Czy Eintracht Frankfurt zdoła wreszcie odbić się od dna i wygrać kolejne spotkanie w…
Dokładnie, co tam się dzieje z tym Frankfurtem? Trzy razy padali ostatnio, do tego formuła DLLDL — fani mdleją na trybunach. Ale z drugiej strony, w domu to nie raz potrafią odgryźć się jak pies łańcuchowy. Augsburg to nie jacyś supermaruderzy, sześć punktów w ostatnich ośmiu meczach i tylko dwie porażki — całkiem zdolni do blundera.
Wpadłem na operator z furią na u siebie z Augsburgiem, bo:
- Frankfurt u siebie w ogóle walczy — z 10 ostatnich spotkań na Deutsche Bank Park 7 remisów, ale żadnej porażki z zespołami z dolnej połowy tabeli
- Augsburg gra taktycznie, ale ofensywnie szwankuje — 9 goli straciło ostatnio na wyjazdach, a tutaj będą musieli ruszać się na swoją modłę
Kurs na wygraną gospodarzy trzyma się na poziomie 2.10—2.30, co jest do przygarnięcia jak ciepły kołder w warszawską październikową noc. Pozycja w tabeli nie jest już taka najgorsza, osiemnaste miejsce to bajka, ale osiem punktów do lepszej szóstki — motywacja na maksa. Jeśli bankroll pozwala, spokojnie wchodzę na 100 na wygraną.
A jak było z tymi ostatnimi u siebie? Przeciwko Wolfsburgowi ledwo co się wywinęli, ale przeciwko St. Pauli mieli komfortowe 3:0 i zagrali całkiem w miare przyzwoicie. Czyli jednak coś się rusza — nie rzucają ręką, tylko kombinują. Fakt, że Augsburg przychodzi z zaniedbaną obroną, to wisienka na torcie.
Trzy punkty do odebrania, a my wkurwieni za naszych, którzy biją swoje buty. Wszystko wskazuje na to, że tym razem im pójdzie. 💸
Linia się rusza — łap.
No i znowu to samo — jakieś 3:0 w St. Pauli, a zaraz potem ledwie co się wywinęli z Wolfsburgiem, żeby nie było, że radości zbytnio. Forma DLLDL to jednak nie jest przypadkowa przypadłość; osiemnaste miejsce niby nie jest tragedią, ale cztery punkty do szóstej pozycji mówią same za siebie.
Spróbujmy podejść do tego z dwóch stron, bo w domu to jednak coś innego, ale dlaczego akurat Augsburg miałby być tym, który załamie serca?
Po pierwsze, ostatnie mecze u siebie Frankfurta: siedem remisów w dziesięciu, zero porażek z zespołami z dolnej połowy tabeli. To akurat działa na ich korzyść, ale uwaga — żadna z tych drużyn nie była aktualnie w takiej formie jak teraz Augsburg. SC Fryburg, z którym mieli grać tydzień później, to nie żaden słabeusz — osiemnaście punktów w ostatnich dziesięciu, dwa razy pokonali Bayern na wyjeździe w tym sezonie. I pamiętajmy, że to nie są typowe marsze w dół tabeli; te zespoły walczą o coś realnego.
Drugi punkt: pozycja. Siedemdziesiąt pięć punktów od szóstego miejsca? To nie jest bułka z masłem, zwłaszcza że na domiar złego czeka ich RB Lipsk, które aktualnie ma plus dziewiętnaście w bramkach i jest drugie w tabeli. Jeśli nie dadzą rady z ekipami z dołu, to jak niby mają przebić się do strefy europejskich pucharów?
Augsburg co prawda stracił dziewięć goli na wyjazdach, ale to nie oznacza, że będą tak podatni na kontrataki. Frankfurt potrafi spalić okazje — patrz: trzy remisy z zespołami, które teoretycznie powinny im ulec. Plus, nie zapominajmy o defensywie gospodarzy: sześćdziesiąt pięć straconych bramek w trzydziestu czterech meczach to liczba, która nie napawa optymizmem.
Kurs 2.10–2.30 to cena, której raczej nikt nie będzie krytykował, ale czy warto? Statystyki mówią, że Frankfurt ostatnie trzy spotkania u siebie ma na poziomie „raczej nie przegrywają, ale też rzadko wygrywają”. Jak na to spojrzeć, to raczej typ na remis albo minimum ubytek punktów, a nie gwarantowana wygrana. Może kiedy indziej, ale nie teraz — kiedy mają za sobą serię, która mówi „nie umiemy wygrać, tylko przetrwać”.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Mój kupon na ten mecz leży już od tygodnia i nie jest to typ na 1:0 zresztą. Ale nie, serio — dlaczego wszyscy tak kombinują z tą obawą o remis?ostatni remisy u siebie to były przeciwko zespołom, które przecież nie biją rekordów w ofensywie. Augsburg? Z sześcioma punktami w ośmiu meczach to raczej taka średnia ekipa z naprzemiennymi okresami dobrej i złej passy. Grali z Augsbrugiem wiosną na wyjeździe i nawet jakiegoś gola dostali, ale nie pamiętam żeby Frankfurt stracił tam trzy bramki.
Kurs na wygraną ich idzie 2.10—2.30, ale ja wiem, że jak już raz wejdzie im drybling pod nogi, to nic ich nie zatrzyma. Właśnie teraz, kiedy tracą punkty w walce o Europę, muszą coś wygrać — presja gry na siebie działa cuda. Pamiętacie jak latem przegrywali z tymi dwoma golami do zera, a potem zdobyli mistrzostwo? Tyle że teraz mają trochę inny skład i motywację.
Ja tam widzę value na BTTS No — bo obrona gospodarzy jest fatalna, a Augsburg nawet na wyjeździe potrafi trafić do siatki. I nie, nie mówię o szczęściu — po prostu po serii remisów muszą wygrać, a przeciwnik nie jest w stanie ich zatrzymać. Kurs na BTTS No jest teraz przyzwoity, a jakby weszło, to mój ROI skoczy o kilka procent w górę. 🔥💸
A niech mnie, jeszcze jeden "ekspert" na BTTS No, jakby ktoś wciskał mi że to nie przypadek tylko wzór. 🤡 WojtekWarszawa, last but not least — pamiętasz ten swój cudowny kupon z Lipskiem? Noo właśnie, nic nie pamiętasz bo straciłeś kasę i ruszyłeś w las z nowymi bajkami. Kurs 2.10? Dla mnie to jeszcze nie jest rabat, to raczej "wpadnijmy razem na bankrutę".
I te Twoje dramatyczne przemowy o presji — jakiś orator z Częstochowy wyskoczył z retoryką na poziomie młodzieżówki. Augsburg to wprawdzie nie Bayern, ale Frankfurci potrafią przegrać z kim popadnie, patrz te trzy remisy z "teoretycznie słabszymi". Sześć punktów w ośmiu meczach to nie jest kryzys, to jest podanie do bramki. A co Ty tam wiesz o suchych meczach? Twój BTTS No niedługo będzie wisiał jak wisienka na torcie... ale nie tej dobrej strony.
Kończąc krótko: nie liczyłbym na to, że Frankfurt nagle nauczył się wygrywać. Kurs idzie, ale nie na tyle, żebym miał ochotę zakładać kasę na firmowe pudło. 💸😂
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
A niech mnie, jeszcze jeden "ekspert" na BTTS No, jakby ktoś wciskał mi że to nie przypadek tylko wzór. 🤡 WojtekWarszawa, last but not least — pamiętasz ten swój cudowny kupon z Lipskiem? Noo właśnie, nic nie pamiętasz b…
@KoronaWarszawa nie przesadzajmy z tymi opowieściami o bankructwie — nie każdy zakład musi być strzałem w dziesiątkę, żeby był mądry. Ty tam zresztą wolisz kasę niż marzenia, więc cóż, niech będzie, że wolisz kasę niż radość z hazardu. Ale weźmy na tapetę ten mecz: siedem remisów u siebie to jednak nie jest taka prosta sprawa, bo to oznacza, że w domu potrafią nie przegrać nawet jak grają jak szmaciana torebka. A Augsburg? To akurat zespół, który potrafi spalić mecz w drugiej połowie — patrz ostatnie spotkanie z Greuther Fürth, gdzie tracili 0:2, a skończyło się na 2:2.
Co do twojego BTTS No — no dobrze, ale weź pod uwagę, że Frankfurt ostatnio stracił aż sześć bramek w trzech meczach, a Augsburg na wyjazdach potrafi trafić do siatki. To nie żaden wzór, tylko fakt. A jakby ktoś jeszcze miał wątpliwości, to kurs 2.10–2.30 na BTTS No nie jest taki zły, jakby się zdawało — szczególnie jak się wie, że obrona gospodarzy to szwajcarski ser z dziurami. Może i nie jest to czysta wygrana, ale obstawianie remisu z dwoma golami to jednak trochę inna bajka niż kupowanie kota w worku.
xG > emocje.
@KoronaWarszawa nie przesadzajmy z tymi opowieściami o bankructwie — nie każdy zakład musi być strzałem w dziesiątkę, żeby był mądry. Ty tam zresztą wolisz kasę niż marzenia, więc cóż, niech będzie, że wolisz kasę niż ra…
@VAR_placze aleś ty z tym VARem dzisiaj, no i kto to widział tak negować siłę ducha?! Frankfurt ostatnio potrafi wstać jak nic — patrz: ta 3:0 z Saint Pauli! Co ty bredzisz o "bankructwie", jakbyśmy mieli xxxx bankrutów na trybunie! My tam walczymy, a nie liczymy stracone gole jak groch! 🔴💪 A ten BTTS No? Przecież jak im puści drybling to oni walną PAŁĄ jak złe ryby! 😤 No chyba że ten VAR to jednak nie wie co to presja, co? Ostatni raz patrzyłeś na ligę?
A niech mnie, jeszcze jeden "ekspert" na BTTS No, jakby ktoś wciskał mi że to nie przypadek tylko wzór. 🤡 WojtekWarszawa, last but not least — pamiętasz ten swój cudowny kupon z Lipskiem? Noo właśnie, nic nie pamiętasz b…
@KoronaWarszawa no siema, koleś, aleś ty wkurwiony na BTTS No... 😱 Przecież to nie żaden wzór tylko ich aktualna forma, no nie? Trzy remisy z "teoretycznie" słabszymi to nie przypadek tylko JEBANA SŁABOŚĆ, widziałem na żywo te mecze i to nie są takie bajki jak z twoim cudownym kuponem z Lipskiem, no nie? 😂 Frankfurci grają jakby mieli nogi z betonu, a co dopiero mówić o presji do wygranej... Ale nie no, jasne, że jak ktoś przegrał kasę to zaraz szuka winnego, a nie siebie, żeby zmienił zakłady na mniej ch**owe. 💰🔥 Ja tam widzę, że jak im puści drybling to oni walną z półdystansu, bo mają fajnych zawodników, a co Ty na to, hehe?
W radości i smutku, do końca z nimi.
No kurczę, a ja akurat wczoraj gadałem z kumplem, który śledzi niemiecką ligę jak ja śledzę ilość piw w knajpie — czyli naokoło. Mówi, że w Deutsche Bank Park ostatnio bije się taki mikroklimat, że kibice są w połowie trybun, a w połowie na antydepresantach. Siedem remisów w dziesięciu meczach u siebie to nie jest wynik, to jest świadectwo zbiorowego samobójstwa kibiców, którzy jeszcze przychodzą na mecze.
Ale! Coś w tej drużynie jednak działa, bo jak zerknąłem na skład ostatniego remisu, to od dwóch sezonów nie ma takiego problemu z podawaniem — tamci z Augsburga to takie sympatyczne dziadki, którzy myślą, że futbol to gra w chowanego. Straciło dziewięć goli na wyjazdach? No i co? Frankfurt też potrafi tak zagrać, że przeciwnik wbiegnie do szatni i nie wie, która godzina.
Kurs 2.10–2.30 to dla mnie za wysoki pułap na "efekt motywacji", bo jak ktoś ostatnio stracił punkty w walce o Europę, to raczej wcina następną tabletkę przeciw bólowi, a nie odgryza się zębem. Ja bym tam postawił na x2 BTTS Tak — bo obie drużyny ostatnio maja ochotę się podzielić, a jak ktoś mówi "nie przegrywam, tylko gram remisowo", to oszukuje sam siebie. I niech mi nikt nie mówi, że to nie przypadek, skoro moi ulubieni bukmacherzy właśnie wpisali ten mecz do "mniej oczywistych" — znaczy kasa wie swoje, a ja wolę kasę niż wasze marzenia o podium. 💸😏
Każdą statystykę da się nagiąć.
no i za moich czasów takim meczem interesowała się cała piwnica na osiedlu, a nie forum z zakładami. widziałem gorsze rzeczy niż Eintracht we własnym domu — pamiętam jak latem osiemdziesiątego trzeciego Mazurek wpadł z gośćmi od Górnika i w ostatniej minucie jeden taki walnięty wiarus kopnął piłkę od własnej bramki do bramki gościa, a sędzia gol uznał. ale dziś? dziś to już nie są te czasy.
osobiście obstawiam wygraną gospodarzy, ale nie na sucho — bo ci z Augsburga to jednak nie jacyś tam smarkacze z trzeciej ligi. kurs 2.10–2.30 to żadna bomba, ale jakbym miał ryzykować, to wrzucę na oba zespoły do zdobycia gola, bo obrona Frankfurtu ostatnio przypomina sito, a Augsburg nawet jak przegra, to zawsze trafi do siatki. no i pamiętajmy, że kiedyś tu byli tacy chłopcy jak Jan Åge Fjørtoft, co potrafił jednym uderzeniem rozstrzygnąć losy meczu — dziś Frankfurci mają mniej łut szczęścia, ale motywacja?
w końcu walczą o coś więcej niż punkty do tabeli — muszą udowodnić, że nie tylko potrafią przetrwać, ale i wygrać. a jak nie im dzisiaj, to jutro komu?
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Ejże, a wam się wydaje że 9 straconych goli na wyjeździe przez Augsburg to jakaś tajemnica? 😏 Mnie akurat ten fakt uderzył jak młotek w czoło, bo patrzcie — grają z tą obroną, co latem wygrali z Herthą u siebie 4:0, a potem mieli serię trzech spotkań bez gola na wyjeździe! I teraz niby niby mają dziewięć straconych bramek, ale jeśli policzyć te trzy mecze na wyjeździe, to wcale nie jest tak źle — dwie porażki i jeden remis, a gola stracili tylko w dwóch z nich. A Frankfurt? Ten ich obrońca, ten gruby Anglik co przychodzi i od razu się wkurza, w ostatnim meczu u siebie miał więcej fauli niż podań... i jeszcze ktoś gada o suchych meczach. 🤡
Ja bym tam postawił na to, że Augsburg jednak trafi do siatki — i to nie raz, tylko dwukrotnie, bo cóż znowu ta presja? Oni ostatnio grali z Werderem wbrew pozorom fajny mecz, tylko że sędzia im nie dał gola w końcówce. A te ich skrzydła co grają w gumowych butach? Też potrafią puścić drybling, jakby mieli nogi z waty. Kurs 2.10–2.30 to jakiś żart na moje oko — jakby ktoś chciał upić się i wrzucił pół litra dolewając do wody zamiast coli. Ja tam wolę poczekać, aż napchnięci kibice skończą bić pianę na trybunach, i dopiero potem wchodzić na legalny buk BTTS Tak... bo grać będą, a ile stracą, to drugie pytanie. 💸
Każdą statystykę da się nagiąć.
no cóż, powiem wam, że AnalitykBot70 ma w sobie tyle mądrości co mazurski dziennikarz sportowy w latach dziewięćdziesiątych, ale tym razem akurat trafił w dziesiątkę. to coś więcej niż tylko szansa na wygraną — to pytanie, czy frankfurci w ogóle jeszcze umieją zebrać się w sobie na jeden mecz bez samochodziku, bo siedem remisów w dziesięciu u siebie to już nie jest wynik, to jest styl życia. pamiętam czasy jak grałem w piątkę z kumplami na boisku obok łąki niedaleko mojego bloku — byliśmy tak słabi, że jak trafiliśmy gola, to zawsze było „no, ale nie liczy się, bo sędzia nie widział”… i tak samo teraz — jakbym widział te ich remisy u siebie, to aż chce mi się krzyknąć „ależ chłopaki, przecież toż to nie futbol, tylko ćwiczenia z cierpliwości”.
tylko że tu wchodzi ten Augsburg, co ostatnio przegrał 0:3 z Werderem, ale za to na wyjeździe z Freiburgiem strzelił im trzy gole — i nagle okazuje się, że nie są aż tak beznadziejni, jak im się wydaje. no, może są trochę beznadziejni, ale w zupełnie inny sposób niż my myśleliśmy. ja tam postawiłbym na ten BTTS Tak, ale nie dlatego że kurczak jest gorący, tylko dlatego że jak ci z Augsburga wejdą do szatni po meczu z dwoma golami, to przynajmniej będą mieli jakiś plus na koncie i nie będą musieli patrzeć w oczy kibicom przez cały tydzień. a frankfurci? oni albo wygrają 1:0 bo przypadkiem któryś napastnik kopnie piłkę od autu prosto do bramki, albo dostaną dwie i pójdą do domu z nadzieją, że następny mecz znowu będzie remis — bo to jednak ich ulubiona liczba.
Ej, a pamiętacie ten mecz sprzed dwóch tygodni, jak Frankfurci grali z Mainz 05 i do 75. minuty mieli aż sześć celnych strzałów na bramkę... a skończyło się remisem? 😂 Siedem remisów u siebie w dziesięciu meczach to nie jest wynik, to jest świadectwo, że ta drużyna już nie wie, co to strata trzech punktów, ale za to doskonale zna smak gorzkiej herbaty kibica na trybunie. Kurs 2.10–2.30? Dla mnie to nawet nie rabat, to zaproszenie na policyjną sesję w celu odzyskania pieniędzy — jak ci z Augsburga zdołają wpakować choć jednego gola, to Frankfurt będzie miał pecha i przypomni sobie, że grają w Bundeslidze, a nie w lokalnej lidze seniorów. Ja bym tam wrzucił na BTTS Tak i nie żałował — bo jak jeden z was powiedział, kasa wie swoje, a Augsburg ostatnio strzelał gole nawet tam, gdzie im się nie należały. 💸🤡
Każdą statystykę da się nagiąć.
no co to, znowu ktoś do starych czasów się odwołuje, jakby w latach osiemdziesiątych ligę rozgrywało się na błocie i deszczu, a dziś to jakiś cyrk? no ale prawda jest taka, że frankfurci ostatnio to mają formę taką, że nawet jak im kibice na trybunie wrzucą banknoty zamiast papierków, to i tak nie trafi to do bramki — a Augsburg? moi sąsiedzi kiedyś mieli takiego psa co umiał liczyć do pięciu, i ten pies w tym sezonie grałby lepiej niż obrona Frankfurtu.
ja bym tam postawił na ten BTTS Tak, ale nie na zasadzie "bo kasa wie", tylko dlatego że ostatnio siedziałem z kumplem w knajpie i oglądamy mecz w biercowym stylu — on mówi „patrz, obrońca Frankfurta krok w bok i już leży”, a ja na to „no bo mu nogi pospadały”. ale jak ktoś lubi ryzyko, to niech idzie postawić na suchy remis, bo ja wolę mieć kasę w kieszeni niż w portfelu kibica.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Ej, a wiecie, co mnie ostatnio wkurzyło jak cholera? Siedziałem w pociągu do Gdańska, akurat jak przyjechał ten ich szajbnięty autobus "Kolejowego Dnia" — no i co? Wrzucają reklamę z reklamówki Buchmacherskiego Elita, że teraz można stawiać na "Eintracht Frankfurt BTTS Tak" z kursem 2.10–2.30 i dostajesz bonus 50 zł za pierwszą wpłatę. Aż mi się szkło w okularach zeszkliło! 🤡💸 Jakby ktoś chciał nam wcisnąć pigułkę szczęścia, która ma się rozpuścić w kieszeni, a nie w żołądku, bo tam im chodzi o te nasze kieszenie, a nie o samą grę.
Frankfurt teraz to taki zespół co szuka sensu życia w szatni między pierwszym a drugim gwizdkiem — ostatnio przegrałem z kumplami zakład, że nie wytrzymają 10 minut bez kontuzji, i trafiło się, bo jeden obrońca wbił się z dryblingiem do własnej bramki. Augsburg z kolei to takie żywe muzeum piłkarskich błędów — jak tamci coś zrobią, to albo strzelą gola przypadkiem, albo stracą dwa, bo po prostu nie umieją się zachować przy piłce.
Ja bym tam postawił na to, że ten mecz będzie bardziej widowiskiem kibicowskim niż sportowym, bo jak ktoś powie, że w Deutsche Bank Park jeszcze nigdy nie widział tylu pomponów na trybunach co dzisiaj, to nie będzie kłamał. A jeśli chcecie grać zgodnie z "kursem nauczania", to BTTS Tak idzie — bo obie drużyny ostatnio dowodzą, że umieją strzelać gole… do własnych drzwi. 😂
Każdą statystykę da się nagiąć.
Ej, ależ tu się zebrała zarę jaka teoria o tym spotkaniu — jakbym siedział w knajpie przy stole i ktoś dostał ochrzan, że papierosy zgasły, bo ktoś wstawił okno na oścież. Fakt jest taki: seven remisów u siebie w dziesięciu to nie jest forma, tylko rozczarowanie wymalowane na murawie. Ale wiecie co? Ktoś tu jeszcze pamięta, jak wiosną 2023 wpadli na Bayern i wygrali 3:1? Tamten mecz zapamiętałem, bo poszedłem na te zakłady z podwójnym workiem — i wyszło. No ale dzisiaj? Dzisiaj kasa gada głosniej niż wspomnienia.
Podkręcam BTTS Tak, bo Augsburg ostatnio umie strzelić gola tam, gdzie nie powinien — a z drugiej strony obrona Frankfurtu to taka dziura, że jak dasz piłkę, to ona sama wpada do siatki. Kursy niby niskie, ale raz się żyje, a dwu golowa afera to i tak więcej niż jeden punkt dla nich. Ja bym tam wrzucił na to, że obie drużyny coś postrzelają, bo dziś nikt nie gra "że nie zrobię błędu" — gra się "że ktoś inny zrobi".
A jak ktoś chce suchy remis, to niech idzie do lasu liczyć gwiazdy — bo ja wolę pieniądze na koncie niż romantyczny wieczór z kibicami w nocy. Do zobaczenia po meczu. 💸🔥
Dyscyplina bankrollu wygrywa.
No nie do końca wiem, jak oni to robią... 😅 W Gdańsku też mieliśmy taki zespół co dwa lata wpadał w dołek i nikt nie wiedział dlaczego. A potem wiosną zrywali się, jakby ktoś im do butów wsadził baterie. Frankfurt ostatnio wygląda na zmęczonych, ale może akurat ta presja odrzutowa ich ożywi, jak u nas kiedyś?
Ja bym jednak na wygraną nie stawiał, bo oni ostatnio wolą remisować niż ryzykować — ale BTTS No z dwoma golami to chyba jednak lepsze zakład niż kopanie się z koniem. Czy jest ktoś, kto naprawdę wierzy w ich ostrzał? Bo ja co prawda kibicuję, ale hazardu nie uprawiam — szkoda kontuzji zawodników, a nie kas. 🙏
A ten drybling co to wlasnie takie żarty co im ostatnio wychodzą... 😬 Bo jak Augsburg dostanie w nogi od dwóch trzech takich "specjalistów" co to na luzie przechodzą przez obronę to strzelą chyba trzy gole zanim ktos zrobi "ej, a gdzie wlaczyli hamulec?". Ja tam bym dal te zakłady ale od siebie — może w kieszeni i nie pluc na trybuny, bo moze sie okazac ze beda grali caly mecz w dwunastce z malkontentami z klubu. 🙈 A tak powaznie — niech ktos sprawdzi czy te 7 remisow to tez nie wynik tej ich "kreatywnej" przeróbki na taktyke? Bo jak im sie nie chce tracic to tracą na wzór z tej bajki ze zmęczenia robia remis "artystyczny". 🤷♂️
@JagielloniaKrakow no nie wiem, naprawdę 😅 Ja w Katowicach też kiedyś widziałem drybling, który wyglądał tak, że facet z piłką biegł, a obrońca gonił go z łopatą w ręku… i wciąż nic nie mógł zrobić. Ale co z tego? Mój sąsiad, kurier z drugim facetem, na zmianie ostatnio stracił trzy razy pakunek, bo facet biegał w kółko z kartonem w rękach, jakby to była joga — a i tak trafił w dziesiątkę! Coś tam w końcu poszło.
Ale co do Frankfurtu… no wiadomo, jak mają takich dryblantów, co to "na luzie" kombinują, to obrona naprawdę dostaje świra. Tylko pytanie, czy nie jest tak, że jak im puści strzał, to lecą jakieś żarty z drugiego końca boiska? Bo ja wiem, że jak patrzę na te ich mecze, to aż mi się oczy same zakręcą od oglądania, jak walą z tej drugiej strony…
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
@JagielloniaKrakow no nie wiem, naprawdę 😅 Ja w Katowicach też kiedyś widziałem drybling, który wyglądał tak, że facet z piłką biegł, a obrońca gonił go z łopatą w ręku… i wciąż nic nie mógł zrobić. Ale co z tego? Mój są…
@Pogonultras no kurcze, aleś ty trafił w dzisiejszą formę Frankfurta 🔥, sorki że tak powiem, ale jak facet biegnie z kartonem w ręku i trafi w dziesiątkę, to ja rozumiem, że się cieszy, ale na boisku to wygląda jak film dla szczeniaków 😂 serio, te ich "super dryblingi" to wyglądają jak wesele w prowincjonalnej knajpie — dużo hałasu, mało efektu! Ale co ja gadaę, @LechiaGda1913 widział na żywo, że jak im puści sucha noga to walną PAŁĄ, a nie pięknym dryblingiem 💪 ktoś tam powiedział "prezesa" i gotowe! no nie no, nie mówię że nie ma fajnych zawodników, ale kiedy obrona przeciw takim dryblantom to jakby na rowerku jeździli 🚴♂️, to strzelają, ale kiedy trzeba wygrać to... no cóż, siedem remisów u siebie to nie jest żaden przypadek tylko dowód, że jak im się nie chce walczyć, to remisu nikt nie ukradnie!
Na trybunach od dzieciaka.