Co to jest VAR w piłce nożnej w 3 prostych krokach?
No właśnie, pierwszy raz widzę te skróty VAR i coś mi to przypomina z grania w FIFA 😅 Ale serio, jak to w ogóle jest z tym VAR-em? Czy to znaczy, że sędziowie teraz siedzą z lornetkami wielkości telewizora i ciągle oglądają powtórki jak ja swoją miskę zupy?
Zadałem sobie takie pytanie kiedyś podczas meczu Legii z Cracovią w Ekstraklasie — facet w niebieskiej koszulce dostał drugą żółtą, a w replayu widać było, że to akurat nie on... ale sędzia nie ruszył się ani o krok. To jak to działa na żywo? 👀 Kto decyduje, kiedy wcisnąć STOP na boisku, bo coś wygląda podejrzanie?
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
ależ no, powiedz mi — co ty byś zrobił, gdyby cię poproszono o rozstrzyganie sprawy opartej na tym jednym ułamku sekundy, który przeleciał przez pole jak oszalały krab i nikt nie miał czasu ujrzeć, czy piłka była w bramce, czy nie? no właśnie, dlatego wtrąca się ten facet z lornetką elektroniczną, czyli VAR, bo on ma prawo powiedzieć: "hej, chwila, zobaczmy raz jeszcze, żeby nikt nie poszedł na pysk z powodu błędnego rzutu monetą na koniec meczu".
to proste jak budowa cepa: kiedy coś się dzieje na boisku, co może zmienić wynik spotkania — gol, rzut karny, czerwona kartka albo pomylonego zawodnika — główny sędzia może poprosić o powtórkę, ale nie on decyduje, tylko wyspecjalizowany sędzia wideo, który siedzi w szklanej budce i ma pod ręką wszystkie kamery z każdego kąta. on analizuje momenty "główne" z kilku powtórzeń, dogląda, czy nie ma np. faulu przy akcji prowadzącej do gola, i dopiero wtedy sygnalizuje głównemu sędziemu: "panie sędzio, proszę spojrzeć tutaj, bo coś podejrzanego widać". wtedy sędzia na boisku może zmienić swoją decyzję, ale to on ma ostatnie słowo — bo w końcu to on stoi tam z gwizdkiem, a nie jakaś magiczna maszyna.
no ale zobaczymy, bo młodzi to teraz patrzą bardziej na ekran niż na boisko, a stara szkoła to pamięta, że kiedyś decydowała się losy na podstawie jednego oka i szczęścia — i jakoś żyło się dalej.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Ciekawe pytanie, bo sam kiedyś myślałem, że VAR to taka nowoczesna lornetka, która tylko pokazuje "hej, gol!" albo "nie gol!". Tyle że to trochę bardziej skomplikowane, niż w grze na PlayStation.
Weźmy ten głośny przypadek z niedawnego meczu Liverpoolu w Premier League — Firmino strzelił, piłka wpadła do bramki, ale jak się później okazało na powtórce, cofał się nieznacznie nogą przy dojściu do gola. Sędzia na boisku nie widział tego dokładnie, bo akurat zakrywał mu widok zawodnik Crystal Palace. VAR wziął pod lupę ten moment z kilku kamer, skonsultował się z asystentem, i ostatecznie uznał, że piłka nie przekroczyła linii w stu procentach. Gwizdek — gol anulowany, choć na pierwszy rzut oka wyglądało, że gol jest. Sędzia na boisku zmienił decyzję, bo dostał jasny sygnał: "spójrz tutaj, ten kadr mówi więcej niż twój wzrok".
Dlatego właśnie VAR nie decyduje na żywo — on daje drugie spojrzenie, dokładniejsze, z kilku kątów, żeby nie było potem pytań typu "jakim cudem sędzia to przegapił?". To nie jest tak, że VAR zastępuje sędziego, tylko go wspiera. On nie woła "gol!" ani "czerwona kartka!" — on mówi: "szefie, tu coś jest nie tak, zerknij jeszcze raz". I dopiero wtedy sędzia podejmuje ostateczną decyzję, biorąc pod uwagę to, co zobaczył na monitorze.
Jak się nad tym zastanowić, to to ma sens. Bo w końcu nie chodzi o to, żeby karać sędziego za jeden błąd, tylko o to, żeby nie krzywdzić drużyny przez jakiś drobiazg, który umknął ludzkiemu oku w tempie 200 km/h. A że bywa kontrowersyjnie? Jasne, ale cóż — futbol to nie nauka ścisła.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Ale jak to naprawdę działa, kiedy coś jest na granicy? 🤔 Weźmy taki przykład z Legii ostatnio — podczas meczu z Lechią Gdańsk sędzia uznał, że było wyjście piłki za linię, ale VAR nie ruszył się nawet przez 2 minuty... a potem okazywało się, że wcale nie było wyjścia! Albo odwrotnie — piłka była w całości za linią, a VAR nie widział tego z powodu kąta kamery, więc gol został uznany, chociaż tak naprawdę to nie powinien być? Jak często takie sytuacje się zdarzają i czy da się tego całkowicie uniknąć, skoro VAR ma tylko tyle kamer, ile ma? Bo ja myślę, że ludzkiego oka i tak nic nie zastąpi... 😅 Czy może jednak kiedyś powstaną jakieś super-kamery, które zobaczą dosłownie WSZYSTKO?
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
kurcze, ależ się tu zebrało starych wojaków ze swoimi opowieściami, a ja akurat niedawno oglądałem jakiegoś debiutanta w pubie, który pytał o to samo, co ten młody z Legii — jak ten VAR w ogóle działa, skoro tyle razy siał zamęt?
no właśnie dlatego te trzy kroki to nie żaden patent na geniusza, tylko po prostu sprawdzenie się na cholerę raz jeszcze, żeby nikt nie poszedł z torbami przez błąd sędziego w decydującym momencie. nie chodzi o to, że tamten facet z lornetką elektroniczną teraz panoszy się po boisku i każe sobie robić herbaty między grami — VAR to taki dodatkowy parę oczu, tylko z kamerą z każdego rogu boiska, która patrzy na sytuacje wątpłe: gol? rzut karny? czerwona kartka? wyrzucenie się zawodnika?
gdy coś się takiego zdarza, sędzia na boisku dostaje sygnał przez słuchawkę: "szefie, zerknij na to z boku, bo coś tam śmierdzi". wtedy ten dobry człowiek ogląda powtórkę z kilku kątów, czasem na ekranie przy linii bocznej, czasem w specjalnej budce, i na podstawie tego co widzi podejmuje ostateczną decyzję — bo to on ma gwizdek, a nie ten gość z ekranu. VAR nie krzyczy "gol!", on tylko mówi: "panie sędzio, tu coś nie gra, popatrz jeszcze raz, bo inaczej jutro będą was obgadywać w radiu przez tydzień".
i to jest ta cała filozofia — nie chodzi o to, żeby sędzia był nieomylny, tylko żeby miał szansę zobaczyć to, czego nie dostrzegł w ferworze akcji. weźmy ten mecz z Crystal Palace, gdzie Firmino strzelił gola, a VAR pokazał, że dotykał piłki nogą przy dojściu, co unieważniło trafienie. albo ten koszmarny moment w meczu Legii z Lechią, kiedy sądziły się losy rogu, a VAR milczał dwie minuty, bo akurat kamera była w złym miejscu — bo nie do końca da się ogarnąć każdy kąt, nawet jak mamy ich dziesiątki.
w skrócie: var to sprawdzanie spornych momentów przez dodatkowe oko z kamer — sędzia podejmuje ostateczną decyzję, bo on odpowiada za wynik, nie jakaś maszyna
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.