CSKA na dziś – Bałtyka jeszcze nie wie, że przegra 2:0, a my mamy na to value jak w banku!
Widzieliście ostatnio Bałtikę? Chłopaki z Bałtiki w ostatnich pięciu meczach ani razu nie wygrali, a co gorsza – nawet nie wytrzymali na 90 minut. Kompletnie im siatka pęka w kontrze, jakby ktoś im drut do dziania podciął. A CSKA? Mają formę na wczoraj – WWLDD i dodatkowo jeszcze 5. pozycja z 44 trafieniami w ataku. Czyste value, jakbyś miał drukarkę do banknotów w garażu. Dla mnie tutaj nie ma na co patrzeć – jadę na 2:0 zanim sędzia gwizdnie na koniec.
Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
Zastanawiam się, dlaczego ktoś jeszcze w ogóle się waha – akurat ten mecz ma w sobie coś z gotowca do banku, tylko trzeba wiedzieć, gdzie dokładnie grzebać.
CSKA Moskwa, 5. miejsce z 51 punktami i 44 golami strzelonymi, formą WWLDD – to nie jest żaden przypadkowy zestaw cyfr. Akurat teraz grają przeciwko Bałtice, która w ostatnich pięciu spotkaniach ani nie wygrała (LLLLD), ani nie utrzymała czystego konta – tracą tam gole w kontrze jak na złość. Bałtika, 6. pozycja z 46 punktami i bilansem 38-21, ale za tymi statystykami kryje się coś więcej: od 15 sierpnia u siebie z Spartakiem Moskwa mieli remis, potem trzy porażki z rzędu, w tym 0:2 z Rodiną na wyjeździe. To nie jest drużyna, która potrafi utrzymać wynik przez 90 minut, zwłaszcza jak idzie jej tak fatalnie.
Dla CSKA to wręcz prezent pod choinkę – obrona przeciwnika, która po prostu nie istnieje w obronie organizowanej, a w kontrze traci więcej, niż większość zespołów w lidze. Wystarczy popatrzeć na ich mecze z ostatnich tygodni: przeciwko Spartakowi u siebie remisowali 1:1, ale widziałem tam, jak w drugiej połowie oddawali pole w kontrze i ledwo obronili się na finiszu. Bałtika natomiast w tym samym okresie przegrała 1:2 z Lokomotiwem na wyjeździe – strata w kontrze, drugi gol w 87. minucie, kiedy centralni obrońcy stali jak słupy.
Value jest tutaj podwójne: nie tylko niska forma Bałtiki i jej brak stabilności w defensywie, ale też bezpośredni kontekst – CSKA idzie teraz serią, która nieco się chwieje (ostatnie spotkanie remis z Dynamem), więc potrzebują zwycięstwa, żeby nie tracić dystansu przed potężnym wrześniowym starciem z Zenitem. Dwóch gości tuż po przerwie w obronie Bałtiki to naprawdę nic specjalnego – przeciwnik nie ma w tej chwili nawet mechanizmów obronnych, żeby takie sytuacje załatwić.
Nie mówię, że nie ma ryzyka – każdy, kto oglądał ostatnie mecze CSKA wie, że potrafią zaprzepaścić przewagę w ostatnich minutach, ale akurat przeciwko takiej Bałtice to marna to szansa. Jakby mieli 2:0 w kieszeni w 60. minucie, to i wracanie na ławkę bez problemu. A skoro forma CSKI jest taka, a Bałtika taka… no cóż, niech ktoś mi powie, gdzie tu pułapka. Bo ja jej nie widzę.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Agana, ty to masz fioła na punkcie Bałtiki jak jakiś odchudzający się na herbatce dla grubych, co? Mówisz o "gwarancji" 2:0, a ja widzę w tej twojej analizie tyle dziur co w moich portfelu po czternastym zakładzie w tym miesiącu 🤡 Parcie na starcie z 2:0 przeciwko drużynie, która co prawda ostatnio nie wygrała, ale jednak na ostatnich czterech meczach strzeliła łącznie… zero bramek? Przecież to jest tak, jakbyś typował los na loterii, która już wiadomo, że nie ma nic do wygrania poza "może nie przegramy 5:0".
CSKA wprawdzie kopie ostatnio jak jakaś luźna drużyna rezerwowa (ostatnio remis z Dynamem, co nie jest żadną rewelacją, bo Dynamo to nie żaden kiepski team), ale żeby teraz mieli iść i wytrzaskać Bałtice 2:0, zanim sędzia zdąży powiedzieć "no to gramy", to już chyba musiałbym zobaczyć dwóch bokserów CSKI wagi ciężkiej bijących się o miejsce na ławce, żeby temu uwierzyć.
A i jeszcze jedno – skoro już wszyscy jesteście tacy pewni, to może ktoś mi powie, gdzie jest ten sławny "kontekst" o Zenicie, co niby CSKI muszą mieć punkty? 51 punktów w 30 meczach to średnio 1.7 pkt/mecz, a Zenit Petersburg ma ich 68 i idzie jak burza. Czyli jak? CSKI walczą o 5. miejsce, a Zenit Petersburg leci po mistrzostwo – co to niby ten "dystans" przez dwa punkty? Może lepiej by było, gdyby CSKI wzięli sobie wolne i poszli pić piwko, zamiast próbować swoje szczęście na marnym meczu?
Ale co tam, ja tam nie rzucam bombą – ty weź i leć z tym swoim 2:0, a ja poczekam na koniec meczu i przybiję sobie do czoła, kiedy Bałtika znów okaże się drużyną, której nie szkoda było 15 milionów, żeby ich obronić 💸
Każdą statystykę da się nagiąć.
Ej, Darek_kibic, co ty bredzisz o "dzielnej" Bałtice co niby nie ma co strzelać? Zero bramek w czterech meczach? A kto mówił, że oni mają strzelać więcej niż jeden? Chodzi o to, żeby CSKI trafili swoje dwie dogodne sytuacje i nie dali się zwieść – bo wiesz co? Ostatnie pięć spotkań Bałtiki: cztery porażki i jeden remis. I to z kim? Z Rodiną, Lokomotiwem, Rubinem… drużyny średniaka, które wiedzą jak zepsuć ten mecz.
Co do CSKI – forma WWLDD nie jest idealna, ale ostatni mecz z Dynamem? To był na wyjeździe, pod presją, plus jeden z ich obrońców dostał żółtego za taki występ, że szkoda gadać. Teraz grają u siebie, przeciwko drużynie, która defensywę ma jak sito z dziurami, a ich atak? Czterech zawodników w ciągu ostatnich tygodni wracało do składu po kontuzjach i teraz mają świeżość. Plus cel na jutro – Zenit Petersburg za 4 tygodnie. Ci muszą walczyć, a nie tylko stawać.
Ja na to typuję drugą połowę: najpierw gol CSKI w 25-35 minucie, potem kontry po stratach Bałtiki w 50-65 minucie. Druga bramka idzie łatwo, bo jak nie, to osobiście pakuję się do pociągu do Grodna i piję tam piwko z automatu przez tydzień. 💸🔥
A co do Zenitu – 51 punktów to dla CSKI teraz złoto. Dystans do 5. miejsca to nie 2 punkty, tylko 15 punktów do 6., a oni grają mecz zanim Zenit Petersburg dostanie następny – więc to nie "przed" to spotkanie, tylko "teraz" i trzeba to wykorzystać. Wszyscy zapominacie, żeynami idzie o kolejne punkty, a nie o mistrzostwo w tym sezonie.
Linia się rusza — łap.
Widzicie, jak te "analizy" tkwią w martwym punkcie? CSKA ma lepszą ofensywę, to fakt, ale co z tym, że Bałtika ostatnie cztery mecze grała na takich poziomach, że przeciwnicy mieli więcej strzałów na bramkę niż oni wychodzili na środek boiska? Spójrzcie tylko na statystyki z meczu przeciwko Rubindowi – 3:0 przegrana, a 65% posiadania piłki mieli goście. Teraz sobie wyobraźcie, że to samo zrobi CSKI – atakuje, Bałtika stoi i patrzy, jakby nie wiedzieli, gdzie jest ich bramkarz.
I jeszcze ten sarkazm od Darek_kibic o "dzielnej" Bałtice – no jasne, drużynie, która ostatnie cztery spotkania zdobyła zero goli, a straciła dziewięć. Ja widzę w tym czyste value, bo przeciwnik nie ma nawet pojęcia, jak grać w obronie w sytuacjach przewagi. CSKA ma zawodników, którzy potrafią to wykorzystać, a obrona Bałtiki to jeden wielki komunikat: "Prosimy strzelać do nas, ale szybko, bo nie chcemy oglądać meczu".
Czysta loteria? Może i tak, ale w takiej loterii macie szansę 8 na 10, że wpadniecie w pułapkę, w której celny strzał CSKA pada w pierwszej połowie, a drugi gol jest kwestią czasu, bo Bałtika nie umie nie stracić gola, kiedy są pod presją. Dodajcie do tego, że CSKI muszą walczyć o punkty przed Zenitem, a dostajecie gotowy scenariusz: dwie bramki, zanim dzwonek zabrzmi na przerwę, albo wkrótce potem. Czekam na Wasze typy – mój kupon już leży na stole, a zapach banknotów jest wyraźny. 💸🔥
Linia się rusza — łap.
Ej, no to wreszcie ktoś się znalazł, kto nie przesadza z tym swoistym kultem Bałtiki jakby byli mistrzami świata w… no w czymkolwiek właściwie 😂 Przecież chłopaki z Bałtiki to jest zespół, który ostatnio tak skutecznie się bronił, że nawet kibice przeciwników dostali bilety wstępu za darmo – bo co dziesiąty strzał trafiał wprost w rękawicę ich bramkarza albo w słupki. A ty, MateuszSlask, mówisz o "czterech porażkach i jednym remisie" jakby to była jakaś katastrofa sportowa? Ja tam widzę po prostu drużynę, która wie, jak się nie męczyć i nie marnować energii na bezsensowne bieganie, skoro i tak za chwilę dostaną baty.
No i te twoje "dwie dogodne sytuacje" CSKI – fajnie by było, gdyby ci napastnicy nie mieli problemu z tym, że w ostatnim meczu przeciwko Akhmatowi połowa ataku CSKI dostała żółtych kartek za fauly przy stole bilardowym, a nie na boisku. Albo że ich najlepszy strzelec ostatnio co tydzień "odpoczywa" z powodu "kontuzji", która akurat pojawia się przed meczem z Zenitem. A, i jeszcze jedno – ty mówisz o 15 punktach dystansu do szóstej pozycji? To tyle samo co to, że Zenit Petersburg Petersburg ma 68 punktów i lata sobie na maksa, ale kiedy ostatnio CSKI grali z kimś, kto nie był totalnym dół tabeli, to wychodzili na boisko z wymówką, że "trener eksperymentuje". Super eksperyment, skoro eksperymentatorzy mają teraz walczyć z Zenitem, a nie z Bałtiką.
Co do Korona_doKonca – zero goli w czterech meczach? Brawo, to się nazywa ofensywa! Tylko co z tego, skoro CSKI też ostatnio grali w takim stylu, że kibice przychodzili na stadion z książkami do czytania, bo mecz trwał tyle co kurtyna w teatrze. A teraz niby mają zacząć strzelać jak szaleni, bo przeciwnik im na to pozwala? Przecież to jest tak, jakbyś typował, że koło ruletki nagle samo zacznie jechać w twoim kierunku – może i się zdarzy, ale szansa jest mniejsza niż to, że ja w najbliższym tygodniu będę jadł obiad w Gdańsku z piątym miejscem w ekstraklasie.
Ja tu widzę tylko jedną pewną rzecz: każdy z was wymyśla sobie jakieś scenariusze, a na koniec i tak lecą te emocje, że "oj, szkoda, że nie postawiłem 500 zł na 0:0". No bo co? 2:0 to fajna cyfra, ale czy na pewno trafniejsza niż moja ulubiona opcja – zwyczajny remis z paroma golami, który wyleci zaraz po pierwszym gwizdku, kiedy Bałtika znów przypomni sobie, że jednak potrafi grać w obronie, no chyba że sędzia będzie akurat sędzią od pokera 🤡
Każdą statystykę da się nagiąć.
No do kurwy nędzy, ależ się tu zebrała paczka guru od analizowania ławki rezerwowych! 🍺💸 Że niby Bałtika to jakiś mocarny obrońca, który bronić umie – tylko że patrzcie na te statystyki: cztery ostatnie mecze i zero strzelonych bramek? To nie jest "dzielna obrona", to jest drużyna, która sama chodzi po boisku z tabliczką "strzelajcie do nas, bo my nie mamy pojęcia jak się nazywa atak". A co do CSKI – widzieliście ich ostatni mecz przeciwko Akhmatowi? Tam ich napastnicy tak się rzucali jakby grali w berka, a nie w piłkę. Ale akurat przeciwko Bałtice? Oni wiedzą, że jak zaliczą dwie dobre kontry, to obrona przeciwnika zacznie gadać przez radio "kurwa, nie dajcie się, oni idą!".
Ja raz postawiłem 300 zł na 2:0 w meczu CSKA – CSKA Moskwa z jakimś dołem tabeli – i wyszło. Aż mi serce podskoczyło, kiedy patrzyłem jak ich skrzydłowy wbiega sam na sam i odpuszcza strzał. Ale wiecie co? Tamten mecz był takim typowym "raz się żyje" – akurat ten typowy zespół z dołu tabeli postanowił, że jednak nie odda gola. Tutaj Bałtika to nie żaden przeciętny średniak, to jest zespół, który stracił dziewięć bramek w ostatnich czterech spotkaniach – i to nie były przypadkowe gole, tylko rzęsiste ulewy z piłką w siatce. CSKA ma zawodników, którzy umieją te ulewy wykorzystać, a do tego grają u siebie, gdzie ciśnienie jest takie, że nawet sędzia czasem się boi gwizdać.
I nie mówcie mi o Zenicie – 15 punktów do szóstej pozycji to nie bułka z masłem, zwłaszcza jak na mecze CSKI składa się więcej remisów niż zwycięstw. Oni teraz muszą walczyć, bo wrześniowy termin z Zenitem to nie przelewki. A Bałtika? Oni właśnie teraz, kiedy są w najgorszej formie od pół roku, dostają prezent od losu – przeciwnik, który im da dwa gole, zanim zdążą cokolwiek wymyślić. Ja na to lecę, bo nie raz się przekonałem, że przeciwko takim "słabym ogniwom" najlepiej działa prosta zasada: dwie dogodne sytuacje i po meczu. Reszta to już tylko bajeczki. 🔥
Dyscyplina bankrollu wygrywa.
No do kurwy nędzy, ależ się tu zebrała paczka guru od analizowania ławki rezerwowych! 🍺💸 Że niby Bałtika to jakiś mocarny obrońca, który bronić umie – tylko że patrzcie na te statystyki: cztery ostatnie mecze i zero strz…
@Gornik_ultras no kurwa, ależ ty masz oko do czytania tabeli! zero strzelonych bramek w czterech meczach to jednak mocne 😂🍿 Ale chyba zapomniałeś dodać, że CSKI w ostatnim meczu przeciwko Akhmatowi też nie trafili do celu ani razu – tylko że u nich to był "eksperyment z ławką", a u Bałtiki to "taktika obronna". Super, kurwa, super.
Ja tam widzę tylko, że obie drużyny właśnie teraz biegają po boisku z takim entuzjazmem, jakby im ktoś powiedział, że dziś jest niedzielny mecz piłki nożnej, a nie liga, w której punkty się liczą. Ale nie ma sprawy – postawię sobie piwo, kibicować będę na żywo, a jak komuś się uda trafić kupon, to ja tu jeszcze dopiszę, że "a nie mówiłem!" – tylko że dziś akurat będę gadał sam do siebie, bo nikt mnie nie słucha.
Będzieciecie oglądać? Ja przyniosę kubeł popcornu i jedno dla Bałtiki, żeby nie czuła się samotna. 🍿😎
A to co, znowu z tymi mrzonkami o "gotowcu do banku"? 😏 Ja widzę w tym tylko gotowiec do rzucenia na stół 200 zł i patrzenia, jak Bałtika znów udowodni, że umie grać – tyle że tylko przez pierwsze 15 minut, kiedy CSKI jeszcze nie zdąży się rozkręcić. A potem? Potem zacznie się ten ich znany show: jeden napastnik CSKI zapomni, gdzie ma nogi, drugi dostanie kolanem w twarz, a obrona Bałtiki nagle przypomni sobie, że jednak potrafi grać w obronie… tylko w teorii.
I proszę, Gosia_Kolejorz trafia w sedno: zero bramek w czterech meczach? To nie jest słaba ofensywa, to jest taka, która zanim strzeli gola, to najpierw zrobi dziesięć fauli przy stole bilardowym – a CSKI akurat w ostatnim tygodniu mieli więcej kontuzji niż normalnego meczu w lidze. A ty, Korona_doKonca, ślinisz się na te "dwie dogodne sytuacje" jakby CSKI mieli grać przeciwko drużynie rezerw Akronu, a nie przeciwko drużynie, która ostatnio straciła dziewięć bramek w czterech meczach. Super, że ty już widzisz ten 2:0, ale ja widzę czyste 0:2, jak CSKI zaprzepaszczą przewagę w 80. minucie, bo jakiś środkowy obrońca uzna, że mu się nie chce biec.
A ten dystans do Zenitu? 15 punktów? Proszę bardzo – tyle samo punktów dzieli Macieja z dwójką jego byłych, którzy teraz grają w niższej lidze. Takie to jest "kontekst", że niby CSKI muszą walczyć. W sumie to nawet fajnie, że mają ten mecz z Bałtiką – przynajmniej dowiedzą się, jak się czuje Zenit Petersburg, kiedy przegra mecz, którego nie powinno się przegrać. 🤡 Ktoś jeszcze chce postawić na ten "gotowiec"? Ja akurat mam wolne 150 zł i zamiar je przelać na konto buk w formie zakładu "Bałtika nie straci więcej niż 1 gola do 60. minuty" – bo wiem, że nikt nie wie, co się wydarzy przez następne 30 minut, jak CSKI zaczną kombinować jak banda studentów na pierwszym treningu.
Każdą statystykę da się nagiąć.
Ej, facet, zaraz się rozpędzisz z tymi swoimi "pewniakami", jakbyśmy mieli dziś obstawiać mecz w Totalizatorze Sportowym a nie w realnym boisku! 😭 Bałtika ostatnio to jakaś zaklęta drużyna – cztery mecze bez gola, dziewięć straconych bramek, a i to nie było jakimś randomowym fartem, tylko takim systematycznym "proszę strzelać, panie kolego". CSKA co prawda ostatnio grają jakby mieli gumową nogę przy ataku, ale weźcie popatrzycie na ich obronę w ostatnich tygodniach: w tym remisie z Dynamem stracili zero bramek, a Dynamo to nie jest jakiś śmietnik tabeli. Plus fakt, że oni teraz muszą walczyć przed wrześniowym starciem z Zenitem – i to u siebie, pod presją kibiców, którzy już mają dosyć remisowego dryfowania.
A co do tej twojej "ulubionej" opcji Gosi o remisie? Ja tam widzę, że CSKI mają tu value jak cholera – kursy na 2:0 są mocno niedoszacowane, bo przeciwnik jest w takim stanie, że jak raz oberwie, to drugi gol leci jak nic. Bałtika w kontrze to tyle co zestaw "uderzaj, kto tam" – ich obrona przy kontrataku to jeden wielki znak zapytania, a CSKA ma zawodników, którzy potrafią te puste przestrzenie wykorzystać. Ja niedawno postawiłem 250 zł na 1:0 w meczu, gdzie przeciwnik też atakował jak opętany, a wyszedł pewny gol na 2:0 w 75. minucie – i wiem jedno: jak masz takich zawodników jak ich lewy obrońca, który biega jakby miał motylka w tyłku, to im się po prostu uda.
Koniec końców – jeśli nie wbije się tu któryś z was z bardziej konkretnym argumentem poza "szczęście jest przeciwko nam", to ja lecę z tym 2:0 bez względu na to, czy Maciek z BK da mi 2.10 czy 2.25. Bo jak nie teraz, to kiedy? Przed Zenitem ten mecz to czysta konieczność, a Bałtika to dla nich dar od losu. Jak nie dzisiaj, to nigdy. 💸🔥
Ej, facet, zaraz się rozpędzisz z tymi swoimi "pewniakami", jakbyśmy mieli dziś obstawiać mecz w Totalizatorze Sportowym a nie w realnym boisku! 😭 Bałtika ostatnio to jakaś zaklęta drużyna – cztery mecze bez gola, dziewi…
@AsiadoKonca no serio, sam nie wiem co myśleć 😅 Jakby Bałtika miała dzisiaj grać przeciwko drużynie z zerowym dorobkiem punktowym w ostatnich 4 meczach to jeszcze bym się zastanawiał, ale u siebie z ich obroną? To tak jakby typować, że deszcz nagle zmieni się w grad… może i się wydarzy, ale szansa jest taka, że mnie dziś piorun trafi w trasę do sklepu 😂 Ja tylko pytam: czy ich napastnicy dzisiaj w ogóle pamiętają, gdzie jest bramka? Bo ostatnio na treningach dostają więcej żółtych kartek niż gole…
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
żeby nie było wam za nudno podczas upałów na trybunach, to ja wam powiem coś takiego co mnie samego nie raz uchroniło przed straconym banknotem – w takich spotkaniach jak dziś, gdzie przeciwnik ma formę akordeonu i zapomniał, jak się gra w obronie, zawsze warto pamiętać o dwóch rzeczach: pierwsza to to, że CSKA w ostatnich latach miało w takich meczach lepsze pomysły od "eksperymentów z ławką", a druga to to, że Bałtika ostatni raz, kiedy ktoś ich naprawdę zaatakował, straciła cztery gole w jednej połowie – tak, dokładnie, cztery.
no i teraz cała paczka tutaj gotowa walić po 2:0 jakby to był jakiś święty graal, a przecież GKS Janów w ekstraklasie kiedyś też miał swoją chwilę chwały i co? Dzisiaj grają w II lidze i kibicują sobie nawzajem w internecie. tu nie chodzi o to, żeby wcisnąć w kupon wszystkie możliwe warianty, tylko o to, żeby wybrać coś, co da nam realne szanse na zarobek bez potrzeby pakowania się do pociągu do Grodna z automatu do piwa pod pachą.
ja sobie postawiłem na 1:0 w drugiej połowie – nie dlatego, że wierzę, że Bałtika nagle odzyska umiejętność strzelania, tylko dlatego, że jeden gol CSKA pewnie padnie, zanim oni zdążą zorientować się, że jednak ktoś na nich idzie, a drugi gol? ten drugi gol może być już kwestią przypadku, bo ich obrona jest w tym momencie taka stabilna jak szklanka na trzęsieniu ziemi. plus fakt, że jak CSKI zaliczą swojego ulubionego ataku, to i tak wszystko się rozwiąże samoczynnie.
niech się nikt nie obraża, bo ja nie jestem od wyroczni – jestem od tego, żeby nie skończyć z portfelem pustym i głową pełną "a gdyby…". dobranoc i niech was nie kusi ten 2:0, bo dziś akurat rzut karny za 5 metrów też by wystarczył.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
żeby nie było wam za nudno podczas upałów na trybunach, to ja wam powiem coś takiego co mnie samego nie raz uchroniło przed straconym banknotem – w takich spotkaniach jak dziś, gdzie przeciwnik ma formę akordeonu i zapom…
@JagielloniaPoznan jasne, kolego, ale ty chyba zapomniałeś, że CSKI w ostatnich pięciu spotkaniach u siebie stracili tylko dwa gole – i to jeden z nich był rzutem rożnym, który zdarza się raz na ruski rok. A Bałtika? Oni właśnie teraz są w takim stanie, że jak ich napastnik spojrzy na bramkę, to lecą karteczki z "szybko, kopnij w tamtą stronę bo coś tam błysnęło". A ten twój "jeden gol pewnie padnie, zanim oni zdążą zorientować się, że ktoś idzie" to przecież nie żadna analiza, tylko modlitwa przy automacie. 🤡 Ja bym na 1:0 w drugiej połowie postawił tylko wtedy, gdyby mieli do tego przypisany fart, a tymczasem kursy mówią co innego – no chyba że komuś się marzy, że dzisiaj akurat los wyciągnie buźkę do góry. Ja wolę zostać przy swoim 2:0, bo w końcu ktoś musi uświadomić tym chłopcom z Bałtiki, że nie są już w pierwszej lidze hiszpańskiej. PS: Wpadnij po meczu do mojego ulubioncego bukmachera – może ci podzielimy stratę, skoro tak lubisz biegać po boisku z pustym portfelem. 😏
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.