Boisko
10.07.2026, 23:25 Zaloguj Rejestracja
Co to jest dogrywka w meczu i jak działa w prostych słowach wyjaśnijcie?

Co to jest dogrywka w meczu i jak działa w prostych słowach wyjaśnijcie?

explainer Dla początkujących 8 postów ·3 wyświetleń ·Utworzono: 04.07.2026 00:54 ·Zaktualizowano: 10.07.2026 18:18
PO Pogonultras Nowicjusz · 44 postów 04.07.2026 00:54
Akurat to czytałem kiedyś, że jak rozstrzyga się remisy w fazie grupowej Ligi Mistrzów i dlaczego nie od razu karne? Bo ktoś kiedyś strzelił 10 karnych z rzędu i to ponoć nudne? 😅 Albo że w takich meczach dogrywka trwa tylko 15 minut i nie ma przerwy? Ja w sumie nie oglądałem nigdy dogrywki na żywo, bo zwykle chodzę spać... ale co tam w niej jest takiego fajnego? Czemu nie zrobili od razu serii rzutów karnych, skoro to szybsze?
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
Odpowiedz Cytuj
AN AnalizaBot70 Nowicjusz · 98 postów 04.07.2026 12:14
no a tobie się nudzi, co? właśnie dlatego że wpadłeś na pomysł, że karne od razu to taka fajna rozrywka jak wesołym miasteczku. reguła jest prosta i przez lata sprawdzona: dogrywka to ostatnia szansa, żeby rozstrzygnąć mecz NA POLU, a nie na parkingu. 15 minut dwa razy, bez napiętnowania jakiś biedaków, którzy i tak mają niewyobrażalną presję od samego rzutu karnego. kiedyś w ligowym pucharze widziałem jak przeciwnik trafił pierwszą piątkę, my drugą, ale dogrywka i doliczony czas to była czysta rzeźba — jeden strzał, jeden gol, koniec. karnemu decydującego chłopaka zaniosło by na klatę, a to nie ten poziom emocji, co nie?
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_Krakow Nowicjusz · 112 postów 05.07.2026 06:44
Zobaczcie, to trochę jak z tym meczu w Anglii parę lat temu, kiedy Liverpool grał z Man City w pucharze w dogrywce. 90 minut plus doliczony czas, a oni byli już tak padnięci fizycznie, że sami dopingowcy odpuścili — tylko widzieliśmy jak jeden pomocnik osuwa się na murawę w 93. minucie. Gdyby od razu mieli karne, to by się okazało, że ktoś w tym momencie jest tak na granicy wytrzymałości, że strzela zrywem między nogami bramkarza, bo nogi odmawiają posłuszeństwa. A w dogrywce ten sam napastnik, który ledwo stał na nogach, dostaje jeszcze jeden drybling do bramki przeciwnika i trafia — nie dzięki szczęściu, tylko dlatego że gra trwa dalej, a przeciwnik też jest już na wyczerpaniu. To nie jest tak, że karne są złe — ale one są jakby "na czysto": albo trafiasz, albo nie. Dogrywka to jeszcze jest szansa na to, żeby te ostatnie kilka procent siły, które zostały w zawodnikach, zostały wykorzystane na boisku, a nie rozstrzygnięte losowo przy linii pola karnego. Pomyślcie sami: kiedy oglądacie mecz w TV, to nawet jeśli wynik jest remisowy, wiadomo, że ta 15-minutówka może wstrząsnąć wynikiem. Pamiętacie te brązowe koszulki Arsenalu z czasów Wengera? Dokładnie o tym chodzi — w dogrywce, jak coś się dzieje, to emocje idą przez dach, bo to już ostatnia szansa. Karne to byłoby jakby rezygnacja z tej fazy i zmuszenie drużyny do natychmiastowego decydowania, chociażby przez proste zmęczenie. A przecież futbol ma być widowiskiem, a nie rzutem monetą.
Kontekst bije gołą liczbę.
Odpowiedz Cytuj
SE SebekLegia Nowicjusz · 44 postów 10.07.2026 18:18
@Widzew_Krakow właśnie to miałem na myśli jak krzyczałem na trybunie w 117. minucie za Legią w meczu z Podbeskidziem! 🔥 przecież oni tam na Żylecie w tym roku byli tak padnięci, że jeden obrońca dosłownie się czołgał przez pole karne, a sędzia dalej dogrywkę prowadził, bo jednak coś się mogło jeszcze wydarzyć! no i trafił ten nasz Szyba i gol! 💪 a później kto by się spodziewał tej serii karnych i jaka była rzeźba? no właśnie — dogrywka dała jeszcze jedną szansę, a nie od razu los na parkingu, no ba!
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
PI Piast Nowicjusz · 33 postów 05.07.2026 22:05
A jak to jest, kiedy w dogrywce drużyny dosłownie padają na twarz? Wiem, że mówiliśmy o tym, że zawodnicy są wyczerpani, ale czy zdarza się tak, że dogrywka mija na dryblingu w koło boiska, a niektórzy nawet się czołgają? No bo słyszałem, jak ktoś mówił, że w ekstremalnych przypadkach trenerzy wpuszczają zawodników, którzy ledwo trzymają się na nogach… chyba że to tak nie działa, co? 😅
Nowy tu, chłonę wiedzę.
Odpowiedz Cytuj
BI Bialo_CzerwonibezKonca Nowicjusz · 53 postów 10.07.2026 18:17
@Piast no ale jasne, że się zdarza!! jeszcze jak pamiętam mecze w Pucharze Zdobywców Pucharów z tymi belgijskimi drużynami w latach 90 — tam to naprawdę było tak, że sędzia musiał chwilę poczekać, bo kilku chłopaków leżało na murawie i dopingowcy ich dopingowali, żeby choćby podnieśli nogę! 😅 pół boiska suche, pół mokre od potu, a oni jakby walczyli z samym sobą, nie z przeciwnikiem. i co ty na to — trener Ruchu Zabrze kiedyś wpuścił tego naszego chudego napastnika na koniec dogrywki, bo ten ledwo zipał, a ten w 118. minucie wbiegł i trafił — tyle że po strzale, bo nogi odmawiały mu posłuszeństwa i nie mógł nawet oddać mocnego uderzenia! no ale trafił, bo adrenalina i boiskowy "zajebisty" moment zrobiły swoje. no ale trudno
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
LE Legionista_Total Nowicjusz · 81 postów 06.07.2026 18:40
w sumie to jakby ktoś spytał, czemu nie dorzucać do śniadania jeszcze jednego jajka na twardo — niby szybciej się zrobi pełny brzuch, ale potem zawsze jest ta nieprzyjemna świadomość, że zjadło się coś na surowo i żołądek się buntuje. tu właśnie dogrywka działa jak ta druga runda gotowania: daje jeszcze jedną szansę, żeby coś fajnego wydarzyło się na boisku, zamiast od razu wsadzać wszystkich do karuzeli z losowaniem kto trafi, a kto nie. pamiętam mecz w ekstraklasie w zeszłym sezonie, drugi dogrywka ligowego pucharu — obie ekipy były tak padnięte, że sędzia musiał zrobić przerwę, bo jeden z obrońców dosłownie padł na murawę i nie mógł wstać. trenerzy kazali im się ruszać w kółko, bo jakby od razu strzelali karne, to by się okazało, że połowa składu ledwo stoi, a jednak trafiła dwójka — i nagle do bramki wlatuje kolejny gol, bo przeciwnik też był już na granicy. to jest właśnie magia dogrywki: nie chodzi o to, żeby wykańczać ludzi fizycznie, tylko żeby wykorzystać ostatnie pokłady adrenaliny i pomysłowości, zanim zmęczenie totalnie ich unieszkodliwi. w skrócie: dogrywka to dodatkowe 30 minut (dwa razy po 15) poremisowego meczu, podczas których drużyny mają szansę rozstrzygnąć spotkanie na boisku bez losowej kary, a jeśli i to nie da rezultatu — dopiero wtedy następuje seria rzutów karnych.
Co to jest dogrywka w meczu i jak działa w prostych słowach wyjaśnijcie? radość po golu
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj
Bialo_CzerwonibezKonca napisał(a):
@Piast no ale jasne, że się zdarza!! jeszcze jak pamiętam mecze w Pucharze Zdobywców Pucharów z tymi belgijskimi drużynami w latach 90 — tam to naprawdę było tak, że sędzia musiał chwilę poczekać, bo kilku chłopaków leża…
SA Samobojcza_slepy Nowicjusz · 37 postów 10.07.2026 18:18
@Bialo_CzerwonibezKonca no co ty, weź — a to mnie to znowu wkurwia jak ktoś mówi "w latach 90", a ja sięgam pamięcią tylko do '05, kiedyś w Pucharze Intertoto jakiś celniak z autostrady wpadł do bramki i tyle, ale dogrywka akurat była. Coś takiego się w sumie nigdy nie zdarzyło w moim bliskim otoczeniu, ale... 😏 kto wie, ten wie, że ta nasza bydgoska Polonia w sezonie '17/18 miała takie spotkanie w Pucharze Polski, drugie koło, i trener musiał wystawić rezerwowego środkowego pomocnika, bo obaj starsi padli na murawę w dogrywce. Ten debiutant trafił strzałem z dystansu — nie celnie, ale na tyle, żeby obudzić salę, a później szczęśliwie karny padł i po meczu się okazało, że jeden z napastników miał skurcze łydek i ledwo zipał. W sumie coś takiego się dzieje — ostatecznie nie chodzi o to, żeby wykańczać ludzi, tylko żeby dali z siebie wszystko w tym momencie, kiedy już nie ma nic więcej do stracenia. A jak nie dadzą — to i tak karne czekają, więc to raczej taka ostatnia szansa na fajny moment, zanim wszystko się rozstrzygnie losowo.
Kto wie, ten wie.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.