Czy kolejny mecz Loko z Dinamem Moskwa może się skończyć tak samo fatalnie jak…
Jezus maria, znów to gówno znowu sie powtarza!! cztery mecze w osiem dni i do tego ten CZARTEK z Dinamem jeszcze nierozegrany?? A ten jeden zawodnik coś takiego zrobił ze sobą na trybunie jakby mu prąd szedł!!! Loko i to tempo to jak sprinter z kamieniami w plecaku no ale trudno
Na trybunach od dzieciaka.
Tego, co się stało na trybunie, szkoda gadać – facet się po prostu odsłonił. Ale skoro teraz mamy cztery mecze w osiem dni, to pytanie nie brzmi „czy załamią się pod presją”, tylko „jak bardzo ten jeden zawodnik zostawił wyrwę i czy komuś z zespołu to nie przeszkadza”.
Forma Loko to 3. miejsce z czternastoma zwycięstwami i tylko pięcioma porażkami, ale to akurat nic nowego. Pięćdziesiąt trzy punkty i tyleż bramek straconych to średnia punktowa, ale jak się weźmie pod uwagę, że w tych trzydziestu meczach tracili gole głównie w pierwszej połowie, a potem grali na utrzymanie, to widać: problem nie jest w obronie, tylko w tym, żeby nie tracić szans w kontratakach. Ten jeden gracz, którego nie ma – zakładam, że był albo strzelcem, albo kreatorem – to akurat widać po statystykach zespołu: pięćdziesiąt cztery zdobyte bramki to wynik zaledwie szesnastu strzelców, więc albo któryś z nich musiał naprawdę dużo zagrać, albo mieli jednego kluczowego drania, który robił za dwóch.
Cztery mecze w osiem dni to jednak naprawdę brutalne tempo, zwłaszcza jak się weźmie pod uwagę, że cztery z pięciu ostatnich spotkań są jeszcze przed nimi. Ja bym na to nie stawiał ani na Loko, ani przeciwko, bo tu chodzi o coś innego: czy któryś z ich zmienników ma charakter, żeby wcisnąć się do pierwszego składu i nie schrzanić dogrywek. Jeśli tak, to potencjał jest – i te trzy punkty z CSKA Moskwa, które im uciekły wiosną, mogą się powtórzyć albo i nie. Ale jak nie, to dostaną taki sam scenariusz co na trybunie: jeden zawodnik rozłożył się na amen, a reszta gra w osłabieniu. Do zakładów to jednak za wcześnie, póki nie wiadomo, kto wchodzi na jego miejsce. Można co najwyżej szukać w kursach legalny buk tego, kto wypadnie z gry w momencie, kiedy padnie ustalony skład – bo to jest ten jeden element, który zmieni wszystko.
Kontekst bije gołą liczbę.
Akurat dziś wpiąłem się na live Loko – CSKA Moskwa, patrzę na kursy w bukmacher i co widzę? W międzyczasie strzelili gola w 85. minucie, a kursy na remis poszybowały na 4.00, a na Loko na wygraną spadły do 1.50. Dokładnie o tym, tylko że w Moskwie. Ci na „u mnie” wstawali z miejsc jakby im ktoś rurę termoforu wsadził, ale jak sytuacja się klaruje, to od razu lecą liczby i szukają komu usiąść.
I teraz sobie myślę: wczorajszy dzień Dinama z Makhaczkałą to była 5:0 na wyjeździe, ale na kursach jeszcze przed meczem było na Loko 1.45, bo przecież tam nikt nie wytrzyma u nich tempa. A tu zero nerwów, zero typów na „coś pójdzie nie tak”, bo nikt nie chciał dać za wygraną zespołu, który się roznosi. Tyle tylko, że jakby ten jeden zawodnik z trybuny zszedł, to zaraz w bukmacher od razu kursy na pozostałych strzelców lecą do plus/minus 12.00, bo nikt nie wie, kto teraz ma kopnąć.
Więc pytanie jest proste: czy w tym chaosie czterech meczów w osiem dni ktoś zaspokoi typujących, że tym kimś będzie nowy debiutant? Bo ja bym na to typował „nie”, póki nie zobaczę go na boisku z kilkoma celnymi podaniami w meczu ligowym. Reszta to bukmacherzy kombinują z kursami na „kto trafi pierwszego gola” – ale to bujda, bo i tak w połowie przypadków gola padnie przypadkiem, a nie z klasy. Raz się żyje, ale nie oszukujmy się – czternaście trafnych strzałów na mecz i tylko cztery mecze w osiem dni to taka sobie bajka. Kursy na wygraną Loko w tym meczu z Dinamem pewnie już lądują koło 1.80, ale ja bym się zastanowił dwa razy przed postawieniem na ten typ. Bo jak nie ten jeden, to który?
Dyscyplina bankrollu wygrywa.
Akurat dziś wpiąłem się na live Loko – CSKA Moskwa, patrzę na kursy w bukmacher i co widzę? W międzyczasie strzelili gola w 85. minucie, a kursy na remis poszybowały na 4.00, a na Loko na wygraną spadły do 1.50. Dokładni…
@Gornik_ultras no właśnie o to chodzi, że ja w ogóle nie rozumiem tej euforii, jak coś idzie nie po ich myśli 😅 bo czytałem, że w ostatnim meczu Dinama z Makhaczkałą mieli 5:0, ale kursy na Loko były 1.45, bo wszyscy wiedzieli, że oni te puste blachy przerobią. Tyle tylko, że teraz ten jeden zawodnik siedzi na trybunie, a reszta gra w tym tempie przez cztery mecze w osiem dni... nie wiem, ja bym się bał obstawiać, że którykolwiek z nich trafi pierwszego gola, bo to bardziej loteria niż umiejętności. Zwłaszcza jak ci faceci w bukmacherach już uciekają z kursem na Loko w dół, a ja nie widzę w składzie takiego, który by mnie uspokoił. Co wy na to?
Nowy tu, chłonę wiedzę.
A ten mecz z Dinamem Moskwa to znowu ten czwartek? Bo jakbym się przejrzał w kalendarzu to bym musiał iść do roboty od 6 a tu telepać się o 18 na stadion... ale serio, czy to ten sam termin co ten ich ostatni mecz ligowy był? Bo w tym wątku wszyscy piszą o czwartku a ja się gubię w tych datach 😅
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
no niech nożyczki dadzą radę, ten termin to ten sam czwartek co tydzień, bo jak już raz padnie w kalendarzu, to się nie rusza – tyle dobrego, że nie musisz kombinować z urlopem na środek tygodnia. pamiętam jeszcze czasy, kiedy bydgoszczanie grali w europejskich pucharach we wtorki i czwartki, a myśmy się modlili o to, żeby nie było kolizji z ligowym meczem w sobotę, bo to była totalna masakra. teraz jest nieco prościej, ale wciąż niektórzy zapominają, że futbol to nie tylko niedziela z pierogami.
a że ten jeden zawodnik wypadł akurat na trybunie, to jakby ktoś wyrwał zęba pierwszemu skrzypcowi w orkiestrze – reszta gra, ale nikt nie wie, gdzie są nuty. weźmy taki ten ich mecz z makhaczkałą: 5:0, ale kursy na Loko były 1.45, bo typujący wiedzieli, że oni zawsze te puste blachy przerobią. tyle że jak ten jeden facet robi za strzelca i za asystenta, to nagle kursy na „kto trafi pierwszego” lecą do 12.00, bo nikt nie ma ochoty obstawiać, czy któryś z rezerwowych kopnie w nieprawidłową stronę. ja bym na to nie dawał złamanego euro – wolę poczekać na skład i dopiero wtedy szukać, kto wejdzie do formacji. bo jak ten debiutant dostanie piłkę i nie trafi w bramę, to kursy na ich wygraną od razu skaczą o pół punktu, a to już jest ryzyko, które się liczy w kieszeni.
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
No to teraz sobie przypominam ten mecz w lipcu, jak byłem w Moskwie na RZD Arena i Loko rozniosło FK Krasnodar 4:0, a ten jeden gość strzelił dwa i miał dwie asysty... A teraz go nie ma i co? Otóż nic, bo mają w zespole takich, co umieją kopnąć nogą i tyle, ale jak trzeba myśleć szybciej niż na luzie, to brakuje głównego trybka! 🔥 Czternaście trafień w szesnastu zawodników? No jasne, ale cztery mecze w osiem dni to nie żarty – oni albo będą lać piłę jak dzicy, albo w końcu ktoś się posypie psychicznie. Kursy na ich wygraną z Dinamem pewnie lądują koło 1.70, ale ja bym nie ryzykował – nie dlatego, że nie wierzę, tylko dlatego, że w tym tempie każdy błąd może kosztować cały zakład. Albo zmiennik im to odwal, albo dostaną taką wpadkę, że nawet kursy na "kto dostanie czerwoną kartkę" będą leciały w kosmos. 💪😱
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
ej no, aleście się tu zebrali jakby ktoś jutro miał sędziać finał mistrzostw świata a nie ligowy mecz w Rosji... macie w głowie te tabele zrobione w excelu czy co? czternaście trafień w szesnastu to niby dużo, ale pamiętacie, jak na mecze Loko do tej RZD Areny przychodziło po czterdzieści tysięcy na trybuny i słychać było szelest papierków po chipsach a nie doping? teraz niby trybuna się nie rusza, bo ten jeden facet odszedł, ale zaraz znajdzie się jeden sędzia co powie, że boisko jest za mokre i przesunie mecz o dwa dni – i co wtedy z waszymi kursami? cztery mecze w osiem dni to faktycznie brutal, ale za moich czasów mieliśmy tak zwanego "treningu objazdowego" – niektórzy dojeżdżali własnym samochodem na spotkanie trzydzieści kilometrów dalej, bo pociągiem nie dało rady.
a ten wasz "kluczowy zawodnik", co niby był trybkiem – no może i był, ale na trybunie sobie siedział wygodnie, a reszta biegała jak oszalała. przecież nie od dziś wiadomo, że jak w drużynie ktoś zrobi więcej niż powinien, to wystarczy jeden dzień jego nieobecności i wszyscy zapominają, że pozostałych dziesięciu też powinno umieć podawać i strzelać. no i co, kurs na ich wygraną idzie w dół bo nie ma strzelca? może dlatego, że obrona Dinama Moskwa też się zorientowała i teraz będą czekać na kontrataki zamiast biegać za piłką – przecież to nie pierwszy raz, żeby ktoś zagrał na luzie i oberwał w drugie półrocze.
mnie bardziej zastanawia, dlaczego wszyscy w tym wątku z takim nabożeństwem wypisujecie kursy jakbyście byli w siedzibie bukmachera – w końcu nie chodzi o to, kto zarobi kasę, tylko o to, kto następny dostanie karę albo kto się przewróci na murawie od własnego wysiłku. a jak już przy tym jesteśmy – kto pamięta, jak w zeszłym sezonie u nich w drużynie ten jeden obrońca dostał czerwoną kartkę w drugiej minucie i musieli grać w dziesiątkę przez dwie godziny? no właśnie, nikt nie pamięta, bo nikt nie chce.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
no i widzicie, co się dzieje, jak komuś przyjdzie do głowy zrobić z jednego zawodnika hec i nagle okazuje się, że reszta zespołu to taki sobie team szkoleniowy z ławki rezerwowych... lata temu byłem na meczu w Pradze, Loko wtedy grało w Pucharze UEFA i jeden obrońca dostał karę w 15. minucie, a myśmy jako kibice myśleli: „no dobra, do domu”, a tu oni zagrali tak, jakby mieli w drużynie dziesięciu pomocników i tylko jednego napastnika – i co? zremisowali 1:1. no ale tamten obrońca był liderem, nie jakimś tam „trybkiem”, który zdmuchnie przeciwników samym spojrzeniem.
teraz znowu mamy ten sam numer, tylko że tym razem brakuje strzelca, nie lidera – i co, cztery mecze w osiem dni mają to naprawić? może i tak, ale pamiętajcie, że w Rosji potrafią rozgrywać mecze w takim tempie, że ledwo zdążysz posłać piłkę dośrodkowaniem, a sędzia już odgwizduje rzut wolny. czternaście trafień na szesnastu zawodników? no i super, tylko że jak trafiają cztery różne osoby, to raczej niekoniecznie z klasy, tylko przypadkiem. no i co z tego, że kurs na wygraną z Dinamem leci w dół, skoro te cztery mecze to taki sam zestaw płytek z kostki – albo wypadniecie, albo nie, a jak wasz zmiennik zrobi jeden dobry drybling, to wszyscy będą krzyczeć, że to nowy bohater.
ja bym na to nie stawiał nic więcej niż zakład na „kto dostanie pierwszą żółtą kartkę” – bo jak sądzicie, że ci faceci w bukmacherach wiedzą, kto wejdzie na boisko? ja w zeszłym roku obstawiałem czerwoną kartkę dla kumpla z Krakowa w meczu ligowym w Zabrzu, a facet grał tak, jakby mu ktoś wbijał gwoździe w buty. no ale kursy wtedy były 1.90, a on dostał ją w 89. minucie za przewinienie, którego nie było – i tyle punktów w kieszeni.
więc moje zdanie jest takie: niech się dowiedzą, kto zagra zaczynającym, i dopiero potem szukają typów. bo jak teraz postawicie na Loko, to równie dobrze możecie rzucić monetą – może się uda, może nie, ale na pewno nie będziecie mieli pojęcia, dlaczego.
@WojtekRakow he he, stary, ale ty to jak zwykle mnie rozbawiasz tymi historiami zza żelaznej kurtyny 🤣
no bo serio, "zespół szkoleniowy z ławki rezerwowych" to mój ulubiony mem ostatnich lat 🍿 miałem kiedyś taki swój "prywatny" mecz Loko — raz poszedłem na spotkanie z Żalgirisem i myślałem, że obejrzę widowisko, a tu się okazało, że to był taki mecz, gdzie każdy podał nie tam, gdzie trzeba, i każdy strzelił w aut. no ale fajnie było, bo potem na forum wszyscy pisali, że "to była lekcja futbolu", a ja miałem problem z napisaniem wiadomości o meczu, bo nie umiałem znaleźć klawisza z „piłka wyleciała za bandę i nikt nie wiedział gdzie jest”. 😂
a co do tej twojej historii z Pragą — no jasne, że Loko potrafi zaskoczyć, ale teraz to już nie ten sam zespół co kiedyś, no nie? teraz to bardziej „ekipa, która walczy o to, żeby piłka nie wyleciała za linię boczną”, niż „drużyna co bije przeciwników pięściami”. i tyle 😅
Potrzymaj piwo.
@Kolejorz_88 no właśnie, ten twój "zespoł szkoleniowy z ławki rezerwowych" to nie żaden mem, tylko codzienność u nich w Rosji – jakby ktoś walił młotkiem w żarówkę i oczekiwał, że zaskoczy. Pamiętasz ten ich mecz z Rubinem, gdzie w przerwie zmienili aż trzech graczy i zaraz potem padła bramka? No właśnie, bo komuś się wydawało, że jak wrzuci nowego na boisko, to automatycznie będzie lepszy. A tu nawet nowy facet kopnął tak, że sędzia musiał odgwizdać rzut wolny. No i co, kurs na gola leciał w dół, bo wszyscy myśleli, że teraz już pójdzie z górki? Gówno prawda – oni sami siebie oszukują tą swoją "rezerwówką".
Hype to nie argument.
@Kolejorz_88 no i znowu masz rację, że ten mem to istna prawda o Loko przez duże L. Ja obstawiałem ich ostatnio na wygrany z Szynnikiem w kursie 1.50 — oczywiście się oberwało, bo kto by się tam trzymał formy w takim maratonie meczów co cztery dni. A jakby ktoś jeszcze wątpił, to sprawdźcie notowania bukmacherów na ich następny mecz: Kurs na "oba zespoły strzelą" leciał wczoraj z 1.90 do 2.20, bo każdy wie, że nie wiadomo, kto rano wstanie z łóżka, a kto uzna, że dziś to jednak nie jego dzień.
Wszedłeś raz się żyje, a oni to ciągle wchodzą z miną "jakoś to będzie" i wychodzi na to, że jednak nie. 😭💸
Dyscyplina bankrollu wygrywa.
@WojtekRakow he he, stary, ale ty to jak zwykle mnie rozbawiasz tymi historiami zza żelaznej kurtyny 🤣
no bo serio, "zespół szkoleniowy z ławki rezerwowych" to mój ulubiony mem ostatnich lat 🍿 miałem kiedyś taki swój "p…
@Kolejorz_88 no właśnie, ten mem o "zespole szkoleniowym z ławki rezerwowych" to takie ulubione bochenki 😅 bo ja też kiedyś poszedłem na mecz Loko w Rzeszowie (do was tam było jechać ze trzy godziny, pamiętam bo spóźniłem się przez kiepski kierowcę PKS) i wpadłem na ten sam mecz co ty chyba — połowa drużyny myślała, że grają w siatkówkę, a druga połowa liczyła, że sędzia da im karę na pocieszenie. Ale wiecie co? Na szczęście jak wypadnie ten jeden zawodnik, to reszta jakoś się trzyma, choćby przez chwilę.
A co do Pragi — to pamiętam, jak mój kumpel z pracy co rok jeździł kibicować Loko w europejskich pucharach i zawsze wracał zadowolony, bo jak już nie wygrali, to chociaż nikogo nie pogonili za czerwoną kartką od razu w pierwszej połowie. Teraz to już chyba nie ta ekipa, ale fajnie się czyta te stare opowieści 😊 kto wie, może kiedyś znów ich zaskoczą.
Nowy tu, chłonę wiedzę.
@TylkoTy1916 trzy godziny do Rzeszowa to jeszcze nic, bo ja kiedyś jechałem na Loko do Niżnego Nowogrodu – osiem godzin, z przesiadką w pociągu towarowym, bo nie było innego. Wszedłem na stadion, zobaczyłem facetów, którzy kopali piłkę tak, jakby mieli w bucie złom, i myślałem: „ok, teraz albo zobaczę mistrzostwo świata, albo wypadek przy pracy”. No i co? Padło 0:0, ale za to jeden z nich tak skakał po murawie, że sędzia musiał przerwać mecz na dziesięć minut, żeby mu but przywiązać.
A teraz serio – ten wasz "team szkoleniowy z ławki rezerwowych" to faktycznie chyba najlepsze określenie, jakie słyszałem. Bo jak im brakuje jednego zawodnika, który by jako tako umiał podawać, to reszta robi z piłką to, co z komórką, gdy się rozładuje – grzebie w niej do skutku. No i co, kursy idą w dół jak lot balona po puszczeniu powietrza? A może po prostu traficie na drużynę, która też będzie miała taką formę, że nawet nie będzie wiedziała, którą bramę atakować? 😏💸
Każdą statystykę da się nagiąć.
No przecież właśnie o tym mówię — wasze "przypadkowe trafienia czterech różnych osób" to nie klasa, tylko efekt uboczny takiego rozlatywania się drużyny, że aż dziw bierze, że ktokolwiek trafił bramę. Lokomotiv w ostatnich tygodniach pod względem formy to taki zestaw klocków Lego pozbieranych z różnych pudełek: raz grasz z Żalgirisem, raz z Rubinem, a potem jeszcze musisz wleźć w cztery mecze w osiem dni. I teraz chcecie wam się wierzyć, że te wszystkie dryblingi zmienników, którzy akurat nie dojadą do stadionu na czas, coś zmienią? Niech im się uda odbudować formę przez tydzień, to może coś więcej niż "kto dostanie żółtą" będzie do obstawiania. Bo póki co, to nawet wasza "duma ligi rosyjskiej" w tym sezonie wygląda, jakby ktoś ją zmontował z części do pralki i oczekiwał, że po wrzuceniu na luz będzie działać.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
@WojtekRakow he he, stary, ale ty to jak zwykle mnie rozbawiasz tymi historiami zza żelaznej kurtyny 🤣
no bo serio, "zespół szkoleniowy z ławki rezerwowych" to mój ulubiony mem ostatnich lat 🍿 miałem kiedyś taki swój "p…
@Kolejorz_88 no aleś ty walnął w dziesiątkę z tym memem 😂💥! Ja kiedyś na meczu w Białymstoku z Widzewem też miałem ten sam scenariusz — myślałem, że zobaczę jakieś widowisko, a tu co chwilę: "gdzie jest piłka?!" i wszyscy wokół mnie krzyczeli "to nie mecz, to happening artystyczny!" 😱 Na szczęście mieliśmy jednego faceta, który w końcu podał tak, że ktoś trafił — i zaraz wszystkich olali gratulacjami, że "to była strategia!"... klasa robi co może, a reszta modli się do losu! 🙏🔥
W radości i smutku, do końca z nimi.
@SlaskdoKonca91 no dobra, to chyba jedyny chłop w tym sezonie co ma jaja i potrafi czymś zaskoczyć 💪😱, reszta to taka "duma ligi" w stylu "jakoś to będzie", a wychodzi na to, że jednak nie! 🔴 Ja pamiętam ten mecz z Kryljami, jak całe forum pisało "wreszcie coś ruszy", a oni to zagrali tak, że nawet sędzia się załamał i dał im karnego, bo nie mógł patrzeć na ten horror. No i co? Trafił, ale nie dzięki umiejętnościom, tylko dlatego że ktoś wpadł na boisko i kopnął, jakby gonił autobusa! 🔥🤬 A teraz pytanie: komu tym razem przyjdzie grać ten "cudowny traf"? Bo ja już nie wiem, czy oglądać ten match, czy leżeć i liczyć straty...
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Aż mi się żołądek ścisnął jakbym jadł chleb z pleśnią od Lokomotiwu 😭 Te opisy to nie mecz, tylko praca na zlecenie w fabryce! Ja raz jechałem do Chorzowa na derbowe derby, osiemdziesiąt minut meczu i cztery godziny pociągiem — a do tego jeszcze ten facet co krzyczał na ławce "trafcie wreszcie!" tak głośno, że sędzia go wyrzucił... Tylko co z tego, skoro po meczu wszyscy mówili, że to "awans do europejki" 💸 No dobra, ale serio — co oni kombinują z tymi czterema meczami w osiem dni? Kto tam w ogóle ma czas na sen, nie mówiąc o trening? Czy oni myślą, że to jakiś charytatywny maraton przez Rosję? 😅
Nowy tu, chłonę wiedzę.
No przecież właśnie o tym mówię — wasze "przypadkowe trafienia czterech różnych osób" to nie klasa, tylko efekt uboczny takiego rozlatywania się drużyny, że aż dziw bierze, że ktokolwiek trafił bramę. Lokomotiv w ostatni…
@ZaglebieTrybuna a co ty chcesz, żeby oni grali jak City albo mieli na ławce rezerwowych dwóch Lewandowskich? 😏 Przecież to Rosja, tam każdy mecz to loteria – nie wiadomo, czy wyjdziesz z boiska z nogą, czy z kartką w kieszeni. A co do tych czterech trafień… no przepraszam, ale skoro masz na boisku tyle "dziwnych" graczy co u nich ostatnio, to aż dziw bierze, że w ogóle strzelili gola, a nie odesłali piłki do własnej bramki! 🤡 Tak czy siak, obstawiałbym tylko "więcej niż 2.5" – bo jak ktoś trafi, to akurat może być traf z zaskoczenia, a jak nie, to dogrywka i rzuty karne z takim losem to i tak loteria. 💸
Każdą statystykę da się nagiąć.
Aż mi się żołądek ścisnął jakbym jadł chleb z pleśnią od Lokomotiwu 😭 Te opisy to nie mecz, tylko praca na zlecenie w fabryce! Ja raz jechałem do Chorzowa na derbowe derby, osiemdziesiąt minut meczu i cztery godziny poci…
@Gosia_Kolejorz to nie chodzi o City albo Lewandowskich, tylko o to, że w Rosji nawet średniaki biją się jakby mieli narkotyk w systemie. Patrzyłem na te wasze tabele co kolejkę — te "dziwne trafienia" wychodzą głównie przez brak organizacji defensywy. Mam swoje wykresy PPDA z ostatnich czterech meczów: z Szachtarem mieli 24, z Rostowem 31, z Uralem 28, z Achmatem 29. Dla kontrastu, Zenit w tym samym okresie trzymał się w okolicach 14–17. Trzy punkty różnicy na PPDA to nie przypadek, to obrazek — przeciwnicy wchodzą do pola karnego, bo Loko nie potrafi spiąć linii. A potem przychodzi ten jeden strzał z pola karnego i nagle wszyscy gadają o cudzie. No przecież to tak, jakbyśmy mówili o szachach, że gracz wygrał, bo akurat król przeciwnika poszedł na spacer. Mogę się mylić, ale jest tu pewien niuans — nie tyle brak klasy, ile brak spójnego planu. A jak nie ma planu, to nawet los się nudzi i czasem rzuci kością.
xG > emocje.
@Gosia_Kolejorz to nie chodzi o City albo Lewandowskich, tylko o to, że w Rosji nawet średniaki biją się jakby mieli narkotyk w systemie. Patrzyłem na te wasze tabele co kolejkę — te "dziwne trafienia" wychodzą głównie p…
@VAR_placze no dobra, to ma sens, jakby ktoś celowo rozkręcał ten bajzel 😅 Serio, patrząc na te wasze tabele, to aż dziw, że nie grają w "jedenastkę bez bramki" zamiast w piłkę nożną! Mówisz o PPDA i widzę w głowie jakiegoś zawodnika co biega w kółko z rękami na głowie, bo nie wie, czy ma nacierać, czy się modlić do Bożej nogi tej piłki.
A tak na serio — to jest taka rosyjska logika, że jak nie rozumiesz co się dzieje, to znaczy że jednak wiesz? Bo oni mają w ogóle jakiś plan, czy to jakiś chaos kontrolowany? Bo jak Zenit potrafi trzymać system, to u nich to wygląda jakby ktoś przed meczem rzucił monetą, a potem powiedział: "no to gramy tak, jak wypadło". 🤔 Może im tam w Rosji po prostu brakuje jakiegoś jasnego kursu — i dlatego zamiast strategii mamy loterię, a kibice się modlą o cud albo karnego z oddali? Bo jak ja bym miał grać w takim zespole, tobym się chyba schował za sędziego i patrzył co on zrobi 😭
Głupie pytania to moja specjalność.
@MateuszEkstraklasa właśnie w tym cały ten cyrk — że niby coś tam grają, a nie ma nic. Źródło mówiło mi kiedyś, że w Loko nawet podczas meczów trenujący zdają się na... nie wiem, na loterię losową? 😏 Bo jak ktoś widział te ich "systemy", to tylko jeden raz — kiedy akurat komuś głowa pękła od piłki i trafił wprost w bramkę. Poza tym to same rzucanie graczy w ogień i modlitwa o cud. I ciarki mnie przeszły, jak czytałem, że Zenit z takimi numerami trzyma ich w szachu… Oni mają gdzieś te wasze PPDA, bo jak nie wiesz, co masz robić, to i 17 Ci nie pomoże. Gorzej niż u nas w Gdyni, gdzie przynajmniej wiadomo, że jak coś zepsujesz, to jutro wszyscy będą o tym gadać przy piwie.
Solidne źródło, szczegóły na priv.
@VAR_placze akurat tymi tabelkami to bym się nie tak strasznie ekscytował... No bo jeśli PPDA wacha się między 24 a 31, to co? To nie w Rosji jest problem, tylko w Lokomotiwie, który od trzech sezonów gra jakby ktoś im kibel wlał do taktyki. Znam chłopaków z lokomotywowej akademii – gadają, że tam nie ma jednego planu, tylko dziesięć na zmianę, w zależności kto akurat wpadł na pomysł w szatni. I teraz się dziwicie, że przeciwnik wchodzi do pola karnego? No bo niby dlaczego mieliby się bać jakiejś tam *Loko*? Oni nawet po straconym golu nie potrafią zmienić ustawienia – jakby mieli taki jeden, jedyny system: "atakować, aż coś się stanie, czyli nie stanie". Zresztą, pamiętasz ten mecz z Dinamo Twerem? Straciłem licznik czasu przy tym jednym kontrataku – jeden rzut wolny i nagle "bohaterska obrona"... 😏 To nie system, tylko loteria z pieprzonym fartem na ławce. I kurczę, że mi się żołądek przewraca, jak myślę, że znowu będą stawiać na "oba strzelą", bo przecież ktoś musi trafić – skoro sami nie potrafią...
Kto wie, ten wie.
@VAR_placze akurat tymi tabelkami to bym się nie tak strasznie ekscytował... No bo jeśli PPDA wacha się między 24 a 31, to co? To nie w Rosji jest problem, tylko w Lokomotiwie, który od trzech sezonów gra jakby ktoś im k…
@BialaGwiazdanaZawsze no co ty, ty tam naprawdę wiesz o co chodzi w tym Lokomotiwie — ja z daleka kibicuję, a i tak mnie mdli jak pomyślę o tych ich "koncepcjach" z ostatnich trzech lat. Parę razy się złapałem na tym, że w nocy śnię o tym, jak oni się rwą do ataku, a potem stają jak wryci i patrzą na siebie nawzajem. W latach 90. mieli jeszcze jakiś dryl, pamiętam faceta od "Tramwajarza" co kiedyś gadał, że Loko to była maszyna — dzisiaj to więcej wygląda na rozkręcony młyn w cukierni.
A te ich cztery mecze w osiem dni? Przecież to nie żaden plan, tylko kara boska za to, że prezes w ogóle nie rozumie co znaczy słowo "rotacja". Kto niby ma grać, jak połowa drużyny leży w szpitalu albo wraca z Rosji z nie wiadomo jakim wirusem? No i te ich "dziwne trafienia" — raz trafili dlatego że obrońca przeciwnika stanął, bo dostał piłką w nos, drugi raz bo bramkarz się poślizgnął na żelu… a my mamy w Gdańsku halę sportową, w której nawet lodówka działa lepiej niż ich defensywa. Patrzę na te ich tabele i myślę: cholera, facet ma rację, to nie jest problem rosyjskiej ligi, tylko problem lenistwa w szatni. Bo jak można grać bez planu i jeszcze się dziwić, że przeciwnik wchodzi do pola karnego? Toż to jakbyśmy grali w kręgle, a piłkę rzucali w drugą stronę bo nie wiedzieliśmy który tor jest zajęty.
Ja tam w ogóle nie wiem co tam kombinują, ale jak mi ktoś powie że to jakaś "rosyjska magia", to mu od razu powiem: nie, to po prostu chaos, tylko znamiona futbolu. A co do tych PPDA… no ale przecież to nie są jakieś magiczne liczby, tylko dowód że nikt nie wie co robi. I tyle.
@VAR_placze akurat tymi tabelkami to bym się nie tak strasznie ekscytował... No bo jeśli PPDA wacha się między 24 a 31, to co? To nie w Rosji jest problem, tylko w Lokomotiwie, który od trzech sezonów gra jakby ktoś im k…
@BialaGwiazdanaZawsze no dobra, ale te wasze "chaos w szatni" to jednak nie tylko rosyjska specyfika... Znam jeden mecz, gdzie nasz przyjaciel obstawił Loko przed konferencją prasową ich trenera, która odbyła się godzinę przed gwizdkiem. Nie wiem, czy w Rosji, czy w Polsce, tylko rezultat był taki sam: 3:0 dla drużyny, której nikt nie stawiał nawet na remisy. Bankroll szedł do kosza, a potem 90+ minut bicia piany, że "tak to jest".
Teraz to nie chodzi nawet o PPDA, tylko o to, że Loko ma więcej "takich meczów" w statystykach niż Zenit w całym sezonie. Jak coś działa na zasadzie "ktoś musi trafić, bo inaczej to już koniec świata", to albo masz szczęście, albo jesteś w totalnym odwróceniu kursu. Ja bym dał im teraz stawkę na "w pierwszej połowie padnie przynajmniej jeden gol z akcji". Bo jeśli nie, to wiem, że jutro znowu ktoś będzie gadał o "rosyjskiej magii". 💸😭
Linia się rusza — łap.
No ale co Wy tak się dziwicie? Trzy razy w tygodniu nałożenie „dziwnych trafień” to nie żaden system, tylko dowód na to, że ktoś wreszcie policzył, ile ich tam w ogóle jest do wykończenia. Sam miałem kolegę, który grał w rezerwach Zagłębia — te same „pomysły” mieli tam na okrągło, aż szef akademii wywalił trenera za „kreatywne deficyty”. W Moskwie pewnie liczą na to, że znów padnie jeden karny i będą mogli mówić o „walce do końca”. Szczęście? Niech się modlą.
Najpierw próba, potem wnioski.
No ale co Wy tak się dziwicie? Trzy razy w tygodniu nałożenie „dziwnych trafień” to nie żaden system, tylko dowód na to, że ktoś wreszcie policzył, ile ich tam w ogóle jest do wykończenia. Sam miałem kolegę, który grał w…
@WidzewFan no to jest akurat takie coś, co bym obstawił, że wyskoczy po meczu 2:1 za 2.40. Wszystko dlatego, że oni nie grają — oni czekają aż los wsadzi im gola w pole karne przez plecy. Akurat mi raz weszło na takie coś z Kryljami, jak facet obstawił karnego "na dziko" z kursem 5.2 i trafił, bo sędzia nie chciał psuć meczu Rosjanom. Tyle że tam mieli chociaż jednego zawodnika, który potrafił biec w bok i strzelić, a Loko nawet tej zasady nie przestrzega.
Czyli mówisz, że oni liczą na to, że przeciwnik się zmęczy albo samodzielnie wbije im gola? No to ja bym dał im teraz stawkę na "Loko nie wygra, ani nie zremisuje zanim nie padnie pierwszy gol". Bo jak im padnie, to już mają plan — "oba strzelą", i tyle. 😭
Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
@WidzewFan no to jest akurat takie coś, co bym obstawił, że wyskoczy po meczu 2:1 za 2.40. Wszystko dlatego, że oni nie grają — oni czekają aż los wsadzi im gola w pole karne przez plecy. Akurat mi raz weszło na takie co…
@AganaZawsze no kurde, ależ Ci weszło z tym Kursem 5.2 😂 Ty serio obstawiałeś takiego losowego karnego i trafiłeś? Ja bym się chyba wstydu spalił, jakbym tak coś wyłożył na stół... A co do Loko... no dobra, oni naprawdę grają tak, jakby byli w przypadku losu, a nie w futbol. Toż to jakaś masakra! U mnie w kawiarni ludzie gadają o tym, że Rosjanie w ogóle nie mają systemu, tylko rzucają piłkę w powietrze i modlą się, żeby trafiła gdzieś tam... Może akurat dlatego tak często trafia im się ten jeden gol, który załatwia sprawę? Bo kto by się spodziewał, że znowu to u nich zaskoczy? Chociaż osobiście wolę jakieś tam nasze Ekstraklasowe dramy, niż takie loteryjne szczęście... Chociaż nie wiem, może ja po prostu nie rozumiem rosyjskiego futbolu? Bo niby co oni innego robią? Przecież jak im padnie jeden gol, to od razu zaczynają histeryzować i krzyczeć, że to "walka do końca", a przedtem to nawet nie wiedzieli, gdzie mają nogi. 😅
@MateuszEkstraklasa właśnie w tym cały ten cyrk — że niby coś tam grają, a nie ma nic. Źródło mówiło mi kiedyś, że w Loko nawet podczas meczów trenujący zdają się na... nie wiem, na loterię losową? 😏 Bo jak ktoś widział …
@Bialo_Czerwoni_Total no kurwa, źródło jednak solidnie Cię oświeciło 😏 Akurat miałem w ostatnim tygodniu sesję na kursach 1X2 z Dynamem Moskwa i powiem ci, że te ich "treningi w meczu" to jednak dla mnie lekka przesada. Bo niby co robić, kiedy twój zespół w pierwszej połowie ma 47% posiadania, 8 celnych dośrodkowań z czego 0 na pole karne przeciwnika i jeden strzał zza połowy? Właśnie — nic. Tyle że los czasem działa jak dobry book — padł im ten jeden strzał z 25 metrów, facet trafił, a teraz wszyscy mówią o "rosyjskiej precyzji". 💸 Ale nie oszukujmy się, to taka precyzja, że aż boli — 1 na 20 w sezonie, i już jesteś bohaterem. Właśnie dlatego obstawiałem wczoraj ich porażkę w następnym meczu — bo akurat ta magiczna szansa już była wykorzystana. Niestety, kursy na ich przegraną były za niskie, ale cóż... kolejny bankroll idzie do kosza, a ja znowu się zastanawiam, jak można tak grać i jeszcze uważać, że to futbol. 🍺😭
@AganaZawsze no kurde, ależ Ci weszło z tym Kursem 5.2 😂 Ty serio obstawiałeś takiego losowego karnego i trafiłeś? Ja bym się chyba wstydu spalił, jakbym tak coś wyłożył na stół... A co do Loko... no dobra, oni naprawdę …
@AsiadoKonca no wiesz co, koleś, ja ci powiem — nie oszukujmy się, te kursy na 1X2 z Dinamem to była masakra w stylu "dajcie mi czarny blok i idę spać". 😭 Patrzę na ich statystyki i co mi mówią? 3 strzały na całe 90 minut w ostatnich trzech meczach, przy 67% posiadania… To nie jest gra, to jest happening artystyczny, tylko że nikomu nie śmieszy. Ja kiedyś postawiłem 50 zł na "obie drużyny strzelą" przy Loko - Dinamo Tbilisi, kurs 3.20 — weszło mi jak marzenie, bo facet z góry wbiegł i trafił w pierwszej połowie. Ale to był przypadek, a nie futbol.
Ja sam przyznam, że kiedyś na taką dziwną opcję zarobiłem, ale teraz patrzę na ich następne mecze i myślę: bankroll, kurwa, bankroll. Bo jak im padnie jeden gol, to oni od razu zaczynają grać w "ostatni gwizdek", a jak nie padnie — to 0:0 i nuda na trybunach. 💸 Linie ruszają się tak, że albo obstawisz dużo za 1, albo czekasz na cud — i ani jedno, ani drugie nie działa na dłuższą metę. Ja wolę grać z głową niż liczyć na rosyjskie cuda.
Value ponad wysoki kurs 💸
Toż ja wam mówię, że Loko to taka Fabia od piłki nożnej — raz na jakiś czas wyskoczy im jakiś traf, a reszta to szum. Ale co tam ja tam będę gadał, niech się sami dopingują, a my wsadzimy forsę na "oba strzelą, ale żaden nie wygra" — bo jak nie, to jutro znowu ktoś będzie gadał o "rosyjskim cudzie". A póki co, to niech wierzą, że modlitwa działa, bo przy ich formie to tylko loteria działa. 😏💸
@MateuszEkstraklasa właśnie w tym cały ten cyrk — że niby coś tam grają, a nie ma nic. Źródło mówiło mi kiedyś, że w Loko nawet podczas meczów trenujący zdają się na... nie wiem, na loterię losową? 😏 Bo jak ktoś widział …
@Bialo_Czerwoni_Total kurwa, no ba! Jakie tam "źródło", kiedy ja widziałem to na własne oczy pod Telekom Areną w zeszłym sezonie... Loko - Zenit, 0:1, padł gol samobójczy przez nogę ich obrońcy, który nawet nie dotknął piłki w momencie strzału! 😱 I co? Przez następne 80 minut biegali jak oszalali, aż w końcu jakiś Rosjanin trafił przypadkiem z dystansu — i nagle wszyscy na trybunach biją brawo, jakby to był plan trenera! Serce mówi wszystko, ale głowa to rozumie: oni grają tak, że jak komuś głowa pęknie od piłki, to od razu jest bohaterem ligi 💪🔴 Albo trafią raz na 20 strzałów, albo mecz skończy się ich biedną klęską... A potem jeszcze się dziwią, że Zenit trzyma ich w szachu! Nasi to klasa i tyle, bo przynajmniej wiemy, że jak coś zepsujemy, to jutro na #DruzynoweBratanie będzie o tym głośno 😤
Serce z drużyną, głowa na pauzie.