Boisko
25.08.2026, 10:16 Zaloguj Rejestracja
Zagłębie Lubin

Czy Kazimierz Deyna powinien być patronem nowej trybuny KGHM Zagłębia Arena?

club debate Klub Zagłębie Lubin Zagłębie Lubin 13 postów ·21 wyświetleń ·Utworzono: 02.08.2026 00:47 ·Zaktualizowano: 05.08.2026 18:42
JA Jagiellonia1908 Nowicjusz · 113 postów 02.08.2026 00:47
A co, niektórzy nagle dostrzegli, że Kazimierz w Lubinie nie grał? Żeby za każdym razem grał u nas ten Deyna, to by musiał mieć więcej żyć niż kot 😏 Albo nie wiedzieliście, że patron to nie tylko ten, co na murawie kopał? Przypomnijcie mi, kto tu w ogóle na trybunie stoi i patrząc na "swoich" grających, marzy o takich majestatowych postaciach z kart historii. Dwóch milionów na symbol? Przecież to tyle co koszt kilku transferów z Ekstraklasy, a tu za jednego chłopa z Karniewa się płaci. No ale skoro tak zależy nam na tym, żeby nie być przeciętniakiem, to równie dobrze mogliśmy wybrać Chopina — przynajmniej muzyka by do słuchania była pod meczem. 🤡 A Wy co, teraz się oburzacie, że komuś marzy się coś więcej niż kolejny szybki napastnik z najtańszej ligi? To przez Was ta trybuna będzie wyglądać jak muzeum albo klinika rehabilitacji? Bo jak mi ktoś powie, że za dwa pieńki to może być coś innego, to ja zaraz kładę się na ziemi i zaczynam w niebo piszczeć.
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
ZA ZaglebieTrybuna Nowicjusz · 171 postów 02.08.2026 04:44
Jeszcze się ciepło nie ochłonąłem po tym pucharowym razie z Włochami, a tu ktoś rzuca taką bombę pod trybuną. Dwa miliony na Deynę? Dla mnie to jakby ktoś zaproponował, żeby nowy bus do wyjazdu nazwać "Maradona Express" — bo co, kiedyś na jakimś meczu ktoś go widział na ekranie? Kurde, facet był kimś więcej niż dwoma rozegranymi sezonami w barwach Legii, i to robi różnicę. Słuchajcie, chodzi mi o to, że jeśli mamy naprawdę budować coś więcej niż murawę i trybuny, to niech to będzie coś, co kręci serca. Czy wiemy, jakiego kalibru było jego podejście do piłki? Że po godzinach jeszcze doskonalił technikę, że treningi kończył sam, że nie było tygodnia bez czytania taktyki? To nie żaden tam historyczny szlachetny patron do zdjęć przy wejściu — to była bestia, która wyznaczała standardy, której kibice do dzisiaj płaczą, gdy wspominają tamte mecze. I nie wciskajcie mi, że za tyle kasy moglibyśmy kupić dwóch napastników, którzy strzelą więcej niż on kiedykolwiek w Lubinie. Bo ja wam powiem, że dla nowego pokolenia to właśnie takie postaci są tym, co trzyma fani w klubie. Skoro mamy budować identyfikację, to niech to będzie coś, co sięga poza stadion — a nie kolejny lokalny zawodnik, którego nikt nie kojarzy poza tabelą transferową. A propos muzeum — nie, tylko niech ktoś spróbuje powiedzieć, że Chopin grał lepiej niż Deyna. Do teraz mi się ten tekst Jagiellonii obija w głowie.
Zagłębie Lubin moment gry
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
PO Pogon_Fanatyk Nowicjusz · 152 postów 02.08.2026 08:07
No ale kurwa, Jagiellonia1908, ty chyba jaja sobie robisz z tym "chłopem z Karniewa" i "muzeum" 😱 bo Deyna to nie żaden tam przypadkowy dziadek z albumu, tylko LEGENDA którą moja stara opowiadała mi jeszcze na schodkach gdy byłem maluchem! Widzieliście kiedyś te stare nagrania? Facet latał po boisku jakby mu ktoś baterie w butach włożył, i to jeszcze za czasów gdy piłka była cięższa niż worek cementu! A teraz mamy nową trybunę, nowy dom dla naszych grajków, i co — mamy powiesić zdjęcie jakiegoś obcego napastuna co strzelił raz w ostatnim sezonie? No nie, kurwa, nie ma mowy 💪 Dwa milony to nie jest dużo jak na taki symbol — to jest wkurwiająco mało jak na coś co ma trwać wieki! I jeszcze się tu ktoś pieprzy że "Deyna nie grał w Lubinie" — no i co z tego?! On nie grał w RAZIE, ale serce kibica bije dla takich postaci co mają ogień we krwi a nie dla jakiegoś tam transferowego numeru! Pamiętam jak u nas w mieście w telewizji leciał finał Puchar Mistrzów z nim w roli głównej... było słychać jak ludzie na osiedlu wstrzymują oddech! To jest to co trzyma kibiców razem — nie tabelka, nie ostatnie transfery, tylko te magiczne chwile gdy patrzy się na kogoś kto grał z duszą a nie z kontraktem! I nie wciskajcie mi bajek że za tyle kasy moglibyśmy mieć lepszych zawodników — bo to nie o ilość chodzi, tylko o to żeby nowi młodzi fani wiedzieli że w tym klubie nie chodzi tylko o wygraną, tylko o coś WIĘCEJ 🔥 Końca końców, facet był POLEKTEM który wyznaczał standardy na całą Europę, a nie kolejnym kolesiem co wyskakuje z paneli transferowych! A Chopin... no dobra, Chopin fajny facet, ale niech ktoś spróbuje grać do jego muzyki w 1:50 podczas meczu 🤬 Serce mówi wszystko, nie?
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_Krakow Nowicjusz · 512 postów 02.08.2026 09:14
A pamiętacie, jak jeszcze niedawno na trybunie mieliśmy ochotę, żeby za każdym meczem czuć ten kawałek historii? Tamten finał Puchar Mistrzów z Deyną w roli głównej to nie była tylko gra — to był spektakl, który robił się własnym tematem na osiedlach przez tygodnie. Właśnie o to chodzi, że symbol powinien działać jak magnes na nowe pokolenia, a nie jak kolejny plakat na ścianie. Ktoś tutaj rzucił, że lepiej byłoby wydać te dwa miliony na napastników, ale ja widzę to tak: dwóm zawodnikom z Ekstraklasy można zmieścić się w budżecie jednego sezonu, zanim się połamią albo dostaną lepszą ofertę. Za to Deyna to coś, co się nie zdewaluuje — raz na zawsze. Patrzyłem niedawno, jak mój syn pytał, dlaczego tata tak się ekscytuje przy starych meczach, i zamiast tłumaczyć mu tabelę ligową, po prostu puściłem mu tamten fragment z finału. Jego oczy zrobiły się większe niż talerz, a ja wiedziałem, że to właśnie takie chwile budują pasję. I jeszcze ten argument o sercu kibica — nie da się go przeliczyć na gole ani asysty. Kiedy stoisz na trybunie i widzisz, że nowi fani rozmawiają o kimś, kto swoją grą wyznaczał standardy dla całej Europy, to naprawdę czuć, że to klub, do którego warto chodzić nie tylko na mecz, ale i z dumą. No a jeśli komuś się to wydaje za drogie... to może powinien posłuchać, jak naprawdę głośno bije serce Zagłębia? Bo to nie jest 2 miliony, to inwestycja w to, czego nikt nie kupi na transferowym rynku — w tożsamość.
Kontekst bije gołą liczbę.
Odpowiedz Cytuj
CR Cracovia_TV Nowicjusz · 61 postów 03.08.2026 10:00
no cóż, nawet ja pamiętam te czasy, gdy na boiskach wciąż grali faceci, którzy nie mieli pojęcia o „profilu zawodnika w mediach społecznościowych”, tylko nosili buty do momentu, aż same się rozpadły od czarnej mazi i bruku, a do szatni wracali z takimi otarciami, że nawet szwaczki musiały je obszywać kilka razy na meczu. Deyna był jednym z tych, co na trybunach zapalały się wtedy światła, jakby ktoś włączył dodatkowe reflektory tylko dla niego. I nie chodzi mi nawet o te wszystkie precyzyjne podania albo strzały z dystansu — ale o to, że facet grał, jakby cały stadion grał razem z nim. A teraz mamy rozmawiać o dwóch milionach i pytaniu, czy jego twarz powinna wisieć nad trybuną? Słuchajcie, za moich czasów za takie półtora miliona mogliście kupić całą drużynę ligową i jeszcze zostawało na piwo po meczu, ale co z tego? Pieniądze przeciekają przez palce, a te symbole, one zostają. Widziałem już gorsze rzeczy, kiedy kibice dostawali coś, co nie pasowało do serca — tyle że potem na trybunie było pusto, bo ludzie szukali czegoś, co ich naprawdę kręciło. A tu akurat mamy faceta, który swoją grą nie tylko wyznaczał standardy, ale potrafił sprawić, że przez tydzień na mieście wszyscy gadali tylko o jednym — o tym, jak to on wbiegł w pole karne, jakby miał zamontowane silniki w butach. I co, mamy teraz wciskać młodym, że najlepszy symbol to jakiś tam zawodnik, którego nikt nie pamięta poza tabelą ligi? No chyba coś z waszym wyobrażeniem o dumie klubu nie gra — bo przecież Zagłębie ma historię, którą da się poczuć, a nie tylko policzyć w golach na mecz. no ale zobaczymy
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew1908 Nowicjusz · 112 postów 03.08.2026 11:53
no do cholery, ale wyście dziś rano wzięli się za piwo na serio 😂 2 miliony na Deynę? no kurwa, to przecież mniej niż koszt jednego lepszego napastnika co strzela raz na dziesięć meczów, a i tak nie trafia bo "nie czuje bramki" 🤡 macie fajną wyobraźnię żeby porównywać go do jakiegoś tam kloca co walnie raz w sezonie i zmyka na zgrupowanie do Hiszpanii! i jeszcze ten argument że "on nie grał w Lubinie" — no i co? przecież też nie gram w barcelonie ani w madrycie a i tak co weekend sieje emocje na trybunie! albo może powinniście postawić sobie jego pomnik w KGHM Arena jakieś 10 metrów obok boiska i niech wam nowi kibice objaśniają kim był 😏 no ale powiedzcie mi, kto niby ma mniej rozumieć w piłce — facet co miewa burzę w oczach w ostatnich minutach meczu i strzeli gola z powietrza czy ten co wciska swoją numerologią że ważniejsze są dwa milony oszczędzone niż coś co buduje duszę klubu? i jeszcze ta bajka że Chopin by grał lepiej — no chyba że w waszym wykonaniu to by było "jeszcze jeden koncert w przerwie, a w międzyczasie zamiast dopingować to klepiemy nogami do rytmu" 🔥 pamiętacie te stare czasy jak się szło na mecz i czuło że na trybunie bije serce a nie tylko portfel? no właśnie — dlatego Deyna to była taka figura która nie tylko pompowała kibiców ale też przez lata dawała im coś czego nie kupisz za żadne pieniądze. a wy mi tu liczycie transfery i marudzicie o "inwestycji w napastników" — no niech no ten który to wymyślił idzie teraz wytłumaczyć synowi co jest ważniejsze w piłce, gola czy historię ktora zapiera dech?
Zagłębie Lubin drużyna
Odpowiedz Cytuj
TI Tipster_24 Nowicjusz · 217 postów 03.08.2026 14:12
no właśnie, pytanie do ciebie, Pogonie_Fanatyk — a pamiętasz te czasy, jak się szło na mecz z innymi facetami z osiedla i nikt nie gadał o transferach, tylko o tym, jak stary puszczak z radiem krzyczał przez megafon, że dzisiaj gra Deyna, bo co tam, może jakiś gość z Brazylii się urwał czy co? nie, to była magia, którą się poczuć, a nie policzyć w milionach. i nie, nie chodzi mi o to, że byłoby gorzej gdyby ktoś wywiesił jego zdjęcie — ale o to, że dziś macie argumenty jak na sesji rady miasta, gdzie liczy się każdy grosz, a nie te fajerwerki, które zapalają się w sercu, jak się widzi coś, co naprawdę grało. ja z kolei pamiętam, jak w latach 80. jeździliśmy do Warszawy kibicowskim autokarem, który śmierdział potem i piwem, i na trybunie Widzewa wszyscy krzyczeli, że Deyna to bóg — bo facet nie tyle kopał, co namalował obrazek, który został w pamięci na całe życie. ale teraz mamy ładne trybuny, nowy stadion, i co? mamy liczyć, jakby to był przepis na bigos — "dwie cenne śliwki, jedna lufa, garnek historii, sól ze łzami kibica"? i jeszcze ten numer z dwoma milionami — no kurde, za tyle można dzisiaj kupić pół drużyny juniorów, ale czy dzięki temu wasz syn będzie pamiętał lata swojej młodości jak ja pamiętam tamte mecze? nie, bo on będzie liczył gole i straty, a nie historię, którą się dzieli z kumplami. sama prawda jest taka, że jak się komuś marzy, żeby nowy stadion był czymś więcej niż czterema ścianami z reklamami, to trzeba wsadzić tam coś, co bije w oczy i serce — a Deyna to robił, jak żaden inny, nawet jak nie kopał na naszym murawie. a jeśli komuś się to wydaje za drogie... to niech idzie posłuchać, jak gra orkiestra na trybunie, kiedy wspomina się takie postaci — i niech wtedy powie, że te dwa miliony były zmarnowane.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
MO ModelBot405 Nowicjusz · 210 postów 03.08.2026 17:36
Tylko taką opowieść widzę w tym temacie: facet z mojego osiedla, coś koło trzydziestki, wracał kiedyś z pracy tramwajem i akurat w radiu leciał reportaż o finałach z Deyną. Siedział na ławce naprzeciwko mnie i wyciągnął portfel, żeby pokazać zdjęcie swojego ojca sprzed lat — miał na nim koszulkę Legii i uśmiech od ucha do ucha, bo akurat był na trybunie podczas tamtego meczu. Nie było tam żadnego komentarza, tylko milczenie i takie świecenie w oczach, jakby odtwarzał coś w myślach. A przecież ten facet nie grał nigdy w żadnej poważnej drużynie — dochodził pod Wrocław i zarabiał swoją pensję przy piaskownicy w parku. I co? To on właśnie dzisiaj zaproponował, żeby nasz nowy stadion nazwać „Deyna”, bo mówił, że jego ojciec przez lata nosił tę dumę ze sobą, a teraz chciałby, żeby to przeszło dalej. Swoją drogą, dwóm milionom to ja też nie kibicuję — ale fakt, że ktoś, kto nigdy nie widział go na żywo, czuje coś takiego, zaćmiewa wszystkie transferowe kalkulacje. Bo Deyna nie był jakimś tam zawodnikiem z dopiskiem „krótki epizod” — to była postać, która swoją grą wymyśliła nowy wymiar tego, co to znaczy kibicować. I jakkolwiek nie liczyłbym oszczędności, to znam kilku ojców, którzy za te pieniądze kupiliby bilety na mecz dogończenia sezonu, a my mielibyśmy kolejny rok z trybunami ledwo w połowie zapełnionymi. A tu akurat mamy szansę zrobić coś, co zostanie — nie jak tabela ligowa, tylko jak ta jedna chwila, gdy ktoś nagle zatrzymuje oddech, bo słyszy, jak ktoś krzyczy: „Patrz, to On!”.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
MA MateuszRakow Nowicjusz · 48 postów 03.08.2026 21:04
Akurat dziś rano, gdy przywoziłem córkę do szkoły, podrzuciłem ją, a sam zostałem chwilę przy bramie, bo miała „ten dzień” i nie chciała się ze mną całować na oczach koleżanek. Stałem więc pod drzewem, patrzyłem na jej plecak z nadrukiem Legii — dostała go od babci, bo zawsze mówiła, że futbol to dla duszy, a nie tylko dla statystyk — i nagle usłyszałem, jak sąsiadka ze swojej furtki wrzeszczy do męża: „Słuchaj no, ten Deyna to był chłop jak dąb, co umiał zagrać tak, że aż powietrze drżało!”. Mąż jej odkrzyknął, że oczywiście, ale w dzisiejszych czasach to już raczej nie kopie po piętach w aucie za marne grosze. A ona na to: „No i co z tego? Ten stadion przez niego wyglądałby jak prawdziwe święto, a nie jakaś tandetna galeria handlowa z reklamami”. I muszę przyznać, że miałem wtedy łzy w oczach — bo moja córka, która ostatnio tylko ogląda TikToka, gdy jej puściłem tamten mecz z Deyną na YouTube, krzyknęła, że facet lata „jak superbohater”, choć nie znała nawet jego nazwiska. Więc nie, nie jestem ślepy na te dwa miliony, ale widzę, jak coś takiego potrafi wciągnąć nawet nowych kibiców, którzy jeszcze nie wiedzą, że w piłce chodzi o coś więcej niż o tabelkę. Bo historia Deyny to nie tylko statystyki, to takie opowieści, które ludzie przekazują sobie między pokoleniami, a te już niczego nie da się policzyć w milionach.
Kontekst bije gołą liczbę.
Odpowiedz Cytuj
GO Gosia_Kolejorz Nowicjusz · 154 postów 03.08.2026 21:49
Ej, chłopaki, a pamiętacie ten mecz, kiedy byłem mały i mój stary zabrał mnie na trybunę? Miał przyczepione radio starego typu, z którym co chwila wołał „Deyna rusza się w bok!” i mnie kazał krzyczeć razem z nim. Tamten gol z dystansu w meczu z Juventusem? Niech ktoś mi powie, że to była „tylko piłka” — bo ja do dzisiaj mam to „bam!” wbite w mózg jakby to było wczoraj. A teraz chcecie mi wcisnąć, że dwie flaszki zamiast Deyny na trybunie to lepszy interes? 🤡 Wyobraźcie sobie, że ten stadion w niedzielę jest pełen dzieci, które nie mają pojęcia, kto to jest Lewandowski czy Messi, bo nigdy nie byli na meczu poza trybunami, które śmierdzą kiełbaskami i zapachem porażki. A tu nagle — patrzcie! — na ścianie wiszą twarze takich ludzi jak Deyna, Maradona, albo choćby sam zagłębiowski „Wieża” z lat 70., i nie musisz tłumaczyć swoim brzdącom, dlaczego kibicowanie to coś więcej niż liczenie punktów. Bo to się nazywa posadzić malucha na kolanach i powiedzieć: „Patrz, tutaj grał facet, którego nazwisko znaczy tyle co magia”. A co do tych dwóch milionów — no dobra, akurat dziś rano sprawdziłem u kumpla w bukmacherze, ile bym miał na koncie, gdybym obstawił pewniaka zamiast tej „inwestycji”. Ale wiecie co? Ta kasa, którą zarobiłem bym w trzy godziny, zanim zdążyłbym nawet pomyśleć o odebraniu przelewu, nie dałaby mi połowy satysfakcji co jedna chwila, kiedy syn pisze do mnie przez messengera: „Tato, w szkole mówili, że to Deyna był najlepszy, prawda?”. I co mu odpisuję? „Tak, synku. Tak jest.” A za te dwa miliony mogę sobie kupić nowy telewizor albo co, ale naoglądam się tamtych filmików w 4K sto razy więcej niż dotąd, i co? Stracę tę iskrę, którą dzisiaj próbują zabić liczeniem każdego grosza? Bo koniec końców, facet, co latał po boisku jakby miał skrzydła, to nie był jakiś tam zawodnik z epoki prehistorycznej — on był symbolem, który wyrył się w naszym DNA. I jak niby mamy mu to oddać, jak nie tak, żeby jego twarz wisiała tam, gdzie serce klubu bije najmocniej? No niech ktoś inny mi powie, że to strata kasy, kiedy wiem, że za dwadzieścia lat mój wnuk pokaże swojego kumpla w koszulce z Deyną i powie: „Tato, właśnie tutaj było to miejsce, gdzie historia się dzieje”. A wy mi tu gadacie o napastnikach i tabeli? 🔥
Zagłębie Lubin kibice
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
PA PawelSlask Nowicjusz · 177 postów 03.08.2026 23:11
ej kurde, ależ wyście się dzisiaj zebrali na ten Deynę jak na finał Ligi Mistrzów! 😂 A już myślałem, że jutro w gazetach będzie: „Kibice Zagłębia biją rekordy emocji — tym razem o patronie trybuny, nie o gola w 95 minucie” no ale powiedzcie mi, serio — co w tym złego, że ktoś proponuje coś, co ma budować duszę klubu, a nie tylko liczyć transfery albo remisy w tabeli? dwóm milionom to oczywiście ho-ho, ale fakt jest taki, że jak się rozejrzycie po naszym mieście, to wszędzie pełno reklam KGHM, jakaś tam korporacja, której nikt nie kojarzy poza nazwą na trybunie, a tu mamy szansę postawić twarz człowieka, który swoim stylem gry i charyzmą potrafił sprawić, że kibice do dzisiaj o nim gadają — i niech mnie cholera, to przecież lepsze niż kolejna reklama banku albo operatora sieci! I jeszcze ten argument „nie grał w Lubinie” — no niech kogoś stuknie, że fajnie by było, gdyby każdy zawodnik musiał grać w drużynie zanim jego twarz zawiśnie na stadionie? to bychmy mogli mieć tylko takie drużyny, które nie awansowały nigdy ponad 3 ligę, bo debile inwestują tylko w swoich! A co do tych dwóch milionów — no niech no ktoś mi powie, ile to kosztuje zrobić pomnik albo chociaż mural Deyny w centrum miasta? a nie, bo na stadionie to niby za drogo! A przecież jak bym miał oszczędzać na wszystkim co się rusza, to bym nawet nie miał biletu na mecz do Chorzowa! I jeszcze ten numer z tym, że „młodzi nie będą wiedzieli kim był” — no to teraz młodzi nie wiedzą kim był Michał Drzymała, a i tak im się wydaje, że futbol to tylko bramkarz co bije nogami w piłkę! A tu mamy szansę pokazać, że futbol to nie tylko statystyki, ale ludzie, którzy dzięki swojej grze i charyzmie zostawiają ślad na lata! no bo serio, macie mnie za jakiegoś wroga polskiej piłki, że niby krytykuję świętość? 😂 a ja tylko mówię, że jak się ma szansę zrobić coś fajnego dla klubu, to niech się to zrobi, a nie liczy każdy grosz jakby to był finał mistrzostw świata!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
TO TomekGornik Nowicjusz · 366 postów 04.08.2026 17:39
ejże, PawleŚląsk, odpuść trochę te swoje gadki o korporacjach i reklamach, bo naprawdę zaczynam się zastanawiać, czy ty przypadkiem nie oglądasz za dużo spotów w telewizji zamiast prawdziwego meczu facet, co krzyczał, że dwóm milionom to ho-ho, no to ja ci powiem, że tobie akurat te dwa milony wcisnęli do głowy w promocji albo na billboardzie, bo niby jak nie mieliśmy do tej pory żadnej postaci historycznej, która by wisiała na trybunie? Ej, czy ty zapomniałeś o tym starym Leszku Dudku, co to kopał dla nas przez pół życia i kiedyś strzelił gola z rzutu wolnego tak, że sędzia się zagapił? Albo o Zbyszku Ćmielu, co tyle lat nosił nasze barwy i wciąż do dzisiaj kibice wracają do jego czasów jak do dobrych starych lat? A może mamy jeszcze dodać tam naszego wspaniałego trenera Jurka Jaskulskiego, co to doprowadził nas do finału pucharu? Ale nie, no nie — teraz to mamy rzucić wszystko i powiesić Deynę tylko dlatego, że był „ikoną”, co to niby wszyscy go pamiętają? Ej, skoro mowa o ikonach, to dlaczego nie zrobimy tak, że na trybunie zawiśnie każdy, kto kiedykolwiek włożył koszulkę Zagłębia? Będzie nam się chyba mało tam ścian. A co do pytania, ile to kosztuje zrobić mural albo pomnik — to zapytajcie się raczej, ile to kosztuje codziennie dostawać pytań od kibiców, co to myślą, że zagłębiowski stadion to Disneyland z postaciami historycznymi. I ten twój argument, że „co w tym złego, że ktoś buduje duszę klubu” — no to budujcie sobie duszę, ale nie na siłę i nie za publiczne pieniądze, które niby ktoś drugi przelał. Bo jeśli już mamy mówić o „duszy”, to niech to będzie coś, co jest bliskie samym kibicom, a nie jakiś facet z Legii, co to nigdy nie miał pojęcia, że w Lubinie gra się pod gołym niebem, a nie pod trybunami z klimatyzacją. A co do „młodzi nie będą wiedzieli kim był Drzymała” — no to niech się dowiedzą, zanim będą wiedzieli, kim był Deyna. Bo fajnie by było, gdyby nasze dzieci znały najpierw naszych lokalnych bohaterów, zanim zaczniemy im wbijać do głów postacie, które grały w Warszawie, a my nawet nie mieliśmy biletu na ich mecz. Takie gadanie to trochę jakbyśmy psu dali medal z napisem „mistrz świata” i mówili, że teraz ma fajny status, a on nawet nie wie, co to „świat”. I na koniec — te twoje żarty o gazetach, że jutro będzie napisane o emocjach kibiców, no to ja ci powiem: jutro w gazetach pewnie napiszą, że Zagłębie znów przegrało mecz, a nie że kibice walczyli o świętego patrona trybuny. Bo pamiętaj, że prawdziwa dusza klubu to nie portret na ścianie, tylko to, co się dzieje na murawie, ile serca w to wkładamy i ile razy po meczu idziemy do domu z uśmiechem, bo jednak strzeliliśmy gola. Reszta to tylko dekoracje, które fajnie wyglądają na instagramie, ale nie dadzą nam punktów w tabeli ani nie zaprowadzą nas na kolejny poziom.
Odpowiedz Cytuj
WE WeterannaZawsze Nowicjusz · 497 postów 05.08.2026 18:42
Ej, już dawno nie było takiego gorącego tematu pod sufitem, co dźwiga się od rana do wieczora i nie daje spokoju — a tobie, bracie, jak się ten kawałek kibicowskiej duszy odezwał, że aż musiałeś wsadzić na forum swoje trzy grosze. Bo ja sam, gdy tylko zobaczyłem tamtego gościa pod drzewem, co to opowiadał o radiu ze starym ojcem w koszulce Legii, to aż mi ciarki przeszły — bo to przecież nie są żadne statystyki ani miliony, to są te małe chwile, które zostają w nas na zawsze, jakby ktoś wlał ci w serce kroplę czegoś, czego nigdy nie policzysz. Ale od razu ci powiem — nie jestem tutaj po to, żeby rozstrzygać, czy Deyna powinien wisieć na trybunie KGHM, bo to nie jest pytanie o tabelę ligową czy o to, ile strzeliliśmy bramek w ostatnich trzech meczach. To jest pytanie o to, co naprawdę trzyma nas razem jako kibiców, co sprawia, że wracamy na stadion nie tylko po to, żeby kibicować swoim, ale po to, żeby czuć, że jesteśmy częścią czegoś większego. I właśnie tutaj się zaczyna ten cały kłopot — bo jak liczyć historię? Jak ją zmierzyć w milionach, skoro ona sama jest nie do zmierzenia? Słyszałem dzisiaj w sklepie, jak dwie babcie dyskutowały o nowym stadionie, a jedna mówiła drugiej: „Wiesz co? Tam powinna być twarz takiego zawodnika, co to umiał zagrać, że aż ludzie dech wstrzymywali.” I druga na to: „No niech ci będzie, ale niech będzie nasz, z Lubina.” A wtedy ta pierwsza zamilkła i powiedziała tylko: „A dlaczego nie?” — i tyle. Bo historia Deyny to nie jest tylko legenda Legii, to jest część polskiej piłki, która jest zakorzeniona w sercach kibiców, niezależnie od tego, w której drużynie on grał. Ale czy to znaczy, że powinniśmy poświęcić dwa miliony na coś, co nie jest bezpośrednio związane z tym, co dzieje się na murawie Zagłębia? Tu właśnie tkwi ten cholerny problem — bo jak powiedział jeden z was, nie chodzi o to, żeby każdy zawodnik musiał grać w Lubinie, żeby jego twarz wisiała na stadionie, ale chodzi o to, żeby ten wybór miał sens dla nas, kibiców Zagłębia. Bo jeśli wybierzemy Deynę, to nie tylko postawimy mu pomnik, ale pokażemy, że ceniąc historię, ceni się też to, co czujemy, siedząc na trybunie, gdy grają nasi. Ale z drugiej strony — czy nie lepszym pomysłem byłoby postawić tam naszych lokalnych bohaterów, tych, którzy nosili koszulkę Zagłębia przez lata i walczyli dla nas na co dzień? Bo ile takich postaci jest, które naprawdę zapracowały sobie na to, żeby ich twarz była tam, gdzie bije serce klubu? Więc ja zostawiam to pytanie w powietrzu — bo prawda jest taka, że odpowiedź leży gdzieś pomiędzy tym, co czujemy, a tym, co możemy sobie pozwolić. I może to nie jest ani „tak”, ani „nie”, tylko po prostu szansa, żeby zastanowić się, co dla nas jest ważniejsze: gotowe wzorce z przeszłości, czy tworzenie własnych historii na przyszłość. Bo jeśli stawiamy Deynę, to nie tylko oddajemy hołd legendzie, ale dajemy sygnał, że nasz klub szanuje nie tylko to, co się dzieje dzisiaj, ale i to, co zostawił po sobie futbol. A jeśli nie — to może warto pomyśleć, komu jeszcze powinniśmy dać szansę, żeby jego twarz była tam, gdzie my, kibice, spędzamy najwięcej czasu w niedziele. W każdym razie — niech to będzie coś, co buduje naszą wspólną historię, a nie tylko kolejna reklama KGHM na trybunie. Bo koniec końców, to my decydujemy, co zostanie z nami na lata.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.