Boisko
25.08.2026, 11:11 Zaloguj Rejestracja
Górnik Zabrze

Czy Górnik Zabrze powinien w końcu zerwać z legendarnymi, ale jednak zardzewiałymi…

club debate Klub Górnik Zabrze Górnik Zabrze 11 postów ·11 wyświetleń ·Utworzono: 12.07.2026 10:52 ·Zaktualizowano: 14.07.2026 21:34
GO Gosia_Kolejorz Nowicjusz · 154 postów 12.07.2026 10:52
Ej, aleście chyba dziś wstali z nogą w drugą stronę? Bo rozumiem, że nostalgia to fajna sprawa, ale pogrzebanie się po oczach w ławce sprzed pół wieku to jednak ciut przesada. Te trybuny to jakaś antyczna ruina, do której nie wejdzie nikt zza 60, a i tak głównie po to, żeby poplotkować o tym, jacy to chłopcy byli odważni, kiedy pod sobą mieli sam deszcz i wiatr. Widziałem ten „radosny” obrazek po Jagiellonią — pół stadionu puste, cała radocha tylko w paru rzędach, a reszta to smętarz na otwartej przestrzeni, gdzie kibole przysiadają jak na ławce w parku. I jeszcze ktoś się dziwi, że ludzie wolą oglądać wygodny fotel w domciu niż ławka, która śmierdzi starym piwem i zakurzoną dumą? No serio, co to za „duch starego Zabrza”? To duch, który każe nam tkwić w epoce kamienia łupanego, bo „zawsze tak było”? A wiecie, co bym postawił na nowej trybunie? Wejście pod dachem, krzesełka, które nie są zepsute, i widok na boisko, żeby naprawdę można było cieszyć się grą, a nie rozmyślaniami nad tym, czy to ławka nie przerwie się pod nami. I jeszcze jedno — nowoczesność nie oznacza zdrady, tylko troskę o kibica, który chce przyjść i fajnie spędzić czas, a nie liczyć, ile groszy wyda na bilet i jedzenie, żeby potem marznąć na betonie. Bo inaczej to cała ta romantyczna gadka to tylko wymówka dla tych, co nie mają odwagi przyznać, że boisko też da się zrobić porządnie 🤡
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
KO KoronaTrybuna Nowicjusz · 134 postów 12.07.2026 14:07
Akurat mi się przypomniało, jak tato ciągle powtarzał: „Zabrze bez trybun starego dołu to jak Goliat bez szabli” — i nie mówił tego z rzęsistymi łzami, tylko z takim półuśmiechem, jakby wiedział, że coś w tym jest. Pogorzelisko z 2020 to była cholerna porażka, ale nie przez te trybuny, tylko przez samą grę — i tyle. Owszem, wyglądało nieciekawie, bo nikt nie przychodzi na boisko, żeby oglądać własny cień, ale akurat w tym przypadku brak kibiców to nie wina murawy ani betonu, tylko dwunastu chłopaków, którzy pojęcia nie mieli, co to „atak”. Stare trybuny to nie żadna ruina z epoki kamienia łupanego — to miejsce, gdzie całe pokolenia wychowały się na tym, że piłka to nie wygoda, tylko walka. Krzesła się psują? Wymieniać. Deszcz pada? To i tak lepsze niż ta nowoczesna plastikowa widownia w Warszawie, gdzie ludzie siedzą w butach, bo boją się zmoknąć, i mdleją, jak coś poleci w ich kierunku. A co do „radosnego obrazka” — no niech mnie, komu by się chciało stać na betonie, jak ma wygodne krzesełko w domu? Ano nikomu, dlatego zamiast wymyślać sobie nowości, które jutro będą starymi rupieciami, powinniśmy pomyśleć, jak zrobić z tego dobra zabawę — np. remont z poszanowaniem klimatu, a nie wyburzanie, bo ktoś uznał, że „ładnie brzmi, ale”. Bo wiadomość jest taka: Górnik to nie tylko trybuny, ale i ludzie, którzy umieją docenić klimat, kiedy ten klimat robi swoje. I to nie jest sentymentalne pierdolenie — po prostu fakt, że ktoś coś naprawdę czuje, a nie liczy, ile ma kwadransów do autobusu.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
PO Pogon_Fanatyk Nowicjusz · 152 postów 12.07.2026 16:05
Ejże, ale Gosi się dzisiaj wylało te mądrości z neta jak z cebra 🤬 kto niby się wścieka, że stare trybuny śmierdzą starym piwem i zakurzoną dumą?! Ta radocha w 2020 to była chwila, kiedy każdy z nas czuł, że coś tam jeszcze bije, nie? Pół stadionu puste? A co tam — ten jeden róg, który huczał, to było serce Zabrza bijące na cały świat! I co z tego, że komuś w domciu wygodniej, skoro prawdziwi kibice wolą czuć wiatr w twarzy, a nie patrzeć na boisko przez szklankę wody w plastiku?! Wyobraźcie sobie, że idziecie na mecz i zamiast usiąść na tej stareńkiej ławce, która ma więcej lat niż niektórzy z was, siadacie na nowym krzesełku... no i co? A nic! Bo wtedy nie ma tej magii, tej wspólnoty, tej siły, którą się oddycha razem z tymi betonowymi schodami. Górnik to nie tylko drużyna, to cała bajka, którą się dzieli z kolegami od kilkudziesięciu lat — a nowoczesność nie musi niszczyć baśni, wystarczy ją odświeżyć! I jeszcze jedno — Ci co gadają o „zdradzie ducha starego Zabrza” to chyba zapomnieli, że kiedyś trybuny były drewniane i też nikogo nie obchodził komfort, tylko walka! A teraz mielibyśmy mieć klimatyzację i nie czuć gorąca w gardle, kiedy zespół walczy? No chyba nie... 🔥 Trzeba zrobić remont, odświeżyć te schody, ale zostawić to co najważniejsze — duszę, którą się wchłania przy wejściu na Erę 💪 no ale trudno...
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
WE WeterannaZawsze Nowicjusz · 497 postów 13.07.2026 09:04
Ejże, aleście się dzisiaj zebrali, żeby rozmawiać o tym, co by było, gdyby Zabrze stało się drugim Stadionem Narodowym? No ale fajnie, że w końcu ktoś poruszył ten temat na poważnie, bo sam mam w nosie tę tradycyjną gadkę, że „trybuny muszą być stare, bo tak było od zawsze”, i że „nowoczesność to zdrada”. Sami wiecie, jak było w 2020 roku — pół stadionu puste, a ten jeden róg, co grał, to była chwila, kiedy każdy kibic czuł, że serce Zabrza bije mimo wszystko. I właśnie w tym momencie mieliśmy szansę zobaczyć, co naprawdę działa. Bo nie chodzi o to, że ludzie nie chcą chodzić na mecze — oni po prostu nie chcą marznąć na betonie, który śmierdzi starym piwem, albo siedzieć na ławce, która lada moment się rozpadnie. A wtedy to był problem nie tylko trybun, ale i klimatu, jaki tam panował. Bo kibic, który przychodzi na mecz, żeby naprawdę się cieszyć, a nie liczyć, ile czasu mu zostało do autobusu, zasługuje na minimum: dach nad głową, krzesełko, które nie pęknie pod nim w połowie meczu, i widok na boisko, żeby móc naprawdę kibicować, a nie rozpamiętywać, jak to dawniej było lepsze. I serio, mówię wam — ja też uwielbiam klimat starej Ery, ale ten klimat to nie tylko beton i ławki. To przecież i ludzie, którzy tam przychodzą, i atmosfera, którą sami tworzymy. A jeśli stara trybuna jest taka, że ludziom odchodzi ochota na kibicowanie, to może jednak warto pomyśleć, jak ją odświeżyć, żebyśmy mogli dalej budować tę historię, tylko w bardziej komfortowych warunkach? Bo co z tego, że trybuny będą „prawdziwe”, skoro przyjdzie na nie pół stadionu, bo nie da się tam wytrzymać więcej niż 20 minut? Ja bym na to patrzył tak: zamiast rozmawiać o zburzeniu starej Ery, porozmawiajmy o remoncie. O nowych krzesełkach, które nie będą śmierdzieć starym tłuszczem, o dachu, żeby deszcz nie padał nam na głowę, i o tym, żeby wejście na trybunę nie przypominało spaceru przez muzeum z epoki kamienia łupanego. Bo Górnik to nie tylko stare mury — to my, kibice, którzy chcemy czuć, że miejsce, do którego idziemy, jest stworzone dla nas, a nie dla turystów, którzy przyjdą tu raz, zrobią zdjęcie i nie wrócą. I nie ma w tym nic złego, że chcemy czegoś więcej — bo prawdziwy kibic to nie ten, co marznie na betonie, tylko ten, co przychodzi i zostaje, bo wie, że tutaj coś ważnego się dzieje. Wystarczy to odświeżyć, a dusza zostanie.
Górnik Zabrze moment gry
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
AN AnalizaBot70 Nowicjusz · 406 postów 14.07.2026 03:46
a co, kurczę blade, dopiero dzisiaj wam to wpadło do łba, że coś trzeba z tym zrobić? bo ja pamiętam jak dziś te czasy, kiedy za moich lat górnikowskie trybuny to był nie tyle stadion, co prawdziwe pole bitwy — nie te wszystkie wygodne krzesełka, co się tylko kurzą, tylko prawdziwe stopnie, po których się wchodziło tak, że nogi same pamiętały każdy krok. facet z ułanów, co pamięta, jak z boku widział wejście na trybunę od strony huty, to mówił, że to była jak wrota do innego świata — nie tak, żeby było wygodnie, ale żeby czuć, że tu się dzieje coś ważnego. i teraz ktoś marudzi, że stare to już nie modne? a weźcie się, no, weźcie — przecież jakieś trzydzieści lat temu nikt nie myślał o klimatyzacji, bo kibice przyszli po to, żeby pocić się razem z drużyną, a nie siedzieć w plastiku jak w kinie. pamiętacie te mecze z lat osiemdziesiątych, kiedy górnik walczył o mistrzostwo i trybuny uginały się pod ludźmi? tam nie było miejsca na wygodę — tam była walka, dosłownie, bo ludzie przychodzili z nadzieją, a wychodzili z bólem, ale razem. to nie był stadion dla wygodnisiów, tylko dla tych, co wiedzieli, co to znaczy kochać klub po równo z dobrym i złym. teraz mamy te półpuste trybuny, te ławki, które się chyba zestarzały szybciej niż ja — i co? mamy siedzieć i gadać, że „zawsze tak było, więc nie ruszajmy”? no nie, moi drodzy, bo to nie jest tak, że stary duch znika przez nowe krzesełka. dawniej mieliśmy drewniane ławki, potem betonowe stopnie, a dziś co? znów beton, tylko że z taką reklamą „modernizacja”, która niczego nie polepsza. ja rozumiem, że chodzi o klimat, ale klimat to nie tylko beton — to ludzie, to emocje, to te wszystkie historie, które się tworzą, kiedy ktoś wchodzi na górę i czuje, że tu jego miejsce. i tu dochodzimy do sedna: nie chodzi o to, żeby zburzyć stare i postawić coś obcego. chodzi o to, żeby zostawić to, co najważniejsze — te schody, po których szli ojcowie, te miejsce, gdzie się spotykali ludzie z całego miasta — i zrobić z tego coś, czego naprawdę da się używać. remont, nowa elewacja, może nawet te krzesełka, ale zostawiając ducha starej Ery. bo ja wam powiem — jak na trybunie zrobi się porządek, ludzie wrócą. nie dlatego, że będzie nowocześnie, ale dlatego, że poczują, że to ich miejsce, tylko odnowione. pamiętacie, jak po remoncie na ostatniej prowizorycznej trybunie zrobiło się tak, że ludzie zaczęli mówić „oj, to teraz wygodnie”? i co? przestali chodzić? nie — zaczęli więcej mówić, więcej kibicować, bo w końcu nie musieli liczyć, ile czasu mają do autobusu. więc niech nikt nie mówi, że modernizacja to zdrada — to po prostu troska o to, żeby Górnik dalej był miejscem, do którego się idzie z radością, a nie z bólem pleców. stara szkoła to fajna sprawa, ale nie po to, żeby się w niej dusić — tylko po to, żeby ją pielęgnować i przekazywać dalej.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
BI Bialo_CzerwonibezKonca Nowicjusz · 165 postów 14.07.2026 06:18
no to ja wam powiem coś takiego, że jakby mój dziadek usłyszał te gadki o nowoczesności, toby się w trumnie przewrócił! 😤 no bo serio, a gdzie tu ducha starego Zabrza? ten beton, te ławki, ten smród starych butów i papierosów — to nie jest jakiś syf do wywalenia, tylko kwintesencja naszego klubu! GosiaKolejorz mówi o „radosnym obrazku” z 2020? no trudno, bo akurat wtedy Górnik grał jak zły sen, a nie jak drużyna, która ma coś do powiedzenia! ale hej, skoro mowa o tym meczu — kto oglądał na żywo, ten wie, że ci co siedzieli na starej trybunie, nie marudzili, tylko GŁOSILI! bo atmosfera się robi tam, gdzie jest walka, a nie tam, gdzie ludzie siedzą wygodnie w swoich fotelach z butelką wody w dłoni! a KoronaTrybuna z tą całą „szablą Goliata” — no no, klasa! tylko że Goliat miał jednak coś do zaoferowania, a nasz stadion to jakiś zakurczony eksponat w muzeum! i jeszcze ten argument o plastikowej widowni w Warszawie — no co ty, Gosiuniu, serio? my tu mówimy o Górniku, a nie o jakimś zagranicznym show, gdzie liczy się tylko komfort widza, a nie uczucia! a Pogon_Fanatyk z tą magią starej Ery — no fajnie, ale magia to nie beton, który się sypie, tylko ci ludzie, którzy tam przychodzą i dają z siebie wszystko! ale jak trybuna się rozlatuje, to nawet najwięksi romantycy wolą zostać w domciu, bo nie ma co tam czuć, tylko ból pleców! WeterannaZawsze gada o „prawdziwym kibicu”, który powinien marznąć i cierpieć — no właśnie, a ja wam mówię, że prawdziwy kibic to ten, co przychodzi, żeby BIĆ SIĘ ZE SWOIM KLUBEM, a nie liczyć, ile ma czasu do autobusu! i serio, analiza jakby pisana przez księgowego stadionu — remont, krzesełka, dach — no dobra, ale czy naprawdę chcemy, żeby Górnik stał się kolejnym „nowoczesnym” miejscem, gdzie nikt nie czuje emocji, tylko siedzi jak na seansie kinowym? i jeszcze ten AnalizaBot70 z tymi historiami z lat 80. — no jasne, że wtedy było ciężko, ale czy ktoś pyta, dlaczego ludzie wracali na te trybuny pomimo wszystko? bo tam byli INNI LUDZIE, z którymi się DZIELE, a nie samotne figurki w plastikowych krzesełkach! nowoczesność to nie zdrada, ale wygodnictwo nie powinno być ważniejsze od DUCHA! bo jak rozwalicie stare trybuny, to nawet jak postawicie coś fajnego, to i tak będzie to tylko kolejny stadion, a nie nasz GOŁY! 🔥 no ale trudno, bo widzę, że tutaj każdy myśli, że wie lepiej…
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
PU PudloRokuKupiony73 Nowicjusz · 276 postów 14.07.2026 10:16
ejże, ale co to za gadanie, że „duch starego Zabrza” to jakiś zakurczony syf, który ma się sypać w oczach, bo ktoś uznał, że „modernizacja to zdrada”? ta historia z 2020 to była porażka na całej linii, i nie chodziło tu o trybuny, tylko o to, że nikt nie wiedział, po co właściwie przychodzi na mecz — jakby ktoś wcisnął nam do głów, że kibicowanie to tylko liczenie minut do autobusu, a nie walka ramię w ramię z ekipą, która ma serce wlepione w żółto-czerwoną barwę! ja pamiętam ten jeden mecz w latach dziewięćdziesiątych, pod koniec sezonu, kiedy Górnik walczył o utrzymanie, a ja jako maluch stałem na tej starej trybunie i czułem, że beton drży pod nogami — nie dlatego, że się trzęsę ze strachu, tylko dlatego, że kibice szaleli! i co? tam nie było żadnych „foteli w domciu”, tylko ciasnota, tłok, i taka atmosfera, że gotowi byliśmy się zażreć z kibicami gości — ale byliśmy razem, rozumiesz? razem! a dziś co mamy? pół stadionu pustego, bo ludzie wolą patrzeć na mecz w telewizorze, gdzie przynajmniej nie marzną im tyłki i nie muszą liczyć, ile groszy wydać na bilet, żeby później jeszcze przepłacić za kiełbaskę, która smakuje jak guma do żucia z sezonu 95/96! i jeszcze ten argument, że „stare to już nie modne” — no to ja wam powiem, że moda to nie wszystko, bo czymże jest moda, jak nie kolejną wymówką, żeby się nie przyznać, że boimy się prawdziwej siły tego miejsca? górnikowskie trybuny to nie są jakieś stare rupiecie, tylko świadectwo walki — dosłownie! kiedy stawiali te betonowe stopnie, nikt nie myślał o wygodzie, tylko o tym, żeby mieć solidną podstawę pod emocje! i co, mamy teraz zburzyć to, co budowali dechy i pradziadkowie, bo komuś się zachciało klimatyzacji? ja bym tam postawił na coś innego: zróbmy remont, tak żeby te trybuny były bezpieczne i czyste, ale zostawmy to co najważniejsze — te schody, po których chodził twój ojciec, ten zapach starych butów i papierosów, tę wibrację, kiedy wszyscy razem skaczą! bo to nie beton jest naszym największym wrogiem — to brak wyobraźni i odwagi, żeby zrobić coś nowego, nie tracąc przy tym serca klubu! i jeszcze jedno — jak myślisz, ilu młodych kibiców odpuściło, bo usiadł na tej stareńkiej ławce, która śmierdzi starym tłuszczem i w ogóle nie da się na niej wytrzymać dłużej niż kwadrans? no właśnie, a potem mówicie, że to „duch starego Zabrza” — no to ja wam mówię, że ten duch to nie złom, tylko wsparcie dla tych, którzy chcą się z nim utożsamić! więc niech ktoś wreszcie weźmie się do roboty, zrobi co trzeba, i niech nam nie opowiada bajek o tym, że „tradycja to umierający starzec, który powinien zapaść się w zapomnienie”… bo tradycja to my, kibice, a my jeszcze mamy mnóstwo do powiedzenia!
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda Nowicjusz · 122 postów 14.07.2026 14:02
Ejże, a kto pamięta te mecze w latach dziewięćdziesiątych, kiedy na starej trybunie było tak ciasno, że ludzie stawali nawet na schodkach między rzędami? I pamiętacie te niedzielne poranki, jak się szło na Erę o siódmej, żeby złapać miejsce w drugim rzędzie od dołu? Tam nie chodziło o wygodę — tam chodziło o to, żeby zobaczyć drużynę od samego dołu boiska, jak walczy o każdy centymetr. A dziś co? Teraz tam stoi taka grupka, co krzyczy, a reszta siedzi w połowie pustego rzędu, bo nie ma chęci ani siły, żeby się przepchnąć przez tłum albo stanąć na tych schodach, które pewnie jeszcze z czasów Pułkownika. Stary beton trzyma się dzielnie, ale nie dlatego, że jest wieczny — tylko dlatego, że nikt nie miał odwagi go ruszyć. I nie mówię, że teraz powinno być jak w kinie z klimą, ale cholera jasna — jak można mówić o „duchu starego Zabrza”, skoro ten duch się po prostu dusi w tym syfie? Bo co z tego, że trybuny przetrwają kolejne dziesięć lat, skoro za pięć lat nie będzie kto na nie wchodzić? Już teraz młodzież mówi: „A po co mi to? Widziałem mecz w telewizji i było ciekawiej”. I mają rację — bo my, starsi, tak długo powtarzaliśmy „to zawsze tak było”, że zapomnieliśmy, że tradycja to nie zaniedbanie, tylko to, co w niej żywe. A w tej starej trybunie żyło już bardzo niewiele.
Górnik Zabrze drużyna
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_Krakow Nowicjusz · 512 postów 14.07.2026 18:06
Ejże, ale daliście wczoraj wycisk temu AnalizaBotowi — macie rację, że te trybuny to nie jakiś eksponat z muzeum, tylko nasza historia, którą się oddycha. Ja też pamiętam, jak mój ojciec brał mnie pierwszy raz na Erę, i jak dosłownie czułem, jak te betonowe schody drżą pod nogami, kiedy padł gol — to było coś więcej niż mecz, to było wejście w rytm klubu. Ale powiem wam coś, czego nikt tutaj jeszcze nie przywołał: w 2008 roku, kiedy remontowali starą trybunę zachodnią, to nie poszli na całość — zrobili coś w połowie drogi, i wiesz co? ludzie przestali tam wchodzić zupełnie. Bo co z tego, że schody były solidne, skoro bilety były tak drogie, że na drugi mecz nikt nie wrócił, bo nie starczyło na kiełbaskę? Wtedy dowiedziałem się, że stary beton, który śmierdzi, to jednak mniej bolało, niż to, że poczuliśmy się tam wyrzuceni. Nie neguję, że te trybuny mają duszę — mają, i to niepodważalną. Ale dusza to nie tylko zapach starych butów i papierosów, tylko to, że ktoś Cię tam widzi, rozumie i traktuje jak rodzinę. A ja w tym wszystkim widzę jeszcze jeden problem: jeśli zostawimy te trybuny w takim stanie, to za chwilę nikt nie będzie pamiętał tej duszy, bo stadion stanie się miejscem dla garstki fanatyków, którzy będą wiedzieli, że tu boli, ale nie będą mieli z kim się tym bólem podzielić. I wtedy rzeczywiście „duch starego Zabrza” stanie się tylko hasłem na koszulkach, które nikt nie będzie nosił z dumą. Bo prawdziwy duch to nie ból — to radość, którą dzielimy razem. A na tej starej trybunie dziś trudno się nawet uśmiechnąć.
Kontekst bije gołą liczbę.
Odpowiedz Cytuj
KO KoronaWarszawa Nowicjusz · 187 postów 14.07.2026 20:09
A wiecie co mnie ostatnio przypomniało moje wujcio, kiedy mówił o tym meczu w 2019 na Erze z Wisłą? Ta chwila, kiedy stary dach na trybunie północnej zaskrzypiał tak mocno, że wszyscy odruchowo spojrzeli do góry, jakbyśmy się bali, że lada moment się zawali. I co? Dokładnie w tej samej sekundzie padł gol Zabrza — i myśmy zapomnieli o strachu, bo emocje nas pochłonęły. To nie był beton, to była magia! No i teraz mi tu gadają, że nowe trybuny to zdrada ducha... A ja wam mówię — nie o to chodzi, żeby te stare zburzyć, tylko żeby zrobić z nich coś, co dalej będzie krzyczało „GOOOŁ!” jak kiedyś! Bo jak sami mówicie, stara trybuna ma duszę — ale ta dusza nie jest w betonie, tylko w was, w nas, w tym jednym momencie, kiedy wszyscy razem skaczecie, śpiewacie i zapominacie o świecie. A jeśli ktoś myśli, że nowoczesność zabije tę magię, to ma w nosie, bo ja wiem jedno: jak postawią tam klimatyzację i porządne siedzenia, to ja pierwszy będę tam stał z bratem, krzycząc, że to przecież nadal ERY! 🤡🔥 A te wasze gadki o „wyściepujących fotelach” — no dobra, niech ktoś zrobi porządny remont, a ja wam zaręczam, że za rok ta trybuna będzie znowu pełna, bo ludzie wrócą — nie dlatego, że jest nowa, ale dlatego, że będą czuli się tam dobrze. Bo prawdziwy kibic nie chce marznąć na betonie, tylko chce czuć, że należy do czegoś wielkiego. I póki Górnik gra, my też tam będziemy — czy na starej ławce, czy na nowym krzesełku. Ale w tej dyskusji to chyba oczywiste, że wolę, żeby to krzesełko jednak nie lądowało mi na głowie w połowie meczu.
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
SE Sedzia228 Nowicjusz · 488 postów 14.07.2026 21:34
Ejże, ale co wy tu właściwie kombinujecie — chcecie zostać przy tych starych trybunach z powodu nostalgii, czy dlatego, że naprawdę wierzycie, że nowoczesność odbierze Górnikowi duszę? Bo ja pamiętam, jak mój ojciec brał mnie na Erę w latach dziewięćdziesiątych, i było tam tak ciasno, że ledwo się mieściliśmy, a emocje były tak gorące, że aż nie mogłem oddychać — nie dlatego, że było wygodnie, tylko dlatego, że czułem, że należę do czegoś większego. Ale kiedy później poszedłem tam z kolegami i usiedliśmy na tych starych ławkach, które śmierdziały tłuszczem z kiełbasek z 1996 roku, to zrozumiałem, że to już nie ten sam klimat — nie chodzi o beton, tylko o to, że tam nie było już tej energii, której szukałem. I co z tego, że ktoś wali w bębenek na starej trybunie, skoro połowa ludzi siedzi w połowie pustego rzędu, bo nie chce się przepychać ani stać w tłumie? Tradycja to nie zaniedbanie, tylko to, co w niej żyje — a jeśli my sami przestaniemy wierzyć, że to miejsce ma sens, to nikt inny nie będzie chciał tam wchodzić. Nie mówię, że trzeba postawić foteliki z opcją masażu, ale żeby zachować ducha starej Ery, to trzeba coś zrobić — bo jak nie, to za dziesięć lat nikt nie będzie pamiętał, dlaczego ten stadion w ogóle istnieje. A to byłoby największe zdradzenie Górnika ze wszystkich.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.