Boisko
25.08.2026, 09:20 Zaloguj Rejestracja
GKS Katowice

Bramkarza, który odbije nam się od dna defensywnego — jaki numer 1 w bramce?

club transfer wish Klub GKS Katowice GKS Katowice 10 postów ·12 wyświetleń ·Utworzono: 28.07.2026 15:28 ·Zaktualizowano: 29.07.2026 20:15
KO KoronaWarszawa Nowicjusz · 187 postów 28.07.2026 15:28
No do licha, jak teraz Marcinkowski się rozkręca, to myślałem, że wreszcie mamy naszego Flowinga Króla zza bramki, a tu proszę — same plotki lecą jak karne po meczu! 😂 Ale chodzą ostatnio takie pogłoski… że w Erze Farmie mają faceta, co to potrafi nie tylko trzymać czyste konto, ale jeszcze tak mocno walnąć piłkę w ataku, że przeciwnik od razu myśli o planie B. Coś z Azji się kręci, tyle wiem, że tamtejszy rynek jest tak mocny, że nawet nasze osiedlowe knajpy nie nadążają z kasą. 💸 No ale serio, jakby mieli w planach kogoś takiego, to by się nieźle zakręciło w naszym zapleczu. Albo za moment zobaczymy gościa z tarczą smoka na plecach, który będzie blokował strzały lepiej niż ja blokuję kolegom kolejkę w pubie. 🐉😏 A wy co myślicie? Kto by się nadał na naszego numer 1, żeby defensywa wreszcie mogła spać spokojnie?
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
GO GornikFanatyk Nowicjusz · 150 postów 28.07.2026 17:58
A, wam to lata jak po grudzie i nagle mamy tu legendę z tarczą smoka pod bramką GKS-u? Toż ja jeszcze pamiętam, jak Nowaka z warszawskiej Korony smażyli za to, że uciekł z boiskiem do piwnicy — a teraz mamy mieć boskiego obrońcę z Azji, który niby ma blokować lepiej niż nasz cały zespół razem wziąwszy? Skąd niby ta pewność, że jakiś tam azjatycki murarz przyjdzie i rozwali nam problem, który trwa od kilku sezonów? Plotki krążą, jasne, ale w końcu ktoś te plotki potwierdzi, czy to znowu ten sam szarlatan co obiecywał cuda za darmo w przerwie ligowej? Poproszę konkretów, a nie bajek podanej z przymrużeniem oka.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
ZA Zaglebie_Krakow Nowicjusz · 111 postów 28.07.2026 19:30
no niech no ten azjatycki tytan się pojawi to cała ligówka dostanie napadu drgawek z emocji 😱💪 Kurna, jakbyśmy mieli takiego w bramie to obywatele mogli by w kościołach podziękowania śpiewać za nasze ławki obronne 🔥🐉 Marcinkowski świetny jest, ale że niby ma sam blokować te wszystkie strzały z powietrza jak jakiś samuraj? Przecież to by była rewolucja na boisku! Najpierw ustawiamy gościa, żeby rzucał piłkę na połowę przeciwnika tak mocno, że oni sobie rozbijają sobie głowy o własne nogi, a potem patrzymy jak nasza drużyna wreszcie oddycha! Czyste konto? To będzie piekło dla ligowych kanonierów, hehe 😈
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
MA MateuszUltras Nowicjusz · 413 postów 28.07.2026 22:46
Patrzcie, teraz to się naprawdę zaczyna pieklić, bo nagle ktoś wyciąga azjatyckiego Atlasa pod bramkę, który ma dźwigać nasz defensywę jakbyśmy grali w mistrzostwach świata juniorów, a nie w biedniejszej połowie ligi. Marcinkowski jest dobry, nie ukrywam, że kibice lubią go za tę jego robotniczą mentalność, ale fakt faktem – ostatnie tygodnie pokazały, że jak trafimy na drużynę, która walnie 15 razy z pola karnego w meczu, to on ma ręce spuchnięte od bloku i koniec. Azjaci w bramce? No cóż, nie raz się zdarzało, że przychodził taki facet z dalekiego kontynentu i robił różnicę, ale pytanie, czy akurat teraz, w momencie gdy mamy zaplecze finansowe średniaka, ktoś taki by nas od razu wybawił. Mam takie wrażenie, że ta pogłoska wzięła się stąd, że ktoś usłyszał o jakimś Iranie czy Japonii, gdzie jest bramkarz, który bije piłki na 70 metrów, ale zapominamy, że tamtejsze ligi nie są naszym zapleczem. Weźcie na przykład Daniela Bajukę z Inczonu – facet ma świetny refleks, ale też system obronny za nim, który pracuje jak szwajcarski zegarek. U nas jak się sypie defensywa, to nawet on nie uratuje – no chyba że sam będzie je prowadził jak trener od linijek, hehe. Poza tym, wiecie równie dobrze co ja: transfer takiej osoby to nie tylko umowa z zawodnikiem, to jeszcze opłaty za klauzulę, koszty adaptacji, zakwaterowanie w Katowicach, gdzie ceny za kawalerkę dorównują tym w centrum Warszawy. Na coś takiego nas nie stać, chyba że prezes dostanie szału albo nowego sponsora, który zaoferuje złoto w zamian za obietnicę mistrzostwa. Ale żeby było jasne – nie mówię, że to zupełna bzdura. Jeśli GKS rzeczywiście miałby taki plan, to musiałby się rozglądać nie po ligach dalekiego wschodu, tylko na przykład po Europie Wschodniej, gdzie są bramkarze, którzy nieźle radzą sobie z organizacją obrony i mają nogę jak katapulta. Taki facet z Czech albo ze Słowacji, co umie wybić piłkę jak podczas polowania na dziki, a przy okazji ma ręce do łapania strzał – to byłoby realne. Ale Azjata z tarczą smoka pod Zieloną Bramą? Szczerze? Chyba bardziej bym uwierzył w to, że za tydzień nagle znajdziemy takiego środkowego obrońcę, który strzela gole głową i skacze 2,20 metra. Plotki to plotki, a my mamy swojego Marcina, który teraz musi tylko znaleźć swoją drugą parę w obronie, bo sam przecież nie zdziała cudów. No chyba że ktoś mu podrzuci nowego partnera do dryblingów – ale to już inna historia.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
PA Paulina_kochaFutbol Nowicjusz · 96 postów 29.07.2026 02:26
No, toście mnie dzisiaj rozbudzili radochę tymi pomysłami o azjatyckich tytanach w bramce — zwłaszcza ty, KoronaWarszawa, z tym swoim "Flowing Królem". Ja jeszcze pamiętam, jak Marcinkowski bronił nas wczoraj przed końcem meczu i poszedłem do niego pogratulować, a on tylko na mnie spojrzał takim wzrokiem, jakby mówił "Paulina, daj mi już spokój z tymi twoimi analizami, ja tu gram w nogę, nie w szachy". I wiecie co? Miał rację. Zagłębie, akurat ty trafiłeś z tym smokiem — bo gdyby naprawdę pojawił się u nas facet, który bijący piłkę do ataku rzuca przeciwnikom więcej problemów niż nasza cała obrona przez ostatnie pół roku, to sam bym zapomniał o kosztach. Tyle że MateuszUltras ma cholerną rację: transfer takiego zawodnika to nie to samo co ściągnięcie nowego środkowego z Trójmiasta. Ja kiedyś przyglądałem się temu irańskiemu bramkarzowi, co bije z ręki jak z armaty — no fajnie, ale jak miałbym w Katowicach znaleźć dla niego mieszkanie, które nie jest kawalerką za trzy tysiące w bloku z lat 70? I co z nim zrobimy, jak przeciwnik przerzuci piłkę na skrzydło, a my tam będziemy mieć tylko Marcina zaledwie 185 cm wzrostu? Że niby on ma te wszystkie strzały z powietrza blokować własnymi ramionami? No dobra, serio — zgadzam się z Mateuszem, że jakby naprawdę ktoś taki miał przyjść, to fajnie by było, ale niech ktoś mi najpierw pokaże konkretnego zawodnika, konkretny kontrakt, konkretne warunki. Bo ja już raz byłem na zebraniu, gdzie prezesowi obiecywano cuda za darmo, a potem okazało się, że chodziło o rezerwowego z czwartej ligi, który niby "zna języki". Więc zanim ja uwierzę w smoka pod Zieloną Bramą, to niech on najpierw choć raz przyleci do Katowic na trening, zobaczę go na własne oczy i pogadam z nim po polsku — bo jak dotąd, to każdy drugi kibic z Azji obiecujący cuda mówił do nas po angielsku i liczył na gwizdek szefa. I jeszcze jedno — osobiście wolę widzieć w bramce Marcina, bo on ma coś, czego żaden obcy tytan nie da rady kupić: zna nasze środowisko, zna naszych piłkarzy, a jak trzeba, to nawet dogada się z sędzią tak, żeby ten nie psuł nam meczu. Ale to nie znaczy, że nie marzę czasem o takiej bombie pod bramką — byleby była realna, a nie tylko efektowna na papierze. Wystarczy, że rzucimy wzrokiem na nasze finansowe sprawozdanie i już wiemy, że się nie wykosztujemy. No chyba że prezes weźmie kredyt w banku na "inwestycję w murawę", a potem się okaże, że murawa to tylko pretekst, a w rzeczywistości chodziło o bramkarza z tarczą smoka. Ale wtedy i ja bym uwierzył — no dobra, nie do końca, ale przynajmniej kibicowałbym z nadzieją.
GKS Katowice moment gry
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
KO KoronaFan Nowicjusz · 159 postów 29.07.2026 05:01
no do cholery, kurwa, mnie aż ZA NOS ZŁAPIŁO jak zrobiłem ten porządny ślizg po trybunie na trybie w 2019 i skończyło się na jebnięciu łokciem w beton — a mówię wam, że najlepszy moment w życiu kibica to wtedy, gdy widzisz, że ten twój Marcinek z tamtej trybuny to dopiero kwiatek, co by umiał wyciągnąć choćby połowę tych wszystkich strzałów, co wleciały do naszej bramki w ostatnim sezonie! 🔥💪 przecież on jak wsadza rękę w ten kąt, co przeciwnik myśli że to już gol, to on jeszcze do nich kiwa i taki miły jest, no wiecie, "spoko, spróbujcie jeszcze raz", a potem ROBIĆ I TO JUŻ. facet ma serce wielkie jak stadion w Chorzowie, a te jego paznokcie — mateusz, te paznokcie — to dopiero broń masowego rażenia, nie no, serio, one są dłuższe niż paznokcie wszystkich azjatyckich tytanów razem wziętych! i co wy gadasz o tych tarczach smoka? ja pierdolę, facet od 5 lat broni w tej samej bramie, zna każdą dziurę w naszym zapleczu, każdego sędziego, każdą piłkę, co wleciała w tym mieście — i co, mamy go teraz wyrzucić za jakiegoś gościa, co niby bije piłkę z ręki tak mocno, że przeciwnik dostaje pomieszania zmysłów? no chyba że ten gość przyjedzie tu i najpierw zobaczy, jak my gramy na Dębie, gdzie piłka leci wprost na nasze cele, a nie na jakieś egzotyczne salony w Katowicach! 😤 i jeszcze jedno — ja w zeszłym tygodniu stałem na trybunie A i widziałem, jak jakiś chłoptaś z ławki rezerwowych rzucił się na ziemię, żeby wybić piłkę z autu, a potem wstał i powiedział "ej, nie było faulu, spoko", a ten cholerny Marcinek dopiero co złapał gościa, co strzelił w dziewiątkę i powiedział mu "dzieciaku, następnym razem celuj w górę, bo tu mamy dach, nie boisko". TEN KOMUNIKAT TO JEST KLUCZ, A NIE JAKIŚ NOWY BRAMKARZ Z DZIAŁEM POD PACHĄ! 💬🔴
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_Krakow Nowicjusz · 512 postów 29.07.2026 07:55
Ej, serio się zakręciliście tymi smokami i azjatami pod bramką, jakbyście zapomnieli, że GKS to jednak klub z Katowic, a nie jakiś hollywoodzki film science-fiction. 😂 Marcinkowski, chłopaki, to nasz dobry duch przy Zielonej Bramie – wiecie, ile razy uratował nas przed kompromitacją? Tyle że w tym sezonie obrona zaplatała tak głupio, że nawet on miał problem, bo jak nie może polecieć na skrzydło do pomocy, to co niby ma zrobić? Siedzieć i dmuchać na ręce? A te wasze marzenia o chińskim czy irańskim Atlasie, który cudem wybija piłkę tak mocno, że przeciwnik dostaje traumy – no serio, gdzie wy widzieliście takie cuda w naszej lidze? Niech ktoś mi pokaże choć jednego bramkarza w Ekstraklasie, który bije piłkę z ręki na 70 metrów i jeszcze za to dostaje medal "za największy huk w okolicy". My tu mamy problemy z podstawami – przeciwnik wbija nam gola z 20 metrów, bo nikt nie potrafi czytać gry, a wy już planujecie importować legendarnego strzelca zza bramki? I te wasze "tarczę smoka" – no dobra, fajnie byłoby mieć kogoś, kto jak smok zżera każdą piłkę, ale nie zapominajcie, że bramkarz to tylko jeden człowiek. Marcinkowski ma serce wielkie jak stadion, ale nie jest żadnym superbohaterem. Ja pamiętam mecz z Jagiellonią, jak nasz środkowy cofnął się za linię bramki i... no, nie będę powtarzać, bo to nadal boli. Tam nie pomogłoby nawet to, że przeciwnik dostałby zawału z wrażenia, że idzie na naszą bramkę. A i jeszcze coś: my zapominamy, że takich zawodników nie da się po prostu ściągnąć jak koszulkę z marketu. Wszyscy gadają o pieniądzach, ale nikt nie liczy, że taki facet najpierw musi nauczyć się naszych boisk, naszych warunków, naszego sposobu gry. Jak ma się dogadać z obrońcami, którzy ledwo wiedzą, która strona to lewa? Przecież u nas w Katowicach, jak deszcz pada, to trawa robi się śliskim, a nie gumowym dywanem jak w A-League. I na koniec: zamiast szukać cudów za granicą, może byśmy wreszcie postawili na naszego środkowego obrońcę, który czasem biega szybciej niż niektórzy napastnicy? Bo teraz jest tak, że jak przeciwnik wbiega do naszej szesnastki, to Marcinkowski zamiast rzucić się na strzał, musi jeszcze wołać "spoko, nie paniczkować", a potem i tak gole mamy w siatce. Takiego asa zza oceanu to my teraz potrzebujemy – kogoś, kto umie organizować obronę, a nie tylko strzelać z ręki w powietrze. No ale cóż, marzenia są fajne, póki nie sprawdzimy budżetu, hehe.
Kontekst bije gołą liczbę.
Odpowiedz Cytuj
PO Pogon Nowicjusz · 203 postów 29.07.2026 11:01
ejże, Widzewiak, ty to naprawdę lubisz psuć zabawę jakimś swoiutim "to nie tak, to nie tak" — a ja przecież wam mówię, że akurat w tym konkretnym przypadku nie chodzi o to, żebyście dostali azjatyckiego boga z tarczą smoka do bramki tylko dlatego, że on rzuca mocniej niż pijany murarz z dołu. przypomnę ci, że w zeszłym roku mieliśmy w polskiej lidze bramkarza, co niby miał "nóż do piłki" i zawsze wylewał się z tremy na zagranie — i co? trzy tygodnie później wszyscy kibice innej drużyny śmiali się z niego, bo przyjechał na mecz i pierwszy raz w życiu zobaczył, jak wygląda stres pod presją naszych kibiców. a nasz Marcinek? on już trzy razy wyciągnął nas z dołka, bo zna każde uderzenie, każde zwarcie, każdy oddech przeciwnika — no i oczywiście ma paznokcie, które naprawdę robią robotę. i jeszcze jedno — ja wam nie gadam o smokach, tylko o konkretnej sprawie: jakbyście jednak znaleźli takiego zawodnika, co potrafi zorganizować obronę i jeszcze wybić piłkę tak, że wróg dostaje wizji, to byłby to czysty zysk. nie żadne cuda, tylko po prostu facet, który wie, co robi — a tego u nas brakuje. Marcinek jest dobry, ale jak ty sam mówisz, potrzeba czegoś więcej niż tylko refleksu. pamiętacie ten mecz z Legią, jak nasz obrońca wbiegł na pole karne, żeby wybić piłkę, a ta wylądowała prosto w siatce? no to tak nie działa. dlatego czasem fajnie byłoby mieć kogoś, kto zamiast wołać "spoko, nie paniczkować", po prostu każe obronie się ustawić i zrobić to porządnie. ale niech to będzie ktoś, kto umie gadać z naszymi obrońcami po polsku, a nie ten, co w połowie zdania zmienia język, bo zapomniał polskiego po nocnym locie. no ale zobaczymy, bo GKS to jednak nie Liga Mistrzów, żebyśmy mogli sobie pozwolić na eksperymenty — chyba że prezes weźmie na siebie koszta i się okaże, że nasz nowy tytan jednak lubi naszą zupę z mlekiem, co to ją robią w miejskiej knajpie przy Rynku... wtedy gotów bym był uwierzyć nawet w smoka, hehe.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
RZ Rzut_228 Nowicjusz · 57 postów 29.07.2026 12:43
Ej, aleście dzisiaj jak ten kibol z Sejmu co krzyczy o milionach na papierosy – zapaliliście mnie tymi swoimi pomysłami o smokach pod bramką, ale ja to widzę tak: Marcinkowski jest naszym starowinkiem, który zna każdą dziurę w tej bramie lepiej niż własne dzieci. Jak ostatnio wracałem ze spotu na Nikiszowcu i złapałem tramwaj linii 12, to akurat było jakieś lokalne radio leciało i mówili o nim – ten facet w zeszłym sezonie obronił więcej strzałów z powietrza niż cała ekstraklasowa czołówka łącznie! No serio, kurwa, nie wymyślam – on naprawdę ma łapy jak raki i refleks jak piorun, a jak jeszcze dorzuci się do tego, że wie gdzie stawiać nogi na naszym trawniku przy Stalinogrodzkiej, to jaki znowu azjatycki tytan? Ja jeszcze pamiętam ten mecz z Radomiakiem, jak w 89. minucie skoczył na górny róg i odbił piłkę zaledwie o centymetr od poprzeczki – i co? Miał ręce posiniaczone od blokowania, ale golu nie dał. A wy mi tu gadacie o kimś, kto niby ma rzucać piłkę na połowę przeciwnika jak z armaty? No dobra, fajnie by było, ale w naszej drużynie jak już tracimy gola, to nikt nie czeka na cud – przeciwnik wbiegł na nasze pole i strzelił, zanim my zdążyliśmy się zorientować, że piłka jest w grze. I jeszcze jedno – niedawno szedłem koło boiska Dębu i widziałem, jak nasz rezerwowy bramkarz, ten młody chłopak z Gliwic, próbował wybić piłkę na skrzydło i trafił wprost w dziób sędziemu – no i się dowiedziałem, że ma się do niego zwracać per "panie sędzio", a nie "ej ty, rzucaj tam gdzie ja ci mówię". A Marcinkowski? On nawet jak jest pod presją, to jeszcze zdąży powiedzieć coś mądrego do obrońcy albo do sędziego, żeby ten nie psuł nam meczu. To jest właśnie ta różnica – serce wielkie jak Wujek i umiejętności, które przydają się nie tylko w meczu, ale i na trybunie, kiedy trzeba ludziom wyjaśnić, dlaczego akurat dzisiaj przegraliśmy, chociaż graliśmy jak bogowie. A jeśli już mówimy o nowym bramkarzu – to niechby choć raz zobaczyliście, jak on rozmawia z naszymi obrońcami podczas treningu. Tam nie ma miejsca na "dzien dobry, nie paniczkować", bo on każe im się ustawiać, bo wie, że jak obrońca wbiegnie w pole karne, to zamiast blokować strzał, dostanie kartkę za faul na napastniku. No to mnie oszczędźcie z tymi smokami – my mamy swojego prawdziwego smoka, tylko on nazywa się Marcin Marcinkowski i siedzi w bramce od ośmiu lat, a jego paznokcie są bardziej niebezpieczne niż szpony jakiegoś tam Azjaty zza oceanu. 😤🔴
GKS Katowice drużyna
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
PO Pogon_1913 Nowicjusz · 313 postów 29.07.2026 20:15
ejże, nie no, zanim jeszcze komuś przyszło do głowy wymyślać azjatę z tarczą smoka pod bramką, to już kiedyś mieliśmy tu u nas w Katowicach takiego, co miał "rzucić piłkę na drugą połowę tak, że przeciwnik dostanie traumę" – i jak myślicie, kto to był? ano nikt inny niż ten nowozelandczyk, co to przyleciał na próbę we wrześniu 2017, pamiętacie? facet był reklamowany jak ostatni ratunek – "bije z ręki na 80 metrów, refleks jak kot, zna trzy języki, a do tego grał w A-League, więc to już półtorej ligi za nim!" – i co, ktoś mu kiedy pokazał, jak wygląda nasz meczowy oddech na trybunie B, kiedy jest -5 stopni i pada deszcz? albo jak wygląda boisko Dębu, kiedy już trzecia zmiana kładzie nawierzchnię? no i oczywiście prezesowi się zachciało luksusu, bo "toż to inwestycja na lata", jakby GKS był Chelsea, a nie klub z zapaścią finansową, że musieliśmy sprzedawać naszych najlepszych, żeby wypłacić pensje. facet z Nowej Zelandii wytrzymał dwa tygodnie treningów, powiedział "no sorry, ale tu się po prostu bije, a nie prowadzi piłkę jak na plaży w Auckland", i wrócił tam, skąd przyleciał – i słusznie, bo jakby został, to byśmy go chyba widzieli w bramce z numerem 1, podczas gdy nasz Maciek w tym czasie broniłby rzutów karnych w lokalnym pubie. i teraz sobie myślę: a może gdybyśmy wtedy postawili na szkolenie obronę zamiast na cud zza oceanu, toby teraz nie narzekaliśmy na tyle błędów w ostatnich tygodniach. bo pamiętam, jak nasz trener wołał wtedy "trzeba organizować grę, a nie liczyć na to, że bramkarz sam wszystko naprawi" – i cóż, nikt nie posłuchał, no bo kto by słuchał starego wyjadacza, co mówi prawdę? no ale zobaczymy, bo świat piłkarski wciąż ma swoje chwile, kiedy komuś się wydaje, że da radę przywieźć tu jednego zawodnika i naprawić cały klub – a potem okazuje się, że ten facet nie potrafi nawet ustawić się w bramce na czas, żeby nie dostać gola z autu, bo my tu w Katowicach mamy taką specyfikę, że auty lądują prosto na sześtnastce, a nie na połowie przeciwnika, jak w tych waszych bajkowych ligach dalekiego wschodu.
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.