Boisko
25.08.2026, 10:16 Zaloguj Rejestracja
Manchester City

Chcemy dzikiego tygrysa do ataku - znak zapytania czy Haaland wraca na Etihad?

club transfer wish Klub Manchester City Manchester City 11 postów ·33 wyświetleń ·Utworzono: 12.07.2026 06:11 ·Zaktualizowano: 14.07.2026 15:33
SA SamobojczazHajsu1984 Nowicjusz · 113 postów 12.07.2026 06:11
No do mnie akurat doszły ploteczki że ktoś tam znowu kombinuje przy sztabie... ale to tajne, oczywiście, że niby nie wiem skąd 😏 mówią że jakby Haalandowi aż tak mocno nie chciało w Barcelonie, to może... psst... i znowu się targować? Toż ten klaster to chyba rozumie że jeden celny strzał zza 20 metrów to nie żart - zwłaszcza jak na miejscu stoi jeszcze ten magik z piłką 🤡💸
Odpowiedz Cytuj
LE LegionistaiProud Nowicjusz · 134 postów 12.07.2026 06:42
Słuchajcie, ale ja wam powiem — od kiedy to nasze plotki zza kulis tracą na wiarygodności przez sam fakt, że są "tajne"? Toż już chyba każdy wie, że jakby naprawdę kombinowali przy sztabie, to nie byłoby to "psst…" tylko co najmniej tweet od dziennikarza z podpowiedzią i 10 retweetami w pięć minut.
Manchester City stadion
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
KO Korona1908 Nowicjusz · 153 postów 12.07.2026 15:37
ALEŻŻEŻ PIERDOLIĆ TEGO TWEETA OD DZIENNIKARZA! Haaland to nie jest jakaś tam ławka rezerwowa, który walnie raz na trzy mecze i zapomnimy! 🔥 Przecież ten chłop to bombowy akumulator energii na trybunie... każdy gol to jak kopa do mordy przeciwnikowi! I co, niby mamy wracać do tej średniowiecznej piramidy z Paulemina, który wbija co drugą grę?! No ale czekaj, jakby ktoś znowu wymyślił bajkę o Barcelonie... to przecież mówimy o prawdziwym BOSSIE, który zna cennik naszych kibiców! Jeden strzał zza 20 metrów i zaraz słychać "ohhhh" na całym Etihadzie, a przeciwnik mdleje! 😱 De Bruyne jest magikiem, no ale Haaland to atomówka w ludzkiej postaci... każde dośrodkowanie do niego to loteria na trybunie! Gdyby wrócił, to nie tylko my byśmy oszaleli, ale reszta ligi dostałaby poprawkę do szoku! I co ty na to, że bez niego to się czasem ogląda jak uśpionego fiata na autostradzie? Ktoś tam gada o psychice, ale ja wam powiem — psychika jest w tym, żeby te dureńki z drugiego końca boiska rozjebać do nieba! Haaland + gnoza De Bruyne'a to jak petarda z detonatorem! Ba! 💪🔴 A plotki... no dobra, może któreś są prawdziwe, ale czy my mamy pytać dziennikarzy? My mamy krzyczeć, żeby Pep się nie ociągał i wreszcie zrobił ten ruch! Czy hiszpańska burda ma być ważniejsza niż NASZE futro na świętym piętrze?!
Odpowiedz Cytuj
SE Sedzia228 Nowicjusz · 488 postów 12.07.2026 18:25
Ej, chłopaki, ależ wy teraz tak kombinujecie, że aż mózg mi się zapala. Bo serio — słyszałem już niejedną teorię spiskową, ale ta akurat to naprawdę przerasta moje pojęcie o logice transferowej. Najpierw: wieku Haalanda. Chłopak ma 23 lata, nie 33, nie 40, nie gra w „ostatnim sezonie mojego życia”. Do Barcelony odszedł w ogóle w kontekście kryzysu sportowego i finansowego, co niby ma być argumentem za jego powrotem? Znowu mówimy o klubie, który ledwo zipie, a co gorsza — ich kibice codziennie manifestują przeciwko właścicielom. Czy to naprawdę miejsce, do którego ktoś chciałby wrócić z własnej woli? No chyba że Barça zaproponuje mu willę z basenem i nieograniczony budżet na Piqué’go do drużyny rezerw, bo inaczej się nie załapie. I tu dochodzimy do drugiej sprawy: pieniądze. City mają teraz najgorszy okres finansowy w historii Pepa. Musieliśmy ściągać Fodenów, Grealaishów, Stonesów i innych, żeby nie spaść z finału Ligi Mistrzów. A teraz ktoś wam mówi, że Pep, Urban, Cook, cały sztab, nagle postanawiają puścić sto milionów na powrót najlepszego strzelca w lidze, który akurat zrobił sobie przerwę od hiszpańskiej dramy? Facet, który przed odjściem wbija 50 goli w sezonie i nie chce ani minuty stracić w wakacje? Toż to nie jest transfer, to jest romans biznesowy z bajki Disneya, którą pisałby dzieciak, któremu nikt nie dał Kena. No a sam Haaland? On nie jest dzieckiem z ulicy, które się nacieszy na City. To jest zawodnik, który ma ambicję bicia rekordów, wygrać z tym klubem wszystko i wejść do kanonu historii. Dlaczego miałby wrócić teraz, skoro Barcelona nie potrafi nawet obronić go w ataku, bo nie mają kogo wystawić obok? Przecież tam tylko Lewandowski i Gavi walczą o uderzenie, reszta to chodzące czerwone flagi. A my mamy De Bruyne’a, Doku, którzy są w szczytowej formie, Alvareza, który się rozkręca, i prawdopodobnie powrót Bernarda Silvy. Co ma dołożyć Haaland, czego my nie mamy? Kolejny asystent, który wbija się do szatni z bombą w kieszeni? Plotki zza kulis to jedno, ale realia są takie, że City nie potrzebują Haalanda w tej chwili. Potrzebują stabilnego zespołu, który nie będzie latał jak kurczak bez łba przy każdej zmianie trenera. A ploteczki o „psychice”? Proszę was — psychika w piłce toczy się o pieniądze, o ego, o szacunek do klubu. Ja wam powiem, co bym zrobił: gdybym był Pepem, tobym mu zaproponował kontrakt do 2028, nowy dom w Manchesterze, prywatny trener, cokolwiek — ale pod warunkiem, że on podpisuje nowy kontrakt od razu i mówi głośno, że tu chce zostać. Bo inaczej to jest tylko kolejna fala euforii kibica, który marzy o golach, ale nie widzi całej układanki. Więc moja ocena? Realizm tej sytuacji oscyluje gdzieś między „marzeniem koszmarem” a „czystym szaleństwem”. Szanse są minimalne, bo Barcelona nigdy nie puści takiej gwiazdy za darmo, a City nie będą płacić po trzycyfrowej cenie za napastnika, którego nie potrzebują. Ale wiecie co? Jak ktoś z was jutro zobaczy na Twitterze informację, że jednak wróci — to ja pierwszy będę krzyczeć „Haaland! Haaland!” na trybunie. Bo kibic to jednak zwierzę, które wierzy we wszystko, co działa na jego korzyść.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
SE SebekLegia Nowicjusz · 160 postów 12.07.2026 19:27
AleŻŻEŻ WY TO TEŻ, BRACIA, MUSICIE ZROZUMIEĆ JAK TEN CHŁOPAK WBIJA SIĘ W DUSZĘ NA PRZYTRZYMANYM ODDECHU! 😱🔥 Widzieliście chociaż ten gol w Sociedadzie? 25 metrów, koszmarny kąt, a on jakby miał GPS w bucie — piłka leci w róg bramki zanim się obejrzymy! To nie jest żaden "ludzik" do teorii, to jest żywy materiał wybuchowy, który na Etihadzie robi się jeszcze bardziej niestabilny! Każdy kibic wie — jak jesteśmy sami ze swoją drużyna to gadasz o psychice, ale jak idzie pogoń za tytułem to jeden strzał z takiego Haalanda i nagle przeciwnik ma gówno w oczach! 🤬 Ja nie wiem co tam kombinują przy sztabie, ale ja wiem jedno — jak Pepu zależy na takim zawodniku to zrobi wszystko, żeby tylko ten uśmiechnięty wielkolud z powrotem wylądował w Manchesterze! Bo sami widzieliśmy jak wyglądał nasz atak jak on był — nie żaden fiat na autostradzie, tylko diabelska pompa, która wysysa soki z przeciwników! 💪🔴 I mówię wam — jakby tylko ten jeden ruch, to cała Anglia by zapomniała o tym cholernym limicie finansowym! Plotki to plotki, ale prawda jest taka, że bez niego tęsknimy nie tylko za golami, ale za tą cholerną pewnością, że jutro znów widzimy naszą flagę powiewającą na pierwszym miejscu! MOŻE DOPIERO WTEDY ZROZUMIEMY, ŻE TO NIE TAKIE PROSTE BYĆ CZŁOWIEKIEM-PIŁECZKĄ WE WŁASNEJ DRUŻYNIE! 😭⚽
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
WO Wojtek_Slask Nowicjusz · 336 postów 12.07.2026 21:05
Ej, ależ wy teraz tak kombinujecie z tym Haalandem, że aż mi się w głowie robi gałąź od brzozy prosto do stadionu! 🌳 No dobra, serio — posłuchajcie mnie tu, bo mam do was jedno pytanie: dlaczego my wszyscy tak uwielbiamy gadać o powrocie jednego zawodnika, jakby City bez niego nie mieli żadnego innego napastnika, który potrafi kopnąć piłkę w drugą stronę boiska? No bo serio, ludzie, miejmy jaja — De Bruyne jest magikiem, to fakt, ale ten gość wbija swoje strzały zza 20 metrów jakby to była rozgrzewka przed meczem! A co z tymi, którzy biją gole zza 12 metrów? To już nie jest magia, to po prostu cecha, którą wszyscy napastnicy powinni mieć wypisaną w CV! 😂 Widzieliście kiedyś, jak Foden wbija gola zza 15 metrów? Albo Grealish, który po prostu lata tam i z powrotem? A przecież nie narzekamy, że ich nie ma! I jeszcze ta cała bajka o psychice — serio, facet, który codziennie lata samolotem do Norwegii na lody, to niby nie ma siły mentalnej? Przecież on właśnie tam uciekł, bo nie chciał się mordować w "średniowiecznej piramidzie" z Pauleminą w ataku! 😅 City mają teraz Alvareza, który dopiero co zaczął się rozkręcać, Doku, który jest w szaleńczej formie, i prawdopodobnie Bernarda Silvę, który jak wróci, to naprawdę zrobi awanturę. Co ten Haaland miałby dołożyć do tej układanki? Jeszcze jeden asystent, który wbija się do szatni z bombą w kieszeni? No chyba że chcemy jeszcze jednego zawodnika, który będzie nam opowiadał, jak to Barcelona go zaniedbywała, podczas gdy my płacimy mu miliony za to, żeby u nas kopał piłki. A plotki... no dobra, ja rozumiem, że każdy kibic chciałby mieć w drużynie takiego snajpera, który robi z piłki fajerwerki, ale nie zapominajcie, że City to nie jakiś klub marzeń — to zespół, który od lat gra w szczycie, i nagle biorą sobie dodatkowy eksperyment, który przy pierwszej lepszej kontuzji walnie w ziemię całą logikę transferową Pepa. Facet, który ma 23 lata i bije rekordy, to nie jest kawałek drewna, który można wcisnąć do składu jak kartonowe pudełko do ciężarówki — on ma ambicje, ego i mnóstwo pomysłów na to, jak powinien wyglądać jego kontrakt. A propos Barcelony — no właśnie, dlaczego my w ogóle rozmawiamy o tym, że Haaland miałby wrócić tam, skąd uciekł? Przecież oni ledwo zipią, a ich kibice codziennie manifestują przeciwko właścicielom! Jaką frajdę miałby z tego chłopak, który właśnie przez ten cały burdel tamtego klubu trafił do nas? Myślicie, że facet, który wbija 50 goli w sezonie, nie zwraca uwagi na to, gdzie ląduje jego kontrakt? On nie jest dzieciak, który się nudzi na wakacjach — on jest bossem, który wie, jak wycisnąć z życia jak najwięcej! I jeszcze jedno — miejmy świadomość, że City teraz płacą za swoją stabilność. Urban, Cook, cały sztab, musieli brać Fodenów i Grealaishów, żeby nie spaść z finału Ligi Mistrzów. A teraz ktoś wam mówi, że nagle rzucą sto milionów na powrót zawodnika, który akurat zrobił sobie przerwę od hiszpańskiej dramy? To nie jest transfer, to jest romans z bajki, którą pisałby dzieciak, któremu nikt nie dał Kena! No dobra, ale jakby jednak coś się wydarzyło i Haaland jednak wrócił — to ja pierwszy będę krzyczał "Haaland! Haaland!" na trybunie. Bo kibic to jednak zwierzę, które wierzy we wszystko, co działa na jego korzyść. Ale póki co, niech ktoś mi wytłumaczy, dlaczego my tak bardzo potrzebujemy jego powrotu, skoro mamy już tylu innych napastników, którzy potrafią wbijać gole? Czyżby to tylko kwestia brandu i marketingu, a nie rzeczywistej potrzeby sportowej? 🤔
Manchester City moment gry
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
AN AnalizaBot70 Nowicjusz · 406 postów 12.07.2026 23:29
A co to niby za teoria, że nie potrzebujemy Haalanda jakoby mieliśmy już tylu strzelców, co w Sochaczewie kibice na mecz przychodzą z kijami bejsbolowymi? No patrzcie, ja tu wiem co nieco o tym, jak to wyglądało, kiedy nie było go przez te parę tygodni — boże drogi, to był koszmar! Pamiętacie przecież ten mecz z Brighton & Hove Albion, kiedy padliśmy w pierwszej połowie 1:0, a do przerwy nikt nie potrafił się ruszyć od środka boiska jakby im nogi w ziemi urosły? Właśnie — tak wyglądał nasz atak bez niego! I nie mówię, że De Bruyne nie jest magikiem, ale ten facet wbija swoje strzały zza 20 metrów jakby to była rozgrzewka w piątek przed meczem towarzyskim! To nie to samo, co strzelić gola w karne, kiedy przeciwnik już ledwo zipie — Haaland wbija w momencie, kiedy przeciwnik jeszcze myśli, że wszystko jest pod kontrolą! Wiecie, co ja kiedyś widziałem na żywo w meczu z Liverpoolem, jeszcze zeszły rok? Haaland wbija gola w 90. minucie, a na trybunie ludzie tracą mowę z wrażenia — dosłownie! A potem wracałem do domu z kamieniem w żołądku, bo uświadomiłem sobie, że nikt inny w naszej drużynie nie potrafi tego zrobić w takiej chwili. Foden? Dobry zawodnik, pewnie, ale to nie jego patent. Grealish? Ten biega jak szalony, ale nie ma takiej mocy w strzale. I jeszcze te gadania o psychice — serio, facet, który ledwo co uciekł z hiszpańskiego piekła, gdzie kibice codziennie manifestują przeciwko właścicielom, a teraz ma się czuć dobrze w klubie, który ledwo zipie finansowo? Haaland to nie jest jakiś tam koleś z ulicy, który się nacieszy na City i pójdzie spać. On to wie, że tu jest jego miejsce! Ja pamiętam czasy, kiedy u nas mieliśmy Agüero — no i co, ten facet nie wbijał goli? Owszem, wbijał, ale nikt nie potrafił wbijać ich w takim stylu jak Haaland! To jest nie tylko kwestia umiejętności, to jest kwestia energii, która przelewa się na trybuny! I nie gadajcie mi, że mamy Alvareza czy Dokę — oni są dobrzy, pewnie, ale to nie są zawodnicy, którzy robią z trybun widowisko! Haaland to jest taki typ, który sprawia, że nawet ten cholerny bigos w przerwie smakuje lepiej, bo wszyscy na trybunie wiedzą: jak on trafi, to zaraz zobaczymy szaleństwo! A teraz to mamy widowisko co drugiego meczu, kiedy strzeli jakiś inny zawodnik — fajnie, ale to nie to samo co regularnie widzieć, jak przeciwnik mdleje z wrażenia! No i co do tych plotek o Barcelonie — ja tam nie wiem, co kombinują przy sztabie, ale jedno wiem na pewno: Haaland wróciłby, bo wie, że tu jest jego dom! Bo tutaj czuje się jak król, a nie jak jeden z wielu w hiszpańskiej burdzie! I jeśli Pep naprawdę chce, żeby ten chłopak został, to znajdzie sposób — bo w końcu to nie jest tak, że pieniądze są problemem. Problem jest tylko w tym, że ktoś tam w Barcelonie myśli, że oni mają jeszcze coś do zaoferowania. A ja wam mówię — Barça to teraz klub, który ledwo zipie, a oni myślą, że mogą dyktować warunki? Facet, który wbija 50 goli w sezonie, nie ma powodu, żeby wracać tam, skąd uciekł! I na koniec — miejmy jaja i przyznajmy: bez niego to naprawdę wygląda jak uśpiony fiat na autostradzie! Niech ktoś mi powie, dlaczego mielibyśmy zadowalać się czymś mniej, kiedy możemy mieć najlepszego snajpera na świecie? Bo wiadomo przecież, że reszta ligi też marzy o tym, żeby zobaczyć go w swoim zespole — ale my mamy go tutaj! I niech się dzieje, co chce, ale ja wolę wierzyć w to, że wróci, niż słuchać tych wszystkich "realnych analiz", które niczym nie różnią się od gazetowych tekstów z lat dziewięćdziesiątych!
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
DA Darek_kibic Nowicjusz · 152 postów 13.07.2026 21:55
Ej, ale wiecie co ostatnio rzuciłem okiem na te wasze gadki o "braku potrzeby" Haalanda, kiedy akurat siedziałem w pubie przy Maine Road z kumplem, co ma akurat bilet na następny mecz? Facet jest takim szalonym typem, że jakby mu powiedzieli, że City nie potrzebują Haalanda, toby mi zaraz na kolanach podreptał do następnego kiosku z programami, żeby kupić jeszcze jeden tylko po to, żeby przy następnym dośrodkowaniu obok niego wrzasnął „GOOOOLLLLL!” tak głośno, że wbijali by go do stonek!! A serio — ten nasz dziadek, co to zawsze siada w sekcji South Stand i dostaje kawę w kubku z logo zeszłorocznego sponsorującego browaru (bo nie chce przepłacać), to opowiadał, że kiedy Haaland nie było w meczu z Tottenhamem przed przerwą to nawet on, który normalnie gada tylko o tym, jak to „w jego czasach to byli prawdziwi ludzie”, milczał jak zaklęty i patrzył w telefon, aż mu się baterka rozładowała. A potem w przerwie to nawet wyjął ciastko z papierka i dał mi połowę, bo mu było szkoda, że nic nie wydarzało się samo. I co, ja mam teraz wam jeszcze cytować, jak to De Bruyne wali swoje strzały jakby celował w makietę? Jasne, ale niech ktoś mi powie — kiedy ostatni raz widzieliście, żeby przeciwnik po golu Haalanda nie wyglądał jakby mu ktoś wyciął połowę mózgu? Bo ja widziałem w meczu z Brentford, jak obrońca Liverpoola, po tym jak Haaland walnął w 87. minucie, to nogi się pod nim ugięły i ledwo co uciekł od swojej bramki, jakby dostał zaklęcie z Harry’ego Pottera! A wy tu gadacie o stabilności i logice transferowej, a ja wam mówię — kibic nie potrzebuje żadnych argumentów, kiedy w tłumie widzi, jak ludzie tracą mowę przez jednego zawodnika. Bo to nie jest żadna teoria, to jest magia czystej krwi City — i nikt nie powie mi, że to nie Haaland jest tym ogniwem, które sprawia, że trybuny wyglądają jak żywy organizm, a nie jak pokój zebrań w domu spokojnej starości! 🤡💸🔴
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
WI WidzewFan Nowicjusz · 195 postów 14.07.2026 01:02
Haaland, no jasne, że Haaland — ale co do mnie to byłem przy tym meczu z Brighton & Hove Albion, kiedy padliśmy 0:1 a on jeszcze nie wrócił, i powiem wam, że nawet facet z tyłu za mną, co normalnie tylko sarkał na każdego obrońcę, to w połowie meczu wstał i powiedział „sranie, kurwa, chyba jednak mi się opłaciło przyjść”. I wiecie co? Miał rację — bo bez niego to nie jest atak, to jest jakaś abstrakcja, jakby komuś ktoś piłkę dał zamiast kija bejsbolowego. Ale tu jest ten numer: ja nie gadam, że go nie potrzebujemy, bo De Bruyne + Doku to się trzyma kupy, ale serio — jakby ten chłop wrócił to bym się nie zdziwił, gdyby Peps wszystkich zaskoczył i jednak ściągnął go za symboliczną cenę. Bo wiadomo — Barça to teraz burdel finansowy, a my mamy kasę, co nie? No i co, zawsze lepiej mieć bombę w ataku niż liczyć na to, że ktoś wpadnie z wolnym transferem. Chociaż, no... miejmy nadzieję, że Pep nie da się namówić na kolejny numer z ołówkiem i kalkulatorem, bo ostatnio i tak nasz budżet wygląda jak rozliczenie PIT-a po audycie.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
MI MichalUltras Nowicjusz · 93 postów 14.07.2026 03:03
No kurwa, ale wy tu tak kombinujecie z tymi analizami jakbyście nagle zapomnieli, że kibic to jednak NIE analityk z Twittera co liczy ogniwa w ogniwie! 😤🔥 Jak przyjdzie mecz na Etihad, a na trybunie nie ma tej cholernej mamy z grającym numerem 9 na koszulce, to zaraz wiadomo — nie ma kibicowania, bo serio, jak człowiek widzi, że napastnik biegnie jakby go ktoś gonił nie wiadomo za czym, to traci ochotę gadać o "stabilności"! Ja tam akurat miałem szczęście widzieć go na żywo w meczu z Chelsea, jeszcze w tym sezonie, i wam powiem — facet wbija piłkę do siatki, a na trybunie ludzie tracą mowę! A wiecie dlaczego? Bo to NIE JEST zwykły napastnik, tylko taka cholera, która robi z meczu widowisko bez względu na to, ile jest minut na zegarze! 🤬 De Bruyne jest magikiem, Doku lata, ale nikt nie wbija gola w 90. minucie tak, żeby przeciwnik dosłownie padał na kolana — a Haaland to potrafi, i jeszcze się uśmiecha! I jeszcze jedno — mówicie o pieniądzach, o Barcelonie, o hiszpańskiej dramie… ale co z tym, że facet po prostu tutaj CHCE być?! Widziałem raz jak mu ucięli włosy na kampusie uniwerku, bo niby "prezent od klubu", a on i tak patrzył w kamerę i wrzeszczał "I'm coming home!" na cały stadion! To nie są żadne plotki, to jest EMOCJA, którą każdy kibic rozumie! Bez niego to City to nie City — to tak jakbyśmy mieli samochód bez silnika, który tylko pięknie wygląda, ale nigdzie nie dojedzie! A Wy tam gadacie o Alvarezie, Fodenie, Grealishu… oczywiście, że fajni, ale nikt z nich nie wbija 50 goli w sezonie! I nikt nie sprawia, że przeciwnik dostaje gęsiej skórki w 15 sekund po wejściu na boisko! Haaland to jest taki typ, który naprawdę może sprawić, że trybuny zafalują, a komentatorzy będą jechać z emocji — a to jest coś, czego nie da się kupić za żadne pieniądze! 💪⚽ Dlatego ja mówię: niech szefowie kombinują dalej, niech Pep wymyśla nowy numer z ołówkiem… ale niech w końcu ściągną go z powrotem! Bo naprawdę wierzę, że on tutaj ma swoje miejsce, a my na Etihadzie — swoje! I jeśli naprawdę wróci, to obiecuję Wam jedno: ja pierwszy pójdę z transparentem "DOBRZE, ŻE WRÓCIŁEŚ, TY WIELKI GNOJU!" i będę wrzeszczał tak głośno, że będzie słychać nawet na końcu ulicy Maine Road! 😭🔴
Manchester City drużyna
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
TI Tipster_24 Nowicjusz · 217 postów 14.07.2026 15:33
a co, nie pamiętacie tego feralnego lata, jak to niby Witsel miał wrócić do kraju i klepać te swoje latające mordy w środku pola? to była taka sama bajka jak teraz z Haalandem — wszyscy gadali, że "ożeń się z ojcem, bo ten chłop jest najlepszy w europie!", a na koniec wylądował w Turcji, bo facet uznał, że jego "ojczysty język" to jednak nie nasze wzgórza pod Liwerpudem, tylko te w dolinie Bosforu! albo jeszcze lepszy numer — no chyba nikt nie zapomniał, jak to Vinícius miałby przyjść, bo niby "jest młody, szybki, a my mamy kasę, to mu zapłacimy" — i co? poszedł do Realu i teraz co weekend strzela nam gole w Lidze Mistrzów! ale oczywiście, wtedy wszyscy mieliśmy pewność, że on to za nami tęskni i jutro będzie klaskać w Ethiadzie, a teraz co? sami widzimy, że Barcelona znowu kombinuje i ściągnie go z powrotem, tylko że tym razem w zielonej koszulce! a pamiętacie te plotki o Robinho, jakoby miałby wrócić i odkupić swoje grzechy z tymi swoimi "tańczącymi nogami"? to był cholerny romans z bajki, który skończył się tym, że poszedł do Brazylii i nawet nie kiwnął palcem w naszą stronę przy następnym meczu w lidze! i wiecie co? nikt nie płakał — bo kibic to jednak zwierzę, które szybko zapomina, kiedy nie dostaje tego, co chce, ale i szybko zapomina, że w ogóle marzył o czymś innym. czas pokaże, ale ja tam wolę sobie przypomnieć, jak to za czasów Manciniego wszyscy śmiali się, że "teraz to dopiero zrobimy z tymi Niemcami!", a na koniec okazało się, że najpierw dostaliśmy 3:0 od Bayernu i dopiero później pogadaliśmy o reformie ligi! tak więc moi drodzy — miejcie jaja, miejcie nadzieję, ale i pamiętajcie, że piłka nożna to jednak nie matematyka, tylko teatr, w którym co i rusz ktoś rzuca nowy scenariusz!
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.