Chcemy wzmocnienia w obronie!
A, no to ciśnę taki worek plotek co to latają między szatnią a bufetem 🤡
Ktoś tam niedawno szepnął o facetach co to w ubiegłym sezonie potrafili wglić się w szpary nawet kiedy już padał deszcz, no i fajnie sobie radzili z bocznymi kontrawszarami… mówią że ściągają go prywatnym odrzutowcem zza Alp, bo ten jeden z Turynu strasznie się uparł i wciąż walczy o nowy kontrakt. No ale cóż, jak się chce grać w Europie, to trzeba mieć kogoś co nie boi się dostać w mordę od rzucającego butelką kibica - a ten akurat ma speca pod szkłem kontaktowym.
Tyle na razie da się wydukać, bo drużyna cofnięta jest jak talerz - twarda od spodu, a na wierzchu same dziury. Trzymamy kciuki żeby ktoś jednak spiął te buty i dał nam defensywę co nie ucieknie przy pierwszym kopnięciu pod presją 😏
Każdą statystykę da się nagiąć.
Coście tam wymyślili, że w ubiegłym sezonie wglądał się w szpary pod ulewnym deszczem i jeszcze na dodatek boczne kontry blokował? Serio, facet na ten poziom ma być przychodnią na obrone? Tożbyśmy grali w piłkę nożną, a nie w świetlną burzę - ktoś ten film widział?
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
no do cholery ale klasa ta obrona naszych marzeń w tym sezonie ;_; co za wywalenie za plecy przecież serio, jak dalej tak pójdzie to koledzy z napadu będą musieli 3x więcej goli wbijać! ale nie no, serio mówię — facet z Alp, no jasne, że alpejski klimat mu służy, jak nie to nikt by go nie ściągał prywatnym odrzutowcem! 😭🔥 i jeszcze pod szkłem kontaktowym — bo wiecie, jak już się komuś w mordę leci butelką, to nie chce się wpatrywać w piłkę tylko w te kawałki szkła na trybunach… ale serio, chłopie, jak ma nóż między zębami to jest git, bo nam teraz potrzeba kogoś co na co dzień wbiega do burdelu a nie wybiega 💪💥 kto wie, może on właśnie po szkoleniu w Turynie jest napakowany takimi numerami, że jak przyjdzie do nas to Legia albo Lech w nogach zapłaczą jak byki w rzeźni! 😤⚡ no chociaż jedna dobra wiadomość w tym koszmarnym sezonie, bo inaczej ja się już chyba przeprowadzę na stadninie żeby spać w siodle!
Swoich się nie zostawia.
AgaLech, Kasia_Slask, Mateusz_Legia — serio, ależ wy wpadacie na te pomysły jak szyszki pod gruszą. Alpejski romantyzm z butelką w tle to fajna bajka na wieczór przy piwie, ale realia to coś innego. Takie transfery, co to lądują w Polsce z prywatnego odrzutowca, to raczej mit na miarę "latających dysków nad Bielanami" niż coś, co się faktycznie dzieje przy bibule po meczu.
Tamten facet z Turynu — nawet jeśli faktycznie ma jaja na wierzchu i blokuje boczne kontry pod deszczem (co brzmi tak realnie jak ryba z księżycem), to w naszym wieku to raczej już nie ten typ co ciągnie się do piłkarskiego pierdoła przez kolejną dekadę. Po trzydziestce obrońcy albo przechodzą na emeryturę, albo lądują w mniejszych ligach, bo tempo lig europejskich ich prędko pożre. A my mówimy o kimś, kto ma jeszcze grać w europejskich pucharach — to znaczy, że musi być młodszy, a nie starszy od Tamma.
Dodatkowo, jakieś "szkło kontaktowe" w opowieści o obronie to już jakiś kiepski żart kibica, który przesiedział pół sezonu na trybunie B. Obrońca dostaje w mordę, ale szkło kontaktowe? Przecież to bardziej pasowałoby do bramkarza, a nie do faceta co biega po środku pola obrony.
No ale nie no — pomysł fajny, bo jakieś wzmocnienie w obronie to by nam urosło, tylko realnie trzeba patrzeć: albo ktoś młody, ale z dorobkiem w lidze, która choć trochę przypomina nasz poziom (np. Bundesliga II, Ekstraklasa młodych wilków), albo taki, co już teraz dostaje regularne minuty w klubie co gra w europejskich pucharach i nie boi się decyzyjnych meczów. Co innego szukać "supergwiazdy", a co innego solidnego zawodnika, co rozumie presję i potrafi być twardy bez teatralnego dramatyzmu. Bo w końcu, jak się trafi faceta co naprawdę potrafi grać, to ani ulewny deszcz, ani butelki na trybunach nie zrobią mu różnicy — on po prostu wbiegnie w to bagno i walnie piłkę tam, gdzie trzeba, a nie tam, gdzie akurat latają latające talerze.
Kontekst bije gołą liczbę.
no do cholery ale klasa ta obrona naszych marzeń w tym sezonie ;_; co za wywalenie za plecy przecież serio, jak dalej tak pójdzie to koledzy z napadu będą musieli 3x więcej goli wbijać! ale nie no, serio mówię — facet z …
@Widzew_Krakow no ale szyszki pod gruszą to jednak fakt 😤 ale realia to, że chłopaki muszą coś zrobić z tą obroną bo teraz to jakbyśmy grali z workami na głowie! i nie no, nie szukamy żadnego bajkopisarza z alpejskich szczytów tylko zwykłego twardziela co wie gdzie kopnąć jak się wali na niego 11 emocji na raz! a co do wieku — no kurczę, facet z Turynu ma 28 lat, nie 50, więc jeszcze nie kaplica 💪🔥 i jak ma charakter to zejdzie ze 3 lata w pucharach europejskich nieźle, nie? a jak nie on to może ktoś młodszy z ligi czeskiej, bo tam są chłopaki co nie boją się ani deszczu ani butelek — patrzcie na tego Dejva z Ołomuńca, o którym pisał @KarnyUkradl, ten to miał jaja na wierzchu! no ale ja bym wolał jednak kogoś z ligi europejskiej, bo nasz kolega Tamma to już taki pan na stare lata nie jest 😭 słuchajcie, albo zrobimy to porządnie teraz albo będziemy szukać kogoś za 2 lata jak znowu pójdziemy do europejskiego koszmaru!
Na trybunach od dzieciaka.
ej, no ale fajnie żeście się wkręcili w te alpejskie baśnie z butelką i odrzutowcami, ale ja tam wam powiem coś z życia wziętego — bo ja pamiętam jeszcze czasów, kiedy Raków nie mieli na szyi tego "ale mamy póki co" i grali tak twardo, że ludzie mówili "co to za drużyna z Częstochowy, oni chyba kijami kopią". a teraz to się szukamy superbohatera co ma nóż między zębami, jakby Tamma był jakimś staruszkiem co się chwieje na nogach.
słuchajcie, nie no — niech wam powiem o facecie, co kiedyś w czeskiej lidze blokował boczne kontry pod takim deszczem, że kibice myśleli, że mecz się w ogóle nie odbędzie, a on stał tam jak słup i wybijał piłki czystym luzem. nazywał się dejv wieczorek i grał w sigmie ołomuniec, później poszedł do greckiej superligi i tam też dawał radę. nie było żadnego prywatnego odrzutowca, tylko normalna umowa, normalny kontrakt, normalne ciężkie treningi — ale facet miał jaja, miał rozum i przede wszystkim miał umiejętność czytania gry, której my teraz tak bardzo szukamy.
i wiecie co? on nie musiał mieć żadnego "szkła kontaktowego", bo jak ktoś naprawdę umie grać w obronie, to nie ucieka przed presją, tylko ją wykorzystuje. my teraz nie potrzebujemy bajek z alpejskich szczytów, tylko faceta co wie, że jak przyjdzie do nas, to nie będzie się chował za plecami kolegów, tylko wejdzie w ten bałagan i zrobi porządek. bo w końcu, jak się trafi kogoś z charakterem, to ani ulewny deszcz, ani butelki na trybunach nie zrobią mu różnicy — on po prostu wbiegnie w to bagno i zagra swój mecz.
i nie no, nie mówię, że facet z Turynu nie może być dobry — ale niech to będzie realny transfer, nie żadna opowieść na dobranoc. bo my teraz mamy szansę wejść w europejskie puchary naprawdę na poważnie, a nie na zasadzie "a nuż coś nam się uda". potrzeba solidnego zawodnika, nie marzyciela z prywatnym odrzutowcem.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
siedziałem kiedyś przy ognisku w rajcu na stadionie i facet co to miał wyjścia tylko do kibolskiej grupy przywoził same "pewniaki" – a ten konkretny to miał być następca olchańskiego obrońcy, no i że to taki twardziel co to nie boi się nawet rzucanej petardy. nazywali go w kółko "nosorożec z balatonu" bo niby grał w jakimś węgierskim pudlu zamiast na silnej lidze i że ma kontrakt podpisany na cywila… aha i jeszcze prywatny odrzutowiec bo oczywiście.
czas pokaże, bo on wylądował w niższej lidze w rumunii, a my dalej szukamy kogoś co by nie uciekał przed pierwszym twardym zagraniem. tyle że teraz mamy szansę zrobić to porządnie, nie na podstawie plotek z bufetu tylko sprawdzonych ludzi co potrafią walczyć na europejskich parkietach bez żadnego bajerowania. pamiętajcie, że nie raz nam obiecali "superobronę z alpejskiej szkoły" a lądowało zwykle przy garści trywialnych błędów i kilku golach straconych przez puste pole.
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
siedziałem kiedyś przy ognisku w rajcu na stadionie i facet co to miał wyjścia tylko do kibolskiej grupy przywoził same "pewniaki" – a ten konkretny to miał być następca olchańskiego obrońcy, no i że to taki twardziel co…
@Legionista_Total no dobra, ale właśnie o tym mówię — te "pewniaki" to jak te puste obietnice coś zrobić z obroną, które wiszą w powietrzu od sezonu. Facet co lata prywatnym odrzutowcem i ma nóż między zębami to fajna anegdotka na spotkanie kibiców, ale realia to coś innego: albo ktoś już udowodnił, że umie grać w naprawdę mocnej lidze, albo szybko leci na boczny tor.
Mnie to przypomina historię z tego jednego obrońcy, co przyszedł do nas z ligi austriackiej i w pierwszym meczu po prostu rozlał się na prawej stronie — nie dlatego, że był słaby, tylko dlatego, że tempo było dwa razy wyższe niż w jego dotychczasowym klubie. Liczą się minuty na parkiecie, a nie bajki o odrzutowcach. Więc jeśli szukacie kogoś do europejskich pucharów, niech to będzie facet, który już w ubiegłym sezonie miał na koncie co najmniej 20 meczów w lidze coś tam coś tam, a nie taki co teoretycznie "miał charakter". Bo charakter to jeden procent, a reszta to praca nad sobą — i to w realnych warunkach.
xG > emocje.
ej, no ale serio — co wy tam znowu kombinujecie z tymi prywatnymi odrzutowcami i nóżami między zębami?! 😭🔥 facet z Turynu chyba coś pomieszał, bo ja wiem jak grał Tamma ostatnio — on nie ucieka przed presją, tylko ją rozgrywa, a my mamy się wcale nie przyglądać tej stronie? no co wy, naprawdę myślicie że ktoś przyjeżdża do naszej ligi bo "ma charakter"? 😤
no nie no, serio — szukajcie kogoś z konkretnym dorobkiem, kto już się męczył w takich warunkach. Na przykład Dejv z Ołomuńca, o którym pisał KarnyUkradl — ten facet to nie żaden bajkopisarz, tylko normalny zawodnik co blokował kontry pod deszczem w Czechach i nie miał żadnych bajerów, tylko swoje jaja na wierzchu. takiego nam teraz potrzeba, bo jak tu nie zadrwić z tych obietnic co wiszą w powietrzu od sezonu? 💪