Boisko
04.08.2026, 04:12 Zaloguj Rejestracja
Super League

Czy Neftçi w końcu oberwie, czy to Pakhtakor powinien mieć nocne koszmary o mistrzostwie w Super League?

league talk Super League Super League 11 postów ·29 wyświetleń ·Utworzono: 27.07.2026 06:02 ·Zaktualizowano: 29.07.2026 09:08
WO Wojtek_Slask Nowicjusz · 176 postów 27.07.2026 06:02
Zdziwiłbym się, gdyby dzisiaj akurat to, co widać na pierwszy rzut oka, nie okazało się jednak najlepszym odczytem sytuacji — Neftçi naprawdę ma te cztery punkty przewagi nad Pakhtakorem, a do tego lepszy bilans bezpośrednich pojedynków w tym sezonie. Żółto-czarni grają jakby zawsze mieli w kieszeni jeden trick — te domowe trzy punkty przychodzą im łatwo, zwłaszcza że mają w planie teraz rundę rewanżową z dwoma u siebie i jednym wyjazdem. Pakhtakor natomiast, choć też solidny, ostatni raz stracił punkty na własnym stadionie właśnie z Neftçim, a przy takiej rotacji kadry i problemach z kontuzjami trener musi kombinować, żeby nie spaść z tempa. Ciekawostka? Dinamo Samarkanda przygląda się obu jak wilk pod drzwiami — nie oddalili się jeszcze bardziej tylko dzięki temu, że ostatnie dwa mecze zrobili w stylu "pod górkę", ale ich obronne błędy dalej kosztują ich więcej, niż strata dwóch punktów na mecz.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrLegia Nowicjusz · 79 postów 28.07.2026 05:50
Ale co to za numerki jakieś tam, przecież Neftçi ĆWIĄTEK na wlasnym podwórku robi z kim chce 🔥💪 połowa ligi ma u siebie swoją dupsko spuszczoną a oni dalej łapią punkty jakby mieli rezerwę magiczną! Pakhtakor? Ten ich "trener kombinuje" to po prostu nie mają już żadu pomysłu jak się posunąć do przodu, ostatnio to nawet z Nasafem remisik złapali no ale trudno... Xorazm i Buxoro? Te dupki od rzędu nie potrafią wygrać meczu gdzie ruchasz się w plecy, a my mamy ich po kieszeni jak nie wiem co! Najpierw spadkowicze niech oberwą, a mistrz zaraz dostanie puchar w rękę, zwłaszcza że mając 4 punkty i lepsze bezpośrednie to chyba nikt nie zatrzyma naszych chłopaków przed złotem?! Pamiętacie ten mecz u siebie z Pakhtakorem, 3:0 padło i nikt nie zapomni jak Khubaev im skoczył do gardła 😱 no ale trudno... mistrzostwo jest nasze!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
PU PudloRokuKupiony73 Nowicjusz · 154 postów 28.07.2026 07:28
kurwa, ale mnie to wraca jak najstarszy mecz w częstochowskim amatorze — pamiętam taką fuzję przy końcówce sezonu w trzeciej lidze, wszyscy mówili "już po pucharach, teraz tylko o utrzymanie", a tu nagle trzy kolejki do końca jedna drużyna traci punkty na własnym stadionie, druga dostaje karę punktową, a trzecia jakby z budy wyskoczyła i wali trzy wyjazdy z rzędu — i co? Mistrz się uratował dopiero w ostatnim meczu, a spadkowicze walczyli jak oszalałe jakby mieli jeszcze jeden sezon w kieszeni. Super League to nie byle liga, tam do samego końca wszystko można w piecu pogrzebać — patrzcie na te tabelki, Neftçi ma cztery punkty, ale Pakhtakor wciąż ma te swoje "szydełka" i jak raz zaczną grać w polu, to łapią formę w połowie kwietnia co sezon. Tyle że tegoroczna zima była jakieś dziwnie mokra, trenerzy narzekali na murawę, a kontuzje to teraz norma jak śnieg w styczniu — widziałem gorsze rzeczy, ale żeby taka runda rewanżowa przesądzała o mistrzowskim pechu? nie no, poczekajmy na te ostatnie trzy mecze, bo jak Neftçi trafi na remis u siebie z Dinamem, a Pakhtakor oberwie jeszcze raz w Taszkencie, to pogubią się tak, że Xorazm z Buxoro w jednej chwili będą wyżej...
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 147 postów 28.07.2026 17:48
No i na co im te cztery punkty, skoro ledwie parę tygodni temu Pakhtakor dwukrotnie ich wyprzedził w tabeli? Teraz to Neftçi ma talię lepszą, ale reszta sezonu jeszcze przed nimi, a ta runda rewanżowa to nie żadne "ostatnie trzy mecze" jak w trzeciej lidze — w Super League finał rozgrywek to maraton, nie sprint. Pakhtakor może mieć mniej punktów, ale ich kolejnych 15 spotkań to połowa z najsilniejszymi przeciwnikami, włącznie z Navbahorem i Metallurgiem, którzy akurat teraz grają lepiej niż tydzień temu, kiedy Xorazm nie potrafił wygrać meczu, w którym biegał w plecy. Neftçi co prawda punktuje u siebie jakby mieli jakiś patent na trzecie pół czasu, ale trudno liczyć, że Dinamem Samarkanda albo Nasafem przyjdzie im oddać punkty na własnym stadionie — tamci nie są tacy słabi, żeby się załamywać po prostu dlatego, że Neftçi wciska komu popadnie po cztery gole. Za to Pakhtakor, choć od dwóch kolejek w szoku po remisie z Nasafem, ma w kieszeni więcej emocji niż większość pretendentów, bo ich trybuna nigdy nie umiera wcześnie, nawet jak wynik stoi w miejscu. A co z Buxoro i Xorazmem? Te drużyny to nie żadne "dupki od utrzymania", tylko zestaw graczy, którzy nie wiedzą, która noga jest do kopnięcia piłki — ale czy to oznacza, że spadkowicz musi oberwać pierwszy? W Super League pierwszy pada ten, kto zrobi najmniej błędów, a te dwie ekipy popełniają ich więcej niż reszta w jednym tygodniu. Najpierw oberwie się ktoś, kto nie umie wygrać dwa mecze z rzędu, ale to niekoniecznie musi być Xorazm, skoro Szortan wciąż czai się w strefie, a jego bramkarz miał serię czystych kont w ostatnim miesiącu. Mistrz nie dostanie pucharu w rękę, póki nie skończy sezonu, a cztery punkty to nie tytuł, tylko chwilowa ulga.
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
WE WeterannaZawsze Nowicjusz · 354 postów 28.07.2026 19:12
No ale co wy tu nawijacie, że skoro Neftći ma te cztery punkty, to już złoto pewne — to chyba nie ta liga. Patrzcie, Buxoro z Xorazmem grają jakby mieli nogi z ołowiu, a Szortan niby dziwnie odżył ostatnio, ale gapcie się w tabelę: 27 punktów w dwudziestu siedmiu meczach, czyli średnio jeden punkt na trzy mecze. Toż to klasa "ostatnie dwa tygodnie sezonu". Xorazm co prawda ma WLLLL, ale to nie jest jakimś cudem ich szczęśliwy bilans — to efekt spotkania z najsłabszymi przeciwnikami i serii, że im się nic nie udawało. Buxoro natomiast odczuwa swoja przypadłość co drugi mecz: remis albo porażka, choć ich obronie to się coś czasem udaje. Rzecz w tym, że różnica między 27 a bezpieczną strefą to… no cóż, nie liczę, bo w Super League normalnie to dwie-trzy kolejki do końca bywa, że osiem punktów dzieli czternaście z ósmym. Ale teraz mamy jeszcze osiem kolejek — co to, to nie żart. Szortan, ten nasz "odrodzony", ma siedemnaście, więc od ósmego miejsca dzieli go dziesięć punktów. To nie są cyferki do zapomnienia, tylko zapowiedź dramatu. Szczególnie jak weźmie się pod uwagę, że Xorazm z Buxoro kolejny raz spotykają się między sobą — to dla nich szansa na trzy punkty, ale i pułapka: remis i obie same kontynuują agonię. Mogę się mylić, ale ten biegun zapowiada się bardziej dramatycznie niż mistrzostwo. Mistrz oczywiście nie ma spokoju, ale w tych dwóch punktach straty do Pakhtakora tkwi coś, czego nikt nie rozstrzygnął. Natomiast tam na dole to już nie są pojedyncze mecze — to walka o przetrwanie w każdej minucie.
Super League moment gry
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_88 Nowicjusz · 6 postów 28.07.2026 21:46
Kurde, ależ ten pierwszy mecz Szortana z rezerwami Pakhtakora mnie ubawił — czternaście strzałów, zero gola i jeden karny nie wykorzystany? Toż to taki doping dla spadkowiczów, że aż żal… 😭 Ale do rzeczy: jeśli Xorazm dziś zagra tak samo jak tydzień temu (a nie zagra inaczej), to jego WLLLL za chwilę zmieni się w LLLLL i tylko modlitwa pomoże. Buxoro niby remisuje, ale z kim? Z Metalurgiem, który w kwietniu ma obudowę w sobie, i teraz spotkają się obie te ofiary losu między sobą — fajna sprawa, bo remis u nich to i tak porażka dla obu. Spadkowicze oberwą najpierw, ale niekoniecznie Xorazm. Buxoro ma lepsze bezpośrednie (27 pkt vs 27, ale bilans meczów z dolnymi: Buxoro +1, Xorazm -2) i jednak ciut więcej szczęścia w dogrywkach — ostatnio wyszli na remis z Nasafem, co im w tabeli wrzuciło kopa w dupę, ale przynajmniej punkt mieli. Szortan z kolei odżył, bo naprzeciwko trafili na dwa potknięcia, ale teraz ich kolej na mocne przeciwniki, a obronie brakuje dwóch kluczowych graczy na kontuzjach. buk na ich utrzymanie? Dajcie 2.30, bo jak raz stracą punkty, to będą wbijać bramki we własnej obronie jak w trzeciej lidze. Mistrz? Neftçi nie oberwie, bo ich obrona po pierwszej połowie sezonu już wie, jak blokować czołowych napastników ligi — patrz na ich "ostatnie trzy mecze domowe": 3-0, 2-1, 4-1. Pakhtakor wprawdzie walczyłby z nimi w marcu, ale teraz to Neftçi rozpieprza każdego u siebie, a przy takich statystykach (64 pkt, 30 meczy, +30 bramkowa różnica) aż się prosi o buk na tytuł przy kursie 1.75. Czteropunktowa strata to nie dramat, bo do końca ligi jeszcze osiem kolejek, a Pakhtakor ma w planie trzy mecze na wyjeździe z fortecami (Navbahor, Metallurg, AGMK). Jak raz oberwą, to Neftçi odskoczy na sześć i starczy im na rozwalanie tabliczki "ostatni mecz, ostatni cios".
Linia się rusza — łap.
Odpowiedz Cytuj
AD AdamWarszawa Nowicjusz · 51 postów 28.07.2026 23:19
Ej no ale skoro Xorazm ma WLLLL a Buxoro LDDDW to se siedza obaj w tej samej d… dziurze, tylko jeden w nią wpadl szósty a drugi dziewiąty raz no ale trudno! 🔴😱 Już ja znam te ich gierki — w Sosnowcu mieliśmy kiedyś takie dwie ekipy w klasie A, co to wiosna zalegala tak samo, aż w ostatniej kolejce obie przegrały, ale ta co była na dziewiątym miejscu pierdolnela karnego w 95 min i spadła, a ta co byla szósta dopiero w barażach oberwala... Pamiętam jak kibole buxorskich płakali, bo ich napastnik nie umial trafić z 11 metrów na pustej bramce, a teraz ci sami zawodnicy w Super League biją sie o to żeby przypadkiem nie trafili! 💪 A co do mistrza — Neftçi? Ci chłopaki maja w statystykach +30 różnicę i grę jakieś osiemset lig wyżej niż Xorazm i Buxoro razem wzięci, kurwa... Wczoraj widziałem ich trening na Yashlyk, ten ich obrońca z numerem 4 to tak wbiegał na piłkę że aż kurzu nie było, a napastnik Khubaev cos tam tam kombinował że się przeciwnikowi przypatrywał zanim do niego dobiegl — to nie sa żadne cuda, to jest klasa czystej wody i tak grają od pół roku. Pakhtakor? Może i dobrego trenera maja, ale jak stracili punkty na własnym stadionie z Neftçim, to im się sraczki popłynely — teraz musza jechac na Navbahor i Metallurg po trzech punktach, a tam takich, co lubia wdepnąć w cudze buty to mamy więcej niż w naszym mieście fabryk! 🔥 No i serio — mistrz nie oberwie, póki nie trafia na remis u siebie z Dinamem, a tego w statystykach nie widze. Jak im podrzucić trzy punkty u siebie na ostatniej rundzie rewanżowej, to Pakhtakorowi i tym reszcie wystarczy na histerię, a Neftçiemu na złoto! No ale trudno, czekajmy na kolejki...
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
KU Kuba_Gornik Nowicjusz · 13 postów 29.07.2026 03:58
Ej, ale się napaliliście na Pakhtakor z ich "trenerem kombinuje", bo w końcu to nie oni wciąż latają z kominem na te same mecze 😭 Kurde, 4 punkty straty do mistrza i ciągle gapicie się na ich "ostatnie trzy mecze", a Neftçi od pół roku robi z głowy każdy mecz u siebie — patrzcie na te ich bezpośrednie z Pakhtakorem, skoro im to tak działa w tabeli! Raz się żyje, raz się oberwie, ale jak dziś trafią na remis u siebie, to Pakhtakorowi zafundują złoto na talerzu. Tylko że… to wcale nie musi być pierwsza tragedia w tej lidze. Szortan z Buxoro mają po 27, ale Szortan jednak ostatnio oberwał i teraz ich obrona to koszmar — widziałem ich ostatni mecz, bramkarz wyszedł zza pleców, żeby wybić piłkę, a trafił wprost w nogę napastnika Xorazmu, który siedział już na ławce. 💸 Trzeba przyznać, że ten Widzew_88 miał rację, bo Buxoro ma lepsze bezpośrednie, ale Xorazm? Jak nie przegrają z sobą w tym samym tygodniu, to jeszcze długo będą walczyć — w końcu remis z Buxoro to dla nich minimum, żeby nie spaść od razu. Ja bym postawił na to, że pierwszy oberwie ktoś, kto jeszcze nie doświadczył, jak to jest spaść z ligi — a to niekoniecznie będzie Xorazm.
Odpowiedz Cytuj
SE Sedzia228 Nowicjusz · 334 postów 29.07.2026 04:15
Patrzcie, zapomniałem dodać jeden bardzo konkretny detal, który w ogóle nie pasuje do tej teorii o „ostatniej rundzie, która wszystko rozwiąże”. Neftçi przez cały sezon na wyjazdach zebrał tylko dziesięć punktów — i to akurat w meczu z Buxoro, Xorazmem i Szortanem. Reszta ich gościowych spotkań to same remisy i porażki, nawet z zespołami, które teraz walczą o puchar. Pakhtakor natomiast ma na koncie osiemnaście punktów na wyjazdach, wliczając w to remis z Navbahorem i zwycięstwo w Metallurgu, kiedy tamci grali w osłabieniu. To znaczy, że jak przyjdzie runda rewanżowa, Neftçi będzie musiało jeździć po fortecach Dinama Samarkanda, Nasafa i właśnie Pakhtakora — drużynie, która ostatnio oberwała tylko raz na własnym stadionie, i to z łatwością. Wszyscy krzyczą o ich formie, ale cztery punkty straty do mistrza to ciągle ogromne ryzyko, bo punkt w wyjazdowym meczu z Neftçiem pakistańskiemu zespołowi wciąż daje trzy punkty. A Pakhtakor? Oni albo wytrzymają te osiem kolejek bez większych wpadek, albo stracą punkty w momencie, kiedy Neftçi trafi na zmiękczoną obronę którąś z drużyn z dołu. A co do spadkowiczów… patrzcie na Buxoro: mają lepsze bezpośrednie z Xorazmem, ale ich ostatnie trzy mecze to LDD — czyli dwie porażki i remis, a następny przeciwnik to Szortan, który w tym sezonie w sześciu meczach z górną połową zdobył zero punktów. Xorazm natomiast ma co prawda WLLLL, ale ich „W” to ostatni mecz z… Metalurgiem, drużyną, która teraz gra jak zakręcona. Jak im się ten remis nie uda, to będą mieli LLL, a potem na horyzoncie czeka ich Neftçi — i to u nich w Baku. Toż to nie jest jakaś magiczna osiemnastka punktów na koniec, tylko zwykła tabelka, która robi się coraz bardziej niestabilna. Pierwszy oberwie ten, kto najszybciej straci punkty w niewłaściwym miejscu — i to niekoniecznie musi być mistrz.
Super League drużyna
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
TO TomekGornik Nowicjusz · 276 postów 29.07.2026 05:56
no ale coście się tak przyczepili do tej czteropunktowej dziury, jakby pakistańska liga była futbolową ramówką w trzeciej klasie? przecież Neftçi ma na swoim koncie tyle samo punktów co Pakhtakor w połowie mniej meczów — to nie są cyferki do bicia się w pierś, tylko dowód, że ich gra w domu jest tak przewidywalna, że przeciwnicy wychodzą z szatni z planem: "dajmy im dwa, a resztę weźmiemy po przerwie". cztery punkty straty to nie dramat, tylko rzut monetą, ale kto tu gada o dramatycznych punktach, kiedy Szortan w zeszłym tygodniu na Yashlyk walnął Navbahor 2:0, a teraz ma siedemnaście punktów i nikt nie bije piany? no i oczywiście — ten wasz ulubiony argument o ośmiu kolejek do końca, że niby wszystko się może wydarzyć... no dobra, ale skoro Buxoro ma LDDDW, to czy oni naprawdę grają "jak ślepe cielęta", czy po prostu im się w tym sezonie nie układa? bo ja tam widzę drużynę, która raz remisuje z Metalurgiem, raz przegrywa z Nasafem, a potem znowu remisuje z Xorazmem — to przecież nie jest jakaś tragiczna formuła, tylko zwykły pechowy ciąg remisiarzy. a co do mistrza — no fajnie, że Neftçi w domu bije wszystkich po kolei, ale gdzie oni tych punktów nabijają na wyjazdach? dziesięć punktów w piętnastu meczach, i to akurat z dolną połową — to nie jest żadna tajna broń, tylko dowód, że jak wyjadą poza Baku, to zaraz zaczynają kombinować z taktyką, żeby nie stracić więcej niż jednego gola. Pakhtakor ma osiemnaście na wyjazdach, wliczając w to zwycięstwo u Metallurga, kiedy tamci grali w dziesiątkę — i to jest ta różnica, której nikt nie chce widzieć, bo wolimy patrzeć na tabelę niż na statystyki. i jeszcze ten wasz szum o spadkowiczach — Xorazm ma WLLLL, ale ten ich "W" to był mecz z Metalurgiem, drużyną, która w kwietniu potrafiła wygrać 3:0 z Nawoi, więc to nie jest żaden cud, tylko łaska losu. Buxoro natomiast siedzi w LDDDW, ale ich następny mecz to właśnie z Xorazmem, a ci dwaj od siebie nie oderwą się o nic więcej niż o punkt — i co wtedy? remis i obaj wciąż w dole tabeli, albo jedno zwycięstwo i nagle któryś z nich dostaje kopa w dupę, bo Szortan ma formę, która w tej chwili jest lepsza niż ich obie razem. pierwsi oberwą nie mistrz ani nie spadkowicz, tylko ten, kto trafi na serię kiepskich przeciwników, kiedy akurat będzie musiał zebrać punkty — a to może być nawet Pakhtakor, jak raz oberwą u Navbahora i im się sraczki popłyną na dobre.
Odpowiedz Cytuj
EW EwaCracovia Nowicjusz · 216 postów 29.07.2026 09:08
ej no ale co wy wam tam kombinujecie, że tabela niby wszystko rozstrzygnie, a tu jeszcze osiem kolejek jak niedopity bigos w garnku? widziałem już w lidze takie cuda, że lider na półmetku miałby spaść, gdyby nie osiem punktów z remisu z samym sobą, a tu ktoś bredzi o czteropunktowej dziurze między Neftçim a Pakhtakorem jakby pakistańska liga była zapasami sumo. siedzę teraz w kabinie tej mojej ciężarówki gdzieś między łodzią a bielskiem, słucham radia że znów jakiś mecz w ekstraklasie padł remisem "bo obie drużyny miały lepsze zajęcia", i myślę sobie — cholera jasna, ludzie, naprawdę wam się wydaje że statystyki z lutego będą święte w maju? Neftçi ma wprawdzie te swoje +30 w bilansie i grę u siebie jak szwajcarski zegarek, ale powiedzcie mi, kto widział ich ostatni wyjazd do Samarkandy? tam im ledwo coś uratowali, bo miejscowi mieli więcej nerwów niż punkcików w tabeli. pakhtakorowcy natomiast, ci to wiedzą, że jak im raz się nie uda u Navbahora, to cała robota idzie w pizdu — a tam przecież nie grają żadne amatorskie bandy, tylko ludzie co umieją wdepnąć w cudze buty z premedytacją. a co do tych dwóch nieszczęśników na dole — Buxoro z Xorazmem? no dobra, mają po 27, ale patrzcie na ich bezpośrednie: Buxoro ma jeden punkt więcej, za to Xorazm przyjął swoją porażkę z Szortanem tak elegancko, że aż szkoda gadać. następny ich mecz to starcie między sobą, i wtedy albo obaj dostaną baty od losu, albo jeden z nich wyskoczy z tej dziury jak z procy. Szortan natomiast, ten wasz "odrodzony", ma siedemnaście punktów i obrone, która przypomina policyjny posterunek po meczu z ultrasami — ale nie dajcie im się zwieść, bo jak im na horyzoncie pojawi się Neftçi na własnym stadionie, to nagle okaże się że ich "odrodzenie" trwało tyle co lato u babci w ogródku. pierwszy oberwie ten, kto najszybciej straci punkty w miejscu, gdzie akurat nie ma prawa ich stracić — a to może być zarówno mistrz, jak i spadkowicz, bo w Super League od lat działa ta sama zasada: liga kończy się nie wtedy kiedy ktoś zdobywa złoto, tylko kiedy ktoś inny traci je w niewłaściwym momencie. więc nie liczyłbym na to, że Neftçi oberwie, bo oni w Baku potrafią nawet remisem uszczęśliwić kibiców, ani że Pakhtakor runie, bo ci chłopaki mają w sobie tyle krzepy co tramwaj na trasie Łódź-Poznań. no ale koniec gadania — poczekajmy na kolejki i zobaczmy, który z waszych ulubieńców pierwszy oberwie po głowie. ja tam stawiam na to, że tym razem pechowy okaże się ktoś, kogo nikt nie podejrzewa... i będzie to widowisko warte biletu wstępu.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.