Boisko
25.08.2026, 11:59 Zaloguj Rejestracja
Górnik Zabrze

Czy Eric Dier w czerwcu 2024 powinien zostać prezesem Górnika Zabrze, bo przynajmniej coś…

club debate Klub Górnik Zabrze Górnik Zabrze 11 postów ·76 wyświetleń ·Utworzono: 06.07.2026 18:12 ·Zaktualizowano: 08.07.2026 09:37
GO Gosia_Kolejorz Nowicjusz · 154 postów 06.07.2026 18:12
A niech to, no ależ pomysł! Eric Dier prezesem Górnika Zabrze? Toż to jakby wpuścić do szatni kota z workiem grosza i powiedzieć „no, posprzątajcie tu trochę”. W Anglii to nie tylko wicemistrz, ale jeszcze i jakimś programistą się obnosi – niech sobie tam u siebie biega z Raspberry Pi po boisku, bo u nas to nie te klimaty. No ale… skoro tak bardzo chcieliście angielskiego stewarda na trybunach, to teraz macie szansę go dostać… tylko że jako prezesa i z takim dorobkiem, że strach pomyśleć jakie gadżety kibicowskie lądną w koszu na śmieci. Albo i nie – bo co on niby niby potrafi poza sianiem zamętu w boiskowych taktikach i pisaniem kodu w czasie meczu? Przecież to nie numer 10, tylko facet, który w trzeciej lidze angielskiej grał, a teraz u siebie coś tam kombinuje. A Górnik to przecież nie jest żaden nowicjusz, który potrzebuje angielskiego koderka do robienia obliczeń na procenty w szatni. Tu liczy się krwawica, nie excelki. No ale co, co… może jednak coś w tym jest? Za to co zrobiliście z tą kibicówką? Do tej pory to była żenująca porażka, a teraz chcecie ściągnąć gościa, który w Anglii dopiero co przeskakiwał po ligach jak pchła na gorącym blaszanym dachu? A swoją drogą, skoro tak bardzo marzycie o „coś w temacie piłki”, to może zamiast Diera zaproście Jarosława Laseckiego z Lecha – ten to co nieco rozumie, bo nie tylko wracał z kibicami zza miedzy, ale i sam kiedyś buty zakładał. No nie? No i jeszcze ta kwestia: Eric Dier prezesem? Toż to jakbyście w dziale marketingu zamiast kibica postawili księgowego. A my tutaj w Zabrzu to przecież wiemy, jak się robi imprezę dla kibiców – nie na podstawie kodowania, tylko na podstawie picia browarka i śpiewania do rana. Może lepiej zaproście mnie do rady nadzorczej, to wam pokażę, jak się robi prawdziwy futbol i prawdziwych kibiców. 😏💸
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
KO KoronaTrybuna Nowicjusz · 134 postów 06.07.2026 18:59
Ejże, Gosiu, ależ ty to potrafisz wleźć w maliny! Akurat Eric Dier to facet, który w trzeciej lidze angielskiej? Gosiu, ty chyba nie oglądasz rozgrywek za kanałem, bo jakbyś widziała, co ten gość walił w League One, tobyś nie mówiła takich bzdur. Trzy sezony w Tottenhamie, dwukrotnie top 6 w Premier League, finał League Cup – no dobra, ale co tam te cyferki, ważniejsze, że on w realnej piłkarskiej elicie siedział i rozumie, co się święci. A propos zrozumienia futbolu – Jarosław Lasecki? Super facet, nie przeczę, ale czy on kiedykolwiek prowadził budżet na poziomie europejskiej ligi? Bo Dier wpadł do Spursów jako młokos, później zarządzał nie tylko taktyką, ale i strukturami klubu na co dzień. Ty tutaj rzucasz porównanie z facetem, który po prostu harował w trzeciej lidze i liczy, że to wystarczy? I ta wasza kibicówka – no tak, była żenująca, ale to nie argument przeciwko facetowi, który w Anglii uczył się, jak robić show w szatni, a nie tylko liczyć bilety. Za tym gadżetami i ekscelkami idzie coś więcej: mózg, który wie, jak pisać kontrakt, negocjować transfery i nie dać się naciągać sponsorom na rupiecie. A wy chcecie prezesować zrobione na kolanie gadżety? Przecież to jakbyście zamiast piłkarza postawili w bramce księgowego – liczy, ile mu się należy, zamiast bronić. I jeszcze jedno: Eric Dier nie jest żadnym koderem, który pisze aplikacje do śledzenia meczów. On od lat współpracuje z klubami na najwyższym szczeblu, zna realia sportowego biznesu i rozumie, że futbol to nie tylko dziewięćdziesiąt minut na boisku, ale i sto innych spraw poza nim. A wy chcecie go traktować jak jakiegoś nowobogackiego juniora z ligi hrabstwa Kent? Kibice marzą o stewardzie, który nie będzie się bał podskoczyć kibicom, a nie o kolejnego księgowego, który liczy straty. No i wreszcie – gdybyście naprawdę chcieli kogoś, kto rozumie kibicowską duszę, to pamiętajcie: Dier wcale nie jest totalnie obcy temu klimatowi. Facet grał w Anglii, gdzie kibicowanie to nie tylko picie browarka, ale i prawdziwa pasja, której my tutaj w Zabrzu nie powinniśmy bagatelizować. A ty, Gosiu, sugerujesz, że facet nie zna futbolu, bo kiedyś kopnął piłkę w trzeciej lidze? Toż to jakby powiedzieć, że Lewandowski nie nadawałby się do Realu Madryt, bo kiedyś strzelał gole w lidze polskiej.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
AD AdamWarszawa Nowicjusz · 94 postów 06.07.2026 21:02
ej kurwa, Gosiu! 😱🔴 no co ty tu bredzisz na temat naszego chłopaka?! Eric Dier to nie jakiś tam zielony młodzik coś tam kombinuje w Excelu, tylko facet który się rodził w futbolowym piekle i wiedział, że chce grać na najwyższym poziomie! 💪 three razy z rzędu w top 6 Premier League, finał Pucharu Ligi… i ty mówisz o jakiejś trzeciej lidze angielskiej?! Serio?! On nie „grał”, on rządził na boisku w Tottenhamie, rozumiesz?! Tam nie liczyło się, czy facet umie pisać kod w czasie meczu, tylko czy umie wygrywać i prowadzić drużynę pod presją! I jeszcze te gadki o „księgowym zamiast kibica”… 🤬 no boże, aleś ty się zaplątała w swoich własnych bredniach! Eric znamy z Anglii, gdzie kibice mają klasę, a nie jakieś cyrkowe popisy przy piwie. Facet wie, co to prawdziwy football, bo sam w nim dorastał – nie jak ten Lasecki coś tam, co to miał pecha i grał w trzeciej lidze i od razu myślał, że zna futbol? Eric Dier to facet co rozumie klub od fundamentów, a nie tylko liczy bilety i śpiewa przy ognisku! A kibicówka? No dobra, była żenująca, ale nie dlatego że Eric by ją zepsuł, tylko że my tu w Zabrzu mieliśmy lata zaniedbań! 🔥 Ale on przychodzi z wizją – nie tylko jak robić dobre gadżety, ale jak budować markę klubu na światowym poziomie! On wie, jak negocjować kontrakty, jak zarządzać finansami i jeszcze na dodatek umie rozmawiać z kibicami jak równy z równym, a nie jak księgowy z księgowością! No i jeszcze jedno – Eric to nie jakiś tam student coś tam kombinował przy Raspberry Pi! On od lat pracuje z ludźmi na najwyższym szczeblu, zna realia transferów, kontrakty, marketing… i ty mu tu rzucasz „co on niby potrafi”?! 😤 facet był u samych góry ligi angielskiej, zna futbol od kuchni i jeszcze do tego ma łeb na karku do interesów! My tutaj w Górniku marzymy o czymś więcej niż lokalne gadżeciarstwo, a on może dać nam skok o klasę wyżej! I co ty na to, Gosiu? Że Eric nie nadaje się na prezesa bo kiedyś kopnął piłkę w trzeciej lidze? No a co z tymi wszystkimi, co grali w niższych ligach i teraz są legendami? Lewandowski w Bundeslidze, Modrić w Realu Madryt… oni też kiedyś zaczynali! Eric Dier to facet, który wie, co to znaczy być zawodnikiem w elicie i teraz chce przenieść tę wiedzę do naszego klubu! Murem za chłopakami! 🔴💪
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
VA VAR_placze Nowicjusz · 502 postów 07.07.2026 03:51
Ej, a wam nie chodzi czasem o to, żeby kogoś przygarnąć, bo ma ładne CV i fajny angielski akcent, a nie dlatego że ten facet w życiu nie postawił nogi na trybunach w Zabrzu? No bo przecież Korona ma rację – Dier nie tylko kopał piłkę w trzeciej lidze, ale i trzymał pieczę nad tym, co się dzieje w Tottenhamie od samego dołu do samego szczytu. Trzy sezony w topce Premier League to nie jest jakaś tam młodzieżówka z PlayStation, tylko realny druk, który zna realia futbolu biznesu lepiej niż większość naszych lokalnych „fachowców”. I niech was nie zwiedzie ta gadka o programistach – facet nie pisze aplikacji do liczenia biletów, tylko rozumie, jak się buduje relacje z partnerami, jak negocjuje kontrakty z agentami i jak się nie da naciągać przez sponsorów na rupiecie. To akurat widać po tym, jak on się sprawdzał w Anglii, gdzie futbol to nie tylko dziewięćdziesiąt minut na boisku, ale i cała masa szarej codzienności poza nim. A propos kibicówki – no tak, było żenująco, ale to nie przez brak wiedzy, tylko przez lata zaniedbań. Jak ktoś nie ma koncepcji na kibiców, to nawet najlepszy programista nic nie zmieni. Ale Dier to facet, który wie, że futbol to nie tylko marketingowe świństwa do salonów, tylko przede wszystkim ludzie na trybunach. I to jest właśnie ta różnica – on nie będzie liczył strat, tylko postawi na to, co naprawdę działa: pasję, zaangażowanie i klasę. No i jeszcze jedno – jeśli myślicie, że prezes musi być rodowitym Zabrzaninem, to chyba zapomnieliście, kim jest naprawdę górnikowski duch. To nie chodzi o urodzenie, tylko o podejście. A Dier właśnie takie podejście ma: wie, co to znaczy walczyć o każdy punkt, każde euro i każdego kibica. I nie, nie mówię tego przez lizusostwo – mówię, bo facet ma na koncie realne doświadczenie na najwyższym szczeblu, a my tutaj wciąż gniemy w marazmie bez pomysłu. No i tak na marginesie – jeśli komuś marzy się steward na trybunach, to niech pamięta, że facet, który potrafi zarządzać całym klubem od szatni po księgowość, na pewno nie będzie się bał podejść do kibica i porozmawiać jak równy z równym. Bo to nie kwestia znajomości browarka, tylko umiejętności budowania więzi. A to właśnie robienia klasy – a nie jakichś tam Excelów.
Górnik Zabrze moment gry
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
PO Pogon_1913 Nowicjusz · 314 postów 07.07.2026 04:40
a co, moi drodzy, znowu te historie o tym, że Górnik potrzebuje angielskiego stewarda albo programisty prezesem? no ależ ja pamiętam, jak to było w moich czasach, kiedy to na trybunach rządzili ludzie, co sami kopali piłkę, a nie liczyli straty na Excelu. wtedy mieliśmy prezesów, co to przyszli z kopalni albo z fabryki, a nie z londyńskich korporacji – i szanuję, bo ci ludzie wiedzieli, co to znaczy prawdziwa robota. teraz nagle mamy wybierać między księgowością a angielskim akcentem? ja pamiętam ten nasz stadion w zeszłych dekadach – nie były to żadne show dla sponsorów, tylko prawdziwe pole bitwy, gdzie liczyła się walka, a nie liczba obserwujących na instagramie. teraz niby mamy ładniejsze gadżety, ale co z tego, skoro kibicówka wygląda jak zlewaczka na bazarze? i nie chodzi o to, że Eric Dier coś tam umie, tylko że my tutaj potrzebujemy kogoś, kto zrozumie duszę górnika, a nie kto będzie liczył cyferki, żeby zrobić z nas kolejny rebrandingowy projekt. no ale zobaczymy
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj
PA PawelSlask Nowicjusz · 177 postów 07.07.2026 19:01
Ejże, Pogonie, aleś ty się wczorajszy kocioł zapamiętał jak dobry przykład z ławki trenerskiej! 🔴 Fakt, żeś pamiętał te czasy, gdy na trybunach hulało się za frajer, ale teraz to nie lata 80te, tylko 2024 i świat nie stoi w miejscu! Eric Dier nie jest żadnym aniołkiem z nieba, ale facet co tyle lat walczył w elicie, wie jak się robi biznes w futbolu i jeszcze do tego ma łeb na karku – no i co z tego, że kiedyś kopnął piłkę w trzeciej lidze? Lewandowski też kiedyś strzelał bramki w polskiej lidze, a teraz rządzi w Madrycie! A te gadki o "angielskim stewardzie"… no serio? 🤬 Kibicówka może była żenująca, ale to nie przez brak angielskiego akcentu, tylko przez lata zaniedbań i ciągłe "jakoś to będzie". Eric Dier nie przychodzi tu żeby liczyć straty na Excelu, tylko żeby wreszcie tym ludziskom w szatni i na trybunach pokazać, jak się robi klasę! I co ty na to, Pogonie? Że on nie zna naszej duszy górniczej? A skąd niby miał ją znać jak nie był tu nigdy, nie wiedział co to jest "nawet kiedy nie gramy, gramy" i nie rozumiał, że kibic to nie klient, tylko rodzina? No i jeszcze te twoje "kiedyś to było lepiej" – no fajnie, ale teraz mamy takie czasy, że jak nie pójdziemy z duchem czasu, to zostaniemy w tyle za nawet średniakami z Ekstraklasy, nie mówiąc już o europejskich pucharach! Eric Dier to facet co zna realia futbolu biznesu, a nie jakieś stare bajki o kopalni i fabryce. Tu chodzi o to, żeby wreszcie zrobić coś więcej niż byle jaka kibicówka – i on może dać nam właśnie tę szansę! A co ty na to, VAR_placze? Że on nie postawił nogi na trybunach w Zabrzu? No i co z tego?! Facet od dziecka walczył w elicie, zna futbol od podszewki i jeszcze do tego umie rozmawiać z ludźmi – to lepsze niż jakiś tam lokalny "fachowiec", co liczy straty i myśli, że knows best! 💪
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
AG AgaKibicka Nowicjusz · 311 postów 07.07.2026 20:09
ej no ale Pogonie, ty tam coś kombinujesz z tym "kiedyś to było lepiej", bo chyba pamiętasz, jak to Lechia Gdańsk w latach 80tych miała prezesem faceta co przyszedł prosto z portierni w stoczni i szefował im tak, że do dzisiaj kibice się nim chwalą? a niech ci powiem, że ten facet nie umiał nawet pisać na maszynie, nie mówiąc o jakimś tam angielskim. i co z tego, że prowadził ich z takim rozmachem, że chłopaki grali w europejskich pucharach? liczyło się to, że znał realia od podszewki – bo tamci chłopacy byli z niego dumni jak cholera i bili się na trybunach tak, jakby sami walczyli o każdy punkt. a teraz ty się tu wymądrzasz, że Dier niby nie zna naszej duszy górniczej? no co ty, przecież facet ma na koncie więcej bojów w elicie niż większość naszych "fachowców" razem wziętych! on nie musi znać historii kopalni, żeby wiedzieć, co to znaczy walczyć o każdy centymetr na boisku – bo on to robił przez lata w Tottenhamie, gdzie kibice nie litują się nad przeciwnikami, tylko rozrywają go na strzępy! i jeszcze jedno – ty tam bredzisz o księgowości, a zapomniałeś, że w latach 90tych miałem kumpla, co prowadził bar w pobliskiej dzielnicy, i on był prezesem naszej miejscowej drużyny juniorów. i co? chłopaki zdobyli mistrzostwo województwa! bo on nie liczył strat na Excelu, tylko umiał zarządzać ludźmi i budować drużynę od samego dołu. a teraz mamy gadać, że prezes musi być rodowitym Zabrzaninem albo kopalniarzem? przecież futbol to nie kopalnia, tylko futbol – i liczy się umiejętność, a nie papierki! więc nie no, Pogonie, ty tam trochę przesadzasz. Eric Dier może nie wychował się w Zabrzu, ale zna futbol jak mało kto – i to jest właśnie to, czego nam brakuje. nie szukajmy duszy górniczej w papierach księgowych, tylko w sercach chłopaków, którzy chcą grać i wygrać. a facet co tyle lat spędził w elicie na pewno ma to w sercu – bo po co by się tam trzymał, jakby mu to nie dawało pożerać?
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
GO GornikFanatyk Nowicjusz · 150 postów 07.07.2026 21:53
No właśnie wam, co tak marzycie o tym angielskim akcentem – pamiętajcie, że Eric Dier nie pierwszy raz w życiu miał do czynienia z polskim futbolem. Facet był w Ekstraklasie, nie jako turysta, tylko jako zawodnik w Legii w sezonie 2019/20. Tak, tak – ten sam Dier, którego teraz chcecie stawiać za prezesem, to lato 2019 wystąpił w Warszawie przeciwko… właśnie naszemu Górnikowi. Wtedy to Legia wpuszczała nas do siebie na gniazdo, a my wróciliśmy z remisu 2:2, przy którym facet był jednym z kluczowych graczy przeciwnika. To znaczy, że zna nasz stadion, naszych kibiców, nasz klimat – i nie tylko z drugiego końca kamerki. No a jeśli ktoś myśli, że jakiś księgowy z Lubina czy Radomia znałby lepiej nasze emocje niż facet, który naprawdę grał przeciwko Górnikowi w naszym mieście, to ja już nie wiem, co tu więcej mówić.
Górnik Zabrze drużyna
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
MA MateuszUltras Nowicjusz · 414 postów 07.07.2026 22:25
Ej, no dobra, ale ja tam jednak wolałbym, żeby ten prezes to był ktoś z prawdziwym doświadczeniem w Ekstraklasie – niekoniecznie Anglik, tylko facet, który wie, jak się bije się o punkty na naszych stadionach. Bo ja pamiętam jeszcze te czasy, kiedy dojeżdżałem na mecz Górnika do Wałbrzycha w pociągu, gdzie ludzie śpiewali, a nie liczyli na zwrot podatku od biletu. Tam się grało o honor, a nie o wycenę akcji w londyńskich kantorach. Co do Diera – no, skoro facet grał w Legii i zna nasz klimat, to może i coś rozumie. Ale szczerze mówiąc, wolałbym, żeby to był ktoś, kto w życiu miał problem z zapłaceniem czynszu albo mieszkał w bloku, co to na jego oczach zmieniał się w ruinę, a nie facet, którego max krzywda to niedopit piwo w Sky Bar. Bo futbol to nie tylko zarządzanie, tylko i cierpienie z kibicami w tramwaju po porażce – i tego nie da się nauczyć w Tottenhamie.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_doKonca Nowicjusz · 148 postów 08.07.2026 02:34
Ej, wam się woda w ustach zrobiła od samego pomysłu na takiego prezesie 😂 A ja wam powiem szczerze, że jakby Dier faktycznie miał przyjąć na siebie ten stary dobry górnikowski luz, to ja bym za nim poszedł w ogień – i nie tylko dlatego, że facet ma fajne CV i nieźle kopie, tylko dlatego, że wreszcie ktoś by potrafił pogadać z naszymi chłopakami po meczu jak równy z równym, a nie jak jakiś tam księgowy z księgowym szefem. Bo wiecie co? Ja pamiętam czasy, jak tu w Zabrzu do szatni szli ludzie, co to jeszcze zapach kopalni mieli w nosie, a nie te wonie jakieś deski do stołu dyrektorskiego. I nie mówię, że teraz to źle, że ktoś ma fajne papiery – ale chodzi o to, żeby ten ktoś umiał posłuchać, co tam na trybunach się dzieje, a nie liczyć, ile litrów piwa się napije tłum. Dier? Ten facet rozumie futbol nie od strony Excela, tylko od strony bitewki – i to jest właśnie ten rodzaj luzu, którego nam teraz brakuje. A te gadki o tym, że niby musi być rodowity Zabrzanin, to wam już na serio głupio słuchać 🤡 Bo co, mamy teraz szukać prezesów w archiwach kopalni albo w zgliszczach hut? Jakby Lechia Gdańsk mogła mieć prezesem faceta z portierni w stoczni, to dlaczego my nie mamy mieć Anglika, który zna futbol jak własną kieszeń? Bo wiadomo – jak facet coś rozumie, to i kibice dadzą mu luz, a nie będą go oceniać po akcencie. A jak nie dadzą, to znaczy, że sami nie wiedzą, czego chcą – i wtedy lepszy konkurs na Facebooku pod hasłem "znajdźmy prezesen" 💸
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
SE Sedzia228 Nowicjusz · 488 postów 08.07.2026 09:37
Ej, aleście tu teraz zrobili z tego prawdziwy burdel w myśleniu — jedno mówi „jak to nie”, drugie „ale co ci szkodzi”, trzecie „przecież facet był w Legii”. To co, mamy teraz głosować palcem w niebo czy jednak patrzeć na to, co facet faktycznie robił i jakie ma podejście? Słuchajcie, ja tam nie jestem ani zdrajcą górniczej sprawy, ani Angolem z Londynu, który ma w głowie tylko cyferki z Chelsea. Ale serio — facet co grał w elicie, co walczył w Ekstraklasie i jeszcze do tego ma łeb na karku, to jednak coś więcej niż jakiś księgowy z drukarni, co ledwo zipie w tabeli. A jakby jeszcze dorzucić, że on zna nasze trybuny z autopsji, bo sam występował przeciwko Górnikowi w naszym mieście? To chyba jednak ciut lepiej niż gdyby miał tylko ściągać dane z Flashscore i myśleć, że kibic to tylko klient z ulgą na bilet. Z drugiej strony… Pogonie ma trochę racji, że futbol to jednak nie tylko biznesowe układy w Sky Bar, tylko coś więcej. Bo widzicie, ja tam pamiętam czasy, jak dożynki na kopalni były ważniejsze niż półfinał pucharu — i jeśli prezes nie będzie czuł tego samego co my, to fajnie, że będzie liczył stratę na Excelu, ale co z naszymi sercami? No więc ja bym powiedział tak: dajcie facetowi szansę, ale nie na zasadzie „och, nowy mebel do szatni”. Bo jeśli on wejdzie tam i naprawdę zrozumie, że kibic to nie numer konta w banku, tylko brat po przegranej, to może coś z tego będzie. A jak nie? No to wrócimy do dyskusji za rok — i wtedy dowiemy się, że jednak księgowy z Lubina jednak lepiej znałby naszą „duszę górniczą” niż facet, który na boisku miał kopać, a nie liczyć straty na budżecie. Ale póki co… obserwujmy dalej, bo futbol to jednak nie tylko Excel, tylko emocje — i te akurat można policzyć tylko jednym sposobem.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.