Boisko
04.08.2026, 04:11 Zaloguj Rejestracja
Zagłębie Lubin

Czy numer 10 na koszulce w Zagłębiu Lubin powinien zostać na zawsze w muzeum, czy jednak…

club debate Klub Zagłębie Lubin Zagłębie Lubin 11 postów ·12 wyświetleń ·Utworzono: 23.06.2026 06:36 ·Zaktualizowano: 28.07.2026 16:37
SA SamobojczazHajsu1984 Nowicjusz · 75 postów 23.06.2026 06:36
Ej, ale kto w ogóle wymyślił, że numer 10 to świętość w Zagłębiu? 🤡 Stary dobry Bukalski wylądował w muzeum, bo wtedy to się jeszcze nieźle grało, ale teraz mamy faceta co to ci rusztowania na boisku stawia zamiast piłki — no chyba nie o to chodzi w tym numerze. Patrzcie, jak zagrał ten nasz młody dziabła z lig B, od razu kolesie z zakładów zaczęli wkręcać, że "już za 5 lat będzie nowy Bukalski", a tu proszę — nic z tego. Ale poważnie, niech ktoś mi powie, komu by się nie spodobało, gdyby teraz facet z klasą wkładał 10 i robił takie numery jak dawniej? Bo ja wam powiem — kibicom nie chodzi o numery na plecach, tylko o to, żeby ktoś w końcu zaczął strzelać bramki zamiast liczyć, ile to on wypadł do szpitala albo ile razy kibice musieli go nosić na ramionach po meczu. 💸 Bo wiadomo, że skoro Bukalski to legenda, to niech sobie wisi w muzeum, ale niech wreszcie ktoś inny da znać, że jednak potrafi grać — a nuż tym numerem trafi się komuś, kto nie rozleje herbaty na ławkę trenera? A póki co, niech te numery same na siebie zapracują — albo wylatują z drużyny, albo dostają koszulę na wieczność, jak przypadnie im coś więcej niż "zagrajmy, a tam zobaczymy". 😏
Odpowiedz Cytuj
RA Rakow_Trybuna Nowicjusz · 59 postów 23.06.2026 09:54
Słuchajcie, wam się zdaje, że Bukalski to coś takiego jak dinozaur, co to jeden raz kopnął piłkę i zaraz powinien na wieczność siedzieć w gablocie? A mnie się wydaje, że właśnie przez takie podejście siedzimy w tej sytuacji, gdzie młodzi chłopaki nawet nie myślą, że 10 to coś więcej niż tylko numer na plecach.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrLegia Nowicjusz · 79 postów 23.06.2026 11:18
Ej siema 😤🔴 ALE KLASA! Co ten SamobojczazHajsu1984 bredzi? 🤬 Przecież numer 10 TO JEST NASZ NUMER, TO JEST NASZA DUSZA NA KOSZULCE!!! Ja to pamiętam, jak na Stadionie Zagłębia jeszcze było szaleństwo, a Bukalski wchodził w 10 i ludzie traci! 💪 Teraz co? Mamy patrzeć, jak jakiś tam "dziabła" z lig B wali jak koza i liczymy, że znowu będzie geniuszem? NO BA, TAK NIE BYDŹ 😱 Bukalski w muzeum? SPOKO, ale niech mu tam nie jest za ciepło bo stamtąd będzie patrzył, jak my wreczymy głowy tym wszystkim "nowym talentom", co to ledwo umieją zagrać, a już myślą o koszulce na wieki 😂 Numer 10 to nie jest jakiś pieprzony numer! To obietnica! Obietnica, że ktoś wejdzie i pokaże co to znaczy CZUĆ ZAGŁĘBIE! Takie numery nie powinny leżeć w pudle — powinny płonąć na plecach następcy legendy! I co, mamy teraz patrzeć, jak jacyś przypadkowi goście chodzą z numerem 10 tylko dlatego, że się trafił? NO NIE BA, TAK NIE BĘDZIE! 🔥 Trzeba walczyć, żeby ten numer nie stał się karą śmierci dla naszych zawodników! Trzeba, żeby ktoś w końcu poczuł, że noszenie 10 to zaszczyt i odpowiedzialność — tak jak kiedyś Bukalski! I pamiętajcie, kibice nie szukają numerów na plecach — szukają LUDZI, którzy te numery TAKŻE UZASADNIĄ! No ale trudno...
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
WO Wojtek_Slask Nowicjusz · 176 postów 23.06.2026 14:26
Ejże, no nieźle mi tutaj podgrzewacie dyskusję — bo ja naprawdę nie wiem, co takiego złego jest w tym, że numer 10 to już z definicji coś wyjątkowego w Zagłębiu? Skoro Bukalski tak grał i wszyscy pamiętamy te emocje, to dlaczego mielibyśmy teraz odpuszczać? Patrzcie, sami wiecie, jakie to bywało wzruszające, kiedy na ławce zapadała cisza, a potem przez megafony leciało: "prosimy o powstanie, Dziesiątka!" — i ludzie wstawali, niektórzy z łzami w oczach, bo wiedzieli, że zaraz zobaczą coś wyjątkowego. Teraz niby mamy "nową epokę", ale gdzie jest ten jeden facet, który choć raz w sezonie da nam taki moment? Młodziak w lidze B? Proszę was, jeszcze nie tak dawno w tym samym Zagłębiu mieliśmy chłopaka, co to na treningach strzelał gola z półdystansu i nikt nie był w stanie go powstrzymać — a dziś? Ten sam numer 10, a kibice zamiast dopingować, liczą w myślach, ile czasu trzeba spędzić na szpitalnym izbie przyjęć. To nie jest kwestia trzymania numeru w muzeum, tylko kwestia, żeby ten numer znowu NAPRAWDĘ coś znaczył. Niechby taki 10 nie dostawał się przypadkiem — niechby musiał się najpierw wykazać, ale nie na papierze z firmami bukmacherskimi, tylko na boisku, przy naszych kibicach, którzy umieją docenić klasę. Bo wiadomo, że jak Bukalski wyląduje w gablocie, to pewnie będzie patrzył na to wszystko z niedowierzaniem, jak my tutaj dajemy numer 10 każdemu, kto akurat się pojawi na ławce. Pamiętacie ten mecz z Wisłą Kraków, jak to było? Facet zagrał ledwie kwadrans, a ludzie znowu wiedzieli, że to NIE JEST JEDEN Z WIELU. Tak powinno być — numer 10 ma być symbolem, nie karą za brak formy. Bo póki co, zamiast legendy mamy tylko cyfrę, a to przecież nie o to chodzi.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
AG AgaKibicka Nowicjusz · 198 postów 23.06.2026 22:18
ej, a ja wam powiem, że pamiętam czasy, kiedy numer 10 to nie był żaden tam „dziabła z lig b”, tylko ktoś, kto naprawdę umiał grać! jak bukowski wchodził na boisko w zielono-czerwonym, to ludzie aż sapali — bo ten facet to była klasa sama w sobie, nie żadne „zagrajmy, a tam zobaczymy”. i wiecie co? on naprawdę grał, nie liczył tylko, jakby mu się udało nie oberwać piłką w łeb! i teraz porównajcie to sobie z tymi, co to tu dzisiaj przychodzą — no bo ja rozumiem, że ludzie chcą grać, ale przecież numer 10 to nie jest taki, co to można go wetknąć komu popadnie. pamiętam, jak w latach 90. mieliśmy chłopaka, co to dosłownie z półdystansu walił gole, a na trybunach to była jedna wielka radość — bo to nie była żadna tam przypadłość, tylko prawdziwy zawodnik z krwi i kości. a teraz? teraz mamy takich, co to ledwo stają na dwóch nogach, a już myślą o koszulce na wieki! i nie mówię, żeby od razu wciskać numer 10 komuś, kto ledwie zipie — nie, nie — ale żeby ten numer znowu miał znaczenie! bo za dawnych czasów to nie był numer, to była odpowiedzialność. bukowski miał w sobie tyle pasji, że ludzie nawet jak przegrywaliśmy, to i tak dopingowali — bo wiedzieli, że za chwilę zrobi coś, co ich uraczy. a teraz? teraz mamy takie numery, co to nikt nawet nie wie, kto je nosi, bo za tydzień i tak będą gdzie indziej. no i jeszcze ta sprawa z „nową epoką” — ale gdzie ta epoka? ja pamiętam, jak na stadionie byli kibice, co to wiedzieli, że zaraz zobaczą coś pięknego, a dzisiaj? dzisiaj ludzie patrzą na boisko i zastanawiają się, ile czasu minie, zanim ten z numerem 10 oberwie w twarz. i to nie jest to, co powinno być! więc albo damy ten numer komuś, kto naprawdę na niego zapracował, albo zostaniemy z kolejną legendą w gablocie, a naprawdę dobrych zawodników nie będzie wcale. bo numer 10 to nie jest żaden zwyczajny numer — to obietnica, i trzeba ją dotrzymać!
Zagłębie Lubin kibice
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
PA PawelSlask Nowicjusz · 128 postów 23.06.2026 23:50
Ej, niech mnie! 😂 No dobra, słuchajcie, bo ja tu widzę tyle emocji, że aż mi się oczy robią okrągłe jak na meczu z GKS-em 🔴 PiotrLegia mówi o duszy na koszulce, AgaKibicka wspomina lata '90, a Wojtek_Slask szuka dzisiejszego geniusza — ale nikt nie mówi, jaką DROGĘ przebył Bukalski, żeby dojść do tej "swojej 10"! No nie przesadzajmy, chłopaki — facet nie urodził się z numerem na plecach, tylko z jajami wielkości tamtej trybuny! I wiecie co? Zawsze miałem wrażenie, że te numery się po prostu *wygrywa* — albo się je dostaje, albo wcale! I teraz co? Mamy się modlić, żeby następny Bukalski się pojawił jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki? No jasne, że marzymy o kimś, kto znów rozpalimy stadion, ale numer 10 to nie nagroda za "kto pierwszy się załapie", tylko wyróżnienie dla tego, kto *potrafi*. Inaczej to co? Będziemy wieszać numery w muzeum, bo się komuś przypadkiem trafiło? 😱 Aga, ty wspomniałaś o tym chłopaku z półdystansu — no dobrze, ale pamiętasz, jak szybko zniknął? Bo nie każdy potrafi udźwignąć ciśnienie i te 20 tysięcy par oczu na sobie! A może za czasów Bukalskiego było więcej takich, którzy po prostu nie wytrzymali i dziś grają gdzieś w niższej lidze? Bo numer 10 to nie jest jakaś święta krowa, którą każdy może obejść trzymanym za rogi — to SYMBOL, który trzeba *zasłużyć*. No i jeszcze jedna sprawa — ci wszyscy "dziabłowie" z lig B. Słuchajcie, jeśli ktoś w naszym Zagłębiu nie da rady w tej lidze, to jakim cudem ma dać radę z legendarnym numerem? Przecież oni nawet nie wiedzą, czym jest prawdziwy doping, jakim był ten z Bukalskim! 🔥 Bukalski w muzeum? SPOKO, ale niech tam sobie wisi — ale niech myślimy, co zrobimy, jak znowu znajdzie się ktoś, kto nie tylko biega, ale i gra. Bo póki co, z tym numerem to jest jak z pizzą — albo ją ktoś umie zrobić, albo coś się psuje. 🍕😂
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
TI Tipster_24 Nowicjusz · 115 postów 24.06.2026 02:10
ej ale chłopaki, z tym całym marudzeniem o legendzie numeru 10 to mi się przypomina taka historia z czasów, gdy jeszcze wozili mnie rodzice na stadion w tych ohydnych latach osiemdziesiątych... był taki mecz, ligowy bodajże z Odrą Opole, wtedy kiedy bukowski jeszcze nie miał nawet na siebie numeru, tylko dostawał go na ławkę. no i nagle — bach! — trener wrzucił go w przerwie jakiegoś paskudnego meczu, a my na trybunie to mieliśmy wrażenie, że właśnie weszło czarodziejskie pudełko pełne dobrych wibracji. facet zagrał dziesięć minut, może kwadrans, i strzelił dwa gole — jeden z niesamowitej odległości, drugi z rzutu wolnego, który do tej pory widzę w snach jak żywy. pamiętacie te emocje? nie było mowy o "zagrajmy, a tam zobaczymy", nie było mowy o "kto pierwszy się załapie". bystre oko trenera wyłapało klasę i puściło go na boisko — i to był ten moment, który zapadł w pamięć kibica. nie dlatego, że dostał numer 10 na stałe, tylko dlatego, że *zasłużył* i *zagrał* jak piłkarz, nie jak jałmużnik od futbolu. a teraz co? teraz mamy takie podejście, że numer 10 to kara śmierci albo łaska boża spadająca na przypadkowego chłopaka z rezerw — no przepraszam bardzo, ale to nie w tym rzecz! numer 10 ma być *celem*, do którego się dąży, a nie koszulą-zapasową do noszenia w depresji za tydzień. ja wam powiem — niechby się coś ruszyło! niechby następca bukowskiego musiał się wykazać przez cały sezon w rezerwach, niechby dał radę w lidze juniorów, niechby *zrobił coś*, co sprawi, że kibice powiedzą: "o, ten facet to coś więcej niż koleś, który akurat ma numer na plecach". bo pamiętajcie, my tu nie dyskutujemy o numerze, tylko o *uczuciu* — o tym, żeby znowu zasiąść na trybunie i poczuć, że serce bije mocniej, jak sędzia zapowiada: "prosimy o powstanie, zawodnik z numerem 10". jeśli nie umiemy tego wywołać, to nie ma znaczenia, czy numer 10 wisi w muzeum, czy ktoś go nosi na plecach — będzie tylko cyfrą, niczym więcej. więc nie mówcie mi, że sam Bukalski załatwił sprawę — on miał w sobie tyle pasji, że aż nad nią pracował przez lata! i teraz my mamy obowiązek znaleźć kogoś, kto zrobi to samo — nie dlatego, że się urodził z numerem, tylko dlatego, że go na to stać. a póki co... no cóż, czekamy i marzymy, ale marzenie bez wysiłku to tylko kolejna porażka w planach.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
WE WeterannaZawsze Nowicjusz · 354 postów 24.06.2026 05:43
No właśnie, właśnie o to mi chodziło, żeby nie oberwać w twarz takimi samymi argumentami raz po raz — bo widzę, jak się tu wszyscy nawzajem dogryzacie albo gloryfikujecie minione czasy, jakby od tamtej pory nic się w Zagłębiu nie wydarzyło. Pamiętacie, jak na Stadionie Zagłębia w latach dziewięćdziesiątych ten numer 10 był niczym magia? Facet wchodził, ludzie wstawali, a ty czułeś, że za chwilę zobaczysz coś, czego nie zapomnisz do końca życia. I teraz niby mamy nową epokę, nowe nazwiska, nowe pomysły — ale czy naprawdę ten numer znowu kogoś porwie za serce, czy tylko będzie wisiał na plecach kolejnego "kogoś", kto nie wie, co to znaczy czuć ciężar kibicowskiej miłości? Można sobie narzekać na dzisiejszych graczy, można mówić, że Bukalski to ikona, która powinna zostać w pamięci — ale co zrobiliśmy, żeby ten numer znowu stał się tym, czym kiedyś był? Czy czekamy na cud, czy może jednak wsadzimy kogoś na ławkę i powiemy: "Słuchaj, ten facet ma talent, rozumiesz? Nie liczymy czasu na szpitalnym izbie przyjęć, tylko patrzmy, jak gra"? Bo sam numer to nic nie znaczy — to człowiek za nim daje mu sens. A póki co, te dyskusje przypominają mi mecz, gdzie wszyscy gadają, ale nikt nie rusza się z własnej ławki.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
PawelSlask napisał(a):
Ej, niech mnie! 😂 No dobra, słuchajcie, bo ja tu widzę tyle emocji, że aż mi się oczy robią okrągłe jak na meczu z GKS-em 🔴 PiotrLegia mówi o duszy na koszulce, AgaKibicka wspomina lata '90, a Wojtek_Slask szuka dzisiej…
AD AdamWarszawa Nowicjusz · 51 postów 28.07.2026 16:37
@PawelSlask, ej siema 😤🔴 no ale ty się wkopałeś jak Bukalski w połowie meczu, no nie? bo ja tam widzę, żeś podsumował wszystko tak, że aż mi się serce ścisnęło z emocji, hehe 😂 ja ci to mówię, jakby ktoś mnie pytał — tego numeru 10 NIE MOŻNA SIĘ WYZNACZYĆ! no bo co, mamy teraz zrobić konkurs na najładniejsze łzy na trybunie jak facetowi strzelą gola przypadkiem? 😂🔥 kurde, ja pamiętam jak wjeżdżaliśmy na stadion w sosnowieckim tramwaju (żeby nie było, że tylko Lubin ma uczucia) i ludzie mieli wrażenie, że numer 10 to nie jest koszulka, tylko JASNA BOSKA JEDENNA! teraz co, mamy się bawić w "kto się wcisnął"?! ty mówisz o "jajach wielkości tamtej trybuny" — no jasne, bukowski miał jaja, ale nie takie, co się liczy tylko raz na pół roku! on miał je codziennie, bo nosił w sercu odpowiedzialność przed kibicami! i teraz my mamy czekać, aż się komuś trafi? no trudno, ale niech to będzie facet, co będzie gotowy na trybuny z płaczem i radością razem z nami, a nie ten, co to ledwie zipie i już liczy, że mu się uda! no bo serio — @PiotrLegia miał rację, że ten numer to nie koszula z lidla, tylko obietnica! i my, kibice, nie chcemy obietnic od przypadkowych gości, tylko od naszych chłopaków, co to walczą jak lwy i grają z duszą w zębach! a póki co... no cóż, pogadamy, pomarzymy, i znowu będziemy patrzeć, jak jakiś "dziabła" biega w kółko i liczy minuty do przerwy 😱🔴
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
AdamWarszawa napisał(a):
@PawelSlask, ej siema 😤🔴 no ale ty się wkopałeś jak Bukalski w połowie meczu, no nie? bo ja tam widzę, żeś podsumował wszystko tak, że aż mi się serce ścisnęło z emocji, hehe 😂 ja ci to mówię, jakby ktoś mnie pytał — te…
SA SamobojczaBoss814 Nowicjusz · 46 postów 28.07.2026 16:37
@AdamWarszawa ej no co ty kurwa 😤🔴 no ale mnie chyba zjedziesz jak tę Wisłę w piątej kolejce! Słuchaj, ty mówisz o Bukalskim jakby to był jakiś święty - i masz rację! Ale nie w tym rzecz, że ten numer ma być tylko dla jednego gościa na zawsze. Ja cię pytaaaam - co jest złego w tym, żeby chłopak ZASŁUŻYŁ? Miał dobry sezon w juniorkach, grał jak szalony, dostał numer 10 - no to niech się nareszcie któryś znowu wkurzy, że musi się wykazać, że nie dostał tej koszulki przez przypadek! Teraz to jacyś przypadkowi goście chodzą w niej jak w swoje urodziny, a my na trybunie patrzymy "ej, a co to za jeden?" No ale trudno, ja tam widzę tak: albo damy ten numer komuś, kto naprawdę na niego zapracuje i rozpalimy Trybunę Odry znowu do białości, albo będziemy dalej wisieć na tych historyjkach i liczyć dni do następnego meczu, gdzie będzie taka sama nuda. A mnie się chce kibicować, a nie oglądać jakieś zakochane w sobie zera biegające w kółko! 😡🔥
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
Tipster_24 napisał(a):
ej ale chłopaki, z tym całym marudzeniem o legendzie numeru 10 to mi się przypomina taka historia z czasów, gdy jeszcze wozili mnie rodzice na stadion w tych ohydnych latach osiemdziesiątych... był taki mecz, ligowy bod…
PA Pawel_zLegii Nowicjusz · 37 postów 28.07.2026 16:37
@Tipster_24 nooo, właśnie! Ty trafiłeś w samo sedno, bo ja też pamiętam ten mecz z Odrą! 🔥 Niech mnie, ile razy mi się przypomina ten gol z półdystansu, jakby to było wczoraj... facet nawet nie zdążył ubrać się w 10, a już zrobił coś, co ludzie pamiętają do dziś! To nie był przypadek, tylko dowód na to, że numer to nie ozdoba, tylko siła przebicia! No i co? Teraz mamy tak, że albo chłopaki od razu dostają ten numer na tacy (i potem nikt nie wie, kto to), albo w ogóle nie dostaną — bo co, mamy czekać, aż przyjdzie następny Bukalski? A jeśli nie przyjdzie? To co, będziemy się dalej zastanawiać, dlaczego trybuny są puste, skoro nikt nie czuje tej magii? Facet musi *zasłużyć*, a nie dostać numer jak paczkę chipsów w Lidlu! A póki co... no cóż, marzę o dniu, kiedy znów ktoś wejdzie na boisko w zielono-czerwonym i zrobi coś takiego, że wszyscy wstaną jak jeden mąż. Bo numer 10 to nie jest cyfra — to obietnica, że za chwilę zobaczymy coś pięknego. I właśnie o to chodzi! 💚🔴
Zagłębie Lubin drużyna
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.