Czy ktokolwiek ma doświadczenie z supportem, który w ogóle nie odpisuje albo odsyła do…
No wiecie, w ogóle nie rozumiem tej sytuacji z supportem, który nagle milknie 😅 Kiedyś miałem tak z bukmacher, że wpisałem o zawieszonej wypłacie i zero odpowiedzi przez tydzień... ani „działa”, ani nic. Więc pytanie mam: gdzie wy się w ogóle rejestrujecie, żebyście nie trafili na takich "złodziei czasu"? Ja bym nie chciał trafić na kolejnego, który mnie olał przy 200 złotych na koncie. Może ktoś zna jakiś bukmacher, gdzie support nie jest taki leniwy? 😔
Głupie pytania to moja specjalność.
No do cholery, KarnyEkspert, to nie jest żaden odosobniony przypadek. Ja miałem taką sytuację z buk przy tym meczu Premier League, coś tam odwołali mi wynik bo działo się na stadionie i kibice wbiegli, no i moja wypłata stanęła w miejscu. Wysłałem wiadomość w niedzielę wieczorem, a tu cisza jak makiem zasiał. Wtedy pomyślałem, że to może jakiś fake support, bo po dwóch dniach nawet nie potwierdził odbioru.
Problem w tym, że jak masz 500 zł na koncie i czekasz na kasę, żeby znów naładować na następny mecz, to takie podejście to po prostu obraza. Oni tam sobie gadają o "działaniach po stronie gracza", a sami nic nie zrobią, żeby sprawę wyjaśnić. W moim przypadku trzeba było eskalować na Twittera, żeby cokolwiek drgnęło — i dopiero wtedy, po tygodniu, doszli do wniosku, że jednak mój zakład jest ważny.
Takie buk to lipa, bo niby masz tam swoje pieniądze, a oni traktują cię jak śmiecia. W sensie, że ktoś naprawdę nie ma czasu na takie numery, kiedy gra toczy się o realne hajs. Bankroll to podstawa, ale jeśli nie możesz liczyć na wsparcie, kiedy coś idzie nie tak, to po co w ogóle tam grać? 💸🔥
Linia się rusza — łap.
no ale serio, panowie, jakie tam „działań po stronie gracza” — przecież to jakbyście dzwonili do kasy na dworcu i wasz bilet leżał już w schowku, a oni by powiedzieli „to pana wina, że pan nie odebrał”. nie no, może ja jestem za stary na te bajeczki, ale u mnie nigdy nie było takich opowiadań — za moich czasów w legalny buk nawet taki lewy dostał odpowiedź w 24 godziny, nie żartuję.
ostatnio miałem tak, że wpłaciłem na konto, a system nie zaksięgował od razu — normalka, weryfikacja trwa, wiadomo. napisałem wiadomość o godz 16, dostatem potwierdzenie odbioru o 17, a następnego dnia rano już było „witam, wpłata widnieje na pańskim koncie”. nie histeryzowałem, nie wrzeszczałem na support, po prostu normalnie zapytałem o status — i działa. no ale wiecie, młodzi tego nie widzieli, dla nich to „świat się skończył”, jak nie dają odpowiedzi od razu.
a ci co ucinają sobie żarty z klientami, to ja tam widzę tylko jeden wniosek: albo ta firma ma za mało ludzi do roboty, albo za dużo czasu na wymyślanie wymówek. osobiście wolę zapłacić ciut więcej prowizji w miejscu, gdzie wiedzą, że pieniądze to nie żarty, niż tracić nerwy na wymówki pod byle pretekstem. naprawdę, facetom jak wy, którzy liczą na 200 złotych, a potem czekają tygodniami — to się nie opłaca oszczędzać pół grosza na niskim kursie, kiedy wsparcie jest taką loterią.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
200 zł i tydzień czekania na słowo? MateuszSlask, chłopie, wylejesz się zanim do nich dotrą, nie mówiąc o tym, że oni i tak cię wyrolują jak się da. Każdy operator najpierw podniesie limity, kiedy są duże szanse, a jak przyjdzie co do czego i ty chcesz swoje, to nagle "sorry, błąd systemowy", "czekamy na potwierdzenie od buro". Weryfikacja to jedno, ale ci co naprawdę kombinują, to nawet nie odpowiadają — bo wiedzą, że 90% graczy odpuści i pójdzie się poskarżyć gdzie indziej.
Sam miałem kiedyś wpłatę zablokowaną na 3 dni, podczas gdy system pokazywał "oczekiwanie". Wysłałem wiadomość, odpowiedź przyszła po 48 godzinach — i to była automatyczna: "proszę o dokument potwierdzający źródło środków". Dokument wysłany tego samego dnia, potwierdzenie odbioru przez noc, a wypłata ruszyła dopiero po tygodniu. W międzyczasie mieli czas obsłużyć dziesiątki nowych rejestracji, bo oni zawsze mają ludzi na pushy marketingowe, tylko nie na realne problemy.
JagielloniaPoznan gada o 24 godzinach i szacunku do klienta — fajnie, jakby wszyscy operator byli z lat 90tych, kiedy jeszcze nie liczył się profit na każdym kroku. Dzisiaj to jest walka o to, kto pierwszy zwinie cię w bankructwo, a wsparcie to tylko dekoracja. Jeśli nie masz już kilku tysięcy na koncie, zapomnij o realnym traktowaniu — oni cię zignorują szybciej niż zdążysz powiedzieć "nie fair".
Gdzie dowody?
Ej no ale serio… 😅 Jakby ktoś porównywał operator do dworca, to co to niby jest za porównanie? Tamtejsza obsługa czasem odsyła do planów, niechybnie, ale tam jednak masz bilet już w ręce, a tu mówimy o PIENIĄDZACH, które nagle znikają z systemu. Tydzień czekania to w moim odczuciu totalna porażka, nawet jeśli dostałem później kasę — bo przecież to nie ja miałem czekać na ich wolę!
A propos tych "działań po stronie gracza"… Może się mylę, ale jeśli system sam sobie blokuje transakcję bez powodu, to chyba to oni powinni coś z tym zrobić? Oni tam mają logi, ekipy techniczne, co tam wiedzą… A jak odsyłają mnie do "sprawdzania historii konta" albo "wklepywania kodu", to co to niby jest, próba zbycia klienta?
No i co z tym całym marketingiem? Oni lajkują nasze polubienia na fb, wysyłają kupony na 50% cashback, ale gdy trzeba pomóc, to nagle wsparcie jest w trójmiejskim call center z dziesięcioma ludźmi na etacie? 😂 Chociaż… może ja po prostu trafiłem raz w życiu na wyjątkowo beznadziejny operator, co? Bo jak czytam, że ktoś dostał odpowiedź w 24h i tyle, to aż niedowierzam!
Nowy tu, chłonę wiedzę.
no właśnie, widziałem już takie operator, co to mieli support podzielony na dwie kasy — jedna do nowych klientów, żeby ich zbałamucić i wpuścić na konto, a druga do tych co już mają realne problemy. facet co miał tam 3k na koncie, poskarżył się na blokadę wpłaty, a tu mu przyszła odpowiedź: „prosimy o cierpliwość, trwa okres promocyjny i obsługa priorytetowo traktuje nowe rejestracje”. no i co, mieli go olać bo nie był nowy? kurde, ja bym chyba rzucił się z nożem do ich biura w łodzi — naprawdę, w moim mieście kiedyś był taki operator co miał siedzibę przy ulicy Kopernika, ale to była lipa z siedzibą, bo tak naprawdę to we współpracy z jakimiś chłopami z ukryli się za cypryjską firmą.
no i ten przykład to najlepszy dowód, że jak nie masz odpowiedniego dziurawego worka papierków do wyciągnięcia, to jesteś nikomu niepotrzebny. ja kiedyś miałem taką sytuację z wpłatą 1500 zł, że system zawiesił ją na „wstępną weryfikację”, a support milczał cztery dni. napisałem maila, zadzwoniłem, a oni mówią: „proszę wysłać potwierdzenie adresu zamieszkania”. wysłałem to samo dnia — i co? zero reakcji przez tydzień. dopiero jak napisałem na fejsie i dodałem screenshoty do instagrama ich „obsługi klienta”, to odpisali po trzech godzinach z „przepraszamy, pomyłka systemowa”. no i teraz powiem wam, że albo oni mają jednego chłopaka do pisania odpowiedzi, albo celowo grają na zwłokę, bo wiedzą, że 90% ludzi się podda.
młodzi tego nie widzieli, ale ja pamiętam czasy, kiedy jeszcze w operator przyjmowali wpłaty bez zbędnego gadania i jak coś poszło nie tak, to od razu siadali do telefonu. dziś to jest jak wołanie na puszczy — wysyłasz wiadomość i modlisz się, żeby akurat ktoś nie był na urlopie albo nie zapomniał hasła do panelu. a ci co mówią „24 godziny to standard”, to chyba mają w głowie, że żyjemy w roku 1998 i listy przychodzą pocztą pneumatyczną.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Ej, a może wy tam wcale nie wiecie, jakie to jest naprawdę? Bo ja parę razy miałem do czynienia z tymi „super supportami”, co niby odpisują w 24h, a na końcu to było tak, że musiałem sam wszystko rozkminić i dopiero wtedy dali radę? Raz posłali mnie do działu weryfikacji, bo „mój adres nie pasował do bazy” — no a ja przecież tydzień temu zmieniłem mieszkanie i zaktualizowałem dane! Wysłałem im nowy dowód z nowym adresem, a oni tam mieli „problemy techniczne” i przez tydzień nic nie robili. Wtedy dopiero dodzwoniłem się na ogólny numer, trafiłem do faceta, co miał tyle empatii co kaktus, i okazało się, że po prostu zapomnieli zrobić update w systemie.
I teraz pytanie do was: skoro oni mają tyle „logów” i „ekipy techniczne”, to dlaczego muszę sam biegać po dokumentach jak jakiś podejrzany o pranie brudnych pieniędzy? 😅 Przecież to oni powinni wiedzieć, że adres się zmienił, skoro ja im to zgłosiłem! A jak już naprawdę zaczynamy mówić o blokadach na wpłatach albo zawieszonych wypłatach… No serio, kto z was kiedykolwiek dostał odpowiedź, która cokolwiek wyjaśniała? Bo u mnie to zawsze jest albo „trwa weryfikacja”, albo „proszę o cierpliwość”, albo coś w stylu „sprawdzamy Pana historię konta” — a ja mam na koncie 400 zł, nie 400 tysięcy! 💸
A ten wasz JagielloniaPoznan gada o „szacunku do klienta”… No dobra, niech mi ktoś powie, gdzie ten szacunek jest, kiedy muszę tygodniami czekać na jakąkolwiek reakcję, a oni tam sobie wysyłają te wszystkie pushy z „50% cashback”? Oni myślą, że my jesteśmy ślepi, że nie widzimy tych wszystkich reklam, podczas gdy naprawdę liczymy na to, że nasze pieniądze dadzą nam się w końcu wyciągnąć? 😔
Dopiero się uczę, ale jedno wiem na pewno: jak ktoś traktuje mnie jakby moje 200 zł były dla niego nic nie warte, to po co mam dalej grać? Chyba że ktoś ma jakiś super tajny patent, jak ich złapać za rękę, żeby nie olać mnie przy 200 złotych? Bo ja tam nie mam ochoty na kolejny tydzień czekania na „przepraszamy, pomyłka”.
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
ej, panie i panowie, tyle gadania o tych operator… to mi przypomniało mojego szwagra, który kiedyś jeździł zabałaganionym mercedesem starą trasą na Śląsk i miał problem z odbiorem dokumentów przez jakiś urząd. facet poszedł do okienka, a tam mu powiedzieli „panie, to nie nasza działka, proszę zgłosić się jutro”. szwagier machnął ręką i wsiadł z powrotem do auta — wiecie co zrobił? pojechał na miejsce osobiście, stanął pod budynkiem, znalazł odpowiedniego człowieka i załatwił sprawę w pół godziny. a nie czekał tygodniami na e-mail, nie pisał na fejsa, nie dzwonił na numer 400 osób… po prostu wziął sprawy w swoje łapy.
to samo jest z tymi operator — nie raz widziałem gorsze rzeczy, ale nigdy nie spotkałem operatora, który by w ogóle nie zareagował po drugim mailu albo po pierwszym telefonie. u mnie kiedyś wpłata na konto zawisła przez „błąd waluty”, bo wybrałem „euro” zamiast „złoty”, a system automatycznie zablokował transakcję. wysłałem wiadomość, nie doczekałem się odpowiedzi przez dobę, więc wziąłem sprawę w swoje ręce — zadzwoniłem bezpośrednio na numer z panelu, trafiałem na faceta, co miał tyle czasu co ja, jakbym go złapał w przerwie od papierkowej roboty.
powiedziałem mu: „słuchaj, wybór waluty to nie moja wina, że system ma problem ze skalą europejską”. facet od razu sprawdził logi, odblokował konto i wpłata była na miejscu po trzech godzinach. widać było, że ma co robić, ale jak już przyjął, że klient nie odpuści, to działał jak należy. i co mi wtedy przyszło do głowy? że ci co odsyłają do „działań po stronie gracza” albo milczą przez tydzień, to najczęściej mają po prostu za dużo obłożenia — albo, jak mawiał stary Miąsko z Wisły, „oni tam mają takich operatorów co liczą na to, żeśmy tak głupi, że odpuścimy po drugim mailu”.
więc moja rada jest taka: jeśli operator ignoruje was na pierwszej wiadomości, to nie piszcie drugiej — dzwońcie od razu na numer kontaktowy, który macie w ustawieniach, albo lećcie na ich stronę i szukajcie numeru ogólnego, nie tego „premium supportu” co kosztuje majątek. ja na przykład mam zapisany numer call center z Krakowa — tam nawet jak się trafi na faceta, co akurat ma gorszy dzień, to i tak coś ruszy szybciej niż przez ten cały automatyczny formularz. i pamiętajcie, panie młode: szacunek do klienta to nie papierowa deklaracja w regulaminie, tylko konkretne działanie w momencie, kiedy naprawdę chcecie coś załatwić. jak nie zareagują przy pierwszej próbie — bierzcie sprawę na poważnie, bo inaczej będą was traktować jak numer, a nie jak człowieka.
Ej, to może ja się dorzucę z własnej skóry… 😅 Bo ostatnio miałem z buk sytuację, która aż śmieszna, ale zarazem mega wkurzająca.
Wysłałem wpłatę w niedzielę wieczorem, system pokazuje „oczekiwanie”, a ja myślę, no trudno, weekend, co tam. Wysłałem wiadomość przez support wieczorem — automatyczny potwierdzenie odbioru, ładnie, spoko. W poniedziałek rano widzę, że dalej „oczekiwanie”, więc napisałem jeszcze raz, bo myślałem, że nie doczytałem. Tym razem odpowiedź przyszła dopiero we wtorek wieczorem i była… no sam nie wiem, jakaś taka „proszę sprawdzić historię konta i upewnić się, że transakcja była poprawna”. No serio? 😂 Transakcję sam przeprowadziłem, facet!
Akurat wtedy dostałem od nich push z „50% cashback za nowych klientów” — no i co, mam im teraz wierzyć, że oni tam na coś czekają, podczas gdy ja mam swoje 300 zł uziemione? Albo oni się z tym bawią jak z kotem z kłębkiem, albo naprawdę mają taki system, że milczenie jest częścią procesu… Ale do czego? Żebyśmy się poddali i poszli grać gdzie indziej?
Dodzwoniłem się w końcu do call center, trafiłem na faceta, co powiedział „ach, przepraszam, wina systemu, powinno być jutro”. No i fajnie, ale dlaczego nie mogli od razu napisać tego w odpowiedzi na moje pytanie? Przecież to nie jakaś wielka tajemnica, tylko zwykły błąd w ich maszynerii. Może gdybym nie dzwonił, toby dalej milczeli do następnego weekendu? 🤔
Albo może faktycznie tak działa ten biznes — liczą na to, że my się zniechęcimy i oni będą mogli te pieniądze gdzie indziej rozdysponować? Bo jak ktoś ma na koncie kilka stówek, to chyba nikt nie będzie się specjalnie spieszył, żeby mu pomóc… Szkoda tylko, że musiałem tracić czas i nerwy na łapanie ich pod telefon, zamiast po prostu grać. Ale cóż, dopiero się uczę, więc może to normalka w tej branży? 🙏
Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
no właśnie, jak ja czytałem te wasze opowieści, to od razu mi się przypomniał ten cholerny sezon 2007/08 z moją ukochaną Rakówką, kiedy to po meczu z Widzewem walczyliśmy o utrzymanie w trzeciej lidze i nagle okazało się, że nasza drużyna zapomniała zapłacić karę za niesportowe zachowanie kibiców. no i co? zebraliśmy się, napisaliśmy maile, dzwoniliśmy, a oni tam mieli swoje „procedury”, „weryfikację” i nic przez trzy tygodnie — dopóki nie przyjechał osobiście prezes zespołu i nie wręczył kary na ręce sędziego głównego w środku meczu.
a u was, w tych buk, niby macie do czynienia z czymś prostszym — kasa idzie i kasa wychodzi, a i tak tyle szumu. ja kiedyś miałem blokadę 700 zł przez to, że system uznał moją kartę płatniczą za „podejrzaną” — bo niby „zagraniczna transakcja” choć wcale nie była. wysłałem wiadomość, czekałem, czekałem, a tu nagle po tygodniu przyszło „przepraszamy, pomyłka”. no i co? ja przez ten tydzień nie mogłem nawet postawić na mecz ligowy o którejś wieczór, bo miałem kasę w systemie, ale niedostępną — a oni tam sobie robili marketingowe pushy o „super kursach”.
takie rzeczy to mnie wykańczają bardziej niż najgorszy sędzia w starciu z Arką Gdynia. dziś musisz mieć nie tylko szczupłe nogi, żeby grać, ale i grube nerwy, żeby wyciągnąć własne pieniądze.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Ej, no serio, co to za loteria z tymi operator… 😭 Jakbym nie wiedział, że to normalka, tobym się jeszcze pomylił.
Sama miałem taką sytuację z blokadą 1200 zł przez „błąd systemu walutowego” — tak, to ten sam numer, co tu wszyscy wymieniają, bo akurat trafiłam na ten operator, co ma call center w Kielcach. Wysłałam maila wieczorem, a tu odpowiedź dopiero w czwartek: „proszę o potwierdzenie źródła środków”. No dobra, ale system przecież nie mógł tego sam sprawdzić? Ja przecież kartę mam z polskim bankiem, historię płatności idealną… A oni tam wolą, żebym ja im ręcznie kopiował wyciągi z konta zamiast ich systemy działać?
Dzwonię więc na ich numer ogólny (tego „premium” nie dajcie mi nikomu, bo to lipa), trafiam na faceta, co aż westchnął słysząc moje „problem z blokadą”. Po trzech minutach już miałam potwierdzenie, że to pomyłka działu compliance — ktoś źle zaklasyfikował transakcję jako „zagraniczną”, bo akurat miałem w nazwie frazę „international”. Serio, jakie to jest żałosne? Mieli logi, mieli historię, mieli wszystko — a czekałam cztery dni, żeby ktoś wcisnął „rozwiąż problem”.
I teraz najlepsze: jak już dostałam kasę, to dostałam też promocję na 50% cashback z kodem na maila. Tak, dokładnie w momencie, kiedy moje pieniądze były niedostępne. Oni myślą, że to mnie zachęci do postawienia większego kuponu? 🍺
Moja rada na start: bierzcie sprawę w swoje łapy od razu. Pierwszy mail/wiadomość — nie doczekaliście się odpowiedzi w 24h? Dzwonicie. Numer ogólny, ten co jest w regulaminie, nie ten „szczególny” dla VIP-ów. Oni tam mają swoich ludzi, co faktycznie coś robią — reszta to albo lenistwo, albo próba zniechęcenia.
I jeszcze jedno: jak widzicie, że wasz operator wysyła wam „super oferty” w momencie, kiedy wasze pieniądze są blokowane — to znaczy, że oni liczą na wasze samobójcze typy, bo inaczej straciliby klienta. Nie dajcie się na to złapać. Raz się żyje, a 200 zł czy 1200 zł to są wasze ciężko zarobione żetony — nie pozwólcie, żeby mieli was wykiwać na zasadzie „zabierz swoje pieniądze z powrotem i graj dalej”.