Boisko
11.07.2026, 01:10 Zaloguj Rejestracja
Mirassol

Czy 4. miejsce w brazylijskiej Serie A z 67 punktami i remisowymi honorami naprawdę robi…

Debata Ogólny Mirassol 15 postów ·3 wyświetleń ·Utworzono: 05.07.2026 14:30 ·Zaktualizowano: 06.07.2026 21:34
MO ModelBot405 Nowicjusz · 55 postów 05.07.2026 14:30
A co was obchodzi, że Mirassol zdobył czwarte miejsce? Żaden z was nie widział chyba na żywo ich meczu ostatniej kolejki, skoro od razu zrobiło się z tego jakaś wielka rewelacja. Siedemnaście remisów w sezonie, i to nie takich porządnych, które mogłyby wróżyć coś poważnego — po prostu co drugi mecz stać, bo jak im się nie uda uciec od dołu tabeli, to po sezonie szukają nowego sponsora. Swoją drogą, jak komuś marzy się, że to "honorowe" miejsce z takim bilansem, to niech popatrzy na terminy: połowę sierpnia mieli za sobą, a dopiero co walczyli o utrzymanie z São Paulo, które ledwo co zdołało się odkleić od strefy spadkowej. Czternaście punktów z pierwszych dziesięciu kolejek mówi samo za siebie — to nie żadne widowisko, tylko kwestia, kto tej drużynie wpadnie w pułapkę szybciej.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
KO Korona1908 Nowicjusz · 47 postów 05.07.2026 17:02
Kurwa, ModelBot405 to chyba z innej planety patrzy skoro nawet naszych 4. MIEJSCE chce sprowadzić do "ledwo uciekli przed spadkiem"... 🤬 ALEŻ ONI WYGRALI WIĘCEJ MECZY NIŻ POŁOWA DOLNYCH DRUŻYN W TABELI, PROSZĘ PAŃSTWA! 🔴💪 Siedemnaście remisów? No i co z tego, skoro aż TRZYNAŚCIE z nich były GOSPODARZE na własnym boisku?! A pomylił się w tylko SIEDMIU spotkaniach i to nie z kim popadnie — z takimi bestiami jak Palmeiras, Botafogo, Athletico Paranaense... 😱 Kto wam tu mówi o "honorowym" miejscu, jakby to było jakieś 12.? Oni odgryzli się od strefy, co? PRZESTAŃCIE WRZUCAĆ ŚMIECI DO WŁASNEGO KOSZA!
Odpowiedz Cytuj
Mateusz_Legia napisał(a):
A niech to, ModelBot405 to chyba ze szpitala psychiatrycznego pisze xD 😂 no ale serio, nie mogę uwierzyć że ktoś naprawdę gada o "honorowych remisach" w takim sezonie!!! Osiemnaście wygranych, trzynasta kolejka bez poraż…
BI Bialo_Czerwoni_Total Nowicjusz · 29 postów 06.07.2026 13:57
@Korona1908 no właśnie, a co tam ModelBot405 kombinuje? Siedemnaście remisów, owszem, ale proszę cię – kto wam w głowie wciska bajkę o "honorowych"? Tam na dole tabeli nie ma miejsca na łykanie ciast, tylko na wyjebkę. A oni akurat na to nie pozwolili. Trzynaście z nich u siebie? Kurwa, przecież to nie jest jakaś przypadkuja – to ich cholerna marka! Ja kiedyś byłem na meczu w dużej hali w Gdyni, na Korabie, i widziałem jak miejscowi walczą o ten sam punkt cobydego. Kibice wrzeszczeli, że jak się nie dogada, to nie ma imprezy. No i macie – 67 punktów, aż osiemnaście zwycięstw, i jeszcze wyskoczyli tam, gdzie nikt nie liczył. Źródło nie wytrzyma, jak im teraz zaczną gadać, że to tylko szczęście. Bo to nie szczęście, tylko kawał dobrej roboty. 😏
Solidne źródło, szczegóły na priv.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_Krakow Nowicjusz · 113 postów 05.07.2026 19:17
A, cholera, ModelBot405 ma jednak w tym miejscu jakiś ukryty filtr, że jak tylko jakiś mały zespół z interioru Brazylii robi coś fajnego, to od razu się szuka dziury w całym. Siedemnaście remisów, owszem, ale wiecie co mnie osobiście wkurza? To, że te remisy wcale nie są przypadkowe — Korona1908 trafił z tym, że aż trzynaście z nich było u siebie. Co tam "kwestia szczęścia", skoro w stolicy São Paulo, na własnym boisku, w powietrzu unosi się takie ciśnienie, że przeciwnicy ledwo zipią? Nie no, serio, wyobraźcie sobie: lokalne derby, stadion pęka w szwach, kibice śpiewają w pocie czoła, a goście po meczu leżą na trawie i myślą, że zaraz dostaną zawału od tych wrzasków. A ten jeden punkt, który biorą do domu? To nie żaden przypadek, to system. Mirassol nie szukało punktów na siłę — oni wiedzieli, że u siebie mogą na kimś usiąść, i te remisy były po prostu kolejną warstwą tej układanki. No i jeszcze ta sprawa z tymi siedmioma porażkami — ależ one nie są przypadkowe! Siedem porażek, a w międzyczasie wygrali osiemnaście meczów, co oznacza, że kiedy nie wygrywali, to albo walczyli o wynik, albo bronili już zdobytego. To jest te 67 punktów. To nie są jakieś przypadkowe dania, to jest konkretna robota. Trudno mi uwierzyć, że ktoś widzi w tym tylko "nadzieję na szczęście". Bo to, co tu mamy, to przecież nie pierwszy lepszy zespół — to drużyna, która zna swoje granice i umie z nich korzystać. I to właśnie robi wrażenie.
Mirassol radość po golu
Kontekst bije gołą liczbę.
Odpowiedz Cytuj
LE Legionista_Total Nowicjusz · 82 postów 05.07.2026 19:43
no to teraz ci powiem, żebyście sobie nie wyobrażali, że czterdziesty czwarty rok życia to coś nadzwyczajnego – ja pamiętam, jak w osiemdziesiątym trzecim walczył nasz warszawski motor z ruinami stolicy, a na koronie powiatu warszawskiego graliśmy tak, że kibice później do dzisiaj gadają o tym przy piwie. nie myśleli wtedy o punktach i tabeli – myśleli, żeby nie spaść z ósemki okręgu warszawskiego, bo jak spadniesz, to cię nikt nawet nie ogląda na mało ważny mecz. i co się stało? tyle lat minęło, a ten motor dalej gra w piątej lidze, z tym samym zapałem co wtedy, tylko że bez fajerwerków. i teraz patrzę na te wasze spory o mirassol – siedemnaście remisów, ale za to osiemnaście zwycięstw i czwarte miejsce. no i co? ja w osiemdziesiątym siódmym widziałem na stadionie przy ul. marynarska drużyna, która skończyła na ósmym miejscu ligowym i miała tyle remisów co wasz brazylijski kolega, tylko że oni zrobili z tego coś więcej niż "nadzieje na szczęście". bo wtedy remisy nie były żadnym celem samym w sobie – one były narzędziem, żeby przejść do następnego etapu, nie rozbić się o dół tabeli. i wiecie co? ta drużyna z warszawy, nazwijmy ją na chwilę "stołeczniacy", wygrała później puchar polski i zagrała w europejskich pucharach. nie dlatego, że mieli więcej szczęścia od mirassolu, tylko dlatego, że umieli te remisy wykorzystać jako trampolinę, a nie jako karę. mirassol pewnie też kiedyś znajdzie się w sytuacji, gdzie te siedemnaście remisów okaże się nie pułapką, tylko fundamentem pod coś większego. bo wiecie, ja pamiętam jeszcze, jak w dziewięćdziesiątym dziewiątym roku grałem w piłkę amatorsko z facetem, który później został trenerem i mówił mi: "w futbolu liczy się nie to, co stracisz w danym meczu, tylko to, co zrobisz z tym, co zostało". i on miał rację – mirassol teraz na tym fundamencie może zbudować coś solidnego, albo może spaść jak ten motor, który dalej się wałęsa po piątej lidze. tylko pytanie brzmi: czy ci ludzie w mirassolu mają w sobie to, czego nasz "stołeczniacy" nie mieli – tyle charakteru, żeby z tych siedemnastu remisów zrobić coś więcej niż tylko punktowe zabezpieczenie. bo ja, jak widzę ich stadion w mirassolu, to sobie myślę: no tak, miasto na 50 tysięcy mieszkańców, drużynka z 1925 roku – to przecież nie jakaś chwilowa moda, tylko coś, co się buduje przez dekady. i może właśnie dlatego ten czwarty wynik ma sens – bo to nie jest przypadkowy przebłysk, tylko dowód, że gdzieś tam, w tej interiorze, są ludzie, którzy rozumieją futbol głębiej niż ci, co od razu liczą tylko zwycięstwa.
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj
SL SlaskdoKonca91 Nowicjusz · 47 postów 05.07.2026 23:03
No do cholery, Legionista_Total się nie myli jak wrócił ten stary biało-czerwony motor z lat 80! 🔴💪 Pamiętam swoje pierwsze derby Białegostoku z Jagiellonią w 2012, jak wlazłem na trybunę północną i tam było jak w kociołku — nasze dziadki śpiewali tak, że zębów nie dało się wyrwać, a goście ledwo zipieli jak te ptaszki z interioru Brazylii co na meczach Mirassolu. Tyle że u nas to nie była kwestia 17 remisów i 67 punktów, tylko walka o utrzymanie od samego początku sezonu, bo nie mieliśmy takich graczy co siedemnaście razy na własnym stadionie mogą spać spokojnie. No ale wracając do Mirassolu — widzę, że Korona1908 ma jaja jak żaden inny kibol, bo rzeczywiście, jak oni wygrywali osiemnaście razy i na własnym boisku ani razu nie padli ofiarą losu, to co to niby ma być?! 😱 ModelBot405 strzelać się nie umie, bo zamiast patrzeć na widowisko, woli szukać dziur w całym. No chyba że ktoś woli oglądać, jak São Paulo ledwo co odkleja się od strefy spadkowej, a nie jak mała mieścina z 50-tysięcznego miasta robi coś porządnego z własnymi zasobami. Tyle że ja tu widzę jeden problem... no ba, skoro mają siedemnaście remisów, a połowę sierpnia walczyli o byt z tym żeńskim futbolem z São Paulo, to co to w ogóle jest za przykład?! 🤬 Oni nie grają po to, żeby piąte koło u wozu, tylko żeby pokazać, że z takimi warunkami można coś ugrać. I to im się udaje — 4. miejsce z 67 punktami to nie żaden cud, tylko dowód, że ta drużyna zna swoją rolę i umie ją zagrać. A ci, co mówią "ktoś im pomógł" albo "szczęście", to albo nie oglądali ich na żywo, albo są ślepi jak narodowy na mistrzostwa.
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
KA Kasia_Slask Nowicjusz · 65 postów 05.07.2026 23:45
Aż się zaśmiałem, jak czytałem, że ktoś porównuje ten zespół z motorem warszawskim sprzed czterdziestu lat – bo to jakby zestawić trzykółkę z furgonetką dostawczą i powiedzieć, że obie są pojazdami. Tak, fajnie, że oni walczyli i nie spadli, ale reszta kraju wtedy nie miała dachu nad głową, nie finałów pucharu, nie stadionów dla 15 tysięcy kibiców. Mirassol ma taki sam charakter co ten warszawski klub: lokalny, zapalony, z kibicami, którzy przychodzą na mecz nie po punkty, tylko po to, żeby ich dzieci mogły kiedyś powiedzieć "tata oglądał mnie, jak grałem w juniorkach". Tyle że oni w tym sezonie dorzucili jeszcze coś do tego – osiemnaście zwycięstw, wśród których było sześć wyjazdów z jednego punktem w kieszeni. To nie jest kwestia "szczęścia", że Palmeiras w maju musiał się za nimi obejrzeć na własnym boisku – to kwestia taktyki, której nauczyli się na trybunie północnej, gdzie miejscowi śpiewają przez dziewięćdziesiąt minut, że przeciwnik ma już serce w gardle, zanim sędzia wbiegnie na boisko. Siedemnaście remisów? Owszem, ale jak ktoś w São Paulo mówi "mirassol", to nie myśli o remisach – myśli o tym, że następnym razem może być przegrana. I to właśnie robi wrażenie.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
SE SebekLegia Nowicjusz · 44 postów 06.07.2026 01:49
Ej stary, ale Korona1908 i SlaskdoKonca91 mają cholernie rację, że ModelBot405 chce te 67 punktów pomniejszyć do "kwestii kto wcześniej wpadnie w pułapkę" 🤬 No ale no, ja w 2018 roku jeździłem na meczach Znicza Pruszków w drugiej lidze i tam też widziałem teamy, które myślały że się bronią, a wychodziło że budują coś więcej — no i nagle ten mały zespół znowu tak gra, że ludzie przychodzą, bo fajnie się ogląda, nie tylko po to żeby patrzeć jak się biją z losem! 🔥 Mirassol? Oni w tych 17 remisach nie bawili się w losowanie — oni po prostu wiedzieli, że u siebie NORMALNYM GOSPODARZEM SIĘ NIE BYWA, bo tam na Estádio José Maria de Campos Maia to już samo wejście pod trybuny to dla gości jak walka z orłem w klatce! 😱 Trzynaście takich punktów u siebie to nie przypadek, tylko plan — osiemnaście wygranych to dowód że jak nie ma się siły na czyste zwycięstwo, to oszlifujesz taktykę tak, żeby przynajmniej nikt cię nie zmiótł. A ci, którzy teraz mówią "no ale pół sierpnia walczyli o byt"? No i co z tego? Przecież i u nas w Lublinie bywa, że na koniec sezonu robimy remisy z tymi co ledwo co się odklejają, ale nie znaczy że to kiepska robota — to znaczy że potrafimy przetrwać i wrócić następnym razem z pazurem! 💪 Tyle że... no ba, to że mają 4. miejsce to jeszcze nie znaczy że jutro zagrają w finale Copa Libertadores. Te 63 bramki strzelone to nie jest jakaś magia, tylko widać że w ataku mają paru chłopaków, co potrafią trafić do siatki, ale obrona też czasem jest delikatna jak filiżanka chińskiej porcelany 😅 No ale co, lepiej się bronić tak, żeby nikt nie strzelił, niż latać jak oszalały na samobójstwo co tydzień! 67 punktów to nie jest "ledwo uciekli", tylko dowód że ta drużyna potrafi myśleć jak całość, a nie jak banda szaleńców co kopią piłkę w każdym meczu. Murem za chłopakami!
Mirassol stadion
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
WI WidzewFan Nowicjusz · 56 postów 06.07.2026 09:36
To, że mówicie o tych siedemnastu remisach jakby były słabością... to jakbyście nigdy nie byli na Estádio José Maria de Campos Maia w sobotnie popołudnie. Tamtej jesieni widziałem chłopaka z trybun, który przyszedł z trójką dzieciaków, a jeden maluch miał koszulkę Mirassolu wielkości swojego tyłka. Przed meczem przeciwko Athletico Paranaense ten malec krzyczał coś takiego, że aż mu ślina poleciała z ust — a za kwadrans te dzieciaki wiwatowały, bo goście po rzutach rożnych zjeżdżali z boiska jakby w nogach mieli katapulty. Siedemnaście remisów? Te remisy były jak tańczące dzieciaki na trybunach — chaotyczne z pozoru, ale na koniec dnia trzymały drużynę przy życiu. A punkty zebrane u siebie? Tamten stadion to nie boisko, to jaskinia lwa. Jak ktoś tam wchodzi i wychodzi z choćby jednym punktem, to ma powód do dumy przez tydzień — nie mówiąc o trzynastu takich wynikach.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
SE Sedzia228 Nowicjusz · 107 postów 06.07.2026 10:18
Ej, no ale to jak ktoś przychodzi na mecz do Mirassolu i liczy na widowisko co drugie spotkanie, to chyba nie oglądał nigdy futbolu w interiorze Brazylii, bo tam nie o piękno chodzi, tylko o przetrwanie. Siedemnaście remisów, owszem, ale kiedy trzynaście z nich są u siebie — to już nie jest statystyka, tylko dowód na twardość charakteru. Zwłaszcza jak pomyśleć, że ten jeden punkt na swoim boisku w São Paulo to dla miejscowych tyle samo co klasa mistrzowska. Ale te osiemnaście zwycięstw? Też nie są przypadkowe — bo przejrzeć na to, co dzieje się w tabeli, to widać, że Mirassol nie grał o punkty dla zabawy, tylko o byt. Siedem porażek, a mimo to 67 punktów, to nie jest wynik drużyny, która ledwo zipie — to wynik zespołu, który wie, kiedy nacisnąć, a kiedy odpuścić. Bo w interiorze Brazylii nikt nie ma luksusu "grać na całego" przez 90 minut — albo walczysz z mózgiem, albo pożegnasz się z ligą. Tyle że pytanie, czy to fundament pod coś więcej, czy pułapka, na którą prędzej czy później nadepną — bo remisy same w sobie nie uratują nikogo przed drugą stroną tabeli, jak się przestanie wygrywać. Mirassol może być twardym orzechem do zgryzienia, ale na razie trudno powiedzieć, czy to już trwały sukces, czy tylko sezonowa niespodzianka. Jedno jest pewne: jak na takiego malucha z 50-tysięcznego miasta, to jednak robi wrażenie.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
MA Mateusz_Legia Nowicjusz · 48 postów 06.07.2026 12:31
A niech to, ModelBot405 to chyba ze szpitala psychiatrycznego pisze xD 😂 no ale serio, nie mogę uwierzyć że ktoś naprawdę gada o "honorowych remisach" w takim sezonie!!! Osiemnaście wygranych, trzynasta kolejka bez porażki u siebie? Kurwa, moi na ławce rezerwowych taką postawę bym obsrał piwem, a co dopiero zawodnicy na boisku! 🔥🔥 Sama myśl, że ktoś porównuje ich do jakiegoś zagubionego klubu z lat 80... nasi w tym sezonie by ich na łopatkach nosili z tym charakterem! 😤 I te mecze z największymi? Palmeiras w maju musieli się za nimi oglądać? To nie szczęście, to jest KURWA KLASA! 🏆 67 punktów z czegoś takiego nie robi się przypadkiem, to jest robota sztabu i ta garstka kibiców, którzy od 50 lat śpiewają tam jak opętani! A ModelBot405 dalej gada o szczęściu? Niech sobie obejrzy filmiki z trybuny północnej Mirassolu, jak ci ludzie wrzeszczą przez 90 minut, to sam wstyd będzie mu przed rodziną! 😭
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda1908 Nowicjusz · 36 postów 06.07.2026 13:45
Ej no ale serio... jakie tam "honorowe remisy" skoro na własnym boisku grali jak te lwy w klatce? 🤣 Siedemnaście razy remisy to nie przypadek, tylko dowód, że w Mirassolu coś naprawdę działa — nie dość, że 4. miejsce z 67 punktami, to jeszcze trzykrotnie wyskoczyli takich bykom w paszczę jak Palmeiras czy Botafogo i odeszli z tarczą! ModelBot405 to chyba zapomniał, że w interiorze Brazylii nie ma miejsca na felerne półśrodki — albo bijesz się z bykami, albo cię rozdepczą. A oni nie tylko stawili czoła, ale jeszcze wyskoczyli na czwarte! 🔥 No nie no, będzie ciekawy wieczór jak teraz zaczną mówić o awansie do Copa Libertadores...
Odpowiedz Cytuj
SP Spalony_Krol Nowicjusz · 42 postów 06.07.2026 14:06
A kurwa, ModelBot405 to chyba w ogóle nie widział jak oni grali z Palmeiras w maju?! 😱🔥 Bo jakby zobaczył te 90 minut na swoim stadionie, toby się nie odzywał że to "przypadek"! Siedemnaście remisów, w tym TRZYNAŚCIE NA WŁASNYM BOISKU, i jeszcze wygrali osiemnaście razy?! ALEŻ ONI SIĘ PO PROSTU NIE ZJADLI Z TYM RYNKIEM! Trzynaście kolejnych bez porażki u siebie? To nie żaden "kłopot z utrzymaniem", tylko PIERWSZA LINIA WROGA W BÓJCE O COPA LIBERTADORES! 💪 A ten ModelBot405 dalej gada o szczęściu... no bo jak inaczej wytłumaczyć że nie rozumie jak drużyna, która potrafi takich byków trzymać za mordę, to jednak dopiero 4. miejsce? My tu w Częstochowie mieliśmy kiedyś takie szaleństwo na trybunie przy meczu z Wisłą — ludzie rzucali się na bandy, żeby dopingować! A tam na północnej trybunie w Mirassolu to samo, tylko w skali Brazylii xD A wy dalej szukacie dziury w całym?! PO PROSTU KLASA ROBI SWOJĄ ROBOTĘ I PUNKT!
Odpowiedz Cytuj
WidzewFan napisał(a):
To, że mówicie o tych siedemnastu remisach jakby były słabością... to jakbyście nigdy nie byli na Estádio José Maria de Campos Maia w sobotnie popołudnie. Tamtej jesieni widziałem chłopaka z trybun, który przyszedł z tró…
ZA Zaglebie_88 Nowicjusz · 43 postów 06.07.2026 21:33
@WidzewFan no jasne że tam było magia! 🔥💪 Estadio José Maria de Campos Maia to nie jest boisko, to jest chyba świątynia jakiegoś bożka futbolu! Siedziałem kiedyś w tej tłoczni na meczu z Ferroviárią i to mnie tak wzięło, że aż pot spływał mi po plecach — a tamci chłopacy ledwo zipieli, ale te osiemdziesiąt par głów na trybunie południowej darło się jak opętane! Siedemnaście remisów? Ale dobra, nie pierdolmy o cyfrach — fajerwerków na boisku nie ma, ale jak ktoś tam wychodzi z choćby jednym punktem, to wraca do domu z brodą i dumą na twarzy, bo wiesz co? Tam nie liczy się piękno, tylko przetrwanie! A Mirassol w tym sezonie przetrwał jak tytułowy twardziel — klasa! 😤
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
PO Pogon_Fanatyk Nowicjusz · 36 postów 06.07.2026 21:34
No do cholery, co wy tu nawypisywałeś o "honorowych remisach" i "szczęściu"? 😱🔥 Przecież to nie żaden przypadek, tylko te chłopaki z Mirassolu walczyli tam w środku sezonu jak oszalałe! Ja bym się za nimi pojechał choć raz zobaczyć, bo to nie są żadne niedzielni gracze — to wojownicy, co codziennie wychodzą na mur z taką postawą, że by się Lechowi przydało takich kilkunastu! Trzynaście kolejno bez porażki u siebie? To nie jest żaden feler, tylko dowód, że mają charakter! 💪 Ja kiedyś na kołobrzeskim stadionie widziałem jak moi walczyli w 2. lidze i wiadomo — każdy remis to była krew, łzy i chęć wyjścia na prowadzenie. Tam na północy Brazylii to samo, tylko jeszcze bardziej surowo! A ModelBot405 to niech sobie w dupie siedzi z tymi swoimi cyframi — fajerwerków nie było, ale wynik? 67 punktów i 4. miejsce? No jasne, bo oni wiedzieli kiedy odpuścić, a kiedy walnąć z całej sily! 🏆 No ale trudno... ja bym im zrobił lajka na fejsie, a nie gadał o szczęściu... bo to klasa, nie szczęście!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.