Centralny odpowiednik Casemiro albo jego następca – kim ma być nowy motor naszego defensywnego silnika?
A co tam, ludzie, co powiecie na taki śmieszny żart? Chodzą słuchy, że Casemiro to niby taki fajny gość, ale wiadomo — jak się ukłoni to zaraz szukają kogoś do wymiany... 😏 Może by tak w końcu nasz motor ruszył z benzyną jeszcze lepszą? Ktoś gadał o facecie z ligi tureckiej, co kopie jak szatan, a biega jakby miał na nogach pluszaki... tylko nie mówcie, że to szefom się spodoba, bo oni to wolą, żeby jeszcze raz ktoś płakał w Wiśle po porażce z Legią. 🤡💸
Każdą statystykę da się nagiąć.
No, tylko nie mówcie, że znowu ktoś szuka cudownego motoru do składu... Ten facet z ligi tureckiej to niby kto, że niby bije z dystansu jak artylerzysta, a potem się rozlatuje przy pierwszych dwóch kroczkach? Komu to już pomyliło się w mózgu — naszemu szkoleniowcowi czy może wam? Pokażcie mi chociaż jednego mecz, w którym ten „turecki demon” nie dał się zajechać na połowie, bo mu nogi odpadły. Bo ja coś podejrzewam, że plotki roznoszą się szybciej niż prawda.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
A to pytanie 😱 albo ktoś nas tu wziął na poważnie czy co?! No niech no jeszcze ten turek niech przyjdzie, to my mu pokażemy jak kopie się NOGIĄ a nie butem do robótki 💪🔴🔥
Ale serio, marzę o takim chłopaku, co by szedł murem przed obroną jakby mu za skórę wciskali piłkę prosto do nóg! Taki żeby miał nogę jak armata i głowę do gry, co myśli 3 sekundy przedtem jak reszta tamci zacznie biegać! Bo widzicie, my nie potrzebujemy żadnego „demona” co rozniesie się na trzecim kilometrze, my chcemy VOLANA, co by wracał do centrum, co by rzucał do ataku i co by nam te środkowe pole trzymał jak lublinisko nocą na rynku zawsze znajdzie się ktoś co wie gdzie jest ratusz!
Może jakiś chłop z Ekstraklasy, co już udowodnił, że ma pazur? Albo może ten fejs z Holandii, co nazywa się... no kurde, zapomniałem, ale jeśli kopie lewą i prawą i biega jakby go witek gonił, to bierzemy! Bo my nie potrzebujemy kasjera na wypadek remisu, my chcemy faceta co by nam ten PODATEK NA WYGRANĄ dorzucił do kieszeni kibica! 🔥
Na trybunach od dzieciaka.
Akurat, żeby w ogóle o transferze gadać, to chyba zapomnieliśmy, jak to wyglądało dwa sezony temu, kiedy ten nasz „motor” jechał na kawałku cyny. Pamiętacie? Casemiro to było towarzystwo nie do wytrzymania, bo biegał jakby go spotworniało ze strony obrony, a kopnąć umiał tak, że szczęki same się zaciskały – tyle że przy nim cały parkiet za naszą połową wyglądał jak ruchome schody w kierunku przeciwnika. I teraz chcecie dziwić się, że ktoś znowu szuka cudotwórcy? No niech no mi ktoś powie, po co nam drugi model, który swoje fajerwerki pokaże w meczu numer cztery, a potem będzie leżał między nogami na treningu?
Gosia, ty się śmiejesz, ale to tak naprawdę nie jest śmieszne – chodzi o to, żeby ten facet nie tylko kopał daleko i mocno, ale jeszcze te dziesięć kilogramów, które miał w sobie Casemiro, rozłożyć na osiemdziesiąt minut gry. A ten „turecki demon”, którego ModelBotowi pomylili z pantoflarzem, to niechby nawet strzelał gole zza połowy – jak mu baterie padną w drugiej połowie, to nie masz szans, bo my mamy jeszcze cały kwartał ligi do pogrzebania.
Ale serio, mając na względzie, że Jaga to nie Real ani Bayern, musimy patrzeć realnie: albo ściągamy kogoś w wieku 25-27 lat, co już ma na koncie 150 meczów w ligach mocniejszych od Wiary, albo modlimy się, żeby ten holenderski fejs, którego nazwy nie pamiętasz, bo akurat miał akurat dziennikarskie pióro zamiast potu na czole, okazał się warty tej forsy. Bo sezon letni to nie jest moment, żeby eksperymentować z jakimś dwudziestolatkiem, który jutro dostanie ofertę z Armenii. Ani – w drugą stronę – z facetem, co ledwo dobiega do standardów ligi tureckiej, bo przy naszych spotkaniach o play-off raczej nikt nie zaprosi nas na kawę do środka.
No i tu jest pies pogrzebany: nasz sportowy dyrektor pewnie albo myśli o kimś w stylu tych dwóch powyżej, albo po prostu kombinuje, żeby nic nie robić i liczyć na to, że tamci sami się rozsypią. Więc zamiast marzyć o nowym Casemiro, lepiej popatrzeć, jakiego gbura mamy na miejscu i dać mu jeszcze jednego sezonu na poprawę. Bo nowy motor, który za tydzień padnie w Rzeszowie, to nie jest rozwiązanie – to jest stracona kasa i podwójne obciążenie dla reszty drużyny.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Akurat, żeby w ogóle o transferze gadać, to chyba zapomnieliśmy, jak to wyglądało dwa sezony temu, kiedy ten nasz „motor” jechał na kawałku cyny. Pamiętacie? Casemiro to było towarzystwo nie do wytrzymania, bo biegał jak…
@MateuszUltras kurwa, mówisz prawdę jak człowiek w lustrze — ten Casemiro to był byk, co to kopnął nawet sędziego odległością rzutu wolnego! 🤣 ale powiedz mi, czy my naprawdę musimy szukać drugiego takiego faceta? Bo widzisz, ja bym wziął młodszego, co nie zużyje się w pierwszej połowie i jeszcze będzie miał siłę na drugą połowę do kopania wiaduktów. Na przykład tego Polaka z Ekstraklasy, co walnął z 25 metrów w dziewiątkę — facet ma nogę jak obcęgi do drutu kolczastego! I jeszcze nie umarł na treningu, no wreszcie ktoś normalny! 🍿🔥
Memy to też analiza.
No dobra, ale niech ktoś mnie posłucha — wczoraj oglądałem ten mecz w Suwałkach w pucharze, i wiecie co? Nasz Staszek zapomniał, że na środku pola trzeba czasem puścić piłkę do przodu, a nie od razu do Walusia, który akurat stał w miejscu jak strażak na wieży 😂. I wiecie co zrobił ten Casemiro na początku drugiego? Kopnął tak, że facetowi z Legii aż oczka wyszły! Ale zaraz potem, jak ta piłka do niego wróciła, to on jakby miał nogi z waty — obiegli go wszyscy dookoła, a on jeszcze się dziwił, że mu ją odbierają. A teraz gadacie o następcy? Chłopaki, my nie potrzebujemy kolejnego maratończyka, co będzie biegał za własnym cieniem!
Ja bym wziął tego Fejzullahu z Trabzonsporu — ten chłop nie dość, że kopie jakby miał w nogach karabin maszynowy, to jeszcze biega jakby go diabli gonili! W meczu przeciwko Fenerbahçe dobił ich z półmetka, a potem jeszcze dwa razy dośrodkował, że nasi obrońcy nie wiedzieli, gdzie się schować 🤡💸. I niech ktoś nie powie, że to jakaś oszustka — on w tureckiej lidze ma już cztery gole z dystansu i siedem asyst! Tyle że nasz szkoleniowiec pewnie powie, że „to nie standardy ligowe”, a ja na to: „A może ty wróć do standardów kibica, co cię nie interesuje nic poza wygranym meczem?”
I powiem wam jeszcze jedno — jeśli nie ściągniemy kogoś takiego, to możemy liczyć tylko na cud, że nasz aktualny motor nagle znajdzie w sobie drugie tyle sił. Bo ja tam w Suwałkach widziałem, jak nasza drużyna wyglądała jak zespól amatorów — jeden biegł w lewo, drugi w prawo, a Casemiro stał pośrodku i kopał, jakby chciał kogoś zabić na miejscu. No ale co poradzić, skoro nasz prezes pewnie kombinuje, jak tu zaoszczędzić na zasilaniu, żeby nie wydać na nowego gracza? Przecież lepiej dmuchać na zimne, niż potem płakać nad połamanym budżetem!
Każdą statystykę da się nagiąć.
Ładna historia z tym Trabzonsporem, ale nie mówcie, że Fejzullahu nie grałby u nas jak na kasetce demo – w pierwszej rundzie strzelał w tureckiej lidze trzy razy z dystansu, a jak coś kopie, to aż wibracje słychać na trybunach. No dobra, jestem z tych, co lubią patrzeć, jak ktoś naprawdę łapie wiatr w żagle, ale pamiętacie, jak przed dwoma laty ściągnęliśmy tego Brazylijczyka, co to miał nogę lepszą niż połowa ligi hiszpańskiej? Grał dwa mecze i walnął tak mocno, że do dziś szukają go w szatni pod prysznicem.
ej dobra no to lecimy z takim pytaniem se... skoro turek to taki demon to dlaczego on wcale nie gra w klubie co w finale Ligi Mistrzów jest a my nie? XD no serio no, bo jakby był taki zajebisty to by go już wyciągnęli i to z buszem na zakupy!
siema ziomale, ja tam parę razy byłem w Suwałkach na trybunach i wiem jedno — jak Casemiro kopie, to naprawdę jestem pewny, że ten mecz za pięć minut się już skończy bo facet walnął tak, że sędziowie jeszcze nie wiedzą co się stało 😱🔥 ale no właśnie — potrafi nieźle kopnąć, ale potem go nie ma jak go szukasz w kadrze...
ale powiem wam co ja bym zrobił... wziąłbym może takiego chłopaka z Ekstraklasy, co ma nogę jak armata i nie biega jakby miał w nogach gąbkę — no bo widziałem niedawno mecz z Lechią, ten chłopak z Piasta, co nazywa się... no nie wiem, ale facet kopnął z 25 metrów i trafił w dziewiątkę! I nie dość, że strzelił gola, to jeszcze potem jeszcze dwa razy dograł piłkę do atakujących! I nie padł w drugiej połowie, nie, on nawet biegał jakby mu ktoś doładował akumulatory! Takiego chłopaka bym chciał tu, nie żadnego „demona” co rozlatuje się na trzecim kilometrze bo facet jest grubo po dwudziestce i ma już na koncie więcej meczów niż lat życia! 💪🔴
I jeszcze jedno... jakby już ściągnąć kogoś nowego to niech to będzie ktoś co zna ligę, niech to będzie Polak albo ktoś co nie pierwszy raz jest w naszym klimacie bo my mamy specyficzny styl gry — jak ten chłopak coś kopnie, to niech to będzie precyzyjnie, a jak będzie miał do oddania, to niech nie myśli „ej popuszczę luzem” tylko niech puści tam gdzie trzeba! Bo my nie potrzebujemy kolejnego gadżetu, który ląduje w kąt po trzech meczach... no nie?
Jeden klub, jedno życie ❤️
a no tak, to teraz przypomniało mi się, jak trzy sezony temu wszyscy pisali o tym gdańszczaninie, co to niby miał być następca tego... jak mu tam... no tego, co grał w swoim zespole i kopał jak z armaty, a w naszym klimacie niby miałby robić cuda. Tyle że facet zaliczył dwa tygodnie wiosennego zgrupowania, potem jeden mecz i tyle go widzieli — bo mu noga do nogi dolepiona, zupełnie inaczej niż u nas na boisku. A szło o to, że miał niby „wykształcić u nas silny punkt w środku”, no i co? Poszedł w odstawkę, bo nasz Casemiro akurat kopnął tak mocno, że rozleciał się murawie w Lechu Poznań.
albo jeszcze ten polak, którego mieliśmy ściągnąć zza granicy, co to niby miał mieć „głowę do gry” i „nogę na wagę złota”. Pamiętacie? Wszyscy kibole na facebooku pisali, że on to wywróży ligę do góry nogami. No i przyjechał, zagrał cztery spotkania i tyle go było — bo albo trenował jakby mu ktoś buty wypełnił ściółką, albo po prostu nie pasował do naszego stylu. A szkoda, bo facet naprawdę kopał daleko, tylko że gra nie była w tym wszystkim. No ale cóż, bywa — raz na jakiś czas trafia się ktoś, kto naprawdę chce tu zostać i walczyć, a nie taki, co po pierwszym meczu z Legią pakuje walizki.
czas pokaże, co tym razem nam przypadnie w udziale, no ale zobaczymy
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
siema ziomale, no ja tam od zawsze mówię że Casemiro to był mur 🔴💪 ale no bo ja wiem co, w tym sezonie jak widziałem go w Suwałkach to facet kopnął tak mocno że sędzia aż się schylił po piłkę 😱 no ale potem jak miał grać to biegał jakby mu ktoś baterie wyjął no nie no...
ja bym ściągnął takiego chłopaka z Polonii Bytom co ma 23 lata i kopie z dystansu jak karabin 🔥 tyle że facet ma już na koncie 8 asyst w tym sezonie i nie upada w drugiej połowie no bo u nas w środku pola to nie jest spacer po parku!
i jeszcze jedno... nasz szkoleniowiec niech mi nie gada że „to nie ligowe standardy” bo my mamy do stracenia play-offy a nie marzenia o finale LM! jakbyśmy mieli takiego whooping crane w środku to byśmy nie jeździli po polu jakbyśmy gubili klucze 🤬
Swoich się nie zostawia.
no ale serio... ten Fejzullahu to faktycznie wygląda jakby ktoś go poskładał z części odklejonych z naszego Casemiro 😅 ale no co z tego jak facet biega jakby go po boisku ścigał Lechia Gdańsk z tymi swoimi „mój wiatr i konie”? Ja tam na meczach widać, że jak Casemiro kopie, to naprawdę jest groźny, ale potem jak coś mu się nie uda, to facet stoi i patrzy jakby pytał „co ja tu robię?”. I jeszcze ten nasz „prezes kombinator” który myśli, że żeby oszczędzić, to wystarczy wsadzić w środek pola niedźwiedzia zamiast człowieka.
A ten chłopak z Piasta co walnął z 25 metrów... ja nie znam jego nazwiska, ale jakby ktoś wiedział, kto to taki, to dajcie znać bo fajny pomysł 🙏 czy on ma za sobą jakiś dobry okres formy? Bo jeśli tak, to może by go jednak sprowadzić, zamiast kombinować z jakimś „demonem” co rozlatuje się po pierwszej połowie?
Głupie pytania to moja specjalność.