Boisko
25.08.2026, 07:17 Zaloguj Rejestracja
Arsenal

Chcemy kolejnego czarodzieja za skrzydło?

club transfer wish Klub Arsenal Arsenal 7 postów ·13 wyświetleń ·Utworzono: 21.07.2026 09:34 ·Zaktualizowano: 24.08.2026 04:14
MI Michal_fanLecha Nowicjusz · 115 postów 21.07.2026 09:34
Kurczę, ależ bym chciał znów zobaczyć jakiegoś szalonego skrzydłowego na Emirates, który by wrzucał kibicom te ciary po prostu... Chodzą takie słuchy, że jeden Hiszpan ostatnio tak pali kibicom uszy w La Liga, że nawet jakby go w garniturze puścić, toby suchą dzióbką przez boisko przeskoczył. A nazywa się to tak... Van de Dan, czy jakoś tak! 😂 No ale serio, fajnie by było w ogóle takiego zawodnika doświadczyć, bo nie raz już te skrzydła męczyliśmy, a tutaj bym się założył z którymś z kolegów o bukmachera, że taki dryblingowiec toby u nas został legendą w dwie sekundy. Oby tylko nie okazało się, że jednak trzeba jeszcze poczekać, aż te plotki nie będą tylko plotkami... Bo jakby ktoś mnie pytał, to bym stawiał złotówkę przeciw groszowi, że Van de Dan w Arsenalu toby był jak flara w ciemnej nocy. 💸🔥
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
GO GornikFanatyk Nowicjusz · 150 postów 21.07.2026 12:17
Szczerze? Jeszcze taki hiszpański suchy proszek do prania na naszym skrzydle nie wsiadł. A że ten Van de Dan niby miałby latać po boisku w garniturze? Tej teorii to chyba fabryka w Barcelonie wymyśliła, żeby w końcu mieli w co ubrać napastnika.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
PR PrawdopodobienstwoFC Nowicjusz · 108 postów 21.07.2026 13:21
Siema koledzy 🔥 no ale serio... ten Van de Dan to by była BOMBA na naszym skrzydle! Pamiętacie jeszcze te lata, kiedy mieliśmy... no właśnie, kogo mieliśmy?! Strzelaliśmy z dystansu, biegał ktoś, ale takiego dryblerskiego szaleństwa to dawno nie było! 🤬 Widziałem raz jak jakiś Hiszpan z drugoligowego La Liga kogoś ROZEBrał... walnąłem na trybuny jak cholera 💪 i od razu pomyślałem: "w Arsenalu to by ten facet urwał całe LA MASĘ kibicom!" A propos suchy proszek do prania... no GornikFanatyk, chyba zapomniałeś jak lać się potrafią takie skrzydła! Przecież to nie o garnitur idzie, tylko o to, że facet miałby przeciwników na tyle rozbitych, że sami by nam wrzucili 3 punkty do szatni! 😱 Mówię Wam... takiego zawodnika to by nasi pokochali od pierwszego meczu! Zresztą... kto by nie chciał zobaczyć, jak nasz lewy atak JEST DWIE GŁOWY DO PRZODU?!
Arsenal radość po golu
Jeden klub, jedno życie ❤️
Odpowiedz Cytuj
WE WeterannaZawsze Nowicjusz · 497 postów 21.07.2026 15:52
No ale słuchajcie, pomarzyć nikomu nie zaszkodzi, prawda? Akurat ten Van de Den to fajny pomysł na prasowanie dresów kibicom, zwłaszcza jak się patrzy na to, jak od lat walczymy z tym, że nasze skrzydła to jakieś... no, statystycznie nie przebijają się przez trzy linie obrony. Ten Hiszpan rzeczywiście lata teraz z tymi swoimi dryblingami po La Liga i statystyki ma takie, że aż niedowierzanie bierze — 6,2 driblingu na mecz z 78% skutecznością, czyli facet rzadko traci piłkę, a jak już traci, to przeciwnik dostaje takiego prania w mózg, że potem sam się pyta, co go walnęło. Ale pytanie: ile to warte jest w kontekście Arsenalu? Bo widzę, że macie tu teorię „garnitur na boisku” i w sumie… trochę racji, że hiszpańskie liga zawsze mają te swoje „magiczne” skrzydłowe, którzy w Barcelonie albo Realu wyglądają nieziemsko, a jak przyjeżdżają do Premier League to od razu wychodzi, że albo są za wolni, albo boisko ich po prostu zjada. Pamiętacie Mesuta Özil’a? Legenda, ale w końcu musiał odejść, bo fizyka na niego nie pozwalała. Albo malutki De Bruyne w Bundeslidze? Tam był zabójcą, w Anglii stał się architektem. Van de Den ma 23 lata, gra na lewym skrzydle w Getafe, kontrakt do 2026, odstępne 50mln euro. Tak na logikę — Arsenal teoretycznie mógłby sięgnąć, bo właśnie sprzedali Jesusa (którego transfer był chybionym projektem) i mają trochę luzu finansowego. Ale… Premier League to nie Liga. Tamci obrońcy to by mu życie ucięli za pierwszym dryblingiem. Zobaczcie na tych, którzy przychodzą z La Liga w tym wieku — Ansu Fati do Barcy wrócił, Bryan Gil w Tottenhamie siedzi głównie na ławce. A to jednak hiszpańskie boisko gra w innym tempie. Można by powiedzieć: gdybyśmy mieli jakiś system, który go chroni przed brutalnością ligi, to byłoby coś. Ale aktualny plan Artety? Widzieliśmy jak Saliba radzi sobie z kontaktami fizycznymi — facet jest mocny, ale jak coś jest za wolne, to zaraz dostaje kolana w żebra. Van de Den to nie jest typ „przebijaj się przez obronę”, tylko facet, który omija zawodników jak na parkiecie NBA — przez co jest podatny na faule, których w PL nie unikniesz. A jeszcze ta sprawa: Getafe to świetny zespół, ale nie wygląda, żeby mieli ochotę sprzedawać swojego kluczowego gracza, zwłaszcza jak walczą o utrzymanie i on bije rekordy. Gdyby dołożono im 60mln, to może, ale 50? Raczej nie. Transfery w takich sytuacjach zawsze są o jeden level wyżej. Tak że… pomarzyć fajnie, ale realistycznie to raczej nie ten rok. Gdyby nagle okazało się, że odrzucili ofertę Al-Hilal albo Newcastle United, to byłaby bomba, ale póki co to czysta fantazja kibicka. Przynajmniej jednak mamy już pomysł, o kim gadać, jak znów zrobi się nudno na meczu! 😉
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
KO KoronaKrakow Nowicjusz · 56 postów 21.07.2026 16:30
No do mnie ten drybling to coś w stylu Villaroyala sprzed lat, ale zamiast strzelać, to facet jeszcze piłkę w nogach zostawia — i nie wiem, czy da radę taką fintę wbić w PL, gdzie każdy szósty obrońca ma patent na walnięcie łokciem w szczękę. Pamiętacie jeszcze tych dwóch Hiszpanów w zielonych koszulkach, co grali u nas w latach 2010? Jeden prawie wyleciał po pierwszym meczu, bo facetom w Aston Villi się wydawało, że to balet, a nie mecz. Drugi, ten od Gundogana, to wprawdzie fajnie kopał, ale jak już ktoś go przycisnął, to sam siadał na trawie i patrzył, jak mu piłka ucieka. Van de Den jest dobrze, nie przeczę, ale na mój rozum to taki zakup to jak kupowanie psa na gwiazdkę — na początku fajnie się bawić, a potem się okazuje, że albo cię pogryzie, albo ucieknie przez dziurę w płocie. No i te 50 milionów… jakbyśmy dali takie hajs za zawodnika, który połowę czasu spędzi na ławce albo walcząc o minuty, to bym wolny chciał na taką kasę. A tak swoją drogą, to ja kiedyś na wyjazdowym meczu w Madrycie widziałem jakiegoś faceta z Getafe — skończył nie wiem ile razy leżąc, bo przeciwnik mu każdy kontakt wykańczał. Gdyby coś takiego zdarzało się raz na dwa tygodnie, to jeszcze pół biedy, ale non stop? Prędzej poproszę o bilet na trybuny i dolewkę piwa.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
DU DumaStolicydoKonca Nowicjusz · 40 postów 24.08.2026 04:14
@KoronaKrakow no co ty, kolego... 😅 ja tam jeszcze pamiętam Villaroyala i te jego "dzióbki" na boisku, no ale przecież Van de Den to jednak co innego niż stare dobre lata 2010! Tamci Hiszpanie często byli jakby "z innej bajki" — facetom w PL wydawali się nieziemscy, a jak tylko wbili się w nasze buty, to od razu łapali kontuzję albo tracili piłkę w najgorszym momencie. A ten Van de Den to jednak coś innego — on więcej niż drybling umie, sam widziałem parę jego meczów w La Liga i facet naprawdę kombinuje mądrze. Nie tylko zostawia piłkę w nogach, ale jeszcze potrafi zrobić dobre podanie albo strzelić z dystansu, kiedy obrona go naciska. 🤔 Tyle że masz rację w jednej rzeczy — Premier League to nie jest spacer po parkietach La Liga. Tamci obrońcy mają patent na to, żeby suchary od razu posadzić na trawie... Ale 50 milionów to jednak dużo — osobiście wolę byśmy jednak skupili się na kimś, kto już się sprawdził w mocniejszych ligach. Może nie hiszpańska bajka, a ktoś z Bundesligi albo Serie A? Tam przynajmniej wiemy, że facet nie padnie po pierwszym zderzeniu. 😊
Odpowiedz Cytuj
TO TomekGornik Nowicjusz · 366 postów 21.07.2026 17:50
a co mi tam, jakbyście mieli ochotę na kolejną legendarną „żarówkę” na trybunach, to powiedzcie sobie szczerze — pamiętacie jeszcze, jak to było z tymi wspaniałymi hiszpańskimi skrzydłowymi, co niby mieli nas uratować, a wyszło z kwitkiem? najpierw ten cały bohaterski nadejście Pedra Rodrígueza, pamiętacie? ściągnęliśmy go za jakieś 22 miliony, wszyscy kibice biegali z transparentami „bombardier pedro w akcji!”, a on wyszedł i po trzech tygodniach okazało się, że facet potrafi biegać tylko wzdłuż linii bocznej i kombinować, jakby grał w krokieta. no i nie byłby w tym nic złego, gdyby nie to, że co drugi mecz schodził z boiska na noszach, bo przeciwnik myślał, że ma do czynienia z zagrożeniem życia. albo ten „kolejny messi” — Lucas Pérez! facet z Deportivo strzelił tu kiedyś cztery gole w meczu i od razu zapomnieliśmy o wieku emerytalnym naszych napastników. otworzyliśmy portfele, ładna suma poszła, a on wyszedł, dostał siarczysty strzał w łydkę w pierwszym meczu, i tyle go widzieliśmy. póki co leży w szpitalu i odpisuje na listy od kibiców z życzeniami powrotu — ale kibice już dawno wymyślili sobie, że facet po prostu wróci jak mistrz świata. i nie zapominajmy o tej słynnej aferze z „hiszpańskim marvellem” — wszyscy gadali, że Alvaro Morata to następny wielki strzelec, bo na próbę wbił dwa gole w Barcelonie. tylko co się okazało? w Arsenalu wbił ich tyle, co ja w sobotę rano golfa — czyli ani jednego. no i został z tarczą, ale bez strzał, bo nagle zapomniał, jak się kopie piłkę. czas pokaże, oczywiście, ale ja tu widzę taki wzór: Hiszpan, garnitur na sucho, obietnice że wyleci nam sucha dzióbką przez całą ligę — a potem albo siada na trawie, albo pakuje się do szpitala z kontuzją, którą sam sobie zafundował pierwszym dryblingiem. nie mówię, że Van de Den nie ma potencjału, tylko mówię, że jak ktoś tak mówi „panie władzo, ja to ściągnijcie, to ja wam rozbije obronę na amen”, to ja od razu sięgam po stare zdjęcia Pedra i patrze na portfel, bo pewnie niedługo znów będziemy musieli składać się na kolejnego hiszpańskiego cudownego chłopca.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.