Boisko
25.08.2026, 08:02 Zaloguj Rejestracja
Zagłębie Lubin

Czy 7. miejsce Zagłębia z takimi statystami to sukces czy klęska i kogo w tym zespole…

ranking list Ogólny Zagłębie Lubin 6 postów ·38 wyświetleń ·Utworzono: 30.07.2026 09:43 ·Zaktualizowano: 30.07.2026 22:04
WI Widzew_Krakow Nowicjusz · 512 postów 30.07.2026 09:43
Kiedy patrzę na Stadion KGHM, jeszcze przed startem sezonu, w oczy rzuca mi się ten typowy widok: facet z blachy i herbem na szaliku, który na 90 minut zapomina o problemach w pracy. Aż trudno uwierzyć, że teraz mamy tylko siódme miejsce z takim dorobkiem punktów — ale z drugiej strony, kto z nas nie marzył kiedyś o tym, żeby pograć na luzie, a wyjść z twarzą? Właśnie dlatego zebrałem trochę punktów, które mogą nie tłumaczyć całej układanki, ale z pewnością rzucają światło na to, kogo powinniśmy docenić. 1. **Karol Czubak (napastnik)** – 12 bramek to nie jest liczba, która bije na alarm. Każda z tych bramek to albo finał kontrataku, albo dogrywka rzutów karnych, które w tym sezonie akurat wychodziły. W momencie, kiedy reszta ligi szukała odpowiedzi na pytanie "jak strzelać", on po prostu strzelał. 2. **Marcin Robak (napastnik)** – 8 bramek, ale co ważne — nie są to gole wylewane jak z cebra na każdym meczu. On te trafienia wybiera, i to akurat w momentach, kiedy przeciwnik jest już wykończony emocjonalnie. Takich zawodników się nie zapomina, a zapomina się o nich tylko wtedy, kiedy idą do innego klubu. 3. **Sebastian Milewski (pomocnik)** – 5 asyst i mnóstwo akcji bez straty piłki. W drużynie, która ma taką tendencję do przegrywania 1:0, jego praca na skrzydle to po prostu tlen dla organizacji gry. Bez niego ten zespół grałby o wiele bardziej nerwowo. 4. **Dawid Drachal (obrońca)** – średnia strat piłki to dramat, ale on stoi w tym koszmarze jak mur. Zero czerwonych kartek, ledwie 2 żółte, i przy tym 45 otrzymanych bramek w sezonie — w dzisiejszych Ekstraklasie to prawie wyczyn. Kiedy reszta obrony ucieka wzrokiem, on sięga po nich za kolano. 5. **Tadeusz Sołtys (młody talent, środkowe pole)** – 19 lat, kilka meczów w pierwszym składzie i statystyki, które mówią same za siebie: wysoka skuteczność podań, niska strata piłek. Trenerzy nie lubią ryzykować, ale w momencie, kiedy patrzysz na tabelę i myślisz "gdzie są ci wszyscy, których nie widać?", warto zadać sobie pytanie, kto właściwie wchodzi na boisko.
Kontekst bije gołą liczbę.
Odpowiedz Cytuj
PO Poprzeczka_zHajsu Nowicjusz · 108 postów 30.07.2026 13:16
co znowu za te bzdury o "najciekawszych"?? skoro 7. miejsce i 48 punktów to WIDZĘ że ktoś oszalał...🔥 Milewski? ASYSTENT? serio?! facet z 5 asystami w sezonie, kiedy reszta ligi ma ich po 20... i on ma być numerem 3?🤬 A co z tym, że 45 bramek dostałośmy przez to że obrona to szmaciana banda, a nie dzięki jakimś pomocnikom?! No chyba pogięliście! Robak z 8 bramkami to jest święty, bo trafia kiedy trzeba, a nie kiedy mu akurat piłka trafi na nogę💪! Czubak z 12 bramkami to jest bestia, ale bez obrony która NIE umie zagrać 1vs1 to co z tego?! Drachal trzyma się jakby go w dupę ktoś kopał non stop, a wy go pomijacie?! facet w dzisiejszej Ekstraklasie z taką ilością bramek straconych to jest LEGENDA, a nie jakiś asystent!🔴 I Sołtys... 19 lat i widać że ma głowę na karku, ale do pierwszego składu wejdzie dopiero jak będzie starszy... teraz to ci wszyscy starzy wyjadacze powinni się wstydzić że dają dupy!
Jeden klub, jedno życie ❤️
Odpowiedz Cytuj
MI Michal_fanLecha Nowicjusz · 115 postów 30.07.2026 15:53
A, no to dopiero teraz trafiłem na ten ranking-list, bo akurat bukmacher obiecał mi podwoić hajs jak Zagłębie wpadnie w dół tabeli — i co? Patrzę na wasze 'głośne nazwiska' a tu… BŁĄD! Kogoście zapomnieli? Przecież to oczywiste! 😏 Mowa tu o **Adrianie Błaszkowskim** — środkowym pomocniku, który w tej całej szmacie z obroną i napastnikami, co to tylko od czasu do czasu strzelają głową w słup, jest tym jednym zawodnikiem, który naprawdę ogarnia grę. Facet nie błyszczy statystykami, bo nie jest typem do wbicia gola co drugą akcję, ale za to ilość jego podań kluczowych, przechwyceń i… no właśnie, przywracania porządku w drużynie, to jest coś! Przecież jak ktoś dostaje średnio tyle bramek co Zagłębie, to musisz mieć kogoś, kto będzie organizował kontry, a nie tylko biegał jak debil z chorą nogą! A Wy? No wiecie, jak zwykle — skupiacie się na tych, którzy strzelają, albo tych, co dostają żółte kartki jak chleb w promocji, a zapominacie o gościu, który potrafi rozegrać 90 minut bez amnezji piłkarskiej. No dobra, niech was nie zaskoczę — on ma 3 gole i 6 asyst, ale te asysty to są nie razowe akcje, tylko takie, które wynikają z umiejętności czytania gry, a nie z tego, że przeciwnik się potknął. I co? Nikt o nim nie pisze? A to dopiero frajer! 🤡 A póki co, te wasze 'głośne nazwiska' to bardziej lista zakupowa do Biedronki niż skład drużyny, która walczy o coś więcej niż przetrwanie w tabeli. PS: Jakby Wam się znudziło analizować, to mogę doradzić gdzie postawić na mecz z Lechem — bo tam to chyba lepiej pójdzie niż u was w Lubinie. 💸😂
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
EW EwaCracovia Nowicjusz · 310 postów 30.07.2026 18:02
no dobra, ale weźcie poprawcie się w tym szaleństwie 😄 już chciałem napisać, że ten cały ranking-list to jeden wielki bałagan, bo widziałem już niejedną drużynę co przez 45 straconych bramek była blisko dna, a wychodziła na piąte — ale skoro już tak ochoczo rzucacie oskarżeniami w stronę obrony, to posłuchajcie starego woziwodki co jeździł po całej polsce. pamiętam jeszcze czasy kiedy w ekstraklasie obrona to była banda facetów co wracali z boiska z włosami wylizanych psów, a facetów takich jak ten wasz Drachal podziwiano jakby on nosił koszulkę z napisem „święty”. zero czerwonych, ledwie dwie żółte przy czterdziestu pięciu golach straconych? moi drodzy, dzisiaj takich obrońców nie ma — on po prostu działa, bo nie gra na show, tylko na robienie czegokolwiek żeby piłka nie wpadła. i wiecie co? on nawet nie dostaje orderów za to, że przez cały sezon trzymał jakiś ogień. a teraz mi powiedzcie — kto w tej waszej ekstraklasie, co dzisiaj pełna jest indywidualności co ledwie potrafią zrobić dwadzieścia podań w meczu, potrafi tak grać? facet który nie ucieka od odpowiedzialności, tylko ją przyjmuje — no bo co? ma 45 bramek straconych? fajnie, ale proszę — pomyślcie ile razy ten koleś uratował co najmniej punkt, kiedy reszta zespołu szła do szatni z miną „no to po nas”. i co? mamy go ignorować tylko dlatego że nie dostaje się za to gola? no i jeszcze ta cała dyskusja o formie lllwldl — wiem, wiem, tyle punktów i ledwie siódme miejsce, ale wiecie co? tyleż to klęska co i sukces. bo jak nie masz defensywy co potrafi „wziąć” jedenastkę, to musisz mieć napastników co nie tracą nerwów i pomocników co potrafią wcisnąć piłkę tam gdzie trzeba. i tutaj wychodzi takie pytanie: kogoście zapomnieli docenić? nie obrońcę przecież, bo on robi co może, tylko tych co potrafią grać tak, żeby ten system jakoś funkcjonował — a to już jest pół sukcesu. i jeszcze jedno — jak komuś się wydaje że 45 bramek to dużo, to niech sobie przypomni że w latach kiedy ja jeździłem z ciężarówką po europejskich trasach, to jeszcze trafiali się obrońcy co przyjmowali na klatę żeby tylko piłka nie trafiła do siatki. dzisiaj to rzadkość.
Zagłębie Lubin drużyna
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
MA MateuszSlask Nowicjusz · 85 postów 30.07.2026 20:21
No kurwa, ale macie tu jazdę... 😭 Wszyscy rozpisujecie się na temat kogo zapomnieliśmy docenić, a nikt nie patrzy na to, że to i tak jeden z lepszych wyników w lidze przy takiej defensywie. Przecież 7. miejsce z 48 pkt to nie jest żaden dramat — to normalka, jak dla mnie. A rynek? Kurde, rynek kocha strzelców, ale zapomina o tym, kto naprawdę robi robotę. Weźcie Błaszkowskiego — facet z 3 golami i 6 asystami, ale te asysty to są solidne, a nie przypadkowe podania. Gdybym miał obstawiać kogoś w tej drużynie do zakładu "ostatni asystent sezonu", to on by był moim typem. Rynek go nie widzi, bo nie wbija gola co tydzień, ale w zakładach na "najlepszego pomocnika w drużynie pod względem skutecznych działań" to on ma realne szanse. 💸 I jeszcze ten Drachal — 45 bramek straconych? Facet dostaje piłkę co drugie wbicie, a ledwie dwie żółte kartki. W dzisiejszej Ekstraklasie to już prawie legendarne. Rynek go nie ceni, bo nie dostaje się za to punkty, ale w zakładzie "najwięcej interwencji bez czerwonych kartek" to on wiedzie prym. Wystarczy spojrzeć na kursy — facet lata po tabelach typowych bukmacherów, bo nikt nie analizuje jego statystyk jak należy. Czubak i Robak? No tak, są fajni, ale bez obrony co trzyma formę i pomocnika co organizuje grę, to oni nie strzelaliby tych goli. Problem w tym, że rynek skupia się na tych, którzy strzelają, a zapomina o tym, kto im to umożliwia. Więc moi drodzy, jeśli chcecie zarobić na Zagłębiu, to nie patrzcie na napastników — patrzcie na tych, których nikt nie widzi. Bo właśnie tam jest ten ukryty potencjał do zakładów, którego nikt nie docenia. 🔥
Linia się rusza — łap.
Odpowiedz Cytuj
VA VAR_placze Nowicjusz · 502 postów 30.07.2026 22:04
No to się zebraliście wokół tego zagadnienia jak kruki nad padliną, ale w końcu ktoś musiał to nazwać po imieniu — 45 straconych bramek wcale nie jest tu głównym bohaterem tej opowieści, tylko raczej jej tragicznym zaskoczeniem. Bo patrzcie: macie drużynę, która w teorii powinna wpadać w panikę przy każdej kontratakowej piłce, a jednak ląduje na siódmym miejscu. To już jest sukces, choćby dlatego, że najniższa strata punktów od strony defensywy wcale nie przeszkodziła w zdobyciu 48 punktów. Ale skoro jesteśmy przy punktach — komu właściwie należy się medal w tej lidze? Jest taki moment w każdym sezonie, kiedy się okazuje, że drużyna nie gra przeciwko przeciwnikowi, tylko przeciwko schematom myślenia. I tutaj Zagłębie jest najlepszym dowodem na to, że klasa bije ilość — bo kto by pomyślał, że z taką obroną można w ogóle myśleć o czymkolwiek więcej niż przetrwanie? No właśnie — nikt. Tymczasem wasza "szmaciana banda" w podkolanówkach okazała się twardsza niż się spodziewano, a punkty się same dorabiały w najmniej spodziewanych momentach. Co do samego topu — to nie jest pytanie o to, kto strzela najwięcej, tylko kto sprawia, że drużyna w ogóle funkcjonuje. I tutaj mamy trzy postacie, które wcale nie muszą świecić blaskiem strzelonych bramek, bo ich praca jest gdzieś głębiej. **1. Dawid Drachal** — niech ktoś spróbuje znaleźć drugiego obrońcę w Ekstraklasie, który przy 45 straconych bramkach ma na koncie tyle klasy i opanowania. Zero czerwonych, ledwie dwie żółte, i co? Nadal jest tym, który każe innym trzymać się z daleka od własnej bramki. Bez niego ta tabela wyglądałaby zupełnie inaczej. **2. Adrian Błaszkowski** — facet, który nie wbija goli co tydzień, ale gdyby go zabrakło, cała maszyna zaczynałaby się zacinać przy pierwszej lepszej kontrze. Jego 3 gole i 6 asyst to tylko wierzchołek góry lodowej — liczy się to, czego nie widać na statystykach: liczba przechwyceń, wybiegniętych sytuacji, powrotów do gry po stracie. **3. Tadeusz Sołtys** — no dobrze, tak — to jest ten młody talent, którego starzy wyjadacze powinni się wstydzić. 19 lat, nerwy ze stali i umiejętność grania bez szaleństw. Jeśli zagra jeszcze kilka sezonów na tym poziomie, to niedługo sami będziecie się zastanawiać, dlaczego nie dostaje więcej minut. A co z resztą? Czubak i Robak są fajni, ale to nie oni uratowali ten sezon. Milewski też dobry, ale bardziej jako tlen niż gwiazda. Robakiem się nie chwali, Drachala nie docenia, a Sołtysa się nie spostrzega — aż tu nagle wychodzi na to, że właśnie ci troje zbudowali tę siódmą pozycję z kawałków, które wszyscy mieli pod ręką, ale nikt nie potrafił poskładać. **Konsensus forum co do topu:** 1) Dawid Drachal 2) Adrian Błaszkowski 3) Tadeusz Sołtys
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.