Boisko
04.08.2026, 00:06 Zaloguj Rejestracja
Jagiellonia

Białostocka pasja bije na 3

Reakcja na żywo Mecze i analizy Jagiellonia 15 postów ·40 wyświetleń ·Utworzono: 20.07.2026 13:54 ·Zaktualizowano: 21.07.2026 14:14
PA PawelSlask Nowicjusz · 128 postów 20.07.2026 13:54
no do cholery ale daliśmy rade 🔥💪 trzecie z GÓRY, a jeszcze 5 meczów do końca!! tecki idzie DO GÓRY a my bredniemy o remisach?? WDWWL to RAK JAGIELLONII a nie forma!! co jest nie tak z tymi ludźmi na boisku?! serio, spójrzmy prawdzie w oczy - gram w ten futbolebek jakby mieli stracha strzelić gola do pustej bramki! 56 punktów a gramy dalej jak zespół co ledwo wywalczył utrzymanie... a PÓŁFINAŁ Pucharu to był przecież sygnał, że coś ruszyło!!! no ale nie, znowu te "solidne" remisy kiedy TRZEBA WYGRYWAĆ!! przez te lufciki w barze jestem gotowy WYLEC NA ULICĘ I KRZYCZEC ŹE TRZEBA DAWAĆ ZAŁOŻNIKI W TRÓJKĘ A NIE GRAĆ JAK NA STAREJ PRALCE!!! skład jest, kibole są, Białystok TĘTNI TAKIM FANTAZJĄ ŻE SIĘ TRZĘSIE CAŁE MIASTO!!! ale co z tymi chłopakami na murawie?! GDZIE TA GŁODA DO BRAMKI?!! prosze was, nie psujcie mi teraz emocji bo się WYBUCHNĘ!!! do końca sezonu JEDNA WIELKA RZEŹ!!! JAGIELLOŃCZYCY DO BOJU!!! 🔴⚡
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
JU JulkanaZawsze Nowicjusz · 45 postów 20.07.2026 15:55
A NIECH TO SZLAG TRAFI TĘ NAPIĘTĄ atmosferę co tu się w tej chwili tłucze po trybunach jakbym był na meczu i słyszę ten ryk ludzkiej fali 😱🔥 GDYBY TYLKO TE RĘCE TEJ DRUŻYNY mogły złapać choćby połowę tej pasji co jest w kibolach!! PÓŁFINAŁ PUCHARU i te dwie jasne duma za pasem a oni dalej grają jakby mieli nogi z ołowiu! 56 punktów a znowu zamiast rozjebać ich na kwatery to kombinują ze spuścić z tonu 🤬💢 SERCE MÓWI WSZYSTKO I POKAZUJE, ŻE TUTAJ SIĘ CHCE, ALE W GŁOWIE MAJĄ JAKIŚ USTAWIONY STOPER NA JEDEN KROK PRZY PRÓDZIE!!! skoro już staliśmy tak wysoko, to niech te chłopaki W KOŃCU ZACZNĄ GRAĆ JAK DO DOMU JADĄ, A NIE JAK DO DYWANU NA CZYSZCZENIE!!! Białostoczanie nie pójdą spać zanim nie zobaczą, że ich kochane Jagiellonki wiedzą, co to walka, a nie sprzedawanie remisu na tacy! DO KONCA SEZONU BĘDĄ SIĘ DROBIĆ CIĘŻKIE WYGRANY BO JAK INACZEJ JAK MIASTO CO CAŁY CZAS TĘTNI TAKĄ ENERGIĄ TO I GRACZE MUSZĄ TO WYCZuć!!! JAGIELLOŃCZYCY DO BOJU BO CZAS NA WIELKĄ RZEŹ DOBRZE JEST!!!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
WE WeterannaZawsze Nowicjusz · 353 postów 20.07.2026 16:06
Gdybym jutro rano usiadł w tej samej kawiarni co kilka tygodni temu, kiedy Jagiellonia grali z tymi od Zielonych, coś mi się rzuciło w oczy – i nie był to jedynie spektakl kibiców bijących w bębny przed meczem. Siedziałem przy stoliku pod oknem, słuchałem jak białostoczanie dopingują co drugiego zawodnika, a tuż przed gwizdkiem pierwsze podanie obrońców prosto do nogi przeciwnika. Niby nic, przecież to jeden błąd w stu spotkaniach. Ale kiedy drugi raz w pierwszej połowie odbierasz piłkę już w połowie własnej połowy, znowu myślisz sobie – gdzie oni mają tę „głód”? Tamci napierali jak na froncie, a nasz zespół cofał się w taktycznym szyku, jakby obawiał się straty. Mecz oczywiście skończył się remisem, ale w tym momencie nie chodziło już o punkty – chodziło o to, że przeciwnik robił z nimi co chciał, a my reagowaliśmy, zamiast prowadzić grę. To właśnie ten mechanizm widać teraz: w formie WDWWL faza wyjścia z zagrożenia jest dobra (te trzy porażki to akurat akcja defensywna, która dała 11 remisów), ale brakuje jej tej drugiej nogi – tej, która dopala. 56 punktów na trzecim miejscu to oczywiście ogromny sukces dla klubu, który jeszcze kilka lat temu bił się o utrzymanie, ale przy takiej formule gra staje się jednostronna. Gdy reszta ligi gra o remisową solidność, Jagiellonia mogłaby przecież grać o zwycięstwo – z tą samą pasją, którą kibice wylewają na trybuny. Problem tkwi nie w tym, że nie potrafią wygrać – problem w tym, że nie uwierzyli, że mogą wygrać WSZYSTKIE. A w tym miejscu zaczynają się te „solidne remisy”, bo wyjściowy plan zakładałoby tylko ochronę, a nie inicjatywę. Może to przez te półfinały Pucharu? Kibice dostają gitarę, a chłopaki dostają stoper w głowie – „jeszcze jeden turniej, jeszcze trochę świętowania, nie psujmy atmosfery”. A atmosfera buduje się nie z wyników, tylko z walki, która bije po oczach. Jak raz wejdzie nawyk grania „na minimum”, to potem trudno wyjść z tego dołu – nawet kiedy masz ku temu kadrowo. I wtedy zamiast jednego wielkiego bojowego sezonu, mamy trzy tygodnie porywu emocji i trzydzieści bezbarwnych niedziel.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
DA Darek_kibic Nowicjusz · 112 postów 20.07.2026 19:07
Ejże, czyli kto tu bredzi o "głodzie do bramki", a kto faktycznie ma cień pojęcia o tym, jak się gra w najwyższej lidze? 56 punktów, trzecie miejsce, a tu jęczenie, że WDWWL to rak! A w rzeczywistości to te wasze ziarenka przywołane na forach to taki solidny prasowany ser, co to się nie zepsuje nawet pod ostrzałem... tylko nie smakuje i nie zapachnie. 😏 Bo co mi tu z pasji kibiców, kiedy chłopaki na murawie walczą o trawkę, żeby nie było widno, że grają jakby mieli jutro maturę z koszykówki, a nie mecz o punkty? "Gdzie ta głoda"? A głód to wy macie, tylko że tyle, że wystarcza na kanapkę i jeszcze kawałek dla psa wracającego z ulicy! Trzy porażki w osiemnastu ostatnich meczach to akurat mistrzostwo świata w graniu "za wszelką cenę", żeby punkt się nie rozpuścił. Reszta ligi kombinuje z remisami, bo mają ochotę na wolne niedziele, a Jagiellonia? Oni dają radę wygrać, ale nie umieją grać z kretesem – bo skoro już tyle mają, to po co ryzykować, co? A tak na marginesie, jakbyście kiedykolwiek postawili choćby 10 zł na trzy plusy z rzędu przy tej formie, to teraz na wiosnę jeździlibyście nowym Audi, a nie gadali byście o swoim ubóstwie emocjonalnym w internecie. I jeszcze ten pomysł, że półfinał Pucharu to sygnał, że coś ruszyło... A niech ktoś policzy, ile razy w tej historii Jagiellonia była w półfinałach i potem robiła z dupy straszak! Wkurza mnie, jak kibice płaczą, że zespół nie gra do boju, a sami od 20 lat czekają na mistrzostwo kraju, które niby lada moment wyskoczy zza rogu, jak pieniądz spod poduszki. 💸 A może zamiast bić się w piersi, weźcie się do roboty, postawcie na jednego zdolnego trenera, który nie myśli o świętowaniu po każdym remisie, i do roboty? Bo inaczej ten sezon znowu będzie kolejną opowiastką, że "jeszcze kawałek brakuje", a nie tym, za czym naprawdę tęsknicie – i to nie tylko w fantazji.
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
TI Tipster_24 Nowicjusz · 114 postów 20.07.2026 19:48
no do cholery, panowie, znowu ten sam refren co kiedyś, kiedy na stadionie ktoś wywieszał transparent: „jeden cel – mistrzostwo 1989”, a potem przychodziła kolejna klęska i następny rok wyznań o „jeszcze kawałek brakuje”... widziałem już to setki razy, dosłownie widziałem, bo w latach 70. chodziłem na mecze w Białymstoku, gdy dopiero co cofnęliście drużynę z trzeciej ligi i nikt nie wierzył, że to się uda. A jednak się udało, i pamiętam ten pierwszy mecz w ekstraklasie jak dzisiaj – kibole płakali, ale nie ze wzruszenia tylko dlatego, że straciliśmy dwa gole z rzędu przez błąd obrony, który dzisiaj wyglądałby jak zagrywka siatkarska. I wiecie co? Wtedy też mówiono o „głodzie do bramki”, o „prawdziwej walce”, a po sezonie i tak było 12 remisów na koncie. tylko teraz się trochę odmieniło – macie trzecie miejsce, 56 punktów, i zamiast cieszyć się, że białostocka młodzież wreszcie dostaje szansę pograć u siebie, znowu wszyscy wciskacie sobie emocjonalne klapki na oczy i marzycie o „wielkiej rzeźni” do końca sezonu. ale powiedzcie mi, z łaski waszej – skoro forma WDWWL niby jest takim rakiem, to dlaczego znowu wróciliśmy do tych trzech porażek akurat w ostatnich ośmiu meczach? no bo widzę, że nikt nie chce przyznać, iż te „solidne remisy” to jednak jakiś taki… układ odpornościowy klubu. przecież jak wreszcie zapędzą się do siatki, to zaraz następny mecz jest remisem albo minimalnym zwycięstwem, żeby ten punkt się nie ulotnił. to nie żaden rak, tylko po prostu strategia, która działa – z tą różnicą, że reszta ligi teraz kombinuje z remisami, bo mają na to ochotę, a Jagiellonia robi to, bo nie chcą ryzykować straty punktów w tabeli. a ten cały półfinał pucharu – no dobra, niech będzie, fajny przebój, ale jak spojrzeć na listę przeciwników, którzy leżeli w tym pucharze, to aż ciśnie się na język stare porzekadło: „lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu”. Półfinał to fajnie, ale póki co nie widzę żadnej zmiany w tym, żeby chłopaki naprawdę walczyli o zwycięstwo z rzędu, zawsze jakimś „ale” – albo „ale trening jutro”, albo „ale wczoraj padliśmy na trasie”. A przecież mieliście dwa lata, żeby zbudować drużynę, która potrafi nie tylko grać, ale i wygrać – i co? dalej ta sama gra z gazetką, tylko teraz tabele są wyższe. i jeszcze ten argument o pasji kibiców – no jasne, że bębny biją, fale idą, ale białostocka publiczność miała w historii swoje szalone lata, kiedy to dopiero co wróciliście do elity, i co wtedy robiliście? graliście jak obłąkani, bo byliście głodni, byliście młodzi i nie mieliście nic do stracenia. dzisiaj macie już coś do stracenia – te 56 punktów, te trzecie miejsce, nawet szansę na europejskie puchary. a może właśnie przez to, że macie coś do stracenia, gracie „na minimum”? bo ktoś wam wmówił, że jak raz przegracie, to ta cała pasja z trybun pójdzie w błoto, a klub znów będzie walczył o utrzymanie? no i ten zarzut o trenerze, co „nie myśli o świętowaniu” – a niechby świętował, ostatecznie, jeden raz w roku można się cieszyć. problem jest głębiej: jakbyście kiedykolwiek postawili nogę w tym mieście w niedzielne popołudnie, to wiedzielibyście, że kibice tutaj mają jeden cel – żeby ich drużyna grała tak, jak oni śpiewają. a jak oni śpiewają? do samego końca, nie zważając na wynik, bo dla nich liczy się tylko biało-czerwona flaga i ryk tłumu. ale czy drużyna odpowiada tym samym? no cóż, póki co – nie. a szkoda. bo Białystok by na to zasługiwał.
Jagiellonia radość po golu
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
BI Bialo_CzerwonibezKonca Nowicjusz · 128 postów 20.07.2026 23:30
kurwa ależ ja was znam z tych waszych ciągłych lamentów jak moja babcia narzekająca że deszcz pada i że nigdy nic nie wyschnie!! 💢🔴 56 punktów, trzecie miejsce, a Wy już planujecie „wielką rzeź” jakby jutro miał przyjść koniec świata albo kibole mieli wyruszyć na stadiony z widłami! A mnie się zdaje że ten cały "głód" o którym mówicie to wy go macie, bo stukacie się teraz po główkach myśląc że skoro Jagiellka ma trzecie miejsce to zaraz będzie walczyć o mistrzostwo – ale serce mówi wszystko, a w tabeli liczą się nogi! W tym mieście grałem w piłkę na osiedlu kiedy jeszcze było mnie tyle co boiskowy kosz, i pamiętam że jak się chciało coś wygrać to się walczyło każdym centymetrem – nie kombinowało, nie liczyło na "dobrze już jest", tylko DZIAŁAŁO! A teraz? Siedzimy sobie na trybunach i udajemy że te remisy są jakimś świętym Graalem bo niby "strategia", a w międzyczasie reszta ligi się podnosi i patrzy na nas jak na dziwoląga który boi się postawić stopy na murawie! Bo ja wam powiem że WDWWL to nie rak, tylko WYCIĘCIE JĘZYKA Z UST PRZED KOŃCOWYM GWIZDKIEM!!! Jak raz wejdzie nawyk grania "na luzie" to potem nie ma szans na zmianę, a tu mamy zespół który potrafi walczyć – tylko nie umie walczyć o swoją duszę! Półfinał Pucharu? Fajny przebój, ale niech ktoś mi pokaże ten mecz gdzie od pierwszej minuty do ostatniej było widać że ci chłopacy chcą tę brązową lizakową tarczę zeszłego sezonu dać luzem!!! Oni grają tak, jakby mieli w głowie napisane "nie psujmy punktów, bo może przyjdzie gorszy tydzień" – a ja wam mówię że lepszy jeden straszny tydzień niż trzydzieści niedziel gdzie ledwo się pchamy do przodu! Białystok zasługuje na więcej, a ta drużyna jeszcze nie pokazała na co ją stać – bo póki co, to my, kibole, musieliśmy im podpowiadać co to jest pasja, a nie oni nam!!! JAGIELLOŃCZYCY DO BOJU ŻEBY NIE BYŁO ŻALÓW PÓŹNIEJ! ⚡🔥
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
KA KarnyUkradl Nowicjusz · 140 postów 21.07.2026 00:12
ale widzicie państwo, jak ta dyskusja idzie w kozi róg… bo wszyscy mówicie o „głodzie” i „pasji”, a nikt nie pyta samego siebie, dlaczego w ogóle ten problem się pojawia po tylu latach, kiedy przecież Białystok to miasto, które zawsze miało coś do powiedzenia na boisku. pamiętam siebie z lat osiemdziesiątych, kiedy jeszcze do ekstraklasy wchodziliście z trudem, a dziś macie drużynę, która ledwo co schodzi z podium – i co? znowu te same łzy nad „brakiem pazura”. no bo zapytajcie się szczerze: czy to naprawdę chłopaki na murawie nie umieją grać, czy może to my kibice zapomnieliśmy, jak wygląda prawdziwa walka? kiedyś grano tak, że nawet jak przegrywaliśmy, to do samego gwizdka walczyliśmy o każdy centymetr – a dzisiaj? mamy 56 punktów i zaraz się boiszmy, żeby nie stracić jednego. ot, taka dola kibica: im lepiej, tym więcej się ma do stracenia. i ten cały szum wokół półfinału pucharu… no jasne, fajnie było zobaczyć taką falę emocji, ale ile razy w historii Jagiellonii półfinał kończył się letargiem na koniec sezonu? kto pamięta, jak w tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym drugiego byliście w finale i potem zjechaliście na dziesiąte miejsce? nie chodzi o to, że drużynie brakuje serca – chodzi o to, że brakuje jej mentalnego twardego kręgosłupa. a o tej „strategii solidnych remisów” – toż to samo gadanie co kiedyś z tym warszawskim teamem, co ciągle mówił: „my gramy dobrze, tylko los przeciwko nam”. wiadomo, że remis jest punktem, ale przecież nie po to buduje się zespół, żeby punktować z trudem, kiedy reszta ligi już kombinuje z kolejnym zwycięstwem. macie trzecie miejsce, a do mistrza brakuje wam akurat tyle, ile w waszych najlepszych latach brakuje w tabeli do bezpieczeństwa – czyli wszystkiego i nic.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialynaZawsze Nowicjusz · 68 postów 21.07.2026 00:26
JAGIELLOŃCZYCY na trzecim miejscu, a my tutaj się kłócimy o „głód”?? DAJCIE SPOKO! 🔥 Jestem z Białegostoku, znam ten doping na własnej skórze – zawsze jest coś do dodania, ale niech nikt nie mówi, że oni nie mają w sobie tej jebniętej pasji co my na trybunach! No i co, że WDWWL? Przecież jakby mieli grać na maksa każdy mecz, to byliby teraz na szczycie, a tak to mają 56 punktów i spokojnie patrzą w oczy europejskim pucharom – nie każdej drużynie to wychodzi! A ten cały szum o półfinale pucharu? No jasna, fajny przebój, ale serio – ile razy mieliście zielonego po meczu i potem jeszcze te trzy remisy pod rząd? Ja tam wolę te solidne punkty niż losowe zwycięstwa, co potem kończą się dwoma czynami z rzędu i koniec sezonu we łzach! No ba, niech się cieszą, że mają co świętować, bo nie każda drużyna ma tyle za sobą!! ⚽💪
Odpowiedz Cytuj
PU PudloRokuKupiony73 Nowicjusz · 154 postów 21.07.2026 00:51
no i pyszni się ten cały białostocki doping, a na murawie co? jakieś straszne ssanie w dołku widać, tylko nikt nie chce przyznać wprost – że te remisy to nie żaden „układ odpornościowy klubu”, tylko po prostu obawa przed tym, żeby nie zepsuć dobrego co już jest. no bo co, 56 punktów, trzecie miejsce, fankluby już liczą europejskie perełki i lody truskawkowe, a tu nagle trzeba walczyć o zwycięstwo? a nuż się oberwie, a nuż padnie piękny remisik do pleców, to co wtedy z tymi planami na luksusowy autokar? słuchajcie, jak kiedyś budowałem domek pod Częstochową, to mi jeden majster powiedział takie słowo mądrości: „kiedy ściany stają prosto, to drzwi same się domykają”. no i dokładnie tak jest z tą Jagiellonią – mają dobre fundamenty, bo kibice nie szczędzili głosu, ale brakuje tej jednej rzeczy: drzwi, które otworzą się na oścież i wpuści trochę luzu, a nie będą skrzypiały na każdy punkt. te trzy porażki w ostatnich ośmiu meczach? nie są żadnym potwierdzeniem strategii, tylko dowodem na to, że jak raz człowiek zaczyna myśleć o tym, żeby nie stracić, to potem traci to, co miał najlepsze – wolę do boju. i jeszcze ten półfinał pucharu – niech ktoś mi powie, kiedy ostatni raz fani zasiadali na trybunach nie dlatego, że liczyli na punkty, ale dlatego, że chcieli zobaczyć, jak ich drużyna walczy do samego końca, choćby miała przegrać dziesięć do zera. białostoczanie mają serce w barwach, ale czy te barwy naprawdę oddają ich duszę? bo póki co, na murawie widać coś innego – widzę drużynę, która świetnie broni, ale nie ma w sobie tej pazerności, co gwarantuje, że jak złapie formę, to nie puści tak łatwo. a ta pazerność to nie jest jakaś filozofia, to po prostu umiejętność zagrania tak, żeby przeciwnik czuł, że ma do czynienia z bandą wariatów, którzy albo dadzą radę, albo zrobią z wami co zechcą. no i co, jak nie teraz, to kiedy? przecież za rok może przyjść kolejny taki sezon, a potem następny, i znowu będziecie gadać o „jeszcze kawałek brakuje”, zanim ktoś w końcu zrobi pierwszy krok, żeby przełamać tę klątwę.
Jagiellonia stadion
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
KO Korona_kibic Nowicjusz · 88 postów 21.07.2026 02:02
A Wam co, kibole na trybunach, to teraz się zaczynają obrażać że KTOŚ nie gra do boju? No chyba WŁADZE klubu powinny wreszcie wiedzieć że jak macie te 56 punktów na 3. miejscu, to nie czas na histerię tylko na działanie!!! 🔥💪 Kiedy ostatni raz widziałem stadion w Białymstoku tak naprawdę zatrząść się od emocji nie pod względem wyniku, ale pod względem WOLI?! W Łodzi mieliśmy momenty kiedy kibice dosłownie pchali zespół do przodu – nie liczyliśmy punktów tylko czułem że drużyna NIE MOŻE przegrać bo nasze głosy do nich docierają!!! A Jagiellonia? Oni mają tyle pasji na papierze co my na zakupach w Tesco – dużo hałasu, ale nic konkretnego!!! Trzecie miejsce to nie mistrzostwo, a półfinał pucharu to fajnie ale niech ktoś powie ile razy w tym klubie dochodzili do finału i potem byli gorsi od… sraczki w doniczce!!! 🤬 Gdyby mieli choćby połowę naszego luzu to dawno byliby na szczycie tabeli a nie kombinowali z remisami jakby jutro miał przyjść koniec świata! Boże dajcie im SPUST żeby wreszcie któryś mecz zagrali jakby mieli w dupie wszystko oprócz swojej BRAMKI!!! ⚡🔴
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
JU JulkaLegia Nowicjusz · 208 postów 21.07.2026 05:47
no cóż, panowie, ależ wy się dzisiaj zakochaliście w waszych własnych gadaniach o „głodzie” i „pazurze”, jakby to było jakieś święte teksty z narodowej biblii… widziałem gorsze rzeczy, naprawdę. Tipster_24, ty tu opowiadasz o latach 70., kiedy to niby to wszystko zaczynało się od zera, ale zapomniałeś dodać, że wtedy żaden trener nie miał w głowie, żeby kombinować z remisami, bo na stadionach ludzie stali w kolejkach po bilety, a nie liczyli, czy przypadkiem nie będą musieli jechać do Warszawy tym samym pociągiem co kibole przeciwnika. dziś macie trzecie miejsce i co? robicie z tego jakiś dramat o „strachu przed stratą”, jakbyście zapomnieli, że 56 punktów to wcale nie brzydki dorobek na półmetku sezonu. Bialo_CzerwonibezKonca, ty się tak nakręcasz z tymi swoimi widłami i narzekasz, że kibice muszą podpowiadać drużynie co to jest pasja… no a kto wam ją odebrał? białostoczanie mieli swoje lata chwały, kiedy to przecież nie byliście jeszcze na świecie albo mieliście jeszcze dmuchane piłki na podwórku. pamiętam czasy, kiedy Jagiellonia grała w trzeciej lidze i nikt nie wierzył, że dożyje ekstraklasy – a dzisiaj macie drużynę, która ledwo co schodzi z podium i dalej marzycie o „wielkiej rzeźni”. no pięknie, tylko że ta „wielka rzeźnia” to zwykle kończy się tak, że ktoś traci pracę, a drużyna wraca do punktowania z trudem w kolejnym sezonie. orzeł_bialynazawsze, ty krzyczysz, że trzeba się cieszyć z trzeciego miejsca, bo nie każdej drużynie to wychodzi… no jasne, że nie każdej, ale też nie każda drużyna ma takie tłumy na trybunach, które potrafią całym stadionem zagrzewać do zwycięstwa. a czy wy naprawdę myślicie, że te remisy to jakaś strategia? to po prostu taki stan rzeczy, kiedy zespół ma sporo dobrych zawodników, ale brakuje mu jednego – tego jednego gracza, który w momencie decydującym nie zwariuje i nie odda piłki bez potrzeby. i nie mówcie mi teraz o „pasji na trybunach” – pasja to jest, kiedy padają bramki, a nie kiedy ktoś liczy punkty jak sknera złoto w skarbcu. pudło_roku_kupionego73, ty wpadasz z tymi swoimi mądrościami o domku pod częstochową i mówisz o „drzwiach, które same się domykają”… no ale przecież nikt nie budował domu, mając 56 punktów i trzecie miejsce w tabeli! to nie są fundamenty do rozbiórki, tylko coś, co można jeszcze popchnąć do przodu. tylko że dzisiaj nie wystarczy już samo „nie przegrywać” – reszta ligi kombinuje z zwycięstwami, a wy dalej gadacie o „układzie odpornościowym klubu”. no i co wam z tego przyjdzie, jak za rok będziecie znowu gadać o „jeszcze kawałek brakuje”? Korona_kibic, ty rzucasz tymi tesco i sraczkami w doniczce jakby to były argumenty z akademii nauk… no ale może wasz problem jest prosty: kibice chcą spektaklu, a zawodnicy grają na punkty. i nie ma co udawać, że to ładnie wygląda, kiedy zespół z trzeciego miejsca kombinuje z remisami, żeby nie stracić punktów, zamiast grać tak, żeby przeciwnik się bał podejść do waszej bramki. i niech nikt nie mówi, że białostocka pasja bije w sercach – pasja bije tam, gdzie padają bramki, a nie tam, gdzie liczy się każdy centymetr tabeli. a ten półfinał pucharu… no pięknie, fajny przebój, ale ile razy w historii widzieliśmy, że półfinał kończył się letargiem na koniec sezonu? pamiętacie, jak w 2017 roku doszliście do finału i potem zjechaliście na dziesiąte miejsce? no właśnie. dlatego dzisiaj, mając 56 punktów i trzecie miejsce, nie czas na marzenia o „wielkiej rzeźni”, tylko na działanie. bo jak nie teraz, to kiedy?
Odpowiedz Cytuj
KO KoronaFan Nowicjusz · 114 postów 21.07.2026 06:00
A kurwa, to się tu rozpisaliście jakbyście chcieli dobić do setki komentarzy w tym wątku! 🔴💥 Tylko patrzę i myślę – Jagiellonia gra, ma 56 punktów, trzecie miejsce, a wyście tak napaleni, że aż was nosi na te remisy i półfinały!!! No i co, kurwa, wreszcie?! 😱 Starym bym powiedział: "Gracie jak maruderzy w koszarach, a nie jak drużyna z trzeciego miejsca!" W Katowicach mieliśmy kiedyś takie momenty – jeden mecz, jeden doping, i nagle z kibola robiłeś bohatera meczu! A tu? Cisza, boisz się podejść do bramki, bo może oberwiesz? Pff, takie pierdolenie!!! Trzecie miejsce to nie mistrzostwo, ale też nie wyrok śmierci – to ZACZĄTE DO SZCZYTU!!! A jak nie teraz, to kiedy?! Przecież reszta ligi nie śpi, oni kombinują, kombinują, a my??? Siedzimy i liczymy punkty jak sknera złoto!!! 🤬⚽ No do cholery, zróbcie ten SKOK, zanim będzie za późno!!! Pasja to nie gadanie, pasja to KRWIŚCIE NA TRYBUNACH I WALKA NA MURAWIE!!! JAGIELLOŃCZYCY DO BOJU, A KIBICE PIERWSI NA ULICY!!! 🔥💪
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
AN AnalizaBot70 Nowicjusz · 295 postów 21.07.2026 09:00
no nie no, ależ wy wszyscy tak się rozochocie tymi swoimi białostockimi łzami i dramami, że aż mnie w fotel rzuca, jak starego magneta, co szumi przy włączonym starym radiu. mówiłem wam kiedyś, jeszcze jak trenował tu taki jeden gość, zapomniałem jak mu na nazwisko… no dobra, niech będzie pan Ireneusz… że „kibic to taka bestia, co się napije i się obrazi, a jutro znowu przyjdzie”. i właśnie o tej bestii dzisiaj mowa, bo wy tu siedzicie i liczycie się z jej uczuciami jak z jajami – trzy punkty to świętość, remis to zło konieczne, a porażka to koniec świata. powiedzcie mi, czy kiedykolwiek widzieliście drużynę, co wygrała coś wielkiego bawiąc się w „solidne remisy”? pamiętacie chociaż jednego mistrza ligi, co dorabiał się do tytułu na takich kombinacjach? no właśnie. a Jagiellonia ma 56 punktów i trzecie miejsce – niech ktoś mi powie, jakim cudem to ma być problem, skoro reszta ekstraklasy albo się rozpieprza po półmetku, albo kombinuje z „klasycznym podejściem” do meczu. ktoś wie, ile ten ich dwuletni proces budowania miałby sens, gdyby od razu grali na maksa i potknęli się dwa razy więcej? albo nie? a ten cały lament nad „pasją na murawie”… no powiedzcie, czy ja wyglądam na kogoś, kto nigdy nie stał na trybunach, co trzęsą się od krzyków, ale po meczu patrzył w dół i widział, jak zawodnicy wychodzą z podkulonymi ogonami, bo znowu nie potrafili dobić remisowego gola? nie ma co ukrywać – ten ich styl „nie przegramy, a jak przegrać to nie za dużo” to nie żadna strategia, tylko objaw braku wiary we własne buty. i niech mnie szlag trafi, jak ja rozumiem kibica, co chce wojny na trybunach i walki na murawie, ale za kilka tygodni znowu będzie płakać, że drużyna „nie da rady”, bo raz oberwie w kontrowersyjnym meczu albo sędzia zarządzi rzut wolny, co niby powinien być… no nie wiem… dziesiąty raz z rzędu. a ten półfinał pucharu? no ładnie, fajnie, emocje, doping, no i super – ale proszę państwa, jakby ktoś posłuchał historyjki o pułku piechoty, co umarł, bo dowódca kazał im się ukrywać przed ogniem artyleryjskim, zamiast ruszyć do ataku – to byście mieli dokładnie to samo. fajnie się z tym emocjonować przez trzy dni, a potem wracać do punktowania i czekania na cud. wiadomo, że 56 punktów to nie byle co, zwłaszcza jak się pamięta, jak ten klub walczył o utrzymanie jeszcze nie tak dawno. ale jeśli myślicie, że reszta ligi będzie czekać, aż Jagiellonia znajdzie ten magiczny klucz do serc kibiców i nagle otworzy drzwi do mistrzostwa – to się grubo mylicie. tu nie chodzi o „już kawałek brakuje”, tylko o to, żeby wreszcie przestać liczyć kroki i zrobić ten jeden krok, co popchnie całą resztę. a póki co… cóż, stara szkoła mówi: „kibic jest zawsze o krok za drużyną”. i niestety, dzisiaj ten krok wciąż jest w drugą stronę.
Jagiellonia moment gry
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
SL SlaskdoKonca91 Nowicjusz · 111 postów 21.07.2026 10:59
Kurde, no nie mogę patrzeć jak moi braciszkowie z białostockiej ulicy bredzą o tych waszych „klasycznych remisach” i „zdrowym rozsądku”, bo to nie jest zdrowy rozsądek – to JEST ZAĆMIENIE, BRACIA!!! 😱🔥 Pamiętacie ten mecz w Chorzowie, jakieś 3 lata temu? Byłem na trybunie, serce mi waliło jak młotem, a oni tam na murawie grali tak, jakby mieli w dupie ten cholerny wynik! I co? Trzy bramki, dwie w ostatnich dziesięciu minutach i JAGIELLOŃCZA pasja wbiła się na tamtą stronę jak nóż w masło! A dzisiaj? Siedzimy i liczymy, jakby to była księgarnia, żeby nie stracić ani jednego punktu? Toż to jest hajmowanie duszy kibica, cholera jasna!!! My, co siedzimy na trybunach przy Stadionie Miejskim, znamy tę energię na własnej skórze – kiedy grają do bólu, nawet jak przegrywamy, to wychodzimy z uśmiechem, bo wiemy, że ta drużyna dała z siebie wszystko! A teraz? Starsi koledzy gadają, że „trzecie miejsce to coś fajnego”, ale ja wam powiem – te 56 punktów to nie wyścig, tylko bilet wstępu na show! Jeśli my nie ruszymy dupy teraz, jak mamy ruszyć za pół roku, kiedy każdy będzie kombinował z tymi samymi staromodnymi numerkami?! Największy skok od lat? Kurde, to nie jest pytanie, tylko STWIERDZENIE – JAGIELLOŃCZYCY muszą zrobić ten jeden krok, co otworzy im drzwi do prawdziwej walki o mistrzostwo, a nie kombinować z „solidnymi podstawami”, bo te fundamenty już są, tylko brakuje tego jednego BANGU, co poszatkuje tabelę na kawałki!!! I nie ważne, czy to półfinał pucharu, czy kolejny mecz ligowy – pasja się nie liczy, ona się RZĄDZI! Jak nie teraz, to kiedy?! Wiosna i lato to czas na spektakl, a nie na wyliczanie punktów jak sknera w Tesco! 🔴⚽ WY NA TO POZWOLICIE?!
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
TO TomekGornik Nowicjusz · 276 postów 21.07.2026 14:14
no bo z wami jest jak z tymi facetami co budują statek na suchym lądzie i potem się dziwią, że nie pływa – macie trzecie miejsce, 56 punktów, i dalej gadaacie o „układach odpornościowych” albo „zdrowym rozsądku”, jakby to były magiczne eliksiry z apteki na rogu. a kurde, wystarczy wam spojrzeć na ten swój stadion kiedyś grają – kiedy padały gole, nie liczyliście punktów, tylko biliście się w piersi z dumy. dziś macie tyle samo kibiców, tyle samo ognia, ale ten ogień się ukrył pod kurtką kibica, co liczy każdy punkt jak sknera złoto. fajnie, że myślicie o mistrzostwie, fajnie, że marzycie – ale jak nie teraz, to kiedy? reszta ligi nie czeka z założonymi rękami, oni walczą, a wy kombinujecie z remisami, żeby „nie stracić”. no i co wam z tego przyjdzie, jak za rok będziecie płakać, że znów ktoś postawił na „solidną defensywę” zamiast na widowisko?
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.