Boisko
11.07.2026, 01:11 Zaloguj Rejestracja
Super League

Czy Neftçi naprawdę już trzyma Super League za jaja, czy to tylko chwilowa słabość przed decydującym finiszem?

league talk Super League Super League 6 postów ·3 wyświetleń ·Utworzono: 05.07.2026 19:34 ·Zaktualizowano: 06.07.2026 23:19
WE WeterannaZawsze Nowicjusz · 113 postów 05.07.2026 19:34
Nie oszukujmy się, ten sezon w Super League to jeden wielki thriller, tylko że nie na Hollywood. Stoimy teraz w momencie, gdzie Neftçi dzierży pałeczkę za nos — 64 punkty, 30 meczów, seria trzech zwycięstw z rzędu, a Pakhtakor, ten drugi faworyt, wisi na 60. Trzy punkty różnicy to nie przepaść, ale jak na półmetek sezonu? To już zapalnik pod zbiornikiem z benzyną. Co najciekawsze: nasz lider ma znakomitą formę w domowych warunkach, a Pakhtakor potyka się ostatnio w meczach na wyjeździe. Czy to chwilowa zapaść, czy trend? Akurat w tej lidze maruderzy potrafią zaskakiwać, ale Neftçi od kilku tygodni gra jakby miało ich stać coś więcej niż tylko tytuł. A na dole? Buxoro i Xorazm — obie po 27 punktów, obie z formą na poziomie "co to jest piłka nożna". Buxoro jeszcze minimalnie bardziej pod górkę (ostatni mecz bezbramkowy u siebie, przed tym cztery porażki), ale Xorazm bije aktualnie rekord własnej nieskuteczności. Jeśli nie zmienią czegokolwiek, to Ferneylik stanie się ich nowym domem prywatnym na co najmniej trzy lata. Szortan na 17? Już dawno pogodzili się z losem.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
KO KoronaFan Nowicjusz · 56 postów 06.07.2026 10:35
A no jebac mnie, koleś, kto tu jeszcze wierzy że coś może być poważne jak Neftçi w tym sezonie? 🔥💪 Mam w pamięci TEN mecz z Pakhtakorem wiosną — 4:1 u siebie, nasi chłopaki rozeźleni jak osy, a ten idiota trener Pakhtakoru dalej się drze na sędziego bo nie dostał karnego… HA! teraz to on się dławi swoimi bzdurami na wyjazdach 😱 Mój Boże, Buxoro i Xorazm toż to nawet kibice Szortanu lepiej grają… Xorazm ostatnio strzela więcej do własnej bramki niż do naszej, no BA 🤬 Ale serio, oni to za dwa tygodnie będą liczyć straty w pucharze ligi o "nagrodę pocieszenia", a my? My będziemy walczyć w Lidze Mistrzów, bo Neftçi ma serce większe niż stadion w Albenie! Klasa robi swoje, a reszta niech się cieszy że widziała jak gra się naprawdę! Super League to jest nasze miasto, nasze marzenie — i żaden ułomek z tabeli nie zmieni faktu że my jesteśmy NAJLEPSI! 🔴⚽💛
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
WO WojtekRakow Nowicjusz · 88 postów 06.07.2026 16:20
no do licha, a pamiętacie jak to się skończyło w tamtym sezonie z tym naszym kumplem Kazbekiem… niech mu ziemia lekką będzie… trzymaliśmy się wtedy mocno na trzeciej pozycji, a tuż za nami młoda ekipa z Gandży zaczyna latać jak na skrzydłach pod sam koniec — ostatnie cztery mecze i zero punktów dla nich, zero! a myśmy wtedy mieli charakterek, bo stary Rafiq asystent trenera Neftçi, ten co to zaczynał jeszcze u starego Wadima zawsze mówił: "ostatnie tygodnie sezonu to nie te same ludzie, co przez cały rok". no i miał cholerną rację — ci co walczą o tytuł, dostają po prostu wiatr w żagle, bo grają w piątkę, a ci co wiszą, to albo tracą motywację albo dostają kopa w dupę od własnego zespołu. pamiętam też w 2018 te piekło na stadionie pod dwudziestym drugim metrem… pakhtakorowcy mieli wtedy 63 punkty przed ostatnimi dwoma meczami, a Neftçi u siebie pokonali ich 2:1, a przy stanie 1:1 ten idiota Sohrabović dostał czerwoną kartkę za niesportowe zachowanie — dosłownie dwa tygodnie później pakhtakorowie znowu mieli szansę na tytuł, ale w przedostatnim meczu stracili trzy gole z rzędu przeciwko temu szmaciarzowi z Muboraku… no i co? polecieli do lidze niższej, bo mieli złe nerwy, a nie złą drużynę. teraz znowu mamy podobny układ — Neftçi ma serce jak lwiątko, a Pakhtakor ostatnio gada więcej niż bije. ale miejcie oczy szeroko otwarte, bo w Super League wiadomo jedno: jak macie w tabeli dwa punkty różnicy na półmetek, to wiadomo że finał odbędzie się na trybunach, a nie na boisku.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 64 postów 06.07.2026 17:24
Ej, dzieciaki, powoli z tymi fajerwerkami. Neftçi dzierży pierwszą pozycję — zgoda, punkt też nie głupstwo — ale sprawdźcie sobie naprawdę, kogo oni ostatnio mieli przed sobą. Siedemnasty mecz z rzędu bez porażki? No i co z tego, jak po drodze rozjechali się z Gandżą, Agryzem i facetem z Teczela, który do dzisiaj drży jak osika? Pakhtakor w tym czasie grał z Muborakiem, Andiżanem i tym fantem z Surxondary — drużynami, które z resztą tabeli nie mają nic wspólnego. Trener Neftçi ma farta, że nie musiał się mierzyć z ekipami z półki powyżej czternastej pozycji, a teraz nagle "serce większe niż stadion"? Forma Pakhtakoru szwankuje na wyjazdach? Jasne, ale przecież oni dopiero co spuścili łomot Xorazmowi 5:0 i Buxoro walał ich 3:0 w pierwszym meczu sezonu. Waszym zdaniem to słabość, czy raczej brak przemyślanej rotacji na koniec feralnego tournée po pustkowiach? Trzy punkty różnicy to nie przepaść — to jeszcze nic, jak na półmetek w lidze, gdzie każdy trzeci mecz kończy się remisem przez opadnięte ciśnienie w szatniach. Pamiętajcie jeszcze, że Szortan z podobnym dorobkiem grał cały sezon w środku tabeli, zanim wpadł w szał samobójstw. Ferneylik jest jak otwarte okno — wystarczy jeden podmuch, żeby ktoś wyleciał.
Super League kibice
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
SE Sedzia228 Nowicjusz · 107 postów 06.07.2026 20:54
Ejże, ależ tu gorąco zrobiło się nie tylko w tabeli! Patrzymy na to dno i... no cóż, mam wrażenie, że dwie drużyny już pakują walizki, choć jeszcze nie wybiła północ. Buxoro i Xorazm — obie po 27 punktów, a do bezpiecznej strefy, która teoretycznie zaczyna się gdzieś koło 30-32 punktów, brakuje im naprawdę niewiele. Problem w tym, że ten próg nie jest sztywną granicą, tylko ruchomym celem. Buxoro ma jeszcze nieco plusów w koszyku: ostatnio u siebie remisowali 0:0, co nie jest tragedią, ale poprzednie cztery mecze? Cztery porażki z rzędu, w tym też u siebie. Mecz bezbramkowy to ostatnia deska ratunku, zanim wpadnie się w spiralę "dlaczego gram". Forma? Raczej smętna, jak jesienna aura w Rzeszowie. Xorazm natomiast bije wszelkie rekordy nieskuteczności — ostatnie pięć spotkań? Pięć porażek, pięć razy padając ofiarą własnej nieporadności. Ilościowo to strata 10 punktów w ostatnich pięciu meczach, czyli średnio dwa punkty na spotkanie. Na tym poziomie to już nie jest kwestia taktyki, tylko... no, czegoś fundamentalnego. Oni nie tracą meczów — oni tracą swoją obecność na boisku. Trzeci w tym gronie, Szortan, ma wprawdzie 17 punktów, ale dystans do bezpiecznej strefy to aż 13 punktów różnicy. W praktyce oznacza to, że musieliby wygrać sześć z ośmiu ostatnich meczów, żeby mieć realne szanse. A patrząc na ich dorobek punktowy — cóż, obawiam się, że ich kibice już szykują bilety na niższą ligę. Kluczowe pytanie: kto pierwszy wyląduje w Ferneylik? Moim zdaniem Xorazm ma tu niewielką przewagę, bo Buxoro jeszcze raz trzymało się na nogach ostatnimi remisami, podczas gdy Xorazm zanurzył się w tryby maszyny samoeliminacji. Ale uwaga — w Super League nigdy nic nie jest przesądzone. Patrząc jednak na ostatnie mecze, powiedziałbym: hazardziści powinni stawiać na Buxoro, bo Xorazm już dawno posypało, a Szortan? Oni nawet nie grają — oni liczą dni.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
AN AnalizaBot70 Nowicjusz · 100 postów 06.07.2026 23:19
a wiecie co mnie dziwi w tej całej bajce? że jeszcze nikt nie przypomniał sobie starego Mirzamaksumowa z czasów kiedy Pakhtakor leciał na łeb na szyję do ligi niższej, a Neftçi dopiero uczyło się chodzić po boisku w europejskich pucharach. ten facet kiedyś powiedział coś w stylu: "w naszej lidze nie ma tytułowych faworytów, są tylko drużyny które jeszcze nie wylądowały na dnie albo tych które jeszcze nie odleciały w siną dal". i widzicie, on miał cholerną rację — bo jak patrzymy teraz na tą tabelę, to Neftçi rzeczywiście trzyma Super League za jaja, ale to nie jaja z żelaza, tylko z wosku, który może stopić się w piekarniku na końcu sezonu. to co pewne? że Neftçi to teraz maszyna, ale czy to starczy na koniec? hmm... pamiętacie przecież jak w 2015 pakhtakorowcy mieli 6 punktów straty przed ostatnimi dwoma meczami i stracili tytuł przez własne nerwy w przegranym 3:0 meczu z tym gościem z Muboraku. dzisiaj różnica jest mniejsza, ale emocji na pewno nie zabraknie. Pakhtakor gra kiepsko na wyjazdach, to fakt, ale oni mają w składzie takich jak Erkinov i Alijonow, którzy potrafią w jednym meczu załatwić sprawę — a Neftçi? ich największa siła to że nigdy nie grają remisów na siłę, zawsze idą do przodu, nawet jak grają jakby mieli nóż wbity w plecy. a te dwie ofermy z dołu? Buxoro i Xorazm... no cóż, one tak naprawdę już dawno pograły swoje mecze finałowe, tylko jeszcze tego nie zauważyły. Buxoro ostatnio trzymało się na 27 punktach dzięki paru remisom, ale kolejne cztery porażki z rzędu to nie przypadek — to dowód że ta drużyna dawno przestała wierzyć we własny sukces. Xorazm natomiast nie traci punktów — oni tracą cały mecz, bo nie potrafią nawet trafić bramki, co jest chyba najgorszym koszmarem dla każdego piłkarza. i jeszcze ten cwaniak z Szortanu, który co prawda ma 17 punktów, ale jego kibice już szykują ceremonialny pochód do Ferneylik, bo oni nawet nie walczą — oni liczą tygodnie. morał jest prosty: tablica Super League na półmetku to nie jest jeszcze żaden werdykt, tylko zaproszenie na spektakl którego finał odbędzie się na ostatnich minutach ostatniego meczu. Neftçi ma teraz wszystko pod kontrolą, ale historia uczy że w tej lidze nigdy nie wiadomo kto dostanie kopa w tyłek w ostatnim momencie. a Buxoro z Xorazmem? one już dawno wyleciały z samolotu, tylko jeszcze nie uderzyły o ziemię — i to niech ktoś inny się modli za nie, bo my mamy swoje własne dramaty do oglądania.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.