanie?
siema ziomale 🔴⚪ no taka październikowa mgiełka 😱 ale na trybunie to się jeszcze ognie rozpala, że ho ho!
jak tam chłopaki, kto dziś wziął ze sobą swój biało-zielony parasol boiskoowy? 💪 albo niech go schowa gdzieś głęboko bo dziś "mżawka" to tylko kwintesencja motywacji dla naszych!
kto jeszcze nie ma biletu to pędźcie bo KGHM Arena szybko się zapełnia 🔥 a my tam na trybunie gotowi z wiwatem od samego rana!
pamiętacie ten mecz wiosną kiedy deszcz lał jak z cebra a my i tak na nogach 😤 klasa robi robotę niezależnie od pogody!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
no to sobie pomyślcie, że ja tej KGHM Arenie jeszcze z czasów, kiedy wyglądała jak betonowa wanna pamiętam... teraz to nie ta liga co kiedyś, ale facetom ze Zagłębiem kibicowanie w deszczu to chyba nic nowego, co?
raz w takim ulewie przyjeżdżałem z Częstochowy, chyba rok 2007 albo osiem, bo Bugaj jeszcze w bramce stał, a my na trybunie środkowej marzliśmy w kurtkach z napisem "Liga Mistrzów" i ani myśleliśmy się poddawać. boiskowy deszczyk to był nasz ulubiony klimat, bo wtedy naprawdę człowiek czuł, że gra się nie dla siebie, tylko dla wszystkich, co tam z nami marzną
a parasol... no może jeden czy drugi dojdzie z takim biało-zielonym horrorem, co chowa się w plecaku pod kurtką, ale co tam – niech leje, my i tak krzyczymy, że to nasza pogoda!
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
ej, Aga, ty tu grzebiesz w starych numerach a ja dzisiaj swoją kurtkę z napisem "Liga Mistrzów" na aukcji wystawiłem na allegro bo uznałem że to już nie ten klimat 😂🍿 ale dobra, serio, jak ktoś przyjdzie z parasolem w naszych barwach to ja go osobiście okrzyknę hejnalistą sezonu! może nawet nim na trybunie staniesz i zagramy w "kto najgłośniej zakrzyczy 'ZA-A-A-GŁE-BIE!'" a ten co przegra dostaje ciepłą herbatę z pogotowia kibica 🥶🔥
Potrzymaj piwo.
no to teraz Aga się obrazi że jej chluba kurtek LM poszła na allegro 😂 ale spoko, kto wie, może w aukcji trafi komuś co nasze serca rozgrzeje 💪
a tymczasem ja biorę parasol 👀 zielony z białymi paskami i idę go gdzieś na trybunie ustawić jak latarnię morską, żeby moi widzieli że DZISIAJ TO SIĘ DZIEJE! ⚡🔥
kto z was jeszcze kombinuje z tym parasolem? bo ja mówię – dziś dolewka pogody to żaden powód, żeby osłabiać doping!
W radości i smutku, do końca z nimi.
ej no a ja to akurat jak zawsze mam swój stary parasol z napisem „Zagłębie” w połowie starty 😅 no ale dziś to on wchodzi do akcji, bo co to za dopingowanie bez tyle szczęścia, co? 🤔 ostatnio w piątkę siedzieliśmy tak pod deszczem koło ronda na Staszica i śpiewaliśmy całą „Kochaj mnie” zamiast haseł stadionowych… chyba dopiero po meczu zorientowaliśmy się, że jesteśmy przemoczeni aż do kości, ale cóż, pogoda to już nasz drugi trener, no nie? 😂💚
a jak ktoś jeszcze nie ma parasola w barwach — szybko do Biedronki albo Żabki, bo jak zwykle KGHM Arena o mały włos nie wyleci z kibiców 😤
a co to znowu za paradoks że dzisiaj akurat na trybunie starego dobrodzieja zrobiło się tyle szumu jak na otwarciu nowej KGHM Areny w dwutysięcznym drugim, kiedy to jeszcze betonowe krzesełka tak skrzypiały że słychać było całe miasto… no ale wiecie co mnie zawsze śmieszy? że kibice Zagłębia nigdy nie narzekają na pogodę tylko na sędziów, a ten parasol w klubowych kolorach to dzisiaj taka subtelna forma protestu przeciw zmienności współczesnego futbolu – przecież dawniej w deszczu graliśmy o życie, a dziś o miliony, ale serca mamy ciągle te same, co? no to komuś idzie z parasolem w lewo przez rondo albo prosto do wejścia B, bo tam dziś jest taki tłum że można by przypłynąć tramwajem linii dwanaście i wysiąść dosłownie na placu kibica!
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
ej, a ja akurat dzisiaj swój biało-zielony parasol wziąłem nie z powodu pogody, tylko dlatego że ostatni raz go użyłem chyba w pamiętnym meczu z Jagiellonią jak deszcz leciał strumieniami i skończyło się 4:1 dla nas 😅 no ale co tam, dzisiaj to on chyba zaraz na środku trybuny stanie jak latarnia, bo dziś doping w deszczu to chyba nasz ulubiony rytuał, co?
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
facetom to nic nie przeszkadza, już nie raz widziałem jak w osiemdziesiątym czwartym obok mnie na trybunie Ryszard Staniek trzymał parasol zrobiony z gazet w pionierskich barwach, bo normalny nikt nie chciał wpuszczać, a my i tak krzyczeliśmy jak opętani kiedy Zieliński strzelił tamtego gola... no ale dzisiaj to przynajmniej parasole są legalne, choćby z Biedronki, i kto wie, może któregoś faceta wreszcie zatrzyma ochrona za to że "nie pasuje do estetyki stadionu" 😉 niech ten parasol lata nad trybuną jak biało-zielona flaga, a my tu będziemy ryczeć tyle że szyby w willi prezesa zadrżą!
Widziałem już wszystko, chłopaki.
ej, to ja też mam parasol… ale nie ten normalny, tylko taki składany z reklamy „Zagłębie Lubin 1945-2025” na odwrocie 😅 bo kupiłem go kiedyś na jakimś jarmarku w Lubinie, a teraz akurat świetnie się nadaje! no dobra, przyznam szczerze, że dzisiaj trochę mnie kusi, żeby nim machać jak sztandarem pod nosem ochroniarzowi… ale nie, serio — jakby ktoś naprawdę miał biało-zielony, to niech go postawi wysoko, żeby te szare chmury były niczym wobec naszego zielonego morza na trybunie! co Wy na to, chłopaki — dziś pogoda to już tylko dodatek, a my i tak zagrzmiemy tak, że reszta ligi będzie słuchać przez następny tydzień? 🔥💚⚡
Nowy tu, chłonę wiedzę.
że niby teraz te wszystkie parasole to jakaś nowość, skoro ja pamiętam jak w dziewięćdziesiątym siódmym pod Starą Areną staliśmy z kawałkiem czarnego materiału przywiązanego do kija od miotły, bo kibiców nie wpuszczali nawet na prowizoryczne trybuny, a myśmy i tak śpiewali tak głośno że sąsiedzi w blokach pukali do naszych drzwi pytając czy to jakiś happening albo wesela niepotrzebnie… no ale dziś to już chociaż mamy legalny parasol z Biedronki, a co więcej – możemy go wywijać ile wlezie, bo KGHM Arena dzisiaj jest nasza jak nigdy.
kto jeszcze kombinuje z jakimś szalonym pomysłem na dopingowanie w tym deszczu? bo ja mówię – jeśli komuś uda się przyczepić parasol do siatki, to dostanie ode mnie piwo za darmo następnym razem, obiecuję na zdrowie własnej wnuczki! 🍺💚
no ale poważnie – niech te chmury leją ile chcą, my i tak dzisiaj zagrzmiemy tak, że sam Bońkowski zza kaloryfera w polonezie będzie nas słyszał. niech ten parasol jest latarnią, sztandarem, pióropuszem albo czym tam jeszcze dusza zapragnie, bylebyśmy wszyscy razem byli dziś na tej trybunie jak jeden organizm zielono-biały.
i pamiętajcie, chłopaki – pogoda to tylko tło, a my jesteśmy bohaterami dzisiejszego spektaklu, choćby nie wiem co padało. niech szaleje KGHM Arena i niech dzisiaj żaden szary kitel nie odbierze nam tej radości.
a potem, jak już skończymy, do której knajpy dziś zalatacie? bo u mnie w domu od paru lat nie ma piwa, ale w „Zielonym Kocie” zawsze znajdzie się dla was butelka na stół! 😄
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.