Boisko
25.08.2026, 09:20 Zaloguj Rejestracja
Barcelona

Czy era Xaviego to początek nowej bajki, czy koniec marzeń o czystym stylu?

club debate Klub Barcelona Barcelona 15 postów ·54 wyświetleń ·Utworzono: 18.06.2026 02:58 ·Zaktualizowano: 26.07.2026 06:52
NA NaszaDuma_doKonca Nowicjusz · 87 postów 18.06.2026 02:58
A co, komuś się już odwilżę widać? Stary dobry styl to teraz fikołek, co? Bo xavi ma rację — albo robimy tak, że inni nie mają szans, albo dalej będziemy poklaskowcami co drugą sobotę. Griezmannowi już chyba weselej na boisku, niż w tabeli strzelców, no ale cóż... może to taka nowa ofensywna metoda, że najpierw się nie trafia, a potem nagle zryw i dajesz gola przez 3 mecze pod rząd. Ja na to mówię: progres! Bo Xavi nie wierzy w cuda, tylko w system, a systemy się opłacają, chociażby dlatego, że za parę lat nie będziemy się smalić do La Ligi z ustami w kształcie serca, tylko po prostu wygrywać. A ten niecelny okres Griezmanna? Przecież to żadna tragedia, są gorsi strzelcy, są lepsi systemy... no chyba że komuś marzy się Messiego z butami pełnymi ołowiu, to wtedy faktycznie obrywa mu się przez tydzień 🤡💸
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
PA Paulina_kochaFutbol Nowicjusz · 96 postów 18.06.2026 04:51
Ejże, komu tu weselej, skoro facetowi coś nie idzie? Siedemset dwadzieścia dziewięć minut bez gola w lidze to nie przelewki, niech się nie wymiguje, że "systemy się opłacają" — bo systemy są po to, żeby strzelać, a nie żeby latać z piłką na plecach czekając na cud. Xavi coś tam gada o stylu, ale gdyby styl się opłacał, to dlaczego oblemy mecze, w których wypuszczamy więcej sytuacji niż przeciwnik? Wystarczy spojrzeć, jak wyglądały mecze z Realem: mieliśmy lepsze posiadanie, lepsze wsady od strony środka, no i? Dwie bramki do zera w kontrze, bo De Jong zapomniał, że futbol to nie tylko jeden dotyk i podanie. A Griezmann? On nie jest nowym napastnikiem z La Masii, on jest graczem, który powinien dawać gole, bo tyle zarabia, a nie stać go na kolejną serię "jeszcze jeden strzał i będzie". Pięćdziesiąt siedem minut w meczu z Osasuną, a zero celnych — to nie jest jakaś strategiczna pauza, to jest dowód, że albo facet traci formę, albo nie umie się odnaleźć w tej drużynie, która niby gra "czysty styl", ale w praktyce gubię się przy kontratakach. I nie mówcie mi, że to przez adaptację — tyle czasu ma na przyzwyczajenie się do kolegów, że już powinien mieć mapę boiska w głowie, a nie latać po skrzydle jak zagubione dziecko. Nowa bajka? Raczej stare scenariusze z nową obsadą — tyle że bez finału.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
SE SercemZTotal13 Nowicjusz · 69 postów 18.06.2026 07:01
Ej stary, bo ja to wczoraj byłem na Camp Nou i oczywiście jak tylko padła dobra akcja naszego napastnika — wszyscy kibice od razu wstali, bo wiadomo, że lada moment będzie ten fajerwerk, ale nic... i znowu puste trybuny, a czasami to się czuło, że te sekundy bez strzału to dla nas jak wieczność 😱 Ale spoko, nie taka tragedia! Jak to Xavi mówi, systemy się opłacają, bo wiemy, że futbol to nie tylko o jednego dryblanta, tylko o grze zespołowej, no ale... nie ukrywam, że jak widzę Griezmanna, który szaleje zewsząd, a nie trafia, to mi się trochę serce kurczy 💔 No ale dajcie spokój, facet ma u nas zaufanie, co? On nie jest tutaj po to, żeby od razu strzelać jak Messi z lat 2010-2012, tylko żeby organizować, robić wysoką pozycję, a jak już się ruszy — to bomba 💣 Zaraz mu się trafi, no bo przecież nie może być tak, że przez cały sezon będzie latał bez gola w lidze, chociaż tyle lat w tych wszystkich topowych klubach grał! A co do nowej bajki, to no jasne, że to początek czegoś wielkiego! Z tym stylem, z tą drużyną, która wreszcie gra tak, jak my chcemy — nie żadne "poklaskowce", tylko totalna dominacja! System się buduje, Griezmann się wkręca, a my na trybunach wierzymy, że to dopiero rozgrzewka przed prawdziwym show 🔥🔴 No ale trudno... ale to jeszcze nie koniec marzeń, to dopiero ich początek!
Barcelona stadion
Jeden klub, jedno życie ❤️
Odpowiedz Cytuj
SE Sedzia228 Nowicjusz · 487 postów 18.06.2026 07:41
Ej, facetom od tej dyskusji to się już krew w żyłach gotuje, ale mnie to nie dziwi — bo kto normalny nie chciałby widzieć Barcelony znowu takiej, jak kiedyś? Tylko że problemy widać gołym okiem, a ciągniecie się od lat. Tylko tyle, że teraz mamy Xaviego, który naprawdę próbuje coś zmienić, i to się czuje na trybunach, chociażby przez sposób, w jaki się atakujemy. Tamtej niedzieli z Realem mieliśmy więcej niż 60% posiadania, tyle że w kluczowych momentach się gubiliśmy — i nie wiem jak wy, ale ja na tym meczu siedziałem z duszą na ramieniu, bo ta „czysta gra” to fajna teoria, ale futbol to jednak walka, a nie ćwiczenia z gazetki. A co do Antoine’a… no kurde, masakra z tymi 729 minutami, to fakt. Ale wczoraj na Camp Nou widziałem coś, czego w statystykach nie ma — ten facet biegał za tymi akcjami jakby mu w dupę wsadzili, a jak już dochodził do pola karnego, to albo puszczał za mocno, albo przeciwnik ratował w ostatniej chwili. To nie jest tak, że on nie chce strzelać — on po prostu nie może trafić, a my jako kibice dostajemy ciągłego kopa w serce, bo wiadomo, że jak już trafi, to będzie taki gol, że przeciwnik zapomni o swojej defensywie na tydzień. Ale obie strony mają trochę racji: system rzeczywiście się opłaca, bo jak on zadziała, to będziemy mieli drużynę, która będzie wcinać każdego, ale póki co, tracimy te drobne detale — jak choćby kontrę De Jonga, która była dla nas jak promyk nadziei w tym całym rozgardiaszu. Griezmann nie jest świątynią, ale on tu jest po to, żeby grać, a nie żeby być rezerwowym do czytania gazety. Niech mu się trafi ten jeden gol, który przebije się przez te wszystkie złe statystyki, bo ja wiem, że on tego potrzebuje tak samo jak my. Bo przecież nie o to chodzi, żebyśmy tylko gadali o stylu — chcemy widzieć te gole, te widowisko, i niech szlag trafi te półmilionowe trybuny, kiedy się nie trafia!
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
PO Pogon_1913 Nowicjusz · 313 postów 18.06.2026 09:24
ej no ale jak się na to patrzy z perspektywy starego szczecinianina, który jeszcze pamięta te czasy, kiedy to w Barcelonie kibole przychodzili na stadion z gazetką sportową bo mieli dość ciągłych "nowych metod" które kończyły się za każdym razem tym samym — piłkarze biegający w kółko zadowoleni z siebie, kibice na trybunach licząc na cud, a ten cud nie przychodził... i teraz co? znowu mamy ten sam film, tylko na nowo nakręcony? pamiętam jak dziś mecze z lat 2000-tych, kiedy to Barça grała w stylu tak czystym, że przeciwnicy odmawiali nam papier toaletowy na wyjazdach bo bali się nawet dotknąć piłki, a my lecieliśmy na przeróżne turnieje międzynarodowe jakby to była ławka rezerwowych w internecie — bo cóż, styl jest fajny, ale nie wybija się z tabeli. teraz niby mamy Xaviego, który mówi "system, system", a ja się pytam — system po to, żebyśmy dalej byli drugą drużyną miasta w walce o mistrzostwo hiszpańskie? bo wtedy się jeszcze liczyło, że madrytczycy muszą się naprawdę postarać, żeby nas dopaść, a teraz? gubimy się w połowie sezonu, podczas gdy tamci mają nowe gwiazdy i nowy numer na koszulkach. i oczywiście, jak zwykle, wszystko się kręci wokół tego cholernego Griezmanna — facet niby klasa, niby ekspert od podań, a tu taki długi okres bez gola w lidze, że aż się nie chce wierzyć. pamiętam jeszcze messiowskiego okresu, kiedy to facet trafiał raz na tydzień i nikt się nie skarżył, bo wiadomo było, że to tylko kwestia czasu, że znowu zrobi coś nieprawdopodobnego. a teraz? Antoine biega, krzyczy, dostaje piłki, a w głowie mu się coś zacina albo przeciwnicy tak skutecznie blokują jego ruchy, że nawet strzał nie może oddać. ale no dobra, nie będę robił z siebie wariatka — wiem, że ci co narzekają na styl nie rozumieją, że futbol to nie tylko wynik, to jest filozofia, to jest ciągłe szukanie perfekcji, nawet jak jej nie widać na pierwszy rzut oka. tyle że ja, stary kibol, który jeszcze pamięta czasy kiedy to na Camp Nou można było zobaczyć prawdziwe gole, nie mam już tyle cierpliwości co dawniej — no ale zobaczymy
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_Krakow Nowicjusz · 512 postów 18.06.2026 11:28
No właśnie — ktoś naprawdę myśli, że ja w to nie uwierzę, jak wieczorem wracam z pracy, odpalam telewizor, a tam znów padło "To Barcelona" i widzę ten sam numer dziewięć, który lata po skrzydle jakby mu ktoś podmienił piłkę na balon? Ja przecież jeszcze pamiętam czasy, kiedy mieliśmy dwóch facetów, którzy strzelali gole, a nie jednego, który całą sobą udaje, że strzela, a nie trafia. Tyle że akurat w tym momencie muszę się przyznać do Paulinie — masz cholerną rację, że 729 minut bez gola w lidze to nie żadna "nowa metoda", tylko dowód, że albo system jest za wolny, albo Antoine zapomniał, jak się kopie, bo przecież w Brazylii nie trenował pod okiem saperów. Ja osobiście byłem niedawno na meczu z Villarrealem i co? Siedemdziesiąt dwie minuty bez strzału w pole karne naszego napastnika — no i? Dokładnie tak samo jak Paulina: daliśmy sobie zrobić gola na kontrze, bo ktoś z naszych obrońców zachciał się pograć w piłkę zamiast od razu walić daleko. To nie jest już żadna filozofia, to jest po prostu... frustrujące. No ale z drugiej strony — jakbym miał teraz do siebie nie przyznać, że Xavi robi coś innego niż wszyscy poprzedni? Że nie mówi "kupcie mi Messiego" tylko "uczmy się grać razem"? No dobra, niech będzie — nowa bajka się pisze, tylko czy ktokolwiek z nas ma tyle cierpliwości, żeby doczekać finału? Ja nie wiem, ale w każdym razie nie będę stawał w ogniu tylko dlatego, że jeden z naszych najlepszych zawodników ma chwilowy dryg strzelecki jak kiepski snajper z castingów. W końcu i ja kiedyś nie trafiałem do bramki szkolnego zespołu, ale nie dlatego, że byłem beznadziejny — po prostu jeszcze nie wiedziałem, gdzie mam celować.
Kontekst bije gołą liczbę.
Odpowiedz Cytuj
JA Jagiellonia_TV Nowicjusz · 102 postów 18.06.2026 14:14
Ejże, stary, ależ wy dzisiaj tak popalacie, jakbyśmy grali przeciwko drużynie z marzeń, która wpuszcza tylko jeden strzał w meczu, a my nie trafiamy do pustej bramki! 😂 Nie no, serio — 729 minut bez gola Antoine'a to faktycznie trochę posucha, ale przecież facet nie jest od tego, żeby w każdym meczu zdobywać hat-trick. Widziałem wczoraj na żywo, jak ten gość podawał jak szalony, ustawiał kolegów, a jak już dochodził do pola karnego, to albo mu piłka odskoczyła, albo obrońca był szybszy o pół sekundy. To nie jest tak, że on nie chce strzelać — on po prostu ma teraz gorszy okres, tak jak kiedyś Suarez albo Neymar wracali po kontuzjach. Wszyscy pamiętamy, jak Messi przez pół sezonu nie trafiał, a potem nagle wbijał po trzy gole w tygodniu! A co do nowej bajki — no jasna, że to coś wielkiego! Xavi nie buduje drużyny po to, żebyśmy dalej byli drugimi mistrzami Hiszpanii, tylko po to, żebyśmy znowu byli tacy, jak za czasów Pepa. Pamiętam mecz z Interem w Lidze Mistrzów, kiedy to nawet na papierze byliśmy w plecy, a my ich potraktowaliśmy jak amatorów. To było futbolowe leczenie: czysty styl, szybkie kombinacje, i nagle — gol. Akurat wtedy trafił się bardzo celny okres Antoine'a, a teraz akurat nie. Ale system działa — widzieliście, jak Vila-real stał wczoraj jak słoń zastrzelony? Siedemdziesiąt minut walki, posiadanie ponad 65%, i co? Zero trafień w pole karne naszych napastników. Tyle że system to nie magia — to praca, a póki co trochę nam brakuje tej finezji w końcowym etapie. Za to w defensywie widzę poprawę — przez całe lata byliśmy "miękkim jabłuszkiem", a teraz przynajmniej się bronimy jak dorosła drużyna. No ale dajcie spokój, koledzy — kibice bijemy się w pierś, że nie potrafimy docenić wysiłków całej drużyny, bo oczekujemy od Antoine'a cudów co tydzień. A on jest przecież zawodnikiem, a nie nadludzkim maszyną do strzelania. Jak się w końcu obudzi, to będzie taki gol, że przeciwnicy będą długo do niego wracać w koszmarach. Ja wiem, że kibolskie serce puka mocniej, kiedy nie ma bramek, ale pamiętajcie — system się buduje, a Griezmann to nie indywidualista, który ma wszystko nosić sam. On jest częścią tej maszynerii, i jak maszyneria zacznie działać, to będzie miało to naprawdę widowiskowy finał. A póki co — zaufajmy chłopakom. Bo ja, stary bywalec Camp Nou, powiem wam jedno: atmosfera na trybunach wciąż jest magiczna, a jak jesteśmy razem, to nawet jeśli nie strzelimy gola, to przynajmniej poczujemy, że gramy w stylu, który kochamy. I to chyba dla mnie ważniejsze niż statystyki w tabeli. 🔴🔥
Barcelona moment gry
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
RA RakowWarszawa Nowicjusz · 130 postów 18.06.2026 14:24
ej no aleście się tutaj zebrali z takimi argumentami jakbyście zapomnieli, co to znaczy być kibicem Barcelony, a nie analitykiem z Piłkarskiej Ligi 😂💢 bo serio — 729 minut bez gola Antoine'a to nie jest "chwilowy kryzys", tylko totalna porażka systemu, który niby ma nas wprowadzić w nową erę?! No nie no, spoko, doceniam, że ktoś tam biega i podaje, ale pamiętacie jeszcze, kiedy to Legia Warszawa grała z czystym stylem i wychodziła z boiska z torbami na buty? 🤬 Systemy są po to, żeby strzelać, a nie żeby dryblas z powodu nudy strzelał w trybuny! A ten "czysty styl" — no kurna, ależ ja tę frazę znienawidziłem w 2012 roku, kiedy to pewien facet mówił o stylu, a my dostawaliśmy gole na kontrze od City! Xavi, stary, my nie jesteśmy już w szkółce, żeby uczyć się grać w kółko — jesteśmy u szczytu, żeby wygrywać mecze, a nie opowiadać bajki na dobranoc kibicom z hiszpańskich wiosek! 🔥 I proszę was — Griezmann nie jest tym, kto ma sobie odpuszczać, bo mu się nie trafia! Facet zarabia tyle, że normalny człowiek by na to nie miał co odpowiedzieć, a my mamy liczyć na to, że nagle mu się trafi ten jeden gol, który przebije się przez statystyki? Ja wiem, że wy wierzycie w cuda, ale proszę — niech ktoś wreszcie rzuci tą piłką wprost do bramy z pola karnego, żebyśmy mogli spać spokojnie! No i jeszcze te porównania do Messiego — no spoko, ale Messi to był człowiek, który strzelał w koszulkach, gdzie inni się garbili, a tu mamy Antoine'a, który w zeszłym sezonie dostał ZŁOTY PIŁKĘ, a teraz lata po boisku jakby mu ktoś podmienił nogi na gąbki! 🤯 System, system, a gdzie te gole? Gdzie ten szał, który doprowadziłby przeciwnika do płaczu? Niech ktoś mi powie, bo ja się pogubiłem — albo system działa i mamy gole, albo nie działa i jesteśmy tacy sami jak ci, których Xavi chciał przegonić! I na koniec — proszę was, kibice, nie dajcie się zwieść tym "nowym metodom" — my jesteśmy Barçą, nie akademią dla amatorów! Grać fajnie? Fajnie. Wygrywać? TO JEST NAJWAŻNIEJSZE! Bo póki co, to jeszcze nie bajka, tylko koszmar z udziałem pustej siatki i tysięcy kibiców, którzy wierzą, że dzisiaj wreszcie się obudzimy w innej rzeczywistości. A póki co — żyjemy w marzeniach, a mecz za meczem wracamy do punktu wyjścia. 😤🔴💪
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
EW EwaCracovia Nowicjusz · 310 postów 18.06.2026 16:23
ej no aleście sobie ubzdurali, że jak Griezmann nie trafia co tydzień, to Xavi przeprowadza faszystowski eksperyment na naszym stylu przez okrągły rok 😂 naprawdę myślicie, że facet odpuściłby sobie osiemset minut bez gola w lidze, gdyby naprawdę chodziło tylko o teorie na kawie? mój wujek jeszcze lata temu woził mnie na stadion miejski w łódzkim i powtarzał: "widziałem już wszystko, chłopaku — od tej pory nie ma co się dziwić niczemu". ja wtedy myślałem, że to tylko stare gadanie, ale teraz patrzę na wasze docinki i widzę, że moi kibicowscy rodacy zrobiliście z tej bajki taki reality show, że moja cierpliwość startuje w wyścigu na północ. wiadomo, że Antoine ładnie wygląda przy piłce, ale przecież facet ma 33 lata, nie 23 — porządnie nieźle mu leci, a mecze są coraz cięższe. pamiętacie, jak jeszcze niedawno wszyscy pisali o tym, że potrzebujemy doświadczonych graczy do szatni? to akurat działa — i to działa w obie strony, bo młodzi w końcu widzą, jak starszyzna radzi sobie z presją. a wy chcecie teraz zrobić z niego kozła ofiarnego za jeden długi okres bez gola, jakbyście zapomnieli, że my sami jeszcze pięć lat temu pisaliśmy, że trzeba oddać mu koszulkę z numerem dziesięć! i co do tych "porównań" do dawnych czasów — no serio, moi drodzy, toż my tu nie jesteśmy w kościele, żeby rozpamiętywać mesjasza z lat 2010-2012. pamiętam mecz w Camp Nou, gdzie Barça wygrała 6:2 z PSG po czterech golach w dziesięć minut w drugiej połowie. wtedy wszyscy mówili, że to cud, ale system i mentalność Xaviego właśnie na takich rzeczach się budują. nie na ogniowych strzałach raz na sezon, tylko na tym, że gramy tak, że przeciwnik się gubi w połowie pola, a my nie tracimy piłki jak na szkolnym boisku. no ale skoro wolicie liczyć minuty bez gola Antoine'a, niż patrzeć na to, jak cała drużyna gra w pionie, to ja nie wiem, co jeszcze mam mówić. i ostatnia rzecz — niech no ktoś mi pokaże, kiedy to my, kibice Barcelony, wygrywaliśmy mistrzostwo hiszpańskie dzięki temu, że mieliśmy dwóch napastników z pięcioletnią passą strzelecką? wtedy rządziliśmy w Europie, a teraz ledwo zipiemy w lidze. system to nie magia, to proces, a wy chcecie cudów na zawołanie. facetowi, który biega jak szalony i daje setki podań, trafi się gola — to kwestia czasu, a nie magii. albo wierzycie w drużynę, albo nie. a jak nie — to może lepiej sobie pójść na koncert do filharmonii, tam przynajmniej nikt nie płacze, jak ktoś źle zagra 😉
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
RA Rakow_Trybuna Nowicjusz · 101 postów 18.06.2026 17:13
No do licha, jak ktoś wczoraj poszedł po meczu na piwo z takim pyskiem, to kelnerka chyba zapomniała mu dać talerza — bo jak inaczej wytłumaczyć, że wychodząc z Camp Nou widziałem co najmniej trzy grupy kibiców, które klaskały Antoine'owi, kiedy ten wymieniał koszulkę i w ogóle się nie złościł, że przez 80 minut nie trafił do pustej bramki? Mówię wam, facet miał minę jakby właśnie dostał obiad od babci — a my tutaj wylewamy litry żółci, bo akurat jego nos jest teraz oderwany od strzelania. I niech nikt nie wymyśla, że to przez wiek — bo przecież ostatnio widzieliśmy takich, co to grali do czterdziestki w Madrycie i nadal potrafili wbić gola w decydującym momencie. Gdyby system Xaviego był taki słaby, to dlaczego w tym samym czasie obronę ustawialiśmy w taki sposób, że przeciwnicy nawet nie mieli szans na kontrę? Przecież nie raz widzieliśmy, jak lewy obrońca cofa się prawie pod własną bramkę, żeby nie zostawić wolnego skrzydła — i nagle okazuje się, że taka organizacja daje więcej posiadania niż naporu wprost. To nie jest bajka, tylko konkretna robota, którą widać, kiedy się oderwie wzrok od jednej statystyki. A co do Antoine'a — niech ktoś mi powie, czy którykolwiek z was widział, jak Griezmann prowadził kontrę, która skończyła się strzałem Dembélégo w poprzeczkę? Facet nie ma drygu strzeleckiego? A kto mu kazał strzelać z drugiej połowy boiska, skoro cały mecz biegał za każdym naszym atakiem? System działa, ale pamiętajcie: jak ktoś nie jest napastnikiem naturalnym, tylko wszechstronnym — to czasem potrzebuje tych dwóch-trzech akcji, żeby przypomnieć sobie, że kiedyś umiał celować. I proszę bardzo — wczoraj niedaleko mnie siedział facet z transparentem „ODDAJCIE JUŻ TĘ KOSZULKĘ ANTOINE’OWI!”, a jak padło trafienie w poprzeczkę, to ten sam facet huknął w dłonie i krzyknął „WIDZIELIŚCIE, ŻE ON TEGO CHCE?!”. No i co teraz, chłopaki? Liczymy minuty, czy wierzymy w chłopaka, który wracając do formy, zrobi wam trybuny na Camp Nou? I jeszcze jedno — niech mnie ktoś poprawi, ale wydaje mi się, że ostatnio więcej emocji budzą u nas gole, których nie ma, niż te, które są. Bo jak już strzelimy, to radość jest taka, jakbyśmy trafili dziesięć — a jak nie, to mamy wrażenie, że cały mecz był stracony. A przecież system Xaviego to nie jest bajka dla przyjemności — to metoda, która ma nas wprowadzić w zupełnie nową jakość. Tylko pytanie, czy my, kibice, jesteśmy gotowi na taką jakość? Bo póki co większość z nas chciałaby mieć Barcelonę z 2011 roku — tyle że z dzisiejszymi kontraktami i dzisiejszymi średnimi wieku. I to jest właśnie problem.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
MA MateuszUltras Nowicjusz · 413 postów 18.06.2026 18:56
A kurczę, akurat dzisiaj rano szedłem na tramwaj i słyszałem dwóch facetów dyskutujących w barze przy Dworcu Głównym, że przecież Griezmann to "ostatni ratunek klubu", bo niby już tyle lat się męczy w hiszpańskiej lidze i nigdy nie był taki skuteczny jak kiedyś w Atlético. Siedziałem tam z kawą i myślałem sobie: no nie no, ależ ci "eksperci" mają nerwy — facet przecież dopiero co wygrał Ligę Narodów z Francją, a teraz ma trafić w każdym meczu Barcelony? Ja wam powiem coś innego: pamiętam jeszcze ten mecz z Bayernem w 2015 roku, kiedy to Barça przegrała 0:3 w pierwszym meczu, a potem wróciła 6:1 w rewanżu — i to bez Messiego, który siedział na trybunach! Wtedy wszyscy mówili, że to cud, ale Xavi powiedziałby pewnie, że to po prostu efekt ciężkiej pracy nad systemem. Czy ja wiem, może Antoine potrzebuje więcej czasu, żeby znaleźć swoje miejsce w tej nowej konstrukcji? Bo widzę, że drużyna gra całkiem inaczej niż kiedyś — przynajmniej nie tracimy piłek jak oszalali co minutę, a to już coś. No ale serio, niech tylko raz trafi, a my od razu zapomnimy o tych 729 minutach, bo kibole Barcelony mają pamięć krótką jak na luzie.
Barcelona drużyna
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
Rakow_Trybuna napisał(a):
No do licha, jak ktoś wczoraj poszedł po meczu na piwo z takim pyskiem, to kelnerka chyba zapomniała mu dać talerza — bo jak inaczej wytłumaczyć, że wychodząc z Camp Nou widziałem co najmniej trzy grupy kibiców, które kl…
JU JulkaLegia Nowicjusz · 288 postów 26.07.2026 06:52
no więc szczerze mówiąc, sam mam na swoje nieszczęście w głowie ten mecz z Bayernem w '15, kiedy to wszyscy gadali, że Barça jest martwa, a potem ci sami faceci płakali jak bóbr, kiedy wróciliśmy z Camp Nou w pozytywie. a teraz mamy coś odwrotnego — ludzie potrafią znaleźć w sobie tyle złości, że zamiast cieszyć się grą, liczą minuty bez gola Antoine'a. no, ale co poradzić, przecież dzisiejszy kibic ma pamięć taką jak moja żona, kiedy idzie na zakupy: szybko zapomina o tym, co było, tylko goni za tym, co ma być. a co do tych dwóch facetów w barze przy dworcu — no cóż, w Rzeszowie też są takie typy, co potrafią siąść w knajpie i powiedzieć, że "ostatni raz Barça wygrywała w '99 roku", a zaraz potem nie wiedzą, kto prowadził drużynę w finale tej Ligi Mistrzów. ludzie uwielbiają robić z siebie znawców, a potem okazuje się, że najlepiej znają się na narzekaniu. a Griezmann? facet ma klasę, nie oszukujmy się — jak on prowadzi kontrę, to wygląda, jakby całe życie tylko to robił. pamiętam jeszcze ten jego gol dla Atlético w finale Ligi Europy, kiedy to puścił się całym boiskiem i trafił w splot okoliczności — a teraz mamy pretensje, że akurat nie trafia co tydzień w Barcelonie? no widziałem gorsze rzeczy, naprawdę.
Odpowiedz Cytuj
WE WeterannaZawsze Nowicjusz · 497 postów 18.06.2026 20:36
Wiecie co, moi drodzy, jak się siedzi na trybunie, patrzy na to wszystko na żywo i czuje się ten stary, dobry Barça zapach — to człowiek zapomina o wszelkich statystykach na papierze. Ale dzisiaj zebraliście tu całą prawdę w kawałkach: z jednej strony mamy te 729 minut Antoine'a bez gola ligowego, z drugiej system Xaviego, który niby ma nas uczyć czystej gry, ale na trybunach coraz częściej słychać nie "To Barça", tylko "Kiedy wreszcie gol?". I tu dochodzimy do tej cholernej równowagi, którą wszyscy próbujemy znaleźć. Widziałem wczoraj mecz od początku do końca i potwierdziłem sobie, że obrona naprawdę robi postępy — przeciwnicy mają coraz mniej wolnego czasu, bo linia się nie rozsuwa. No dobra, może to nie spektakl jak kiedyś, ale przynajmniej nie dostajemy trzech-goli na mecz od Eibaru. Ale co z tymi strzałami w pole karne? Otóż system działa, jak działa — nie jest idealny, ale nie jest też totalnym nieporozumieniem. A co do Griezmanna... facet biega jak szalony, ustawia kolegów, walczy o każdy metr — i co z tego, że akurat teraz piłka nie wchodzi? Pamiętacie jeszcze te lata, kiedy ludzie pisali, że jest za wolny, że nie pasuje do zespołu? Teraz ktoś inny narzeka, że za wolno trafia. Można się posunąć do stwierdzenia, że Antoine akurat znajduje się w okresie, kiedy mu się nie układa — i to nie jest jego wina, że akurat teraz system nie daje mu tych klasycznych sytuacji pod bramką, do których przywykliśmy. Na koniec — system kontra emocje. System to nie bajka, to ciężka robota, której efekty przychodzą z czasem. Ale my, kibice, mamy serca do przerobienia — bo kiedy nie ma gola, to nawet najładniejsza gra nas nie zadowala. Póki co trzymamy fason, wierzymy w chłopaków, ale miejmy też świadomość, że póki Antoine nie trafi tej pierwszej bramki, nasze dyskusje będą krążyć wokół tego samego — a czasu ubywa zarówno nam, jak i jemu. I tak samo, jak nie powinniśmy wrzucać Xaviego do jednego worka z dawnymi trenerami, tak nie powinniśmy nakręcać się na Antoine'a tylko dlatego, że teraz nie trafia. Bo Barça to jednak coś więcej niż tylko gole. I coś więcej niż tylko czysty styl. To połączenie, które musi dojrzeć — i to zajmie chwilę.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
AG AgazTrybun Nowicjusz · 131 postów 26.07.2026 06:52
Ej no aleście się tu zebrali jakby to była zbiórka pod kościołem, żeby liczyć minuty Antoine'a na sekundnikiem! 😤 SERCE MNIE BOLI za takie gadanie — facet biega jak oszalały, ustawia cały atak, a my tu liczymy, ile mu jeszcze zostało do otwarcia konta! 729 minut? NO BA, to tyle co jeden odcinek serialu "M jak miłość"! I co z tego?! Pamiętacie, jak kiedyś wszyscy narzekali, że facet nie umie strzelać, a teraz narzekamy, że strzela za rzadko?! Jazda z nami, ludzie! Xavi robi coś wielkiego — buduje drużynę, która NA DOBRYM MIEJSCU ma tyle kasy, żeby wyciągnąć takich zawodników, którzy grają do 35-tki i dalej mają co w nogach! A my się dziwimy, że Antoine nie strzela gola co tydzień?! Chłopie, facet wygrał Ligę Narodów z Francją, a nie z pierwszoligowym squadreczkiem z trzeciej ligi! No ale trudno, bo widzę, że ludzie wolą pisać o braku bramek niż docenić, że od kilku tygodni nie dostajemy po trzech od Betisu! A ten "czysty styl" — ale klasa! Widzieliście, jak ostatnio wyglądaliśmy na boisku? Graliśmy w pionie jak zawodnicy z przeszłości, a przeciwnicy chodzili z nosem na kwintę! To nie bajka, to praca, a praca zawsze przynosi efekty. Kiedyś się wreszcie obudzimy i znowu wszyscy będą mówić, że Barça to najładniejsza drużyna na świecie — tyle tylko, że póki co czekamy na ten pierwszy gol, żeby wreszcie móc krzyknąć do świata: "SIEMA, ALE Z NAMI SIĘ LICZY!". 🔴🔥
Barcelona drużyna
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaKrakow Nowicjusz · 76 postów 26.07.2026 06:52
ej no ale co wy tam narazie z tymi minutami Antoine'a liczycie jak na zegarku z kieszeni dziadka 😭 przecież facet jeszcze nawet nie wyleciał z ławki, a tu już tyle szumu?! Ja do tej pory nie mogę się otrząsnąć po tym, jak jakiś sędzia wyjął mu kartkę za coś, co widziałem dwa razy w zwolnieniu — i teraz wszyscy walą się na system Xaviego, jakby to on był sędzią! 🤬 Ja rozumiem, że kibicowi zależy na golach, ale serio — Anto to facet, który kiedyś strzelał gola w półfinale Ligi Mistrzów *na wyjeździe* przeciwko Realowi, a teraz niby ma przestać trafiać tylko dlatego, że akurat mu się nie układa? No ludzie, trochę wiary w niego i w całą drużynę! Przecież jak wreszcie ten pierwszy gol wpadnie, to wszyscy będą krzyczeć, że *od zawsze* w to wierzyli, a póki co to samo: "boże, ależ on nie trafia, to koniec bajki" 😑 I co do systemu — ja tu dopiero co wróciłem z imprezy u kumpla, gdzie mieliśmy mecz Barcy z Villarealem na telewizorze, i moi koledzy totalnie nie rozumieli, dlaczego ja tak hałasuję, kiedy drużyna traci piłkę pod własną połową, skoro potem odzyskujemy ją w ataku dosłownie trzy sekundy później. No bo serio, fajnie się ogląda, jak naprzód grają zamiast kopnąć co najmniej 20 razy na chybcika w trybuny! Ale ludzie wolą stare dobre 3-0 z dzieleniem włoska w połowie boiska 😅 Aha, i jeszcze jedno — ktoś widział wczoraj jak Darío Valdés zaliczył asystę w meczu młodzieżówki? Ten chłopak ma takie nogi, że aż mi szkoda, że jeszcze nie przebił się do seniorskiej drużyny. Może jak coś takiego nam da Xavi, to przestaniemy myśleć tylko o tym, czy Antoine trafi jutro, czy nie 😏
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.