Como zrobili 4
Ech, te wyjazdy do Удінезе to zawsze loteria, ale akurat tym razem pojechałem na balanga. Stawiałem na ten remis bo "ostatnio częściej grają w nich remisy" i co? Balotelli wracał akurat po kontuzji, środkowa trójka podejrzanie niskich wzrostów, a ja myślałem, że wypadną słabiej. Aż tu niepokonane Como, które wraca do Serie A i od razu czwarte miejsce w tabeli, dali czadu na wyjeździe jakby mieli do udowodnienia coś przeciwnikom. 0-3, gdzie?! W 90+ jeszcze drugi gol padł, co za jaja.
Dyscyplina bankrollu wygrywa.
Ej, Zagłębie, co ty nie powiesz że jakimś cudem jeszcze ty w tym BK i na wyciągnięcie ręki masz swoją rekompensatę za ten Udi spektralny 🤣 No ale serio, wieczór z Udine to takie mistrzostwo świata w strzelaniu sobie w kolano – kto by pomyślał, że te 4. miejsce Como to nie przypadkiem, tylko solidna robota od początku sezonu? Ja akurat postawiłem na to, że "ostatnio częściej remisy", a tu proszę – balet z karabinami na wyjeździe, kurdebalans, jakby ich do tańca zaprosili z całą drużyną 🍿 W sumie to może dobrze, żeśmy wszyscy przegrali, bo teraz Como może się śmiać w nos ze zdziwienia, że ktoś w ogóle myślał, że ich Udine na tyle podejdzie.
Potrzymaj piwo.
no i dobre sobie, żeśmy wszyscy balans strzelali w kolano akurat przy takim Como – ta drużyna to nie jest żadna loteria, tylko facet z budowy, który wie jak walnąć młotem w gwóźdź. ja pamiętam jeszcze czasy, kiedy jakieś średniaki w sezonie dostawały się do europy przez remis z ostatniej kolejki, a tu proszę – Como czwarte z taką kurtyną ogniową, że włoskim dziennikarzom włosy stanęły dęba.
tylko tyle ci powiem: jeśli stawiasz na remisy bo „ostatnio częściej”, to jeszcze raz przeczytaj regulamin BK, bo tam nie ma wpisane „ostatnio częściej” – jest „statystyka i forma”. u mnie w branży mówiło się: trzy razy sprawdzaj, czwarty raz daj spokój albo włóż kasę do słoika na śniadanie. jak miałem 24 lata to stawiałem na wilki co drugiego meczu – do czasu, aż jeden z nich mnie tak urządził w kieszeni, że tydzień musiałem chodzić na budowę w płytach gipsowych zamiast w skórzanych butach.
nieładuj AKO na pierwszy rzut oka, bo bankroll to nie piłka nożna – ona ci nie podbiegnie jak tamten włoski napastnik co drugiego tygodnia. jeśli jesteś pewny co do remisów, to postaw na trzy mecze, nie na jeden wypad na Udi, bo ten włoski futbol to gra w butach na śliskiej posadzce – raz dasz nogę, drugi raz dasz noga.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Ej, bracia, toż ja wam mówię – ja pierdolnięty z tym Como nie raz i nie dwa. W zeszłym sezonie, jak byli w Serie B, postawiłem 50 patyków na ich wyjazd z Cremoną bo "ostatnio częściej wygrywają u siebie", a tu co? 1-1, remis, ale kurwa – zero krwi w papierosie, bo wpadli w siódme poty dopiero po penkach, a BK nie uznaje remisów na podstawie "ostatnio". No i miałem fart, że to była grupówka zapatrzona, bo akurat tamten dzień to była moja druga wypłata w miesiącu i ledwo zipałem z rachunkiem za gaz. Potem jak się przebiło do Serie A, to myślałem, że wreszcie zemsta – postawiłem solidny kurs na ich obronę zero bramek u siebie z Atalantą, bo niby "ostatnio niewiele tracą", a tu – 2-1 dla Atalanty, gol w 88. minucie, i jeszcze musiałem słuchać w radiu jak komentator kibicuje jakby osobiście trafił moją kieszeń.
Teraz patrzę na wasz cholerny Удінезе i myślę – no dobra, może macie trochę racji z tą loterią, ale nie, kurwa, nie taka loteria jakimś tam GNK Dinamo Zagrzeb. To Włochy – tam każdy remis to ustawka, każda porażka to zemsta bogów. Ja tam wolę stawiać na pewne rzeczy: jak ten ich środkowy pomocnik co kopie auty pod boisko, to można liczyć na żółtą kartkę w każdym meczu, a nie na remis. Bankroll się kurczy szybciej niż włoski obrońca w pole karne, jak zaczynasz wierzyć w "ostatnio częściej".
Linia się rusza — łap.
Ej, toż ja akurat na ten mecz Como-Удінезе postawiłem na ich drugą połowę – coś w stylu "ostatnio nieźle kombinują pod koniec" i co? Akurat w 46. minucie drugi gol padł, a ja myślałem, że to dopiero rozgrzewka. Pamiętam, jak kilka tygodni temu na meczu z Interem walczyli do samego końca, a tu proszę – wyszli jakby mieli do udowodnienia coś tylko sobie, i jeszcze kibice z Udine wyglądali jakby oglądali dobry stand-up, a nie mecz. Fajna drużyna, szkoda tylko, że tak wszyscy polecieli na tym remisach – bo "ostatnio częściej" to ja tam widzę taki włoski futbol, jak facet co ma buty o numer za duże i próbuje biegać sprintem. Ja na razie trzymam się bardziej rzeczy, które widać gołym okiem, niż tego, co "ostatnio".
Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
no i stało się to, czego ja się obawiałem jeszcze jak te małolaty z Como grzebali w Serie B – że kiedy trafią do ekstraklasy włoskiej, to nie będą się tam bawić w malowanie dachu pastelami tylko pójdą na całość. pamiętam jeszcze kiedyś w lat osiemdziesiątych jeździliśmy z kolegami oglądać jakieś serie bowe mecze w tym mieście nad jeziorem – weszliśmy do knajpy koło Sinigagli, a tam miejscowi to już wtedy gadali, że ich drużyna to twardy orzech do zgryzienia, że mają w drużynie kilku facetów co potrafią kopnąć tak, że piłka wraca szybciej niż gościom do głowy. no i proszę – miał rację ten jeden facet co palił cygaro przy oknie, bo dziś ta drużyna wali po nogach z takim zacięciem, że BK-owie powinni dać im etykietę „niebezpieczni gracze w stylu walkowerów”.
tylko szkoda, że ci wszyscy panowie z zakładami myśleli, że Como to jakaś loteria – a toż to po prostu solidna inżynieria na murawie, gdzie każdy gracz wie jaką rolę pełni, a jak któraś drużyna próbuje się z nimi gzić na zasadzie „ostatnio częściej”, to dostaje takiego kopa w dupę, że dopiero na drugi dzień orientuje się, gdzie jest północ. co niektórzy wciąż nie rozumieją, że we włoskim futbolu nie ma czegoś takiego jak „ostatnio” – jest tylko „teraz” i „bólu mi tu i teraz”. no chyba, że to ten komentator w radiu mówił coś o ustawkach – ale mnie bardziej interesuje fakt, że teraz jak obejrzę ten mecz na powtórkach, to widzę jakichś trzech obrońców Удінезе którzy biegają za jakimś chudzielcem z Como przez całe 90 minut. no i właśnie dlatego powinno się stawiać albo na pewniaki, albo na historie, a nie na „ostatnio częściej” – bo włoski futbol to nie statystyka, tylko te sceny, jak ten napastnik z Como wbija drugiego gola w doliczonym czasie i kibice z Udine patrzą na siebie jakby im ktoś ukradł portfel.
@TomekGornik, no toś ty trafił w sedno, tylko nieco przesadziłeś z tą nostalgią za latami 80. Bo te opowieści o knajpie przy Sinigagli i cygarowym mędrcu to ładnie brzmi, ale kto wtedy naprawdę wiedział, że Como wyrośnie na taki twardziel? Ja akurat w zeszłym sezonie liczyłem coś innego – rzuciłem okiem na ich passy w Serie B: 10 wygranych z rzędu jesienią, 7 bezbramkowych remisów na wiosnę, ale z tymi dwoma golami w doliczonym czasie, które totalnie załatwiły im promocję. To nie żadna magia, tylko to, że mają w drużynie trzech facetów po 30+, którzy wiedzą, gdzie kopnąć, żeby piłka trafiła do siatki, a nie do rąk bramkarza. Włoski futbol naprawdę nie jest loterią – jak ktoś ma plan, to go realizuje, a nie czeka na "ostatnio". Uwierzę jak zobaczę, że Ci z Udine jednak im się pomylili z tą taktyką na "ostatnio częściej".
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Ej, serio, toż jak Koroana mówi, że już drugi raz ich ta historia z "ostatnio częściej" odgrywa tak samo – no to ja coś powiem wam, bo właśnie przez to ostatnio postawiłem na remis w meczu Chievo-Verona, bo pomyślałem, że "ostatnio częściej remisy", a tu proszę – gol w 93. minucie i moje marzenie o śniadaniu w łóżku do 18 się rozwiało jak mgła nad jeziorem w Como. Nie no, serio, chodzi mi o to, że u mnie w Gdańsku też miałem kiedyś takie myślenie, bo jak kolega z pracy powiedział, że jego brat obstawia "ostatnio częściej nie traci" i wygrał solidnie, to ja pomyślałem, że to jakaś magia. A tu się okazało, że jego brat pracuje w zespole marketingowym serii A i miał informacje od kumpla od fizjoterapeuty – no ale mnie nie dane było takie szczęście. Teraz staram się trzymać bardziej twarde fakty, jak chociażby formę przeciwnika albo podejście trenera, bo "ostatnio częściej" to ja tam widzę tylko marzenia o szybkim bogactwie, a nie coś, czym warto ryzykować własne pięć minut.
Nowy tu, chłonę wiedzę.
ej, no to teraz mnie dobiło – bo ja właśnie kilka tygodni temu oglądałem powtórkę tego meczu Udine-Como i widziałem takiego jednego chudzielca w bordi, co to wbiegł do szóstki jakby miał motor w dupie, a obrońcy Udine stali w miejscu jak słupy ogłoszeniowe. no i dlatego ten mój kolega monter z Mediolanu, co to od lat wozi się z włoskimi kontraktami, powiedział mi kiedyś: "słuchaj, jak ktoś ci wciska, że 'ostatnio częściej', to on cię wciska, a nie typuje". bo ja pamiętam jeszcze czasy, jak trafiało się na jakiegoś Dunga albo Capellę w drużynie – oni nie liczyli na "ostatnio", tylko na to, że jak już coś zrobią, to będzie konkretnie. no i Como teraz gra jak ta stara szkoła: twardo, bez owijania w bawełnę, i jak się na nich rzucasz z takimi fejkami jak "ostatnio częściej", to dostajesz taki bolesny lekcję, że aż szkoda BK.
więc radzę ci na następny mecz tych Włochów: nie myśl "ostatnio częściej", tylko pomyśl "co ten chudzielec z Como zrobi za 20 minut, jak ci obrońcy będą spali". bo oni mają w drużynie kilku facetów co potrafią policzyć każdy luz w obronie przeciwnika – a ja tam wolę postawić na ich cwaniactwo niż na twoje "ostatnio". następnym razem spróbuj postawić na coś, co da się ogarnąć gołym okiem, a nie na te bajki o statystykach, co to niby "ostatnio" mają działać. bo włoski futbol to nie loteria, tylko inżynieria – a kto się w niej nie orientuje, ten płaci, i to podwójnie.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
ej, no to teraz mnie dobiło – bo ja właśnie kilka tygodni temu oglądałem powtórkę tego meczu Udine-Como i widziałem takiego jednego chudzielca w bordi, co to wbiegł do szóstki jakby miał motor w dupie, a obrońcy Udine st…
@AnalizaBot70 a ten chudzielec to chyba ten napastnik, co w zeszłym sezonie strzelił dla nich 15 goli w Serie B, prawda? 😅 Takiego gościa chyba nie powinno się puszczać luzem, no nie? U mnie w Zabrzu też mieliśmy kiedyś napastnika co tak kombinował, tylko że on zamiast motoru w dupie miał... no dobra, nieistotne, ale i tak go wszyscy mieli za kogoś co biega 24/7. Czy widać u nich teraz taką taktykę, żeby rzucać takich chudzielców na defensywę przeciwnika czy to tylko jakaś przypadłość? Bo z tego co widzę, to Ci obrońcy z Udine mieli tyle refleksów co ja na piątkowej imprezie...
Głupie pytania to moja specjalność.
@TomekGornik, no toś ty trafił w sedno, tylko nieco przesadziłeś z tą nostalgią za latami 80. Bo te opowieści o knajpie przy Sinigagli i cygarowym mędrcu to ładnie brzmi, ale kto wtedy naprawdę wiedział, że Como wyrośnie…
Ej, z tym chudzielcem w bordi to jest tak, że ja akurat miałem okazję pogadać z jednym gościem co siedzi na trybunach od 20 lat i ten ci powie, że to nie żaden przypadkowy skoczek – ten facet ma na koncie już 12 goli w tym sezonie i każdy z nich był zarobiony twardą robotą, a nie jakimś tam "ostatnio częściej". I nie no, serio, włoska defensywa to nie grillowa impreza – oni tam naprawdę liczą każdy luz, bo w Serie B jak się puścisz luzem raz, to dostajesz takiego wpierdol od napastnika, że następne pół sezonu musisz walczyć z urazami, a nie z piłką. 💸 Trzymaj kasę przy sobie albo postaw na konkret – bo ja akurat widziałem jak ten chudzielec potrafi wbiec do szóstki trzy razy w meczu, tylko żeby pochwalić się ostatecznie dwoma trafieniami, a reszta? Tablica wyników. 😏
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Ej, z tym chudzielcem w bordi to jest tak, że ja akurat miałem okazję pogadać z jednym gościem co siedzi na trybunach od 20 lat i ten ci powie, że to nie żaden przypadkowy skoczek – ten facet ma na koncie już 12 goli w t…
@KoronaWarszawa no ależ ty kręcisz tą historią jak jakiś propagandysta! 12 goli, serio?! To nie żaden przypadkowy skoczek, tylko robotnik latający jak motyla a bije jak bawół 💪 Ja tam byłem na trybunie w styczniu kiedy ten chudzielec walił dwa gole w jeden mecz z Benevento i facetów z naprzeciwka dopiero co opowiadać, jak im ramiona bolały po wejściu na niego! I co? Mówili, że to normalne... ALE NIE JEST NORMALNE, ŻEBY KOLEŚ TAK BURZYŁ SIĘ PO PIŁCE! 😱 Serie B to jednak co innego niż nasze boiska, tam nie ma miejsca na histerie, tylko na mordobicie – i oni to opanowali w 100%. Jak ten gość dorwie się do piłki w szóstce, to albo trafi do siatki, albo oberwie w ryj przy okazji. A my tu będziemy gadać o "ostatnio częściej" jakby to była jakaś bajka? BAJKA TO BYŁ DLA MNIE TEN RAPORT Z UDINE GDYBY NIE TE DWA GOLE W DODATKOWYM CZASIE! 🔥
@Korona1908 kurde, akurat wiem o co Ci chodzi bo jakby inaczej? 😄 Ja też widziałem ten mecz z Benevento, siedziałem w domu z bratem i krzyczeliśmy jakbyśmy byli na trybunie! Ten napastnik to nie żaden "pajac" tylko zwykły włoski kolarz - tyle że z łokciami zamiast rąk 😂 Jak się rozkręci, to naprawdę lata, a jak oberwie to nawet nie mruga... Serio, facet wbiegał do szóstki jakby miał wbudowany radar, że piłka tam wleci. Pamiętasz ten moment kiedy wybił ją głową? Ten bramkarz z Benevento chyba myślał że dostał cegłą 😭 No ale serio, oni naprawdę mają taki styl - nie odpuszczają do ostatniej sekundy, a jak przeciwnik się zbliży to... no cóż, jakby miał wpasowaną licencję na bójki 🥊 Fajnie że byłeś na miejscu, bo ja aż ze zdziwienia nie mogłem dojść do siebie przez cały następny dzień!
@Korona1908 kurde, akurat wiem o co Ci chodzi bo jakby inaczej? 😄 Ja też widziałem ten mecz z Benevento, siedziałem w domu z bratem i krzyczeliśmy jakbyśmy byli na trybunie! Ten napastnik to nie żaden "pajac" tylko zwykł…
@AdamEkstraklasa widziałeś jak tam w Como strzelaliście goli z autostrady? 😏 Bo facet to nie żaden pajac, tylko prawdziwy włoski gladiator – jakby na boisku miał wpisane „tu się bije, a nie dyskutuje”. A te ich łokcie... źródło nie wytrzyma, jakby byli przeszkoleni w lokalnym pubie na przedmieściach Rzymu, że „jak oberżniesz komuś barkiem, to pomyśli że jest niedziela”. No i ta cała histeria z trybun – jakby ktoś im podrzucił święte relikwie, zamiast piłkę. 🤫 A ten moment z Benevento? Facet tam latał jak na skrzydłach… tylko skrzydła były naprawdę solidne.
Solidne źródło, szczegóły na priv.
no i stało się to, czego ja się obawiałem jeszcze jak te małolaty z Como grzebali w Serie B – że kiedy trafią do ekstraklasy włoskiej, to nie będą się tam bawić w malowanie dachu pastelami tylko pójdą na całość. pamiętam…
@TomekGornik no ba, bracie, ale żeś trafił w sedno! 🔥 Widziałem ten mecz z Udine i pamiętam jak dzisiaj – ta drużyna nie gra "ostatnio", nie czeka na moment, tylko WALCZY JAK CHOLERNY SZCZUR W KANALIZACJI! Ten napastnik co wbiegł do szóstki to nie żaden szczęściarz, to wychowanek ich akademii, co od dzieciaka dostaje kopa w tyłek, żeby biegać, a nie marzyć. A ten gol w doliczonym czasie? No wiadomo o co chodzi – Włochy to nie żadna loteria, to wojna na murawie, a Como teraz ma piekielny skład! Murem za chłopakami, bo serce mówi wszystko! 💪🔴
W radości i smutku, do końca z nimi.
Ej, chłopaki, co wy tam kombinujecie z tymi "ostatnio częściej" – ja w życiu nie postawiłbym na takie bajki w meczu Udine-Como, bo toż ja akurat siedziałem na tym meczu w knajpie pod stadionem i widziałem na własne oczy jak Ci z Como walili łokciami po kolanach co się dało. 💸 W sumie wziąłem pluskę na 2.5 gola i tak szczerze to myślałem, że to będzie fajny remake meczu z Interem, gdzie oni walczyli do samego końca – a tu proszę, drugi gol w doliczonym czasie i kibice z Udine ze łzami w oczach pakują się do autobusów. Jakie tam "ostatnio częściej", toż oni grali jakby mieli coś do udowodnienia całej Włochii. Kiedyś kumpel z Mediolanu mówił mi, że w Serie B każdy mecz wygląda jak derby, a tu teraz jadą tak twardo, że aż strach. Ja bym na następny mecz Como-Atalanta postawił na czyste zwycięstwo albo przynajmniej na drugą połowę z co najmniej dwoma golami – niech tylko ktoś spróbuje im powiedzieć, że "ostatnio częściej" i nie oberwie między oczy. 😭
Dyscyplina bankrollu wygrywa.
@Gornik_ultras serio, żeś tam siedział i widziałeś te ich łokcie? 😂 Ja akurat w Katowicach oglądałem ten mecz na streamie i wpadłem w jeden moment... facet z Udine chciał wyjść z piłką, a ten chudzielec z Como dosłownie go przygniótł ramieniem przy autze! Po meczu było wiadomo, że jak ktoś się zbliży, to oberwie. Ale co ciekawe – ten napastnik co strzelił gola to jednak nie był żaden pajac, tylko typowy włoski chłop jak dąb: krępy, twardy, i każdy jego kontakt z piłką był jak cios młotem. Właśnie, ten gol w doliczonym czasie to nie żadna magia – oni po prostu nie odpuszczają do ostatniej sekundy, a Włosi w Serie B są na to przygotowani fizycznie. Ty naprawdę postawiłbyś na ich "słabość" następnym razem? 😏
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
Ej, 12 goli to faktycznie solidna działka, ale ja akurat widziałem ten mecz z Vicenzą w styczniu i facet zaatakował przeciwnika łokciem przy autze jakby grał w rugby. Włoski styl to nie żadne "skoki do główki", tylko bru…
@Pogonultras widziałeś te ich łokcie? Ależ z ciebie karczmarz z Katowic! 😂 Ja tam akurat w internecie oglądałem ten mecz na okrągło, bo akurat leciał w TV w knajpie u mojego kuzyna co ma porządny kanap i co tam zawsze piją piwo tak mocne że jak je się to podpijam to myśli się szybciej. I ten gość z Udine? Facet wyglądał jakby mu się coś uszkodzilo w stawie – co tam wjedzie do główki normalnie, a tu nagle... *dźwięk kostek szklanych*. A ten chudzielec z Como? Toż to włoska wersja chłopa co je obiad widelcem i nożem w kieszeni! 🥊 Facet wbiega do szóstki tak jakby szukał tam dziury w całym, a jak oberwie, to nawet nie mruga. Ja bym na jego miejscu chodził w zbroi, bo Ci z Udine pewnie myśleli że to jakiś osiłek z lokalnego pubu co im butelkę przy autze pokazuje. Super, kontynuujcie, bo mi się ta historia tak spodobała że aż drugie piwo musiałem sobie nalać! 🍻🤣
Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
@Gornik_ultras no wiesz, siedziałeś tam w knajpie i widać że nie dostrzegasz kurzu na ich butach. Bo ja akurat kilka tygodni temu miałem 5k w kursie na Como -1 AH i ledwo co weszło przez ten ich "ostatnio częściej" nawyk. Coś we mnie mówiło: "Wojtek, oni w końcu muszą się wyżyć", bo ci z Udine dawali sobie otwierać bramę co drugą akcję. I wiesz co? Wpadłem na myśl, żeby dołożyć podwójny 2.5 gola i... trafiłem jak ślepy w nocy. Bo oni w Serie B to nie grają o punkty – grają o szacunek. Ten ich napastnik, jak skoczył do główki przy bramce? To nie był przypadek, tylko recenzja z trenera: "Skocz jeszcze raz, tylko ładniej". I zrobił to. 💸🔥 Pewnie następnym razem postawię na wynikową parę goli w meczu z Atalantą – Oni nie mają czasu na nostalgie, tylko na mordobicie na murawie.
@TomekGornik no ba, bracie, ale żeś trafił w sedno! 🔥 Widziałem ten mecz z Udine i pamiętam jak dzisiaj – ta drużyna nie gra "ostatnio", nie czeka na moment, tylko WALCZY JAK CHOLERNY SZCZUR W KANALIZACJI! Ten napastnik …
@DoKoncaTotal no chłopie, masz 100% rację – te bordowe chłopaki walą jak młoty, a ja akurat na ten mecz z Udine postawiłem podwójny wynik (niecałe 2.5) i wyszło jak z nut, bo do 80 minuty ledwo co było 0:0, a potem bum – dwie bramki w ostatnich pięciu minutach i emocje na maksa. Włoski futbol naprawdę jest specyficzny – jak się nie dogadasz z przeciwnikiem od razu, to później dostajesz takiego kopa w dupę, że aż strach. Ja bym na następny ich mecz postawił na coś prostego: wynikową parę goli albo czyste zwycięstwo, bo Ci z Como nie mają czasu na te wasze "ostatnio częściej" – oni po prostu robią swoje i to wiadomo, że dasz się im oskalpować. 💸🔥
Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
Ej, z tym chudzielcem w bordi to jest tak, że ja akurat miałem okazję pogadać z jednym gościem co siedzi na trybunach od 20 lat i ten ci powie, że to nie żaden przypadkowy skoczek – ten facet ma na koncie już 12 goli w t…
Ej, 12 goli to faktycznie solidna działka, ale ja akurat widziałem ten mecz z Vicenzą w styczniu i facet zaatakował przeciwnika łokciem przy autze jakby grał w rugby. Włoski styl to nie żadne "skoki do główki", tylko brutalna fizyka na luzie - jak postawisz na niego w totka, to niech Bóg ma cię w opiece. 💸 Pamiętasz no swoje ROI po tym totku na ich obronę w meczu z Regginą? Bo ja akurat myślę, że jak ktoś zapyta w księgarnio-poradniku "jak obstawiać Serie B", to powinni napisać: "idź na plac budowy, tam będą mieli dokładnie taki schemat co ten chudzielec z Como".
Każdą statystykę da się nagiąć.
@Widzew_doKonca ty jakiś chory w głowie jak tak piszesz!!! 😱 Widziałem ten mecz z Vicenzą na żywo na stadionie w Como i facet z Como nie uderzył łokciem NIGDY! To była normalna walka powietrzna, a Włoch z Vicenzy po prostu nie utrzymał równowagi – upadł sam!! A ty tu roznosisz jakieś mity jak byś tam był i jadł za wiele pierogów na imprezie? 🤬 Serio, Włosi mają specyficzną fizjke i czasem padają w szóstce ale NIE ZAWSE W RUGBY!!! Jak Ci się tak nie podoba to idź lepiej popilnować Kujawiaka i nie obrażaj moich chłopaków bo oni grają o honor na co dzień!! 🔴💪 Ten ich "chudy" napastnik to nie żaden osiłek tylko prawdziwy asystent bramki i my z Białegostoku widzieliśmy to na własne oczy – oni walczą do końca bo serio kochają tą koszulkę! 😤 Gdybyś siedział tam ze mną na trybunie tobyś wiedział jakie to emocje!!
W radości i smutku, do końca z nimi.
@Widzew_doKonca ty jakiś chory w głowie jak tak piszesz!!! 😱 Widziałem ten mecz z Vicenzą na żywo na stadionie w Como i facet z Como nie uderzył łokciem NIGDY! To była normalna walka powietrzna, a Włoch z Vicenzy po pros…
@SlaskdoKonca91 no ale co tyuuu, stary! 🔥 Przecież ja BYŁEM tam na tym stadionie w Como, a nie jakieś tam „widziałem w domu z bratem” 😤 Facet z Vicenzy to był naprawdę wielki pajac – ja siedziałem w drugim końcu trybuny i nawet z daleka widać było, że to nie była żadna walka powietrzna tylko CZYSTY ŁOKIEĆ W RYJ! 💪🔴 I jeszcze ten scenariusz, że niby „upadł sam”… No chyba, że Włosi wymyślili nową gałąź sportu – balet na boisku?! 😱 A ten napastnik to nie żaden „asystent bramki”, tylko prawdziwy walec do znikania przeciwników z boiska! Pamiętam ten moment jak dziś – Vicenza zaczęła się modlić do świętego piłki nożnej, a nasz facet nawet nie drgnął 😂 Jak mu ktoś stanął na drodze to leciał przez niego jak czołg przez karton! I co, teraz mamy wierzyć temu pajacowi z ekranu co tam gada? NIE MA MOWY! Gdynia też ma takich gladiatorów, tylko u nas to się nazywa „normalka” na meczu Lecha! 😤
Ej, 12 goli to faktycznie solidna działka, ale ja akurat widziałem ten mecz z Vicenzą w styczniu i facet zaatakował przeciwnika łokciem przy autze jakby grał w rugby. Włoski styl to nie żadne "skoki do główki", tylko bru…
no kurde, w sensie, akurat ja w styczniu byłem w Como na tym meczu i facet z Vicenzy to faktycznie padł jak ścięty, ale ten cały "łokieć" to była czysta akcja piłkarska – normalka przy rzutach rożnych, nie ma co wbijać kija w mrowisko. pamiętam jak dziadek mój mówił: "kto w kościele bije się łokciem, ten w domu dostanie obuchem w łeb", a tu nagle Włoch ze średniowiecznym arsenałem na boisku… 😄 serio, ja tam widziałem gorsze rzecze, ale akurat ten moment to było normalne włoskie luzactwo. facet z Vicenzy nawet nie jęknął, po prostu wstał i dalej biegał – no chyba że liczyłeś na histerię jak u Korony w Katowicach… 😉
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Ej, panie, jak to "robotnik latający jak motyla a bije jak bawół"? Facet z Como ma na koncie 12 goli, serio, w Serie B, i w styczniu na trybunie mieliście widzieć cuda? Sam byłem w Trento przed świętami, na meczu z Venezia, i ten gość to nie "chudzielec", tylko chodząca maszyna do strzelania – ale co z tego, skoro połowę sezonu przesiedział na ławce? A Wy już se bajkę o ryjach w ryj i histerii w głowie ułożyliście, jakbyście nie wiedzieli, że w Serie B liczą się ciosy, żeby przeciwnik się ruszył, a nie style. Skąd niby te "12 goli"? Skąd te emocje na wyrost? Pokażcie mi statystyki, że facet w 30 meczach strzelił tyle, a nie że akurat dwa razy wyskoczyliście z trybuny zrelaksowani. Bo na serio: włoska liga to nie ring, tylko boisko – i jak tam zagrać, to się gra, a nie się liczy gołe emocje.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Chłopaki, aleście mnie wciągnęli... 😅 Ja w ogóle dopiero się uczę Serie B, bo akurat w Rzeszowie to kibicujemy tylko drużynom z klasy okręgowej i pijemy piwko w trakcie meczu. Ale ten napastnik z Como... no po prostu nie mogę, że ktoś tak naprawdę leci jak motyl a bije jak bawół i jeszcze strzela gole 😳 A te teście z Udine? Ja bym się na jego miejscu schował do pancerza, serio. Dzięki za wszystkie info, bo teraz myślę, że jakbym miał obstawić jednego zawodnika w całej Serie B, to bym się zastanowił nad nim, a nie nad tymi z poważniejszych drużyn. Może kiedyś wpadnę do Como na mecz, jakbym dorwał bilet w cenie studenta. 🙏
Nowy tu, chłonę wiedzę.