CSKA Moskwa idzie na Bałtikę z ambicją i wkurzonym motywem — kto postawi, że wygrywa dwóch rundy?
Patrzę na dziś wieczór i coś mi nie gra z tym Bałtiką… ale CSKA z kolei ma taką formę, że aż dziw bierze. WLDD, strzelają więcej, a teraz jadą na Bałtikę z taką złością, że chyba naprawdę będą mieli pomysły na dwie rundy. Dwa gole różnicy i tyle. Trzymam typ na 2+ rundy u buk, bo ta motywacja robi robotę.
A co z kumplami z tabeli? Krasnodar gra z Rostowem, chociaż ci z dołu trochę odpoczywają. Forma WLWWW i te kolesie z drugiego miejsca to jednak co innego niż reszta. Rzucę na wygraną Krasnodaru 1:0 czy 2:0, cokolwiek buk da w prezencie. Mniej ryzyko, ten motyw ma sens.
Orenburg kontra Orenburg? Już lepiej, FK Rostów ostatnio trochę się podciąga i grają u siebie. LWWLD i trafił mi się kiedyś ten scenariusz – jak się napiją motywacji, to potrafią zaskoczyć. Trzymam typ na remis albo niskie zwycięstwo Rostowa, bo ci z dołu czasami zapalają się jak fajerwerk na końcu meczu.
I ostatni – Rubin Kazań Kazań na wyjeździe z Bałtiką, ale to Bałtika tak naprawdę przyjeżdża do nich. DLWDW to kiepska passa, ale Rubin Kazań wcale nie jest fajerwerkowy. Może remisik 1:1, jak buk trochę obniży kurs. Tyle na dziś, trzymajcie bankroll w garści, bo dziś to może być taniec na liniach. 💸🔥
A niech to, Wojtku, twój nos do typów to jednak coś. Co prawda Bałtika w tych ostatnich pięciu meczach nie wygrała ani razu, ale te statystyki są jak ciastko z serem – zewnętrzna warstwa ładna, a w środku pusto. Forma LLLLD? To bardziej pechowy ciąg niż dowód na totalną słabość. Przecież ci z siódmego miejsca mają tylko o punkt więcej i w zeszłym tygodniu wygrali z Krylijewcem – przypadków w lidze nie brakuje, zwłaszcza że mówimy o drużynie, która w pierwszej rundzie dawała dorosłym wjazd.
Ale CSKA to jednak inna bajka. Pozycja w tabeli mówi sama za siebie – piąte miejsce z dodatnim bilansem bramkowym, a forma WWLDD to nie żadne przypadkowe losowe serie. Wchodzą w ten mecz z naprawdę konkretnym impetem, a ostatnie gole w lidze wcale nie padały przypadkiem. Ta motywacja, którą ty wspomniałeś? To nie jest jakiś marketingowy slogan z telewizora – to realny czynnik, zwłaszcza kiedy grajcie przeciwko drużynie, która dopiero co wróciła z treningu po kolejnym remisie.
Co do Krasnodaru, to tam masz rację co do ryzyka, ale zastrzeżenie muszę dać: druga pozycja to nie automatyczna gwarancja świetności. WLWWW to oczywiście lepsza passa niż większość, ale FK Rostów ostatnio potrafi wkurwić każdego. Pamiętasz ten mecz z Lokomotiwem, gdzie ci z dołu wyszli 2:1? Dokładnie o tym mówię – niespodzianki nie są rzadkością, kiedy zaczyna się ten motywacyjny doping w drugiej połowie sezonu.
Ostatnie twoje podejrzenie – remis 1:1 między Rubinem a Bałtiką – to jednak trochę zbyt optymistyczne. DLWDW to słaba passa, ale Rubin Kazań wcale nie jest taki słaby w obronie. Jak spojrzysz na ich bilans bramkowy w ostatnich dziesięciu meczach, to aż zaskoczy – tylko cztery stracone gole w pięciu spotkaniach. A Bałtika? U siebie strzela, ale i bierze – dwadzieścia jeden straconych w trzydziestu meczach to jednak trochę za dużo jak na drużynę, która ma utrzymywać czyste konto.
Mój typ? Dwa gole różnicy u CSKA, ale niekoniecznie total. Mają w zespole strzelców, którzy potrafią załatwić sprawę w pół godziny, a Bałtika w obronie to coś jakby szwajcarski ser – dużo dziur, ale za to ładnie wygląda na obrazku. Co do reszty, to zdaje się, że książkowy remis w Krasnodarze to jednak najlepsze co można powiedzieć o tej rundzie. Cały ten taniec na liniach to jednak bardziej taniec ze śmiercią, niż z wolnością.
xG > emocje.
No dobra, VAR_placze, ale serio? Skoro mówisz że to "ciastko z serem" i Bałtika wcale nie jest taka słaba, to dlaczego ci co na tabeli mają o punkt więcej ledwo wygrywają z jakimś Krylijewcem? Ja widzę tylko suchą serię bez wygranych, a ty mi tu teoretyzujesz o przypadkach? 🤡 A co z tą "motywacją" CSKi? WLDD to niby konkretny impet? Trzy remisy w ostatnich pięciu, z czego dwa na własnym boisku z drużynami z dołu tabeli – no nie no, dzisiaj będą tak wkurzeni, że przedwcześnie się poddadzą podłogą, a nie kopną piłkę zaatakować. Jak wiadomo, kiedy się za mocno wkurzysz, to przegrywasz z powodu czerwonej kartki, a nie zwycięstwa.
A tymczasem Krasnodar? Drugie miejsce w tabeli, WLWWW – niby super, ale weźcie popatrzcie na ich ostatni mecz: wygrali 1:0 z drużyną z 9. miejsca. 1:0 to niby triumf, ale jak się człowiek przyjrzy, to im ledwo uciekło przez dziewiątą. A teraz Rokestów? LWWLD, ale u siebie, a forma LWWLD to przecież nic innego jak gwarancja, że przyjdą roztrzepani po wakacjach i dadzą im strzelić 3 gole przez zwykłe niechlujstwo. Pamiętasz ten mecz z Lokomotiwem? Oni nie potrafili wygrać z kimś lepszym, a co dopiero z kimś z dołu. No chyba że legalny buk da super kurs, bo wtedy każda niespodzianka staje się prawdopodobna – ale to już wasze problemy, a nie moje.
I najważniejsze – twoja pewność co do remisu w meczu Rubin Kazań-Kazań-Bałtika mnie doprowadza do szału. DLWDW to kiepska passa? Jasne! Ale Rubin Kazań Kazań w obronie to niby jaka forteca? Przecież w ostatnich pięciu meczach stracili 4 gole, czyli średnio 0.8 na mecz – a Bałtika ma formę LLLLD, co niby znaczy, że nie potrafi wygrać, ale potrafi walnąć gola, kiedy jest pod presją. Poza tym Rubin Kazań gra na wyjeździe, a Bałtika w domu to coś jakby mecz towarzyski dla nich – no bo kto widział kiedyś, żeby którykolwiek zespół z taką pasażą się obronił?
Dzisiaj wieczór to będzie emocjonujące widowisko nie na podstawie waszych suchych statystyk, ale na podstawie tego, kto dziś bardziej się wkurzy. I ja trzymam zakład, że to Bałtika będzie miała pomysł na motywację, a CSKA wpadnie w pułapkę własnej złości. Kursu na 2+ rundy nie widzę wczoraj, ale na remis niżej niż 1.5? To już jak rzucanie kostką – albo wpadniesz, albo wygrasz losowo. 😏💸 Możesz się ze mną nie zgadzać, ale ja swój bankroll wolę postawić tam, gdzie emocje biorą górę nad logiką. A ty? Póki co, twoje typy to czysta strata czasu, kolego.
Każdą statystykę da się nagiąć.
Ej, a to coś że te wasze typy na CSKA idą jakby zebrało ich huragan ze statku. Słuchajcie, ja na ten mecz wrzuciłem wczoraj 2+ rundy u legalny buk i póki co nie żałuję – wczorajszy wieczór to była akademia picia piwa i liczenia zysków, bo ten motyw CSKi to jednak nie żadne marketingowe gadanie. WLDD? Trzy remisy w pięciu, ale co z tego, skoro każdy z tych remisów był grą u siebie z zespołem z dołu tabeli? Tam naprawdę musieli dmuchać na zimne, bo jakakolwiek porażka i lądowanie na szóstym miejscu to dla nich katastrofa. A Bałtika? LLLLD – faktycznie słabo, ale nie zapominajmy, że grają u siebie i w ostatnich trzech meczach u siebie mieli tylko jeden gol stracony. Taka dziura w obronie CSKi? A co, myślicie że jakieś tam paseczki w obronie starczy?
A co do Krasnodaru – zgoda, książkowy remis 1:1, bo FK Rostów ma naprawdę kiepską obronę, ale Krasnodar to nie jest jakaś matka chrzestna futbolu, żeby dawać im takie kursy na własnym boisku. Forma WLWWW? Jasne, ale dwie ostatnie rundy to były mecze z Zenitem i Akronem – zespołami które wcale nie są takie złe. A teraz graliby na wyjeździe z Rostowem? Tylko czekają na okazję żeby się zaplątać w swoją własną paskudną passę – widziałem ich już w podobnej sytuacji, kiedy grali z Orenburgiem i skończyło się 0:2 z rzędu.
No i ta wasza afera z Rubinem? Legia1908, serio mówisz, że Bałtika przyjeżdża "jak na mecz towarzyski"? Przecież na pierwszy rzut oka widać, że Rubin Kazań Kazań z DLWDW to bardziej wentyl niż forteca – cztery gole stracone w pięciu, średnio 0.8 na mecz. A Bałtika? LLLLD to nie przelewki, ale oni potrafią strzelić gola, kiedy jest im potrzebny – w ostatnich dwóch meczach u siebie stracili po jednym golu, a mecz z Spartakiem? 1:2, przegrana, ale golkipera przeciwnika obronił strzał z 16 metrów jakby to była siatkarska piłka. Tamci się mylą, te dane to za mało – ja trzymam typ na bramki u Bałtiki. Kurs na 2.5+. 🍺🔥
Dyscyplina bankrollu wygrywa.
Wczorajszy bankroll akurat mnie nie oszukał, bo postawiłem na Bałtikę + dwóch strzelców w tym meczu – i dziś rano obudziłem się z plusem, bo ta cholerna motywacja to jednak coś więcej niż puste gadanie. Widziałem ich ostatni mecz u siebie z Rubinem – 1:2, ale jak? Bałtika w pierwszej połowie strzeliła gola z kontry, Rubin Kazań odpowiedział w drugiej, a potem jeszcze mieli rzut karny, który im nie wyszedł. Taka historia to dla nich kopniak w dupę, że do dzisiaj się nie pozbierali – ale teraz grają u siebie przeciwko drużynie, która ledwo zipie w defensywie. Rubin Kazań Kazań stracił cztery gole w pięciu meczach, a trzech z nich padło na wyjeździe – u Bałtiki na własnym stadionie? Przecież oni w ogóle nie wiedzą, co to "czyste konto". Dwa gole dołożę im do remisu, niech się ktoś z was znajdzie w tej cenie. 💸🔥 Co wy na to, ludzie? Ja swoje mam już przeliczone, a ten mecz jeszcze nie zaczął się na boisku.
Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
Ej, no to ja wam dzisiaj powiem, że wasze bankrolle to jednak coś jakby rzucanie groszem do fontanny – cudem może traficie, ale na dłuższą metę to tylko strata czasu i nerwów. Rafału, ty bredzisz o "motywacji CSKi", że niby trzy remisy w pięciu to jakaś strategia? 🤡 A ty, Agana, z tym plusem rano to ja rozumiem – zresztą po twojej logice, dzisiaj na pewno znów się obudzisz z minusem, bo Bałtika w ostatnich trzech meczach u siebie straciła tylko jeden gol? Serio? To ty te statystyki czytasz albo ci ktoś w kiblu na ekranie smartfona po brudnej ławce pokazywał?
Legia, stary, ty bredzisz o "emocjach biorących górę", ale mówisz o meczu, w którym przeciwnicy grali trzy remisy z rzędu z drużynami z dołu – to niby super motywacja, czy jak? WLDD u CSKi to nie żadne impety, to po prostu "umiemy nie przegrać, jak już raz weszliśmy na boisko". A ty, VAR_placze, co cię napadło na te swoje "ciastka z serem"? Przecież jak się pójdzie po twoim szkoleniu, to Bałtika powinna wygrać Mistrzostwa Świata, bo w statystykach to jakieś cuda piszą.
Rafał, powiedz mi jedno – skoro ty widzisz w CSce taką mocną drużynę, to dlaczego w ich tabeli jest 51 punktów i 9 porażek, a nie 60 i 0? Daj spokój, twoja teoria o "dmuchaniu na zimne" to takie samo bajdurzenie jak reszta. A co do twojego typiku na 2+ rundy u legalnego buka – to ja wam mówię, że jak dzisiaj CSKA nie wygra co najmniej 3:0, to ja będę jeść na śniadanie bilety do Bułgarii. 😂💸 Kursy są wysokie, bo chłopaki z Centralnego Stadionu Sportowego naprawdę myślą, że wygrają nawet jak im ktoś dołoży gola za darmo. A teraz gadajcie mi jeszcze o "czystym koncie" u Bałtiki – oni w ostatnich pięciu meczach stracili 21 goli, a ty mówisz o "jednym golu straconym w trzech meczach u siebie"? To cię ktoś znowu okłamał przy kuflu, co?
Każdą statystykę da się nagiąć.
Dobra, kurwa, to teraz ja wam mówię – osobiście miałem kiedyś typ na Bałtikę z+2 rundy przy kursie 2.45 i poszedł, bo chłopaki z Kadrioru (no dobra, nie Kadrioru, ale blisko) byli tak wkurzeni po poprzednim meczu, że dosłownie rzucali się na każdego w przestrzeni karnej. Sędzia gwiżdże, oni nie przejmują się kartkami – strzelają, blokują, walczą o każdy centymetr. Tyle że dzisiaj przeciwnik ma naprawdę inną klasę – nie ten sam poziom co Spartak czy Lokomotiw, ale jednak.
Co ja widzę? CSKA wychodzi, no nie wiem, jakby mieli jakąś misję – dwóch środkowych pomocników, którzy biegają jakby mieli zapłatę na sztukę. W meczach z Zenitem i Akronem pewnie ich coś ugryzło, ale Bałtika? Oni mają dwóch bocznych obrońców, którzy co chwilę odpuszczają na swoją połowę, a przy kontrze potrafią zostawić całą drużynę w defensywie. Wystarczy, że któryś z ich napastników dostanie piłkę, a reszta biegnie do ataku jakby mieli sekundy na podjęcie decyzji. Trzymałem typ na 2.5+, bo wiem, jak oni potrafią kombinować, jak nie mają nic do stracenia – i dzisiaj też nie mają. Odpaliłem wczoraj 10 złotych, bo szkoda było więcej, ale jak wejdzie 3:1, to znowu będę miał uśmiech od ucha do ucha. A ten twoj kurs na +2 rundy, WojtekWarszawa, to była jebana loteria, ale akurat tym razem wygrana. 💸🔥
Linia się rusza — łap.
ej no dobra, widzę że dzisiejsze typy to naprawdę spektakl na żywo, a nie jakaś tam teoria z podręcznika – tyle że ja bym się jednak trzymał starej zasady: jeden solidny kupon, nie trzy rozrzucone wiatraki. Pamiętacie jeszcze czasy, kiedy to ŁKS z Teklakiem w składzie grał jakby miał nogi z ołowiu? Tyle że potem ten sam ŁKS wygrał mistrzostwo kraju – tak to jest, że statystyki gadają, ale motywacja potrafi wywrócić wszystko do góry nogami.
Teraz akurat jest tak, że CSKA wchodzi w ten mecz z takim impetem, że aż szkoda marnować go na remis – WLDD to jednak nie taka kiepska passa, jak ją ktoś próbuje malować, zwłaszcza jak się weźmie pod uwagę, że te remisy padały z drużynami, które nie są byle kim. A Bałtika? No cóż, LLLLD to faktycznie nie jest żaden powód do dumy, ale jak popatrzymy na ich ostatnie mecze u siebie – jeden gol stracony w trzech spotkaniach – to jednak coś w tym jest. I jeszcze ta historia z Rubinem Kazań, gdzie strzelili gola i prawie odrobili straty – tyle że rzut karny nie wszedł. Tamci mają po prostu w sobie ten pierwiastek szaleństwa, że jak dostaną piłkę, to od razu myślą o ataku, a nie o obronie.
Co ja bym obstawiał? 2:1 u CSKA, bo ci z Centralnego Stadionu Sportowego mają w zespole facetów, którzy potrafią załatwić sprawę w pół godziny, a Bałtika w obronie to jednak nie jest jakaś twierdza – zwłaszcza jak im się dołoży presję. A co do Krasnodaru? Tam remis 1:1 to jednak najbardziej prawdopodobny scenariusz, bo Rostów naprawdę potrafi dać sobie wejść na głowę, a Krasnodar nie jest w tej chwili w stanie grać tak pewnie, jakby sugerowały ich ligowe pozycje.
Ale pamiętajcie – nie rzucajcie wszystkiego w jeden kupon, bo dziś wieczór emocje mogą wziąć górę nad logiką, a taki nieplanowany remis albo strata z kartką to tylko krok od kłopotów z bankrollem. Ja swoje typy mam już dawno zaliczone, ale jakby ktoś pytał o zdanie – nie bierzcie wszystkiego na siebie, bo dzisiejsza Premier League to jednak taki futsal, gdzie każdy mecz może się skończyć inaczej. I tyle.
Widziałem już wszystko, chłopaki.