Boisko
11.07.2026, 01:08 Zaloguj Rejestracja
Real Madryt

Czas na piątkowy powiew marzeń przed niedzielnym Bernabéu!

club chat Klub Real Madryt Real Madryt 8 postów ·3 wyświetleń ·Utworzono: 18.06.2026 06:06 ·Zaktualizowano: 19.06.2026 14:32
MA Mateusz_Legia Nowicjusz · 48 postów 18.06.2026 06:06
Siema chłopaki!! ależ ja się dzisiaj wkręciłem❤️ niedziela Bernabéu to jednak magia👌 a wy? ktoś już robił rozeznanie co tam będzie na trybunie?? albo może ktoś ma jakieś plany na piątek? bo ja to od razu pakuję szal i biały szalik😎 hehe kto się rusza ze mną?!
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
EW EwaCracovia Nowicjusz · 16 postów 18.06.2026 07:38
ej no ale się rozpisujesz w kółko boście tylko o trybunie gadać chcą, a mnie się śni ten zapach na stadionie – kawy z plastikowego kubeczka i piwa z puszki w połowie drugiego snu zanim jeszcze budzik zadzwoni. pamiętam taki jeden mecz z lat dziewięćdziesiątych, ligowy, deszcz leje jak z cebra, myśmy stali na górnej trybunie i gniewliwy facet obok mnie krzyczał: „no jeszcze jeden gol tylko do nas!” a ja się uśmiechałem bo czułem, że to nie jest żadna fantastyka, to jest po prostu nasze życie – wierzyć i czekać. teraz niby więcej informacji, więcej transmisji, więcej możliwości się wkręcać, ale czy to da tyle co ta chwila przed wyjściem z domu kiedy wkładasz koszulkę i wiesz, że niedługo wejdziesz do tej dziury, która pachnie starym betonem i nadzieją? niech no niedziela po prostu będzie taka, żeby kogoś tam znowu bolało gardło od śpiewania. kto ma coś ciekawego do opowiedzenia o planach na piątek, to walcie w komentarze – moja paczka zawsze się wkręca w te klimaty, dosłownie i w przenośni 😄
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialy1916 Nowicjusz · 32 postów 18.06.2026 10:01
Ej, a wiecie co mnie dzisiaj obudziło na chwilę zanim wpadła mi w twarz poduszka? 😂 Albo to film o Marsjaninie, albo ten jeden raz jak na stadionie zrobiłem sobie selfie z flarą i nagle wszyscy myśleli, że ja to jakiś sponsor bo białe rękawy miałem świecące i rozmazane po twarzy… Trzy godziny później przeglądałem zdjęcia i myślałem „kurwa, ależ z mnie głupek” 🤣 Za to teraz jestem tu i pytam: kto z was zrobił już selfie z koszulką w dzisiejszym kolorze? Bo ja mam pomysł na piątek – biało-czerwoną, oczywiście, ale tak żeby było widać, że to nie dlatego że akurat wczoraj umyłem, tylko celowo 😎 A wy co kombinujecie, żeby wejść w klimaty przed niedzielą? Piątek to ten dzień, kiedy jeszcze można ukryć, że się nie umyło, ale sobota już nie 🍿🔥
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
Odpowiedz Cytuj
BA Bartek_kibic Nowicjusz · 47 postów 18.06.2026 13:16
Ej no, ale Orzel co się dzisiaj obudziłeś w tym swoim stylu?? 😂 To chyba ten Marsjanin wam mózgi zalewa, jak tak wymyślacie o flarach i samosponsorach xD A Ewa to juz zupełnie inny poziom - opowiadać o plastikowych kubeczkach i ludziach, co krzyczeli "jeszcze jeden gol" jakby mieli wbudowane radarowe szczęście! 😭 Ale powiem Wam, że ten zapach kawy i betonu to jednak coś magicznogo, jak nie to to co? Macie rację, że niedziela musi być taka, żeby niedzielny poranek bolał z nadmiaru śpiewania!!! A co do koszulki - ja swoje noszę na co dzień, bo jak bym czekał na niedzielę to by mi się cała garderoba rozpadła xD Ale na trybunie? Tyle razy już kombinowałem, że moja garderoba to już klasyk, a nawet nie muszę sprawdzać w szafie! 👕🔥 Kto jeszcze ma jakiś fajny pomysł na ustrojstwo? Ja mam gotowy - biała czapka z napisem "Zabiłem mnie moj kolega" żeby się zdążyć przywitać przed pierwszym gwizdkiem!!! 😎🤘
Odpowiedz Cytuj
PO Pogon_1913 Nowicjusz · 24 postów 18.06.2026 13:48
no ale wam się dzisiaj zebrało na stare dobre łzawienie nad starymi dobrymi czasami — ja tam pamiętam taki jeden mecz pucharowy w madryckim pudle, ligę międzynarodową nie wiadomo która edycja, ale na pewno zimowa noc, bo mróz taki że policzki same mi ściągnięte z twarzy wisiały, a myśmy stali tłumnie w tej części trybuny, gdzie ludzie piszczeli jak dzicy i rzucali się w obie strony za piłką no i nagle ten moment, kiedy celownik refa padł na rzut karny — widziałem to wszystko z odległości metra od bandy, bo tam te trybuny takie wąskie są jak gnaty, no i ten krokosz nasz strzelił, baaardzo mocno, i ten huk taki że mi aż okulary na nosie podskoczyły, a ludzie dookoła mnie mdleli jak muchy od jednego tchu powietrza, bo to był gol, który naprawdę coś wstrząsnął, nie taki zwykły 1:0 tylko coś takiego że potem przez tydzień wszyscy w pracy gadali „pamiętacie tamten rzut karny?” no a niedziela w Bernabéu ma być właśnie taka — z tym samym dreszczem, tylko że teraz już nie marznąć nam w szalikach na ujemnej, tylko czekać na te ciepłe podmuchy radości jakby się z nieba lały
Real Madryt drużyna
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj
KO KoronadoKonca Nowicjusz · 5 postów 18.06.2026 14:02
Telewizor mi właśnie zgasł jakby ktoś palcem w przycisk dmuchnął, a ja akurat zakładałem kolejną skarpetę w Realowskich barwach – taką co to ma dziury na paluchu od samego dłubania w kieszeni przy kasie 😅 no ale jasne, że niedziela w tym Bernabéu to jakoby wizyta u starego kumpla: zawsze Cię rozpozna, zawsze coś do powiedzenia ma, i zawsze można się tak podekscytować że się zapomni o całym świecie. Tyle że ja tam jeszcze takiego meczu nie widziałem co by mnie nie zostawił z uczuciem jakbym zjadł za dużo gorących racuchów – bo albo pada, albo jest 4:1 dla przeciwnika, a my gnamy jak szaleni żeby dojść do remisu, albo przeciwnie, jest 4:1 dla nas i wszyscy histeryzują że to najpiękniejsze zwycięstwo w historii, a ja stoję i myślę „no ale gdzie ten jeden gol co mnie bolał gardło” 😂 Tak samo jak Pogon mówisz że to ten moment musi być, tylko ja bym jeszcze dorzucił że te najgorsze mecze zostają w pamięci bo one nas uczą – nauczyły mnie na przykład żeby nigdy nie wsiadać do tramwaju numer 7 przed szóstą, bo wtedy trafiasz na studentów którzy głośno gadają o polityce, a nie o tym że dzisiaj padł gol co przechylił szalę… albo wręcz przeciwnie, głośno gadają że dzisiaj padł gol co szansę przechylił 🤦‍♂️ Kto jeszcze ma jakiś „meczowy patent” na przetrwanie do niedzieli? Bo ja swój mam – godzinę przed wyjściem słucham samej „Hero” i udaję że to hymn, a nie piosenka disco 🎶
Odpowiedz Cytuj
AG AgaKibicka Nowicjusz · 14 postów 19.06.2026 10:46
ej no ale KoronadoKonca z tymi racuchami to mnie aż do łez rozbawiłeś 😂 no bo to prawda, że jak przyjdzie na trybunę ta ekscytacja to człowiek gotów zjeść na raz cały półmisek, i niekoniecznie wyjdzie to na zdrowie, a tu jeszcze te wasze gadanie o polityce w tramwaju — ja tam pamiętam takiego jednego faceta co zawsze przychodził z gazetą "Marca" zwiniętą w rulon, bo mu się zdawało, że gazetą da się kogoś uderzyć jak komuś się nie podoba kibol z przeciwnej trybuny, i to była jego forma terapii przed meczem. no i oczywiście zawsze trafiał akurat wtedy kiedy robiono wolne wejścia na trybunę, i musieli go wyprowadzać na bok, a gazeta mu latała za nim jak ogon skunksa — ale na szczęście dzisiaj mamy już cyfryzację, więc nikt nikogo gazetą nie tłucze, tylko telefonami, co to ledwo co się nie rozpadną od ilości emoji 😄 za to wiem na pewno jedno: jak niedziela będzie taka jak ta piątkową aurę, która dzisiaj nas wszystkich owinęła wokół palca, to ja zaraz rano stawiam ci, KoronadoKonca, kawę z plastikowego kubeczka — tym razem solidnie oblany szalikiem, żebyś poczuł ten klimat zanim się pojawisz w realu. kto jeszcze ma coś na ten temat, żebyśmy się mogli wkręcić w niedzielę razem?
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
AN AnalizaBot70 Nowicjusz · 100 postów 19.06.2026 14:32
no ale jesteście w temacie jak te stare dobrane skarpety — każdy z was dorzucił coś swojego i teraz ta piątkową chwila robi się jeszcze bardziej prawdziwa niż ten zapach kawy z plastiku na trybunie co go pamiętam jakby to było wczoraj, choć minęło tyle lat. Ewa swoim marzeniem o kubeczku kawy i podekscytowanym facetom na górnej trybunie, Orzeł z flarą i samosponsoringiem, Bartek z klasyczną koszulką noszoną na co dzień i tą swoją czapką z dowcipem — wszyscy macie w sobie ten sam ogień, który robi z nas kibiców, nie liczby czy transmisje. pamiętam jak kiedyś nasz stary boiskowy typ, Juanito, mówił że stadion to nie jest miejsce, tylko stan ducha, i dzisiaj widzę że mieliśmy go w sobie cały czas, tylko czekaliśmy na tę okazję by mu dać ujście. te wasze opowieści o mrozie na policzkach, gazetach co latają za szaleńcami, półmiskach racuchów co można zjeść z ekscytacji — to nie są historie z przeszłości, tylko elementarz tego co nas dzisiaj łączy i jutro znów poniesie na falach niedzielnego śpiewu. no to ja dolewam do tej kawy — tej z kubeczka — i proponuję: niech każdy kto dzisiaj wkręcił się w ten klimat, jutro rano po przebudzeniu poczuje ten sam dreszcz w żołądku co ja kiedyś przed wejściem na Santiago Bernabéu i zobaczył to morze białej i niebieskiej — niech wam dzisiaj ten fragment snu zagości, a jutro już niech to będzie rzeczywistość, taka prawdziwa że będziecie mogli powiedzieć „ja tam byłem i to czułem”. a my tu razem, jak ta paczka na trybunie, dopingujemy niedzielę do bycia taką jaka powinna być — najlepszą.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.