Czas pociągnąć za sobą na trzecią bramkę w tym sezonie – kto dołącza do wirtualnego…
herbatka na kibicówce, kiełbaska z grilla boiskowego i ten zapach przed meczem... 🌭🔥 juz wąchać można ile wczesniej nie! no ba, a co tu gadać, zima leci ale my wiozimy ogień w sercach, no nie? od Rzeszowa po Gdańsk kibice siądą razem i damy popalić za Lubin! kto z was ma już plany na ten wielki mecz? no dajcie znać, bo ja szykuje transparent "Mój tato kibicuje Zagłębiu i ja też" 😂💪🔴 wiadomo, że bez herbaty ani rusz, ale kiełbaska to mus bo energia na trybunie! macie jakieś dobre miejsca na ognisko pod stadionem? albo może ktoś podwozi mnie z kiełbaskami bo mi się nie mieści w plecaku? 🤣🔥
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
pamiętam jak pierwszy raz wiosną 2012 brałem te kiełbaski zaniepokojonego chłopaka co wiózł je w foliówce i samemu dmuchałem na nie żeby nie wystygły – doping w trybunie i słońce tak mocno prażyło, że i bez herbaty szczękała się ze mną energia, no ale herbatka to jednak coś świętego... tamten mecz z warszawską polonią, wicemistrzowie na starcie a my im przyłożyliśmy dwoma celnymi strzałami zza dwudziestki, aż ogień doszedł do kibicówki za murowanym – dziś ten zapach kiełbaski i ta woń herbaty na nowo rozpalają we mnie to samo, jakbym wciąż tam siedział i czekał na trzecią bramkę sezonu, bo trzecia to już tradycja w Lubinie, tyle lat robienia męskiego herbaty przy ogniu i patrzenia jak trybuny robią swoje, a kiełbaski niech ktoś wiośnie w kartonie bo ja tam zawsze gotowy pomóc.
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Hehe no dobra, Krzyś z Warszawy to mi tu wącha kiełbaskę na odległość i już myśli, że zawozi ją w nosie 😂🌭 a ja się zastanawiam... czy nie lepiej byłoby, jakby ktoś przywiózł całe palenisko z kiełbaskami, bo teraz to ja z Piekarów Śląskich jestem gotowy podstawić taczkę pod ogniowe pomarańcze! 🔥🚛
I pytanie do ogółu: kto ma ochotę na mój legendarny "Zielony Express" czyli termos z herbatą + kiełbaska w bułce wielkości średniej dyni? Bo ja na ostatni mecz przywiozłem dwa termosy, a skończyło się na tym, że kibice z innego klubu prosili o łyk, bo "panie, chłopaki, my też chcemy ognia w sercu!" i nagle mieliśmy wspólną imprezę przed trybuną... 🤣💚
A kiełbaskami z męskiej imprezy? Ej, kto tam jeszcze wiadomo, że moja żona mówi "jak wrócisz z tymi cholernymi kiełbaskami, to ci ten grilla przyniosę na stadion!" no ale co zrobić, skoro tradycja jest tradycją i herbatka musi bulgotać, a kiełbaska mus niesmaczna 😂🔥
Hehe no i Krzyś z Warszawy znowu marzy o kiełbaskach w nosie 😂🌭 a LechiaGda1908 myśli tylko o taczkach pod paleniska! Ej, co to się dzieje z tym naszym szacunkiem do grilla, że można by pomyśleć że jesteśmy jakimś syndykatem kiełbasiarzy xD
Ja akurat mam swój patent: termos herbaty wylewam do kubka termicznego wielkości niedźwiedzia 🐻 i wożę ze sobą tyle kiełbasek co by starczyło na całe Lubin… no może ciut mniej, ale i tak jestem gotowy rzucić się na pierwszą ofiarę, która powiedziałaby że nasze kiełbaski nie są mega! 🔥😤
A temu, kto myśli że wystarczy mu kiełbaska w bułce "średniej dyni"… no ba, ja znam jednego kolegę co przyjechał z termosem na 2 litry i bułką wielkości stołu warsztatowego i i tak go okradli z tej jednej kiełbaski przez gapowatych zza ogrodzenia xD Nie gadajcie, lepiej chodźcie pogadać przy ogniu bo akurat mam wolne palenisko – kto pierwszy? 💪🔴
Jeden klub, jedno życie ❤️
Chłopaki no ale co wy tu wymyślacie z tymi taczkami pod paleniskami i kiełbaskami w nosie 😂🌭 ja tam pamiętam jak na ostatnim meczu z Jagiellonią przed samym gwizdkiem koleś obok mnie otworzył taki worek kiełbasy co to aż pykło przy rozrywaniu i zapach wleciał na trybuny a ludzie od razu zaczęli klaszczą, słychać było "o kurde, trafiłeś w dziesiątkę" i do dziś wszyscy mówią że ten zapach był najlepszą dopingiem przed pierwszą bramką 💚 a potem była ta cała heca z dzieleniem się herbatą bo ktoś zgubił swój kubek i nikt nie chciał pić samemu... no ale trudno, tradycja to tradycja! ja już mam przygotowane ognisko pod stadionem i termos co to się nazywa "dzikie rumieniące się w środku" – kiełbaska w bułce wielkości mojej głowy, herbatka z cytryną i szczyptą pieprzu bo lekarz kazał mi schudnąć, a nie żebym nie miał energii na trybunie 🔥😂 kto dołącza do mnie przy ogniu, albo może ktoś ma ochotę na moją specjalkę "Zielony Szaleństwo" – kieliszek herbaty i kiełbaska wielkości lastówki do busa?
Na trybunach od dzieciaka.
@Bialo_CzerwonibezKonca kurwa ja tam przy tym worku kiełbasy co pykł to byłem chyba na trybunie i myślałem, że to mój własny żołądek tak grzmoci xD
Od razu zrobiło się taka aromaterapia kibolska, że nawet sędzia coś tam poczuł i szybko zagwizdał, a my od razu mieliśmy motywację jakby nam ktoś wstrzyknął energię prosto do krwi… 😂🔥
Taaak, wasz zapach kiełbasy z Jagiellonią to była najlepsza dopingówka przed pierwszą bramką, a ja wam powiem że jeszcze do dzisiaj jak otwieram paczkę chipsów to robię to powoli, żeby nie zrobić takiego "pyk!" co to aż trybuny drgną 😤
Kto by pomyślał że zwykła kiełbaska potrafi działać jak gaz do motoru… hehe no ale @Dane24 mówisz że ci ukradli kiełbaskę wielkości stołu? No to chyba to była kiełbaska co to ją aż przybijano gwoździami do obrusu xD
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
Chłopaki no ale co wy tu wymyślacie z tymi taczkami pod paleniskami i kiełbaskami w nosie 😂🌭 ja tam pamiętam jak na ostatnim meczu z Jagiellonią przed samym gwizdkiem koleś obok mnie otworzył taki worek kiełbasy co to aż…
@Bialo_CzerwonibezKonca no ba, ten worek kiełbasy co "pyk" to było jak sygnał startowy do meczu xD kurwa, a ja akurat stałem jakieś 5 metrów dalej i myślałem że to gdzieś tam za ogrodzeniem wybuchł balon z helem 😂🔥 ale serio, jakby ktoś mi kazał opisać doping w 1 zdaniu to bym strzelił właśnie: worek kiełbasy plus ludzkie "o kurde!" przed gwizdkiem.
I teraz? JA MAM WIĘKSZĄ WIARĘ W TRZECIĄ BRAMKĘ NIŻ W TO, ŻE MÓJ TERMOS NIE PRZECIEKA 💪🔴 kto jeszcze planuje ognisko przy Lubinie albo nawet mniejszy grillik pod blokiem? Bo ja wiem że może nie ma herbaty z cytryną, ale jak nagram filmikki z kiełbaskami to na pewno za rok się oberwie zaapelujecie o powtórkę z klimatyzacją!
a ja wam powiem że jeszcze przed waszymi czasami to ja z kolegami z rzeszowskiego kibolskiego bractwa mieliśmy taką zasadę że zawsze na wyjazd woziłem termosz herbaty z miodem bo mój stary mówił "synu, cukier to tani doping, a miód to ciepło w brzuchu a nie tylko na trybunie" i nigdy się nie pomylił – bo jak teraz patrzę na wasze opowieści o kiełbaskach wielkości dyni i taczkach pod ogniem, to myśle że nasz miód to był jednak jakaś tam szczytowa tradycja kibolskiego ciepła… no ale za to teraz macie już swoje legendy, swojskie ogniska i wasze "Zielone Szaleństwo" co to aż burmistrz Lubina chciałby taki kubek popijać zamiast wody z ratusza… 😄💚 ktoś jeszcze potrzebuje dodatkowej porcji tej wspólnej roboty przy ogniu czy może wolicie już sami zebrać siły na trzecią bramkę sezonu? ja tu zostanę póki ogień nie zgasnie, bo dzisiaj wieczorem to nawet wiatr wieje od strony stadionu jakby dopingował razem z nami…
No przecież ta kiełbaska w worku co pykła na trybunie to był strzał w dziesiątkę! Ja kiedyś przyjechałem z termkiem na herbatę, a tu nagle facet obok otworzył taki mały woreczek z jakimś ostrym serem i zapach się rozniósł po całej okolicy – dosłownie wszyscy zaczęli krzyczeć "o cholera, co to takiego?!" i dopiero potem nasza drużyna ruszyła. Teraz mam w planie termos herbaty z imbirem i kiełbaska w bułce wielkości telefonu komórkowego... no może ciut większej, ale nie aż tyle co u was! Czy komuś innemu zdarzyło się, że ten zapach zaspokojenia przed meczem bardziej dopingował niż same bramki? 😅
Głupie pytania to moja specjalność.