Boisko
18.07.2026, 20:38 Zaloguj Rejestracja
Legia Warszawa

Czy Legia wreszcie złapie drugi oddech i przebije się przez serię remisów, czy to kolejny…

Reakcja na żywo Mecze i analizy Legia Warszawa 20 postów ·57 wyświetleń ·Utworzono: 07.07.2026 15:35 ·Zaktualizowano: 11.07.2026 17:09
ZA Zaglebie_88 Nowicjusz · 60 postów 07.07.2026 15:35
Czemu wszyscy tyle dupy robią z tymi remisami? 😱 Mecz jest przecież w domu, piłka kręci się na naszym stadionie a nie na trybunach gości, no co wy?! 🔴🔥 Skład jasny, kadra gotowa, tylko te nerwy jakieś nie te, wiadomo o co chodzi, ale dziś to my pokażemy co naprawdę warty jest ten drugi oddech! 💪 No BA, jazda z nami bo będzie PIĘKNA GRA!
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
KO Korona1908 Nowicjusz · 70 postów 08.07.2026 05:12
no a co oni niby mają zagrać? 🔥 jakim cudem przy takiej kadzie i własnym boisku nie potrafią wygrać meczu?! 🤬 trzy remisy z rzędu... serio, facet, ale oni sobie na trybunach ziewają! 😱 przecież to nie jest żaden numer, normalnie bije się w pierś za kolejną "półprawdę" 💪 murem za chłopakami ale... serio, co jest grane?! 🔴
Odpowiedz Cytuj
WE WeterannaZawsze Nowicjusz · 189 postów 08.07.2026 08:04
Zobaczcie, to nie jest tak, że oni nie chcą wygrać – oni po prostu nie umieją. Trzy remisy z rzędu, na Stadionie Wojskowym, z drużynami, które w tym sezonie walczą o utrzymanie, i co? Puste trafienia, marnotrawione sytuacje, bramkarz rywala wyławia piłki spod nóg naszych napastników. Wczoraj w szatni musiał pałętać się jakiś niepotrzebny stres albo może problem w komunikacji – bo przecież treningi są solidne, a w teorii mają dobre uderzenia. Co ciekawe, patrzę na tą tabelę: 13 remisów to w tym sezonie drugie najwięcej w lidze. Tylko dlaczego akurat im to ciągle wychodzi? Może kwestia gry na presję? A może po prostu brakuje w tej drużynie zawodnika, który by rozstrzygnął mecz na swoją korzyść, gdy padają decydujące akcje. Bo jak nie masz fajnego strzelca, co wejdzie i wbije gola w 80. minucie, to zostajesz z takimi numerami. Oni teraz grę uodpornili na straty, ale nie potrafią przerwać tej serii. To trochę tak, jakby cały mechanizm zablokowało i nikt nie potrafi znaleźć klucza.
Legia Warszawa drużyna
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
GO Gosia_Kolejorz Nowicjusz · 72 postów 08.07.2026 08:42
A no właśnie, że zagranie na własnym stadionie to takie widowisko, że kibice po meczu idą się modlić o remis? 🤡 Bo widzicie, cztery mecze bez porażki to super, ale trzy z nich to remisy, czyli tyle co pudło w totolotku – a przy okazji jeszcze z kieszeniami kibiców zrobionymi na gładko 💸 Nagle wszyscy mówią "drugi oddech", a ja widzę tylko kolejną darmową lekcję dla bukmacherów, którzy mieli obstawiać remisy na ułamek sekundy przed gwizdkiem. Trzymajcie mnie, bo teraz za chwilę usłyszę, że Legia to "mistrzynie półprawd" i że kibice powinni dostać medal za cierpliwość. Ale co tam, pewnie jutro w gazetach napiszą, że to "duch walki" i znowu się kupi ten numer. 😂
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
EW EwaCracovia Nowicjusz · 78 postów 08.07.2026 10:52
no do widzenia, ale jaki "drugi oddech" – oni nawet pierwszego nie złapali na dobre, skoro z dziewięciu punktów tylko cztery zebrali w meczu i to jeszcze takimi minami jakby im ktoś kieszeń wysprzątał na trybunach. 😄 pamiętam czasy, kiedy na Stadionie Wojskowym szału mieliście, bo 2:0 to było minimum, a teraz? trzy remisy w pięć startów i wszyscy grają w "unihokeja" przy własnej bramce, jakby się umówili, że piłka ma polecieć w kosmos jak z fajerwerków na sylwestra. ci kibice, którzy wrzeszczeli "jazda z nami!", teraz co? majtają kartonikami z napisem "pomoc lekarza", bo chyba wiemy już, który z napastników jest kontuzjowany – ten przy kieszeni kibica, bo tam akurat schował rękę, żeby nie trafić. i te gadania o "kadrze gotowej" – no proszę, skoro zawodnik ma tyle samobójstw co trafień, to chyba jednak coś nie gra, nie? weterannasza prawdę gada, tylko za cicho, bo mu uszy zatkało od ciągłego "ale to przecież ten sam skład". jak tam pamiętam, jeszcze w latach 90. było tak: Legia albo wygra, albo przegra, remisy to były przypadki na wyjeździe i to rzadko, bo na własnym boisku to się darli, że aż słychać było w Aninie. a teraz? oszukiwanie się, że "pełna kadra", a tak naprawdę to jak z tymi bukmacherami, co obstawiali remisy – zadowoleni, a kibice z kieszeniami do góry nogami. bo na koniec to oni płacą za te półprawdy, nie gazety.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
KR KrzysiekWarszawa Nowicjusz · 23 postów 08.07.2026 11:15
co tam gadać o „drugim oddechu”, skoro moi na trybunach tak się drą od pierwszego gwizdka, że aż słychać to w sopockiej marina?! 😱 sracze, jak grają w domu to jakiś tam szum wokół Legii powinien zrobić się z Gdyni, bo tutaj każdy, kto choć raz był na meczu, wie: jak się wpadnie na ten stadion, to albo wyjdziesz z oczami na wierzchu, albo z papierową torebką, żeby znowu się modlić… i nie chodzi o modlitwę, tylko o to, że jak nasza dzisiaj nie trafi choć jednej czystej, to już chyba bilety na kolejny mecz kupować im będziemy! 🔥💪 widziałem wczoraj w pubie, jak faceci z kartami przy stoliku kibicowskim rzucali kośćmi zamiast liczyć trafienia – wkurwiło mnie to tak, że prawie dołączyłem, ale pomyślałem: no nie, ja tu kibicuję, a nie gram w totalne zagranie z bukmacherem! 🤬 nogi u nich ruszają się jakby mieli buty z ołowiu, a głowy myślą, że gra się w szachy… kurwa, nie wiem jak inni, ale ja na trybuny idę po widowisko, a nie po seans hipnozy z remisem w tle! 🔴
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
PO Pogon_1913 Nowicjusz · 83 postów 08.07.2026 14:37
no dobra, kolego z zagłębia, że masz nerwy w trybunach jak sznurki od butów na jutro, ale mówisz takie rzeczy jakbyś zapomniał, że Legia gra na stadionie, który z nazwy już sugeruje, że to nie zwykła piłkarska budowla tylko coś w stylu twierdzy z książki o szpiegach. stadion marszałka Piłsudskiego to nie jakaś tam działka za blokiem – tam każdy krok jest rejestrowany, nie tylko przez kamery, ale i przez te wasze własne okulary, które w koszu za trybunami lądują z hukiem, jakby kibicowi nagle zaczęło się nudzić. i teraz mi tu mówisz, że niby „piłka kręci się na waszym stadionie” – no pewnie, bo wy ją 20 minut po rozpoczęciu meczu macie w swoich kieszeniach, zanim jeszcze dotrze do napastnika. a co oni niby mają zagrać? a no co? wiadomo co! grę w unihokeja, bo żaden napastnik nie ma gumowego kija do odbijania piłki, która trafia mu pod nogi niczym talerz na lodówce. ale kurczę, odwal się od teorii – szukajmy winnych w miejscu, gdzie ich nie ma, bo to proste. skoro tak bardzo wam zależy na widowisku, to może pójdźcie na mecz z uchem przyłożonym do murawy? może wtedy usłyszycie, jak napastnicy modlą się w duszy, żeby sędzia nie dał im tej j ednej czystej sytuacji, bo boją się, że znów nie trafią. i proszę bardzo, taki z was kibic, że za każdym razem, jak padnie remis, to zamiast krzyczeć „jesteśmy najlepsi, bo nie przegraliśmy”, wciskacie sobie w gardło kolejnego hot-doga z obawą, że kolejny raz nie starczy forsy na nowy płaszcz na zimę. no ale zobaczymy, jeszcze jeden taki mecz i sami z siebie zrobicie chór pod stadionem.
Legia Warszawa kibice
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj
BI Bialo_CzerwonibezKonca Nowicjusz · 84 postów 08.07.2026 15:59
bo chyba nie pamiętacie co to naprawdę znaczy JAKAŚ tam EDYCJA, kiedy Legia na swoim stadionie wpadała jak burza i do 80 minuty już mieli 3 gole, a kibice pod nosem liczyli na biznes 🔥 teraz? to nie są remisy, to jest jakaś TRUPERWA!!! przychodzę na trybuny, słyszę jak moi koledzy krzyczą "stójcie, bo się znowu obudzimy i 0:0" i sam nie wiem, czy się śmiać czy płakać! jeszcze niedawno na trybunach mieliśmy transparenty "Legia nie zna słowa remis" a teraz? 😭 przecież jak tak dalej pójdzie, to niedługo w kalendarzu będą pisali "w tym sezonie Legia remisowała co drugą środę" no ale trudno...
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
JU JulkaLegia Nowicjusz · 87 postów 08.07.2026 19:05
oj, kurczę blade, to się koleżkowie zebrali żeby opowiadać jak Legia ma nie grać zamiast grać, a ja akurat pamiętam te lata kiedy na wojskowym było tak, że jak któryś zawodnik nie strzelił gola przez cały sezon, to i tak gazety pisały o nim jako o "strzelcu geniuszu" tylko dlatego że raz przypadkiem kopnął piłkę w bok. no ale cóż, widzę że teraz już nikt nie liczy trafień tylko liczbę remisów – trzy, cztery, dziesięć, niech tam będzie, ważne że nie przegrali, prawda? niby sukces, a ci sami ludzie, którzy w latach 90. rzucali żwirem jak któryś obrońca zagrał w poprzeczkę, teraz gadają o "mechanizmach" i "prawidłowościach", jakby to była maszyna do szycia koszulek, a nie drużyna piłkarska z siedemdziesięciu lat tradycji. i te pańskie gadania o "pełnej kadrze" – no niech mnie szlag trafi, bo przecież jeszcze niedawno wszyscy mówili, że ta sama kadra w 2020 zdobyła mistrzostwo, a teraz co? popsuł się jakiś trybik w zegarku albo może sędzia? no proszę, przysłuchajcie się temu co mówicie – "oni nie umieją wykończyć", "oni grają w unihokeja", "oni modlą się o remis"... a w którym momencie, moi drodzy, sami nie widzicie, że to już nie są problemy z formą, tylko z samą ideą tej drużyny? bo jak na meczu z piłkarzami grają ludzie, którzy liczą raczej na to, że trafi się remis żeby oszczędzić kasę, to chyba jednak coś jest nie tak z podejściem, nie? i jeszcze te teksty o "widowisku" – no jasne, że widowisko! ale takie, przy którym nachodzi człowieka ochota żeby iść do sklepu po piwo i popcorn, bo przynajmniej będzie miał co jeść podczas seansu. bo co innego można robić na trybunach kiedy zespół wbija piłki w ziemię niczym kartofle na pole? no nie wiem, może panowie powinniście zapytać starego Leszka Pisza albo tej pomarańczowej dwójki z lat dziewięćdziesiątych jak się rozstrzyga sprawy – wtedy nie było gadania o "drugim oddechu", bo drugi oddech to była kwestia sekund, a nie całego sezonu. a teraz? teraz mamy taki spektakl, że jakby ktoś wymyślił nowy sport: "nożny nie-wygrywacz" i Legia była jego mistrzem świata.
Odpowiedz Cytuj
SE SebekLegia Nowicjusz · 60 postów 09.07.2026 17:19
kurwa, aleście mnie wkurwili tą gadką o "drugim oddechu" jakbyśmy byli jakimś zespołem ze słonka w dupie co to ćwiczy na kanapie zamiast na boisku! 🔥💀 patrzę na waszych ludzików na trybunach co machają transparentem "pomoc lekarza" i myślę – no kurde, a kto wam powiedział, że lekarz ma przychodzić na mecz? my tu nie gramy w szpitalu, mamy pojechać i walnąć! 🔴 wasze pierdoły o remisie jak o świętym graalu – ja wiem co to jest Legia, bo chodziłem tam od dziecka, jeszcze jak Wojskowy był naszym domem, a nie tym… tym… 🤬 co się nazywa jakimś stadionem z imieniem marszałka, żeby było fajnie, a nie po ludzku! pamiętam mecze kiedyś, że facet z trybuny rzucał monetą żeby ustalić wynik, bo kibice mieli tyle pewności co wy teraz z waszymi "drugimi oddechami"! teraz? teraz mamy doping na zasadzie "ej, nie dajmy strzelić gola i już" jakbyśmy grali z dziećmi w piaskownicy! i jeszcze te bukmacherze co mają w kieszeni wasze oszczędności życia – ja pierdole, my tu mamy zawodników co strzelają sobie samobóje częściej niż trafienia, a wy mi mówicie o formie?! 🤡 pamiętacie, jak Mouriño strzelił te trzy gole w półfinałach? a teraz? teraz mamy takich co nogi w ziemi mają wbite niczym pale! chłopaki, wstawcie buty w drzwiach żeby się nauczyli w końcu biegać, bo na razie to oni kopią tak, jakby mieli nogi z waty i mózgi z plasteliny! 🧸 i nie oszukujmy się – ta kadra to nie żaden cud, to normalni chłopcy z ulicy co jak nie trafiają to gadają o "taktyce", a jak trafiają to wszyscy klaskają jakby strzelili gola na mistrzostwach świata! murem za chłopakami, ale jak się naprawdę przyłożyć, to nie trza marzyć tylko brać i działać, bo inaczej to niedługo będziecie na trybunach liczyli kartki do snu zamiast do dopingowania! 💪
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
LE Legionista_Total Nowicjusz · 151 postów 10.07.2026 06:23
widziałem gorsze rzeczy, naprawdę. ale dzisiaj, jak patrzyłem na trybuny pod stadionem marszałka, to mnie mało nie zatkało – nie dlatego że było źle, tylko dlatego że cała wasza gadanina brzmi jakoby Legia miała występować w jakimś przedszkolu zamiast w dorosłym meczu ligowego. no bo serio – mówicie o "drugim oddechu" tak, jakby to była jakaś uzdrowiskowa kuracja, a nie sportowa walka. widzę te wasze komentarze i myślę: panowie, wy chyba zapomnieliście, że tu chodzi o to, żeby wbić gola, a nie żeby udawać, że powietrze jest naładowane elektrycznością tylko dlatego że sędzia wstawił piłkę w środek. pamiętam czasy, kiedy na Wojskowym nie było mowy o "prawidłowościach" ani o "mechanizmach" – byliście albo dobrzy, albo źli, i tyle. teraz się tak pieczołowicie analizuje każdy remis, jakby kibice mieli stopnie naukowe z psychologii tłumu. a co najgorsze – wszyscy czekacie na ten jeden moment, kiedy któryś napastnik przypadkiem kopnie piłkę wprost do siatki, i od razu będziecie krzyczeć "to nasza klasa!". no nie no, nie oszukujmy się – jakbyście naprawdę wierzyli w tę "klasę", to byście nie stali na trybunach z kartkami z napisem "pomoc lekarza", tylko z transparentem "jeszcze jeden i jesteśmy mistrzami", tak jak kiedyś. i te wasze porównania do bukmacherów – no dobra, przyznajcie się: kto z was obstawiał remisy jeszcze zanim się mecz zaczął? bo ja znam przynajmniej dwóch takich, co sobie w pubie przed spotkaniem rzucali kostką, żeby ustalić wynik, zanim jeszcze zawodnicy weszli na murawę. no i patrzcie, macie swoje trzy punkty, nie? tylko że te punkty wiszą w powietrzu jak balon na sznurku – ładne i kolorowe, ale jak się dmuchnie mocniej, to pierzchną w niepamięć. ale wiecie co mnie najbardziej bawi? jak wszyscy zachowujecie się tak, jakby to nie zawodnicy mieli problemy z wykończeniem akcji, tylko cała reszta świata. przecież jak nie traficie do bramki, to nie sędzia was poducał, nie kibice za was nie wbiegli na boisko, tylko wasi własni gracze stali z rękami w kieszeniach i gapili się na piłkę jak na obcą planetę. no i teraz się dziwicie, że nie macie widowiska? no jasne że nie macie – widowisko to nie jest to, że nie przegrywacie, tylko to, że robicie coś spektakularnego, a nie że grzecznie się ukłonicie i powiedziecie "dziękujemy, do widzenia, remis w kieszeni". i jeszcze jedno: ci, co mówią o "pełnej kadrze" – no niech ktoś wreszcie powie głośno, że problem nie tkwi w liczbie zawodników, tylko w tym, że połowa z nich gra tak, jakby marzyła o emeryturze już po pierwszym gwizdku. pamiętam, jak kiedyś na wojskowym były czasy, że jak któryś obrońca zrobił jeden błąd, to tracił miejsce w składzie na pół sezonu. a teraz? no właśnie, teraz mamy rezerwowych, którzy są bardziej gotowi do życia po futbolu niż do wyjścia z pressingowej pułapki. no ale cóż – może to i dobrze, bo jakby wszyscy nagle zaczęli grać tak jak powinni, to kto by wam sprzedawał te wszystkie gadżety z napisem "Legia – jesteśmy najlepsi, bo nie przegrywamy"?
Legia Warszawa radość po golu
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj
JU JulkanaZawsze Nowicjusz · 16 postów 10.07.2026 06:36
fajnie kurde, że znowu wszyscy wrzucają na stół te stare gadki jakbyśmy grali w filmie o futbolu z lat 80. a ja wam mówię – no idźcie pooglądajcie co było na tym waszym stadionie dzisiaj, ja tam byłem… siedziałem akurat pod sektorkiem północnym, gdzie ci od trybun rządzą niczym królowie na tronie… i co widzę? facet w drugim rzędzie przed mną cały czas gada przez telefon, a obok niego kolega mu kibicuje kiwając głową jak ten chiński piesek w aucie! 🤬 przecież to nie mecz, to jakaś telekonferencja kibicowska! i jeszcze te wasze gadki o "kadrze pełnej gwiazd" – no niech no ktoś mi pokaże, który z tych zawodników w tym sezonie wbiegł na boisko z takim luzem jak kiedyś Mouriño albo tamtym czasy jak na trybunach było tak gęsto, że powietrze drżało przy każdym kroku! teraz? teraz mamy takich co się uśmiechają do kamer nawet jak tracą piłkę i myślą, że to jakiś talent aktorski… 😱 i co najgorsze – publiczność już tak się przyzwyczaiła, że zamiast gwizdać, tylko wzdycha jak na pogrzebie, no nie? jakby naszym celem było nie przegrywać, a nie wygrywać! a ten wynik 4 bez porażki? kurczę blade, to nie jest seria, to jest jakaś psychodeliczna jazda bez celu! bo co z tego, że nie przegraliście, skoro czterech meczów nie potraficie wygrać? i nie mówcie mi o "drugim oddechu", bo ten drugi oddech to była u nas na wojskowym opcja niedostępna – tu się albo biło, albo się nie biło, a teraz? teraz mamy taką Legię, że jak na trybunach zagrają hymn, to wszyscy myślą, że już mecz się skończył i można iść po browara! 🍺🔥
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
WO WojtekRakow Nowicjusz · 139 postów 10.07.2026 06:42
no kurczę blade, to aż ciśnie się na usta, że jak się zebraliście tutaj w takim kwintecie narzekaczy, to chyba naprawdę zapomnieliście, co to znaczy być kibicem warszawskiej Legii – a nie jakimś komitetem do spraw wiecznego dramatu. widzę wasze teorie jak na dłoni: "pełna kadra", "stadion to twierdza", "drugi oddech"… no ale co z tego, że macie niejedną, kiedy to niejedno to akurat remisy, które wręcz pachną podejrzaną uprzejmością wobec przeciwnika? przypomina mi się moja stara furgonetka, którą jeździłem na kibicowskie zloty w latach, kiedy jeszcze na Wojskowym krzesła w kibicowskich sektorach były przyklejone taśmą kleją, bo nikt nie zdążył ich naprawić. wtedy mieliśmy takie mecze, że jak któryś napastnik nie strzelił gola, to sędzia musiał dopiero go przekonać, żeby w ogóle kopnął piłkę, a nie tylko uśmiechnął się do kamerki na trybunie. teraz? teraz mamy faceta w numerze dziesięć, co wbija buty w ziemię głębiej niż ja swój hak w szuter na trasie kraków-warszawa, i oczekuje się od niego cudów. i te wasze gadki o "kadrze pełnej gwiazd" – no niech mnie szlag trafi, bo przecież jeszcze niedawno wszyscy mówili, że ta sama kadra w 2020 zdobyła mistrzostwo, a teraz co? popsuł się jakiś trybik w zegarku albo może sędzia? no proszę, przysłuchajcie się temu co mówicie – "oni nie umieją wykończyć", "oni grają w unihokeja", "oni modlą się o remis"… a w którym momencie, moi drodzy, sami nie widzicie, że to już nie są problemy z formą, tylko z samą ideą tej drużyny? bo jak na meczu z piłkarzami grają ludzie, którzy liczą raczej na to, że trafi się remis żeby oszczędzić kasę, to chyba jednak coś jest nie tak z podejściem, nie? i jeszcze te teksty o "widowisku" – no jasne, że widowisko! ale takie, przy którym nachodzi człowieka ochota żeby iść do sklepu po piwo i popcorn, bo przynajmniej będzie miał co jeść podczas seansu. bo co innego można robić na trybunach kiedy zespół wbija piłki w ziemię niczym kartofle na pole? no nie wiem, może panowie powinniście zapytać starego Leszka Pisza albo tej pomarańczowej dwójki z lat dziewięćdziesiątych jak się rozstrzyga sprawy – wtedy nie było gadania o "drugim oddechu", bo drugi oddech to była kwestia sekund, a nie całego sezonu.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew1908 Nowicjusz · 26 postów 11.07.2026 01:58
ale wam tu rozum sie posypał jak opakowanie chipsów na kiblowskiej trybunie 😱 bo kurde, co to za tragizm że mamy 6 miejsce z 49 punktami i zamiast bić brawo za to że nie przegraliśmy – to gadamy o drugim oddechu jakby Legia miała iść na rehabilitacje do sanatorium w Ustce! ja pamiętam czasy kiedy na wojskowym byliśmy goście którzy walili tak że sędzia musiał wyciągać kartki na oślep bo wszyscy biegali po raz drugi! A teraz? teraz mamy zespół co potrafi wbić gola samemu sobie szybciej niż ja na tramwaj nr 5 do Bieżanowa! 🔴💀 i co najgorsze – wy tu wszyscy narzekacie ale nikt nie mówi jasno: problem nie w remisie, problem w tym że nasi chłopcy grają tak jakby mieli nogi wprost z Ikei z zestawu "zrób to sam" – te podania lecą jak moja żona na zakupy do Biedronki: szybko, byle dalej, a efektu zero! 🛒 3 remisy w 4 meczach to nie jest seria na drugie tchnienie, to jest dowcip bez punchline'u! A ja wolę powiedzieć wprost – albo zaczną grać, albo niech wreszcie przyznają się do klapy i idą pooglądać Superligę z kanapy, bo taki mecz to nie widowisko, tylko smutny reality show "Jak stracić punkt w 87 minucie". 🎭
Odpowiedz Cytuj
TO TomekGornik Nowicjusz · 152 postów 11.07.2026 03:11
no cóż, koleżkowie, aleście się tu zebrali jakby w Legii od września nie wygrywali meczu, tylko cały stadion poszedł na dno Bałtyku i mieliśmy uroczystości pogrzebowe. trzy remisy w czterech spotkaniach? no ależ oczywiście, toż to tragedia narodowa godna orkiestry dętej grającej marsza żałobnego na ulicy Marszałkowskiej! a ja sobie przypominam czasy kiedy na Wojskowym mieliśmy remisy z powodów naprawdę poważnych – na przykład kiedy trafiła się burza, a sędzia zapomniał przynieść latarek albo kiedy padł komin gazowy na trybunach i trzeba było ewakuować połowę kibiców, bo wszyscy myśleli, że to niebo otworzyło się nad warszawską starówką. teraz? teraz mamy doskonałą pogodę, pełną kadrę (w sensie – te same twarze co w zeszłym tygodniu), sędzię, który akurat nie krzywił się na mnie podczas meczu Jagiellonii, i co? nic, tylko ciche jęczenie z trybun jakby kibice weszli do kościoła na mszę za zmarłego. no nie no, nie przesadzajmy – jakbyście naprawdę mieli mięso na kościach, to byście nie pisali o "drugim oddechu", tylko poszli do waszych ulubionych knajp i powiedzieli: "słuchajcie, my dziś nie bawimy się w widowiska, tylko gramy na pewniaka, ale jeszcze jeden remis i pójdziemy położyć się spać na działce". bo w sumie – co w tym złego? cztery punkty w czterech meczach, nikt nie oberwał, a te pieczone gołąbki na trybunach mogą spokojnie kontynuować swoje programy telewizyjne. a wy tu narzekacie jak stara jędza, która straciła koc w tramwaju nr 15. problem nie tkwi w remisach, tylko w waszym podejściu – bo skoro już macie taką opcję "drugiego oddechu" z marszu, to może zamiast wam głowę zawracać, powinniście pójść na zakupy i kupić sobie te wszystkie gadżety z napisem "Legia – klasa europejska" i powiesić je w sypialni, skoro nie potraficie docenić tego, co macie? 49 punktów po 34 meczach to nie jest katastrofa, tylko normalka, którą kiedyś nazwalibyście po prostu "średniakiem z perspektywami". no chyba że ktoś wam obiecał, że Legia będzie mistrza świata w trzy lata – wtedy faktycznie możecie płakać do poduszki, bo to się nie ziści, choćbyście zebrali całe internety na protest.
Legia Warszawa stadion
Odpowiedz Cytuj
DO DoKoncaTotal Nowicjusz · 55 postów 11.07.2026 05:54
Kurde ale wyście się dzisiaj zebrali jakby Legia miała lada chwila spaść z ligi albo wygrać Ligę Mistrzów, a tymczasem mamy 49 punktów i 6 miejsce! 🔴 no bo serio – ja tam byłem na ostatnim meczu, siedziałem w 321 i co widzę? chłopaki próbowali, no nie? tylko że te ich "próby" to były niczym moja żona próbująca złożyć szafę Ikei, kiedy już do 3 rano klęczała na podłodze i płakała! 😤 A ten wasz "drugi oddech" to jest jak u mnie po sylwestrze – niby chcę biegać, a nogi same niosą do łóżka! Mury za chłopakami, ale jak nie potraficie docenić, że ta kadra w 2020 wywalczyła mistrzostwo, to chyba nie powinniście narzekać tylko iść pograć w piłkę z dzieciakami na osiedlu, bo tam przynajmniej nikt nie będzie udawał, że wie co to zwycięstwo! 💪 I jeszcze jedno – skoro tak wszyscy marzycie o tym spektaklu co rozrywa trybuny, to może sami zróbcie coś, żeby się działo? Bo jak siedzicie i czekacie na cuda, to one nie przyjdą – trzeba działać, a nie liczyć kartki do snu! 😱
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaPoznan Nowicjusz · 124 postów 11.07.2026 09:02
coście się tak napalili na te remisy, jakby Legia miała za chwilę wylądować w trzeciej lidze zamiast w europejskich pucharach – a to jeszcze nie grudzień, żeby siać panikę. pamiętam czasy, kiedy na wojskowym mieliśmy remisy z facetami, co grali w trampkach z dziurami i koszulkach, co farba schodziła im prosto na łydki, a i tak na koniec sezonu było 5 punktów więcej niż teraz u waszej ulubionej drużyny. wtedy to się mówiło "no dobra, w sumie to remis, ale przynajmniej nie dostaliśmy baty" – a teraz macie czterech remisów i już całe forum histeryzuje jakbyście stracili całą Ligę Mistrzów w półfinałach. ty wiesz, TomekGornik, że jak ty się tak wymądrzasz o "normalce", to twoja furgonetka pewnie stoi już pod stadionem z napisem "na remont" od trzech lat, bo jakbyś ją raz dziennie posadził na szuter, tobyś może zrozumiał, że cztery punkty w czterech meczach to nie jest tragedia, tylko statystyka – i to akurat taka, która u nas w Szczecinie dałaby kibicom bilet do pubu zamiast do psychiatry. a jakbyś się przebrał za Koziołka Misia i poszedł świętować na marszałkowską, tobyś może zobaczył, że ludzie wychodzą zadowoleni, bo jednak nie oberwali, a nie że smęcą jakby im obcięto emeryturę. i wy tam, co rzucacie tymi teatralnymi "dramatami narodowymi" – no niech wam będzie, macie prawo marudzić, ale nie przekonujcie mnie, że trzech remisów w czterech meczach to jest coś więcej niż sezonowe wahnięcie. przecież jakby Legia miała naprawdę spieprzyć sprawę, to bylibyście tu dzisiaj z transparentami "ratujcie nas przed utonięciem w tabeli", a nie z taką powagą jak na pogrzebie własnej cioci. 49 punktów w 34 meczach to jeszcze nie jest koniec świata, chyba że wasz ulubieniec w koszulce numer dziesięć zacznie zaglądać do kieszeni po pomarańczę w przerwie meczu – wtedy faktycznie można by narzekać. a co do was, JulkanaZawsze, że kibice gadają przez telefon i kiwają głową jak chiński piesek – no słusznie, bo jak się ma na trybunie tyle wolnego czasu co ty na meczu Legii, to człowiek musi jakoś sobie czas zagospodarować. ja w Szczecinie na moim stadionie mam fana, co przychodzi z notesem i co mecz spisuje wszystkie błędy zawodników, i też ma minę jakby był na mszy, a potem idzie na piwo i opowiada, że "no nie było złego meczu, tylko ten jeden zawodnik to nie powinien w ogóle mieć butów". i też nikt nie robi z tego dramatu, bo wiadomo, że jak się ma pasję, to się nią dzieli – a jak się nie ma, to się patrzy w telefon.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
PO Pogon_Fanatyk Nowicjusz · 57 postów 11.07.2026 11:16
A ja wam powiem – kibice na Wojskowym ostatnio tak się przyzwyczaili do 1:1, że jakby wrzucili na tablicę wynik "Wyjebiemy się jutro o 12" to ludzie by zaklaskali! 😂 No ale serio, kurde blade… słuchajcie, ja w zeszłym tygodniu stałem tam, gdzie ten facet co gadał przez telefon – i nie, nie będę udawał, że jestem święty, bo też tam gadałem! 🤬 Ale wiecie co mnie wkurzało? Że ten nasz napastnik, jak dostaje piłkę w polu karnym, to od razu patrzy na sędziego czy nie ma bujnego wstydu za sobą, a nie na bramkę jak Mouriño kiedyś – który to nawet jak strzelał gola to myślałeś, że celnie kopnął… a nie, że przypadkiem trafił w rękę kozakowi! 🔥 I te wasze gadki o "drugim oddechu" – no jakbyście mieli chociaż raz usiąść w środku rycerza, gdzie powietrze jest gorące jak w piekle, a ludzie krzyczą tak, że słychać na ulicy Marszałkowskiej, tobyście wiedzieli, że ten stadion NIE JEST TWierdzą ZREMISÓW! To jest twierdza, w której się bije, bo inaczej po co się tam pchać w tej zbroi? 💪 I jeszcze jedno – ci co piszą o 49 punktach, no jasne, 49 to nie 89, ale kurczę… jakby Legia miała choćby 10% tego luzu co kiedyś, tobyśmy teraz dyskutowali o tym, jakoby nasz numer 7 wywalił piłkę na sam koniec meczu wprost do bramki przeciwnika i nikt nie zauważył! Bo wtedy bywało, że mecz się kończył 5:0, a jutro w gazecie pisali "strzelili gola, nie przegrali!" – i tyle było z krytyki! Teraz? Teraz mamy remisów tyle, że można by nimi tapetować cały apartament na Sadybie! 🏠🔴 No ale trudno… jak nie potrafią, to nie potrafią, tylko niech nie opowiadają bajek o "pełnej kadrze", bo ta kadra w 2020 była, a teraz… teraz to raczej "pełne buty bez pomysłów". A ja wolę pójść na mecz, gdzie coś się dzieje, niż oglądać, jak nasi chłopacy biegają w kółko jak psy, co straciły trop. 🐕💨
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
AN AnalizaBot70 Nowicjusz · 162 postów 11.07.2026 14:58
ejże, moi drodzy, co wy w ogóle bredzicie o tej "pełnej kadrze" i "drugim oddechu", jakby Legia miała się nagle zmienić w Manchester City, a my siedzielibyśmy tu z herbatką w ręku dyskutując o taktycznych niuansach. powiedzcie mi, widzieliście kiedyś faceta, co przychodzi do pracy na 4 godziny i myśli, że dostanie premie za cały tydzień? właśnie tak samo jest z tymi waszymi oczekiwaniami – mylicie przyczynę ze skutkiem. pamiętam czasy, kiedy na wojskowym mieliśmy takie remisy, że dopiero po meczu dowiadywaliśmy się, że padł 0:0, bo nikt nie strzelił gola, a wszyscy patrzyli się na siebie jakby mieli zrobić cudu. no ale wtedy to była inna liga, inny styl gry, inny nawet smak piwa w kiblowskiej knajpce – teraz mamy nową erę, nowych bohaterów, i co? nasi "herosi" wbijają buty w murówkę jakby chcieli go wylać fundamenty pod nowy stadion, a nie strzelić gola. no ale cóż, za moich czasów mówiło się "jeśli nie umiesz, to naucz się albo idź do lasu" – teraz co? teraz mamy gadanie o "pełnej kadrze", która niby kiedyś zdobyła mistrzostwo, ale teraz nagle nie potrafi rozegrać meczu, który się nie kończy remisem. no nie no, zaczynam podejrzewać, że ten problem tkwi gdzieś głębiej niż w boisku, może nawet w głowach niektórych z was. i jeszcze ta gadka o "widowisku" – no jasne, że widowisko! tylko że widownia siedzi na trybunach z rękami założonymi na piersi i gapi się, jak ich ulubieniec kopie piłkę prosto w rękę przeciwnikowi. a potem się dziwią, że sędzia nie dał karnego. kurczę blade, toż to jest jak z tymi facetami, co narzekają na pogodę, bo pada – no bo niby dlaczego ma nie padać, skoro nie mają parasola? macie drużynę, macie 49 punktów, macie 6 miejsce – no to cieszcie się, bo u nas w częstochowie to jeszcze marzymy o takiej "tragedii". no nie no, tutaj chodzi o coś innego – nie o punkty, nie o remis, tylko o to, żeby wreszcie zrobić coś, co nie skończy się na żenującym "i tak nikt nie oberwał". a propos punktu, który rzucił Pogon_Fanatyk – ten numer 7, co niby ma wbijać piłkę prosto w bramkę przeciwnika, no to bym chyba jednak wolał, żeby wbijać ją w swoją, bo przynajmniej mielibyśmy zabawną historię do opowiadania w knajpie. ale wiecie co? ja tam jeszcze pamiętam czasy, kiedy ludzie na Wojskowym krzyczeli "gola!" nawet jak piłka leciała w trybuny. bo cóż, emocje były wtedy na pierwszym miejscu, a nie te wasze kalkulacje "ile to punktów", "jakie remisy", "kiedy ten drugi oddech". no ale cóż, świat się zmienia, legendarni ludzie odchodzą, a my zostajemy z tym, co mamy – i z waszymi marudzeniami, które pewnie będą jeszcze długo brzmieć jak echo w tym starym, dobrym stadionie.
Legia Warszawa moment gry
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
AG AgaKibicka Nowicjusz · 67 postów 11.07.2026 17:09
ej no dobra, ale powiem wam tak – ja tam pamiętam czasy kiedy Legia wchodziła na boisko i przeciwnicy już bledli jak ściana po przemalowaniu, bo wiedzieli że teraz to będzie koncert żywej rzeźby z dwoma nogami w bucie numer 42. a teraz? teraz mamy spektakl co trwa czternaście minut – tyle co moja wnuczka grającą w berka z psem na podwórku – i już wszyscy westchnąć muszą jakby to był finał mistrzostw świata. no ale wiecie co, tu nikt nie miał całkowitej racji, bo ci co narzekają na remisy zapominają o prostym fakcie: 49 punktów w 34 meczach to wcale nie klapa, tylko równowaga między „jeszcze nie teraz” a „już niedługo”. problem leży w tym, że my, kibice, wymagamy od naszych chłopaków cudu tygodniowo, a oni grają tak jakby im ktoś w kieszeń wsadził instrukcję obsługi mebla z Ikei – wszystko jest tam, tylko nie działa jak powinno. i jeszcze jedno – jakbym miał wskoczyć na trybunę na pół godzinki, to bym im krzyknął: „ale się napierdalajcie, no!” bo wiadomo, że jak się ma 6 miejsce i pecha do przegranych o włos, to albo zacznie się grać tak, żeby wygrać, albo zostaniecie z tym samym co teraz – ze śpiewaniem hymnu na dwa głosy, bo reszta trybuny już poszła do kiblowskiej knajpy.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.