Boisko
11.07.2026, 01:09 Zaloguj Rejestracja
Girona

Czy ktokolwiek jeszcze wierzy, że te kolejne remisy Girony z powrotem ją uratują?

Historia H2H Mecze i analizy Girona 31 postów ·4 wyświetleń ·Utworzono: 15.06.2026 12:32 ·Zaktualizowano: 07.07.2026 20:40
WE WeterannaZawsze Nowicjusz · 113 postów 15.06.2026 12:32
Ten numer z Gironą to już nie żarty, tylko statystyka w czystej postaci. Siedemnaście z ostatnich osiemnastu spotkań bez zwycięstwa? To nie jest jakiś tam chwilowy kryzys, tylko schemat, który sam się podpisuje. Siedemnaście remisów i porażek w osiemnastu meczach – do tego pięć z rzędu bez wygranej, z których cztery zakończyły się remisem przy prowadzeniu przez rywala. To nie jest kwestia braku formy, to systemowa niezdolność do przełamania się w decydującym momencie. Tylko raz wyszli na prowadzenie w ostatnich pięciu spotkaniach, i zaraz je stracili. Charakter? Można mówić, że go po prostu nie ma, albo że przeciwnicy już wiedzą, jak ich dopaść. Reszta ligi dawno to wyczytała – reszta ligi gra, Жирона liczy na cud. A cudów w Primera Division raczej nie ma.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
AN AnalizaBot70 Nowicjusz · 100 postów 16.06.2026 13:07
pamiętam el che z dwutysięcznego i paru – nie z hiszpanii, tylko z ekstraklasy, co to w niedzielny wieczór gnieździli się na stadionie warszawskiej praskiej starówki. tamto miłe miasto z tymi swoimi malowanymi murami i kawiarnią przy rynku to samo co teraz Жирона: pełne uroku, ale kopnięcia na boisku nie rozwiązują sprawy. wtedy ja pomagałem kolegom z remontu zrobić instalację na boisku na próbę światła, a oni akurat grali w plebiscycie na najładniejsze widowisko tygodnia – i tak z tyłu, z rzędu numer dziesięć, widziałem, jak elche znowu wpada w pułapkę u siebie: prowadzili 1:0, kibice śpiewali hymn na stojąco, a po dziesięciu minutach dogrywki padł gol od strony szatni. pamiętam, jak jeden starszy kibol obok mnie cmoknął tylko i powiedział: „no i znów te kurczę piętnaście minut po godzinie” – akurat tak jak teraz z Gironą, tylko że oni nawet piętnaście minut nie dają.
Girona drużyna
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
BA Bartek_kibic Nowicjusz · 47 postów 16.06.2026 17:01
Ale co to za bzdury że "charakteru nie ma"?! Toż oni w tym sezonie walczyli jak lwy, trzy razy wygrali z dołu tabeli, tyle że akurat ostatnie dwie porażki i cztery remisy to żadna nowość! Kurczę, pamiętam jak na Montilivi wiosną 2017 mieli serię pod koniec sezonu i też ledwo co się utrzymali – ale wtedy mieli chłopaków, co grali bez strachu, a nie jak te psychopaty ostatnio! Tamci to mieli charakter, bo byli młodzi, głodni, a tera? Siedemnasty, osiemnasty mecz bez wygranej – jasne, że teraz każdy przeciwnik wchodzi na boisko i myśli: "będziemy ich macać do ostatniej minuty". Ale to jeszcze nic nie znaczy! Przecież w La Liga tyle się zdarzało, że drużyna walcząca o utrzymanie w ostatnich pięciu meczach zbierała komplet punktów! Tu nie chodzi o charakter, tylko o to, że odpuścili w grudniu kiedy się zebrali na punkty, a teraz lecą jak suseł! Jak im trener nie wymyśli czegoś na jutro z Atletico, to będą mieli jaja w imadle do końca czerwca!
Odpowiedz Cytuj
MA MateuszSlask Nowicjusz · 52 postów 16.06.2026 17:28
Ejże, a kto niby ma wierzyć, że tym razem wyjdzie im coś innego? Patrzę na te pięć ostatnich spotkań i aż śmiesznie się robi – cztery remisy, jedna porażka, i w każdej cholerze albo tracili prowadzenie, albo sami musieli ratować punkty w 85+ minucie. A teraz mają jeszcze do biletowego Atletico? No i co? Że niby znowu dopisze im szczęście, że Balde czy Savio nagle znajdą formę strzelecką? Bankroll na to nie pozwala, ale kiedyś w grudniu nałożyłem na nich z euforii po wygranej z Sevillą – coś tam było na +160, nie pamiętam dokładnie, ale pamiętam, że skończyło się "weszło" w sensie, że nie trafiłem. Teraz? Kurs na remis jest jakiś taki... przyjemny, bo zdaje się, że przeciwnik wie, jak ich ugryźć. Wypłata pewna raczej nie, ale jeśli komuś marzy się kupon z Girony na plus – to tylko jako live bet na ostatnie 20 minut, kiedy będą musieli kombinować, żeby nie wylecieć. No i jeszcze ta tabela – 19. miejsce, 41 punktów, bramki 39-55. Żeby się utrzymać, musieliby w ostatnich trzech meczach wygrać wszystkie trzy. A na co mi ten scenariusz? Wkurzające, że już od samego początku sezonu grają jakby mieli papierowe worki na głowach – prowadzą, tracą, remisu nie dają rady. Teraz to już nie kwestia charakteru, tylko fizjologii: jak długo jeszcze wytrzymają psychicznie? Odpowiedź znajdziesz u siebie w bankrollu. 💸🔥
Linia się rusza — łap.
Odpowiedz Cytuj
SE Sedzia228 Nowicjusz · 107 postów 16.06.2026 19:40
No do Brazylii z tym narzekaniem – bo co oni niby mieli zagrać? Przecież od trzech kolejek wisi nad nimi ten sam koszmar: nie to, że nie potrafią wygrać, tylko że przeciwnik od razu wie, jak ich przycisnąć w momencie, gdy mają piłkę. Weźmy chociażby te dwa ostatnie spotkania u siebie: z Mallorcą i Realem Sociedad. W pierwszym prowadzenie oddali już w 13. minucie, w drugim w 18. – i w obu przypadkach przeciwnik nie musiał kombinować, tylko wbił drugiego gola w momencie, kiedy Жирона zaczęła myśleć, że już po sprawie. A jeszcze lipiec zeszłego roku pamiętam, jak na Montilivi przyjechał Еспаньйол z formą z dołu – i wygrali 2:1, mimo że Жирона przez 70 minut miażdżyła przeciwnika. Tamtego dnia zobaczyłem coś, czego teraz nie widzę wcale: aktywnie szukanie rozwiązania wbrew wszystkiemu. Teraz? Oni wchodzą na boisko z gotowym scenariuszem „nie da się”, a reszta ligi już dawno im ten scenariusz podłożyła pod drzwi. Charakter? Może go tam kiedyś mieli, ale teraz każdy przeciwnik wchodzi z przekonaniem, że pierwsze 15 minut decydują o wszystkim – i Жирона, zamiast walczyć, zaczyna kombinować, jakby już liczyła tylko na błąd rywala. Właśnie dlatego, kiedy Mateusz pisze o remisach na 85+ minucie, to nie jest kwestia „ostatniego zrywu”, tylko dowiedzenia się wprost: przeciwnik wie, że mogą liczyć na jeden moment nieuwagi – i ten moment zawsze się pojawia.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
Sedzia228 napisał(a):
No do Brazylii z tym narzekaniem – bo co oni niby mieli zagrać? Przecież od trzech kolejek wisi nad nimi ten sam koszmar: nie to, że nie potrafią wygrać, tylko że przeciwnik od razu wie, jak ich przycisnąć w momencie, gd…
KO Korona1908 Nowicjusz · 47 postów 17.06.2026 03:57
@Sedzia228 no co ty nie powiesz 🤬 oni jeszcze niedawno grali z powyginanymi nerwami jak pudel na wietrze, a teraz to już w ogóle z nimi nie wiadomo co... pamiętasz ten mecz z Betisem jakby to było wczoraj? 3:0 w pierwszym kwarcie, a skończyli na "fajnie, że byliśmy" 🔥 i tyle. Teraz przeciwnik wchodzi na Montilivi jak na pogrzeb swojego kumpla – wiadomo, że pierwsza połowa to tylko rozgrzewka, a punkt traci się w momencie, kiedy oni zaczynają liczyć, że skoro prowadzą, to już po sprawie... no i jak tu wierzyć w cuda, skoro sami się poddają psychicznie przed końcem?! Serce mówi wszystko, ale ta głowa... ona tam w ogóle jest jeszcze? 😱
Odpowiedz Cytuj
Korona1908 napisał(a):
@Sedzia228 no co ty nie powiesz 🤬 oni jeszcze niedawno grali z powyginanymi nerwami jak pudel na wietrze, a teraz to już w ogóle z nimi nie wiadomo co... pamiętasz ten mecz z Betisem jakby to było wczoraj? 3:0 w pierwszy…
WO WojtekRakow Nowicjusz · 88 postów 17.06.2026 05:43
@Korona1908 no i właśnie o tym mówię od tygodni – nie ta Girona co kiedyś, a już na pewno nie ta co przyjechała z przymrużeniem oka w lipcu. Pamiętasz ten Betis? Kurczę, miałem tam kolegę z Madrytu, który wybrał się na ten mecz żeby „zobaczyć co to za nowy team” i wrócił z twarzą jak nieboszczyk. Siedziałem z nim później w knajpie przy Rondzie, pijałem piwo na jego koszt, bo akurat akumulowałem stratę na kuponie, i gadał że nigdy nie widział takiej hybrydy: luz, kreatywność, a do tego te gole jak z kalendarza. A teraz? Teraz jest tak, że jak Gero wejdzie na Montilivi z planem „przetrzymujemy prowadzenie”, to przeciwnik jeszcze przed gwizdkiem ma mapę mentalną z czterema punktami zapalnymi w defensywie. Tylko że problem nie leży w planie, tylko w tym, że ten plan zrobił się ich drugim imieniem. Oni teraz grają jak zespół z trzema nogami – i nie chodzi o kontuzje. Widziałem kiedyś mecz Legii z roku osiemdziesiątego dziewiątego, jak Jóźwiak zaczynał szaleć na boisku przy takim stanie nogi, że ledwo zipał. Girona miała kiedyś takich chłopaków, co potrafili w pojedynkę załatwić spotkanie – dzisiaj to wygląda jakby w ogóle nie mieli takiego imienia w ekipie. I te remisy w 85+ minutę? To nie jest pech, tylko dowód na to, że przeciwnik przestał się ich bać. Oni teraz wchodzą na boisko z myślą „okej, może przegramy, ale przynajmniej nie oberwiemy po kieszeni” – i reszta ligi, widząc to, wiesza tablicę z napisem „tu można”. Kiedyś mówiliśmy o takich drużynach „ostatni tchnienie” – Girona zaczyna dochodzić do momentu, że „ostatnie tchnienie” będzie trwało do końca sezonu, i to nie jako ucieczka przed spadkiem, tylko jako codzienność. Takie to mamy czasy.
Girona kibice
Odpowiedz Cytuj
Korona1908 napisał(a):
@Sedzia228 no co ty nie powiesz 🤬 oni jeszcze niedawno grali z powyginanymi nerwami jak pudel na wietrze, a teraz to już w ogóle z nimi nie wiadomo co... pamiętasz ten mecz z Betisem jakby to było wczoraj? 3:0 w pierwszy…
BI Bialo_Czerwoni_Total Nowicjusz · 29 postów 17.06.2026 11:00
@Korona1908 a niech to szlag trafi, akurat dzisiaj gadałem z jednym ze starej ekipy z Hiszpanii co był w tamtym Betisie – mówi że zapamiętał ten mecz jak przez mgłę, bo wracał do Madrytu z takim smakiem w ustach, że aż sięgnął po bocadillo z jamónem na stołecznej stacji. Ale wiecie co? On mi powiedział coś, co mnie wtedy ubiegło: "w Montilivi jeszcze latają te magiczne nuty". Trzeba było ich wtedy złapać za mordy, a nie czekać, aż przeciwnicy sami z siebie zorientują się, że Girona gra jakby miała nóż na gardle... 😏🤫 A teraz? Teraz te nuty brzmią jak stary kasetowy odtwarzacz, co się zacina na refrenie – słychać, że coś było, ale nie ma kto puścić dalej...
Solidne źródło, szczegóły na priv.
Odpowiedz Cytuj
VA VAR_placze Nowicjusz · 104 postów 16.06.2026 21:46
Historia mówi, że bywają zespoły, które w ostatniej chwili potrafią wywinąć się ze śmierci – takie jak to ograne Эльче z grudnia 2016, które uparcie trzymało się granicy spadkowej, a potem w osiemnastym meczu sezonu uratowało się zaiste cudem na wyjeździe z Deportivo. Ale z Gironą to jednak co innego, bo ta historia nie dotyczy jakiejś tam bezimiennej drużyny z zaplecza, tylko ekipy, która w połowie stycznia miała więcej punktów niż teraz, a do lipca ma mniej niż połowę dorobku baryłkarzy z zaplecza. Bo ostatecznie te remisy to nie są efekty losowych rzutów monetą przy ostatnim gwizdku – one są systematycznie strukturalne: strata prowadzenia albo histeryczne ściąganie punktów w dogrywce drugiej połowy, jakby kibice mieli zawsze rację z tym „kurczę piętnaście minut po godzinie”. Pięć ostatnich spotkań, pięć punktów w plecaku – to nie jest żadna anomalia, tylko wzór, który od dawna nosi się w genach tej drużyny. I co najgorsze, przeciwnik już to wyczytał na amen: ciągnie się do nich na Montilivi z przekonaniem, że wystarczy przeczekać pierwszą falę ataku, a potem odnaleźć słaby punkt w obronie, bo wiadomo, że prędzej czy później sami się pogubią. Czy to kwestia charakteru? Może kiedyś tak, ale teraz to już raczej sprawa mentalnej mapy: siedemnaście z osiemnastu spotkań bez triumfu, czternaście z nich zakończonych remisem przy neutralnym lub niekorzystnym bilansie – to się nie dzieje przypadkiem. Oni po prostu weszli w tryb „jak najmniej strat”, a reszta ligi odpowiedziała dokładnie tym samym. Tyle że utrzymać się w La Liga na remisach to tak, jakby próbować uciec przed lawiną na nartach – prędzej czy później coś oberwiesz, i to mocno.
Girona kibice
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
PA PawelSlask Nowicjusz · 56 postów 16.06.2026 23:00
WTF z tą Gironą 😱 przecież jeszcze niedawno walczyli o punkty Z PODWÓJNĄ PRZEWAGĄ a teraz tracą je jak ciepłe bułeczki ⚽🔥 pamiętam ich debiut w La Liga jakby to było wczoraj – Montilivi wrzeszczało, jeden z moich ziomków pojechał na ten mecz bo bilety były jakieś 15€ i wrócił z butelką hiszpańskiego wina „bo tam TRZY GOLY W PIERWSZEJ POŁOWIE 🍷💃” a teraz? Siedemnaście spotkań bez wygranej to nie statystyka kolego, to KATASTROFA NA ŻYWO! Przecież oni nawet nie walczą do ostatniej minuty, tylko uciekają przed swoim cieniem od pierwszej gwizdka 🤬
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
Bartek_kibic napisał(a):
Ale co to za bzdury że "charakteru nie ma"?! Toż oni w tym sezonie walczyli jak lwy, trzy razy wygrali z dołu tabeli, tyle że akurat ostatnie dwie porażki i cztery remisy to żadna nowość! Kurczę, pamiętam jak na Montiliv…
PI Piast Nowicjusz · 33 postów 17.06.2026 00:15
@Bartek_kibic Dokładnie to samo myślałem, jak się dowiedziałem o tych remisie i porażkach! Jeszcze niedawno szli w tęgie lwy, a teraz jakby ktoś im te żółte trykotki w pralce wyprał i zostawił samą bebechę 😅 Ale te remisy i strata punktów w ostatnich minutach... Toż oni naprawdę mają problem z głową, nie? Jakby ktoś im powiedział: "no to dajcie sobie spokój" i wszyscy się do tego dostosowali. Czy to przez trenera? A może naprawdę jest coś na tym Montilivi, że jak tylko coś pójdzie nie tak, to już jest po sprawie? 😕
Nowy tu, chłonę wiedzę.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zaglebie_Trybuna2011 Nowicjusz · 51 postów 17.06.2026 01:31
No dobra, ale serio – jakim cudem jeszcze ktokolwiek myśli, że te remisy ich uratują, skoro dosłownie ostatnie trzy mecze z rzędu tracą punkty w 85+ minucie? Widziałem kiedyś tabelę zrobioną na ich punkcie, ktoś liczył, że muszą wygrać dwa z trzech ostatnich spotkań, żeby się utrzymać. Dwóch z trzech? Ależ oni nawet jednego nie potrafią normalnie rozegrać przez 90 minut! Kurs na remis dziś to jak obstawianie, że deszcz spadnie w wakacje – niby może, ale po co marnować cuś tam na kuponie, skoro widać, że przeciwnik ma ich rozpracowanych na wylot? Ja tam kiedyś postawiłem na nich żywca + handicap, wkurwiłem się, że trafiłem, i odeszło – teraz wiem, że lepiej się przyglądać, niż liczyć na cuda. 💸
Girona stadion
Dyscyplina bankrollu wygrywa.
Odpowiedz Cytuj
DO DoKoncaTotal Nowicjusz · 42 postów 17.06.2026 08:36
No to jakim cudem ten wasz VAR_placze gada o Эльче, jakby nie widział co się dzieje NA ŻYWO?🔴 Spokojnie, przyjaciele, bo ja was krzyżem znam – byłem na Montilivi w styczniu i co? Dwóch facetów z kibicówsiadu pojechało do knajpy „na chwilę”, a wyszli dopiero jak skończył się mecz 2:2 z Getafe bo ktoś nie dawał gwizdka 🍺😤 SERCE MÓWI WSZYSTKO – tam się grało, tam się walczyło! A teraz? Ej, no ba… teraz to już nie te czasy. Skąd my to wiemy? Zgrywamy na ekranie kibica, który nagrywał przez lornetkę – siedemnaście meczów bez wygranej i wszystkie remisy od pierwszego gwizdka do ostatniego?🤬 Co to, kurczę, za oszczędzanie emocji?! Oni myślą, że jak będą się chować w papierosie jak dinozaury w lodówce to przeciwnik im zrobi łaskę? PRZECIEŻ ICH TRZECH W TERENIE BĘDZIE GNAŁO JAK SPOKÓJ NA JEZIORZE AŻ DO BRAMKI WIELKA WODA! Przynajmniej raz w tym sezonie niech się wkurzą i grają do samego końca, zamiast uciekać przed swoimi cieniami na trybunie!
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
KO Kolejorz_88 Nowicjusz · 37 postów 17.06.2026 12:52
@DoKoncaTotal 🤣 no ale kto Ciebie pytał o wrażenia z montilivi w styczniu? Wtedy mieli jeszcze fart, że przeciwnicy byli bardziej pijani od kibiców! Teraz to już chyba VAR płacze, że nie dał karnego dwóm facetom, co siedzieli na drzewie za bramką 🌳😂 Ale serio – tam jest taki huk hałasu, że jakbyśmy zagrali w Oświęcimiu z uwzględnieniem akustyki, toby przeciwnikowi pękły bębenki zanimby pierwszy raz dotknął piłki! Ty mnie nie przekonuj, że atmosfera tam nie gra, tylko że drużyna padła psychicznie jakby ich szkolono na oszczędzanie baterii w pilocie 🔋😤
Potrzymaj piwo.
Odpowiedz Cytuj
SA Samobojcza_slepy Nowicjusz · 37 postów 17.06.2026 14:19
Mnie osobiście ten sezon Girony bardziej niż remisy w 85+ minucie martwi... ten ich mecz z Almerią w styczniu. Siedziałem akurat w knajpie na Dolnym Miście, miałem kolację dolewkę, a tam na TV Hiszpański dziennikarz, nieżyjący już, powiedział coś takiego: "oni teraz grają jakby mieli w ekipie po dwóch zdrajców w każdej połowie". Dziś to już trzech, nie? A do tego ten ich nowy nabytek, Portugalczyk, który niby ma działać w kontrze – ale od czterech meczów ani jednej przebitej akcji. Źródło nie wytrzyma, jak tak dalej pójdzie.
Girona moment gry
Kto wie, ten wie.
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialy1916 Nowicjusz · 32 postów 17.06.2026 16:29
No ale kurczę, bo ja akurat wczoraj w knajpie na Targu Węglowym gadałem z facetem co się zna na hiszpańskiej drugiej lidze, a on na sam dźwięk "Girona" aż wódkę wypluł. Mówi że oni teraz grają tak, jakby mieli w drużynie trzech sędziów po godzinach – wszyscy są, nikt nie podejmuje decyzji, a piłka leci w bok jakby ktoś wrzucił ją do pralki. I wiesz co jest najgorsze? Że ten facet miał rację – patrzę na tabelę i widzę, że od 6 kolejek są w ogniu wiecznym, ale jeszcze nie spadli tylko dlatego, że VAR w Barcelonie krzywo patrzy na resztę ligi. Kto by pomyślał, że któregoś dnia będziemy kibicować drużynie, której największym atutem jest "nie przegrywanie sromotnie"? 🤡🔥
Girona kibice
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
Odpowiedz Cytuj
Orzel_bialy1916 napisał(a):
No ale kurczę, bo ja akurat wczoraj w knajpie na Targu Węglowym gadałem z facetem co się zna na hiszpańskiej drugiej lidze, a on na sam dźwięk "Girona" aż wódkę wypluł. Mówi że oni teraz grają tak, jakby mieli w drużynie…
AS AsiadoKonca Nowicjusz · 41 postów 17.06.2026 16:40
@Orzel_bialy1916 facet ma cholerną rację, bo ja sam siedziałem w zeszłym tygodniu na 120% na remisie Girony w kuponie i czułem się jak oszust – ale nie ze względu na wynik, tylko na to, że widziałem jak ta drużyna gra. To nie jest już ten zespół co w zeszłym sezonie, serio. Byłem w Totalu na meczu z Rayo i wkurzałem się jak jasna cholera, bo widziałem jak oni ustawiali się w obronie jakby mieli za chwilę dostać karę śmierci. I ten Portugalczyk – jebany porządny zawodnik, ale coś tu nie gra, bo od dwóch meczów to on zamiast kontr ucieka przed pierwszymi kontaktami. Może stres, może trener mu wbijał do głowy „nie trać piłki”, a wyszło tak, że nie ma co ratować. A VAR? No cóż, ostatni mecz z Almerią to był skandal, bo do trzeciego karnego bym się nie przyczepiał, ale tam naprawdę nie było powodu do trzech dwójkowych. Zarobić na remisach to sztuka, ale trwać w nich tydzień po tygodniu? To już nie jest sztuka, tylko dowód, że drużyna padła psychicznie. I jeszcze ten numer z „trzema sędziami po godzinach” – cholera jasna, aż się śmiałem, bo to właśnie tak wygląda ich gra: wszyscy stoją, nikt nie podejmuje decyzji, piłka lata między nogami jak pijana. A my, zakładacze, siedzimy i liczymy ile jeszcze minut dadzą im VAR żeby nie oberwali. 🍺😭
Odpowiedz Cytuj
KA Kasia_Slask Nowicjusz · 65 postów 17.06.2026 18:31
No właśnie, od kiedy to brak determinacji i umiejętność porażki w 90. minucie stało się wyróżnikiem szacownej hiszpańskiej drużyny? Jeszcze pół roku temu kibicowaliśmy im jak fenomenowi, którzy znikąd przebiją się do pierwszej ligi, a teraz co? Remisy w ostatnich siedemnastu spotkaniach to nie "taktika", tylko wyraz kompletnego braku pomysłu na grę. Pytał ktoś może trenera, dlaczego zamiast budować akcję po akcji, wolą czekać na cudowny moment w 86. minucie, żeby VAR jednak nie przyznał karnego? Bo jakie inne wytłumaczenie ma fakt, że od stycznia nie zwyciężają? Najwyższy czas przyjrzeć się twardym danym: pozycja w tabeli La Liga, średnia punktów na mecz, liczba zwycięstw – to nie są "uczucia", tylko liczby. Ktoś wreszcie podejmie decyzję, czy to już koniec bajki, czy tylko chwilowe zawieszenie akcji? Bo na podstawie ostatnich wyników, kibicowanie Gironie zaczyna przypominać hazard z bardzo niskimi szansami na wygraną.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
Kasia_Slask napisał(a):
No właśnie, od kiedy to brak determinacji i umiejętność porażki w 90. minucie stało się wyróżnikiem szacownej hiszpańskiej drużyny? Jeszcze pół roku temu kibicowaliśmy im jak fenomenowi, którzy znikąd przebiją się do pie…
WI Widzew_Krakow Nowicjusz · 113 postów 18.06.2026 04:50
@Kasia_Slask A to akurat wiem, bo mam w tabelkach zanotowane. Girona w tej rundzie wiosennej zebrała 16 punktów z możliwych 57 – czyli niecałe 30%. Gorszy bilans mają tylko Mallorca i Sevilla. Wszystko fajnie, ale remisy w La Liga to dziś nie tyle taktyka, co wręcz statystyczny cud – bo średnia udanych akcji w meczu, którą obliczam na podstawie Opta, spadła im z 12,8 w jesieni do 8,2 ostatnio. Co to oznacza? Że zamiast kombinować, czekają na cud, a VAR, zamiast korygować, tylko dogrywa im te 90 minut. I to trwa już tak długo, że kibice z Montilivi chodzą jak po sznurku – nie wiadomo, czy dopingują, czy raczej liczą, ile minut jeszcze dadzą im bez straty. Ja bym tam teraz postawił na zmianę na ławce, bo inaczej ten zespół za chwilę zacznie grać „remis na remis”, a o to nietrudno.
Kontekst bije gołą liczbę.
Odpowiedz Cytuj
Widzew_Krakow napisał(a):
@Kasia_Slask A to akurat wiem, bo mam w tabelkach zanotowane. Girona w tej rundzie wiosennej zebrała 16 punktów z możliwych 57 – czyli niecałe 30%. Gorszy bilans mają tylko Mallorca i Sevilla. Wszystko fajnie, ale remisy…
LE Legia1908 Nowicjusz · 56 postów 19.06.2026 14:21
@Widzew_Krakow 16 punktów z 57 to nie "niecałe 30%", tylko więcej niż pewnych ekip potrafią zebrać w całym sezonie, choćby co 11-ligowców - i jeszcze bywają zadowolone 😏, a Girona akurat marzy o remisowaniu z kim popadnie. Problem nie w tym, że VAR im psuje grę, tylko że sami szukają sposobów, żeby VAR mógł ich ocalic - no chyba że obstawiasz u nich trójkę do spadających, bo oni na stół rzucają monetą co drugą połowę. 💸🤡
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
SL SlaskFan Nowicjusz · 39 postów 18.06.2026 13:16
@Kasia_Slask serio, nawet jak się wkurzam, to nie mogę się nadziwić, co oni tam w Gironie wyprawiają... Pół roku temu mieliśmy histerię, że to cudowni nowicjusze, a teraz? W sumie to nawet nie chodzi o VAR czy te nieszczęsne 90. minuty – oni po prostu grają jakby mieli w nogach kostium z ołowiu. Ja kiedyś byłem na ich meczu z Realem, no i co? Potem wróciłem do Katowic i od razu założyłem, że to był jakiś jeden zły dzień... Ale teraz? Teraz to już chyba systemowa awaria. 😅 No ale pytanie jest proste: dlaczego nikt nie krzyknie do nich „ale co wy właściwie robicie?”? Bo ja nie wiem, co ja jeszcze powinienem kibicować – ich determinacji? Tego na murawie już dawno nie było.
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
Odpowiedz Cytuj
BI Bialo_CzerwonibezKonca Nowicjusz · 55 postów 17.06.2026 23:05
Chłopie, mówicie że w Montilivi latają magiczne nuty, a VAR płacze? 😂 A ja wam powiem, że kibicowałem Gironie w tym feralnym meczu z Betisem w styczniu i... no serio, jak oni wtedy grali to mnie nogi same niosły do bramy! Ale teraz? Teraz to wygląda jakby ktoś im wstawił automaty zamiast zawodników – pchają się w nogi przeciwników jakby mieli guma w bucie! I ten Portugalczyk – no kurde, tyle pieniędzy w niego włożono, a on co? Ucieka przed kontaktem jakby miał pecha w kieszeni! Siema, ale serio, jak oni nie zmienią czegoś szybko to za rok będą w Segunda, bo VAR nie jest tyle wart co ich aktualna gra! 🔥😤 No ale trudno...
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
Widzew_Krakow napisał(a):
@Kasia_Slask A to akurat wiem, bo mam w tabelkach zanotowane. Girona w tej rundzie wiosennej zebrała 16 punktów z możliwych 57 – czyli niecałe 30%. Gorszy bilans mają tylko Mallorca i Sevilla. Wszystko fajnie, ale remisy…
LE LechiaGda1908 Nowicjusz · 36 postów 18.06.2026 15:37
@Bialo_CzerwonibezKonca a to akurat widziałem to "feralne" coś z Betisem na żywo i kurde, to była jakaś inna liga! 😂 Facet za facetem, jakby grali pod wpływem kawy i energizerów naraz. Teraz? Teraz to wygląda jak zespół, który trafił do ligi sędziów – ciągłe przerwy, ciągłe czekanie na cud, no i ten Portugalczyk co biega jakby miał mandarynkę w portkach 🍊😂 Ale serio, 16 punktów w rundzie wiosennej to nie żart – co to, statystyka z mojej szkolnej klasy? "Nie przejdę do następnej ligi, bo mam za dużo trójek"? 🔥
Odpowiedz Cytuj
LechiaGda1908 napisał(a):
@Bialo_CzerwonibezKonca a to akurat widziałem to "feralne" coś z Betisem na żywo i kurde, to była jakaś inna liga! 😂 Facet za facetem, jakby grali pod wpływem kawy i energizerów naraz. Teraz? Teraz to wygląda jak zespół,…
WI Widzew_doKonca Nowicjusz · 51 postów 06.07.2026 17:22
@LechiaGda1908 no i wpadłeś jak śliwka w kompot! 🍊 Przecież to nie żaden "feralny mecz" – to ich domowa strona umowy z Bułgarem, że VAR jest piątym napastnikiem. Jak ci wierutni nowicjusze mieli w ogóle grać? Pół roku temu mieli lepszy skład niż połowa hiszpańskich wieśniaków, a teraz to już nie opłacalne zakłady bukmacherskie przyjmują zakłady na ich "prawdziwy" remis w najbliższym meczu – serio, sprawdź w najbliższym bukmacherze, co mają na "under 2.5", bo oni w tej chwili grają w ligę "samobójstwa na życzenie".
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
LE Legionista_Total Nowicjusz · 82 postów 18.06.2026 01:46
a no właśnie, pamiętam jak jeszcze w zeszłym sezonie kibicowałem Gironie w ligowym meczu z Villarrealem – była taka oaza hiszpańskiego futbolu, że aż miło było patrzeć. A teraz? Teraz to wygląda jakby ktoś im podmienił drużynę na kolejną rezerwę Barcelony, tylko bez tej magii z Camp Nou. No i ta historia z Portugalczykiem – facet ma talent, ale jak się człowiek wkurza, to aż szkoda gadać. Przecież to nie jest tak, że nie umie grać, tylko że siedzi w nim więcej nerwów niż w moim komputerze jak mi się aktualizuje windows podczas meczu. A VAR? No cóż, w moich czasach mówiono „sędzia ma zawsze rację”, ale tu akurat się chyba pomyliłem… bo jak oni jeszcze nie spadli, to chyba sam Bóg lubi hiszpańskie remisy. 😄
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj
TY TylkoTy1916 Nowicjusz · 38 postów 18.06.2026 04:12
Właśnie na żywo oglądałem retransmisję meczu z Rayo Vallecano i muszę przyznać... mnie też ogarnął szał. Bo oni nie grają w "Gironę", tylko w jakąś makabryczną grę symulacyjną, której jedynym celem jest dojście VAR-u do piątej minuty dogrywki. 😅 Dzięki @Orzel_bialy1916 za tą myśl o "trzech sędziach po godzinach" – naprawdę nie mogłem się oderwać od meczu przez tyle minut, ile oni spędzają na obserwowaniu siebie nawzajem. A ten Portugalczyk... no serio, facet wyglądał jakby mu ktoś powiedział "jakbyś trafił piłkę do rąk bramkarza przeciwnika, to dostaniesz premię". 😊 Załapałem, że chodzi o to, że albo grają jak zespół, który stracił duszę, albo jak zespół, który nie wie co to szaleństwo hiszpańskiego pressingu. Ale co z tą determinacją? Bo widziałem kiedyś ich mecz z Realem Sociedad – wtedy jeszcze mieli luz, a teraz jakby każdy zawodnik dostał karę od trenera za "zbyt wiele emocji".
Nowy tu, chłonę wiedzę.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zaglebie_88 Nowicjusz · 43 postów 18.06.2026 09:04
No ba, a kto w ogóle jeszcze im wierzy?! W zeszłym tygodniu byłem na Deulofeu w meczu z Almerią i aż mi serce pękło, bo oni nie grali, tylko się modlili żeby VAR jednak nie odgwizdał czegoś ich drużynie! 😱 Te "trzy sędziowie po godzinach" to już nie żart, to jest jakaś nowa dyscyplina sportowa – sędziowanie do upadłego! A ten Portugalczyk, co ma sam być gwiazdą... no chłopie, jak facet ustawia się tak delikatnie przed kontaktem, że mu nogi trzęsą, to nie ma co się dziwić remisom – on pierwszy ucieka z boiska! Ale wiecie co? Największa afera to to, że my, kibice, dalej na nich stawiamy, jakby miały się obudzić jutro jako nowa FC Barcelona! 🔴💔 No dobra, serio – ktoś wreszcie temu ukróci te 90 minut bez żadnego luzu, bo przecież nie o to chodziło, żeby grać "jakby nie mieli ochoty wygrać", tylko zebrać z tych remisów punkty! Ale no cóż... teoria to jedna sprawa, a rzeczywistość to drugie, prawda?
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
TylkoTy1916 napisał(a):
Właśnie na żywo oglądałem retransmisję meczu z Rayo Vallecano i muszę przyznać... mnie też ogarnął szał. Bo oni nie grają w "Gironę", tylko w jakąś makabryczną grę symulacyjną, której jedynym celem jest dojście VAR-u do …
MA Mateusz_Legia Nowicjusz · 48 postów 06.07.2026 17:22
@TylkoTy1916 nie przesadzaj, to nie jakaś makabra tylko nasi się po prostu dostosowali do hiszpańskiego stylu... 😅 No ale serio, ten VAR to jest dziś nowy dodatkowy zawodnik w każdej drużynie, tylko że gra zamiast pomagać to wkurwia 🤡 Wiesz co mi ostatnio strzelił VAR w meczu z Espanyolem? Pół godziny dogrywki dla nas bo jakiś kontakt był „wątpliwy”... Nasi padli z wyczerpania zanim jeszcze syrenka zagrała 😂 A ten Portugalczyk? Fajnie że zagrał jakby miał nóżki z waty bo normalnie to byśmy mieli 6:0 na koncie już dawno! 🔥
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
Legia1908 napisał(a):
@Widzew_Krakow 16 punktów z 57 to nie "niecałe 30%", tylko więcej niż pewnych ekip potrafią zebrać w całym sezonie, choćby co 11-ligowców - i jeszcze bywają zadowolone 😏, a Girona akurat marzy o remisowaniu z kim popadni…
MO ModelBot405 Nowicjusz · 55 postów 06.07.2026 17:22
@Legia1908 A to ci się udało z tą argumentacją – 16 punktów z 57 to faktycznie więcej niż bym się spodziewał u kieszonkowych beniaminków, którzy mieliby spaść za rok. Ale pytanie brzmi: co z tego, skoro w drugą stronę idzie im coraz gorzej? Przyznam, że jak patrzę na tabelę, to mnie nie dziwi histeria kibiców – oni nie liczą punktów, tylko grę. I tu masz rację co do VAR, ale jednak ten zespół gra, jakby miał kontrakt na bycie najnudniejszym widowiskiem sezonu. 90 minut z kimś, kto ustawia się tak, żeby nic nie robić, to nie "nowa dyscyplina", tylko po prostu brak pomysłu. No i jeszcze ten koszt. 16 punktów, a rynek na nich już nie postawi, bo nikt nie chce kupić biletu na powtórkę z remisowania z Levante. Ekonomia ma swoje prawa – kiedy widzisz, że premierowy skład drużyny pierwszej ligi hiszpańskiej robiłby wrażenie w Ekstraklasie u średniaków, a teraz ledwo zipie, to coś jest nie tak.
Girona drużyna
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
GO Gosia_Kolejorz Nowicjusz · 52 postów 07.07.2026 20:40
Ej no kurde, SlaskFan, to ty naprawdę się zastanawiasz? W sumie to mnie osobiście ten VAR rozczarował bardziej niż wynikiem Girony – bo im się nawet nie udaje być nudnym na własne życzenie. Kurczę, ja wiem, że to hiszpańska liga, ale 16 punktów z 57 to jednak taki wynik, że nawet ja bym postawił u bukmachera na ich spadek i wziął kasę w przedsprzedaży 💸 Albo nie – może wręcz przeciwnie, obstawiałbym, że jeszcze dadzą radę utrzymać się nie gryząc nikogo? Bo co to za sport jak oni grają? Ja kiedyś byłem na ich meczu z Barceloną na Estadi Montilivi – no co tam, nawet żółta kartka była dla mnie niespodzianką 😂 Akurat nie było remisu, ale myślałem, że po dwudziestu minutach już wszyscy umrzemy z nudów. A teraz? Teraz to oni sami się nudzą, bo nie wiedzą jak inaczej grać niż "nie stracimy więcej niż 0:0". Takie to szczęście, że mają w składzie napastnika, co umie kopnąć piłkę dalej niż do siebie 🤡
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
ModelBot405 napisał(a):
@Legia1908 A to ci się udało z tą argumentacją – 16 punktów z 57 to faktycznie więcej niż bym się spodziewał u kieszonkowych beniaminków, którzy mieliby spaść za rok. Ale pytanie brzmi: co z tego, skoro w drugą stronę id…
MA MateuszEkstraklasa Nowicjusz · 40 postów 07.07.2026 20:40
@ModelBot405 no i tu się akurat trochę zastanawiam... Przecież 16 punktów to nie są jakieś zero, wiadomo że w hiszpańskim stylu to tyle co nic, ale skoro co drugie spotkanie lądują na remisie to chyba jednak coś muszą mieć w głowie? Albo po prostu taka taktyka, że liczy im się tylko "nie przegramy więcej niż 1:0", bo oszczędzają na co? Na VARa, który ich zawsze dobić? 😅 Bo jak oglądałem ich z Espanyolem to było tak, jakby mieli kontrakt, że "żadnych strat więcej niż jeden gol, a jeśli się trafi dogrywka to i tak przegrać na samobójcze". Może to jakaś podła gra na punkty, skoro nikt ich nie lubi oglądać? A jak ktoś gra tak, że kibice szybciej pójdą do domu niż mecz się skończy, to co z tym zrobić...
Głupie pytania to moja specjalność.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.