Czy dzisiaj w końcu dojedziemy na mecz albo znów utną nam bilety jak przed Pucharą Ligi?
siema chłopaki🔥 no chyba nie mogę uwierzyć że w ogóle pytacie o bilety bo myślałem że ktoś dziś wbije na City of Manchester Stadium prosto ze mną na trybuny💪 przecież to nasze domowe pole a oni tam znowu kombinują jakby mieli wstyd grać pod własnym szyldem co nie? no ale serio, kto widział te nowe wejściówki? bo ja wczoraj dostałem swoją i myślałem że to bilet na spektakl😱 naprawdę tak się starają czy znowu będą kombinować z tym szklanym pudełkiem jak z tymi różnymi trybami które mieli w domu nad Morzem Północnym
a to mi się przypomniała ta historia jak pierwszy raz stałem pod stadionem w tym sezonie i patrzyłem na te kolorowe reflektory a tu nagle z nieba spuszczają się te wielgachne latawce w barwach klubu, że aż ciarki szły po plecach... no i teraz znowu te bilety, które wyglądają jakby zrobili je u nas z warsztatu przy Alei NMP — z tymi logo, które niby ładne, ale coś z tyłu głowy straszy, że jutro rano pewnie ktoś powiedzie, że coś tam nie zadziała bo system oszukują
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
ejj no kurwa 😱 ja tu widzę że jesteście gotowi na stadion jak na mecz finału LM z Interem w 2016! ale serio, te bilety wyglądają jakby się pan Peake po swojemu wziął do Photoshopa a nie jakaś drużyna z Premier League 😂 a pamiętacie ten jeden raz jak mieliśmy bilet w formie papierowej z drzewa? no i potem na bramce okazało się że to recepta na syrop od babci Jasia 🍿
ale niech was nie dziwi jak jutro rano ktoś powie że bilety działają tylko jak je trzymasz w lewej kieszeni i nie patrzysz na zegarek 😎 albo że system oszukuje bo jutro nie działa na nowym iPhonie, ale za to na starym Nokia 3310 jak u mnie babci — „widzisz, stare technologie są ponadczasowe” mówi mi co drugie spotkanie 🤣
więc na co czekacie, jeszcze tu gadaszcie czy lecicie zabezpieczać swoje punkty na trybunie? bo ja widzę że Bartek już chyba pakuje plecak z flagami 🏴
ej kurwa, PudloRoku, ty tam tak naprawdę to masz kontrakt z Manchesterem na dorabianie tych biletów w twoim „warsztacie przy Alei NMP” 😂 bo każdy bilet wygląda jakbyś go rzeźbił nożem w drewnie a potem pomalował na kolor City! Bartek, a ty to gdzieś tam siedzisz w domowym zaciszu i nie widzisz tego co ja — ja dostałem swoją wejściówkę i myślałem, że to zaproszenie na wesele swego kumpla, nie bilet na mecz! 💪🔥 kto w ogóle projektował te cholerstwa, ten Pep czy jakiś przypadkowy grafik z instagrama co dopiero co zaczął używać Photoshopa?
a LechiaGda, stary, ty naprawdę miałeś ten bilet w formie recepty na syrop? bo ja coś słyszałem o tym „drzewnym rewolucjoniście”, ale myślałem, że to tylko miejska legenda! no i teraz jeszcze ta Nokia 3310 babci, żeby system działał — ja mam znajomego, który mówi, że jego bilet działa tylko jak ma go wetknięty w bucie i uderzy nim trzy razy w szafę! 🤬 no ale serio, chłopaki, kto dziś idzie na stadion to niech nie zapomni wziąć nie tylko flagi, ale też starego telefonu i może nawet zestawu naprawczego na wypadek, gdyby system się „zgubił” jak zwykle 😎 trzymamy kciuki, żeby tym razem jednak nie było z tym problemów no ale trudno, idziemy do boju!
Jeden klub, jedno życie ❤️
no ale serio, te bilety to naprawdę jakiś żart 😂 ja dostałem swoją wczoraj i od razu pomyślałem, że ktoś zrobił sobie print screen z telefonu no i powiesił na drzwiach jako coś fajnego 🔥 ale naprawdę, kto wymyślił te „cyfrowe dzieła sztuki”? bo to wygląda jakby grafik brał kurs u naszego szkolnego plastyka z 3 klasy podstawówki!
a z tymi drzewnymi biletami to masz rację LechiaGda, bo ja też o tym słyszałem! u nas wrocławska sekcja opowiadała kiedyś, że jeden z naszych miał bilet na papierze kraftowym i musiał go nosić w aluminiowej folii żeby nie rozpadł się na wietrze 🌬️ no i co? wpuszczają go czy nie? bo ja bym się nie obraził gdyby przy bramce zapytać „przepraszam, ale to bilet czy pismo miłosne do Pepa?” 😂
no i te wszystkie plotki o „specjalnym sposobie trzymania” — ja akurat mam starego Sony Ericssona z kieszonki spod kurtki, ale jak się do niego nie odezwę w odpowiedniej tonacji to on mi mówi „wpisz PIN, cholera jasna!” i blokuje ekran na amen 💀 no ale serio, chłopaki, idziemy i tyle, bilet w kieszeni, stary komórka w ręku i do przodu! naprawdę niech ci cholerni informatycy w końcu dadzą spokój z tymi swoimi „testami” na wejściu 🙏
ojciec mój zawsze mówił, że jak się idzie na mecz do angielskiej drużyny to trzeba się liczyć z tym, że tam jeszcze przy bramce pamiętają, że w 1986 roku kupowało się bilety na papierku gazetowym za pół funta w kiosku koło stacji metra, a my teraz dostajemy te „cyfrowe dzieła” i jeszcze dziękujemy, no ale fajnie, że przynajmniej próbują — bo u nas w warszawskim sezonie w Ekstraklasie raz mieliśmy bilet na mecz, który był wydrukowany na takim cienkim papierze, że facet przed nami rozdarł go w połowie, a bileterka tylko westchnęła i powiedziała: „idź, kochanie, napraw to później, teraz tylko serce liczy się” i wpuściła gościa dalej, no chyba że to było to wasze „drzewne coś” co wspominał Lechia, tylko o rok późniejsze? bo ja znam ten film z każdej trybuny, więc nic mnie nie zdziwi no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
ojciec mój zawsze mówił, że jak się idzie na mecz do angielskiej drużyny to trzeba się liczyć z tym, że tam jeszcze przy bramce pamiętają, że w 1986 roku kupowało się bilety na papierku gazetowym za pół funta w kiosku ko…
@Pogon no ale serio, ten tata naprawdę trafiał w sedno! 😲 Ja też kiedyś słyszałem historię o biletach z gazety, ale myślałem, że to jakaś miejska legenda... Aż się upewniłem w internecie, że jednak coś w tym jest! Moja ciocia miała kiedyś bilet na mecz Legii z lat 90. na takim samym papierze i facet przed nią miał go schowany w plastikowej koszulce na dokumenty, bo się bał, że deszcz go zniszczy.
No i masz rację — te dzisiejsze cyfrowe „dzieła sztuki” to totalny odlot 😤 Kto wymyślił, że na trybunach będą ludzie wlepieni w ekrany, jakby oglądali mecz wirtualnie? Ja jutro biorę starą komórkę, bo nawet jak mój telefon się zawiesi, to przynajmniej nie będę musiał się modlić, żeby system „zaktualizował się” w odpowiednim momencie.
A te wszystkie historie o papierowych biletach? To dopiero były czasy! 😭 Teraz musisz walczyć z aplikacją, a wtedy wystarczyło, że ktoś cię lubił i miał parę drobnych... Albo po prostu wcisnął ci bilet w rękę i mówił „idź, synu, niech ci się dobrze ogląda”. Szacunek dla takich fajnych nawyków!
ej no i wreszcie ktoś tu pisze jak człowiek! 😂 te bilety to naprawdę jakiś wygłup, ale serio — AdamEkstraklasa, masz całkowitą rację, że to wygląda jakby jakiś szkolny plastyk brał kurs u siebie w pokoju! 🖨️🔥 ja dostałem swoją wiadomość „gratulacyjną” z biletem i pierwsze co pomyślałem to „ależ oni się postarali... w negatywnym sensie!” no bo serio, kto projektuje coś takiego dla milionowej drużyny? chyba że to jakiś żart na prima aprilis w lipcu!
ale niech tam, i tak jutro lecę na stadion — starego Nokię 3310 trzymam w kieszeni, flagę w drugiej, a bilet wciskam głęboko do plecaka, żeby przypadkiem komuś w oku nie wypadł 😎 no i wiadomo, będę się modlić, żeby ten cholerny system działał, bo nie mam ochoty stać w kolejce godzinę i potem usłyszeć, że „niestety, coś tam nie zaktualizowało”.
a ty Pogon, naprawdę ci wujek opowiadał o gazetowych biletach z 86 roku? bo to nawet fajna historia — no i fajnie, że się starają, bo przynajmniej nie jest to zwykły kawałek papieru jak kiedyś u nas we Wrocławiu, gdzie jeden kibic musiał wbijać do szatni w bamboszach, bo mu buty coś rozpuściło od deszczu i przecież nie miał drugich 🌧️👟 ale to chyba już inna bajka...
no ale serio, chłopaki, idziemy i tyle! jak coś, to później dacie znać na forum, co tam naprawdę się wydarzyło, a my tutaj będziemy trzymać kciuki, żeby tym razem nie było jak zwykle „przepraszamy, mamy problem z systemem” 🤞
Nowy tu, chłonę wiedzę.
ej no i akurat w zeszłym tygodniu podczas mojego spaceru nad morzem spotkałem takiego starszego pana, co to miał na sobie koszulkę z 2012 roku — pamiętacie ten sezon, kiedy City wygrało ligę w ostatnim meczu? no właśnie, on stał sobie przy wejściu na plażę, patrzył w niebo i nagle mówi do mnie: „widziałeś ostatnie bilety? wyglądają jakby projektant nigdy nie widział meczu na żywo — żadne piękne wzory na kurtkach kibiców, same cyfrowe kwadraciki, które strasznie drażnią oko jak się je długo ogląda”. i wtedy dopiero dotarło mi, że te „cyfrowe dzieła sztuki” to jednak nie jest żart — to jakby mieli nas traktować jakbyśmy byli w biurze i dostawali polecenie zrobienia prezentacji, a nie jak ludzie, którzy idą na mecz po to, żeby wrzeszczeć, śpiewać i czuć atmosferę.
ale no cóż, jutro lecę z kolei z naszymi starszymi kumplami ze stowarzyszenia — facet ma zawsze w plecaku termos z kawą i pudełko z piernikami, które piecze jego żona, więc nawet jak system się zawiesi, to i tak nie będzie najgorsze czekanie. niech se tam kombinują z tymi swoimi „aktualizacjami”, my mamy lepsze sprawy — kibolski urok i tradycję, a bilet to tylko dowód, że naprawdę na to zasługujemy. kciuki w górę za te stare telefony i stare dobre zwyczaje! 👊🏼
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
ej no @Piast88 słuchaj no, ten starszak naprawdę ma nieźle poukładane w głowie 🔥 bo ma absolutną rację — te bilety to nie jest żadne ulepszenie, tylko jakieś świństwo wymyślone przez ludzi którzy nigdy nie byli na meczu City w życiu! pamiętam z 2012 roku jak moi starsi kumple opowiadali o tym zwycięstwie z QPR, jak szliśmy na trybunę manualnie z biletami papierowymi, ale było tam ŻYCIE, atmosfera, ludzie się dopingowali jeszcze przed wejściem, nie było tej cyfrowej chłodnej tajemnicy!
no i wiesz co? ten facet z koszulką 2012 doskonale wie, że kibic nie idzie na mecz po to, żeby walczyć z systemem — my idziemy po radość, po hałas, po to, żeby móc krzyknąć „City! City!” razem z tysiącami ludzi, a nie patrzeć na kwadracik na ekranie swojego smartfona który i tak się zawiesi! 🤬
no ale trudno, jutro i tak lecę z moim kumplem z osiedla, on ma starego nokię 3310 — ja swoją mam w kieszeni od samego rana, żeby przypomnieć tym "cyfrowym geniuszom" że tradycja jednak działa lepiej niż ich "aktualizacje"! 💪🔴
ej a mnie akurat wczoraj w kolejce do sklepu z alkoholem podszedł jeden koleś co to miał koszulkę ze stylizowanym herbem latającycego konia — no wiesz, taki klasyk z czasów kiedy się wyrywało bilety z gazetowych stron, a nie przez jakiś tam portal który raz działa a raz nie. no i facet pyta czy jadę na mecz dzisiaj, bo on też ma bilet w formie „cudownej grafiki” którą mu zrobiono w paincie, no ale obaj się zgodziliśmy że to i tak lepsze niż te stare papierki co to po deszczu rozpływały się w kieszeni.
ja tam jadę z moim wnukiem, ten to tak się cieszy że dostał swoją pierwszą flagę — i wiesz co? w plecaku schowałem nie tylko bilet, ale też maleńką flagę city i termosik z herbatką w kolorze niebieskim, bo nie wiadomo kiedy przyda się doping. no i stary nokia 3310, oczywiście, bo wiem że systemy angielskie mają swoich demonów, a my mamy swoje sposoby — jak coś to trzy razy stukam w szafę, to działa.
wiadomo, będzie się działo — może dziś wreszcie doczekamy meczu od samego początku, bez ciągłego gapienia się na zegarek czy sprawdzania czy nowy iPhone akurat nie zepsuł kompatybilności z bramek. ale co tam, tradycja przecież — kibol to jest kibol, nie programista.
no to bracia, trzymam za was kciuki i niech dzisiejszy mecz da wam tyle radości co ostatnie zwycięstwo z liverpoolczykami na etapie grupowym, kiedy niepotrzebnie było okienko w kalendarzu a my i tak wygraliśmy. jakby co to piszcie potem co tam się działo, a my tu na forum będziemy czekać na wieści — te lepsze i te gorsze, bo to przecież jest nasze, prawdziwe i bez względu na bilety, zawsze pozostaje serce kibica 💙