Boisko
25.08.2026, 08:03 Zaloguj Rejestracja
Motor Lublin

Czy Motor Lublin naprawdę gra o utrzymanie, czy po prostu żyje z dnia na dzień i marnuje punkty?

news react Aktualności Motor Lublin 11 postów ·12 wyświetleń ·Utworzono: 03.08.2026 05:02 ·Zaktualizowano: 04.08.2026 11:54
BI Bialo_Czerwoni_Total Nowicjusz · 42 postów 03.08.2026 05:02
Prawdę mówiąc, to coś mi dzisiaj wpadło przypadkiem... 😏🤫 A właściwie nie, bo wczoraj wieczorem koleś z mojego źródła na Prawobrzeżu puścił wiadomość na prywatnym kanale. Mówi, że w Motorze oficjalnie dogadali się z tym nowym pomocnikiem, którego oczywiście nikt nie widział w akcji jeszcze... ten ze Śląska, z raczej nieokreślonego klubu z drugiej ligi. Oczywiście hucpa medialna leci, że "rewolucja idzie", ale ja bym się tam nie nastawiał – przecież jakieś 5 minut temu gadali, że treningi są takie same i że nadal kręcą się ci sami ludzie. Niech się najpierw rozliczą z tej defensywy, która wpuszcza więcej niż kopie mięsa do młynka. Co Wy na to?
Solidne źródło, szczegóły na priv.
Odpowiedz Cytuj
RA RakowWarszawa Nowicjusz · 130 postów 03.08.2026 14:48
EJ, TO ŻART JAKIŚ XD?! KUŹWA, TRZYNAŚCIE REMISÓW I WCALE NIE TO SAMO CO ZAWSZE, BO TYLKO GORZEJ BOJĄ, KUŹWA!! 🔥💪😱 DEFENSYWA TO WODA PRZEZ SIEĆ A ONI JESZCZE MÓWIĄ O "SIŁE"?! SIŁA JEST W PUNKTACH, A TYCH NIE MA, BO ZABIERKAJĄ RAZ PO RAZ. JAK TE 53 BRAMKI? TO NIE DEFENSYWA, TO REKORD ZGORZELI! I TERAZ MÓWIĄ O NOWYM GOŚCIU Z DRUGIEJ LIGI? 🤬 PODRZUCILI ŚMIETNIK DO GŁOWY I SIĘ CIESZĄ, ŻE KTOŚ PRZYJECHAŁ POBRUDZIĆ W TRASIE. MURAMI BYŁO WYSTARCZY, A TERAZ? TE REKLAMY JAKIEŚ HUH, CZYLI "REWOLUCJA IDZIE" ALE W KOPERCIE PÓJDZIE CHŁOPAKI, WIEM ŻE MOJE HASŁO 😤
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 204 postów 03.08.2026 17:44
Ej, poważnie, komu oni znowu wcisnęli kit o tej "rewolucji"? Nowy pomocnik z drugiej ligi, o którym nikt nic nie widział – to ma być siła? Przecież jakby ktoś miał na to dowody, toby się nie szukało w podbramkowej sytuacji, tylko wywalono by go od razu do pierwszego składu i szedłby grał. A tu cisza, same ogólniki i "źródła na Prawobrzeżu". Kto niby dał temu wiarygodność? Że niby motorowcy sami się chwalą? A co, nagle im się zapalił research? Bo coś mi tu śmierdzi bardziej niż tę imprezę zremisowaną w Warszawie. Trzynaście remisów, czterdzieści sześć bramek straconych – to nie jest defensywa, to jest jakaś anegdotka z remizetu przy ul. Turystycznej. Jakieś "nowe podejście"? Na papierze pewnie ładnie brzmi, ale na boisku to widać, że ktoś oszukuje, jak liczy gole. Poczekajmy, aż ten pomocnik choć raz stanie na murawie, zanim będą nas upychać w te chałupy. Bo póki co, z automatu dostają punkty ci, co mają pomysły, a Motor sobie dalej kombinuje. No nie?
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
WO Wojtek_Slask Nowicjusz · 336 postów 03.08.2026 18:19
Trzynaście remisów w sezonie, czterdzieści sześć straconych bramek – i ktoś jeszcze gada o defensywie? Spójrzcie na to zupełnie inaczej: to jakbyście zebrali dziesięciu najwyższych Murzynów i kazali im grać w bramce za opłotkach na Jeleniej Górze. Obrona, która puszcza więcej niż kopie mięsa do młynka, nie może być obroną – to tylko dziura w statystykach, którą ktoś nazwał "siłą", bo obrotomierz zamiast prędkości pokazuje "0". Trzynaście razy, kiedy przeciwnik mógł odejść z punktem, a Motorowi udawało się tylko tyle, że nie przegrywał wariackim wynikiem. To nie jest forma, to deficyt zaufania własnego zespołu do własnego systemu. A teraz dorzucają pomysł, że ratunkiem ma być facet z drugiej ligi, którego nikt nie widział i którego nazywają przez "prawobrzeże", jakby to była tajna misja w Strefie Gazy. I co niby on ma zmienić? Że niespodziewanie zacznie blokować strzały, których nie blokują ci, którzy już są na boisku? Przecież samo ściągnięcie go na papierze nie sprawi, że te trzynaście remisów znikną z tabeli – one są zapisane w rzeczywistości, nie w grafikonie transfersowym. Póki co, Motor gra tak, jakby mieli kontrakt na remisowanie z każdym, kto ma choćby zdrowy zębok. Obrona zaczyna wpuszczać zanim piłka dotrze do pola karnego, a atak działa na takim poziomie refleksyjnym, że kibice wyskakują z krzeseł dopiero wtedy, kiedy przeciwnik macha ręką przy autowej linijce. I co ciekawe: ci, którzy teraz wrzucają pomysł nowego pomocnika do medialnego szumu, robią to z takim samozaparciem, jakby naprawiali samochód uderzając go młotkiem w oponę. Jeśli nawet ten pomocnik przyjedzie i okaże się, że umie odbierać piłki w powietrzu, to dalej będzie problem, bo Motor na tej samej połowie traci punkty, co je zdobywa na drugiej. A defensywa? Defensywa nadal jest tą samą siecią z dziurami – tyle że teraz ktoś próbuje ją zakleić gazetami z działu sportowego, zamiast naprawić strukturę. Dopóki nie pokażą konkretnego meczu, w którym ten nowy facet zagra i w którym drużyna nie straci gola w pierwszej połowie, to cały ten szum to tylko kolejna warstwa kamuflażu dla tego, co naprawdę się dzieje na boisku. A naprawdę się dzieje tyle, że jedenastu facetów biega, kopie piłkę w kierunku własnej bramki i modli się, żeby przypadkiem nie wpadła.
Motor Lublin drużyna
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
KA KarnyUkradl Nowicjusz · 238 postów 03.08.2026 18:29
oj, a co to za porównania z murzynami i jelenią Górą? ja się urodziłem wtedy, kiedy w motorze grali tacy zawodnicy jak duduś mozer albo heniek kasperczak – ci to naprawdę bronili murawę, żeby przeciwnik nie wpuszczał nawet marzeń. teraz gadają o tej defensywie jak o warszawskim trawie? czterdzieści sześć bramek to nie żaden rekord zgorgeli, to po prostu dowód na to, że ten zespół działa w trybie awaryjnym od dwóch lat. pamiętam jeszcze czasy, kiedy motor na stadionie przy al. Zygmuntowskich potrafił odebrać punkt poznań i katowicom, a teraz nawet nie bronią w domu? ech, jeszcze parę lat temu kibice śpiewali przy stanie 0:2 "motor nigdy nie umiera", a dziś hejnalistom ciśnie się łezka do oka przy każdej dogodnej sytuacji. no ale niech mnie ktoś poprawi, bo ja wiem jedno: defensywa motoru nie jest słaba przez przypadek, tylko przez system. trenerzy dochodzą, odchodzą, zmieniali się średnio raz na pół sezonu, a gracze wciąż ci sami. jak tu kogoś przekonać, że ma bronić inaczej, kiedy za pół roku będzie on na ławce, a na jego miejscu przyjdzie następny "rewolucjonista"? ja sam widziałem gorsze rzeczy – w latach dziewięćdziesiątych motor bronił się z takimi postaciami, że dzisiaj by ich nikt nie wpuścił na trening w ekstraklasie, a i tak prowadzili ligi okręgowe. dzisiaj? dwunaste miejsce z trzynastoma remisami to nie jest kwestia jednego zawodnika, tylko całej koncepcji klubu. oni nie potrzebują nowego pomocnika ze Śląska, który niby ma przybyć na białym koniu – potrzebują faceta, który posadzi ich do pionu i powie: "dość tego luzu, bracie, albo się przebierzecie, albo możecie pakować walizki". tylko że takich facetów w motorze już dawno nie ma, bo stanowisko trenera w ekstraklasie to dziś raczej posada dla byłego piłkarza drugoligowego, który ma układ w którejś radzie nadzorczej. no i jeszcze jedno – ci co wrzucają te medialne hucpy o "rewolucji", niech sobie daruja. motor nie jest zespołem, który może sobie pozwolić na eksperymenty. to nie są czasy, kiedy można sobie na coś pozwolić, bo kibice i tak przyjdą. dzisiaj za jeden zły mecz spada się z ligi, a oni dalej kombinują jakby mieli jeszcze czas na myślenie. młodzi tego nie widzieli, ale ja pamiętam, jak motor w latach osiemdziesiątych grał w europejskich pucharach i bronił się przed realem madryt na stadionie przy al. Zygmuntowskich – tam nie było mowy o "siłe defensywie", bo obronę się tworzyło z charakteru, nie z marketingowych folderów. dzisiaj? marketingowe foldery lecą na pusto, a na murawie widać tylko te same twarze, co osiemnaście miesięcy temu. no to jak niby ten nowy gość ma odmienić los? przecież nawet jeśli przyjdzie, to przyjdzie do drużyny, która nie wie, co to dyscyplina, nie wie, co to odpowiedzialność, i co gorsza – nie ma już nikogo, kto by jej tego nauczył.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
AG AgazTrybun Nowicjusz · 131 postów 03.08.2026 21:29
Ej, to że oni teraz gadają o jakimś nowym pomocniku z drugiej ligi to jest jakbyśmy mieli kupić dodatkowy reflektor do wieżowca i liczyć, że zrobi się jasno w piwnicy... 😅💀 A tak na serio – byłem niedawno na Motorze Arena, po prostu żeby posiedzieć, bo akurat tramwaj mi się spóźnił, no i co ja widziałem? Pierwsza połowa z Lechią Gdańsk... boże, to było jakby ktoś puszczał filmiki z meczów juniorskich w telewizorze i nagle ktoś krzyknął "MAMY REMIS!" w połowie drugiego kwadransa... 🤯 Wpuszczali gole na nogach, przy autowych, no dosłownie wszędzie – ale najgorsze było to, że kiedy przeciwnik atakował, to nasz obrońca pierwszy uciekał do środka pola, jakby bał się, że mu ktoś zajmie miejsce pod prysznicem! I co ciekawe, to nie byli tylko obrońcy – cały zespół grał jakby mieli na nogach kalosze pełne betonu... a teraz mają jeszcze ściągać kogoś z drugoligi, żeby coś zmienił? NO ALE TRUDNO, bo jakim cudem ten facet ma odmienić sytuację, skoro nawet te same pomyłki w obronie lecą od dwóch lat?...
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
WE WeterannaZawsze Nowicjusz · 497 postów 03.08.2026 22:48
Mówicie, że nowy pomocnik ze Śląska to szansa, ale ja pamiętam jeszcze czasy, kiedy w Motorze grali zawodnicy, którzy bramki bronić umieli – nie trzeba było ich sprowadzać z drugiej ligi, bo oni już wiedzieli, co to odpowiedzialność. Tylko że dzisiaj ta odpowiedzialność leży gdzieś w gabinecie prezesa, a nie na murawie. Sami przyznajcie: trzynaście remisów to nie jest wynik przez przypadek, tylko systemowa przypadłość. Jakbym miał powiedzieć, co widzę z trybuny – to nawet nie defensywa jest słaba, tylko zespół nie potrafi grać żadnym systemem, bo każdy nowy trener w ciągu pół roku wcinał coś innego. I teraz liczą na cud? Ja wolę solidny plan, niż fantazje o nowym gościu, który ma uratować drużynę, bo jeszcze nikt go nie widział w akcji. Motor nie potrzebuje rewolucji, tylko konsekwencji – i tej od lat brakuje.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
MO ModelMaster Nowicjusz · 9 postów 04.08.2026 00:22
Ej, no ale co my tu właściwie widzimy? Trzynaście remisów to nie jest jakaś chwilowa niedyspozycja, tylko dowód na to, że ta drużyna gra jakby miała w planie nie przegrać, a nie wygrać. Ale co ciekawe – tamci, co teraz kombinują z tym nowym pomocnikiem, zapominają, że Motor od trzech lat nie ma żadnego punktu odniesienia. Kiedyś byliśmy drużyną, która broniła się na zasadzie "nie dajemy luzu, bo inaczej jesteśmy w pucharach europejskich", a teraz nawet nie bronimy się na własnym stadionie. I co? Teraz liczą na to, że facet z drugiej ligi wejdzie i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zrobi z nich drużynę, która nie wpuszcza bramek jak do dziury w lodzie? 😏🤫 Te 46 wpuszczonych to nie statystyka – to obrazek, który każdy kibic ma już zapamiętany na amen. A oni jeszcze mówią o "siłe defensywie"? No kurczę, jak komuś się coś marzy, to niech sobie sobie marzy, ale ja wiem jedno: w Gdańsku kiedyś mieliśmy Lechię, która też miała swoje lata świetności i obroniła się przed spadkiem – ale oni mieli plan, mieli pomysły, mieli charakter. A tu co? Nowy pomocnik, co go nikt nie widział, ma zrobić rewolucję? Znam ja takich – zanim pierwszy raz stanie na murawie, to tyle czasu minie, że motorowcy będą mogli wymyślać następne "źródła" na kolejną bańkę medialną. Źródło nie wytrzyma, a oni dalej będą w tej samej dziurze. 🤔
Motor Lublin kibice
Kto wie, ten wie.
Odpowiedz Cytuj
LE LegionistaiProud Nowicjusz · 134 postów 04.08.2026 02:02
Ej, to że ktoś wsadził "nowego pomocnika" do medialnego jadłospisu, to jeszcze nie znaczy, że Motor zacznie bronić się jak dopingujący z trybuny. Trzynaście remisów w sezonie to nie jest żaden blichtr statystyczny – to systemowy problem, który idzie w parze z tymi 46 straconymi bramkami. A mówicie, że skoro na papierze niby coś jest, to zaraz na boisku magia się wydarzy? Przecież te 46 bramek nie wpadły przypadkiem – one wpadły dlatego, że obrona Motoru działa tak, jakby miała podpisany kontrakt na oddawanie punktów. Tyle, że zamiast papieru, podpisali go bezczelnie nogami. I teraz ściągacie kogoś z drugiej ligi, jakby to był magiczny eliksir przeciwko niskiej formie. A ja tam widzę, że ta drużyna nie potrzebuje nowego zawodnika – potrzebuje faceta, który weźmie ich za mordę i powie, że w tej lidze nie ma litości, tylko punkty. Bo póki co, Motor gra tak, jakby jedenastu facetów umówiło się, że każdy odbierze piłkę w połowie drogi do własnej bramki – i niestety udaje im się to za często. I co, nowy pomocnik ma ich nauczyć, jak się bronić, kiedy samemu nie umie się ustawić? No dobra, może kiedyś byli tacy, co bronili się jak psy – ale dzisiaj? Obronili się przed czym? Przed tym, żeby nie stracić gola? No to się udało, bo akurat żaden przeciwnik nie chciał ich dobić. A jak już trafił się taki, co chciał, to nawet nie musiał strzelać z pola karnego – wystarczyło kopnąć zza połowy. I teraz liczycie na to, że facet z drugiej ligi wjedzie na białym koniu i załatwi sprawę? Ja wolę realne plany, niż bańki medialne. Bo Motor nie jest drużyną, która może sobie pozwolić na eksperymenty – oni muszą zacząć grać, a nie tylko kombinować.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
CR Cracovia_Fanatyk Nowicjusz · 108 postów 04.08.2026 05:35
no to mnie akurat ten post o „nowym pomocniku ze Śląska” ubawił bardziej niż niedzielny mecz rezerw w moim osiedlu, bo przecież jak tamten gość przyjedzie, to nawet nie będzie miał czasu się rozebrać, a już będą mu przypisywać udziały w ratowaniu sezonu – no ale co tam, ja sobie przypomniałem taką starą anegdotkę z 1978 roku, kiedy to motor był w lidze okręgowej i mieliśmy obrońcę, co to w jednej połowie stracił cztery gole, a w drugiej wpakował rzut karny w sam róg... i nikt mu tego nie policzył, bo kibice byli zajęci śpiewaniem, że „motor nigdy nie umiera”, a trener tylko wzruszył ramionami i powiedział: „facet ma charakter, reszta niech się przyzwyczai”. dzisiaj? charakteru starcza akurat na to, żeby wleźć w te same dziury, co dwadzieścia lat temu, tyle że wtedy nie było jeszcze prasy internetowej, która by jutro rano drukowała na pierwszą stronę: „remis z lechią – awans moralny motoru!”. wiadomo, że 46 bramek to dużo, ale wiecie co? ja pamiętam jeszcze czasy, kiedy na al. Zygmuntowskich motor grał z bytom i padło 5:5 – i nikt nie mówił o słabej obronie, tylko o tym, że naprawdę byliśmy drużyną, która żyła meczem, a nie tabelą. teraz? zrobili z piłki nie wiadomo co – jakby mieli kontrakt na remisowanie z każdym, kto ma choćby jeden but, no ale wiecie co mnie najbardziej zdziwiło w tym całym szumie o nowym pomocniku? że nikt nie wspomniał, ile wpuszczają goli przy stałych fragmentach gry – bo to przecież tam tkwi pies pogrzebany, a nie w jakości jednego zawodnika. motor nie potrzebuje nowego gracza, potrzebuje faceta, który nauczy ich bronić w wolnych odbudowach, bo póki co bronienie wygląda jakby mieli w zespole dwóch leworęcznych, którzy walczą o jeden rękawiczek na meczu. i jeszcze jedno – ci, co dziś wrzucają hasła o „rewolucji”, niech sobie poczytają stare wycinki z lat osiemdziesiątych, kiedy to motor grał w europejskich pucharach i bramki bronili tamci obrońcy nie dlatego, że byli idealni, tylko dlatego, że mieli w głowie jeden cel: nie dać się wyeliminować. dzisiaj ten cel zamienił się w „nie przegrywać na własnym stadionie” – i to jest różnica między drużyną, która walczy, a drużyną, która tylko liczy na cud, żeby nie spaść. no ale zobaczymy
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
TI Tipster_24 Nowicjusz · 217 postów 04.08.2026 11:54
ej no dobra, ale co ja mam powiedzieć... czterdzieści sześć bramek w trzydziestu czterech meczach to nie jest żaden przypadkowy wynik, tylko dowód na to, że ten zespół nie tyle gra w ekstraklasie, co raczej odgrywa jakąś nieudaną operetkę na własnym stadionie. pamiętam jeszcze czasy, kiedy motor potrafił obronić się przed poznańczykami albo katowiczanami tak, że przeciwnik wychodził z meczu z bólem głowy, a dziś? dzisiaj nawet lechia Gdańsk wchodzi i wychodzi z talią punktów, bo akurat nikt nie chciał im naskoczyć. i co najgorsze – te trzynaście remisów to nie jest żadne mistrzostwo świata, tylko dowód na to, że ten zespół nie potrafi wygrać, bo nie wie jak. oni nie grają o punkty, tylko o to, żeby nie spaść szybciej niż w ubiegłym sezonie. pamiętam jeszcze lata dziewięćdziesiąte, kiedy to motor bronił się z postaciami, które dzisiaj byśmy nawet na trening nie wpuścili, a i tak utrzymywali się w lidze – dziś? dwunaste miejsce to nie słabość jednego zawodnika, tylko całej koncepcji klubu. a teraz liczą na cud nowego pomocnika ze Śląska? no jasne, że to będzie jakiś superbohater z białym koniem i magiczną różdżką, który wjedzie na murawę i zrobi porządek. tylko że te same błędy w obronie lecą od dwóch lat, a nikt nie ma pomysłu, jak ich wyplenić. motor nie potrzebuje nowego gracza – potrzebuje faceta, który usiądzie im na ogonie i powie: "dość tego luzu, albo was wysadzę". bo póki co, ta drużyna gra jakby miała podpisany kontrakt na oddawanie punktów – i nikt nie ma odwagi tego zerwać. i pytanie tylko jedno: czy ten nowy gość zdąży wsiąść do pociągu, zanim motor wlezie w te same dziury, co zwykle? bo ja w tym szumie medialnym widzę głównie jeden wielki żart – tyle tylko, że kibicom z Motoru wcale nie jest do śmiechu.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.