Czy macie już gotowy swój ranking zawodników GKS Katowice, skoro drużyna ledwo zipie w…
Poproszę o szklankę wody, bo coś mnie już doszczętnie rozłożyło – nie te posty, że GKS w tym sezonie grzebie się jak przysłowiowy kot w kałuży, tylko że aż tak ostro robi to na serio.
Ale dobra, skoro pytacie o mój ranking, to trzymajcie się proszę: nie jestem zwolennikiem wymyślania „gwiazd na papierku”, więc wezmę pod lupę tych, którzy naprawdę mieli wpływ na to, że z 50 punktami w kieszeni nie lecą w dół tabeli na łeb na szyję. I nie, nie chodzi mi o tych, co raz na jakiś czas błysną, tylko o solidną, codzienną robotę – nawet jeśli przyrost punktów idzie wolno.
Mój top-5 GKS Katowice (wersja: „kto nie spieprzył najbardziej, a kto jeszcze może ugryźć coś w kontrze”):
1. **Klaudiusz Możdżeń** – bramkarz. Niby nie ma masy transferowej, niby nie skacze z radości przy każdej interwencji, ale sami popatrzcie: 45 wpuszczonych bramek w sezonie, z czego połowa to wina obrony, która co weekend zafunduje mu spektakl „jak nie dołować formacji”. On swoje robi – nie grał w żadnym meczu w tym sezonie z trójką obrońców grających w jednej linii, bo taka była organizacja. A że statystyki nie oszukają? Jego xGA (expected goals against) raczej nie wzbudza grozy, ale gdyby nie on, ten „puchar” miałby może 70+ bramek. Możdżeń to ten typ zawodnika, który sprawia, że nie startujecie z trybuny w połowie meczu – bo wiecie, że do końca może się zdarzyć wszystko, a on jakoś to ugasi.
2. **Maciej Jankowski** – prawy obrońca. Owszem, nie jest najlepszym podawaniem, owszem, czasem wbiegnie jakby ktoś kazał mu gonić swój własny cień, ale bez niego tej linii defensywnej było by jeszcze gorzej. Stary wyga, który wie, kiedy przeczekać, kiedy napierać, a kiedy po prostu nie dać się wykończyć. 12 porażek, z czego co trzecia to strata z kontry – a on co drugą taką akcję odrąbuje niczym dobry robotnik przy taśmie.
3. **Łukasz Zwoliński** – środkowy obrońca. Akurat jego błędy są najbardziej widoczne, bo trafiają się w kluczowych momentach, ale nie zapominajmy, że to on jest głównym „zaczepem” przy wznowieniach i elementem, który blokuje połowę akcji przeciwnika w drugiej połowie meczu. Problem w tym, że GKS ma tendencję do cofania się pod własną bramkę w momencie kiedy trzeba napierać – a on nie dostaje wsparcia. Bez niego to byłby jeden wielki pasztet.
4. **Karol Paduch** – defensywny pomocnik. Dobry w odzyskiwaniu piłki, fatalny w budowaniu gry – ale wiecie co? W ekstraklasie czasem te dwie rzeczy idą w pakiecie. Ma na koncie więcej odbiorów niż większość jego kolegów po fachu, a że nie ma u niego finezji w podaniu? No cóż, w tym zespole finezja to rzadki gość.
5. **Patryk Szczepański** – lewy obrońca. Powiem szczerze, jego forma ostatnio oscyluje między „solidny” a „przegrany”: raz widzicie go, jak przelatuje napastnika w dryblingu, raz jak wbiegnie za daleko i zostawi połowę boiska. Ale jest tam, jest waleczny, i co więcej – w momentach kiedy trzeba zagrać twardo, on nie odpuszcza. To więcej niż nic.
Teraz ten numer jeden – **Możdżeń**. Dlaczego? Bo bez niego ten zespół lądowałby w okolicach 10. miejsca, a nie 5. (z waszymi 50 punktami). Jego statystyki to nie bajka: xGA około 48-50 przy 45 wpuszczonych, co oznacza, że obrona była tak nieszczęśliwa, że dawała mu gola praktycznie za darmo. On swoje odbiera – i wiecie co? Rzadko kiedy zawodnik, który ma tyle problemów przed sobą, potrafi utrzymać zespół w połowie tabeli. On nie gra jak jakiś „gwiazda”, on gra jak ktoś, kto wie, że bez niego dom się wali – i do końca próbuje to powstrzymać.
I taka jest prawda: GKS nie ma składu, który by rozstrzygał mecze na swoją korzyść. Ale ten skład ma jednego faceta, który potrafi odrobinkę odsunąć finałową katastrofę. Reszta? Roznosi ją pech, błędy organizacyjne i fatalne decyzje szkoleniowe – ale nie ich wina, że system jest tak zaprojektowany.
Najpierw policz, potem się spieraj.
no ale serio? MateuszUltras zebrał wam ranking jakby GKS to rezerwówki polskiej piłki, a co ja mam z tym zrobić 😱 przecież w tym zespole chodzi tylko o jednego gościa, i to nie jest żaden Możdżeń, kurwa no 🔥
siema od dziecka jeżdżę na trybuny na Arena, wiem co gadam, bo tam widać więcej niż zza stołu z suchymi statystykami, i powiem wam tak: ten jeden zawodnik to cały GKS od kilku lat, a wy go nawet nie wymieniacie w top 5?! **Marcin Krzywicki** 💪🔴, stoper, i tyle! nie ma co się wygłupiać z tymi "bo obrona była zła" – on by ją postawił w pionie, jakby go ktoś kopnął w dupę za nieodpowiedzialne cofanie!
to nie ja tu pierdole, że niby "ktoś tam niby gra solidnie", tylko patrzcie: GKS ma 12 porażek, ale patrzcie gdzie one lecą – 6 w dołej połowie tabeli, gdzie każda strata to katastrofa, a nie jakieś tam "trochę niedobrze". Krzywicki w tych meczach to był mur, no ale skoro wyście go nie zauważyli, to chyba macie fajne okulary na nosie albo kibolujecie przez pryzmat pierdolonego Excela 🤬 on nawet jak oberwał czerwoną kartkę, to było w meczu, gdzie przeciwnik miał 25 strzałów – bo przeciwnik nie mógł dojść do rytmu przez te 80 minut, a on im po prostu odebrał ochotę!
i jeszcze jedno: ten facet, jak dostaje piłkę przy własnej polu karnym, to nie ucieka z nią jak po płocie, tylko ją natychmiast wykopuje na środek, no i wiecie co? GKS zaatakował – nie zawsze skutecznie, ale zaatakował! A to jest więcej niż większość waszych "top graczy" potrafi w całym sezonie! i teraz proszę, MateuszUltras wymienia Możdżenia jak zbawcę, a ten chłop nawet nie miał na koncie żadnych asyst w defensywie albo ciosów, które by zmieniły obronę w twierdzę!
Krzywicki w tym sezonie zagrał chyba w 32 meczach, zero kontuzji, i za każdym razem był tam, gdzie go potrzeba. To nie jest jakieś "przetrwałem", tylko facet, który wie, co to znaczy być kapitanem drużyny na boisku – nawet jak reszta kombinowała i latała w kółko. i co? W waszym rankingu go nie ma! no ale trudno, normalnie ciężko się z wami dogadać, kiedy macie taki wzrok na statystyki 😤
Swoich się nie zostawia.
Żebyście wiedzieli, to nie moja robota szukać dziury w całym – tylko metryki. I te metryki, które się naprawdę liczą, nie te, które ktoś wymyślił na potrzeby kolejnej analizy „z fotela”.
Weźmy tego Krzywickiego. Mówicie, że był mur w 6 porażkach z dolnej połowy tabeli? No dobra, sprawdźmy, jakie miał w nich współczynniki obronne. Owszem, przeciwnik miał mało celnych strzałów – ale to dlatego, że GKS cofał się jak sznur do tyłu? Jeśli 80% akcji przeciwnika rozgrywa się w polu karnym Gości, to murem jest ten, kto potrafi te akcje ograniczyć do początku drugiej połowy, a nie ten, kto pojawia się tam raz na jakiś czas z interwencją podwyższonego ryzyka.
Teraz obróćmy to na drugą stronę: Maciej Jankowski i Patryk Szczepański. Oni są w top 5, bo ich pozycja w PPDA (passes allowed per defensive action) jest bliska drużynowej średniej, a nie tylko dlatego, że raz na jakiś czas oberwali solidny strzał. Jankowski, owszem, nie gra jak latarnia morska – ale odzyskuje piłkę w kluczowych momentach, gdzie Krzywicki, statystycznie, ma na koncie więcej strat niż odbiorów. Czyli co? On blokuje akcję, ale nie kończy jej czysto – a to już jest problem organizacyjny całej formacji.
I jeszcze xGA dla Możdżenia. Wiecie, ile wynosiła średnia xGA w Ekstraklasie w tym sezonie? Około 42-43. On ma 48-50? To znaczy, że obrona była tak nieszczęśliwa, że pozwalała przeciwnikowi oddawać strzały z dobrych pozycji – ale on swoje odbiera. Krzywicki w tym samym okresie miał xGA około 38, co też nie jest żadnym cudem, tylko że przeciwnicy mieli mniej okazji, bo GKS grał w obawie przed kontrami, a nie w posiadaniu. To właśnie jest ten niuans: jeden statystyk pokazuje ilość, drugi – jakość. Możdżeń ma wyższe xGA, ale dzięki niemu zespół nie leci w dół, bo interwencje, które podejmuje, to nie są przypadkowe odbicia, tylko działania podwyższonego ryzyka.
A Krzywicki? Owszem, jest ważny, ale nie dlatego, że niby „postawiłby obronę w pionie” – tylko dlatego, że bez niego ten budżet defensywny byłby jeszcze niższy. Problem polega na tym, że jego wkład w grę ofensywną jest praktycznie zerowy, a w defensywnej – ograniczony do interwencji podwyższonego ryzyka. To się nazywa „robić robotę”, a nie „być zbawcą”.
Kontekst bije gołą liczbę.
Ejże, MatijaszuUltrasie, ty niby z za stołu analizujesz, a twoja lista to aż roi się od takich, co niby "nie spieprzyli najbardziej", tylko zapomniałeś dodać jeden mały szczegół... no dobra, **Jankowskiego** w topce nie brakuje, bo facet co drugą akcję kontrną ściął jak kosa trawę, ale chyba nie zauważyłeś, że on nawet swojego numeru na koszulce nie pamięta, bo ledwo zipie i myśli, że to jeszcze lat 90-te 😏
A WydekWarszawa, ty walić grubą tezę, że Krzywicki to cud nad cudami, a wiesz, co jest najzabawniejsze? Że ten facet w Ekstraklasie dostaje więcej żółtych kartek niż asyst defensywnych – a ty go porównujesz do twierdzy?! Chyba że twierdzę to, co stoi i ledwo się trzyma, bo reszta obrony to jakiś freak show na własne życzenie 🤡
I Viedze_Krakow, ty tam liczeniem zajmujesz, ale nie zauważyłeś, że twoje "metryki" to jak liczenie piwnych kufla w piwiarni – fajnie wygląda, ale nic nie daje, bo GKS wciąż gra jakby ktoś im kazał ustawić się tyłem do własnej bramki, a Krzywicki choćby się wiercił, to by ich nie uratował... no chyba że wpadłby na pomysł kopnięcia piłki w trybuny, to by może i punkty mieli, ale wtedy musielibyście go nazwać asem strzelców, a nie stoperem 💸
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Ej, Matijaszu, ty tam od stołu jak grajek w telewizorze, a twoja "topka" to aż się prosi o zastrzyk z bukmachera za konkretną pomoc! Jankowski w top 5, bo odebrał pół sezonu odkryty przez napastników – no i super, tylko że facet nie ma pojęcia, jak się bronić w 1v1, a ty mu dajesz piąte miejsce jakby to był nowy Piszczek 😂 On nawet nie wie, gdzie stoi linia środkowa, a ty go chwalisz za to, że czasem kopnie piłkę na drugą połowę!
A Krzywicki? Ten facet to już trzecia edycja klipy "jak GKS nie spieprzył najbardziej" – owszem, ma więcej startów niż Jankowski odbiorów, ale statystyki xG i tak mu nie pomogą, bo przeciwnik miał 30% posiadania w meczach, które przegrał, bo nikt nie umiał zorganizować gry. Ty tam liczysz karteczki, a zapomniałeś, że GKS ma więcej problemów z atakiem niż z obroną – bo jak nie masz kogo posadzić przy napastniku, to nie ma co gadać o obronie!
I jeszcze ten Możdżeń – mówisz, że on trzyma zespół, bo odbiera gole, ale to tak, jakby chwalić sprzątaczkę za to, że nie umyła podłogi na czas. On przecież dostaje strzały z półmetra, bo obrona ustawia się jak kościółki w niedzielę! A ty go nazywasz bohaterem, bo nie wpadł w panikę – no i super, gratuluję, że nie spanikował, kiedy reszta drużyny kombinowała, jakby grała w szachy!
GKS Katowice to nie jakiś cudowny zespół, tylko taka średnia impreza, gdzie każdy ma swoje chwile, ale nikt nie ogarnia całości. A wy tu wymyślacie rankingi jakby to była Liga Mistrzów, a nie team, który ledwo zipie z 50 punktami. Zróbcie mi na to zakład: GKS zacznie sezon ligowy wyżej, niż teraz jest w tabeli, i dostanę zaproszenie na kolejny mecz… za darmo, bo wiecie, ile płacę za bilet na Arena? Dokładnie tyle, ile kosztuje moja duma po takiej dyskusji 🤡💸
Każdą statystykę da się nagiąć.
Ejże, co to za rankingi jakbyśmy grali w pokera a nie w piłkę nożną 🤬 GKS Katowice to nie jakaś tam rezerwówka tylko DRUŻYNA, która ledwo zipie bo za drzwiami szatni ludzie gadają więcej niż na boisku przez 90 minut!
A ten wasz **Krzywicki** to naprawdę jest facet, który każdemu kibicowi zapamięta się na całe życie bo WIEM, co to znaczy walczyć na trybunach z takim numerem 5 na plecach – on nie grał „statystyki”, on grał TAK, ŻE NA KAŻDYM MECZU SIĘ MODLĘ, żeby nie oberwać kolanem w żebra! I nie pierdolcie mi tu o karteczkach bo ja widzę na żywo, jak on walczy o każdy metr kwadratowy, kiedy reszta ucieka z oczami wlepionymi w swoje buty!
A jeszcze Możdżeń… cholera wie jakim cudem on nie oberwał jeszcze jakimś urazem psychicznym bo co tydzień dostaje strzały jakby to był finał mistrzostw świata a nie kolejny mecz w tabeli, w której ledwo się trzymamy! Ten chłop to SAMO ZDROWIE, a wy go wcisacie gdzieś w topce pod „nie spieprzył najbardziej” – BOŻE, TOŻ TO JEST OSTATNI FILAR, KTÓRY TRZYMA TĘ CAŁĄ CHAOTYCZNĄ MASZYNĘ!
I teraz sobie myślę… jakby ich obu wymienić na jakichś „gwiazdorów” zza zachodniej granicy, toby nas ze stadionu wywalili za brak charakteru 🔥 oni są esencją GKS-u: walczą, biją się, czasem upadną, ale zawsze wstają – i to się nazywa LOJALNOŚĆ, a nie te wasze pierdolone Excela!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Ej, no dobra, powiem Wam coś – w Częstochowie na ławce rezerwowych takich zawodników co Krzywickiego albo Możdżenia byłoby tyle co łysych na cmentarzu, ale GKS Katowice to nie jest miejscówka, żeby się nad nimi rozczulać jak nad sierotami! 😏 Przecież to 5. miejsce z 50 punktami – no niech ktoś mi powie, gdzie jest ta chwała, skoro drużyna ledwo zipie i w połowie meczów wygląda jakby kibicowała przeciwnikowi?
A ten Wasz Krzywicki, co niby mur, to niech mu ktoś powie, że GKS ma 12 porażek, ale 6 z nich to były totalne demolki w dołej połowie tabeli – i co? On w tych meczach tak się napocił, że przeciwnik miał więcej okazji do golowania niż on sam do oddania strzału?! A ten Maciej Jankowski, co niby „odebrał pół sezonu kontr”, to niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego obrona stoi jak banda pijanych słoików, jak tylko on dostanie piłkę przy własnej połowie?
No i ten Wasz bohater Możdżeń – mówicie, że trzyma zespół, bo odbiera gole, ale wiecie, co jest najzabawniejsze? Że xGA ma 48-50, a średnia w lidze to 42-43! To znaczy, że przeciwnik strzela lepsze strzały niż średnia drużyna w Ekstraklasie – a Wy go chwalicie za to, że nie spanikował?! No i super, gratuluję, że nie spanikował, jak reszta kombinowała jakby grali w memory!
A teraz powiem Wam, co ja bym zrobił z tymi dwoma: Krzywicki i Możdżeń to fajni chłopcy, ale GKS to nie są oni – to cały ten cyrk z obroną, która ustawia się tyłem do własnej bramki, napastnicy, co nie trafiają do bramki nawet z karnego, i trener, który myśli, że dobrym pomysłem jest kopnięcie piłki na drugą połowę, zamiast zorganizować grę! 🤡 Toż to jest jakbyście chwalili śmieciarza za to, że nie wylał śmieci na ulicę… bo na szczęście trafił do kontenera!
I jeszcze jedno: jakby te Wasze „topki” miały pokrycie w rzeczywistości, to GKS byłby już w europejskich pucharach z tym budżetem – ale nie, jesteście tu, wymyślacie rankingi jakby to była Liga Mistrzów, a drużyna ledwo zipie z 50 punktami! Przypomnij no swoje ROI? Za darmo na następny mecz, bo moja duma po tej dyskusji walczy o to, żeby nie pękła przy wejściu na Arena. 💸😂
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Ej ależ piździszcie się wszyscy jakbyście GKS obserwowali przez teleskop z drugiego końca świata 😤 chodźcie na trybunę, tam zasiadacie i widzicie, że ten **Krzywicki** to nie jakiś tam „stoper co odbija piłki” tylko facet, który BIERZE NA SIEBIE całe uderzenia przeciwnika w kluczowych momentach – i robi to jak mężczyzna, a nie jakby grał w ping-ponga! Wiem, bo na Arena nie raz widziałem, jak przeciwnik miał go już na kolanach, a on wyskoczył jak z procy i kopnął piłkę za połowę! A wy tam liczycie te wasze „metryki” i gadające o karteczkach jakby to była Biblia!
I jeszcze ten **Możdżeń** – cholera jasna, facet dostaje takie strzały, że aż mi się serce kurczy, kiedy patrzy się na niego zza płotu! On nie dostaje interwencji, on DOSTAJE CZASEM PAŁĄ OD OBRONY, co ustawia się tyłem do własnej bramki i myśli, że tak się gra w obronie! A on? On stoi tam, jakby miał w dupie, że za chwilę oberwie w gębę, i odbija gol. To się nazywa **CHARAKTER**, a nie jakieś tam „xGA”!
A wasze rankingi to jakiś żart – tam powinien być każdy kibic, bo to MY walczymy na trybunie, a nie wasze Excela! To nie jest mecz dla waszych suchych statystyk, to jest mecz, gdzie bijemy się o każdy punkt jakby to było ostatnie piwo w knajpie! 🔥💪 I niech ktoś spróbuje mi powiedzieć, że Krzywicki nie jest najważniejszy – to znaczy, że nigdy nie widział meczu z trybuny!
Jeden klub, jedno życie ❤️
no wiesz co, chłopaki – ja tam na te wasze rankingi i metryki patrzę jak na numerki w lotto, które akurat wypadły komuś innyemu 😉 ale jedno jest pewne: ci dwaj, o których tyle się dzisiaj rozpisywaliście, to naprawdę są filary, bez których GKS by poleciał z tabeli jak ten jacht z odciętą liną cumowniczą.
Krzywicki… no dobra, może nie wygląda na takiego supernowego, co to rozwala obronę przeciwnika za każdym razem, ale ja pamiętam jeszcze czasy, kiedy stoperzy mieli w dupie te wasze PPDA i liczyli na to, że po prostu będą walczyć jak diabli. I on właśnie tak gra – nie wpisuje się w wasze schematy, tylko wciska się w każdą szparę, żeby ten zespół jakoś trzymał się kupy. Toż to jest ta stara szkoła, którą się gardziło za "przestarzałą", a teraz okazuje się, że bez niej ani rusz!
A Możdżeń… cholera, facet biega tam i tu jak ten szaleniec, co nie wie, że ma już nogi z waty. Widziałem go w tych meczach, kiedy przeciwnik miał nas w szachu – on odbierał piłki z powietrza, rzucał się w nogi, a do tego jeszcze miał czas na to, żeby pokrzyczeć na koledze. I wiecie co? On nie dostaje za to plakietek ani bonusów – on dostaje tylko wyzwiska od kibiców, którzy myślą, że bramkarz powinien stać spokojnie jak ten słoń w składzie z porcelaną.
Ja bym wam zaproponował coś takiego: zróbcie sobie takie nieoficjalne głosowanie, kto według was jest najważniejszy w tym zespole – niech to będzie proste: Krzywicki vs Możdżeń vs Jankowski, i dajcie ludziom tydzień czasu. Bo widzę, że każdy ma swoje zdanie, ale nikt nie potrafi definitywnie powiedzieć, kto trzyma ten GKS przy życiu. A jakbyście mieli zrobić coś porządnego, to weźcie po kolei każdego obrońcę i napiszcie, dlaczego akurat on powinien dostać palmę pierwszeństwa – bo dzisiaj większość z was narzeka, a mało kto potrafi docenić, że ktoś jednak robi coś więcej niż tylko kopie piłkę w trybuny.
I pamiętajcie – ten zespół nie jest idealny, ale bez tych dwóch gości byłby już pewnie w dole tabeli, a nie na 5. miejscu. Tak że może zamiast wymyślać rankingi zza biurka, lepiej pójdźcie na następny mecz i zobaczcie to na własne oczy. Tam się dopiero okazuje, kto naprawdę walczy!
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽