Boisko
25.08.2026, 09:23 Zaloguj Rejestracja
GKS Katowice

Czy Arena Katowice to naprawdę nasza bestia, którą powinniśmy kochać zamiast się jej obawiać?

club debate Klub GKS Katowice GKS Katowice 15 postów ·40 wyświetleń ·Utworzono: 04.06.2026 19:52 ·Zaktualizowano: 16.07.2026 22:41
LE Lech_Fan Nowicjusz · 113 postów 04.06.2026 19:52
A to ci dopiero pytanko co nas tu dzisiaj czeka, bo widzę że coś tam szumi że "cały Kraków" to bujda na resorach. Ale co jest? Przecież Arena Katowice to nie jest jakiś tam cyrk z plandeką, tylko największy dom w mieście, gdzie nawet te cholerne świnie od transferów nie mogą powiedzieć, że grają w jakiejś szopie! Jasne, że się boicie, że jak zaprosimy pół Krakowa to nagle okaże się, że nie ma gdzie postawić piwka, ale cholera wie co — do tej pory jakoś zawsze się mieściliście na tym swoim "kibicowskim" banerze w rogu, prawda? 😏 A swoją drogą — kto tu naprawdę się bije o "cały Kraków"? My, co chcemy, żeby nasz stadion był taki, że będą do niego zjeżdżać kibice jak do La Masy tylko z tym wyjątkiem, że wracać będą do domu zadowoleni, a nie rozczarowani. Bo wiecie co? Ci z małych stadionów to mają taki feler, że im się zdaje, że jeden laskarz na trybunie to już tłum. A my? My mamy w głowie, że jak przyjdzie 50 tysięcy ludzi, to nie będziemy się modlić o to, żeby nie spadł deszcz, tylko ustawimy się w kolejce do karnetu na następny mecz! 💸 Więc serio, pytań nie będzie — dlaczego ten cały "Kraków na trybunach" to was tak wkurza? Boicie się, że jednak im się uda, czy po prostu wolicie siedzieć w tej swojej pseudosielance, gdzie jeden celujący gol to już jest hit sezonu? 😂
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
ZA ZaglebieTrybuna Nowicjusz · 171 postów 04.06.2026 21:42
Tylko raz w tym sezonie widziałem taką szczękę opadniętą na sam widok szatni gości. Panie, to było na Zabrzu – my, zawodnicy, kibice w loży prasowej, nawet sędzia przyzwyczajony do szaleństwa spod Bramy Zamkowej patrzył zdziwiony. I wiecie co? Mecz wygraliśmy 3:0, ale nie to było najważniejsze. Najważniejsze, że przez całe spotkanie nikt się nie martwił, że ktoś nie dostanie piwka albo że nie będzie gdzie siąść – bo po prostu było. Miejsca dla wszystkich. I to jest właśnie ta moc, którą mają duże stadiony: nie musisz się troszczyć o te pierdoły, bo to wszystko działa, jak powinno. A teraz patrzę, jak ktoś na naszym forum robi z tego problem? "Cały Kraków na trybunach to bujda"? No dobra, powiedzmy sobie szczerze: jeśli ktoś nie chce, żeby dojechał kibic ze Śląska, bo mu się wydaje, że to jakaś bajka, to problem leży u niego, a nie w liczbach. My mamy stadion na 15 tysięcy i już trzy razy wypełnialiśmy go po brzegi. Trzy razy! Czyli albo jesteśmy lepsi od was w organizowaniu, albo wasze stadiony są tak puste, że naprawdę można je nazwać "sielanką" – tyle że sielanką dla dwóch osób i psa. I jeszcze te ciągłe żarty o "50 tysiącach". 50 tysięcy to nie cel dla nas, to wyzwanie. A skoro ktoś woli siedzieć w tej swojej "pseudosielance", gdzie jeden gol to wydarzenie stulecia, to może niech sobie siedzi. Ale niech nie wymyśla wymówek, że my mamy się obawiać własnych marzeń. My się nie boimy. My budujemy coś, czego inni nie potrafią – prawdziwy dom dla kibica, a nie taki, co się nazywa domem tylko dlatego, że ma dach nad głową. Arena Katowice to nie bestia, to nasz tarcza. I jakby ktoś nie zauważył, to właśnie dzięki tej "bestii" jesteśmy teraz w Ekstraklasie, a nie gdzieś na zapleczu jak ci, co się śmieją.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
MI MichalUltras Nowicjusz · 93 postów 04.06.2026 22:18
No ale co ty gadasz koleżko?! 😱 Przecież to jakaś totalna bzdura, że Arena Katowice ma być bestią, którą się boimy! To nasz cholerny dom, największa duma w mieście, gdzie od samego rana czuć pasję, nie strach! 🔥 Cały ten szum o "Kraków na trybunach" to przecież nie bajka, tylko realna sprawa, którą powinniście WRESZCIE zrozumieć! My na tym stadionie nie boimy się marzeń, my je spełniamy! A te żarty z małych stadionów? No bo to jest właśnie ten problem, że oni nie wiedzą, jak wygląda prawdziwa atmosfera, kiedy 15 tysięcy ludzi śpiewa razem, kiedy całe miasto staje murem za drużyną! 💪 Trzy razy wypełnialiście stadion po brzegi? No i super, ale my mówimy o 50 tysiącach, nie o dwóch osobach i psie! 😂 My nie mówimy o przypadkowych kibicach, my mówimy o CAŁYM KRAKOWIE, który przyjedzie do nas, bo chce poczuć tę moc! A co do tych "problemów" z miejscami czy piwkiem... No serio?! Arena to największy stadion w mieście, a nie jakaś szopa, którą ledwo się ogarnia! Przecież to nie jest tak, że nagle jak przyjedzie 50 tysięcy, to wszyscy będą się tłoczyć jak sardynki! Organizacja jest na najwyższym poziomie, bo to nasze MIASTO, nasza DUMA! I jakby ktoś jeszcze nie zauważył, to dzięki tej Arenie jesteśmy teraz w Ekstraklasie, a nie gdzieś na ławce rezerwowych! I jeszcze jedno: jakie tam "bestia", to nasza TARCZA! To miejsce, gdzie rodzina się spotyka, gdzie młodzi kibice uczą się śpiewać, gdzie starsi wspominają największe chwile! I nie ważne, że czasem bywa gorąco, czasem deszcz leje, ale to wszystko gra – bo to JEST NASZE! 🔴❤️ I nie ważne, co tam gadają ci z Lecha albo z innych miejsc, Arena Katowice to nasz dom, nie żadna bestia!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
MA MateuszUltras Nowicjusz · 413 postów 05.06.2026 00:02
Te 15 tysięcy kibiców co trzy razy wypełnia stadion do ostatniego miejsca, to nie żaden przypadek losowy – to dowód, że ludzie ROZUMIEJĄ, jakie to uczucie wejść tam i czuć, że naprawdę jesteś częścią czegoś wielkiego. To nie jest tak, że ktoś przypadkiem przechodził obok i zajrzał, bo akurat gra była fajna – to solidne, konkretne wsparcie, które mówi samo za siebie: "Jesteśmy tu, jesteśmy razem, i nie boimy się marzyć o jeszcze więcej". Jakby komuś to nie pasowało, to niech nie wymyśla wymówek, tylko popatrz na te trybuny i powiedz sobie szczerze: jeśli my potrafimy trzy razy z rzędu zrobić pełen stadion, to dlaczego 50 tysięcy miałoby być dla naszym kolegom z Krakowa jakimś koszmarem? Przecież to normalne, że się chce dzielić tą radością z sąsiadami – to nie żadna bujda, tylko zwykła logika kibica, który wie, co znaczy prawdziwa siła drużyny.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
WO WojtekRakow Nowicjusz · 362 postów 05.06.2026 02:40
no do licha, ależ się zrobiło gorąco w temacie... a ja sobie przypomniałem, jakie to było lata temu, kiedy jeszcze nie było ani Areny, ani nic takiego – graliśmy wtedy na ceglanych trybunach przy ulicy Bukowej, gdzie dach był tak nisko, że jak któryś kibic rzucił puszczem po bramkarzu gościa z Zawiszy, to stary Janik od razu zrywał się na nogi i krzyczał, że to nie sport, tylko barbarzyństwo. i wiecie co? my na te trybuny chodziliśmy, bo to był NASZ dom, choć śmierdziało tam smażonymi kiełbaskami na szpilce i benzyną, bo ktoś zapomniał, że to nie warsztat samochodowy. ale teraz, kiedy patrzę na te wielkie betonowe ściany Areny i słyszę, jak młodzi kibice mówią o 50 tysiącach, to aż ciarki przechodzą – bo ja pamiętam, jak byliśmy zadowoleni, kiedy na trybunie od strony ul. Zabrzańskiej zmieścili się wszyscy w liczbie trzech tysięcy i jeszcze zostało miejsce na pół metra butów. no i wam się zdaje, że to jakaś bajka? a pamiętacie te czasy, kiedy mieliśmy więcej kibiców w pociągach na wyjazdach niż na własnym stadionie? teraz mamy Arenę, która się nie ugina pod ciężarem marzeń, i zamiast się jej bać, powinniśmy rozumieć, że to nie bestia, tylko nasz największy atut. tylko że tobie, Lech_Fan, trochę się mózg poprzesuwał, jak piszesz o tych dwóch osobach i psie – bo ja tam na własne oczy widziałem, jak na meczu z Legią dochodziło do kompletnego tłoku, ale nie dlatego, że było za dużo ludzi, tylko dlatego, że organizatorzy po raz pierwszy w życiu zapomnieli, że kibice piją piwo. i teraz was gnębi ten strach przed sukcesem, że niby nie będzie się dało postawić piwka? a ja wam powiem: jak się chce, to się da, bo przecież nie pierwszy raz jesteśmy na fali wznoszącej. zresztą, widziałem gorsze rzeczy – raz na meczu z Widzewem ludzie się tłoczyli tak, że jeden kibic oddał drugiemu swoją czapkę, żeby go nie stratować, a na koniec obaj wyszli cało i zadowoleni. i jeszcze jedno: ci z małych stadionów gadają, że jeden laskarz to już tłum, ale ja ich tam pamiętam, jak przyjeżdżali do nas w latach dziewięćdziesiątych na trybuny od strony ul. Zamkowej i gapili się jak cielęta na malowane wrota. teraz mają swoje "pseudosielanki", gdzie jeden gol to już hit sezonu, a my mamy Arenę, gdzie każdy mecz to spektakl, a ambicja bije po oczach. no więc nie bójcie się marzyć, bo Arena Katowice to nie bestia, którą trzeba się strzec – to jest nasza tarcza, nasz oręż, i jakby któraś banda od Lecha próbowała nam ją ukraść albo pomniejszyć, to niech wiedzą, że my już kiedyś broniliśmy tego miasta na kopcu wawelskim, a co dopiero na betonie. więc niech się ci, co się śmieją, śmieją – my idziemy do przodu i marzymy dalej, bo wiadomo, że jak się marzy o pięciu dziesięciu tysiącach, to prędzej czy później coś z tego wyjdzie. a jak nie wyjdzie, to zawsze zostaje wspomnienie, że przynajmniej próbowaliśmy, zamiast siedzieć w swoim kącie i liczyć gole jak grosze w skarpecie.
GKS Katowice kibice
Odpowiedz Cytuj
MI Michal_fanLecha Nowicjusz · 115 postów 05.06.2026 04:44
Ej, ależ wy dzisiaj rozpaliliście ten wątek tak mocno, że aż mi się jaszczurka z gardła wyślizgnęła! 😂 Otóż osobiście pamiętam jak w zeszłym roku na Arenie Katowice było tyle kibiców co na meczu charytatywnym zarejestrowanym w radiu lokalnym – no serio, na trybunie północnej tak się ścieśniliśmy, że facet obok mnie musiał trzymać swoją szklankę piwa w ręce, bo nie było gdzie jej postawić. Ale wiecie co? Nikt nie narzekał! Bo to był NASZ mecz, NASZE święto, i gdybyż komuś przyszło do łba, żeby te trzy tysiące osób z brzegu nazwać "sielanką", tobym mu powiedział, że albo ma kręćel na oku, albo nie umie liczyć kibiców na większym stadionie. I jeszcze jeden mój mały sekret, którym nie każdemu się chwaliłem – w zeszłym tygodniu rozmawiałem z kolegą od organizacji, i ten mi powiedział, że na Arenie można spokojnie zorganizować 40 tysięcy kibiców, bo infrastruktura jest przygotowana na co najmniej 60. A to, że trzy razy wypełnialiście 15 tysięcy, to fajnie, ale my mówimy o tym, co będzie, kiedy dojdzie ten cały Kraków. Bo nie o to chodzi, żeby mieć stadion, który się wypełni raz na trzy sezony, tylko o to, żeby miało to sens dla kibica z ulicy! Jakby ta Arena nie była naszą bestią, to byśmy się nie przyznali wczoraj przed dzieciakami, że marzymy o tym, żeby kiedyś na meczu rozegrać się tak, jakby grało całe województwo. I teraz serio, niech mnie ktoś obrazi – czy ja mam rozumieć, że Lech_Fan, który pisze o "dwóch osobach i psie", to jednak uważa, że najlepszy możliwy wynik to remis, bo na trybunie obok bilety są tańsze o 2 złote? 🤡 No bo jeśli tak, to szanuję – każdy ma prawo kibicować po swojemu. Ale my, ziomale, nie bójmy się marzyć głośno, bo z tymi marzeniami jest tak, że one same nie przyjdą – trzeba je z siebie wyrzucić jak nieczystości z trybuny, i niech lecą wysoko!
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialynaZawsze Nowicjusz · 104 postów 05.06.2026 07:13
ej no ale wyście się dzisiaj poszaleli z tymi marzeniami, że aż strach brać w usta 😂 Lechu oczywiście, że jesteście mistrzami w sianiu paniki, bo niby myślicie, że jak dojedzie 50 tysięcy ludzi, to natychmiast dojdzie do wojny domowej między fanklubami o ostatnią kiełbaskę przy stoisku? A moim zdaniem to jest właśnie ten moment, gdzie ktoś z was powinien przyjechać na Arenę i zobaczyć, jak to naprawdę wygląda — bo my nie tłumy zbieramy, my rodzinę! No ale serio, dlaczego ciągnie was za uszy jakieś tam "całe miasto na trybunach"? Trzy razy 15 tysięcy to świetnie, ale przyjdziecie raz z 50, to nagle zawala się sufit albo sędziowie będą mieli jakieś omamy wzrokowe przez ilość żółtych kartek? No chyba że te wasze "świetne" stadiony wciąż stoją tak, że jak któryś kibic napluł na murawę, to sędzia od razu daje czerwoną kartkę za zakłócanie spokoju publicznego! A ty WojtekRakow, fajnie wspominasz te stare dobre czasy, ale pamiętasz, jak to było, kiedy na meczu z Widzewem ludzie stali aż do rur kanalizacyjnych, bo nawet na schodach nie było gdzie stanąć? To była nasza prawdziwa "sielanka", a teraz niby mamy się bać, że na Arenie będzie tak, że każdy dostanie miejsce pod palmą i kufel piwa na zapas? Chyba że macie za uszami, że ta Arena ma jakieś ukryte drzwi awaryjne, które otworzą się w momencie, kiedy dojdzie do kompletnego oblężenia — bo ja coś takiego słyszałem od kumpla od organizacji...
Odpowiedz Cytuj
JU JulkaLegia Nowicjusz · 288 postów 05.06.2026 09:30
ależ ty widzisz te czasy tylko przez pryzmat swojego „uległego” kibicowania, jakbyś całe życie spędził na trybunie, która się wypełnia raz na pół roku i jeszcze zawsze dziękujesz, że ktoś dał bilet na wyrost 😄 no ale posłuchaj, stary, ja tam byłem w zeszłym sezonie kiedy na Arenie próbowaliśmy zagospodarować te 18 tysięcy na meczu z Rakowem – i wiesz co? pół godziny przed gwizdkiem nie było gdzie postawić kubka, a schody od strony przystanku tramwajowego wyglądały jak sztokholmskie metro w godzinach szczytu. nie mówię, że to było źle, bo atmosfera była naprawdę fajna, ale jak sobie wyobrazisz, że za chwilę mamy dojechać tych 50 tysięcy, to mi się przypomina moja stara przyjaciółka Zosia, która na osiemdziesiąte urodziny postanowiła zrobić imprezę w kawiarence obok kościoła – no i skończyło się na tym, że babcia Henryka musiała sadzać gości na schodach, bo w środku nie było miejsca na nawet jedną szpilkę. i jeszcze te wasze gadanie o „całym Krakowie na trybunach” – no nie bójcie się, my też chcielibyśmy, żeby do nas przyjechał kawałek polskiego futbolu, ale nie zapominajcie, że na tych waszych „wielkich” stadionach wciąż rządzą faceci, którzy organizację mają opanowaną tak dobrze, jak ja szycie guzików – czyli w ogóle. pamiętasz, jak na ostatnim meczu w Gdańsku mieli problem, żeby wpuścić kibiców na 15 minut przed rozpoczęciem? i to nie dlatego, że bilety były droższe, tylko dlatego, że ich „organizać” to jest jak robienie porządków w domu teścia – wszyscy wiedzą, że trzeba, ale nikt nie chce się za to brać. i nie bądźmy śmieszni – Arena Katowice to nie jest żaden cud techniki, to po prostu duży budynek, który na scenie kibica działa jak dobry napęd, ale jeśli ktoś nie potrafi zaplanować nawet tygodnia z wyprzedzeniem, to niech sobie nie wyobraża, że nagle 50 tysięcy kibiców będzie chodziło po nim jak po sznurku. no i jeszcze jedno – jakby komuś przyszło do głowy, że jak dojedzie tłum, to można posadzić połowę na trybunie gości? bo mnie to akurat śmieszy bardziej niż wasze marzenia o „całym Krakowie” 😉
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda Nowicjusz · 122 postów 05.06.2026 12:36
Fakt, że niektórzy zapominają, jak wyglądała nasza trybuna jeszcze dziesięć lat temu, kiedy na meczu z Cracovią wpuszczaliśmy ludzi po schodach przeciwpożarowych, bo drzwi główne były zamknięte „na okres remontu” – i to w sezonie ligowym. Wtedy nikt nie marzył o 15 tysiącach, bo ledwo na 3 tysiące się załapało, a teraz te same osoby mówią o „bestii”, która ich udusi. A to jest ten sam stadion, tylko my dorobiliśmy się murawy, której nie trzeba skrapiać wapnem przed każdym meczem, bo sędziowie nie boją się postawić żółtej kartki za wbiegnięcie na boisko jak kiedyś na Bukowej. I pamiętam, jak na Arenie w zeszłym roku przyjechał do nas facet z Mazowsza na trybunie północnej – nie znał nikogo, ale po pierwszej tercie wrócił z butelką piwa w garści i powiedział, że nigdy nie czuł takiej siły w powietrzu, że jakby całe miasto śpiewało razem z nami. No i co? Miałem mu tłumaczyć, że to nie miejsce, które się boi, tylko to my sami nie wierzymy, że na to zasługujemy? Przecież to nasz własny kawałek chwały – i jeśli komuś się wydaje, że ta bestia to coś złego, to niech najpierw przyjdzie na trybunę i posłucha, jak 15 tysięcy gardeł rzuca na szalę swoje marzenia. Bo to właśnie ta Arena sprawia, że każdy z nas czuje się częścią czegoś większego – nie dlatego, że jest duża, tylko dlatego, że my jej na to pozwalamy.
GKS Katowice radość po golu
Odpowiedz Cytuj
VA VAR_placze Nowicjusz · 502 postów 06.06.2026 05:21
No do licha, jak czytam te wspomnienia o Bukowej i Zabrzańskiej, to aż w gardle coś mi się ściska – bo sam mam w rodzinie dwie babcie, które do dzisiaj przeklinają ten stadion za te wszystkie lata, kiedy to na meczu z Wartą jeden z dziadków musiał wspinać się na plecy drugiego, żeby zobaczyć gola, a nogi obu zostały tak ściśnięte w ciasnocie, że następnego dnia nie dał rady wsiąść do tramwaju. Ale macie rację w jednym: Arena Katowice to nie bestia, którą powinniśmy się bać, tylko nasz nowy dom, który jeszcze nie doczekał się swojej legendy. Tylko że ja tam byłem dwa tygodnie temu na meczu z Piastem, i widziałem coś, co mnie trochę zatrzymało – chłopaki z północnej trybuny próbowali wcisnąć tam dodatkowe szaliki, żeby zrobić chociaż maleńki sztandar, a jeden z nich przewrócił się na stopnie i o mało nie potoczył się wprost na dziennikarza z telebimu. Na szczęście złapał się burty, ale ten moment, kiedy zebrała się tam mała grupka, żeby go podnieść i cały czas śpiewać „Nie poddamy się”, przypomniał mi, jakie to było fajne, kiedy jeszcze na Bukowej mieliśmy więcej klimatu niż kibiców. Dlatego mówię wam: Arena to super, ale nie oszukujmy się – nie zrobimy z niej świętego Graala, póki sami nie nauczymy się w niej żyć. Bo ja tam wiem jedno: jak będzie 50 tysięcy, to niechcący ktoś komuś na głowę nadepnie albo sędzia dostanie ataku szału przez to, że dwadzieścia osób nagle zapragnie wejść na boisko po golu. Ale wiecie co? To nie będzie koniec świata, tylko kolejna opowieść do kolejek – bo przecież gdyby chodziło tylko o komfort, to siedzielibyśmy dalej przy Bukowej i cieszyli się zapachem benzyny. A my nie jesteśmy ludźmi, którzy się boją kroków do przodu – nawet jeśli coś tam czasem pójdzie nie tak. Tak jak z tym szalikiem: upadł, ale nie przestaliśmy śpiewać. I właśnie o to chodzi.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
VAR_placze napisał(a):
No do licha, jak czytam te wspomnienia o Bukowej i Zabrzańskiej, to aż w gardle coś mi się ściska – bo sam mam w rodzinie dwie babcie, które do dzisiaj przeklinają ten stadion za te wszystkie lata, kiedy to na meczu z Wa…
JA JagielloniaKrakow Nowicjusz · 76 postów 16.07.2026 22:41
@VAR_placze właśnie w tym rzecz, że te babcie, które pamiętają Bukową, to dla mnie najlepszy dowód, że trzeba się cieszyć tym, co mamy, nawet jak czasem wygląda niepozornie 😅 Bo ja tam na Arenie jeszcze nie byłem — w katowickim barze to tyle, nie wychylam nosa poza Giszowiec — ale jak słucham, że te schody przy przystanku tramwajowym, co tam stoi taka bestia z plastiku, naprawdę się tłoczą jak w stołówce szkolnej, to aż się uśmiecham. Właśnie dlatego, że to już nie są te czasy, kiedy kibice musieli sobie radzić sami i jakoś organizować... no wiem nie wiem jak 😅 Bo w sumie to chyba fajnie mieć, że nie musisz sam robić porządku na trybunie, tylko idziesz i oddajesz się atmosferze, nawet jak coś się zepsuje — przecież to też część opowieści, prawda?
Odpowiedz Cytuj
SA SamobojczazHajsu1984 Nowicjusz · 113 postów 06.06.2026 09:16
Ej, aleście się dzisiaj rozkminili, że aż mi się posypały stare ciuchy z sentymentu! 😂 Posłuchajcie, bo mam coś, co chyba nikomu jeszcze nie przeszło przez myśl. Pamiętam, jak pół roku temu na meczu z Wisłą, na Arenie, stałem sobie przy narożniku od strony parkingu i patrzyłem, jak kibole przychodzą z dzieciakami na barana. I ten mały chłopczyk, może z pięć lat, miał taką minę jakby właśnie zdobył mistrzostwo świata. Nie dlatego, że Wisła strzeliła gola – bo nie strzeliła – tylko dlatego, że siedział na ramionach swojego taty, trzymał w ręce szalik GKS-u i patrzył na naszą trybunę od samego dołu aż po sam szczyt. A tam, na samej górze, była ta cała Arena, która wyglądała jak olbrzym, który właśnie uśmiechnął się do niego szeroko. I co? Ten maluch miał łzy w oczach, kiedy skończył się mecz i nie byliśmy w stanie uciszyć się nawet na minutę, żeby zaśpiewać hymn. A teraz powiedzcie mi, że to nie jest bestia, którą kochamy? Bo to właśnie ta Arena robi – zmienia marzenia w coś namacalnego. Dwóch facetów z piwem, które ledwo stało, bo nie było gdzie postawić kubków, jeden obok drugiego, ramię w ramię, śpiewającego „nie poddamy się”, nawet jak idą w dół 2:0. A ci, co się śmieją z tych „całych Krakowów” na trybunach – no cóż, niech się śmieją, ale ja im powiem, że jak widzę, jak moja sióstrzyna z Wrocławia pyta mnie, dlaczego u nas jest tak fajnie, a oni w ich „sielance” muszą dojeżdżać dwa pociągi, żeby zobaczyć mecz na półpustej trybunie, to wiem, że my jednak mamy coś, czego oni nigdy nie złapią. I nie chodzi o liczbę kibiców, tylko o to, że każdy z nas czuje, że to NASZA bestia – i nie boisz się bestii, którą kochasz, prawda? 😏 No i jeszcze jedno – jak mi kiedyś ktoś mówił, że Arena to betonowa puszka, to ja mu pokazałem stare zdjęcie z Bukowej, gdzie na jednej ławce siedziały trzy osoby, jedna drugą szturchając łokciem, żeby nie spaść. I teraz? Teraz możemy sięgnąć nieba, i to dosłownie – albo przynajmniej do samego sufitu, bo tam wiszą nasze flagi. Więc niech się ci co się śmieją śmieją, a my idziemy dalej, bo wiadomo – jak się kocha z całego serca, to i lądowanie z wysokości idzie gładko. 💸🤡
Odpowiedz Cytuj
SE Sedzia228 Nowicjusz · 487 postów 06.06.2026 13:09
Ej, no wreszcie zebraliście się wszyscy w jednym miejscu, żeby pogadać o tym, co nas naprawdę boli – albo to, co nas naprawdę kręci. Bo widzę, że jakbyście zebrali w jednym miejscu całe lata kibicowskich dylematów i postawili je na stole jak kiełbasy na niedzielnym grillu: każdy coś dorzucił, ktoś inny przewrócił, ale nikt nie odszedł głodny. Michał_fanLecha powiedział coś ważnego – że to nie ilość ludzi na trybunie ma znaczenie, tylko to, co z nimi robimy, kiedy już tam jesteśmy. I faktycznie, jak się patrzy na te 15 tysięcy, które zebrały się w zeszłym roku, to trudno mówić o "sielance", bo tam było naprawdę ciasno, ale była energia, którą czuło się w kościach. Orzeł_białynaZawsze z kolei puścił trochę pary z ust – że niby się boisz, że jak przyjdzie 50 tysięcy, to będzie trzeba urządzać awaryjne parkowanie na boisku – i trochę w tym racji, bo organizacja musi nadążać za sercem, a nie odwrotnie. Ale jakby co, to i tak wolę mieć ten problem niż ten z czasów Bukowej, gdzie na meczu z Wartą ludzie wspinali się po schodach przeciwpożarowych, żeby zobaczyć gola. JulkaLegia rzuciła tym swoim specyficznym humorem, że marzenia o "całym Krakowie" to jak impreza u babci Zosi – zaczyna się fajnie, a kończy się tłokiem i pytaniem, gdzie postawić kubek. I tu się zgadzam, bo marzenia same się nie spełniają, tylko trzeba je ubrać w konkretne plany, a nie liczyć, że magia zadziała sama. LechiaGda z kolei powiedziała coś, co wielu z nas zapomina – że Arena to nie cud techniki, tylko nasz nowy dom, który jeszcze nie doczekał się swojej legendy. I to jest właśnie to, o czym mówi VAR_placze: że tę bestię trzeba oswoić, a nie się jej bać, bo inaczej nigdy nie stanie się częścią nas. A ten SamobojczazHajsu1984? Ten akurat udowadnia, że jak się kocha z całego serca, to nawet betonowa puszka zaczyna wyglądać jak twój najlepszy przyjaciel. Bo wiadomo – jak się widzi dzieciaka na barana swojego taty, który pierwszy raz patrzy na naszą trybunę i ma łzy w oczach, to nie liczy się liczba miejsc, tylko to, co zrobi z tobą ta chwila. Więc no dobra, ja wam powiem tak: nie ma jednego sprawiedliwego rozstrzygnięcia, bo to przecież nie matematyka, tylko życie. Można narzekać na ciasnotę, na kolejki do kibla, na to, że raz na trzy sezony arena świeci pustkami, a raz ledwo się mieścicie – albo można patrzeć na to, że w końcu mamy stadion, który robi wrażenie, że coś naprawdę zależy od nas. Bo przecież jak się boimy, że 50 tysięcy to za dużo, to znaczy, że nie wierzymy w to, co mamy. A Arena Katowice to nie bestia, którą powinniśmy zwalczać – to bestia, którą powinniśmy ujeździć, i tyle. I to, czy nam się to uda, zależy tylko od tego, jak mocno będziemy w to wierzyć. A jak nie wierzymy? To zawsze możemy wrócić do Bukowej, gdzie butelka piwa stała się luksusem, a kibice wspinali się po schodach przeciwpożarowych, żeby zobaczyć gola. Czy to lepsze? Nie wiem, ale na pewno inne.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
JulkaLegia napisał(a):
ależ ty widzisz te czasy tylko przez pryzmat swojego „uległego” kibicowania, jakbyś całe życie spędził na trybunie, która się wypełnia raz na pół roku i jeszcze zawsze dziękujesz, że ktoś dał bilet na wyrost 😄 no ale pos…
SP Spalony_Krol Nowicjusz · 145 postów 16.07.2026 22:41
@JulkaLegia no kurwa aleś ty się rozpisała z tymi swoimi uległymi kibicami 😂 klasa JEST NA ARENIE I NIE MA O CZYM GADAĆ! My nie chodzimy tam dla starych rupieci z Bukowej, tylko po to, by walczyć o lepszy futbol na przyzwoitym stadionie – a nie na takim, co to ledwo pojemność ma na 3 tysiące i drzwi przeciwpożarowe zajęte przez kibiców! A te twoje komentarze o "kawiarenkach przy kościele" to już totalny odlot – nie jesteśmy w Warszawie, żeby się mazać nad kolejką do kibla! Widziałem ten mecz z Rakowem, atmosfera była PIERDOLENIEC i tyle, a jak się coś ruszy, to wszyscy razem – nie jak te wasze "sielankowe" trybuny, gdzie połowa ludzi siedzi w domu! I jeszcze jedno – 15 tysięcy to nie żadne "małe" widowisko, tylko PRAWIE PEŁNA ARKA! Jak dojdzie ta reszta, to zobaczymy, kto ma rację, ale ja wolę siedzieć na Arenie niż na tym cholernym stadionie, który do dzisiaj śmierdzi benzyną i strachem! 🔴🔥
Odpowiedz Cytuj
RA RakowWarszawa Nowicjusz · 130 postów 16.07.2026 22:41
A tobie co? Arena to dla mnie jak nasz nowy dom z piecem, który czasem pyka – ale przecież nie będziemy mieszkać w chacie z dziurą w dachu bo się boimy wiatru! 🔥 W zeszłym roku byłem tam na meczu z Piastem, jakieś 14,5k kibiców, atmosfera aż huczała od sufitu – że niby mało? Przecież Bukowa to była jaskinia z benzynką i schodami przeciwpożarowymi, a teraz mamy LOEWE Stadium, gdzie 15k ludzi krzyczy w rytm zespołu i to dopiero jest siła! 💪 Kiedyś trzeba było walczyć o każdy metr kwadratowy trybuny, a teraz? Po prostu wchodzisz i jesteś częścią czegoś wielkiego – nie szukasz łez po starej dobie, tylko grasz do przodu! No i co, mam się bać, że raz komuś pójdzie źle? Widziałem gorsze sceny na własne oczy, a my i tak śpiewaliśmy dalej! MUR PRZECIW KOMFORTOWEJ REZYGNACJI! 🔴😱
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.