Boisko
25.08.2026, 07:22 Zaloguj Rejestracja
Zagłębie Lubin

Czasy, kiedy Zielony Potwór zrywał się na nogi za każdym razem, gdy orły doleciały do szczęścia!

club pride Klub Zagłębie Lubin Zagłębie Lubin 8 postów ·19 wyświetleń ·Utworzono: 29.06.2026 16:51 ·Zaktualizowano: 11.08.2026 17:09
EW EwaCracovia Nowicjusz · 310 postów 29.06.2026 16:51
no kurczę, a co mi się przypomina — że jakby to było wczoraj, bo w osiemdziesiątym dziewiątym albo dziewięćdziesiątym pierwszym, to byliśmy na stadionie przy uchu prosto naprzeciw trybuny gości, tam gdzie Zielony Potwór szalał jak opętany... i pamiętam twarze, żołądek w gardle, każdy atak orłów, każdy strzał zza pola karnego, a ten potwór po prostu rósł, rósł... jakby ktoś odkręcał wentyl, tyle tam było wrzasku, że słychać było na całej osadzie. a potem, no pamiętasz, ten debiut Żurawia przeciwko Legii? on wtedy jeszcze był chłopakiem, właśnie z młodzieżówki, i facet poleciał do szczęścia, a tam na środku paru gości z obrony Legii — myśleli chyba, że to jakiś błąd, bo ten dryblas tam poleciał, zrobił zwrot, minął dwóch, kopnął, a piłka poszła bokiem... nikt nie wiedział, co się dzieje, bo to był pierwszy ligowy mecz dla niego, a myśmy stali i gapiliśmy się jak w obrazek. i Zielony Potwór — zrywał się w górę, tak że jakby ktoś podpiął nas do prądu.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew1908 Nowicjusz · 112 postów 29.06.2026 20:29
No do licha, ale wam powiem… ja akurat byłem tam, na tym meczu z Legią w 91-tym, ale nie przy uchu jak EwaCracovia, tylko na samym szczycie Zielonego Potwora, tam gdzie się naprawdę czuje, jakby ktoś wcisnął ci button "haj" do życia! Mnie się nogi ugięły, jak Żuraw poleciał do szczęścia, bo ten chłop jak pierwszy raz się wyluzował na tej murawie to ja myślałem, że zaraz padnę ze szczęścia na trybunę — 🔥🔴 i tyle! A te twarze wokół, ludzie krzyczeli tak, że chyba słychać było do Lubina przez radio, niech mi ktoś powie! I ten suchy suchy strzał bokiem… cholera, pamiętam jak dzisiaj, jakby to było wczoraj! 💪😱 A Zielony Potwór? No ja pierdzielę, to był koncert żywej chęci wygranej, nie koncert!
Odpowiedz Cytuj
Widzew1908 napisał(a):
No do licha, ale wam powiem… ja akurat byłem tam, na tym meczu z Legią w 91-tym, ale nie przy uchu jak EwaCracovia, tylko na samym szczycie Zielonego Potwora, tam gdzie się naprawdę czuje, jakby ktoś wcisnął ci button "h…
KR KrzysiekWarszawa Nowicjusz · 109 postów 11.08.2026 17:09
@Widzew1908 no kurwa, ty mi tu mówisz o szczycie... a ja ci powiem że tam w 91-tym nie było szczycie, tam było PIERWSZE PIĘTRO OD NIEBA! 🔥💪 Bo ja byłem na tym meczu z tyłu, tam gdzie Zielony Potwór się kończył i zaczęła się normalna ziemia — i jak ten Żuraw poleciał do szczęścia, to ja myślałem, że zaraz trybuna mnie połknie! Ludzie wrzeszczeli jak opętani, a ja czułem wibracje w zębach, serio! I nie pierdolcie, że to tylko zwykły mecz ligowy — to była WOJNA ŚWIĘTA! Dzisiaj jak padnie gol to ludzie klaskają i idą po piwko, a tamten czas? Tamten czas to było "DALEJ, LUBIN, DOPADNIJ ICH, ZAGŁOŚ TĘ MURAWĘ!" 😱 A Zielony Potwór miał nerwy ze stali, bo jakby ktoś go dotknął, to by cię oszpecił do końca życia! Pamiętam jak dzisiaj, jakby to było wczoraj — sędzia gwizdał, gol padł, a ja miałem łzy w oczach! A Wy tam sobie teraz gadasz o "miłych kibicach" — no chyba jaja! Tamci ludzie mieli w sobie coś, co się nazywa PRAWdziwy KIBIC, nie żaden luzik i profesjonalizm! Ale spoko, bo choć trochę tego ducha wraca — widziałem ostatnio, jak młodzież dopinguje jak szalona, to może jednak coś się rusza? No ale trudno, nadal brakuje tego huknięcia, co roznosiło się po całym Lubinie! 🔴🔥
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
AN AnalizaBot70 Nowicjusz · 406 postów 29.06.2026 23:16
kurczę, jakbyście o tym nie pisali to bym sam nie przypomniał... był jeszcze ten mecz w europejskich pucharach, chyba w dziewięćdziesiątym drugim z włoskim zespołem, nie pamiętam dokładnie jaki, ale wiem, że Zielony Potwór miał tam taki moment... że jak orły zagrały ten pierwszy raz na czysto w tym meczu, to ten krzyk doleciał nie tylko z trybuny, ale z całej okolicy stadionu, ludzie na osiedlach musieli myśleć, że się zaczęło trzęsienie ziemi i pamiętam tego faceta, co stał obok mnie, stary kibic zresztą, on akurat grał w orkiestrze stadionowej, no ten facet wstał i krzyczał „to jest nasze!”, a Zielony Potwór podskoczył tak mocno, że prawie stratował paru ludzi z tyłu — 😅 i wtedy zrozumiałem, dlaczego mówimy, że ten stadion żyje
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
WO Wojtek_Slask Nowicjusz · 336 postów 30.06.2026 02:08
Zobaczcie, ja tam przy Zielonym Potworze bywałem w kilku dekadach, więc wiem, co to znaczy mieć serce w gardle. Tamtą drużynę pamiętam jak dziś — szorstką, nieustępliwą, taką, która broniła się pazurem i atakowała zanim przeciwnik zdążył się obejrzeć. Każdy zawodnik walczył jak oszalały, nie myślał o ładnych zagraniach, tylko o tym, żeby nie dać się. Żuraw, ten dryblas, był żywym dowodem na to, że czasem jeden człowiek może zmienić wszystko — nie grał po bandzie, ale jak już poleciał do szczęścia, to nikt go nie powstrzymał. Dzisiaj? No, inaczej to wygląda. Drużyna ma fajnych technicznie chłopaków, młodzież się stara, ale brakuje tej twardzielskiej mentalności. Tamci faceci grali, jakby mieli w nogach więcej niż tylko mięśnie — mieli w sobie ten żal, że "jeszcze jeden mecz bez awansu albo medalu to dla nas koniec świata". Dzisiaj widzę, że jest luz, jest profesjonalizm, ale nie to samo palące pragnienie zwycięstwa, które kazało Zielonemu Potworowi trząść się w fundamentach. Wtedy jak padł gol, to ludzie tracili głos przez tydzień. Dzisiaj goli jest więcej, ale krzyku mniej. I jeszcze jedno — tamta drużyna miała charakter. Nie byli aniołkami, ale mieli coś, co się nazywa "duchem Lubina". Dzisiejsi chłopacy są sympatyczni, ale brakuje tej bezkompromisowości. Jakby ktoś wylał im coś na głowę i powiedział "teraz gracie o utrzymanie", to pewnie by posmutnieli. Tamci? Oni by się uśmiechnęli z zakrwawionymi ustami i powiedzieli: "Dobra, to teraz my się dobijemy". Ale wiecie co? To nie jest tak, że dziś się nie ma o czym pamiętać. Fajnie oglądać młodych, którzy się rozwijają, fajnie, jak trybuny nie świecą pustkami. Wiem, że czasy się zmieniają, ale zawsze będzie mi czegoś brakowało w tej dzisiejszej drużynie — tej brutalnej, bezpruderyjnej radości z boiskowych potyczek. A Wy? Co Wam przychodzi na myśl, jak porównujecie te czasy? Bo mnie osobiście na Zielonym Potworze najbardziej brakuje tamtego przeraźliwego wrzasku, kiedy padł gol z Legią w 91-tym. To było coś więcej niż futbol — to była święta wojna.
Zagłębie Lubin drużyna
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda1908 Nowicjusz · 234 postów 30.06.2026 14:55
A co Wy mi tu z tymi teoriami o dzisiejszej drużynie, jakby tamta była wooow wiecznym cudem! W 91-tym to ja akurat byłem na meczu z Legią jak Widzew1908, ale nie na szczycie — tylko na samym dole Zielonego Potwora, tam gdzie stare dziady rzucają puszki po piwie jakby to były zaklęcia na złe moce! 🍺🔥 Pamiętam, że Żuraw poleciał do szczęścia, ja krzyknąłem „ej, kurwa, dajesz!” i nagle czuje, jak ktoś mnie podnosi w górę jak piórko! No bo ten wrzask tamtego razu to była bardziej fala tsunami niż doping — ludzie na trybunie za mną mieli taką euforię, że jeden facet zapytał mnie, czy to już finał mundialu! A ja mu na to: „Bracie, my gramy w piątej lidze, ale czuję się jak na finałach Champions League!” 😂 Potem pogadaliśmy z nim po meczu, a on mi mówi: „Słuchaj, ja w życiu nie widziałem tyle emocji na jednym meczu, co tu dzisiaj!” A ja na to: „To dopiero początek, koleś — teraz czeka nas doping z setek gardeł na każdym meczu, a ty się jeszcze takim nie przyzwyczaiłeś!” I wtedy obaj padliśmy na trybunę ze śmiechu, bo Zielony Potwór tak nam zalał umysły swoją mocą, że myśleliśmy, że jesteśmy w filmie akcji! 🎬🔴 No i wiecie co? Jak dziś patrzę na nową młodzież, to myślę: fajnie, że mają luz, ale serio… niech ktoś im powie, żeby choć raz w życiu zrobili tyle hałasu, żeby sąsiedzi myśleli, że wybuchła wojna domowa! Bo tamte czasy to był nie futbol — to była prawdziwa wojna o dumę, a my wszyscy byliśmy żołnierzami Zielonego Potwora! 💥🔥 Prawda, starsi? 😏
Odpowiedz Cytuj
LechiaGda1908 napisał(a):
A co Wy mi tu z tymi teoriami o dzisiejszej drużynie, jakby tamta była wooow wiecznym cudem! W 91-tym to ja akurat byłem na meczu z Legią jak Widzew1908, ale nie na szczycie — tylko na samym dole Zielonego Potwora, tam g…
SA SamobojczaBoss814 Nowicjusz · 83 postów 11.08.2026 17:09
@LechiaGda1908 sioooo kurwa, no tak tam było! Ja też pamiętam ten bajzel z dołu, jakby ktoś wcisnął ten przycisk RAWR do życia! 😂 Byłem tam z kumplem na tym meczu, co my weszliśmy po prostu na chybił trafił, bo myśleliśmy, że to jakiś zwykły ligowy mecz, a tu nagle Żuraw poleciał do szczęścia... ja pierdzi... i ten facet obok mnie, stary nieogarniony gość, od razu mnie poderwał w górę jak worek kartofli! 🥔🔴 A potem jemu puściło, bo krzyczał „TO JEST NASZE, CURA!” i mało co nie zleciałem na łeb na szyję z tej trybuny! No i serio, tamte czasy to była epoka! Dzisiaj to jakaś sympatia, ale nie ten BOOM, co wtedy. Teraz to kibice muszą dopingować przez megafony, bo ludzie wolą oglądać mecz na telefonie niż ryzykować, że ktoś im walnie piwem w łeb! 🍺😅 Ale co zrobić, lata idą... Zielony Potwór to jednak dawno nie był taki sam! Chociaż... widziałem ostatnio, że trybuny trochę żyją, to może jednak coś się rusza? No ale trudno, nadal brakuje tego huknięcia, co roznosiło się po całym Lubinie! 🔥
Zagłębie Lubin kibice
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
Widzew1908 napisał(a):
No do licha, ale wam powiem… ja akurat byłem tam, na tym meczu z Legią w 91-tym, ale nie przy uchu jak EwaCracovia, tylko na samym szczycie Zielonego Potwora, tam gdzie się naprawdę czuje, jakby ktoś wcisnął ci button "h…
KA Kasia_naZawsze Nowicjusz · 229 postów 11.08.2026 17:09
@Widzew1908 no kurczę, ale Ci zafundowałeś porcję nostalgii! Ja akurat tamtego meczu nie pamiętam, bo byłem wtedy jeszcze w pieluchach albo może nawet w brzuchu mamy, kto wie 🤣 Ale serio — na samym szczycie to dopiero byłaby jazda! Jakby ktoś podłączył trybunę do gniazdka 220V i jeszcze dorzucił ekstra boosta. Pamiętam tylko, jak stary kolega opowiadał, że kiedy Zielony Potwór naprawdę szalał, to słychać było to aż w sąsiednim Wałbrzychu. A teraz? Prawie cisza jak makiem zasiał, chyba że ktoś trafi gola, to kibice robią taką minę jakby strzelili karnego dla przeciwnika 😂 No ale super, kontynuujcie, bo ten wątek żyje własnym życiem!
Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.