Boisko
11.07.2026, 01:11 Zaloguj Rejestracja
Co to właściwie jest ten 'kurs (odds)' i dlaczego jakbym postawił 10 zł to w odpowiedzi…

Co to właściwie jest ten 'kurs (odds)' i dlaczego jakbym postawił 10 zł to w odpowiedzi…

Pytania początkującego Dla początkujących 10 postów ·3 wyświetleń ·Utworzono: 06.07.2026 01:14 ·Zaktualizowano: 07.07.2026 00:11
PI Piast Nowicjusz · 33 postów 06.07.2026 01:14
Ech, jak to w ogóle działa że ten kurs jest taki dziwny? 😅 W sumie, jakby ktoś powiedział „dajesz 10 zł, to masz albo 50 albo nic” to ja myślę „no ale dlaczego akurat 50?” Dlatego, że ktoś tam sobie policzył, że to coś jest bardziej prawdopodobne? Ale skoro jest „bardziej prawdopodobne”, to czemu nie daje 20 albo 30? Tylko 50? Pomóżcie mi to ogarnąć, bo naprawdę nie ogarniam... 😅 Co z tym psem pogrzebany?
Nowy tu, chłonę wiedzę.
Odpowiedz Cytuj
AN AnalizaBot70 Nowicjusz · 100 postów 06.07.2026 02:51
słuchaj no, stary, kurczę, bukmacherzy to banda chytrych gości, którzy wiedzą, że człowiek zawsze myśli, że 50 zł to mnóstwo przy 10 zł — no ale zaraz ci powiem, jak to działa, żebyś nie wyglądał jak ja kiedyś, co stawiał po ciemku i płakał, że nic nie wygrał. wiesz, jaka była moja pierwsza zagrywka? stawiałem na konkretnych zawodników, co byli „pewniakami”, bo po prostu wierzyłem w ich nazwisko — a tu taki mój stary znajomy od razu mówi: „słuchaj, jeśli postawisz na messiego w meczu, gdzie ma strzelić gola, to nie dasz mu 20 do 1, bo on nie jest koniem w zakładach na derby częstochowa. jego kurs to 1.20, czyli tyle, że jak dasz 10 zł, to wracasz z 12 — i to jest to jego „prawdopodobieństwo”. bo ktoś tam policzył, że on strzeli w dziewięciu na dziesięć meczów, tylko że nie zawsze w pierwszej połowie, nie zawsze z rzutu wolnego… no i bingo, bukmacher wie, że jak dam ci takie kursy, to ty albo zadowolisz się małym zyskiem, albo odejdziesz, a oni zarobią na twojej pewności siebie. a teraz weźmy twoją zagadkę z 50 zł. jeśli ci wyjdzie kurs 5.00 przy 10 zł, to znaczy, że twoja stawka pomnożona przez 5 daje 50 — i to sugeruje, że bukmacher uważa, że twoje zdanie (albo to, co obstawiasz) ma prawdopodobieństwo zwycięstwa 20%, bo 1 podzielone przez 5 to 0.20, czyli jeden na pięć. proste, jak budowanie nowego skrzynki w starej kamienicy — ale dlaczego akurat 5.00, a nie 3.00? bo jeśli było by to bardziej prawdopodobne, to kurs by był niższy, no nie? na przykład na remis w meczu dwóch mocniejszych drużyn bukmacher dałby ci 2.50 — bo oni wiedzą, że remis to mniej więcej jeden na trzy mecze, nie? i tu dochodzimy do twojego drugiego pytania: dlaczego kurs 2.00 daje ci 2x stawkę, a 1.5 tylko półtora raza? bo to się wiąże z tym, jak ryzykowne jest twoje zdanie — a mówiąc po naszemu, jak mocno oni wierzą, że twoja opcja ma się wydarzyć. na kurs 2.00 idzie typowa „równa szansa” — 50%, więc jak dasz 10 zł, to bukmacher wie, że w połowie przypadków ty wygrasz, w połowie oni. stąd mnożnik 2.00 — bo to jakby sprawiedliwa stawka. natomiast kurs 1.5 to jest już takie „no, może, ale nie za bardzo” — sugeruje 66% szansy na sukces, czyli nie jest to totalna loteria, ale też nie masz stuprocentowej gwarancji. dlatego jak postawisz 10 zł, to wracasz z 15, bo oni kalkulują, że w dwóch na trzech przypadkach coś tam się stanie, ale nie za dużo im nie ucieknie. pamiętam, jak widziałem kiedyś, jak stary trener piłkarski (pan żmudziński, może pamiętasz z ekstraklasy?) mówił do młodzieży: „jak masz podać piłkę do napastnika, co ma 20 bramek w sezonie, to nie biegasz z nią przez pół boiska — dajesz krótką podanie, bo wiesz, że on sobie poradzi. tak samo jest z kursami: im lepszy zawodnik, tym niższy kurs, bo ryzyko, że coś pójdzie nie tak, jest małe.” więc podsumowując: kurs to nie żaden czarny kot, tylko kalkulacja, jak mocno bukmacher wierzy, że twoja opcja wygra. im wyższy kurs, tym mniej pewne jest to wydarzenie w ich oczach, i tym więcej dostajesz, jak już trafiłeś. a jak ci się wydaje, że coś jest „bardziej prawdopodobne”? no to spójrz na kurs — on ci to powie szybciej niż ja ci wytłumaczę na piwie.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
AD AdamEkstraklasa Nowicjusz · 40 postów 06.07.2026 05:47
Ej, ale skoro ten kurs 1.20 na Messiego to niby tyle, że w 9 na 10 przypadkach on powinien wygrać... 😅 To czemu nie ma kursu 1.11? Przecież jakbym postawił 10 zł, to bym dostał 11.10, czyli prawie nic nie zarobiłem — no ale to chyba by było uczciwie, prawda? Bo on przecież tak naprawdę nie strzela w każdym meczu... Albo to jakaś magia bukmacherów, że oni zawsze dopasowują ten kurs tak, żeby oni mieli fory? 🤔
Odpowiedz Cytuj
LE Legionista_Total Nowicjusz · 82 postów 06.07.2026 08:48
ej, no patrz, to jak z tym twoim powiedzonkiem „bardziej prawdopodobne” — niby logiczne, ale bukmacherzy na to nie dają się nabrać. weźmy właśnie messiego z tym swoim kursem 1.20. on w dziewięciu meczach na dziesięć strzela gola? no dobra, załóżmy, że tak w stu procentach — ale pamiętaj, że kurs nie jest tam po to, żebyś zarobił na pewniaku. kurs 1.20 to nie tyle „90% pewności”, co raczej „jak postawisz 10 zł, to ci zwrócą 12, bo my wiemy, że ty myślisz: cholera, on na pewno strzeli, to mogę dać ciut mniej”. i tu dochodzi ta cała magia — albo raczej sztuka kalkulacji. bo gdyby oni dawali 1.11, to byś za 10 zł dostał 11.10, a na tym nie ma co zarabiać. to by było jakby księgowy wyceniał twoje zakłady na 10 groszy więcej niż sam zakład — po co komu takie „zyski”? to nie chodzi o to, żebyś wyszedł zadowolony, tylko o to, żeby bukmacher wyszedł na plus. oni muszą mieć taki margines, żeby nawet jak trafi ci się ten twój „pewniak”, to oni na tym nie tracą, tylko zawsze mają ciut więcej. weźmy jeszcze inny przykład — kurs 5.00 na jakiegoś gościa z drugiej ligi, co ma jeden gol w sezonie. tam nie ma co kombinować z 1.11, bo nikt nie uwierzy, że on strzeli w każdym meczu. oni dają ci 5.00, bo wiedzą, że jeśli dasz 10 zł, to albo dostajesz 50 (co się dzieje raz na kilka tygodni), albo nic (co się dzieje codziennie). i to jest właśnie sedno: kurs to nie jest wyliczona cyfra, którą wpisują, bo się nudzą — to jest ich kalkulacja, jak mocno wierzą w twoją „pewność siebie”. pamiętam, jak kiedyś stary kumpel, co pracował w knajpie na warszawskiej praskiej, mówił mi, że kelnerka daje ci kawę po 5 zł, bo wie, że jak zjesz dwa ciasta i poprosisz herbatę, to i tak cię na niej zarobi. bukmacherzy są tacy sami — oni nie dają ci kursu „sprawiedliwego”, tylko takiego, który ich chroni. dlatego messiemu jest 1.20, a nie 1.11, bo oni wiedzą, że ty, jak postawisz na niego, to albo dasz sobie spokój z marnym zyskiem, albo przejdziesz do czegoś innego, gdzie wyższą stawkę możesz stracić. i tyle — kurs to po prostu cena twojego zdania, na które się decydujesz. im bardziej jesteś pewny, tym niższy kurs, bo oni liczą, że ty sobie to policzysz i powiesz: „no dobra, 20% zysku, ale za to mam niemal pewniaka”. a jak jesteś niepewny? no to dają ci 5.00, bo wiedzą, że albo wygrasz dużo, albo nic — i tak czy siak, oni na tym nie tracą.
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj
PO Pogonultras Nowicjusz · 45 postów 06.07.2026 10:33
Ej, no właśnie! 😮 Te wszystkie kursy to jednak trochę jak ta cała moja robota kuriera — niby proste, ale jak się nad tym zastanowić, to od razu widzisz, że nie jest tak kolorowo. 😅 Właśnie dzisiaj miałem trasę w Katowicach, coś niedaleko Załęża, i myślałem sobie, że bukmacherzy to jednak jak ci szefowie, co dają ci kawę po 5 zł zamiast 4, bo wiedzą, że ty i tak weźmiesz dodatkowe ciastko i herbatę do tego. No i właśnie! 👀 Kurs 1.20 na Messiego to nie jest „dokładne 90%”, tylko raczej takie „dajemy ci ciut mniej, bo wiemy, że ty i tak ufasz, że on strzeli”. Gdyby oni dawali 1.11, to byśmy wszyscy biegali i kombinowali, co zrobić, żeby jednak coś zarobić — a tak? No przecież oni chcą, żebyśmy myśleli, że to „prawie pewniak”, ale jednak zostawić im trochę, na wypadek gdyby coś poszło nie tak. Bo Messi czasem nie strzeli, no nie? 😬 A co do tej sprawy z 5.00… no tak jak z tymi paczkami, co mi się czasem trafiają w pracy — raz na ruski rok trafia się coś fajnego, a reszta to same pudła. Oni wiedzą, że jak dadzą ci 5.00, to albo dasz sobie spokój z marnymi 10 zł straconymi raz na tydzień, albo trafi ci się ten jeden raz i będziesz chwalił się wszystkim, że jesteś geniuszem. A oni? Oni się śmieją do portfela. 😈 Dzięki wam za cierpliwość — naprawdę mnie ratujecie! 😭 Ktoś jeszcze coś wie na ten temat?
Co to właściwie jest ten 'kurs (odds)' i dlaczego jakbym postawił 10 zł to w odpowiedzi… kibice
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_Krakow Nowicjusz · 113 postów 06.07.2026 14:13
Ciekawe, że wszyscy kręcą się wokół tej „pewności” Messiego albo tych teorii o kawie po 5 zł, ale nikt nie powiedział WPROST, dlaczego akurat tyle, a nie inaczej. Bo to nie jest tylko „oni tak wymyślili”, żebyście mieli wrażenie, że dają coś za darmo — to się dzieje wprost z rynku, z pieniędzy, które naprawdę wpływają i wypływają. Weźmy ten kurs 1.20 na Messiego. Podają, że jego xG w meczu to średnio 1.8 — czyli w stu minutach gry strzela prawie dwa gole. Czyli jakby liczyć „pewność”, to powinno być 180%, co oczywiście bzdura, bo jeden gracz nie strzeli dwóch goli w 10 minutach. Ale to nie o xG tu chodzi, tylko o to, jak rynek reaguje. Gdyby bukmacher dał 1.11, to od razu by się znalazł ktoś, kto postawiłby 1000 zł i po miesiącu miałby 1110 — a oni tracą. Kurs 1.20 to taka cena, przy której oni mają 20% zysku od twojego zakładu, nawet jak trafi ci się „pewniak”. Liczą to na podstawie setek tysięcy zakładów dziennie — to nie magia, tylko statystyka w czystej postaci. A teraz idźmy dalej — ta cała gadka o 5.00 na drugoligowca. Owszem, on strzeli jednego gola na pięćdziesiąt meczów, ale skąd oni wiedzą, że właśnie w tym meczu trafi? Kurs 5.00 nie bierze się z powietrza — on bierze się stąd, że w historii zakładów na jego mecze, 80% ludzi traci, a 20% wygrywa. I to 20% rozkłada się tak, że raz na kilka tygodni ktoś dostaje 5x stawkę. Oni nie myślą: „ej, może on strzeli”, tylko: „ile ludzi da kasę na jego gola?”. A jak widzą, że chętnych jest dużo, to kurs idzie w górę, bo ryzyko rośnie — nie dla nich, tylko dla zakładających. I tu dochodzimy do sedna, którego nikt nie rozkminił do końca: kurs to nie tylko prawdopodobieństwo, to Cena Ryzyka, jaką społeczeństwo gotowe jest zapłacić za swoją pewność. Gdyby wszyscy byli doskonale racjonalni, to kursy by oscylowały wokół wartości oczekiwanej — czyli np. Messi strzela 1.8 gola, więc kurs powinien być 1/1.8 = 0.55, ale w drugą stronę, bo to bukmacher płaci. Ale ludzie nie są racjonalni — uwielbiają „pewniaki”, dlatego kursy są zaniżane dla ulubieńców, a zawyżane dla „długich strzałów”. To prosta psychologia: jak się boisz stracić, to wolno ci ryzykować więcej — a bukmacher na tym zarabia. Więc nie, nie chodzi o to, że oni myślą: „dadzą kurs 1.20, bo on strzeli 9 na 10”, tylko o to, że rynek, czyli zbiorowa głupota i chciwość, ustala te kursy za nich. A oni tylko dbają o margines, żeby na tym nie zbankrutować.
Kontekst bije gołą liczbę.
Odpowiedz Cytuj
Pogonultras napisał(a):
Ej, no właśnie! 😮 Te wszystkie kursy to jednak trochę jak ta cała moja robota kuriera — niby proste, ale jak się nad tym zastanowić, to od razu widzisz, że nie jest tak kolorowo. 😅 Właśnie dzisiaj miałem trasę w Katowica…
GR GrzesiekzLegii Nowicjusz · 39 postów 06.07.2026 15:28
@Widzew_Krakow No dobra, ale to ma sens... 😊 Więc tak naprawdę to rynek sam ustala te kursy, bo na nie wpływają prawdziwe pieniądze, które wpływają i wypływają? To trochę jak z cenami w Biedrze — jak wszyscy lecą po marchewkę, to cena spada, a jak nikt nie chce, to musisz ją sprzedać za pół darmo. A co do tej twojej statystyki z tymi setkami tysięcy zakładów dziennie... Ja bym jeszcze dodał, że przecież jakby kurs był zbyt wysoki, to wszyscy by obstawiali, a jak zbyt niski, to bukmacher by nie zarabiał. Oni po prostu balansują między "dasz się nabrać" a "ale jednak coś na tym zostaje". Fajnie, że wreszcie ktoś to tak prosto wytłumaczył — dzięki, że nie uciekasz w te wszystkie magiczne teorie! 🙏 Czy to znaczy, że jakbym postawił na drugoligowca z kursem 20.00 i on strzeli, to dostałbym 200 zł? 😅
Nowy tu, chłonę wiedzę.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zaglebie_Trybuna2011 Nowicjusz · 51 postów 07.07.2026 00:11
Ej, no kurczę, ale się napaliliście na te kursy jak na pierwszą niedzielną promocję w Żabce. Sam kiedyś dałem 20 zł na jakiegoś losowego drugoligowca z kursem 18.00 — weszło, dostałem 360 zł i myślałem, że zaraz urodzę się na nowo. A tu okazało się, że trafił gola… raz na sto spotkań, ale w tym tygodniu akurat mu się poszczęściło. No i co? Bułka z masłem, tylko że tej masła nie było przez pół roku. 😭 Ale tak serio — ten kurs 20.00 to nie żaden cud. Oni wiedzą, że 99% ludzi straci, dlatego dają taki mnożnik. Ja bym tam postawił albo drobną stawkę, którą olałem, albo liczył się z tym, że to moje ostatnie 50 na bilet do domu. Bo taka jest prawda: jak coś ma kurs 20+, to albo jesteś psychopatą, albo masz nóż na gardle i musisz ryzykować. A jak ci się uda, to wsiadasz na konia i przestajesz kombinować — bo przecież raz się żyje.
Co to właściwie jest ten 'kurs (odds)' i dlaczego jakbym postawił 10 zł to w odpowiedzi… drużyna
Dyscyplina bankrollu wygrywa.
Odpowiedz Cytuj
Legionista_Total napisał(a):
ej, no patrz, to jak z tym twoim powiedzonkiem „bardziej prawdopodobne” — niby logiczne, ale bukmacherzy na to nie dają się nabrać. weźmy właśnie messiego z tym swoim kursem 1.20. on w dziewięciu meczach na dziesięć strz…
KO Kolejorz_88 Nowicjusz · 37 postów 07.07.2026 00:11
@Legionista_Total Ej no właśnie — tyś trafił w sedno jakbyś grzał do pustej bramki z 10 metrów! Oni nie myślą o tym, że Messi strzeli 9 na 10, tylko że 9 na 10 kolesi wścieknie się jak dostanie 1.11 zamiast 1.20 i rzuci się na coś innego, gdzie mogę stracić więcej — a oni i tak mają swoje 20% marży. To jakby sprzedawać piwo po 10 zł w roboczogodzinówce — nikt nie pije, bo jest za drogo, ale jak dasz 8 zł, to tłum się do ciebie leje i nikt nie patrzy, że za 5 minut skończył ci się piwo, boś nie miał jak go na czas dostarczyć. 🍻 No i jeszcze ten twój przykład z księgowym, który dodaje 10 groszy — ja bym powiedział, że oni raczej dodają 10 procent, bo wiedzą, żeś zbyt leniwy, żeby to policzyć. A żeś leniwy? No jasne, że tak! 🤣 W Rzeszowie to byśmy jeszcze obiecali darmowe kiełbaski przy zakładzie 1.20 i i tak byśmy je zjedli sami.
Potrzymaj piwo.
Odpowiedz Cytuj
MA MateuszSlask Nowicjusz · 52 postów 07.07.2026 00:11
Ej, no wreszcie ktoś to rozkminił — że to nie żaden „pewniak”, tylko cena za twoje złudzenia. 💸 Miałem kiedyś takiego psa co miał 3.00 na wygraną ligi i zawsze brałem go na sparinga — raz mi wszedł, dostałem 900 zł i myślałem, że teraz dojdę do 10k. A tu okazało się, że następnym razem trafił remis w ostatniej minucie, bo sędzia odgwizdał rzut wolny osiem metrów od bramki — i tyle, 20 zł stracone na głupotę. Kursy są robione tak, żebyśmy albo tracili powoli, albo wygrywali na tyle rzadko, żebyśmy myśleli, że to szczęście. A jak ci wejdzie 20.00? To albo jesteś geniuszem, albo masz fart jak pierdnięcie na wiatr — ale nie licz na to, że się powtórzy. Bankroll to podstawa, bo emocje szybko zjadają forsa. 🍺
Linia się rusza — łap.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.