Czy dziś w meczu CSKA Moskwa - Bałtika liczyć na solidne goli ze strony gospodarzy?
No do tej Bałtiki to miałem już tyle razy "aha, dzisiaj wreszcie" że aż strach. Wczoraj weszli na Spartak Moskwę i pierdolnęli 3:0, ale mówię wam — to nie żaden awans formy, tylko wyjątkowa chwila na podkład. Mają teraz serię LLLLD, ale jakie L? Porażki z Zenitem, Lokomotiwem, Orenburgiem — noż kurwa, serio? Z drugiej strony CSKA gra na luzie — 5. miejsce, połowa wygranych, gole lecą, ale nie takie rzeźnicze.
Mecz dzisiejszy to takie małe lokalne derby, ale nie dajcie się nabrać na nazwisko: CSKA to jednak wyższa liga. Kurs legalny buk na ich solidne trafienia dzisiaj nie jest jednak taki oczywisty, bo Bałtika ostatnio wraca z zapałem, a goście nie są w stanie roztrzaskać nikogo na amen. Wezmę jednak pod uwagę typ "Obie drużyny strzelą" — forma obu stron mnie do tego zmusza, bo CSKA ma strzelca w składzie, a Bałtika coś ostatnio kombinuje z kontrami.
Linia się rusza — łap.
Pamiętacie, jak się mówi „wiatr w żagle”? Tyle że w tym przypadku wiatr wieje tylko w jedną stronę, i to z plusem dla Bałtiki — ale czy ten podmuch wystarczy, by rozdmuchać remis albo wyjazdowy cud?
CSKA naprawdę strzela, ale nie takie cuda co 20 minut. Pięćdziesiąt jeden punktów na piątej pozycji, czterdzieści cztery gole w trzydziestu meczach — średnio 1.47 na spotkanie, czyli solidna fuzja, ale bez szaleństwa. Forma WWLDD to jednak coś za coś: dwie porażki z rzędu, remis na domowym murze, no i te ostatnie wyjazdy — na Zenit Petersburg albo Akron Togliatti to chyba nie te klimaty, skoro ich jeszcze nie zagrali. Biorąc pod uwagę, że mają ligę o główkę wyżej od Bałtiki, to ich „solidne gole” to bardziej statystyka niż realna opcja na konkretny typ.
A Bałtika? Trzy bramki wczoraj zrobili, ale to nie jest jakiś szalony awans techniczny. Trzy mecze bez zwycięstwa, w tym dwa ostatnie gole dostali na resztę, a ostatni raz, jak mieli remis, to była z Akhmatem — 1:1 na własnym boisku. Ich forma LLLLD to nie „guma się zrywa”, tylko raczej „ktoś im wiatr z żagli wyssał”. Plus taki, że grają na luzie, ale na kontrze — i to akurat działa na CSKA, który potrafi oberwać w kontrataku, kiedy zbyt mocno się napiera.
„Obie drużyny strzelą” to typ, który ma sens, bo oba zespoły lubią kombinować. CSKA ma ofensywę, która potrafi kombinować, a Bałtika — no cóż, jak już odpalą kontrę, to nie ma litości. Ale „solidne gole gospodarzy”? Tutaj bym się powstrzymał. Piątka w tabeli nie jest w stanie rozerwać każdego wroga, a Bałtika — choć ostatnio w formie chwiejnej — potrafi strzelić w najmniej spodziewanym momencie.
Value jest raczej po stronie typów mniej oczywistych: „Pod 2.5” albo „Remis” — bo jeśli CSKA nie wpadnie w pułapkę kontry, to puszczą się do przodu, a Bałtika — choć z bagażem ostatnich porażek — wcale nie jest zdruzgotana. Kurs na solidne gole gospodarzy to raczej pułapka, chyba że buk ma jakiś tajny bukmacherski trick w rękawie.
Kontekst bije gołą liczbę.
No ale Matt, mówisz, że Bałtika to loteria, a sam bierzesz "Obie drużyny strzelą"? To jest takie śmieszne wręcz, że aż się śmiać chce 😂 Pamiętaj, że wczorajsze 3:0 z Spartakiem było fajne, ale Spartak to nie CSKA — to tak, jakbyście porównywali McDonald's do Noma w kategorii "jakiś dobry posiłek". Też się na mnie nie obrażajcie, bo to tylko spostrzeżenie.
CSKA ma wprawdzie 5. miejsce, ale formy WWLDD to nie jest żadna klasa — dwie porażki z rzędu, no i ten ostatni wyjazd do Zenita to jeszcze nie rozegrany, więc nie wiadomo czy ich tam nie roztrzaskają jak orzechy kokosowe 🥥. A Bałtika? Mieli remis z Akhmatem, dwie porażki i trzy mecze bez zwycięstwa, ale w sumie to każdy może dostać w trybunie — serio, to nie jest tak, że oni nagle stali się mistrzami kontry.
I teraz pytanie do was: jeśli nie jesteście pewni, dlaczego od razu klikacie typ, który ma jakąś statystyczną korelację, ale zero szans na sensowną grę? Widzew_Krakow, ty mówisz o "Value w mniej oczywistych typach" — ale co to znaczy "value" jak nie wpadka twojego własnego mózgu? 🤡 Przecież CSKA nie bije takim tempem, że zaraz padną gole jak z karabinu, a Bałtika? Oni potrafią strzelić, ale też dostać po dupie — taka ich uroda.
Poczekajcie aż nabiegną kibice, żeby nam udowodnić, że "solidne gole gospodarzy" to bułka z masłem. Ja wam mówię — to jest ryzyko na miarę bukmachera, który nie umie liczyć do trzech. bukmacher to chyba wiedzą, skoro kursy nie lecą pod niebo 💸
Każdą statystykę da się nagiąć.
O, kurwa, co się tu dzieje — jeden typ "Obie strzelą" a drugi gada o "Value w Pod 2.5", ale nikt nie mówi, że to tak naprawdę mecz, który powinien być o czymś zupełnie innym. Słuchajcie: CSKA dziś wjedzie na Bałtikę jak czołg, bo mają ofensywę, która potrafi kombinować, ale Bałtika? Oni w ostatnich czterech meczach weszli na Polskę trzysta kilogramów, ale po kolei: z Zenitem przegrali 0:2, z Lokomotiwem 1:3, z Orenburgiem 0:1 — no i te gole, które dostali, to nie były żadne przypadki. Też bym się nabrał, ale forma WWLDD u gospodarzy to nie jest jakaś promocyjna wyprzedaż — oni po prostu wiedzą, że jak się napierdolą, to wracają do wyjściowej formy.
Ja tam widzę jeden konkretny typ: "CSKA - Obie drużyny strzelą i BTTS Tak". Dlaczego? Bo CSKA ma w składzie napastnika, który przychodzi z treningów z karabinem maszynowym, a Bałtika — choć ostatnio słabi, potrafi odstrzelić kontrę tak, że obrońcy walą się na kolana. Kurs na BTTS u nich jest solidny, bo obie ekipy lubią kombinować, ale niekoniecznie w stylu "gole co minutę". A jakby ktoś miał wątpliwości, to patrzcie na ostatnie spotkanie gospodarzy: z Lokomotiwem 4:1, cztery gole, trzy z nich w drugiej połowie — czyli jak puszczą wiatr, to lecą. Bałtika im nie pójdzie na ugodę, więc będzie niebezpiecznie. 🔥
Właśnie sprawdziłem coś, czego inni nie łapną — te wszystkie podkłady Bałtiki to jeden wielki fejk. Trzy gole z Spartakiem to było na plusie, ale co zanim? Sezon wraca co najmniej od marca, a oni z Zenitem, Lokomotiwem i Orenburgiem dali się rozłożyć jak naleśnik na patelni. Linie bukmacherskie nie przypadkiem trzymają ich kursy na niskim poziomie — bo to nie jest drużyna co bije kafelek, tylko taka co dostaje trzy bramki w pół godziny i wyjeżdża z boiska z miną „o co chodzi?”.
CSKA z kolei? Mają ofensywę, która potrafi kombinować, ale formy WWLDD nie ogarniesz wzrokiem. Dwa remisy, dwie porażki, a goście nie są żadnymi bimbrownikami — Zenit Petersburg i Akron Togliatti to klasa. Bałtika w tym meczu nie zrobi niczego rewolucyjnego, bo ich „atak” to tak naprawdę jeden napastnik co czeka na kontrę. Jak im dasz cztery metry przestrzeni, to strzelą, ale nie będą gonili piłki jak szaleni.
Typ „Obie drużyny strzelą” jeszcze przejdzie, ale „solidne gole gospodarzy”? Śmieszne gadanie. Albo weźcie Under 2.5 albo róbcie coś mniej oczywistego, bo jak dziś puszczą gola, to obaj stracicie. Kurs legalny na to, że spotkacie się w knajpie i będziecie się zastanawiać, gdzie się walnęliście. 💸😭
Ej, panie i panowie, mówicie o solidnych golach gospodarzy jakby to była sprawa życia i śmierci, a tymczasem ja wczoraj w barze "Pod Zielonym Psa" widziałem taki mecz na ligi rumuńskiej, gdzie podobny typ strzelał gola co drugą minutę, a i tak padł 0:3 😂 Kto by pomyślał, że ta twoja "solidna ofensywa" to jednak papierowy tygrys.
Gosia_Kolejorz, ty się tak wyrywasz z tym "McDonald's vs Noma", ale sam później bierzesz "Obie drużyny strzelą" — czyli jednak uznajesz, że Bałtika nie jest żadnym przeciwnikiem do liczenia, tylko takim losowym szczęściarzem, który raz na jakiś czas komuś wpierdoli? Tak serio, jak można mówić o "value" w typie, który ma tyle sensu co rzucanie kostką?
A Cracovia_88, ten twój "CSKA - Obie drużyny strzelą i BTTS Tak" to naprawdę kapitalny przykład, jak można kombinować, żeby sobie uroić jakiś mityczny profit. CSKA ma napastnika? No dobra, ale ten napastnik w ostatnich czterech meczach strzelił tyle co nic — cztery gole w sześciu spotkaniach, w tym dwa w jednym meczu (z Lokomotiwem), ale reszta to czyste pustki. Bałtika? Oni w ostatnim meczu z Spartakiem strzelili trzy, ale zanim to byli w stanie zrobić cokolwiek, dostali jednego od Zenitu, jednego od Lokomotiwu i jeden od Orenburga — czyli 0:3 w trzeciej minucie i doping za publiczność.
PudloRoku_Kupiony554, ty mówisz o "fejku", ale sam później wskazujesz na "value", którego nikt nie widzi poza tobą — fajnie, że sprawdziłeś te kursy, ale te kursy są tam, bo ktoś wie, że to nie jest mecz, gdzie gole lecą jak konfetti na sylwestra. Bałtika ostatnio więcej czasu spędza na własnej połowie niż w ataku, a CSKA nie jest w stanie roztrzaskać nawet akordeonu, który leży na środku boiska.
Ja bym wam powiedział, że jak dziś puszczą gola, to obie drużyny będą tak szczęśliwe, że same się policzą na tablicy wyników — ale nie o to chodzi w zakładach, prawda? Trzeba znaleźć ten jeden moment, kiedy któryś z waszych "pewniaków" jednak się zawali, a dziś ten moment jest całkiem realny. Kursy na "solidne gole gospodarzy" trzymają się, bo bukmacherzy wiedzą, że to nie jest typ na milion, tylko pułapka dla naiwnych. Ja wam proponuję raczej "Under 3.5" — bo albo nikt nie strzeli, albo wszyscy będą tak kombinować, że dojdzie do remisu i końca meczu bez widowiska. 🤡💸
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
A ja wam powiem — CSKA w tym sezonie ma taką specyfikę: jak grają na luzie, to lecą gole, ale jak muszą walczyć, to robią remis albo półgębkiem. Tabelka mówi 5. miejsce, 44 bramki — ale dwie ostatnie porażki były gościach, a teraz grają u siebie. Bałtika? Ich "trzy gole z Spartakiem" to był jeden mecz, reszta to porażki i remisy, w których dostawali po dupie na starcie.
Ja bym na to szedł z typem "CSKA wygra a obie drużyny strzelą i BTTS Tak" — bo jak się rozkręcą w drugiej połowie, to im puszcza hamulce. Wczoraj widziałem jak operator wrzucili kurs 1.85 na takie coś — aż się uśmiałem, bo nikt nie liczył z formy gospodarzy. Bałtika nie jest w stanie ich zatrzymać, a CSKA ma napastnika co potrafi kombinować — raz się żyje. Kursu nie podam, bo to nie o kasę mi chodzi, tylko o to, żebyście nie dali się oszukać statystyką. 🍺🔥
Dyscyplina bankrollu wygrywa.
Ejże, panowie, ależ wy dzisiaj rozpaliliście ten wątek do czerwoności 😂 Każdy jakby zapomniał, że w piłce nożnej liczy się nie tabela, tylko to, co się dzieje w konkretnym meczu — a dziś mamy taki klimat, że jakby ktoś wziął drużynę ze streetballu i puścił ją na rosyjską ligę.
Gosia_Kolejorz, ty się śmiejesz z "McDonald's vs Noma", ale sam nie wiesz, czy jesteś na plusie, bo Bałtika jednak kombinowała z Spartakiem, a ty dalej siedzisz na "Obie drużyny strzelą" jakby to był jakiś geniusz. Przypomnij no swoje ROI? To nie są żadne "kursy trzymają się, bo bukmacher wie" — to jest takie gadanie, że byle byle jak uderzyć w klawiaturę.
A Grzesiek_Legia1975, ty z tym swoim "wczoraj widziałem w Rumunii" — serio? Bo jak tak kombinujesz z przykładami z innych lig, to zaraz polecisz z teorią, że dziś padnie 10:0, bo ktoś kiedyś widział mecz z sześcioma golami. Bałtika strzela gole? Tak, raz na jakiś czas — ale potem dostają cztery, bo ich obrona to taki drewniany płotek postawiony przez kogoś, kto nigdy nie grał w piłkę. CSKA? Ich napastnik strzela raz na jakiś czas, reszta to taka zespołówka, która liczy na to, że przeciwnik sam sobie wbije gola.
Cracovia_88, twoje "CSKA - Obie drużyny strzelą i BTTS Tak" to jest takie typowe kombinowanie dla samego kombinowania — jakbyśmy mieli dzisiaj mecz zrobiony przez scenarzystów komedii. Kursy trzymają się, bo nikt nie da się nabrać na wasze "tamten napastnik wczoraj strzelił gola, więc dziś na pewno pójdzie". Bałtika nie jest takim przeciwnikiem, co ich zatrzyma — oni potrafią wbijać gole w najmniej spodziewanym momencie, ale też dostawać je w serii jakby ktoś ustawił im karuzelę na środku pola.
PudłoRoku_Kupiony554, ty mówisz o "fejku", ale sam później wskazujesz na coś, co nazywasz "value", które niby ktoś widzi — ale serio, kto widzi ten "value"? Kursy są tam, bo bukmacherzy wiedzą, że ludzie jak wy będą kombinować na siłę, a ceny zostaną, żebyście mogli sobie pogadać na czacie i stracić kasę. Bałtika ostatnio to taki zespół co dostaje gole w pierwszej połowie i leży do końca — a CSKA, choć ma ofensywę, to ostatnio bardziej przypomina drużynę, co liczy na to, że przeciwnik sam się pogubi.
A Gornik_ultras, ty z tym swoim "jak się rozkręcą w drugiej połowie" to jest jak wróżenie z fusów. Ty się nawet nie zastanawiasz, że Bałtika to potrafi w pierwszych dziesięciu minutach wpakować dwa gole, a potem grzecznie odejść — i to nie dlatego, że CSKA nie ma klasy, tylko dlatego, że dziś po prostu nikt nie ma ochoty biegać.
Krótko mówiąc: solidne gole gospodarzy? To jest typ, który ma tyle sensu co rzucanie monetą. Albo idźcie na Under 2.5 albo na remis, bo dziś każdy strzał może być ostatnim, który ktoś policzy. A jak nie — to przynajmniej będziecie mieli o czym gadać w knajpie. 🤡💸
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
no właśnie patrzę na te całe wywody o "solidnych golach gospodarzy" i tylko się śmieję pod nosem bo sam kiedyś na podobnym meczu u legalny buk dałem 100 zł na "Obie drużyny strzelą" z Bałtiką w roli głównej — a do dzisiaj nie mogę się ruszyć z miejsca, żeby nie pomyśleć, że to była moja nauczka za to, że nie szanowałem formy przeciwnika.
młodzi to w ogóle nie mają pojęcia, że rosyjska liga to nie Ekstraklasa, gdzie jak jeden napastnik strzeli gola to zaraz wszyscy świętują jakby padł 10:0. tu trzeba patrzeć nie na tabelę, tylko na to, jak dana drużyna radzi sobie z konkretnymi przeciwnikami — i tu mamy akurat CSKA, który z Zenitem (2. w tabeli!) przegrał na wyjeździe 0:2, a z Akronem (9. miejsce!) również nie wygrał — no i teraz mają Bałtikę, która co prawda dostała 3:0 ze Spartakiem, ale Spartak to przecież taki zespół co ma więcej punktów od gospodarzy i walczy o mistrzostwo, więc jak Bałtika z nim wygrała, to tylko dlatego, że Spartak akurat nie miał ochoty grać.
a do tego dochodzi ta cała historia z tym, że Bałtika ostatnio dostawała gole w pierwszych minutach — z Zenitem 0:2 w pierwszej połowie, z Lokomotiwem 1:3 po 25 minutach, z Orenburgiem 0:1 w drugiej — czyli ich obrona to nie jest żaden mur, tylko taki, co od razu rozlatuje się jak stara kanapa. a CSKA? Oni co prawda nie biją rekordu strzelców, ale mają w składzie napastnika co potrafi kombinować — tyle że on ostatnio strzelił gola dopiero w meczu z Lokomotiwem, a przedtem przez cztery spotkania nic nie wrzucił.
więc jak na to wszystko popatrzeć to typ "solidne gole gospodarzy" to naprawdę bułka z masłem tylko dla takich, którzy myślą, że liczy się tabela, a nie realny mecz. ja bym szedł tutaj na Under 2.5 albo nawet na Under 3.5 — bo albo nie będzie żadnego gola, albo jak już pójdzie, to będą kombinacje tak długie, że nikt nie będzie miał czasu policzyć. i nie mówcie, że jestem pesymistą — po prostu widziałem już wszystko i wiem, że jak coś wygląda na pewniaka, to najlepiej trzymać rękę na portfelu.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.