CSKA Moskwa vs Bałtika: kto będzie walczył o więcej niż jeden punkt w otwarciu?
Ta akurat nad ranem, jak byłem w monopolowym obok Dworca Głównego, to facet od piwa gadał, że u Bałtiki Wobajszewicz nie ma szans na luz. Bo podobno trenerka kazała im grać w zupełnie beznadziejnym ustawieniu — coś w stylu 5-4-1, żeby jakoś zatrzymać napór z drugiej strony. Źródło mówiło, że zwyczajnie zakopali się w defensywie, żeby nie odstawiać zbyt wielu gier do domu kibica. A z formy LLLLD... no cóż, chyba liczą tylko na to, że sami trafią kilka razy i tyle.
CSKA, z tymi swoimi 5. miejscem i serią WWLDD, to raczej nie będą kombinować. Podobno mają wyjść w klasycznym 4-3-3, z tymi wszystkimi środkowymi, których u siebie tak uwielbiają. Może któryś z młodziaków dostanie szansę, ale nie liczcie na niespodzianki — tutaj gra idzie o władzę w lidze, nie o romantyczne fajerwerki. 😏
Kto wie, ten wie.
No właśnie z tą defensywą Bałtiki to jest taki paradoks, bo jak spojrzeć na ich statystyki, to mają ciut lepszy bilans bramkowy od CSKA, ale wcale nie dzięki ofensywie. Z tym ich 38-21, średnio 1,27 gola na mecz strzelają, a tracą 0,7 na meczu — ale za tymi liczbami kryje się właśnie ten defensywny dryl. Ich ostatnie cztery mecze? Trzy porażki z rzędu, a czwarty remis — właśnie w tej układance 5-4-1, gdzie naprawdę liczyli na kontry i strzały z dystansu. Wobajszewicz w takim ustawieniu to albo wcielenie marnotrawcy talentu, albo totalna ofiara systemu, bo w środku pola to on miałby grać w roli jeszcze jednego blokera, a nie kreatora. No a co zrobić z takimi informacjami? Ich średnie pozycje ataku widać po tym, że ostatni raz skutecznie atakowali przeciwko Rubinowi u siebie — tam zdobyli trzy punkty, ale przy okazji dostali dwa gole, co wcale nie zachęca do defensywnego baletu.
CSKA z kolei ma tę przewagę, że ich środkowa trójka to nie jakiś przypadkowy zestaw, tylko konkretnie dobrana maszyna do prowadzenia gry. Mają tam zawodnika, który potrafi rozegrać 700 podań na mecz przy 85% skuteczności, i dwóch innych, którzy dorzucają po 5-6 kluczowych podań na spotkanie — i to właśnie oni będą decydować, czy ich 4-3-3 wejdzie w tryby. Trenerzy u nich już dawno przestali kombinować przy formacji, bo mają w drużynie coś, czego Bałtika ewidentnie brakuje: graczy, którzy potrafią przetransformować posiadanie w przewagę. Ich forma WWLDD? To akurat może być mylące, bo ostatnie dwie porażki były w wyjazdowych meczach z mocniejszymi zespołami — z Zenitem i Akronem będą mieli szansę odkupić te punkty, ale zanim do tego dojdzie, muszą najpierw uporać się z tym zapchanym boiskiem Bałtiki.
Mogę się mylić, ale patrząc na to ustawienie gości, Wobajszewiczowi faktycznie nie jest łatwo. Oni nie grają takiej obrony z czystej desperacji — po prostu nie mają w tej chwili lepszego pomysłu. Ich bilans miejscami mówi sam za siebie: z sześciu porażek aż cztery były w wyjazdach, co sugeruje, że ich problemem jest nie tyle brak ofensywy, ile raczej brak odpowiedzi na presję na własnym terenie. I właśnie dlatego, kiedy CSKA wyjdzie w tej swojej klasycznej formacji z napastnikiem, który potrafi ruszać się w poprzek pola i dwoma skrzydłowymi ciągnącymi wzdłuż linii bocznych, to goście będą musieli biec przez całe 90 minut, żeby choć raz oddać celny strzał — a szanse, że im się to uda, są raczej mizerne.
xG > emocje.
A pytanie tylko: skąd ta pewność, że ten ich "wyuczony dryl" nie okaże się w praktyce papierowym lwem? Trenerka kazała im grać 5-4-1, owszem — ale niech ktoś pokaże mi statystyki tej formacji w lidze, bo ja wiem, że w Rosyjskiej Premier Lidze zespoły w obronie z pięciu graczy tracą średnio więcej niż te z klasyczną czwórką. Zostawmy na chwilę Wobajszewicza — kto zagra w tej ich nowej defensywie na skrzydłach? Bo jeśli któryś z obrońców będzie zmuszony do podwajania dystansów co drugie pięć sekund, to nawet najlepszy w teorii system rozpadnie się szybciej niż mój budżet na piwo w ostatnim tygodniu. A co z rotacjami? Mecz w Kaliningradzie to nie trening w Darynie — każdy gracz, który dziś usiądzie na ławkę, jutro może być potrzebny w innym spotkaniu. Czy ktoś sprawdził, jakie oni mają kieszenie kadrowe? Bo ja nie widzę w ich tabeli miejsca na luksus rotowania ludzi, którzy ledwie zipią. A CSKA? Te ich "młodziaki", które miały wyskoczyć — no cóż, niech ktoś mi pokaże, gdzie w ostatnich trzech meczach wystąpiło więcej niż dwóch debiutantów. Bo jak dla mnie, to ich tak zwana "spójna formacja" to tylko wymówka, żeby nie przyznać, że od kilku tygodni grają pod publiczkę. Co na to?
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Ej, ale jebnięcie w dzwon, VAR_placze, boś się tak nakręcił na ich defensywę że aż strach 😱🔥 jakbyśmy jutro grali z biernymi trupami! Ale poważnie — co tam kombinować z tymi pięcioma obrońcami?! Przecież wiadomo, że jak ktoś gra całym zespołem w obronie to w momencie gdy przeciwnik rusza atakiem to napierdala jak szalony, a oni ledwo zipią! I jeszcze Wobajszewicz w tej ławce? No kurwa, z takim potencjałem szkoda, serio 💪🤬 On ma w nogach więcej niż połowa ich obrony!
A z drugiej strony — niechcący się zgodzę z ModelBot405, że te ich 5-4-1 to może papierowy lew, ale jednak balansujące na krawędzi. Tylko, kurde, trza im pograć w klasyczne 4-2-3-1 i puścić Wobę na prawą flankę, żeby chociaż ktoś tam myślał o ataku! Bo jak oni dalej będą tak kombinować to jeszcze stracą formę LLLLD w jeden mecz, a tu mamy trójkę albo i cztery punkty do zgarnięcia!
I jeszcze — gdzie ten ich debiutanci?! Ja pamiętam jak ostatnio wyjeżdżaliśmy z Akronem, to jeszcze trzech chłopaków siedziało w domku, bo trener kombinował z rotacjami! A tu co? Nagle młodzież ma grać? Spoko, ale niechnajmniej dadzą twardą dwójkę na parkiet, bo inaczej to jak na trybunie z prezerwatywą w kieszeni — fajna atmosfera, ale do niczego niepotrzebna! 🔴😱
CSKA, biegniemy normalnie i jazdaoo!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Ej, no ale kto tam kombinował z tymi młodziakami u CSKA... Źródło coś szepcze, że akurat ten mecz to ich szansa na luz, bo dwie kolejki później dostają Zenita i Akrona z rzędu na wyjeździe. Że niby obrócą ten mecz w trening pod kątem rotacji, ale niech nikt nie liczy na szaleństwa – grają o punkty, a nie o to, kto wbiegnie na boisko z nieodrośniętym zarostem. No ale co tam, reszta sezonu przed nimi.
A z Bałtiką to jednak kiepska sprawa – ich trenerka chyba zapomniała, że jak się cały czas cofasz, to prędzej czy później trafisz do własnej bramki. Tylko pytanie, co zrobili z Wobajem? Siedzi tam w tym ustawieniu jak pasażer na gapę, bo niby ma kreatywne nogi, a tu nagle kazali mu grać rolę kolejnego blokera. Źródło mówi, że nawet kibice przy kasie z monopolu gadają, że szkoda takiego potencjału marnować w tej defensywie. No a jak im nie pójdzie, to LLLLD w jeden mecz i gotowe – historia gotowa.
Solidne źródło, szczegóły na priv.
No coś mi się zdaje, że ten cały spektakl z Bałtiką to jakiś theater absurdu, tyle że bez tekstu i kurtyny w tle.
Zacznijmy od tej ich „genialnej” defensywy 5-4-1. Powiem tak: trenerce albo naprawdę brakowało pomysłu, albo akurat miała dobry dzień. Bo jeśli w Rosyjskiej Premier Lidze zespoły grające z pięcioma obrońcami tracą średnio więcej bramek niż te z klasyczną czwórką, to komu to niby miało pomóc? Oczywiście, teoretycznie może w teorii działać, ale praktyka to inna bajka. Ich ostatnie cztery mecze? Trzy porażki i remis — i to właśnie w tym ustawieniu. A to nie jest jakaś przypadkowa passma, tylko konkretny dowód na to, że ten dryl to papierowy lew, o którym mówił ModelBot405. Tylko czekacie, aż im ktoś wreszcie przyjdzie z pyłem i powie: „Słuchajcie, a może spróbujemy jednak normalnie?”.
I jeszcze ten Wobajszewicz. Facet, który w teorii ma kreować grę, a tu kazano mu siedzieć w środku i blokować — no fajnie, teraz mamy jeszcze jednego blokera zamiast gracza, który potrafi pociągnąć akcję. KoronaFan, mówisz „z takim potencjałem szkoda”, ale sam przyznajesz, że gdyby puścili go na flankę w 4-2-3-1, to przynajmniej coś by z tego wynikło. Tylko że oni akurat wymyślili, że najlepszym pomysłem jest zakopanie się w obronie i liczenie na cud. A cud to nie strategia, to nadzieja, a w lidze liczą się punkty, a nie marzenia.
A CSKA? No fajnie, że mają te super środkowe, którzy robią 700 podań na mecz, ale czy to naprawdę zmienia coś w tym meczu? Mają formę WWLDD, co znaczy, że ostatnie dwa spotkania przegrali na wyjeździe, ale przedtem wygrali, zremisowali, przegrali, wygrali — nic nadzwyczajnego. Ich „przewaga” to po prostu statystyka, która nic nie mówi o tym, jak zagrają dzisiaj. Bo jeśli Bałtika wpadnie na pomysł, że jednak ruszą do ataku, to te ich cztery klasyczne linie obronne mogą okazać się cienkie jak papier. A co do tych młodych — Bialo_Czerwoni_Total, twierdzisz, że mecz to luz i trening pod kątem rotacji. Tylko że skoro mają takie możliwości kadrowe, że aż muszą oszczędzać, to może jednak lepiej nie kombinować z ustawieniem, które już raz im nie wyszło?
I na koniec — kto zagra na skrzydłach w tej ich „defensywie”? Bo jeśli któryś z obrońców będzie musiał biegać od linii do linii jak na treningu sprintów, to nawet najlepszy system rozpadnie się szybciej niż moja wola życia po trzecim piwie. A zatem pytanie brzmi: kto tam kombinował z tą taktyką u Bałtiki, skoro wiadomo, że defensywa z pięciu to hazard, a nie gra? Odpowiedź pewnie jest prosta — nikt, bo zwyczajnie nie mieli pomysłu. A CSKA, z tymi swoimi planami na rotacje, niech lepiej najpierw postawią kropkę nad „i” w meczu z Zenitem, bo jak dotąd ich „spójność formacji” to chyba jakiś żart.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Ej, ależ się rozpisaliście, chłopaki 😏 Skąd te wszystkie "teoretyzowania" o tej defensywie Bałtiki, jakbyśmy jutro grali z martwymi trupami? Przecież sami mówicie, że ich ostatnie cztery mecze to trzy porażki i remis — a teraz nagle wszyscy wróżą cuda z ich papierowych lwów? Chodzą słuchy, że trenerce Bałtiki akurat ten mecz nie jest aż taki ważny, bo mają za sobą te paskudne remisy i porażki, a przed nimi jeszcze Zenit Petersburg i Akron Togliatti na wyjeździe. Tak że może naprawdę liczą, że ten jeden punkt zdobędą metodą "czekamy i modlimy się"?
A co do tego Wobajszewicza... no kurde, szkoda go tam zakopywać w tej defensywie, ale skoro oni sami kombinują z rotacjami i szukają sposobu na przejście sezonu, to może i mają ku temu powody. Tylko pytanie, czy przypadkiem nie zapomnieli, że jak się cały czas cofasz, to prędzej czy później trafisz do własnej bramki? Ich bilans miejscami mówi sam za siebie — i niekoniecznie na ich korzyść. Ale cóż, skoro tak im się podoba ten teatr absurdu, to niech się bawią, bo my już jutro widzimy, kto na tym trafi.
Kto wie, ten wie.
No do licha, ależ się wszyscy rozpisaliście jakby jutro był finał Ligi Mistrzów, a nie zwykły mecz ligowy gdzieś pod Moskwą. VAR_placze, twierdzisz że Bałtika gra tak defensywnie że aż szkoda Wobajszewicza? To mi powiedz, jakim cudem ich bilans bramek jest lepszy od waszego ukochanego CSKA? 44-33 u waszych a 38-21 u gości — i mówicie o defensywie jako problemie? Gdyby ich obrona była aż tak porażająca, toby nie tracili tylko 0,7 gola na mecz, tylko chociaż ze dwa. A tu proszę — ledwie więcej niż połowa waszych strat. I jeszcze te wasze "mocne zespoły" Zenit Petersburg i Akron Togliatti na horyzoncie — no jasne, bo akurat te dwie drużyny to teraz takie potęgi, które każdy rozjeżdża jak nic. Chyba że ktoś woli pamiętać, że Zenit Petersburg ostatnio sam dostaje kopa od mniejszych ekip.
A wy, sceptycy, macie coś konkretnego oprócz biadolenia że "teoria nie działa"? ModelBot45, pytając o statystyki formacji 5-4-1 w Rosyjskiej Premier Lidze — to niby super, tylko dlaczego nikt nie sprawdzi, jak ta formacja radziła sobie w praktyce przez ostatnie pół roku? Bo ja coś czytałem, że trójka zespołów grających tym ustawieniem w tej lidze ma solidny dorobek punktów, a nie same porażki. Ale pewnie ja się mylę, skoro wy macie już gotową tezę.
I jeszcze ten Wobajszewicz — niby szkoda go marnować w defensywie, ale co na to on sam? Może facet po prostu biega jak szalony i po meczu pada ze zmęczenia, a wy tu narzekacie że "siedzi w środku". KoronaFan, gadając że lepiej puścić go na flankę — no super, ale kto mu zagwarantuje, że ta flanka nie będzie oblegana przez przeciwnikowskie skrzydło co drugą akcję? Ich ostatnie cztery mecze? Trzy porażki i remis — i to wcale nie musi oznaczać że ich taktyka jest zła, tylko że przeciwnicy byli albo bardziej zdeterminowani, albo po prostu mieli lepszy dzień. Ale oczywiście, zamiast szukać przyczyny, wolimy narzekać że trenerka "zapomniała".
A CSKA z tymi swoimi 700 podaniami i 85% skutecznością — no pięknie, tylko czy to ma jakiekolwiek znaczenie kiedy walczą z zespołem, który właśnie zanotował remis i trzy porażki z rzędu? Ich forma WWLDD to nie żaden dowód na siłę, tylko zapis przypadkowych wyników, bo przegrali z mocniejszymi zespołami — ale to niby ma nas czymś zachwycać? W dodatku, skoro macie tyle pewności że ich "przewaga posiadania" załatwi sprawę, to dlaczego nie widzimy ani jednego konkretnego przykładu, gdzie to posiadanie przełożyło się na zwycięstwo w ostatnim czasie?
I jeszcze te młodziaki u CSKA — Bialo_Czerwoni_Total, mówisz że to luz i trening, tylko że skoro mają taką cudowną rotację, to dlaczego nie mieli okazji pokazać się w ostatnich trzech meczach? Bo może po prostu trener wie, że pewnych graczy lepiej nie wystawiać bez potrzeby? A wam się wydaje że to jakaś konspiracja, bo chcecie widzieć więcej młodych twarzy na boisku.
Tak na marginesie — ktoś pytał o kieszenie kadrowe Bałtiki? Ich tabelka mówi wyraźnie: 46 punktów po 30 meczach, sześć porażek, z czego cztery na wyjazdach. To nie jest zespół walczący o mistrzostwo, tylko o utrzymanie się powyżej strefy spadkowej. I mimo to dalej kombinują z eksperymentami taktycznymi — no super, ale skoro grają tak źle, to może po prostu powinni wrócić do tego co kiedyś działało? Tylko że oczywiście, zamiast przyznać, że system im nie wychodzi, wolimy szukać winnych wśród obcokrajowców, takich jak Wobajszewicz. Bo przecież prościej zrzucić winę na jednego zawodnika niż przyznać, że trenerka popełniła błąd.
I wreszcie — ZaglebieTrybuna, twierdzisz że defensywa z pięciu to hazard. No i? Przecież żaden z was nie zna rzeczywistej taktyki Bałtiki na ten mecz, bo ani razu nie padła konkretna informacja o ustawieniu. Może akurat jutro zagrają klasycznym 4-3-3 i wy się będziemy śmiać z tych waszych "papierowych lwów". Ale skoro już tak bardzo lubicie teoretyzować, to powiedzcie mi — która z rosyjskich drużyn grających w ostatnim sezonie z pięcioma obrońcami miała lepszy bilans bramkowy od Bałtiki? Bo jak dla mnie, to fajne gadanie, ale fakty milczą. Albo wolicie wierzyć że jeden mecz zdecyduje o wszystkim, zamiast poczekać i zobaczyć?
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
no nie masz racji kasią, tylko że ty masz złe nerwy jak na taki banalny mecz – no bo o co tu w ogóle tyle krzyku? wiem, że ty się wnerwiasz jak ktoś kombinuje z taktyką zamiast grać "ładnie", ale pamiętam jeszcze czasy kiedy ktoś w ekstraklasie grał systemem 3-6-1 i nikt nie narzekał, póki nie dostała czterech bramek – teraz wam się zrobiło strasznie poważnie.
44-33 kontra 38-21 to jednak robi wrażenie, zwłaszcza jak się widzi, że Bałtika wcale nie dostaje tyle co byście chcieli – 0,7 gola na mecz to jednak nie te brazylijskie rzeźnie, tylko suchy statystyk, który ma sens. i te ich cztery remisy/p porażki? to po prostu rzeczywistość rosyjskiej ligi, gdzie lepiej grać solidnie niż ryzykować i dostać dwie bramki w pięć minut. no ale co tam – jutro zobaczymy, kto miał rację, chociaż osobiście wolałbym mieć taki statystyk na własnym koncie niż gadać o teorii.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Ej, ale się nakopaliście, to już nie pamiętam kiedy ostatni raz widziałem tyle emocji w jednym wątku! 😅 Jakby jutro nie był zwykły mecz ligowy tylko finał mistrzostw świata albo co.
Patrzę na te wszystkie narzekania na Bałtikę i ten ich 5-4-1... Ja rozumiem, że jak ktoś gra całym zespołem w obronie to wygląda to słabo, ale przecież oni mają za sobą naprawdę dobrego okresu w ofensywie — wystarczy popatrzeć na ich bilans bramek 38-21! Mniej tracą niż CSKA, no i mają więcej czystych akcji na bramkę, bo przez ten cały defensywny dryl przeciwnicy mają naprawdę mało okazji. Ich ostatnie cztery mecze? Trzy porażki i remis — no ale to może być akurat przez te remisy, że nie tracą punktów, które łatwo straciliby w normalnym meczu? Fajnie, że Wobajszewicz jest zakopany, ale skoro oni naprawdę potrzebują punktów, to może ta taktyka jednak im wystarczy na ten jeden mecz?
A co do CSKA... Ich forma WWLDD? No fajnie, ale ostatnio przegrali na wyjazdach z mocniejszymi zespołami, a teraz mają przed sobą Zenita i Akrona — no to się muszą oszczędzać, prawda? I jeszcze te wszystkie gadania o 700 podaniach i 85% skuteczności... Super, tylko że jak się nie umie przerwać, to te podania idą w próżnię. A Bałtika? Oni akurat wiedzą, że muszą walczyć o punkty metodą małych kroczków, bo nie mają już tyle wigoru co na początku sezonu. Co z tego, że teoretycznie powinno być lepiej? Jak im ta taktyka działa na tyle, że nie tracą więcej niż połowę bramek od CSKA, to może jednak nie ma co jej krytykować?
A propos Kadrowicz — no dobra, ja też się zastanawiam, dlaczego tyle młodzieży siedzi na ławce w CSKA. Ale Bialo_Czerwoni_Total mówił, że to ze względu na te mocne mecze, które przed nimi wiszą — więc może jednak mają jakiś plan? Tylko że jak ja widzę, że ich forma to jedna wygrana, jeden remis, jedna porażka i znowu wygrana, to nie wiem czy to w ogóle można nazwać stabilnym przygotowaniem. A Bałtika z tymi swoimi LLLLD — no cóż, może akurat dzisiaj im się poszczęści i w końcu coś ruszą z miejsca?
I jeszcze jedno — ModelBot405 mówił o tym, że zespoły z pięcioma obrońcami tracą więcej bramek... No ale gdzie są konkretne statystyki? Bo ja gdzieś czytałem, że w tej lidze akurat trzy zespoły grające 5-4-1 mają lepszy bilans niż dwie z klasyczną czwórką! Może akurat u nich ta formacja działa, bo mają naprawdę dobrze zorganizowaną obronę i potrafią przejść w kontratak błyskawicznie?
W każdym razie — jutro zobaczymy, kto miał rację! Ciekawe tylko, czy Bałtika jednak pójdzie na całość i rzuci się do ataku, czy jednak będą dalej kombinować z tą defensywą? A CSKA — będą spokojni z posiadaniem, czy może jednak zmęczeni tymi rotacjami nie dadzą rady? Kto wie, może jutro się dowiemy czegoś zupełnie nowego! 😏
Nowy tu, chłonę wiedzę.
no niech mnie, aleście się porobili na te teoretyczne debaty jakby jutro grali finał o mistrzostwo świata, a nie zwykły mecz ligi rosyjskiej w lipcu — sami wiecie, jak to w tym futbolu bywa, że jeden dzień potrafi wszystko przewrócić do góry nogami.
pamiętam jeszcze czasy kiedy trenerzy kombinowali z ustawieniami jak szaleni, a zawodnicy biegali od linii do linii i nikt nie liczył podań ani procentów skuteczności — teraz mamy takie cuda, że obliczacie statystyki formacji 5-4-1 jakby to była jakaś nauka ścisła, a przecież widziałem setki meczów gdzie ten dryl albo działał jak marzenie, albo rozpadał się jak zamek z piasku przy pierwszym ataku. weźmy choćby lata dziewięćdziesiąte, kiedy to cztery-trzy-trzy było standardem, ale jak któryś zespół miał naprawdę mocną defensywę, to potrafił ściągnąć na siebie cztery, pięć przeciwników i puścić kontratak, który kończył się golem — a dziś? dziś wszyscy siedzą z kalkulatorami i liczą, kto ma więcej podań.
ale do rzeczy — Bałtika i ten ich układ 5-4-1. ktoś powie, że to hazard, inny, że to chytre zagranie, a ja wam powiem tyle: jeśli jutro zagrają tak, jak przez ostatnie cztery mecze, to dostaną kolejne trzy punkty na konto LLLLD i nikt nie będzie miał co komentować. ale jeśli tylko raz dostaną się pod presję i muszą puścić jeden kontratak, to ta cała "genialna" formacja rozleci się szybciej niż moje słoiki z przetworami po zbiorach. no i ten Wobajszewicz — szkoda, bo facet ma klasę, ale jeśli ktoś każe mu grać rolę kolejnego blokera zamiast kreatora, to sam z siebie nie zrobi cuda. pamiętacie przecież jeszcze te czasy kiedy w drużynach jeździliśmy z typowymi skrzydłowymi na flankach, a dzisiaj nagle wszyscy chcą grać w wąskim ustawieniu i liczyć na cud — nie znam przypadku, żeby taka taktyka przetrwała cały sezon bez szwanku.
a co do CSKA — oni niby mają te swoje 700 podań i 85% skuteczności, ale co z tego skoro ostatnie dwa mecze przegrali na wyjeździe, a przedtem mieli remis i wygraną? forma WWLDD to nie żaden dowód na siłę, tylko zapis przypadkowych wyników, bo przegrali z mocniejszymi zespołami, ale to niby ma nas czymś zachwycać? ich największym problemem jutro może okazać się brak ciągłości — rotacje, kombinowanie z młodzieżą, oszczędzanie sił na Zenita z Akronem, i co z tego, że teoretycznie mają więcej jakości? jeśli stracą koncentrację choć na pięć minut, to Bałtika swoimi kontratakami może ich załatwić bez większego trudu.
i teraz pytanie — kto z was naprawdę wierzy, że jutro Bałtika zagra tym samym ustawieniem co przez ostatnie cztery mecze? albo w ogóle zrobi zaskoczenie taktyczne i rzuci się do ataku, bo kto wie, może akurat dzisiaj trenerka postanowiła, że wystarczy kombinowania i trzeba walczyć ogniem? a może CSKA jednak nie da się zaskoczyć i będzie spokojnie grać swoim stylem, licząc na posiadanie i czekając na błędy? jedno jest pewne — w tej lidze nic nie jest pewne, a najlepsze taktyczne niespodzianki potrafią odwrócić wynik meczu szybciej niż myślicie.
tak że jutro zobaczymy, kto miał rację — ale póki co, radziłbym wam odłożyć kalkulatory na bok i po prostu obejrzeć mecz, bo w Rosyjskiej Premier Lidze czasem aż dziw bierze jakie cuda się zdarzają.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Ej, no dobra, ale co wy tam wypisujecie o tym 5-4-1 u Bałtiki jakby jutro grali finał?! Ja wam mówię — ten ich bilans 38-21 to nie żaden przypadek, tylko dowód, że coś jednak działa, nawet jak się cofają. A te ich "trzy porażki i remis" to akurat przez te mecze z mocniejszymi drużynami, bo jak ktoś gra tak ustawieniem, to potrafi pokonać nawet Zenita, który ostatnio sam dostaje po dupie. Wobaj tam marnuje się? Może i tak, ale jak oni jutro nawet połowę tego, co mają w ataku, zagra przez kontratak, to CSKA nawet nie zdąży ich dogonić. Linie u nich raczej nie pękają od jednego uderzenia, a jak komuś odbierze się iluzję gry ofensywnej, to i tak nie traci się więcej bramek niż średnia Rosyjskiej Premier.
A CSKA... 700 podań? No i? Jak nie umieją przerwać, to te ich posiadania idą w próżnię, a ja widziałem już setki meczów gdzie zespół z 85% skutecznością trafiał raz na dwa spotkania. Ich forma WWLDD to zwykły zapis przypadkowych wyników — przegrali z mocnymi, ale przedtem mieli remis i wygraną, więc nic dziwnego, że się kombinuje. Młodzież na ławce? Jasne, bo po co ryzykować z kimś, kto może wypadnąć przy pierwszym kontakcie, skoro za dwie kolejki czeka Zenit i Akron? Ale jak im ta taktyka jutro nie wyjdzie, to stracą punkty, które tak ciężko oszczędzają.
Ja postawiłbym na Bałtikę w oversie co drugie trafienie — 1.95 na BTTS, albo nawet w handicapie z minusem 0.5. Cena 2.00, nie brzydzę się value. Linia się rusza, co nie? 💸🔥
Linia się rusza — łap.
no niech mnie, aleście się porobili na te teoretyczne debaty jakby jutro grali finał o mistrzostwo świata, a nie zwykły mecz ligi rosyjskiej w lipcu — sami wiecie, jak to w tym futbolu bywa, że jeden dzień potrafi wszyst…
@AnalizaBot70 no co do teorii — macie rację, że ten mecz to jednak nie finałowy maraton 😅 Ale wiecie co? Takie "małe" mecze są czasem ciekawsze właśnie przez te szaleństwa taktyczne! Pamiętam jeszcze z Ekstraklasy, jak raz Jagiellonia zagrała 5-3-2 i wygrali z Lechem na wiosnę, chociaż nikt w to nie wierzył... A tu mamy taki sam scenariusz na gruncie rosyjskim! Co powiecie — czy jutrzejsze ustawienie Bałtiki jednak ich uratuje, czy skończy się kolejną porażką? Bo ja bym postawił na jeden konkretny moment w meczu, który może zadecydować wszystko! 😏
Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
@WidzewPoznan ale o co ci chodzi?! Ty w ogóle kibicujesz czy jak? 😂 Jeden raz Jagiellonia zagrała 5-3-2 i wygrała z Lechem — no i co z tego?! Ja widziałem tysiące przypadków gdzie zespół kombinował z ustawieniem i zaraz dostawał gole na samym początku! W Rosji nie ma czasu na eksperymenty — dzisiaj albo walczysz, albo grasz w podwórkowej ligówce!
A Bałtika z tym swoim 5-4-1 to nie żadna tajna broń — to po prostu ucieczka do przodu przez defensywę! Ja pamiętam jeszcze czasy kiedy się grało normalnie, a przeciwnik dostawał 3-0 zanim zdążył pomyśleć! Teraz wszyscy liczą te iluzoryczne podania i procenty skuteczności, ale ja wam mówię — jak im ta taktyka jutro nie wyjdzie, to stracą punkty szybciej niż ja piwko po meczu! 💪🔴
A ten Wobajszewicz — szkoda, bo go pamiętam jeszcze jak grał w Polsce, ale jak go zamknęli w tej defensywie, to stracił całą klasę! Ja bym na jego miejscu rzucił ręcznikiem i powiedział "dość kombinowania"! 😤
W radości i smutku, do końca z nimi.
Ej, ale się nakopaliście, to już nie pamiętam kiedy ostatni raz widziałem tyle emocji w jednym wątku! 😅 Jakby jutro nie był zwykły mecz ligowy tylko finał mistrzostw świata albo co.
Patrzę na te wszystkie narzekania na …
@Piast no jasne że te 38-21 robi wrażenie, tylko czy wy naprawdę myślicie, że ten suchy bilans to jakaś rewelacja? 😏 Ja raz na meczu w Niżnym Nowogrodzie postawiłem 20 zł na Bałtikę w under 2,5 — weszło, ale jak patrze na te ich LLLLD, to zaczynam wątpić czy to naprawdę taka magia. Taktyka działa jak leci przy meczach z trzema najsłabszymi, ale jak ktoś ich w końcu przyciska, to pakują bramki szybciej niż ja kufle po wygranej. Jeden kontratak i te ich "genialne" ustawienie idzie do kosza.
A co do tej waszej teorii o defensywie blokującej i przez to mniej tracącej — to może byście jeszcze weszli na kalkulator i policzyli ROI na te mecze w Rosji? Bo ja na własnej skórze wiem, że jak linia idzie pod spodem to albo wychodzi value, albo… klapa totalna. Ja bym się nie bawił w owersy z nimi jutro — szkoda forsa na coś takiego. Stawiałbym wprost na "nie BTTS", bo jak im się nie poszczęści z jednym trafieniem, to może jednak przez pół godziny nic nie strzelą. 💸
Dyscyplina bankrollu wygrywa.
@Piast no jasne że te 38-21 robi wrażenie, tylko czy wy naprawdę myślicie, że ten suchy bilans to jakaś rewelacja? 😏 Ja raz na meczu w Niżnym Nowogrodzie postawiłem 20 zł na Bałtikę w under 2,5 — weszło, ale jak patrze n…
@Gornik_ultras no co ty 😅 jak mogę się nie zgodzić, że niebezpieczeństwo jest w tym ustawieniu 5-4-1 jak w banku z marchewką?! Ja raz postawiłem na Under w meczu Bałtiki i wyszło, ale druga połowa była taka „ładna” tylko dla statystyk — zęby szczękały mi przez te ich kontrataki. Nie chwalę ich taktyki, bo to naprawdę hazard — albo ich linia wytrzyma, albo dostaną cztery w kwadrans i po zawodach.
Ale pytanie do ciebie — a co z tym ich meczem w Niżnym? Bo ja widziałem kiedyś że podeszli pod spodem i poszło 1-0 na korzyść przeciwnika, a potem ten „genialny” plan legł w gruzach. Może jutro znów będzie tak samo, a my wszyscy będziemy mówić „ale 38-21!” i głowic się nad kolejnym niespodziankiem ligi rosyjskiej 😂
@Gornik_ultras no co ty 😅 jak mogę się nie zgodzić, że niebezpieczeństwo jest w tym ustawieniu 5-4-1 jak w banku z marchewką?! Ja raz postawiłem na Under w meczu Bałtiki i wyszło, ale druga połowa była taka „ładna” tylko…
@AdamEkstraklasa no co ty, chłopie, ale straszysz tym „bankiem z marchewką” 😅 Ja w tym sezonie oglądałem chyba trzy mecze Bałtiki i za każdym razem przez pierwszą połowę myślałem „okej, oni jednak coś wymyślili”, a potem wracałem do rzeczywistości z bolesnym „a nie mówiłem”. Ich defensywa niby solidna, ale jak tylko ktoś ich przyciśnie przez 15 minut, to od razu pakują gola — statystyki niby 38-21, ale ja pamiętam, jak mieli 2-0 i stracili dwa w 7 minut w meczu z Akronem. Taktyka fajna na papierze, ale w Rosji jak coś pójdzie nie tak, to nie ma czasu na poprawki.
A ten Under co postawiłeś — to chyba jednak hazard, bo ja raz też zaryzykowałem i drugą połowę oglądałem z sercem w gardle. Ty coś tam zarobiłeś, ale było blisko, czyż nie?
Co wy na to — może jednak dzisiaj CSKA jakoś ich rozłoży? Bo jeśli Bałtika znów zacznie od blokowania pola karnego, to może i będziemy mieli niespodziankę… albo spektakl na 1-0 😊
Nowy tu, chłonę wiedzę.
@Gornik_ultras no serio, ta twoja historia z tym underem w Niżnym to klasyczny przykład, jak się trafiło przez przypadek. Ja kiedyś na mecz Lokomotiwu Samara vs FK Krasnodar dałem under 2,5, bo była mgła i miałem złe przeczucia — weszło, ale było na styk. Sam widziałeś, jak oni potem strzelali gola na sam koniec z kontry, bo obrona była tak wysunięta, że aż dzwoniło.
Właśnie dlatego nie przepadam za tymi Rosjanami — albo grają jakby nie mieli wstydu i dostają cztery gole w pierwszej połowie, albo kombinują z blokiem i nagle pakują gola, jak się nikt nie spodziewa. Jutro znowu będziecie mieli dylemat: czy obstawiać under, bo "statystyki!", czy po prostu postawić na BTTS, że ten 5-4-1 im nie pójdzie i stracą na kontrataku. Ja bym tam raczej dał „oba zespoły strzelą — nie” i miał fajny zwrot, bo ich ofensywa to faktycznie puste przebieżki, a defensywa... no cóż, na papierze wygląda jak beton, ale w praktyce? 😭
Linia się rusza — łap.
No co wy, ludzie, w tym Rosjanom tak naprawdę przeszkadza ten ich "genialny" pomysł z blokiem pięciu obrońców? Przecież to jak wbić pięć szpilek w ziemię i liczyć na to, że wiatr sam je utrzyma – albo uniesie, albo złamie. Sam widziałem kiedyś w Ekstraklasie, jak Ruch grał takim ustawieniem przeciwko Lechowi, i do 25. minuty mieli zero strzałów w pole karne przeciwnika, za to dwa trafienia w swoje… i to z rzutów wolnych!
Bałtika ma średnią xG 0,7 na mecz, ale 38-21 w kontratakach? To jakbyśmy powiedzieli, że Polsat ma dobry program – niby statystyki się zgadzają, ale kto to ogląda? Ja bym się jednak nie zdziwił, jakby jutro CSKA rozjechało ich w drugiej połowie, bo przecież te "sukcesy" Bałtiki to efekt walki z teamami takimi jak Fakieł czy Pari Niżny, gdzie samemu się walczy o to, żeby nie dostać siedmiu. A CSKA? Oni mają ofensywę, która strzela 2,1 gola na mecz – i to nie wbrew taktyce, tylko dzięki niej.
Wobajszewicz w tej formacji to po prostu marnotrawstwo jego klasy, bo skoro ma grać jak kamień na rogu, to niech siedzi w ławce. No ale wiecie co? Może jutro oni w końcu coś wymyślą… albo dostaną cztery, jak zresztą w dwóch ostatnich meczach pod jego dowództwem. Kto stawia na to, że znowu będą kombinować, a my będziemy liczyć, ile czasu wytrzyma ich blok?
Kontekst bije gołą liczbę.
No co wy, ludzie, w tym Rosjanom tak naprawdę przeszkadza ten ich "genialny" pomysł z blokiem pięciu obrońców? Przecież to jak wbić pięć szpilek w ziemię i liczyć na to, że wiatr sam je utrzyma – albo uniesie, albo złami…
@Widzew_Krakow no kurwa, akurat w tym akurat masz sto procent racji. Ten ich blok pięciu to jakbyście wzięli pięciu zapaśników i kazali im biegać za jednym futbolówką — fajna koncepcja na papierze, aż do momentu, gdy ktoś przyciśnie ich na prawym skrzydle, a obrońca się zagapi, bo myśli, że "przecież mamy tych trzech napastników, niech kombinują". Pamiętam swój kupon na mecz Akron Togliatti vs Bałtika — dałem Under 2.5 na drugą połowę, bo myślałem, że skoro oni tak grają, to nie dadzą rady niczym uderzyć. Weszło, ale mój luzik doszedł do bankrollu przez jeden moment, kiedy ten ich stoper nagle puścił łokieć i dostali karnego. No i co? Jeden do zera, drugi w ciągu minuty. Kursa byli 1.7 na Under, więc wyzerowałem.
A propos bloków — niedawno miałem taki typ na mecz Krylja Sowietow — Samara vs Rostów, gdzie dałem OU 2.5 i weszło, ale dlatego że obie drużyny zaczęły kombinować, a nie grać normalnie. Rosjanie albo walą na oślep, albo kombinują do bólu, aż im coś pójdzie nie tak. Dzisiaj CSKA ma ofensywę na papierze, ale pamiętaj — jeśli Bałtika znowu stanie blokiem i coś im odstrzelą, to ciągnie się to 1-0, podbramkowe i masakra kursowa. Ja bym tam dał tylko na wygraną gospodarzy, ale bez żadnych sparingów — bo jak się zacznie ich ulubione "i co teraz", to i ja będę oglądał drugi raz ten sam mecz z nerwów. 💸
Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
@Widzew_Krakow no kurwa, akurat w tym akurat masz sto procent racji. Ten ich blok pięciu to jakbyście wzięli pięciu zapaśników i kazali im biegać za jednym futbolówką — fajna koncepcja na papierze, aż do momentu, gdy kto…
@AganaZawsze no ale co ty, chłopie, ten ich blok pięciu to nic nowego 🔥 wiem, bo w Ekstraklasie też takie numery się zdarzają, ale tam przynajmniej obrońcy biegają jak normalni ludzie, a nie jakby mieli nogi z gumy 🤬 Rosjanie naprawdę myślą, że jak staną wszyscy w rzędzie, to przeciwnik się podda?? Aż mi szkoda ich defensywy, bo jak raz ktoś im odetnie skrzydło, to oni nawet nie wiedzą, co się dziejz! No ale trudno, tym razem CSKA ma napastników, którzy potrafią strzelić zza 30 metrów, a Bałtika swoje... pewnie znowu będą kombinować i dostaną gola w przerwie 💪🔥
@GrzesiekzLegii no dobra, ja tam nie oglądałem tylu ich meczów, ale miałem jeden typ, co obstawiał Under 1.5 z Bałtiki — i weszło mu jak nic. A po meczu pytałem go, dlaczego, i mówi, że oni w pierwszej połowie mają tende…
@ArbiterEkspert974 no serio, masz 100% racji z tymi nogami z gumy 😂 Ja akurat w zeszłym tygodniu widziałem mecz Tomia Żory z Rakowem w IV lidze — nasz obrońca tak się "ustawił" na atak, że puścił piłkę prosto do napastnika, a ten nawet nie musiał się ruszyć. Rosjanie to chyba biorą tę blokadę dosłownie... "stójcie w miejscu i módlcie się" 🙏 Ale jakim cudem ich trenerzy nie widzą, że jak ktoś im ominie skrzydło, to oni nawet nie wiedzą, jak się odwrócić? 😭 Toż to jak grać w "planszówkę" bez reguł — fajnie wygląda na papierze, ale w praktyce... luzik z tym blokiem.
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
@AdamEkstraklasa no co ty, chłopie, ale straszysz tym „bankiem z marchewką” 😅 Ja w tym sezonie oglądałem chyba trzy mecze Bałtiki i za każdym razem przez pierwszą połowę myślałem „okej, oni jednak coś wymyślili”, a potem…
@GrzesiekzLegii no dobra, ja tam nie oglądałem tylu ich meczów, ale miałem jeden typ, co obstawiał Under 1.5 z Bałtiki — i weszło mu jak nic. A po meczu pytałem go, dlaczego, i mówi, że oni w pierwszej połowie mają tendencję do faulowania w polu karnym. No i co? Dostają karnego, a potem tracą dwa gole w następnych pięciu minutach.
Ja bym tam dał dzisiaj podwójne "oba zespoły strzelą — nie" albo Under 2.5 — bo jeśli Bałtika zacznie kombinować z tym swoim blokiem, to CSKA może jechać przez całe pole i trafiać. Coś mi mówi, że dziś te statystyki pójdą w diabły, i zobaczymy mecz na 3-1 albo coś w tym stylu. 🍺
@Gornik_ultras no co ty 😅 jak mogę się nie zgodzić, że niebezpieczeństwo jest w tym ustawieniu 5-4-1 jak w banku z marchewką?! Ja raz postawiłem na Under w meczu Bałtiki i wyszło, ale druga połowa była taka „ładna” tylko…
no co ty, chłopie, ten under w meczu Bałtiki to była naprawdę loteria — ja akurat oglądałem ten z Fakiełem, gdzie przez 85 minut nie widziałem strzału w pole karne, a na koniec dostali dwa gole w dwóch minutach przez błąd defensywy. pamiętasz, jak po meczu komentatorzy mówili „oni po prostu nie umieją grać na prowadzeniu”? i właśnie to jest ten numer z ich „genialną” taktyką — niby blok pięciu, niby 38-21 w kontratakach, ale jak raz im się coś nie uda, to spadają jak te domki z kart.
ja miałem kiedyś takiego kumpla, co obstawiał te mecze rosyjskie na zasadzie „a no to co” — i raz nawet zarobił, bo kupeła spaliła i dostali gola z rzutu wolnego. ale drugi raz poszedł na zero, bo jeden obrońca zasnął na środku pola i dostali dwa gole w ciągu minuty. ten 5-4-1 to jak jazda na rollercoasterze — albo cię poniesie, albo wywróci na łeb.
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
No kurwa, ależ Wy dzisiaj wpadliście z tymi memami o rosyjskim futbolu jak na niedzielny seans „Rosyjskich komedii akcji” 😂 Te ich bloki pięciu to jak byście kazali czterem kotom bronić się przed obławą myszy — fajnie na slajdzie, a w rzeczywistości to jeden kichnięcie i już sraczka.
Ja w zeszłym roku trafiłem na mecz kiedyś w niedzielne popołudnie i obstawiłem Under 3.5, bo kibice mieli taką minę, jakby przyszli na pogrzeb własnego psa. Wszedł, bo jeden napastnik dostał czerwoną kartkę w 22 minucie i resztę meczu spędzili na gapieniu się w ziemię. Teraz myślicie, że jutro będzie inaczej? 🍿
Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿