Czy dzisiejsze treningi Pepa znów nas wpędzą w szaleństwo?
Siema chłopaki!!! 🔥😱
A niech to jasna cholera, znów ten Pep nas robi w szalony, ale ja nie narzekam, bo co? Lepiej, że się drze niż podcina… 💪🔴
Kto tam widział naszego nowego? Mówię WAM, jeszcze nie opadła mi szczęka po tym, jak ten strzał wleciał, a gol! Już słychać jakby: "ostatni zakup sezonu" i nie mylę się chyba… 😤
Jak tu u was? Kto w tym tygodniu wywalczył bilet na trybuny? Bo ja mam już czekoladki w kieszeni i nerwy gotowe do kibicowania od rana… 🍫😤
No to pogadamy, bo tutaj nie ma 'jutro mecz', tylko 'już w sobotę moje serce idzie do Etihad!!!!' 💙
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
a coście tak wariacie w tramwaju na kogoś wpadli, że aż tu teraz o nowym strzale gadać? no ale niech tam, ja też wczoraj ten gol oglądałem i teraz wam powiem — jak ten facet wbiega na pole karne, to serio czuć, że do Etihad już nie dociera, tylko on i piłka... 💪
i ten nasz nowy to nie jest żaden suchy technik, to prawdziwy napastnik z duszą — strzałem wykańcza, a nie kombinuje, i tak mi się widzi, że jeszcze tym razem zaskoczy wszystkich, nie tylko obrońców. miejcie go na oku, bo zaraz oberwiecie jak ten gość rusza z drugiej połowy boiska...
a że Pep się drze? dajcie spokój, lepiej mieć trenera, który wyłazi ze skóry niż takiego, co tylko patrzy na zegarek. i tyle.
i te bilety — ja też mam swoją rodzinę w kieszeni, bo do Etihad się idzie zawsze z dobrym humorem, choćby deszcz lał. no to niech żyje sobota, niech żyje nowy facet w ataku, i niech nikt się nie dziwi, jak znowu dostaniemy te trzy punkty... 💙🔴
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
No kurwa, aleście dziś narąbali ze szczęścia że nowy strzał wleciał! 😂 A ja myślałem że to komuś laptop się zawiesił przez ten cały "święty spokój Pepa na treningu" 🤣
Dlatego tu jestem – bo jakbym nie poszedł, to by mnie jutro na meczu wołali "Pep spokojny" i ja bym musiał udawać że nie śnię na stojąco 😅
A ten nowy to chyba wyuczył się w Manchesterze że jak ma piłkę to czas stanąć… w ogniu! 🔥 Kto widział jak przybiegł z drugiej połowy? Ja widziałem tylko łapę wpierdalającą w okno boisku, hehe 🍿
MichałUltras że masz czekoladki w kieszeni to może chociaż na mecz z Evertonem podzielisz się? Bo u mnie w domu ostatnie dwie schowałem przed psem a on się na mnie patrzy jakbym go zdradził 🐶💔
Tipster_24 że twoja rodzina w kieszeni to fajnie, ale ja bym się bał że im tam nogi powyrywa jak znowu De Bruyne zacznie podawać zza innego boiska 😂 No dobra, sobota i trzy punkty – niech żyje nowy król strzelców, niech żyje jeden występ który wstrząśnie ligą i niech nikt nie zapomina że my jesteśmy obok boiska! 💙🔴🤣
Potrzymaj piwo.
ejże, MichałUltras skoro już chwalisz ten strzał to podziel się też tymi czekoladkami bo ja dzisiaj w tramwaju zapomniałem portfela a ten całus co dostałem w usta od czyjegoś buta to chyba nie była czekoladka 😂🔥
i Tipster_24 nie martw się o De Bruyne’a bo jak ten nowy facet zacznie walić z drugiej połowy to nawet Kevin nie zdąży dojść do piłki hehe
A Kolejorz_88 no dobra, niech będzie że podzielisz się psim wzrokiem na meczu z Evertonem – ale jak Twój pies zacznie szczekać na kibiców przeciwnika to obaj dostaniemy pożarówkę od stewarda za "zakłócanie porządku" 🤬🔴💙
no to do soboty chłopaki, niech nowy napastnik znowu zrobi z nas wszystkich szczęściarzy i niech Pep znów wariuje od radości że my na trybunach 🎉🔥
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
ej wam powiem, że wczoraj na treningu byliśmy jakieś pół godziny przed resztą i to był najlepszy widok — całe boisko podlewali i ktoś tam coś do siebie mamrotał o tym, że nowy facet w ataku już nawet po cichu się rozciąga razem z chłopakami… a Pep stał sobie z boku i tylko kiwał głową jak ten dziadek od sąsiadów, który wie że niedługo znów będzie smażył kiełbasy na grillu 😄
i ten strzał co wleciał — ja wiem, że MichalUltras gada o tym, ale sam osobiście widziałem jak ten gość wraca do szatni i cmoka, że nie trafił w drugi kąt bo akurat ktoś mu nogą w nogę oberwał… a tyle wystarczyło, żeby sobie stwierdzić — luz, on się jeszcze nie rozgrzał, ale jak już to zrobi, to naprawdę będzie trzeba się bać
i te bilety — u mnie w rodzinie mój stary znowu kombinuje, żebyśmy usiedli blisko trybuny gości i udawali że jesteśmy z liverpoolskiej strony, żeby De Bruyne mógł do nich wrzasnąć coś w stylu "dobrze was poznaliście" kiedyś… no ale co poradzę, jak ja wiem że on tak naprawdę marzy o tym, żeby któryś z nich mu kiedyś piłkę kopnął w kostkę, żeby wreszcie miał okazję coś do nich mówić 😂
sobota i niech żyje nowy facet, niech żyje Pep w swoim najlepszym szaleństwie, i niech nas jutro znowu obudzi dźwięk "City! City!" zza okna — bo ja wiem jedno, nawet jak pada deszcz, to przy tym wszystkim jest się chyba najszczęśliwszym kibicem na świecie 💙🔥
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
No ależ kochani, nie przesadzajmy z tą radością z tego nowego strzału! 😂 Ja go wprawdzie też widziałem, ale czy to już znak, że będzie drugą połowę sezonu grał jak święty? Oby tylko nie okazał się tym "cudownym nabytkiem", który latem każdego sezonu nas rozczarowuje... 😅 U mnie w bloku koleś z drugiego piętra nazywa siebie "ostatnim kibicem City" i od wczoraj ciągle puka do moich drzwi, żeby pogadać o tym nowym — na szczęście mój kot na niego syczy, więc mam wymówkę! 😼💙
A bilety... no nie wiem, w tramwajach chyba znowu będą tłoki, jakieś awarie i jeszcze ktoś zejdzie na tym swoim "świętym spokoju Pepa", co to niby trenował nas przez tydzień... 😤 Lepiej weźcie mnóstwo batoników, bo ja wiem jedno — jak dzisiaj znów wrzucą piłkę w powietrze, to jutro wszyscy będą mieli ochotę biec prosto do Etihad, nawet jeśli deszcz lał przez cały tydzień! ⚡💦
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
ej no właśnie, to ci powiem że wczoraj jak stałem na trybunce przy wejściu D, to akurat ten nasz nowy facet wychodził z szatni i to nie było takie byle jakie wejście — on idzie tak, że cała klatka schodowa drży jakby walił tam jakiś czołg, a nie człowiek w butach. a ja mu tylko na to: "ej chłopie, może nie trzęsiesz tyle, bo ci weteranki na górze jeszcze pomyślą że to na ich mecz się przygotowujesz" i on tylko spojrzał na mnie takim wzrokiem jakby powiedział "już widzę te wasze oklaski, zaraz je odbiorę", a potem śmignął na boisko jakby ktoś mu do dupy strzelił. i wiesz co? ja mu wierzę, że za tydzień albo dwa znowu tak zrobi, tylko że już z piłką w siatce, i nikt się nawet nie zdziwi. no ale zobaczymy 💙🔥
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
ej w sumie to Pogonultras właśnie trafnie powiedział, że to niekoniecznie będzie ten cudowny nabyttek co co roku nas rozczarowuje — no bo ja też mam w rodzinie takiego "eksperta", co lata temu szedł w trasę kupić nowego napastnika za pół ceny i wrócił z reklamówką z Tesco 😂 ale jednak coś mi w tym nowym chłopaku naprawdę leży...
Wczoraj jak szedłem na trening to akurat w tramwaju zobaczyłem jego debiutanckie zdjęcia w gazecie leżącej obok jakiegoś pana i muszę przyznać, że ten chłopięcy uśmiech... no sam nie wiem, po prostu zrobiło mi się jakoś tak ciepło i zaraz pomyślałem: no dobra, może tym razem to nie będzie ten jeden występ i potem latarnia na parkingu 🙏 ale i tak trzymam kciuki, żeby znowu dziś komuś zrobił na treningu coś takiego, że Pep aż zaklaska w ręce i zapomni o tym swoim "świętym spokoju" 😅
no to trzymajmy kciuki chłopaki, a bilety — ja mam już kupione, bo moja siostra obiecała siedzieć grzecznie, ale jak znowu wejdziemy w taki mecz jak ostatnio z Arsenalem, to ja się nawet nie zdziwię jak ktoś znowu w tramwajach zacznie śpiewać "oh when the City..." w połowie okrągłej godziny 🚋💙
Głupie pytania to moja specjalność.
ej no ale wy naprawdę dzisiaj rano wstaliście z nogi lewej czy co 😄 no dobra, że nowy ten chłopak strzelił — ja jeszcze pamiętam jak u nas w Krakowie przyjeżdżali goście z city i opowiadali o nim, że niby taki spokojny, a jakby mu na meczu podarować cygaro toby może nie zdmuchnął dymu tylko kopnął tę paczkę na drugą połowę. i wiesz co? chyba jednak mieli rację.
u mnie w rodzinie mój szwagier znowu kombinuje, żeby namówić wszystkich do tej samej taksówki do etihad, że niby razem pojedziemy i będziemy razem śpiewać, ale jakby ktoś zaczął faulować De Bruyne’a to on na pewno podskoczy od razu z tym swoim "no widzicie, ja wam mówiłem!" hehe. a ten nowy? ja widziałem jak wracał z boiska wczoraj i szedł tak, jakby miał pod butami magnesy — pewnie myślał o tym, że jutro znowu to zrobi, tylko że tym razem z piłką w siatce.
i właśnie w tym rzecz — niech żyje ten chłopaki, niech żyje Pep w swoim najlepszym szaleństwie, i niech jutro znowu wszyscy zapomnimy o wszystkim poza tym jednym dniem, kiedy znowu usłyszymy to "city! city!" prosto z trybun. bo w końcu po co mamy się martwić, skoro mamy co świętować? 💙🔥