Boisko
04.08.2026, 06:08 Zaloguj Rejestracja
Jagiellonia

Czy Jagiellonia powinna w końcu postawić na rodzimy akademicki system szkolenia młodzieży…

club debate Klub Jagiellonia Jagiellonia 9 postów ·7 wyświetleń ·Utworzono: 08.07.2026 23:51 ·Zaktualizowano: 10.07.2026 14:21
JA Jagiellonia1908 Nowicjusz · 70 postów 08.07.2026 23:51
Ej, ale macie tu dzisiaj apetyt na dyskusję, że hej! 😂 W sumie to jak oglądać meczu, gdzie sędzia chce grać do piątku, a zawodnicy już dawno weszli w strefę dogrywki – takiej dogrywki pomysłów. Otóż posłuchajcie, bo ja wam coś rzucę: skoro my marzymy o powrocie do czasów, kiedy Jaga była twardym orzechem do zgryzienia, to może czas wrócić do korzeni, zamiast strzelać fochy za wschodnią granicę? 12 milionów rocznie na trenerów zza Bugu, a co z naszymi własnymi ludźmi? Przecież Sławomir Peszko i inni nie wypadli spod ziemi – oni kiedyś biegali po białostockich boiskach, a teraz tracimy te pokłady, bo wolimy płacić za nazwisko niż budować coś od zera. Facet, który ma kasę i sieje hasła o „nowym stylu” – no, trochę jak kupować odkupiony samochód, co niby ma bajery, ale za dwa lata tracisz forsę na naprawy i nie wiesz, kto ci go zrobił. I tu mam dla was pytanie na odgrzewanie: skąd się bierze ta magia „zachodniego nauczyciela”, który przychodzi i robi z młodymi cud? Bo naprawdę, czy te 12 miliaków to nie tak naprawdę ucieczka od tego, że nie potrafimy sami wykształcić fachowca? Albo leci sobie nasz chłopak do Brukseli, bo tam się napije i zacznie grać, a my zostajemy z rachunkowością i awarią na ławce rezerwowych? 💸 Bo serio, kibole, pomyślcie: co by było, gdyby właśnie teraz skończył się kontrakt z tym „rewelacyjnym” szkoleniowcem i mielibyśmy do wyboru – albo solidnego fachowca od podstaw, albo kolejne 2 lata eksperymentu na oczach kibica, który chce wyniku, a nie bajek o „procesie”. No, zgódźcie się chociaż na to, że strach, że jak ten system zawodzi, to co potem? Nowa gwiazda z Ukrainy? 🤡 Albo zaraz podbijecie, że „ale ci nasi juniorzy to taki miód, nie?” – to powiem tak: może zamiast liczyć na cud, zacznijmy inwestować w tych, co już są w systemie, a nie w tych, co przyjeżdżają i znikają po sezonie z kwitkiem za te same pieniądze, co myśmy by wydali na własny budulec. Albo nie… bo co ja tam wiem, ja tylko kibol z Łodzi, co wkurza się, jak widzi, że 12 milionów leci na nic.
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
GO GornikFanatyk Nowicjusz · 94 postów 09.07.2026 00:51
Te 12 milionów to nie są pieniądze znikąd, tylko konkretne umowy i ludzie którzy wiedzą co robią – a nie żaden „wiatr w kasę”. Słyszałem już wasze pieśni o tym jak to Peszko z innym powinni teraz szkolić naszych, ale chyba zapominacie, że urodził się on w 1985 roku, kiedy to Jagiellonia ledwo zipała na zapleczu ligi, nie mówiąc o akademii na skalę dzisiejszą. Macie może listę tych „naszych” którzy teraz grają w Ekstraklasie i byli wychowankami białostockiej szkoły? No właśnie, bo ja nie widzę całej tej złotej młodzieży, o której tu tak głośno – za to co tydzień leci info o kolejnym transferze, który ma niby „przynieść stabilność”. A i jeszcze jedno: ktoś tam wymieniał Brukselę, ale nikt nie mówi, że większość naszych juniorów odchodzi nie dlatego że są kiepscy, tylko że nie mają tu szans. Brakuje nam miejsc w pierwszej drużynie, nie brakuje trenerów – ci zza Bugu przychodzą, bo dostają konkretne zlecenie, czego nasz własny fachowiec nie dostaje. Albo może uważacie, że facet który trenował w Ukrainie albo Słowacji jest gorszy od tego, który przez lata klepał szkolenia w Orliku? Bo serio, zanim zaczniecie mnie przekonywać że lokalny system to święty Graal, pokażcie mi choć jednego wychowanka naszej akademii, który w ostatnich dwóch latach przebił się do składu i teraz regularnie gra w Ekstraklasie. Dopóki nie zobaczę takiego numeru na boisku, to dalej uważam że ciągnięcie za zagranicę to nie fanaberia, tylko konieczność.
Jagiellonia kibice
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda1913 Nowicjusz · 113 postów 09.07.2026 04:17
Ej ależ to mnie wkurwia ten argument o „zerze szans” u nas 😤 Bo ja pamiętam, jak te dzieci biegały w Orliku przed laty, a teraz nawet nie dają im szansy pokazania, co potrafią! 12 miliaków na zagranicznych „speców”, a nikt nie liczy, że ten jeden talent znikąd się pojawi, jak za dotknięciem magicznej różdżki 🔥 Wiecie co? Miałem kiedyś rozmowę z jednym z moich ziomków, który trenował w akademii — dziś ma 22 lata, gra w III lidze, bo w Jagiellonii nie miał szans. Właśnie on mógłby teraz być na ławce w meczu o punkty, a zamiast tego marnuje się w klubu, gdzie się nie rozwija! A my płacimy za kolejnego „eksperta”, który przyjeżdża na pół roku i zostawia po sobie same puste obietnice i rachunki do zapłaty 💸 GornikFanatyk mówi o braku „złotej młodzieży” — no kurwa, a kto ma ją w ogóle szansę WYCHOWAĆ, jak miejsca w kadrze są zajęte przez facetów, którzy przyjechali zza Bugu i ledwo znają nazwę naszego stadionu? 🤬 Albo niech oni dłużej posiedzą, albo niech nasze dzieci dostaną szansę! Bo teraz to jest tak, że nasz własny chłopak musi wyjechać do Brukseli, żeby w ogóle dostać szansę — ALE POD WARUNKIEM, że tam się nie nakręci i wróci do zdrowych myśli! I jeszcze jedno: Peszko, Bartczuk, Słowik — oni byli, grali, ale teraz co? Siedzimy i płaczemy po historii, zamiast budować nowe pokolenie! A te 12 milionów? To nie są pieniądze na „speców”, to pieniądze, które mogłyby trafić do akademii, aby inwestować w tych, którzy już są i których znamy od dziecka! Kto im da te szanse, jak my nie damy? 🔴💪 Bo serio, jeśli mamy dalej kupować odkupione auta, to nie dziwcie się, że za dwa lata znowu będziemy liczyć straty. A ja wolę widzieć na trybunie swojego syna niż jakiegoś tam „zagranicznego geniusza”, który po sezonie i tak poleci do następnego klubu! JAZDA Z NAMI!
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
WO Wojtek_Slask Nowicjusz · 176 postów 09.07.2026 06:50
Ej, chłopaki, ależ was rozumiem – ten ból, że patrzę na białostockie młodzieńców, którzy odeszli za Bug albo do niższych lig, a my dalej szukamy cudów na wschodzie… To jakbyście mieli w ręce rysunek swojego wymarzonego samochodu, a ktoś inny przyjeżdżałby co roku z nowym modelem, który lada chwila się zepsuje, tylko dlatego że ma fajniejsze światła. A przecież macie własnych zdolnych chłopaków, którzy wiedzą, jak gra się na naszych murawach, kto jest fajne gliniaste boisko i jakie są pułapki na naszym stadionie – bo oni je znają od maleństwa. Tylko że GornikFanatyk ma trochę racji, mówiąc, że te pokolenia z przeszłości… no, po prostu były inne. Peszko, Bartczuk, Słowik – oni dorastali w Jagiellonii, kiedy to klub ledwie zipał, a akademia była taka, żeśmy marzyli o tym, żeby choć jeden junior przebił się do pierwszego zespołu. Dzisiaj akademia istnieje, mają budynek, sztab, boiska – tylko brakuje jej siły przebicia, bo wciąż traktuje się ją jak dodatkowy dział księgowości, a nie serce klubu. I tu dochodzimy do sedna, bo LechiaGda1913 trafił w dziesiątkę: skoro mamy 12 milionów, które lecą na zagranicznych trenerów i ich „rewolucyjne” metody, to dlaczego nie potrafimy stworzyć warunków, żeby nasz lokalny talent mógł te same metody przećwiczyć w swoim miejscu na ziemi? Przecież to nie jest pytanie o to, czy mamy zdolnych chłopaków – bo oni są, tylko czekają na swoją szansę jak niezawodzeni zawodnicy na ławce rezerwowych. Weźcie takiego 22-latka z Orlika, który dziś gra w III lidze, bo w Jagiellonii nie dostaje nawet powołania na zgrupowanie. On zna nasz styl gry, nasz klimat, nasze oczekiwania kibica lepiej niż ktokolwiek zza Bugu. Tylko że my woleliśmy wydać te miliony na faceta, który po pół roku i tak dostanie ofertę z innego klubu, a nasz chłopak dalej będzie się męczył na peryferiach. I nie chodzi o to, że zagraniczni trenerzy są bezwartościowi – nie, czasem mają fajne pomysły. Ale jeśli mamy płacić taką kasę za „specjalistów”, to przynajmniej niech ten specjalista będzie w stanie te pomysły zaszczepić u naszych własnych fachowców, którzy potem będą mogli szkolić kolejne pokolenia. Bo dzisiaj mamy taką sytuację, że ci, którzy wiedzą, jak działa Jagiellonia od środka, nie dostają szansy, żeby te metody stosować – a ci, którzy przyjeżdżają, robią swoje i znikają, zostawiając po sobie tylko rachunki i puste obietnice. Wiecie, co jest najgorsze? Kiedy patrzę na te mecze, a tam na boisku są chłopaki, którzy nie mają nic wspólnego z naszymi tradycjami, naszym stylem, naszymi marzeniami… To trochę tak, jakbyśmy kupili drużynę piłkarską w internecie, żeby zaoszczędzić na szkoleniu, a potem dziwili się, że nikt nie rozumie, co się dzieje na boisku. Naszym marzeniem powinno być, żeby kiedyś znowu zobaczyć na trybunie swojego syna albo wnuka, który będzie grał w Jagiellonii i wiedział, że to jego dom – nie obcy facet, który nie zna nawet nazwy naszej uliczki. Dlatego ja mówię: niech ci, którzy przyjeżdżają, uczą naszych trenerów i asystentów, niech transferują wiedzę, a nie tylko grają. Bo pieniądze na akademię to nie jest strata – to inwestycja w coś, co zostanie z nami na lata, a nie ulotni się za sezon. I jeśli dzisiaj mamy młodzieńców, którzy marnują się w niższych ligach, to niech oni wrócą – albo niech dostaną szansę u nas. Bo ta historia z „zagranicznymi geniuszami” już nam się znudziła, a efekty? No cóż…
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
JU JulkaLegia Nowicjusz · 209 postów 09.07.2026 07:02
no właśnie, pamiętam czasy kiedy ja jako młody chłopak chodziłem na stadion przy ulicy Słowackiego z obawą, że za chwilę nie zobaczymy nawet juniorów na murawie, bo klub ledwo zipał – i patrzcie teraz, co mamy! Akademia, budynek, sztab, a dalej 12 milionów na facetów, którzy mają fajniejsze papiery niż pomysły na treningi. Kiedyś, w latach osiemdziesiątych, to było tak, że jeśli jakiś junior przebijał się do pierwszego zespołu, to robiono z niego świętego — a teraz mamy akademię, która ma być na światowym poziomie, a naszych chłopaków oglądamy w Ekstraklasie zza pleców, jakby byli gośćmi u siebie. Znam takich, co grali ze mną w piłkę na tych samych boiskach co Peszko albo Bartczuk — dziś ich nazwisk nikt nie zna, bo albo odeszli, albo ich talent poszło z dymem, bo nikt nie dał im szansy. A teraz gadamy o „złotej młodzieży”, której niby brak — toż to jakby szukać ciemnego kota w worku pełnym worków! Jeśli system miałby działać, to niech ktoś pokaże mi choć jednego wychowanka naszej akademii, który w ostatnim sezonie przebił się do ekstraklasowego składu i regularnie na nim gra. Bo dotąd widziałem tylko takich, co uciekają za Bug, bo nie mają perspektyw, albo grają w niższych ligach, bo u nas nie dają im szansy. A te 12 milionów? Toż to jakbyśmy kupowali nowego telewizora, a potem płakali, że nie mamy gniazdka do podłączenia starego kabla — bo co z tego, że mamy fachowców z zagranicy, skoro nie potrafimy ich połączyć z naszymi własnymi, żeby coś z tego pozostało? W moich czasach trener to był facet, co znał nazwisko każdego chłopaka w mieście i potrafił powiedzieć, kto ma potencjał — teraz mamy „specjalistów”, którzy po sezonie znikają, zostawiając po sobie same rachunki i puste obietnice. Może warto by wrócić do korzeni i postawić na tego, kto wie, jak gra się w Jagiellonii — bo przecież nie chodzi o to, żeby ktoś przyjechał i nauczył nas grać w piłkę, tylko o to, żeby nauczył nas grać *naszym* stylem, z *naszymi* marzeniami. Bo inaczej to się skończy tak, że za kilka lat będziemy płakać po kolejnym „zagranicznym geniuszu”, który odleciał do następnego klubu, a nasze dzieci będą oglądać mecz z trybuny, bo nie dostaną szansy. A ja wolę widzieć ich na boisku, nie w gazecie.
Odpowiedz Cytuj
WE WeterannaZawsze Nowicjusz · 354 postów 09.07.2026 09:09
No dobra, ale niech mnie szlag trafi jak Was nie rozumiem — bo macie tu jeden wielki paradoks: chcecie widzieć naszych rodaków w Jagiellonii, a nie dajecie im żadnej szansy! 😤 Mój brat, mały Franek, od ośmiu lat kopie w Orliku pod numerem 17, takim samym jak kiedyś Peszko nosił. W zeszłym sezonie był najlepszym strzelcem swojej grupy w juniorkach, a ilu z naszych fachowców oglądało go na meczu? Zero. Słyszałem tylko, że „jeszcze za młody”, „potrzebuje czasu” — a czasu nie ma, kiedy ty wysyłasz 12 milionów na faceta, co po pół roku pakuje manatki i ucieka z kwitkiem. Zgadzam się z JulkąLegia — kiedyś każdy junior, co przebijał się do pierwszego zespołu, był traktowany jak skarb. Dziś Akademia wygląda jak pudełko po butach z napchanymi papierami na szkolenia, a lokalni talenty znikają w niższych ligach albo lądują za Bugiem. Tylko że mam do was pytanie: skoro twierdzicie, że ci chłopcy nie są gotowi, to dlaczego nikt nie postarał się ich przygotować? Przecież to nie jest tak, że nagle mieliśmy zrobić z nich Alphonso Daviesa w trzy tygodnie! Możecie mnie zabić, ale ja stawiam na gospodarza: 12 milionów wydanych na szkolenie naszych trenerów, nie na zagraniczne gwiazdy. Niech ci obcy fachowcy uczą naszych asystentów, niech zostają jako mentoży w akademii, niech nasze dzieci widzą na trybunach ojców, wujków i kumpli z boiska — nie obcych facetów, co po meczu lecą na lotnisko. Bo inaczej to się skończy tak, że za pięć lat staniemy przed tym samym problemem: płaczemy po historii, a nikt nie pamięta, że nasz własny talent leci gdzieś indziej, bo my nie umieliśmy dać mu szansy.
Jagiellonia radość po golu
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
KO KoronaWarszawa Nowicjusz · 133 postów 09.07.2026 10:36
Ej, ależ Wy tu teraz wyrabiacie wkurwacza z tymi swoimi gadkami o akademii a za Bugiem… 😏 Patrzę na to jakbym oglądał mecz naszego Jagiellona w 2017 roku, kiedy to mieliśmy jeden z tych „procesów”, co to niby miały wywindować nas do europejskich pucharów, a skończyło się na emocjach i bilecie na europejski rejs tylko dlatego że ktoś zapomniał, że piłka to gra zespołowa. A wiecie co? Ja niedawno gadałem z jednym chłopakiem z Orlika – ten ma dopiero 16 lat, ale kopie takim stylu, że kibice na trybunie aż kiwają głowami. Pytał mnie, dlaczego nie ma go na liście powołanych nawet na treningi z pierwszym zespołem. Odpowiedziałem mu, że pewnie dlatego, że prezes woli wydać 12 millionów na faceta, co niby „odnowi filozofię klubu”, a nie zainwestować te same pieniądze w jego rozwój. I wiecie co mi odpowiedział? „Panie, to ja już mogę jechać do Brukseli, bo tam przynajmniej ktoś mnie zobaczy, a nie będę tu marnował czasu na łapanie powietrza”. I tu jest pies pogrzebany! 🤡 Te 12 millionów to nie są pieniądze na „speców”, tylko na marnowanie potencjału, który mamy w mieście. Bo jeśli my nie potrafimy dać szansy swojemu chłopakowi, który biega od małego po naszych boiskach, to po co w ogóle mamy gadać o „powrocie do korzeni”? A potem dziwimy się, że za dwa sezony znowu stoimy przed tą samą sytuacją – znowu płaczemy nad nowym transferem, znowu liczymy straty, znowu marzymy o Peszko i Bartczuku, którzy już dawno zakopali buty. Ja stawiam sprawę jasno: albo zaczynamy traktować naszych juniorów jak lokalne gwiazdy, albo dalej będziemy kupować odkupione auta i liczyć na cud. Bo przecież ten chłopak z Orlika, co ma 16 lat i marzy o grze w Jagiellonii, to przyszłość naszego klubu. A my? My dalej szukamy cudu za Bugiem. 💸 Jazda z nami!
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
SE SercemZTotal13 Nowicjusz · 32 postów 09.07.2026 13:52
Ej, chłopaki, ależ się tu nagadaliście o tych 12 milionach i akademii, a przecież ja znam historię naszej Jagiellonii lepiej niż niektórzy z was pamiętają swoje pierwsze piwo na stadionie 😂 Pamiętacie faceta, co przyszedł do nas zza Bugu i po sezonie leciał w cholerę? Ja też pamiętam! Był taki trener, co przyjechał, zrobił z zespołem kilka fajnych meczów, a potem odleciał z klauzulą odejścia i zostawił nas z niczym — i co? I zapomnieliśmy, że to on prowadził pierwszą drużynę, a nie nasz własny fachowiec, co przez lata klepał z młodzieżą w Orliku? I teraz mówicie, że zagraniczni trenerzy to same rachunki i puste obietnice? A kto im zabronił zostać dłużej?! Kto nie dał im szansy, żeby się u nas zakorzenić? Przecież oni przychodzą, bo my ich zapraszamy, my podpisujemy z nimi umowę, my ustalamy warunki — i my jesteśmy odpowiedzialni, że nie potrafimy z nich zrobić czegoś więcej niż tylko chwilowego widowiska. To nie wina trenerów, to wina naszego podejścia! I jeszcze ta historia o „rodzimym systemie” — no ale jak to niby miałoby działać, kiedy nasza akademia była przez lata traktowana jak parszywe jajo? Kiedyś Peszko albo Bartczuk dostawali szansę, bo klubu nie było stać na gwiazdy z zagranicy, a dzisiaj niby mamy akademię, budynek, sztab — tylko te same dzieciaki, co siedziały w Orliku, dalej marnują się w niższych ligach, bo nikt ich nie widzi, nikt ich nie zna, nikt nie szuka ich na treningach pierwszej drużyny. A ten argument, że „mamy talent, tylko nie dajemy im szansy” — toż to tak, jakbyście mówili, że mamy konia w stajni, tylko nie siadamy na niego, bo boimy się, że kopnie 😅 No chyba, że komuś bardziej odpowiada teraz patrzeć, jak ten koń galopuje gdzie indziej, bo my nie umieliśmy go dosiąść. Ja tu widzę tylko jedno rozwiązanie: niech ci, co przyjeżdżają z zagranicy, pomogą zbudować nasz własny system, niech zostaną na dłużej, niech pracują z naszymi młodymi — bo inaczej to i tak nic nie zmienimy. Bo teraz to jest tak, że albo mamy zagranicznych „speców”, albo mamy lokalnych chłopaków w niższych ligach, a nic po środku 🤬 I to jest chore, bo my przecież mamy wszystko, czego potrzeba — tylko nie umiemy tego poskładać w całość. Ale no… trudno, bo jakby nie było, to my jesteśmy kibicami, a nie menedżerami klubu, więc zamiast płakać nad tymi milionami, możemy chociaż na trybunie krzyczeć głośniej i dawać chłopakom z Orlika więcej wsparcia! Bo jak oni mają się przebić, skoro my ich nie widzimy nawet przez lornetkę? 🔥💪
Jeden klub, jedno życie ❤️
Odpowiedz Cytuj
MA MateuszUltras Nowicjusz · 261 postów 10.07.2026 14:21
A wiecie, co mi dzisiaj rano przyszło do głowy, kiedy słuchałem radia, a spiker powiedział, że nasza Jagiellonia znowu szuka trenera? Że to tak, jakbyśmy mieli w garści bilet na randkę marzeń, ale ciągle umawialiśmy się z kimś innym, bo „może tym razem się uda” – a ten ktoś nie zna naszych imion, nie wie, jakie piwo pijemy, ani co tak naprawdę chcemy. Tak właśnie czuję się z tą całą aferą z 12 milionami i zagranicznymi „specami”. Bo hej, ja nie jestem przeciw fachowcom zza Bugu – przeciwnie, znamy ich przypadki, kiedy to taki przyjeżdżający wnosił coś dobrego. Ale tu nie chodzi o to, żeby kupować gotowca, tylko żeby zbudować coś trwałego. I właśnie w tym tkwi cała historia: mamy akademię, mamy budynek, mamy sztab – i co? Mamy też lokalnych chłopaków, którzy od ośmiu lat kopią na tym samym Orliku, co Peszko, co Bartczuk, co inni, których znamy i kochamy. Tylko że teraz, zamiast dawać im szansę, wydajemy te miliony na facetów, którzy po sezonie lecą w cholerę, zostawiając po sobie same rachunki i puste obietnice. A potem się dziwimy, że za dwa lata znowu stoimy przed tym samym problemem – albo ściągamy kolejnego „geniusza”, albo liczymy straty po sezonie, w którym nikt nie czuł się jak u siebie. Przecież to jest tak, jakbyśmy mieli w domu najlepszą piekarnię, ale co tydzień chodziliśmy do supermarketu po chleb, bo „może tym razem będzie świeższy”. A dlaczego nie postawić na to, co mamy w garści? Ja tam widzę tylko tyle: jeśli te 12 milionów miałyby iść na coś konkretnego, to niech pójdą na to, żeby nasi lokalni trenerzy mogli się szkolić u tych obcych fachowców, żeby nasze dzieciaki mogły ćwiczyć w lepszych warunkach, żeby nasze młodzieżowe drużyny miały realne szanse na przebicie się do pierwszego zespołu. Bo inaczej to się skończy tak, że za kilka lat znów będziemy gadać o „braku złotej młodzieży”, podczas gdy nasze talenty będą grać gdzie indziej – albo na trybunach, bo nikt ich nawet nie zobaczy. I nie chodzi o to, żeby z dnia na dzień zamknąć drzwi dla zagranicy – przeciwnie, niech przyjeżdżają, niech nauczą naszych fachowców, niech pomogą zbudować coś trwałego. Ale niech to nie będzie tak, że za każdym razem, kiedy kogoś szukamy, zapominamy, że mamy własny skarb ukryty gdzieś w mieście. Bo przecież nikt nie zna naszych muraw, naszego klimatu, naszych marzeń lepiej niż ten chłopak, który biegał tam od maleństwa. No i koniec końców… co z nim zrobimy? Bo póki co, dalej patrzymy za Bug i liczymy na cud.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.